Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Co robia w ateizmie wyniki badan naukowych
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 10, 11, 12  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauka a światopogląd
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Czw 1:44, 02 Mar 2006    Temat postu: Re: Co robia w ateizmie wyniki badan naukowych

Cytat:
Czemu rzekomo sprawdzałeś kiedyś? ;P



Poniewaz nie ma dowodow ,ze proroctwa nie zostaly spisane po wydarzeniach jakie w sobie zapowiadaja


Cytat:
To akurat racja, a raczej główny oręż sceptycznego spojrzenia.
Większość spełnionych proroctw zawartych w Biblii spełniła się przed II wiekiem p.n.e.
W tego wieku pochodzi Septuaginta zawierajaca księgi ST oraz manuskrypty z nad morza Martwego.
Ale podane przeze mnie przykłady g'woli scisłości zostały dobrane tak by nie było tego problemu.


A to dlaczego nie ma problemu..pocieszaj sie dalej.




Cytat:
Albo Daniel prorokował że po przyjściu Mesjasza Jerozolima zostanie zburzona wraz z świątynią i tak się stało w 70r.



Gdzie Daniel o tym prorokowal. On tylko napisal o ohydzie spustoszenia i mozna to przypasowac do wszystkiego.


Cytat:
Nie, właściwie nie. Dosłownie napisał :
"Pomazaniec zostanie zgładzony i nie będzie dla niego... Miasto zaś i świątynia zginie wraz z wodzem, który nadejdzie."


Doslownie napisal tak-

Dn 9:26 A po sześćdziesięciu dwóch tygodniach Pomazaniec będzie zabity i nie będzie go; lud księcia, który wkroczy, zniszczy miasto i świątynię, potem nadejdzie jego koniec w powodzi i aż do końca będzie wojna i postanowione spustoszenie.

Powodzi zadnej nie bylo, proroctwo do luftu. Poza tym,jak wspomnialem, uczniowie mogli dopasowac owo proroctwo do wydarzen. Jerozolima byla tak cyklicznie burzona i odbudowywana-czego Daniel byl osobiscie swiadkiem-ze nie bylo problemu z wyprodukowaniem takiego proroctwa. Poza tym nie znaleziono starszych manuskryptow Ksiegi Daniela-przynajmniej ja nic o tym nie wiem, niz odpisy pochodzace z naszej ery, wiec mozna tam bylo duzo namataczyc.



Cytat:
Tak Apostołowie tak uważali i oddawali za to życie.



I to ma byc dowod na to ,ze Jezus chodzil po wodzie i przechodzil przez sciany :D :D :D . Ludzie za blachostki oddaja zycie. Wspolczesni muzulmanie nigdy nie widzieli Mahometa, a wysadzaja sie w sklepach bombami w jego imie...


Cytat:
Gdzie ja napisałem że to ma być dowód?


Nigdzie doslownie, ale -jak ponizej-caly czas probujesz sie tym watkiem wspierac.

Cytat:
Muzułmanie oddaja życie w imie pewnej ideologii. Nie grzeszą rozumem.


Tak samo jak i wy.


Cytat:
A apostołowie zostawili świadectwo które zaskakuje w jakiś sposób oryginalnością niedostępną dla wymysłów fanatyków i religijnych bajek.
Piotr przemawia do Żydów "Mężowie izraelscy, słuchajcie tego, co mówię: Jezusa Nazarejczyka, Męża, którego posłannictwo Bóg potwierdził wam niezwykłymi czynami, cudami i znakami, jakich Bóg przez Niego dokonał wśród was, o czym sami wiecie..."
Potem napisze im w liście by byli gotowi każdemu uzasadnić nadzieje która w nich jest.
Paweł w stosunku do władcy mówi " Zna te sprawy król, do którego śmiało mówię. Jestem przekonany, że nic z nich nie jest mu obce. Nie działo się to bowiem w jakimś zapadłym kącie."
Mateusz w opisie zmartwychwstania umieści słowa "a niektórzy powątpiewali" zupełnie niewiadomo komu potrzebne i na co, ale jasne jeśli uznać że zawierały emocje jakie towarzyszyły świadkom.


Cytat:
Ktoś kiedyś nazwał to wiarą rozumu. Nie twierdzę że jest to prawda ale zwykły wymysł nie tak wygląda.



Papier przyjmie wszystko...


Wiec jak widzisz sam sie ugotowales. Twoje wyznaczniki paranormalnosci jak ulal pasuja do postulowanego Boga.

Cytat:
W każdym poście się powtarzasz i wklejasz kawałek poprzedniego postu. Nie wiem czy to jakis trik nerwowy czy coś ale kiedyś to poskładam i zamieszczę w wątku "sfińskie dowcipy" :D
Bo naprawdę zabawne.


Ani mnie to ziebi ,ani parzy....

Cytat:
No własnie maynard jak to jest nie możesz Boga stestować?



Jak i w przypadku krasnoludkow. Dlatego w nauce nikt nie traktuje powaznie idei Boga Kreatora. Idea ta jest niefalsyfikowalna, a wiec nienaukowa.

Cytat:
Oczywiscie że jest nienaukowa od kilku postów to powtarzam. Kwestia Kreatora wykracza poza granice nauki.
Rzecz w tym ze podobnie niefalsyfikowalny jest naturalizm


Naduzycie przez brak precyzji. Co masz konkretnie na mysli piszac: naturalizm jest niefalsyfikowalny. Np. STE, ktora niewatpliwie jest teoria naturalistyczna jest testowalna i falsyfikowalna. Natomiast nauka nie zajmuje sie udawadnianiem nieistnienia Boga. Dokladnie jak w przypadku krasnoludkow, czy dobrych wrozek. Zrozum jedno: Twoje wnioski dotyczace Kreatora sa czysto sofistyczne i opieraja sie o slepa wiare. Natomiast zalozenia i fakty dotyczace roznych dziedzin naturalizmu naleza do nauk empirycznych.


Cytat:
Raz że nigdy nie przeszkodzi to teizmowi w stylu "teizmu ewolucyjnego" albo Wuizmu skoro już jestesmy na takim forum


To fakt szarlatanerii nic nie przeszkodzi. Moze bys tak sprecyzowal co to teizm ewolucyjny i na jakich konkretnie zalozeniach sie opiera. Uwazasz ,ze Kreator paluchem pokazywal w jakim miejscu lancucha DNA ma sie pojawic dostosowawcza mutacja. A co wowczas ze zlymi mutacjami, czy uwazasz,ze Kreator pokazuje palcem gdzie ma nastapic taki letalny blad podczas replikacji DNA. No OK, wiec z tego wynika,ze Kreator to zlosliwa Kreatura, ktora tworzy buble i nowotwory. :D . Zwlaszcza, ze tych zlych mutacji jest przytlaczajaca wiekszosc. Jak to powiedzial Dawkins: wiecej jest sposobow na umieranie niz przezywanie.
:D

Cytat:
to dwa nie przeszkodzi to nawet teizmowi który zakłada projekt w przyrodzie ,


No oczywiscie teorii Nieinteligentnego Projektanta nigdy nie przeszkodzi. Sam zostane zwolennikiem takiej koncepcji. :D :D :D


Cytat:
przykładowo astrofizyka posługuje się jak najbardziej naukowym opisem praw i stałych co nie przeszkadza w sformułowaniu tzw. "zasady antropicznej" odkrytej w ciagu ostatnich 30 lat która jest bardzo przychylna dla teizmu bowiem przypadkowe ustawienie stałych fizycznych koniecznych dla ewolucji swiata umożliwiajacej powstanie życia opartego na białku takich jak w naszym Wszechświecie posiada


Zasada antropiczna niczego nie dowodzi. Dyskutowalismy o tym tutaj-

[link widoczny dla zalogowanych]

Mozna sobie wyobrazic wiele zjawisk omijajacych tyranie zasady antropicznej.


Cytat:
prawdopodobieństwo 10 do potęgi bodajże 240 czyli absurdalnie małe.


Mozna wiedziec jak to policzyles...

pzdr.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Czw 1:57, 02 Mar 2006    Temat postu:

Jak zwykle pieprzysz trzy po trzy. Apostol Pawel nie znal Jezusa.


Cytat:
Ale znał osobiscie tych apostołów od których przejął chrześcijańskie przesłanie.
" ...zmartwychwstał trzeciego dnia, zgodnie z Pismem; i że ukazał się Kefasowi, a potem Dwunastu, później zjawił się więcej niż pięciuset braciom równocześnie; większość z nich żyje dotąd, niektórzy zaś pomarli. Potem ukazał się Jakubowi, później wszystkim apostołom. W końcu, już po wszystkich, ukazał się także i mnie jako poronionemu płodowi."


No ja wiem co sie niby wydarzylo w drodze do Damaszku, ale co to zmienia. Kazdy sobie moze powiedziec ,ze mu sie Jezus ukazal. Dzisiaj tez jest wielu takich zaszczyconych przez jezusy, matki boze i rozne inne takie...Pawel nie znal osobiscie Jezusa i to jest fakt. A to ze ktos mogl sobie nawymyslac i nawypisywac ,ze go widzial z zaswiatow to juz inna broszka.



Cytat:
Brzmi to mnie więcej tak , wiekszość z tych braci żyje , skoro mi nie wierzycie to ich spytajcie!


No ja wiem jak to brzmi,ale co z tego: papier przyjmie wszystko...

Stary i przestan sie powolywac na mity zeby mnie przekonac. Ja te wszystkie bajeczki znam na pamiec. Bylem wychowywany w ortodoksyjnej rodzinie katolickiej i mialem zadanie uczyc sie wersow biblijnych na pamiec. Stosujesz oklepane chwyty. Jak Cie czytam mam wrazenie jakbys przepisywal ze Straznic. Czyz nie mialem racji, ze naukowcy swietoksiegowi dla poparcia postulatu istnienia Boga jako narzedzia naukowej argumentacji uzywaja swietych ksiag.

pzdr.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3051
Przeczytał: 56 tematów


PostWysłany: Czw 10:14, 02 Mar 2006    Temat postu:

Maynard, dzięki za słowa uznania. W drugiej kwestii: przykro mi, będziesz musiał sam skorzystać z Google, tak samo jak i ja musiałbym to zrobic, by odszukać rozmowy z Pawłem Porębą.

Oless, nie zgadzam się z tobą. Na przykład chrześcijanie treść Biblii tłumaczą Bogiem, tymczasem nie ma takiej potrzeby, rzekome proroctwa, cuda, fakt wiary w Jahwe, fakt powstania Biblii - wszystko to można wytłumaczyć naturalistycznie, teiści tego nie robią, to jest oczywiste. Tak samo sprawa ma się z uznawanymi cudami, proroctwami itp.

Druga sprawa. Teiści oczywiście mają odpowiedź na przyczynę praw natury. To wynika chociazby z tego, że wierza, że stwórcą wszechrzeczy jest Bóg. Prawa natury są takie, a nie inne, żebyśmy mogli istnieć. Bóg celowo stworzył taki świat. Taka jest odpowiedź teistów i wielokrotnie się z nią spotkałem.

(Żeby nie było nieporozumień: Nie twierdzę, że nauka daje odpowiedź na wszystko. Twierdzę tylko, że tam, gdzie są wyjaśnienia naturalistyczne, teiści jako wyjaśniacza wsadzają Boga.)

anbo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3051
Przeczytał: 56 tematów


PostWysłany: Czw 10:25, 02 Mar 2006    Temat postu:

Jeszcze jedno. Wydawałoby się, że w takiej kwestii jak wiara wuja-zbója nauka nie ma nic do roboty, wszak wuj nie powołuje się na obserwacje zmyslowe, czyli obszar działań nauki. Ale sam wuj jest obszarem działań nauki. Psychologia zajmuje się tłumczeniem słyszenia Boga, czucia go wewnętrznymi zmysłami itp.

Nauka oczywiście cudami się zajmuje. Zdarzenia, które wielu ludzi uważa za cuda, tłumaczy naukowo. Cuda są obserwowalne, więc nauka jak najbardziej - o ile na to pozwalają wydarzenia - może je badać. Nie bez powodu cudów dawniej było od cholery, a ostatnio jakby Bóg odpoczywał.

anbo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3051
Przeczytał: 56 tematów


PostWysłany: Czw 10:43, 02 Mar 2006    Temat postu:

Levis, właśnie zarzuciłeś nauce regressus ad infinitum i idem per idem. Ciekawe jak to się dzieje, że pomimo tych błędów w metodologii, nauka ma takie osiągnięcia w badaniu świata, w którym żyjemy. A może żarowki świecą aureolą świętych?

Prawda w nauce nie jest udowodniona. Nie obalono jakiegoś twierdzenia (z którym mozna to zrobić), dlatego uważa się to w nauce za prawdę.

anbo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3051
Przeczytał: 56 tematów


PostWysłany: Czw 10:46, 02 Mar 2006    Temat postu:

Levis, ponieważ nie odpowiedziałeś na mój wczesniejszy post, powtórzę go teraz: proponujesz, bym z błędnego koła, które mi zarzucasz, wyszedł Bogiem, bo z innego doznania niż zmysłowe? Ale ja ci mówię, że tu nie mamy do czynienia z innymi doznaniami, tylko z postulowaniem istnienia bytu Bóg w celu zinterpretowania danych zmysłowych. Nie widzę takiej potrzeby, bo bez tego bytu można uzasadnić obserwację, która spowodowała postulowanie Boga (Bóg bytem nadmiarowym). Ale: jak uzasadnisz zasadnośc wyjaśnienia Bogiem, do czego się odwołasz?

Najkrócej mówiąc błąd błędnego koła polega na uzasadnianiu przesłanki wnioskiem. Możesz wskazac w moim rozumowaniu coś takiego? Obawiam się, że nasze ograniczenia poznawcze nazywasz błędnym kołem.

anbo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
levis




Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 1066
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 14:19, 02 Mar 2006    Temat postu:

anbo napisał:
Levis, właśnie zarzuciłeś nauce regressus ad infinitum i idem per idem. Ciekawe jak to się dzieje, że pomimo tych błędów w metodologii, nauka ma takie osiągnięcia w badaniu świata, w którym żyjemy. A może żarowki świecą aureolą świętych?


Nie zarzucam tych błędów nauce tylko ludziom takim jak ty, pragnącym wyciągać na jej podstawie wnioski metafizycznie np. o istnieniu materii.
Jest skuteczna bo jest użytecznym narzędziem badania związków zachodzących między zjawiskami odbieranymi zmysłowo.

Cytat:
Prawda w nauce nie jest udowodniona. Nie obalono jakiegoś twierdzenia (z którym mozna to zrobić), dlatego uważa się to w nauce za prawdę.


Tak ale tak rozumiana prawda nie jest tożsama z prawdą w sensie absolutnym. Jest to tylko hipoteza.

Cytat:
Levis, ponieważ nie odpowiedziałeś na mój wczesniejszy post, powtórzę go teraz: proponujesz, bym z błędnego koła, które mi zarzucasz, wyszedł Bogiem, bo z innego doznania niż zmysłowe? Ale ja ci mówię, że tu nie mamy do czynienia z innymi doznaniami, tylko z postulowaniem istnienia bytu Bóg w celu zinterpretowania danych zmysłowych. Nie widzę takiej potrzeby, bo bez tego bytu można uzasadnić obserwację, która spowodowała postulowanie Boga (Bóg bytem nadmiarowym). Ale: jak uzasadnisz zasadnośc wyjaśnienia Bogiem, do czego się odwołasz?


Najpierw określ jeszcze raz co miałbym uzasadniać Bogiem. Jeżeli chodzi o prawdziwość obserwacji zmysłowych rzeczywiście jesteś jako ateista w gorszej sytuacji bo zmysły ludzkie są niedoskonałe, przykładów na to jest masa, więc jeśli chciałbyś uznać je za źródło niezawodnej wiedzy musiałbyś uznać, że niezawodne organy zmysłów powstały drogą przypadkowych mutacji genomu. Prawdopodobieństwo żadne. Teista może (acz nie musi, nie ma to dla wiary większego znaczenia) się powołać na Boga, który dał mu sprawne zmysły w celu panowania nad przyrodą.

Poza tym wyjaśnienie naturalistyczne nie jest najprostsze, ponieważ wymaga przyjęcia istnienia bytu, którego istnienia nie da się udowodnić-materii. Wyjaśnienie teistyczne może przyjąć postać Berkeley'owskiego solipsyzmu, gdzie postuluje się istnienie jedynie świadomości, której jedynym możliwym źródłem jest Bóg.

W końcu brzytwa Ockhama sama w sobie była wielokrotnie kwestionowana. To tylko koncepcja heurystyczna nauk przyrodniczych więc nie rozumiem dlaczego traktuje się ją jak dogmat w środowiskach ateistycznych.
1) Mówienie, że najprostsze wyjaśnienie jest prawdziwe zakłada arbitralnie narzucony obraz przyrody. Nie znajduje to potwierdzenia w wielu przypadkach, których nie chce mi się obecnie wymieniać.
2) Trzeba wiedzieć, co obciąć. Nie da się tego jednogłośnie ustalić, więc taka decyzja jest efektem wcześniejszych arbitralnych założeń.


[/quote]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
levis




Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 1066
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 14:26, 02 Mar 2006    Temat postu:

Zastanów się, kto próbuje tłumaczyć swiat i doznania zmysłowe Bogiem. To bardzo subiektywna kwestia. Ja np. uznaje, że nauka nie jest w stanie odpowiedzieć w sposób pewny na wiele pytań, a na niektóre w żaden sposób. Przyjmuję natomiast wiarę w Boga bez dowodów. Nie potrzebuję ich-taka jest natura wiary. Tak jak Twoja wiara w istnienie materii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
levis




Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 1066
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 14:28, 02 Mar 2006    Temat postu:

Prawdziwe jest to co jest sprawdzone. Ty natomiast przyjmujesz prawdziwość swoich doznań zmysłowych (tłumaczysz je naturalistycznie). Jak to sprawdzasz? Doznaniami zmysłowymi. - Twoje błędne koło.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2135
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:35, 02 Mar 2006    Temat postu: Re: Co robia w ateizmie wyniki badan naukowych

maynard napisał:

Cytat:
To akurat racja, a raczej główny oręż sceptycznego spojrzenia.
Większość spełnionych proroctw zawartych w Biblii spełniła się przed II wiekiem p.n.e.
W tego wieku pochodzi Septuaginta zawierajaca księgi ST oraz manuskrypty z nad morza Martwego.
Ale podane przeze mnie przykłady g'woli scisłości zostały dobrane tak by nie było tego problemu.

A to dlaczego nie ma problemu..pocieszaj sie dalej.

To ty się pocieszaj nie wiadomo czym.
Nie ma problemu bo spełniły się po spisaniu.
Generalnie napisałem że proroctwa to nie jest jakiś niepodważalny argument.
maynard napisał:

Doslownie napisal tak-
Dn 9:26 A po sześćdziesięciu dwóch tygodniach Pomazaniec będzie zabity i nie będzie go; lud księcia, który wkroczy, zniszczy miasto i świątynię, potem nadejdzie jego koniec w powodzi i aż do końca będzie wojna i postanowione spustoszenie.
Powodzi zadnej nie bylo, proroctwo do luftu. Poza tym,jak wspomnialem, uczniowie mogli dopasowac owo proroctwo do wydarzen. Jerozolima byla tak cyklicznie burzona i odbudowywana-czego Daniel byl osobiscie swiadkiem-ze nie bylo problemu z wyprodukowaniem takiego proroctwa. Poza tym nie znaleziono starszych manuskryptow Ksiegi Daniela-przynajmniej ja nic o tym nie wiem, niz odpisy pochodzace z naszej ery, wiec mozna tam bylo duzo namataczyc.

Powódź to przecież babilońskia przenośnia dotyczaca zamieszek wojennych , dlatego następne słowa brzmią "i aż do końca będzie wojna".
Znowu też mieszasz do tego uczniów Jezusa którzy absolutnie niebyliby w stanie pozamieniać wszystkich manuskryptów z księgą Daniela. Absurd.
Jerozolima była burzona w historii ... dwa razy. Właśnie w czasach babilońskich i w I wieku. Nie wiem gdzie ty ubzdurałeś sobie cykliczność.
Odkryto fragmenty księgi Daniela nad Morzem Martwym czyli kwestia namataczenia wymaga sporej wyobraźni biorąc pod uwagę jeszcze Septuagintę która również zawierała księgę Daniela a powstała p.n.e.

Co do samego proroctwa to oczywiście posiada ono swoje plusy i minusy.
Niektórzy wskazują że 62 tygodnie pozwalają na obliczenie lat działalności Jezusa ale widać tzeż że ostatnie 7 tygodni właściwie nie da się nigdzie dopasować. Apologeci tłumaczą sobie że następuje tu odskocznia i wypełni się to w czasach ostatecznych.

Cytat:
Wiec jak widzisz sam sie ugotowales. Twoje wyznaczniki paranormalnosci jak ulal pasuja do postulowanego Boga.

Jeszcze raz cierpliwie powtrzam. Słowo paranormalność stosuje się do zdolności ludzi a te są testowalne.
Słowo nadnaturalność odnosi się do Boga z definicji.
Cytat:
Cytat:
Oczywiscie że jest nienaukowa od kilku postów to powtarzam. Kwestia Kreatora wykracza poza granice nauki.
Rzecz w tym ze podobnie niefalsyfikowalny jest naturalizm

Naduzycie przez brak precyzji. Co masz konkretnie na mysli piszac: naturalizm jest niefalsyfikowalny. Np. STE, ktora niewatpliwie jest teoria naturalistyczna jest testowalna i falsyfikowalna. Natomiast nauka nie zajmuje sie udawadnianiem nieistnienia Boga. Dokladnie jak w przypadku krasnoludkow, czy dobrych wrozek. Zrozum jedno: Twoje wnioski dotyczace Kreatora sa czysto sofistyczne i opieraja sie o slepa wiare. Natomiast zalozenia i fakty dotyczace roznych dziedzin naturalizmu naleza do nauk empirycznych.

Po pierwsze skąd ty wiesz że ja mam jakieś wnioski na temat kreatora? skąd wiesz że opieram je na ślepej wierze? Jeszcze niczego w tym temacie nie napisałem a ty już sobie znowu szufladkujesz zgodnie w własnymi ułożonymi poglądami.

Po drugie teorie naukowe są oczywiście weryfikowalne naukowo bo na tym polega nauka. Na weryfikacji. Wszystko co jest nieweryfikowalne metodą naukową do niej nie należy.
Naturalizm w waszym rozumieniu , czyli przekonanie że świat istnieje sam z siebie jest nieweryfikowalne a więc jest nienaukowe. Jest zbędną hipotezą.

Wszystko co może zrobić nauka to pozbierać pewne obserwacje świata zmysłowego i poukładać w prawa natury. Ale nie wypowiada się w temacie dlaczego prawa natury są takie a nie inne. Nie odpowiada na pytanie Dlaczego jest raczej coś niż nic.
Korzystając z obrazu Hawkinga nawet jeśli odkryjemy Teorię Wszystkiego jedyne co otrzymamy to suche równania.
"„…nawet jeśli znajdziemy jedną teorię opisującą jednocześnie mechanikę kwantową oraz grawitację, otrzymamy układ zasad fizyki i równań. Pozostanie wtedy w dalszym ciągu otwarte pytanie co lub kto 'ożywia' te równania powodując że opisują one prawdziwy, realny świat. "

Po prostu nauka ma swoje granice.
A wy wciąż w myśleniu tkwicie w XIX wiecznej przebrzmiałej filozofii scjentyzmu , nieaktualnej już od czasów Poppera.

Cytat:
Cytat:
Raz że nigdy nie przeszkodzi to teizmowi w stylu "teizmu ewolucyjnego" albo Wuizmu skoro już jestesmy na takim forum

To fakt szarlatanerii nic nie przeszkodzi. Moze bys tak sprecyzowal co to teizm ewolucyjny i na jakich konkretnie zalozeniach sie opiera. Uwazasz ,ze Kreator paluchem pokazywal w jakim miejscu lancucha DNA ma sie pojawic dostosowawcza mutacja. A co wowczas ze zlymi mutacjami, czy uwazasz,ze Kreator pokazuje palcem gdzie ma nastapic taki letalny blad podczas replikacji DNA. No OK, wiec z tego wynika,ze Kreator to zlosliwa Kreatura, ktora tworzy buble i nowotwory. :D . Zwlaszcza, ze tych zlych mutacji jest przytlaczajaca wiekszosc. Jak to powiedzial Dawkins: wiecej jest sposobow na umieranie niz przezywanie.

Nie tyle ja tak uważam co takim poglądem jest teizm ewolucyjny.
Po pierwsze Bóg mógł tylko być inspiratorem odpowiednich praw umozliwiających ewolucję wszechświata takiego w którym możliwy był spontaniczny rozwój życia, co najwyżej pilnując by jego efektem końcowym był organizm zdolny do przyjęcia pełnej dojrzałości intelektualnej, emocjonalnej i duchowej.

Poza tym istnienie nowotworów lub ogólnie chorób,starzenie się,istnienie pasożytów itd.. nie jest sprzeczne z chrześcijaństwem jako takim.
Wg filozofii Biblii cała natura pogrążona jest w znikomości:
"Stworzenie bowiem zostało poddane marności - nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał - w nadziei, że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia. Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując - odkupienia naszego ciała."

Pełne zaspokojenie na tym świecie jest z góry niemożliwe bo sensem naszego życia jest dążenie do przyszłego świata. Wolnego od nieuniknionej entropii rozkładającej nasz Wszechświat jak raz nakręcony zegarek. Dlatego obraz tego świata choć budzi podziw i zachwyt ma jednocześnie budzić moralny niepokój.

Cytat:
Cytat:
to dwa nie przeszkodzi to nawet teizmowi który zakłada projekt w przyrodzie ,

Cytat:
przykładowo astrofizyka posługuje się jak najbardziej naukowym opisem praw i stałych co nie przeszkadza w sformułowaniu tzw. "zasady antropicznej" odkrytej w ciagu ostatnich 30 lat która jest bardzo przychylna dla teizmu bowiem przypadkowe ustawienie stałych fizycznych koniecznych dla ewolucji swiata umożliwiajacej powstanie życia opartego na białku takich jak w naszym Wszechświecie posiada

Zasada antropiczna niczego nie dowodzi.
Mozna sobie wyobrazic wiele zjawisk omijajacych tyranie zasady antropicznej.

Pewnie że niczego nie dowodzi w sensie dowodu naukowego.
Może być tylko wsparciem dla wierzącego teisty.
Natomiast oczywiście że istnieją sposoby na ominięcie zasady antropicznej. Przy odpowiedniej dozie wiary wszystko jest możliwe.
Ateiści tzw. silni czasem zaskakują wiarą większą od kreacjonistów :mrgreen:

Cytat:
Cytat:
prawdopodobieństwo 10 do potęgi bodajże 240 czyli absurdalnie małe.

Mozna wiedziec jak to policzyles...

Nie ja to policzyłem.
Naukowcy wzieli kiedyś na warsztat tego typu rozważania.
Nawet ateistyczni uczeni wiedzą o tym i nie zaprzeczają faktom:
"Autor tekstu: Jerzy Sikorski; Oryginał: [link widoczny dla zalogowanych]
Nauka nie mogła tak całkiem zignorować otrzymanego rezultatu. Jakoś należało się do tego ustosunkować. Próbowano oszacować czysto przypadkowego doboru takiego zestawu stałych fizycznych, który warunkuje znaną nam postać świata. Niezależnie od podejścia do tych oszacowań otrzymywano prawdopodobieństwo tak absurdalnie małe (rzędu 10-230) , że praktycznie nie nadające się do żadnych sensownych rozważań."
W całości tekstu są właśnie przykłady tego jak w miarę rozsądnie "omijać" ten wynik.

Zajrzyj też tutaj:
[link widoczny dla zalogowanych]

Tu masz podane konkretne przykłady dla takich obliczeń łącznie z podaniem na końcu referencji do odpowiednich numerów Science i Nature które opisują te zagadnienia. Nie wzięto pod uwagę wszystkich własności i osiągnięto wynik 10 do 99.
W nauce przy prawdopodobieństwie 10 do 50 już określa się coś jako nieprawdopodobne i niemożliwe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2135
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:47, 02 Mar 2006    Temat postu: Re: Co robia w ateizmie wyniki badan naukowych

Należy Ci się jeszcze mayrandzie odpowiedź na wcześniejszy post:
maynard napisał:

Cytat:
Można co najwyżej testować projekt w przyrodzie.

Mowisz o projektoidach, ktore powstaly w wyniku dzialania doboru naturalnego. Mowisz o projektancie co sie zowie slepy zegarmistrz.
A jak widzisz pomalowane zima okna, to od razu zakladasz istnienie dziadka mroza.. :D
A te nieinteligentne projekty, o ktorych pisalem w innym poscie, tez przypiszesz yntelegyntnemu projektantowi... :D :D :D

Nie ja mówię o projekcie nieślepy, inteligentny zegarmistrz. Mówię o poglądach tej części teistów a nie że nasza przyroda odpowiada temu opisowi.

Co do niedoskonałych projektów to sprawa jest o wiele bardziej skomplikowana bo raz że zawsze można wymyśleć projekt lepszy. Np zęby się ścierają? a mogły być ze stali.
Mamy dwie ręce i nogi? A moglibyśmy mieć jeszcze skrzydła itd..
a dwa że nazywanie oka bublem jest niepoważne , wszyscy wiemy że ogólnie działa bardzo dobrze i technicznie jeszcze długo nie stworzymy tak dobrej konstrukcji.
Kreacjoniści też bronią się sami , zajrzyj tutaj:
[link widoczny dla zalogowanych]
masz coś z drugiej strony barykady żebyś zauważył że obdarowanie człowieka okiem bezkręgowców spowodowałoby jeszcze większe problemy niz praktycznie niezauważalna ślepa plamka.

Cytat:
Cytat:
Jeśli chciałbyś uznać boga za paranormalnego to samo musiałbyś zrobić z naturalizmem. Wszakże on też wypowiada się o metafizyce i przyczynie Wszechświata. Bo przecież nie możesz naukowo wykazać że świat istnieje sam z siebie.

Co to znaczy sam z siebie.

A tyle że sam dla siebie jest przyczyną.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2135
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:01, 02 Mar 2006    Temat postu:

maynard napisał:

Cytat:
Brzmi to mnie więcej tak , wiekszość z tych braci żyje , skoro mi nie wierzycie to ich spytajcie!

No ja wiem jak to brzmi,ale co z tego: papier przyjmie wszystko...
Stary i przestan sie powolywac na mity zeby mnie przekonac. Ja te wszystkie bajeczki znam na pamiec. Bylem wychowywany w ortodoksyjnej rodzinie katolickiej i mialem zadanie uczyc sie wersow biblijnych na pamiec. Stosujesz oklepane chwyty. Jak Cie czytam mam wrazenie jakbys przepisywal ze Straznic. Czyz nie mialem racji, ze naukowcy swietoksiegowi dla poparcia postulatu istnienia Boga jako narzedzia naukowej argumentacji uzywaja swietych ksiag.
pzdr.

Młody bo ty wszystko traktujesz za poważnie. Pisałem że nie chcę Cię przekonywać. Ja tu tylko wyjasniam na czym opiera się wiara chrześcijan.

A w swojej fundamentalnej kwestii opiera się na zaufaniu wiarygodności świadectwa pewnych ludzi. Można ich świadectwo uważać za mit ale nie znaczy że każdy musi mieć właśnie takie zdanie i zgadzać się z twoim poglądem.
I niestety nie masz racji twierdząc że wierzący postulując istnienie obiektu Boga jako argumentu używają świętych pism. Istota argumentu polega na przekonaniu o prawdziwości historycznej tych pisam a nie na tym że ktoś tam kiedyś napisał że Bóg istnieje.

Luknij:
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2135
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:19, 02 Mar 2006    Temat postu:

anbo napisał:

Oless, nie zgadzam się z tobą. Na przykład chrześcijanie treść Biblii tłumaczą Bogiem, tymczasem nie ma takiej potrzeby, rzekome proroctwa, cuda, fakt wiary w Jahwe, fakt powstania Biblii - wszystko to można wytłumaczyć naturalistycznie, teiści tego nie robią, to jest oczywiste. Tak samo sprawa ma się z uznawanymi cudami, proroctwami itp.

Gdyby wszyscy się zgadzali to nie byłoby żadnych dyskusji.

Natomiast kwestia tego że nie ma potrzeby tłumaczyć Biblię Bogiem można odwrócić i stwierdzić że nie ma potrzeby tłumaczyć jej naturalistycznie (chociaż oczywiście jest to możliwe)

Teiści nie interpretują Biblii naturalistycznie w wyniku innego założenia ,
Ateiści nie interpretują Biblii teistycznie w wyniku innego założenia.

Zauważ że nawet takie sformułowania jakich użyłeś w stylu "rzekome proroctwa" już świadczą o pewnym założeniu. Zupełnie inaczej brzmiałoby nieprzekonujące proroctwa.

Podstawową solą w naszym oku jaką widzimy w waszej postawie jest to że wy już w samej metodologii stawiacie problem teizmu a tam akurat on nie istnieje. Metodologicznie ateizm nie jest lepszy od teizmu.
Teista i Ateista mogą uznawać te same fakty w nauce i tylko inaczej je interpretować.

Czy wierzysz że to Bóg oddał Jerycho wojskom Jozuego?
Naukowo jedyne co możemy zbadać to resztki miasta, jak upadło i kiedy.
Ale reszta wniosków będzie wynikiem światopoglądu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3051
Przeczytał: 56 tematów


PostWysłany: Czw 15:27, 02 Mar 2006    Temat postu:

Levis, napisałeś:
Cytat:
Nauki empiryczne opierają się jak sama nazwa wskazuje na obserwacji. Ktoś kto chce uzasadniać prawdziwość obserwacji obserwacją popada w regressus ad infinitum, bo i tak obserwacja wymaga potwierdzenia itd., oraz popełnia błąd logiczny klasy idem per idem - to samo przez to samo.
Napisałes więc o nauce. Może tego nie wiesz, ale tak jest.

O istnieniu materii nic tu nie pisałem. Możesz zacytowac moją wypowiedź, gdzie w sposób błędnokołowy (lub z innym błędem) i powołując się na wyniki badań naukowych dowodziłem istnienia materii? Bo zdaje się, że to mi zarzucasz.

Nauka jest skuteczna, bo pozwala badać prawdę o tym, jakie jest to, co bada, czyli jakie są prawa przyrody. Z faktu, że samolot leci, a nie spada, wynika, że słuszne są wnioski, które ten samolot pozwoliły zbudować. Bez tej prawdy (jakimi prawami rządzi się przyroda) nie byłoby skuteczności. Bo czego innego jest wynikiem?

Czy ja pisałem cokolwiek o prawdzie absolutnej? Czy sugerowałem na przykład, że ateista jest w posiadaniu prawdy absolutnej? Przypomniałem czym jest prawda w nauce, bo pisałeś o błędach, gdy ktoś uzasadnia prawdziwość obserwacji obserwacją, a to przeciez robi nauka.

Cytat:
Jeżeli chodzi o prawdziwość obserwacji zmysłowych rzeczywiście jesteś jako ateista w gorszej sytuacji bo zmysły ludzkie są niedoskonałe


Mam rozumieć, że zmysły teistów są doskonalsze, czy że są inaczej zbudowani i badają bardziej doskonałe narzędzia niż zmysły?

Nie wiem, czy zauwazyłes, że przykłady na niedoskonalośc zmyslow pochodza... z obserwacji zmysłowych.

Nigdzie nie pisałem o niezawodnej wiedzy. Zmysły pozwalają nam funkcjonowac w świecie przyrody w taki sposób, że się całkiem nieźle rozmnażamy i przekazujemy nastepnym pokoleniom genotyp, czyli także te zmysły. Potrafisz wyliczyć zerowe prawdopodobieństwo powstania zmysłów drogą doboru naturalnego? Chętnie to zobaczę. (Nie wiem, czy zauważyłeś, że takim stwierdzeniem postulujesz koniecznośc istnienia Boga.)

Możliwośc panowania nad przyrodą zawdzięczasz między innymi sprawności swoich zmysłów.

Wyjaśnianie naturalistyczne polega na wyjaśnianiu obywającym się bez postulowania istnienia bytów nadprzyrodzonych, bytów spoza świata zmysłow, czymkolwiek jest to, co dociera do nas zmysłami. Chyba nikt nie rości sobie pretensji do posiadania prawdy pewnej i udowodnionej w kwestii materii, ani nawet mozliwości udowodnienia jak jest. Faktem jednak jest, że różne rzeczy, które widzimy, widzimy. Dotykamy itd. Związki między tymi obserwowalnymi bytami można badać i - o czym mówię - do wyjaśniania tych związków nie trzeba postulować istnienia czegoś poza tymi obserwacjami zmysłowymi, co twierdzą ateiści i co robi nauka, a czego nie robią teiści, bo postulują istnienie bytu poza światem zmysłów, Boga.

Brzytwa Ockhama nie jest koncepcją, jest narzedziem metodologicznym, stosowanym także w nauce.

Kto tłumaczy świat Bogiem? Każdy wierzący w Boga. Ty tłumaczysz, gdy mówisz o zerowym prawdopodobieństwie powstania zmyslów w drodze ewolucji (w domyśle: bez ingerencji Kreatora).

Bez dowodów w sensie dowodów naukowych to może i przyjmujesz wiarę w Boga, ale przyjmujesz na pewno na podstawie czegoś. Wszak wierzysz w to, a nie w tamto, to ci się wydaje bardziej prawdopodobne, a ne tamto.

W kwestii błędnego koła. Jak sprawdzasz, czy doszedłeś na ulicę, którą wcześniej odszukałeś na mapie?


anbo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 19:00, 02 Mar 2006    Temat postu:

Cytat:
Jak zwykle pieprzysz trzy po trzy.

Chcesz od razu do więzienia czy zmienisz słownictwo?
Cytat:
Apostol Pawel nie znal Jezusa. Przytlaczajaca wiekszosc chrzescijan pierwszego wieku, ktorzy gineli na stosach, krzyzach i w paszczach lwow tez tylko o nim slyszela.

I co to ma za znaczenie? Ważne jest to, że ci którzy go znali oddali życie pewni faktu zmartwychwstania, a nie że byli lub będą też tacy którzy oddadzą życie nie znając faktów osobiście.

Przy okazji tu jest jeszcze opcja pośrednia - pierwsi chrześcijanie znali osobiście świadków zmartwychwstałego. Czyli ich wiara nie kwalifikuje się ani pod "opartą na faktach" ani pod "wiare w dogmat" - oni z jakichś przyczyn po prostu wierzyli świadkom.

(To też jest ciekawe - chrześcijaństwo wymagało poświęcenia, moralnego życia i wiązało się z prześladowaniami, odrzuceniem lub śmiercią. Jeśli było kłamstwem to dla Żydów było 100% bluźnierstwem a dla innych stratą czasu. Chrześcijaństwo miało też licznych wrogów - głównym był ortodoksyjny judaizm tamtych czasów. Pomimo tego nie ma żadnych świadectw przeczących wydarzeniom opisywanym przez NT (nazywających je bajką, mitem lub fikcją), są za to inne ich interpretacje >>Jezus jest przez Żydów przedstawiany jako czarownik i bluźnierca<<)
Cytat:
Poza tym jakie masz dowody, ze apostolowie zgineli smiercia meczenska. Nawet Biblia sie na ten temat jasno nie wypowiada
.
A czemu miała by się biblia wypowiadać? W końcu listy to oni pisali (mieli pisać pośmiertnie?), ewangelie to nie ich historia, a Dzieje zajmują się głównie Piotrem i Pawłem. Są różne źródła (w NT są liczne przykłady męczeństwa i prześladowań - listy uczą nawet jak reagować na prześladowania!), śmierć Jakuba potwierdza Flawiusz, Klemens śmierć Piotra i Pawła a śmierć innych apostołów późniejsze źródła chrześcijańskie. Z resztą to, że chrześcijanie byli gotowi oddawać życie też świadczy o tym, że robili to na wzór swoich przywódców - życia się tak łatwo nie oddaje, gdyby ich nauczyciele dali im powód do powątpiewania w prawdziwość ich przekazu to sprawa wyglądałaby zupełnie inaczej.
Cytat:
Jedyny lincz o jakim mowi , to chlosta wymierzona apostolom przez Sanhedryn i ukamienowanie Szczepana.

W tych samych Dziejach Apostolskich jest jeszcze wiele innych wydarzeń - Piotr zostaje uwięziony, Szaweł prześladuje i zabija chrześcijan, Herod Agryppa ścina Jakuba itp. Listy (np. Hebrajczyków, 1 Tesaloniczan, 1 Piotra) uczą chrześcijan reagować na prześladowania i tłumaczą jak je rozumieć. O prześladowaniach wspominają Tacyt, Swetoniusz, Pliniusz, Ojcowie apostolscy i następne pokolenia.
Cytat:
Reszta to wzmianki, bez zadnych konkretnych szczegolow.

Czym się różnią twoje (losowo jak mniemam) wybrane wzmianki od innych tekstów? Są świadectwa dłuższe i krótsze, bardziej i mniej obszerne - starczy że są i potwierdzają, że chrześcijanie byli prześladowani, zabijani i na wzór swojego mistrza i apostołów oddawali życie za wiare.
Cytat:
A o potwierdzeniu historycznym nawet nie ma co marzyc...

Nie wyjaśniłeś co masz na myśli przez potwierdzenia historyczne.
Jeśli chodzi ci o inne źródła to masz (np) Flawiusza, Tacyta, Swetoniusza i Pliniusza Młodszego.
Cytat:
Cytat:
Brzmi to mnie więcej tak , wiekszość z tych braci żyje , skoro mi nie wierzycie to ich spytajcie!

No ja wiem jak to brzmi,ale co z tego: papier przyjmie wszystko...

Myśl troszkę - Paweł pisze do wspólnoty, w której niektórzy kwestionują zmartwychwstanie że mogą o to spytać 500 braci, którzy widzieli zmartwychwstałego Jezusa, nie pisałby tak gdyby było to kłamstwem - wspólnota mogła to łatwo zweryfikować i autorytet Pawła ległby w gruzach nie mówiąc już o samej wspólnocie.
Cytat:
Stary i przestan sie powolywac na mity zeby mnie przekonac. Ja te wszystkie bajeczki znam na pamiec. Bylem wychowywany w ortodoksyjnej rodzinie katolickiej i mialem zadanie uczyc sie wersow biblijnych na pamiec.

Na pamięć to sie nauczyłeś powtarzać że to bajeczki - nie chce ci się tylko przyłożyć uczciwej miary do świadectwa o Jezusie.
Cytat:
I juz sie wjecej nie wcinaj mam na ciebie alergie...

Niezmiernie się przejąłem.
Oless napisał:
Swoją drogą dzięki za linki kóre kiedyś mi podałeś naprawdę były na poziomie

Moim zdaniem najlepsza strona w sieci jeśli chodzi o tą tematyke.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Czw 22:26, 02 Mar 2006    Temat postu: Mlody zawsze zdziwiony....

Apostol Pawel nie znal Jezusa. Przytlaczajaca wiekszosc chrzescijan pierwszego wieku, ktorzy gineli na stosach, krzyzach i w paszczach lwow tez tylko o nim slyszela.

Cytat:
I co to ma za znaczenie? Ważne jest to, że ci którzy go znali oddali życie pewni faktu zmartwychwstania, a nie że byli lub będą też tacy którzy oddadzą życie nie znając faktów osobiście.


To jest zaden argument. Muzulmainie oddaja zycie za Mahometa, ktorego nie znali, poniewaz maja wizje Raju. Chrzescijanie to samo. Ludzie oddawali zycie za inne niereligijne idee np. komunizm. Grzesiuk w Piec lat kacetu napisal, ze: najlatwiej,az do meczenskiej smierci, oboz koncentracyjny znosili najwytrwalej wlasnie ludzie powodowani ideologicznie. Wystarczy odpowiednia obrobka psychologiczna, dlugotrwala indoktrynacja i czlowiek jest zdolny oddac zycie nawet za chomika... Tym bardziej ci, ktorzy widzieli guru. Czasami potrafili ulec takiej zbiorowej psychozie, iz jakies zdarzenia interpretowali jako dzialanie ducha swietego. Sam bylem swiadkiem takich zjawisk, wystarczy pojsc na zebranie zielonoswiatkowcow, czy spotkanie W Odnowie W Duchu Swietym. Podam Ci tu przyklad. Jest wesele ludzie sa podpici. Jezusa uwaza sie za kogos wyjatkowego. Zydzi to fanatycy religijni ,latwo ulegajacy psychozie indukowanej. Zabraklo wina, gospodarz podaje stagwie po starym winie. Wlewa sie wode i podaje gosciom weselnym. Woda miesza sie z pozostalosciami starego wina. Ludzie kosztuja i jako pijani i zindukowani psychicznie sa przekonani,ze to lepsze wino niz poprzednie. Sam nalalem kiedys wody do butelki po wodce i podalem dwom pijanym osobnikom. Pili calowali sie i chwalili wodke :D .

[link widoczny dla zalogowanych]
Psychoza indukowana
Psychozy indukowane to zaburzenia psychiczne przejęte drogą sugestii od innej osoby. Mogą występować np.: u najbliższych osób chorego (żona, dzieci) lub też w większej grupie ludzi, np.: cała rodzina, sekta religijna.



Zachowania takie znakomicie tlumaczy Teoria Ewolucji i zadne wyjasnienie w Twoim stylu potrzebne tu nie jest. Wy po prostu gracie ludziom na uczuciach zamias argumentowac faktograficznie-

[link widoczny dla zalogowanych]
Samobójcze ataki terrorystyczne - które zresztą nie należą do typowego i powszechnego behawioru hominidów - podejmowane są zwykle przez osoby poddane długotrwałej obróbce psychicznej (lub niezrównoważone). Rodziny palestyńskich samobójców czy zamachowców al-Kaidy, podobnie jak niegdyś rodziny japońskich kamikadze, mogą liczyć na wsparcie finansowe, które przewyższa spodziewany dochód w nękanym bezrobociem obszarze okupowanym (a samobójstwo w zamyśle ma też doprowadzić do poprawy sytuacji krewnych przez zmiany polityczne), a więc akt terroru przekłada się (w zamyśle przynajmniej) na poprawę inclusive fitness. Samobójcy są zazwyczaj bezdzietni (a w przypadku czeczeńskiego ataku na moskiewski teatr wiele było kobiet, które utraciły rodziny, a więc ich fitness została zniweczona przez wrogów, przeciw którym następnie wystąpiły). W wielu przypadkach (poczynając od historycznych asasynów) gotowi na śmierć zamachowcy są poddawani psychomanipulacji, w wyniku której nabierają przekonania, że odbiorą odroczoną wypłatę (np. hurysy, a więc w walucie trafiającej w instynkt MF) pośmiertnie.


Cytat:
Przy okazji tu jest jeszcze opcja pośrednia - pierwsi chrześcijanie znali osobiście świadków zmartwychwstałego. Czyli ich wiara nie kwalifikuje się ani pod "opartą na faktach" ani pod "wiare w dogmat" - oni z jakichś przyczyn po prostu wierzyli świadkom.


Stary, skoro ci co go widzieli ulegli psychozie, to potrafili tez wprowadzic w taka psychoze zwerbowanych uczniow. Klimat temu sprzyjal. Fanatyzm religijny byl powszechny, jak w dzisiejszych ortodoksyjnych panstwach muzulmanskich. Panowala bieda, wyzysk i ucisk-co czynilo podatny grunt dla rozpowszechniania i zaszczepiania mitow o Rajach i Krolestwach Bozych.
Zwroc uwage ,ze chrzescijanscy uczniowie Jezusa wywodzili sie glownie z klas nizszych i niewyksztalconych. Z uciskanej biedoty. To samo obsewujemy i dzisiaj, nowatorskie sekty-jak jehowicka-dzialaja glownie na terenie laikow i biedoty, i tam werbuja glownie nowych adeptow-


1Kor 1:20-25 BT Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata?"
Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących....To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi. Przeto przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych.


Dzisiaj, w nawet dobie atomu ludzie nabieraja sie na takie sztuczki, a co dopiero w tamtych przedsredniowiecznych czasach. Ty i Tobie podobni po prostu jestescie niedouczoneni i dlatego wierzycie emocjonalnie w kazde bajki jakie wyczytacie w swietych ksiegach. Innymi slowy: inteligentni z was ludzie, niemniej zaniedbani intelektualnie. Poczytaj sobie o mechanizmach psychologicznych i metodach manipulacji ludzmi, roznych rodzajach psychoz i podstawach religijnosci u czlowieka, ktorymi zajmuje sie psychologia ewolucyjna. Poczytaj ,a przestana Cie dziwic takie fakty...Ale sie nie martw. Na otarcie lez powiem, ze nie tacy wyuczeni jak Szawel dali sie oszukac. Calkiem niedawno isniala sekta Antrowis. Guru tej sekty obiecal wyznawcom ,ze przyleci po nich statek kosmiczny i zabierze ich na inna lepsza planete. Zwerbowal do sekty wielu ludzi z gruntownym wyksztalceniem:ekonomistow, prawnikow, a nawet lekarzy...Bez komentarza...


[link widoczny dla zalogowanych]
Najbardziej znaną sektą ufologiczną w Polsce jest Antrovis. Założył ją we Wrocławiu Edward Mielnik, były palacz kotłów wysokoprężnych. W 1983 r. jakoby objawiła się mu Matka Boska namawiając do ocalenia Słowian przy pomocy 'kosmitów'. Od tego czasu zaczął nauczać, że już nie obowiązuje dobro i miłość oraz że zaczyna się nowy świat {Nowa Era?). Należy się samodoskonalić i zerwać więzy z istotami skazanymi na zagładę. Mielnik przepowiadał, że około 2000 r. nastąpi koniec świata, z którego ocaleje 144.000 Polaków, którzy odlecą statkami UFO na inną planetę. Na wykładach Antrovisu prorokowano, że śmierć papieża nastąpi w 1994 r. Doktryna sekty oparta jest na ideologii ruchu New Age wzbogaconej o antysemityzm i niedorzeczne kosmiczne wątki. Antrovis głosi, że 8 miliardów lat temu w okolice Ślęży przybyli Słowianie z planety Atlanta. Ich kosmiczni rywale, Hebrajczycy z planety Hebra wybrali Mazowsze. Hebrajczycy byli zawsze po stronie wolnej woli i stąd jest tyle nieszczęść. Chrystus, syn Słowianki Maryi i Hebrajczyka Gotlieba po skończeniu 12 lat został wywieziony na Hebrę, gdzie uczył się kierować statkami kosmicznymi i zdobywał wiedzę o energetycznej naturze wszechświata........Często osoby, które miały kontakt z UFO, stają się ich wyznawcami. Znany szwajcarski psychiatra Carl Jung w jednej ze swoich książek analizuje przypadek człowieka, który miał bliskie spotkanie, pod jego wpływem nawrócił się na kult UFO i całą resztę życia poświęcił na przepowiadanie nowej wiary. Jego przeżycie przybrało cechy doświadczenia mistycznego i wg Junga jest jedynym dokumentem na temat powstania mitologii UFO. Niektóre osoby, które mają kontakt z załogami latających talerzy zakładają sekty ufologiczne, aby efektywniej głosić nową wiarę. George King założył Towarzystwo Aetherius....



Cytat:
(To też jest ciekawe - chrześcijaństwo wymagało poświęcenia, moralnego życia i wiązało się z prześladowaniami, odrzuceniem lub śmiercią. Jeśli było kłamstwem to dla Żydów było 100% bluźnierstwem a dla innych stratą czasu. Chrześcijaństwo miało też licznych wrogów - głównym był ortodoksyjny judaizm tamtych czasów. Pomimo tego nie ma żadnych świadectw przeczących wydarzeniom opisywanym przez NT


Ale to o niczym nie swiadczy. Ortodoksyjny judaizm dzierzyl wladze i pieniadze i zwalczal nowatorska sekte chrzescijanska, poniewaz nowatorska sekta chrzescijanska godzila w ich interesy. To samo dzieje sie dzisiaj np.: Kosciol Katolicki zwalacza sekte Swiadkow Jehowy, a rzeczywista motywacja -i ukryta pod plaszczykiem troski o bliznich-polega na tym, iz jehowici ograbiaja Kosciol Katolicji z najbardziej wydajnych tacowo katolikow. Ci pierwsi chrzescijanie ,jak i wspolczesni jehowici inne systemy religijne, uwazali ortodoksow za zlych ludzi, cos jak jehowicki Babilon Wielki ,i wierzac w rychle wyzwolenie spod ich jarzma,-czego sie do dzisiaj nie doczekalismy-wierzac w boskie poslannictwo Jezusa chetnie umierali za idee. A wpojona nadziej posmiernej odplaty dolewala oliwy do ognia i tym bardzie motywowala do dzialan na rzecz werboznku nowych prozelitow. Czym nas wiecej tym lepiej :D Proste to wszystko jak metr sznurka.

pzdr.


Ostatnio zmieniony przez maynard dnia Czw 22:49, 02 Mar 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Czw 22:31, 02 Mar 2006    Temat postu:

Cytat:
I niestety nie masz racji twierdząc że wierzący postulując istnienie obiektu Boga jako argumentu używają świętych pism. Istota argumentu polega na przekonaniu o prawdziwości historycznej tych pisam a nie na tym że ktoś tam kiedyś napisał że Bóg istnieje.



Ale na czy owo przekonanie sie opiera, jesli nie tylko na samym przekonaniu. Innymi slowy SLEPEJ WIERZE....


pzdr.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 23:12, 02 Mar 2006    Temat postu:

Cytat:
Apostol Pawel nie znal Jezusa. Przytlaczajaca wiekszosc chrzescijan pierwszego wieku, ktorzy gineli na stosach, krzyzach i w paszczach lwow tez tylko o nim slyszela.

Nie mogę pojąc czemu ty cały czas powtarzasz swoje własne zdania i to dugo po tym jak otrzymasz odpowiedź... Myślisz, że nadają się na jakieś motta?
Cytat:
Cytat:
I co to ma za znaczenie? Ważne jest to, że ci którzy go znali oddali życie pewni faktu zmartwychwstania, a nie że byli lub będą też tacy którzy oddadzą życie nie znając faktów osobiście.

To jest zaden argument. Muzulmainie oddaja zycie za Mahometa, ktorego nie znali, poniewaz maja wizje Raju. Chrzescijanie to samo. Ludzie oddawali zycie za inne niereligijne idee np. komunizm. Grzesiuk w Piec lat kacetu napisal, ze: najlatwiej,az do meczenskiej smierci, oboz koncentracyjny znosili najwytrwalej wlasnie ludzie powodowani ideologicznie. Wystarczy odpowiednia obrobka psychologiczna, dlugotrwala indoktrynacja i czlowiek jest zdolny oddac zycie nawet za chomika...

Jeszcze raz w punktach:
1. Ludzie oddają życie za to co uważają za prawdę.
2. Mahometanie za prawdę uważają pewnę naukę.
2a. Mahometanie oddają za to życie
3. Uczniowie za prawdę uważają fakt spotkania Jezusa po zmartwychwstaniu.
3a. Uczniowie oddają za to życie.

Jak więc to możliwe, że uczniowie byli pewni że widzieli Jezusa po zmartwychwstaniu tak bardzo że byli gotowi oddać za to życie?

Cytat:
Tym bardziej ci, ktorzy widzieli guru.

To znowu jest nieadekwatne porównanie, widzenie i widzenie zmartywchstałego po śmierci ma ze sobą tyle tylko wspólnego że w obu wypadkach używamy słowa „widzieć”

Cytat:
Czasami potrafili ulec takiej zbiorowej psychozie, iz jakies zdarzenia interpretowali jako dzialanie ducha swietego
.
Znowu nieadekwatne porównanie - co innego zwykłe zdarzenie które różni ludzie odczytują w różny sposób a co innego wydarzenie które niezwykłe jest same przez się.
Cytat:
Sam bylem swiadkiem takich zjawisk, wystarczy pojsc na zebranie zielonoswiatkowcow, czy spotkanie W Odnowie W Duchu Swietym. Podam Ci tu przyklad. Jest wesele ludzie sa podpici. Jezusa uwaza sie za kogos wyjatkowego. Zydzi to fanatycy religijni ,latwo ulegajacy psychozie indukowanej. Zabraklo wina, gospodarz podaje stagwie po starym winie. Wlewa sie wode i podaje gosciom weselnym. Woda miesza sie z pozostalosciami starego wina. Ludzie kosztuja i jako pijani i zindukowani psychicznie sa przekonani,ze to lepsze wino niz poprzednie. Sam nalalem kiedys wody do butelki po wodce i podalem dwom pijanym osobnikom. Pili calowali sie i chwalili wodke
.
A jak wytłumaczysz wskrzeszenie Łazarza lub uzdrowienie ślepego od urodzenia?

Cytat:
http://213.180.130.202/wiem/0074fa.html#s02
Psychoza indukowana
Psychozy indukowane to zaburzenia psychiczne przejęte drogą sugestii od innej osoby. Mogą występować np.: u najbliższych osób chorego (żona, dzieci) lub też w większej grupie ludzi, np.: cała rodzina, sekta religijna.

Ładna definicja ale nie ma nic wspólnego z naszym przypadkiem.

Cytat:
Zachowania takie znakomicie tlumaczy Teoria Ewolucji i zadne wyjasnienie w Twoim stylu potrzebne tu nie jest. Wy po prostu gracie ludziom na uczuciach zamias argumentowac faktograficznie-

Znowu zaczynasz puste zarzuty?
Cytat:

[link widoczny dla zalogowanych]
Samobójcze ataki terrorystyczne - które zresztą nie należą do typowego i powszechnego behawioru hominidów - podejmowane są zwykle przez osoby poddane długotrwałej obróbce psychicznej (lub niezrównoważone). Rodziny palestyńskich samobójców czy zamachowców al-Kaidy, podobnie jak niegdyś rodziny japońskich kamikadze, mogą liczyć na wsparcie finansowe, które przewyższa spodziewany dochód w nękanym bezrobociem obszarze okupowanym (a samobójstwo w zamyśle ma też doprowadzić do poprawy sytuacji krewnych przez zmiany polityczne), a więc akt terroru przekłada się (w zamyśle przynajmniej) na poprawę inclusive fitness. Samobójcy są zazwyczaj bezdzietni (a w przypadku czeczeńskiego ataku na moskiewski teatr wiele było kobiet, które utraciły rodziny, a więc ich fitness została zniweczona przez wrogów, przeciw którym następnie wystąpiły). W wielu przypadkach (poczynając od historycznych asasynów) gotowi na śmierć zamachowcy są poddawani psychomanipulacji, w wyniku której nabierają przekonania, że odbiorą odroczoną wypłatę (np. hurysy, a więc w walucie trafiającej w instynkt MF) pośmiertnie.

No i co z tego? Po raz trzeci tłumacze ci, że ludzie umierają za to co uważają za prawdę, a uczniowie za prawdę uważali fakt zmartwychwstanie (dodaj do tego pusty grób!). Dowodzisz więc dokładnie tego samego co ja – człowiek odda życie tylko za to o czym jest przekonany, że jest to prawdą. Teraz odpowiedz sobie sam na pytanie które zadałem ci wcześniej:

Jak więc to możliwe, że uczniowie byli pewni że widzieli Jezusa po zmartwychwstaniu tak bardzo że byli gotowi oddać za to życie?

Cytat:
Cytat:
Przy okazji tu jest jeszcze opcja pośrednia - pierwsi chrześcijanie znali osobiście świadków zmartwychwstałego. Czyli ich wiara nie kwalifikuje się ani pod "opartą na faktach" ani pod "wiare w dogmat" - oni z jakichś przyczyn po prostu wierzyli świadkom.

Stary, skoro ci co go widzieli ulegli psychozie, to potrafili tez wprowadzic w taka psychoze zwerbowanych uczniow. Klimat temu sprzyjal. Fanatyzm religijny byl powszechny, jak w dzisiejszych ortodoksyjnych panstwach muzulmanskich. Panowala bieda, wyzysk i ucisk-co czynilo podatny grunt dla rozpowszechniania i zaszczepiania mitow o Rajach i Krolestwach Bozych.

A jaki mieli z tego owi uczniowie zysk jeśli to było kłamstwo? Na ziemi prześladowania, do tego bluźnili przeciwko Jahwe (żydzi), bogom (poganie). Do tego wymagania moralne itp. Pierwsze prześladowanie wytępiło by wszystkich (pięciu) wyznawców - a było dokładnie odwrotnie.
Poza tym apostołowie rozpoczęli swoją nauczanie w Jerozolimie - tam gdzie każdy mógł zweryfikować ich świadectwo.

Cytat:
Zwroc uwage ,ze chrzescijanscy uczniowie Jezusa wywodzili sie glownie z klas niezszych i niewyksztalconych. Z uciskanej biedoty. To samo obsewujemy i dzisiaj, nowatorskie sekty-jak jehowicka-dzialaja glownie na terenie laikow i biedoty i tam werbuje glownie nowych adeptow-

To jak napisali tyle tekstów i do kogo je kierowali?

Cytat:
1Kor 1:20-25 BT Gdzie jest mędrzec? Gdzie uczony? Gdzie badacz tego, co doczesne? Czyż nie uczynił Bóg głupstwem mądrości świata?"
Skoro bowiem świat przez mądrość nie poznał Boga w mądrości Bożej, spodobało się Bogu przez głupstwo głoszenia słowa zbawić wierzących....To bowiem, co jest głupstwem u Boga, przewyższa mądrością ludzi, a co jest słabe u Boga, przewyższa mocą ludzi. Przeto przypatrzcie się, bracia, powołaniu waszemu! Niewielu tam mędrców według oceny ludzkiej, niewielu możnych, niewielu szlachetnie urodzonych.

To werset do jednej wspólnoty. Sam Paweł był jak na swoje czasy niezwykle wykształcony. Poza tym przez mądrość na tu Paweł na myśli nie wiedzę ale ludzką zdolność przekonywania – patrz wcześniej co jest kontekstem:
1 Kor 2:1-4
1. Tak też i ja przyszedłszy do was, bracia, nie przybyłem, aby błyszcząc słowem i mądrością głosić wam świadectwo Boże.
2. Postanowiłem bowiem, będąc wśród was, nie znać niczego więcej, jak tylko Jezusa Chrystusa, i to ukrzyżowanego.
3. I stanąłem przed wami w słabości i w bojaźni, i z wielkim drżeniem.
4. A mowa moja i moje głoszenie nauki nie miały nic z uwodzących przekonywaniem słów mądrości, lecz były ukazywaniem ducha i mocy.

Paweł mówi o tym, że nauki o krzyżu nie chciał prezentować za pomocą ludzkiej retoryki – chciał żeby słuchacze przyjęli jej treść bez względu na retoryczną otoczke. Poza tym wspólnota w Koryncie wykazuje się wszelkiego rodzaju brakiem łatwowierności z kwestionowaniem zmartwychwstania włącznie - jeśli więc nawet są to ludzie "niskiego rodu" to na pewno nie są naiwni czy łatwowierni.

Cytat:
Dzisiaj, w nawet dobie atomu ludzie nabieraja sie na takie sztuczki, a co dopiero w tamtych przedsredniowiecznych czasach. Ty i Tobie podobni po prostu jestescie niedouczoneni i dlatego wierzycie emocjonalnie w kazde bajki jakie wyczytacie w swietych ksiegach. Innymi slowy: inteligentni z was ludzie, niemniej zaniedbani intelektualnie. Poczytaj sobie o mechanizmach psychologicznych i metodach manipulacji ludzmi, roznych rodzajach psychoz i podstawach religijnosci u czlowieka, ktorymi zajmuje sie psychologia ewolucyjna. Poczytaj ,a przestana Cie dziwic takie fakty...Ale sie nie martw. Na otarcie lez powiem, ze nie tacy wyuczeni jak Szawel dali sie oszukac. Calkiem niedawno isniala sekta Antrowis. Guru tej sekty obiecal wyznawcom ,ze przyleci po nich statek kosmiczny i zabierze ich na inna lepsza planete. Zwerbowal do sekty wielu ludzi z gruntownym wyksztalceniem:ekonomistow, prawnikow, a nawet lekarzy...Bez komentarza...
[link widoczny dla zalogowanych]
Najbardziej znaną sektą ufologiczną w Polsce jest Antrovis. Założył ją we Wrocławiu Edward Mielnik, były palacz kotłów wysokoprężnych. W 1983 r. jakoby objawiła się mu Matka Boska namawiając do ocalenia Słowian przy pomocy 'kosmitów'. Od tego czasu zaczął nauczać, że już nie obowiązuje dobro i miłość oraz że zaczyna się nowy świat {Nowa Era?). Należy się samodoskonalić i zerwać więzy z istotami skazanymi na zagładę. Mielnik przepowiadał, że około 2000 r. nastąpi koniec świata, z którego ocaleje 144.000 Polaków, którzy odlecą statkami UFO na inną planetę. Na wykładach Antrovisu prorokowano, że śmierć papieża nastąpi w 1994 r. Doktryna sekty oparta jest na ideologii ruchu New Age wzbogaconej o antysemityzm i niedorzeczne kosmiczne wątki. Antrovis głosi, że 8 miliardów lat temu w okolice Ślęży przybyli Słowianie z planety Atlanta. Ich kosmiczni rywale, Hebrajczycy z planety Hebra wybrali Mazowsze. Hebrajczycy byli zawsze po stronie wolnej woli i stąd jest tyle nieszczęść. Chrystus, syn Słowianki Maryi i Hebrajczyka Gotlieba po skończeniu 12 lat został wywieziony na Hebrę, gdzie uczył się kierować statkami kosmicznymi i zdobywał wiedzę o energetycznej naturze wszechświata........Często osoby, które miały kontakt z UFO, stają się ich wyznawcami. Znany szwajcarski psychiatra Carl Jung w jednej ze swoich książek analizuje przypadek człowieka, który miał bliskie spotkanie, pod jego wpływem nawrócił się na kult UFO i całą resztę życia poświęcił na przepowiadanie nowej wiary. Jego przeżycie przybrało cechy doświadczenia mistycznego i wg Junga jest jedynym dokumentem na temat powstania mitologii UFO. Niektóre osoby, które mają kontakt z załogami latających talerzy zakładają sekty ufologiczne, aby efektywniej głosić nową wiarę. George King założył Towarzystwo Aetherius...
.

Tak Maynard - wiem, że na świecie istnieją sekty :wink:
Powtarzasz swoją wyznanie wiary, jesteś sceptyczny ale nie potrafisz pójść krok dalej i być sceptycznym wobec czegoś więcej niż chrześcijaństwa. Test NT wychodzi zdecydowanie na korzyść jego historycznej wiarygodności i jest to jedyny powód dla którego akceptuje jego przekaz. Nie ma tu nic do rzeczy jakaś jego „świętość”. Kopiowanie całych artykułów niewiele pomoże jeśli nie wnoszą one do tematu nic nowego.

Cytat:
Cytat:
(To też jest ciekawe - chrześcijaństwo wymagało poświęcenia, moralnego życia i wiązało się z prześladowaniami, odrzuceniem lub śmiercią. Jeśli było kłamstwem to dla Żydów było 100% bluźnierstwem a dla innych stratą czasu. Chrześcijaństwo miało też licznych wrogów - głównym był ortodoksyjny judaizm tamtych czasów. Pomimo tego nie ma żadnych świadectw przeczących wydarzeniom opisywanym przez NT

Ale to o niczym nie swiadczy. Ortodoksyjny judaizm dzierzyl wladze i pieniadze i zwalczal nowatorska sekte chrzescijanska, poniewaz nowatorska sekta chrzescijanska godzila w ich interesy. To samo dzieje sie dzisiaj np.: Kosciol Katolicki zwalacza sekte Swiadkow Jehowy, a rzeczywista motywacja -i ukryta pod plaszczykiem troski o bliznich-polega na tym, iz jehowici ograbiaja Kosciol Katolicji z najbardziej wydajnych tacowo katolikow. Ci pierwsi chrzescijanie ,jak i wspolczesni jehowici inne systemy religijne, uwazali ortodoksow za zlych ludzi, cos jak jehowicki Babilon Wielki ,i wierzac w rychle wyzwolenie z pod ich jarzma,-czego sie do dzisiaj nie doczekalismy-wierzac w boskie poslannictwo Jezusa chetnie umierali za idee. A wpojona nadziej posmiernej odplaty dolewala oliwy do ognia i tym bardzie motywowala do dzialan na rzecz werboznku nowych prozelitow. Czym nas wiecej tym lepiej Proste to wszystko jak metr sznurka.

Cieszę się, że powtórzyłeś po mnie że ortodoksyjny judaizm tępił chrześcijan, odniesienie do współczesności jeśli pozwolisz pominę. Nie jest to jednak żadne obalenie argumentu. Przypomnę że lekko pociąłeś moją wypowiedź – dalej napisałem:
Drizzt napisał:
(nazywających je bajką, mitem lub fikcją), są za to inne ich interpretacje >>Jezus jest przez Żydów przedstawiany jako czarownik i bluźnierca<<).

Innymi słowy – wrogowie chrześcijaństwa zgadzają się co do ich świadectwa o wydarzeniach tylko starają się inaczej je interpretować. A do obalenie wystarczyłoby wskazać, że uczniowie głoszą kłamstwa itp. Podobnie jest z pustym grobem – nikt nie wiedział co stało się z ciałem więc skonstruowano plotkę o jego kradzieży przez uczniów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Czw 23:20, 02 Mar 2006    Temat postu: Re: Co robia w ateizmie wyniki badan naukowych

Należy Ci się jeszcze mayrandzie odpowiedź na wcześniejszy post:
maynard napisał:

Cytat:
Można co najwyżej testować projekt w przyrodzie.

Mowisz o projektoidach, ktore powstaly w wyniku dzialania doboru naturalnego. Mowisz o projektancie co sie zowie slepy zegarmistrz.
A jak widzisz pomalowane zima okna, to od razu zakladasz istnienie dziadka mroza.. :D
A te nieinteligentne projekty, o ktorych pisalem w innym poscie, tez przypiszesz yntelegyntnemu projektantowi... :D :D :D




Kreacjoniści też bronią się sami , zajrzyj tutaj:
[link widoczny dla zalogowanych]
masz coś z drugiej strony barykady żebyś zauważył że obdarowanie człowieka okiem bezkręgowców spowodowałoby jeszcze większe problemy niz praktycznie niezauważalna ślepa plamka.


[link widoczny dla zalogowanych]
Twierdzi się powszechnie, że oko kręgowców nie jest optymalne, jeśli chodzi o funkcjonowanie, ponieważ fotoreceptory w siatkówce są skierowane w kierunku przeciwnym niż padające światło. Jednak istnieją bardzo ważne funkcjonalne powody, by fotoreceptory kręgowców były tak właśnie skierowane. Struktura i funkcja fotoreceptorów zależy od ważnej warstwy, barwnego nabłonka siatkówki (RPE), który ponownie używa zużyte fotobarwniki, usuwa zużyte zewnętrzne części fotoreceptorów, dostarcza nieprzezroczystej warstewki absorbującej nadmierne światło i pełni dodatkowe funkcje. Te aspekty struktury i funkcjonowania oka kręgowców były ignorowane w argumentach ewolucjonistycznych na temat nieoptymalności, ale są istotne, by zrozumieć, jak oko funkcjonuje.

No i tyle tam wyplodzono. Jakbys dobrze i przeczytal tamten moj post, to bys zrozumial ,ze obalilem te glupie myslenie juz wowczas. A moze nie chciales przyjac tego faktu do wiadomosci. Ryby, czy ssaki wodne nie sa narazone na promieniowanie UV, ktore mogloby-choc nikt tego nie udowodnil- uszkodzic oko kregowca ladowego wiec po co im takie samo rozwiazanie jak u kregowcow ladowych...Nawet jak sie okaze, ze to wadliwie skonstruowane oko daje jakies przystosowania ochronne na ladzie, to i tak pozostaje fakt ,iz nerw wzrokowy, u kregowcow, umieszczony z tylu oka latwo sie odkiela i powoduje slepote. Jest to bubel nad buble,brakorobstwo do tego stopnia, iz kazdy kreacjonista powinien sie wstydzic swojego Kreatora. Jesli Kreator bylby rzeczywiscie inteligentny, to w celu ochrony przed promieniami UV stworzylby jakos filtr -np.: odpowiednio zmodyfikowna rogowke i soczewke. Podobne modyfikacje sa widoczne u waleni, co pozwala im bardziej skutecznie widziec pod woda. Poza tym kregowce ladowe posiadaja juz takie przystosowanie ochronne. Jest nim zrenica, ktora reguluje dostep swiatla do wnetrza oka i chroni siatkowke przed uszkodzeniem. Opisana prze zemnie propozycja rozwiazania budowy oka kregowcow nie powodowalaby owego odklejania nerwu od oka i oszczedzila wielu cierpien. A przeciez Kreator, to rzekomo Wszechmadry Bog Milosciwy I Litosciwy.


pzdr.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Czw 23:37, 02 Mar 2006    Temat postu:

Cytat:
Jak więc to możliwe, że uczniowie byli pewni że widzieli Jezusa po zmartwychwstaniu tak bardzo że byli gotowi oddać za to życie?


A kto powiedzial ,ze on umarl. A moze widzieli jego blizniaczego brata, sobotwora. Raz go rozpoznawali, a raz nie. Nie wiadomo ,czy mowili prawde i tak dalej i tak dalej....



Czasami potrafili ulec takiej zbiorowej psychozie, iz jakies zdarzenia interpretowali jako dzialanie ducha swietego

Sam bylem swiadkiem takich zjawisk, wystarczy pojsc na zebranie zielonoswiatkowcow, czy spotkanie W Odnowie W Duchu Swietym. Podam Ci tu przyklad. Jest wesele ludzie sa podpici. Jezusa uwaza sie za kogos wyjatkowego. Zydzi to fanatycy religijni ,latwo ulegajacy psychozie indukowanej. Zabraklo wina, gospodarz podaje stagwie po starym winie. Wlewa sie wode i podaje gosciom weselnym. Woda miesza sie z pozostalosciami starego wina. Ludzie kosztuja i jako pijani i zindukowani psychicznie sa przekonani,ze to lepsze wino niz poprzednie. Sam nalalem kiedys wody do butelki po wodce i podalem dwom pijanym osobnikom. Pili calowali sie i chwalili wodke.


Cytat:
A jak wytłumaczysz wskrzeszenie Łazarza lub uzdrowienie ślepego od urodzenia?


Lazarz wraz z rodzina i Jezus z niektorymi uczniami w imie sprawy po prostu weszli w uklad. Lazarz udawal zmarlego ,jego siostry wsadzily do grobu troche zarcia i zgnilych ryb dla wywolania odoru-zgnile ryby smierdza podobnie jak ludzki trup. Cos jak w sztuce Smierc Tareukina. No i dalej dopowidz sobie sam .Wszystko to zostalo spisane przez sprytnych ewangelistow, poparte autorytetem lekarza Lukasz i Drizzt oraz jemu podobni dali sie omamic. Jesli idzie o tredowatych opowiesc mogla byc zmyslona. Pamitetaj ,ze jedynym swiadkiej jest pisarz KTORY PISZE O TAKICH RZEKOMYCH ZDARZENIACH. I kazdy taki cwaniak moze sobie napisac, ze widzialy to tlumy swiadkow. I na tym koncze dyskusje z Twoja osoba, bo bijesz piane i mam Cie dosc. Takze co do Ciebie MegaEOT

pzdr.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Czw 23:44, 02 Mar 2006    Temat postu: Maly dodatek...

Cytat:
No i co z tego? Po raz trzeci tłumacze ci, że ludzie umierają za to co uważają za prawdę


No wlasnie: i chrzescijanie umierali za rzekoma prawde w ktora wierzyli. A ich wiara wynikala z omamienia ,psychozy indukowanej i obiecanek cacanek. Jak i w przypadku muzulnianskich terrorystow. Rozniece polagaja na tym ,iz pierwsi szli na stosy drudzy wysadzaja sie w sklepach bombami.


pzdr.


Ostatnio zmieniony przez maynard dnia Pią 3:31, 03 Mar 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 30 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 23:51, 02 Mar 2006    Temat postu:

Cytat:
A kto powiedzial ,ze on umarl. A moze widzieli jego blizniaczego brata, sobotwora. Raz go rozpoznawali, a raz nie. Nie wiadomo ,czy mowili prawde i tak dalej i tak dalej....

I tak dalej, i tak dalej to akurat słaby argument. „Brat sobowtór” to wygląda raczej jak ostatnia deska ratunku… Skąd on się wziął, skąd miał te możliwości po zmartwychwstaniu, gdzie zniknął (czemu uczniowie nie poszli za nim), co się stało z ciałem z grobu. Najlepsze jest to wytłumaczenie które tłumaczy najwięcej faktów a nie to które najbardziej byśmy chcieli zastosować.

Cytat:
Cytat:
A jak wytłumaczysz wskrzeszenie Łazarza lub uzdrowienie ślepego od urodzenia?

Lazarz wraz z rodzina i Jezus z niektorymi uczniami w imie sprawy po prostu weszli w uklad. Lazarz udawal zmarlego ,jego siostry wsadzily do grobu troche zarcia i zgnilych ryb dla wywolania odoru-zgnile ryby smierdza podobnie jak ludzki trup. Cos jak w sztuce Smierc Tareukina. No i dalej dopowidz sobie sam .

I tak po koleji podrabiali każdy cud, nikt się nie zorientował (łącznie z wrogami), ślepi od urodzenia udawali ich od urodzenia :wink: a na koniec za te kłamstwa (i bluźnierstwa jak dla żydów!) uczniowie oddali życie. Bardzo przekonująca wizja :D

Cytat:
Wszystko to zostalo spisane przez sprytnych ewangelistow, poparte autorytetem lekarza Lukasz i Drizzt oraz jemu podobni dali sie omamic.
Drizzt właśnie nie daje się omamić tobie.
Jesli idzie o tredowatych opowiesc mogla byc zmyslona. Pamitetaj ,ze jedynym swiadkiej jest pisarz KTORY PISZE O TAKICH RZEKOMYCH ZDARZENIACH.

O tym czy opowiadania były zmyślone rozmawialiśmy już wcześniej. Poza ideologicznymi zastrzeżeniami (np. twoimi) nie wskazuje na to nic, za to wszystkie możliwe źródła potwierdzają że takie wydarzania miały miejsce. Jak już wcześniej rozmawialiśmy – głównie wrogowie żydzi, nie kwestionowali tego tylko przypisywali mocy diabła.
Cytat:
I kazdy taki cwaniak moze sobie napisac, ze widzialy to tlumy swiadkow.
A potem głosić tłumom w Jerozolimie, że widziały to tłumy w Jerozolimie. Bardzo prawdopodobne :D
Cytat:
I na tym koncze dyskusje z Twoja osoba, bo bijesz piane i mam Cie dosc. Takze co do Ciebie MegaEOT

Niedługo wszystkim powiesz EOT i będziesz rozmawiał sam ze sobą :D
Cytat:
No wlasnie: i chrzescijanie umierali za rzekoma prawde w ktora wierzyli. A ich wiara wynikala z omamienia ,psychozy indukowanej i obiecanek cacanek. Jak i w przypadku muzulnianskich terrorystow. Roznieca polagaja na tym ,iz pierwsi szli na stosy drudzy wysadzaja sie w sklepach bombami.

Naucz się choć raz czytać kontrargumenty - nic na tym nie stracisz.
Powtarzam to po raz ostatni:

1. Ludzie umierają za to co uważają za prawde
2. Muzułmańscy terroryści umierają za nauką, w którą wierzą że jest prawdziwa
3. Uczniowie umierali za fakty co do których byli przekonani że je widzieli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
levis




Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 1066
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 0:33, 03 Mar 2006    Temat postu:

[quote="anbo"]
Cytat:
Cytat:
Ktoś kto chce uzasadniać prawdziwość obserwacji obserwacją popada w regressus ad infinitum, bo i tak obserwacja wymaga potwierdzenia itd., oraz popełnia błąd logiczny klasy idem per idem - to samo przez to samo.
Napisałes więc o nauce. Może tego nie wiesz, ale tak jest.


Napisałem o ludziach którzy wypowiadają sąd o prawdziwości lub nie zjawisk, gdy jest to niemożliwe do wykazania. Nauka ujmuje tylko zależności między obserwacjami, często w sposób niedoskonały.

Cytat:
O istnieniu materii nic tu nie pisałem. Możesz zacytowac moją wypowiedź, gdzie w sposób błędnokołowy (lub z innym błędem) i powołując się na wyniki badań naukowych dowodziłem istnienia materii? Bo zdaje się, że to mi zarzucasz.

Twój naturalistyczny model rzeczywistości przyjmuje istnienie materii. Jeśli nie, sam sobie przeczysz.

Cytat:
Przypomniałem czym jest prawda w nauce, bo pisałeś o błędach, gdy ktoś uzasadnia prawdziwość obserwacji obserwacją, a to przeciez robi nauka.

I między innymi dlatego nauka(zbiór danych empirycznych) jest uważana przez metodologów nauki np. Feyerabenda, za coś zupełnie innego niż postulują scjentyści. Już nie - zbiór empirycznie stwierdzonych faktów, a - zbiór hipotez, które potwierdzją lub nie późniejsze doświadczenia.

Cytat:
Mam rozumieć, że zmysły teistów są doskonalsze, czy że są inaczej zbudowani i badają bardziej doskonałe narzędzia niż zmysły?

Nie, ale teista ma chociaż hipotetyczną podstawę by twierdzić, że jego zmysły informują go sprawnie o rzeczywistości.

Cytat:
Potrafisz wyliczyć zerowe prawdopodobieństwo powstania zmysłów drogą doboru naturalnego? Chętnie to zobaczę. (Nie wiem, czy zauważyłeś, że takim stwierdzeniem postulujesz koniecznośc istnienia Boga.)

Napisałem : NIEZAWODNYCH zmysłów. Nie postuluję niczego tym samym.

Cytat:
Wyjaśnianie naturalistyczne polega na wyjaśnianiu obywającym się bez postulowania istnienia bytów nadprzyrodzonych, bytów spoza świata zmysłow, czymkolwiek jest to, co dociera do nas zmysłami.

Spoza świata zmysłów są w s z y s t k i e wyniki badań naukowych którymi się posługujesz-bo przyjmujesz je na wiarę uznając autorytet naukowca. Chyba, że sam jesteś naukowcem i sprawdziłeś coś empirycznie.

Cytat:
Chyba nikt nie rości sobie pretensji do posiadania prawdy pewnej i udowodnionej w kwestii materii, ani nawet mozliwości udowodnienia jak jest.

Skoro więc nauka nie rości sobie prawa do kompletnej wiedzy, to skąd wie, że Bóg jest bytem zbędnym? Musiałaby z góry znać model rzeczywistości, który dopiero mozolnie odkrywa.

Cytat:
Brzytwa Ockhama nie jest koncepcją, jest narzedziem metodologicznym, stosowanym także w nauce.
Przykładziki proszę.

Cytat:
Kto tłumaczy świat Bogiem? Każdy wierzący w Boga. Ty tłumaczysz, gdy mówisz o zerowym prawdopodobieństwie powstania zmyslów w drodze ewolucji (w domyśle: bez ingerencji Kreatora).

Nie. Patrz wyżej.

Cytat:
Bez dowodów w sensie dowodów naukowych to może i przyjmujesz wiarę w Boga, ale przyjmujesz na pewno na podstawie czegoś. Wszak wierzysz w to, a nie w tamto, to ci się wydaje bardziej prawdopodobne, a ne tamto.

Tu Cię zaskoczę. Nie mam kompletnie pojęcia dlaczego wierzę akurat w tego Boga a nie innego. Wiara w moim przypadku była pierwotna w stosunku do uzasadnień. Nie potrzebuję ich.

Cytat:
W kwestii błędnego koła. Jak sprawdzasz, czy doszedłeś na ulicę, którą wcześniej odszukałeś na mapie?

To jakiś quiz?:) 1.Pytając się przechodniów 2.Szukając tabliczki z nazwą ulicy.
No chyba nie porównujesz tego z uzasadnianiem obserwacji obserwacjami? Zarówno ja, jak i nauka, w tym przypadku stwierdzam istnienie zależności między moimi obserwacjami. Nie wypowiadając się o ich prawdziwości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Pią 0:40, 03 Mar 2006    Temat postu: Re: Co robia w ateizmie wyniki badan naukowych

Oless-
Cytat:
Ale podane przeze mnie przykłady g'woli scisłości zostały dobrane tak by nie było tego problemu.


A to dlaczego nie ma problemu..pocieszaj sie dalej.


Cytat:
To ty się pocieszaj nie wiadomo czym.
Nie ma problemu bo spełniły się po spisaniu.
Generalnie napisałem że proroctwa to nie jest jakiś niepodważalny argument.



No to skoro nie sa niepodwazalne , to nie ma oczym dyskutowac nalezalo zaczac od tego ,a nie na tym konczyc. Ja nie mam czasu na dyskusje o mitomanskich kocopolach. Albo dawajcie jakies konkretne dowody na poparcie swoich sofizmatow, albo dajcie sobie spokoj. Wklejanie wersetow biblijnych mnie nie przekonuje. Jak sobie bede chcial poczytac Biblie ,to mam w domu kilka przekladow.



Doslownie napisal tak-
Dn 9:26 A po sześćdziesięciu dwóch tygodniach Pomazaniec będzie zabity i nie będzie go; lud księcia, który wkroczy, zniszczy miasto i świątynię, potem nadejdzie jego koniec w powodzi i aż do końca będzie wojna i postanowione spustoszenie.



Powodzi zadnej nie bylo, proroctwo do luftu. Poza tym,jak wspomnialem, uczniowie mogli dopasowac owo proroctwo do wydarzen. Jerozolima byla tak cyklicznie burzona i odbudowywana-czego Daniel byl osobiscie swiadkiem-ze nie bylo problemu z wyprodukowaniem takiego proroctwa. Poza tym nie znaleziono starszych manuskryptow Ksiegi Daniela-przynajmniej ja nic o tym nie wiem, niz odpisy pochodzace z naszej ery, wiec mozna tam bylo duzo namataczyc.


Cytat:
Powódź to przecież babilońskia przenośnia dotyczaca zamieszek wojennych , dlatego następne słowa brzmią "i aż do końca będzie wojna".
Znowu też mieszasz do tego uczniów Jezusa którzy absolutnie niebyliby w stanie pozamieniać wszystkich manuskryptów z księgą Daniela. Absurd.
Jerozolima była burzona w historii ... dwa razy. Właśnie w czasach babilońskich i w I wieku. Nie wiem gdzie ty ubzdurałeś sobie cykliczność.
Odkryto fragmenty księgi Daniela nad Morzem Martwym czyli kwestia namataczenia wymaga sporej wyobraźni biorąc pod uwagę jeszcze Septuagintę która również zawierała księgę Daniela a powstała p.n.e.


Czlowieku poczytaj sobie archeologow ,i o wykopaliskach z czasow podzielonego Krolestwa Izraelskiegi. Jak sie Zydy w tamtych czasach bratobojczo mordowaly ,to nie raz Jerozolime z ziemia zrownaly. Swiatynia nie musiala byc zburzona, ale nie raz byla palona i rabowana. Nawet przez samych kaplanow :D .





Wiec jak widzisz sam sie ugotowales. Twoje wyznaczniki paranormalnosci jak ulal pasuja do postulowanego Boga.


Cytat:
Jeszcze raz cierpliwie powtrzam. Słowo paranormalność stosuje się do zdolności ludzi a te są testowalne.


A ja jeszcze raz cierpliwie powtarzam ,ze pojecie paranormalnosci ma zastosowanie w przypadku WASZEGO wyimaginowanego Boga Kreatora. Dostales konkretnego linka, tam sa opisane rzekome dzialania duchow i opisane jako paranormalne. Bog jest duchem rzekomo ,wiec tez jest paranormalny. Nie moja to wina,ze zaslepienie religijne kaze Ci odrozniac Boga Kreatora od innych duchow, czy teleportujacych sie krasnoludkow. Ja nie mam takich uprzedzien ,wiec z calym przekonaniem-i zgodnie z prawda-oglaszam :Bog jest paranormalny


J 4:24 Bóg jest duchem...



Cytat:
Oczywiscie że jest nienaukowa od kilku postów to powtarzam. Kwestia Kreatora wykracza poza granice nauki.
Rzecz w tym ze podobnie niefalsyfikowalny jest naturalizm



Naduzycie przez brak precyzji. Co masz konkretnie na mysli piszac: naturalizm jest niefalsyfikowalny. Np. STE, ktora niewatpliwie jest teoria naturalistyczna jest testowalna i falsyfikowalna. Natomiast nauka nie zajmuje sie udawadnianiem nieistnienia Boga. Dokladnie jak w przypadku krasnoludkow, czy dobrych wrozek. Zrozum jedno: Twoje wnioski dotyczace Kreatora sa czysto sofistyczne i opieraja sie o slepa wiare. Natomiast zalozenia i fakty dotyczace roznych dziedzin naturalizmu naleza do nauk empirycznych.
Po pierwsze skąd ty wiesz że ja mam jakieś wnioski na temat kreatora? skąd wiesz że opieram je na ślepej wierze? Jeszcze niczego w tym temacie nie napisałem a ty już sobie znowu szufladkujesz zgodnie w własnymi ułożonymi poglądami.

Cytat:
Po drugie teorie naukowe są oczywiście weryfikowalne naukowo bo na tym polega nauka. Na weryfikacji. Wszystko co jest nieweryfikowalne metodą naukową do niej nie należy.
Naturalizm w waszym rozumieniu , czyli przekonanie że świat istnieje sam z siebie jest nieweryfikowalne a więc jest nienaukowe. Jest zbędną hipotezą.


Aha wiec uciekasz na teren na ktory nauka nie dotarla i tam pakujesz swojego Kreatora. Patrz nizej......przy zasadzie antropiczniej......


Cytat:
Raz że nigdy nie przeszkodzi to teizmowi w stylu "teizmu ewolucyjnego" albo Wuizmu skoro już jestesmy na takim forum



To fakt szarlatanerii nic nie przeszkodzi. Moze bys tak sprecyzowal co to teizm ewolucyjny i na jakich konkretnie zalozeniach sie opiera. Uwazasz ,ze Kreator paluchem pokazywal w jakim miejscu lancucha DNA ma sie pojawic dostosowawcza mutacja. A co wowczas ze zlymi mutacjami, czy uwazasz,ze Kreator pokazuje palcem gdzie ma nastapic taki letalny blad podczas replikacji DNA. No OK, wiec z tego wynika,ze Kreator to zlosliwa Kreatura, ktora tworzy buble i nowotwory. :D . Zwlaszcza, ze tych zlych mutacji jest przytlaczajaca wiekszosc. Jak to powiedzial Dawkins: wiecej jest sposobow na umieranie niz przezywanie.



Cytat:
Nie tyle ja tak uważam co takim poglądem jest teizm ewolucyjny.
Po pierwsze Bóg mógł tylko być inspiratorem odpowiednich praw umozliwiających ewolucję wszechświata takiego w którym możliwy był spontaniczny rozwój życia, co najwyżej pilnując by jego efektem końcowym był organizm zdolny do przyjęcia pełnej dojrzałości intelektualnej, emocjonalnej i duchowej.


No i tak przypilnowal,ze swiat ziemski ozywiony, jest pelen bubli i brakorobstwa. Daj Ty se facet na luz z tymi tanimi sofizmatami, bo mdli czlowieka jak sie czyta takie brednie.

Cytat:
Poza tym istnienie nowotworów lub ogólnie chorób,starzenie się,istnienie pasożytów itd.. nie jest sprzeczne z chrześcijaństwem jako takim.
Wg filozofii Biblii cała natura pogrążona jest w znikomości:
"Stworzenie bowiem zostało poddane marności - nie z własnej chęci, ale ze względu na Tego, który je poddał - w nadziei, że również i ono zostanie wyzwolone z niewoli zepsucia, by uczestniczyć w wolności i chwale dzieci Bożych. Wiemy przecież, że całe stworzenie aż dotąd jęczy i wzdycha w bólach rodzenia. Lecz nie tylko ono, ale i my sami, którzy już posiadamy pierwsze dary Ducha, i my również całą istotą swoją wzdychamy, oczekując - odkupienia naszego ciała.Pełne zaspokojenie na tym świecie jest z góry niemożliwe bo sensem naszego życia jest dążenie do przyszłego świata. Wolnego od nieuniknionej entropii rozkładającej nasz Wszechświat jak raz nakręcony zegarek. Dlatego obraz tego świata choć budzi podziw i zachwyt ma jednocześnie budzić moralny niepokój.


Jak mam to rozumiec. Znaczy Kreator stworzyl swiat pelen cierpienia, zeby wyprobowac nasza bezintereowana milosc do niego. Czy moze chce zebysmy dobrze dostali w d.... aby pozniej docenic niebianskie warunki MEGA ROTLFFFFFFFFF :D :D :D :D :D :D :D Dobra no to teraz pokaz jak grzech kreuje wirusy, pasozyty i inne scierwa, ktore nam utrudniaja zycie. Podaj tez biologiczny mechaniozm umozliwiajacy dziedziczenie grzechu pierworodnego. Innymi slowy: jak to sie dzieje, ze grzech pierworodny przechodzi z ojca na syna
Ot przyklad dopasowywania mitow swietoksiegowych do rzeczywistosci........w tym przypadku usilne proby zrobienia ze zlosliwej kreatury Milosciwego Kreatora :D



Cytat:
przykładowo astrofizyka posługuje się jak najbardziej naukowym opisem praw i stałych co nie przeszkadza w sformułowaniu tzw. "zasady antropicznej" odkrytej w ciagu ostatnich 30 lat która jest bardzo przychylna dla teizmu bowiem przypadkowe ustawienie stałych fizycznych koniecznych dla ewolucji swiata umożliwiajacej powstanie życia opartego na białku takich jak w naszym Wszechświecie posiada



Zasada antropiczna niczego nie dowodzi.
Mozna sobie wyobrazic wiele zjawisk omijajacych tyranie zasady antropicznej.


Cytat:
Pewnie że niczego nie dowodzi w sensie dowodu naukowego.
Może być tylko wsparciem dla wierzącego teisty.


No to skoro nie dowodzi BEZPOSREDNIO po co sie na ten watek wogole powolujesz ,jako na dowod istnienia Boga Kreatora. Czynisz dokladnie jak w przypadku proroctw biblijnych. Sa do podwazenia ,a ty mi je wciskasz jako dowody, a jak sie Ciebie na tych nienaukowych praktykach przylapie obracasz kota ogonem idac w zaparte. To sa wlasnie wasze swietoksiegowe argumenty. I dziekuje za link do tego artykulu z Racjonalisty ,bardzo dobry i bardzo wspiera moja argumentacje.


pzdr.


Ostatnio zmieniony przez maynard dnia Pią 3:39, 03 Mar 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Pią 0:47, 03 Mar 2006    Temat postu:

A kto powiedzial ,ze on umarl. A moze widzieli jego blizniaczego brata, sobotwora. Raz go rozpoznawali, a raz nie. Nie wiadomo ,czy mowili prawde i tak dalej i tak dalej....

Drizzt-
Cytat:
I tak dalej, i tak dalej to akurat słaby argument. „Brat sobowtór” to wygląda raczej jak ostatnia deska ratunku… Skąd on się wziął, skąd miał te możliwości po zmartwychwstaniu, gdzie zniknął (czemu uczniowie nie poszli za nim), co się stało z ciałem z grobu.


Jakie mozliwosci, jakie Ty masz dowody ,ze ona takie mial poza ubariwionymi sprawozdaniami semickich rybakow, ktorzy w dodatku nie sa zgodni we wlasnych relacjach. Powolujesz sie na wyimaginowane zdarzenia ,spisane przez cholera wie kogo i podajesz mi to jako jakies fakty. Nie docieraja do Ciebie zadne merytoryczne argumenty. Zrozum nie kazdy ma tak gleboka wiare jak Ty ,aby slepo wierzyc w cudotworcze Jezusy i dobre wrozki.

pzdr.


Ostatnio zmieniony przez maynard dnia Pią 3:37, 03 Mar 2006, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauka a światopogląd Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, ... 10, 11, 12  Następny
Strona 2 z 12

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin