Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jak PRACUJĄ pieniądze? - pytanie klucz do dobrej ekonomii

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 18619
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:04, 09 Cze 2015    Temat postu: Jak PRACUJĄ pieniądze? - pytanie klucz do dobrej ekonomii

Na świecie większość ekonomistów traktuje pieniądze jako miernik ekonomii. Pod pewnym względem słusznie. Ale o co w tym chodzi - o ich ilość (nominalną)?
Wiadomo, że jak pieniędzy zrobi się za dużo, to będzie inflacja.
To może chodzi o ilość w gospodarce względem innych walut?
- może trochę, ale nawet jeśli wielkie sumy w gospodarce się przewalają, a organizacja wszystkiego jest zła, to ludziom niewiele z tego przyjdzie.

Wg mnie kluczowym jest pytanie JAK PRACUJĄ pieniądze, a nie ile ich jest.

Aby wyjaśnić o co mi chodzi rozważmy różne sposoby wydania podobnej sumy pieniędzy - np. 10 tys. zł.
Przypadek 1 - bogaty facio zarobił sporo kasy na pewnej transakcji i postanowił efektownie uczcić urodziny żony. Nakupił fajerwerków za 10 tys. zł i odpalił je w stosownym dniu. Pieniądze przyniosły korzyć fabryce fajerwerków i handlowcom, ale ostatecznie ich żywot zakończył się ładnym i efektownym BUM
Przypadek 2. Za 10 tys. zł człowiek zafundował sobie do domu kanalizację i wymienił piec na oszczędniejszy. Zarobiły fabryki, monterzy (podobnie jak w poprzednim przypadku), ale efektem dodatkowym owych pieniędzy był zysk na czasie, finansach i zadowoleniu z życia rodziny przez wiele (powiedzmy kilkanaście) lat.
Przypadek 3. Za 10 tys. zł młody bezrobotny kupił sobie komputer i zafundował kurs grafiki komputerowej. Wkrótce znalazł pracę i wydobył się z ekonomicznej zapaści. Zarobiły fabryki i handlowcy od komputerów i firma organizująca kurs komputerowy. Dodatkowym efektem okazał się nowy pracownik na rynku, który zwiększył potencjał tworzenia treści internetowych.
Przypadek 4. Za 10 tys. zł udostępniono w Sieci dobry (skuteczny) program edukacyjny, z którego skorzystało 2 mln. osób. Dzięki niemu wzrosła chęć do nauki, uczniowie osiągnęli (znacząco w skraju kraju) lepsze wyniki, mniejszym wysiłkiem. Ostatecznie ci uczniowie zostaną lepszymi studentami, a na koniec pracownikami (nie wszyscy oczywiście, ale statystycznie powinno być lepiej). Zarobili bezpośrednio twórcy programu, ale korzyść rozlała się na cały kraj.

Wszystkie te przypadki pokazują, że taka sama suma pieniędzy ostatecznie albo może pracować tak, że jej efekt zastopuje się w krótkim czasie po wydaniu tych pieniędzy, ale może dać też efekt mnożnikowy - ktoś dzięki tym pieniądzom coś zrobi dalej, a potem znowu dalej (miejmy nadzieję, że zrobi coś dobrego).
Kraje niezbyt bogate szczególnie powinny zabiegać o pojawienie się owego efektu mnożnikowego. Nie stać jest biednego kraju na wywalanie pracy ludzkiej i pieniędzy w fajerwerki. Warto szukać takich obszarów dla "pracy" pieniądza, gdzie coś pozytywnego dzieje się dalej.
Chociaż...
Chociaż nie jest łatwo takie obszary znaleźć. Ale są pewne ogólne wskazówki, gdzie ich szukać:
- W tych obszarach, dzięki którym działalność przynosi TRWAŁY efekt, a nie przejściową krótką satysfakcję
- Tam gdzie pieniądze pracują ostatecznie dla WIĘKSZEJ GRUPY LUDZI.
- Tam gdzie pieniądze pracują RACJONALIZUJĄC, czyli zwiększając sensowność, rozsądek w działaniach ludzi, gdzie likwidowane są wąskie gardła, czy zastoiny systemu ekonomicznego.
- Wreszcie tam, gdzie z ich działanie będzie uczciwe, czyli są one poprawniej powiązane z oczekiwaniami, pragnieniami, potrzebami ludzi. Bez uczciwości często robi się tak, że jakieś działania obracają się przeciwko ludziom - szkodzą, psują, dezintegrują.

Dobra gospodarka i zła gospodarka mogą operować w sumie podobnymi (ilościowo) sumami pieniędzmi. Przykładowo gospodarka hitlerowskich Niemiec była potężna od strony produkcji, wskaźników finansowych. Ale pracowała w niewłaściwym kierunku. Podobnie te same sumy pieniędzy mogą przewalać się przez konta gospodarki źle, albo dobrze zorganizowanej. W tej źle zorganizowanej gospodarce ostatecznie ludzie muszą znacznie więcej się napracować, aby osiągnąć porównywalny efekt. Jest tak, ponieważ zła gospodarka ma "piasek w trybach", wysiłek ludzki jest tam marnotrawiony.

Niestety w ekonomii zbyt łatwo ulega się chyba magii SUMY pieniężnej (w skali kraju PKB), a nie patrzy na realne efekty. Ale ten problem ogólnie jest ekonomistom znany, tylko niechętnie uwzględniany, bo łatwiej jest operować rozumowaniem prostym (niestety złudnie prostym), niż kompleksowo ujmującym rzeczywistość.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin