Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Co to jest kapitalizm?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 14407
Przeczytał: 96 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:10, 18 Lis 2011    Temat postu: Co to jest kapitalizm?

Od dłuższego czasu nurtuje mnie jedno pytanie: czy właściwie ktokolwiek wie, jako tako dokładnie, czym jest "kapitalizm"?
Wikipedia formułuje dość ogólne warunki dla tego ustroju - tzn. prywatna własność środków produkcji i kapitału, oraz wolność obrotu gospodarczego, czyli wolną konkurencję.
Dalej w wikipedii mamy opis, jak to kapitalizm jest tłumiony przez państwa za pomocą interwencjonizmu, ew. refleksję lewicową, czy kapitalizm jest dobry dla ludzi, czy nie.

Definicja, niby dobra, ale...
Na tych zasadach gospodarka działała już w starożytności. A wtedy o kapitalizmie nie mówiono, bo jednak ten ustrój wiąże się raczej z czasami znacznie późniejszymi. W średniowieczu też była własność prywatna środków produkcji i wolność obrotu, był rynek konsumentów nabywających (bez przymusu instytucjonalnego) towary i usługi. Czyli mamy spełnienie warunków kapitalizmu z Wikipedii.

Co do wolności gospodarczej - mamy więc potwierdzenie - była.
To znaczy była...
... były cechy rzemieślnicze, które ową wolność gospodarowania wyraźnie zaburzały. I też nie było prawdziwie wolnego rynku - przynajmniej w owej idealnej postaci, jaką nieraz lansują środowiska libertariańskie, skrajnie wolnorynkowe. Ale przecież nie była to wina państwa (to znaczy na pewno była polityczna sitwa władz miejskich i cechów, ale nie było to na gruncie państwa), które w owym czasie zajmowało się bardziej ogólnymi rzeczami.
Tu w wyraźnie innym świetle, niż to widzą środowiska neoliberalne, widać podstawowy problem kapitalizmu i wolnego rynku - przymus i zaburzenie wolności obrotu gospodarczego. Skoro kiedyś zaburzenie konkurencji realizowali sami rzemieślnicy, wytwórcy, to może jednak ciągłe szukanie winy, niemal wyłącznie w państwach ingerujących jest mylnym tropem?...
Bo w moim przekonaniu jest to tak - KAŻDY PRZEDSIĘBIORCA CHCE MONOPOLU DLA SIEBIE! Każdy do niego dąży. Jak będzie państwo i państwo da się wykorzystywać do tego celu, to (zakładamy, że działa i naciska na władze bogaty, dominujący przedsiębiorca), to zostanie wykorzystane. Jak nie będzie państwa, albo państwo wytworzy mechanizmy opierające się naciskom, to stworzy się inną grupę - tym razem prywatną - która "wspomoże innymi środkami" działania czysto wytwórcze danego przedsiębiorcy. Czy to w zgodzie z prawem, czy tylko na jego pograniczu, czy nawet przeciw prawu (może się uda, bo jak państwo słabe, to jest na to duża szansa). Słynna kampania wschodnioindyjska - organizacja w stylu kartelu, jak najbardziej prywatna - w statucie miała osiągnięcie monopolu (!) na handel Europy ze Wschodem. Państwo nic tu nie miało do rzeczy.
Mój wniosek jest taki - czy państwo będzie, czy nie - w warunkach wolnego rynku W SPOSÓB ABSOLUTNIE NATURALNY pojawia się degeneracja w stronę monopolu. Wolny rynek - z zasady - sam niszczy swoją wolność gospodarowania. A napędem do tego jest właśnie główna siła, którą wychwalają neoliberałowie - chciwość.

Ale wróćmy do definicji kapitalizmu. W książkach do historii często można znaleźć tezę, że kapitalizm powstał dopiero w czasach rewolucji naukowo - technicznej. W każdym razie wiążą jednak ów termin, ów ustrój dopiero z ostatnimi setkami lat. Czyli prawidłowa definicja raczej sytuowałaby ten ustrój z dodatkowym warunkiem do podanych wyżej - istnienie masowych środków produkcji: fabryk, infrastruktury w rodzaju: elektryczność, nowoczesny transport, także nowoczesne rozwiązania prawne - np. dotyczącej obrotu giełdowego, spółek z ograniczona odpowiedzialności, rynku obligacji itd. To wszystko nie da się osiągnąć bez znaczących dogadań, bez silnej sfery publicznej - czegoś aktualnie realizowanego przez państwo. Infrastruktury drogowej nie sposób jest budować tylko w warunkach konkurencji, bo mamy ograniczoną ilość miejsca i w dwóch wymiarach da się poprowadzić sensownie jedną, góra - dwie drogi (chyba, że się uprzemy na szachownicę dróg zabierający teren na inne cele, bo przecież "musi być konkurencja"). Tak więc dochodzimy do paradoksalnego (przynajmniej w odniesieniu do libertariańskiego twierdzenia, że dla kapitalizmu jest tym lepiej, mniej jest działań państwa) wniosku, że niezbędnym warunkiem kapitalizmu - takiego, jaki realnie jest - są SPRAWNE PAŃSTWA. Dokładnie tak! Żaden kapitalizm nie rozwinął się do tej pory na terenach, gdzie nie ma silnej,sprawnej władzy państwowej. Nie rozwinął się i nie rozwinie, bo nikt nie jest takim idiotą, aby zainwestować kapitał w szczerym polu - bez gwarancji: ochrony prawnej, infrastruktury, o którą ktoś dba, ustalonych zasad obrotu gospodarczego. Dlatego w takim kraju jak Afganistan (tam władza państwowa jest bardzo słaba, rządzą plemienne grupy) szanse na ściągnięcie kapitału pojawiają się wyłącznie wtedy, gdy np. ktoś odkryje bogate złoża surowców, czy gdy podobna decyzja zostanie wymuszona politycznie.
To wygląda na paradoks, ale kapitałowi wcale nie spieszy się do rejonów największej wolności! Spieszy mu się do miejsc UPORZĄDKOWANYCH - w sensie prawnym, infrastrukturalnym itp.
To co napisałem nie należy rozumieć jako ogólną obronę państwa. Bo państwa są różne - mniej lub bardziej sensownie zarządzane, działające. Jednak widać wyraźnie, że bez państwa (silnego, sprawnego) kapitalizm nie będzie kapitalizmem. Może być sam "wolny rynek". Ale wolnym też będzie do czasu - aż się grupa przedsiębiorców nie zrzeszy w grupę szykanującą konkurencję...
I tak to musi działać, to bo taka jest logika tego układu.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Sob 19:35, 19 Lis 2011, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin