Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Patentowe wojny

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16291
Przeczytał: 98 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:30, 23 Kwi 2012    Temat postu: Patentowe wojny

Ostatnio przeczytałem, że Facebook wydał ponad pół miliarda dolarów na zakup patentów. Teraz ma ich ok. 1,5 tys. Kupił te patenty, aby przeciwstawić się pozwom Yahoo (ten ma ok. 3,5 tys. patentów).
Oczywiście - jak to na wojnie - wszyscy się zbroją. Czyli patentują co się da. A w USA patentowanie jest działalnością opartą o prawa rynku. Prawnicze batalie też. Więc prawnicy na tym wszystkim zgarną kolejne miliardy dolarów.
Należy oczekiwać, że zapotrzebowanie na patentową broń spowoduje opatentowanie kolejnych "wynalazków" w stylu "kupowanie jednym kliknięciem" (patent Amazona). Może opatentują w końcu "przyrząd o rzucie w kształcie okręgu, stosowany parami, bądź pojedynczo w celu zminimalizowania wpływu tarcia na ruchome obiekty" (koło). W Australii taka operacja zakończyła się sukcesem - patent na tego rodzaju urządzenie został przyznany.

Czytałem, że sektor prawny wytwarza (?!?) w USA kilkanaście procent PKB. Teraz może wytworzy więcej.
Można sobie wyobrazić, że przy dalszym rozwoju tej sytuacji, kiedyś PKB będzie w połowie wytwarzane w sektorze prawnym. Miliony ludzi będą coraz bardziej profesjonalnie toczyć boje sądowe, coraz lepiej gnębić swoich przeciwników, coraz bardziej mobilizować swoje nerwy, inteligencję, wolę, aby odpowiednie miliony zamiast na kontach korporacji A, znalazły się w posiadaniu korporacji B. Miliony dolarów z podatków pójdą na nowe sądy, pensje dla sędziów itd...
W ten sposób w kapitalizmie powstaje dobrobyt. Większe PKB, czyli więcej dóbr (prawnych) dla ludzi, lepsza jakość życia...


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pon 22:35, 23 Kwi 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Joker




Dołączył: 29 Lis 2007
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 13:01, 06 Maj 2012    Temat postu:

Masz rację - patenty z jednej strony zachęcają do wynalazczości, z drugiej jednak po dokonaniu wynalazku utrudniają jego wykorzystanie przyznając monopol na korzystanie zeń. Być może inna firma,niż posiadacz patentu wykorzystała by go efektywniej z korzyścią dla klientów, jednak nie ma takiego prawa. Coś, co można wykorzystywać w sposób potencjalnie nieograniczony staje się za sprawą państwowego przywileju dobrem rzadkim. Do tego dochodzą koszty,które firmy przeznaczają na ochronę prawną, zamiast na np wynalazki. Jest to system utrwalający sojusz państwa i wielkiego biznesu, a szkodzący mniejszym (choć potencjalnie lepszym) firmom i klientom. Można nazywać to kapitalizmem,ale na pewno nie jest to wolny rynek i wolna konkurencja.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16291
Przeczytał: 98 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:52, 08 Maj 2012    Temat postu:

Joker napisał:
Masz rację - patenty z jednej strony zachęcają do wynalazczości, z drugiej jednak po dokonaniu wynalazku utrudniają jego wykorzystanie przyznając monopol na korzystanie zeń. Być może inna firma,niż posiadacz patentu wykorzystała by go efektywniej z korzyścią dla klientów, jednak nie ma takiego prawa. Coś, co można wykorzystywać w sposób potencjalnie nieograniczony staje się za sprawą państwowego przywileju dobrem rzadkim. Do tego dochodzą koszty,które firmy przeznaczają na ochronę prawną, zamiast na np wynalazki. Jest to system utrwalający sojusz państwa i wielkiego biznesu, a szkodzący mniejszym (choć potencjalnie lepszym) firmom i klientom. Można nazywać to kapitalizmem,ale na pewno nie jest to wolny rynek i wolna konkurencja.

Tyle, że z kolei rezygnacja z ochrony patentowej też nie byłaby do końca korzystna dla rozwoju. Szczególnie w przypadku naprawdę kosztownych wynalazków - np. wymagających trudnych badań - jeśliby wszyscy od razu skorzystali za darmo z cudzej pracy, to byłoby demotywujące dla wynalazców, ewentualnie powodowałoby konieczność jakichś dodatkowych działań zabezpieczających, nie zawsze skutecznych (jakieś formy ukrywania szczegółów rozwiązania zastosowanego w wynalazku).
W moim przekonaniu najkorzystniejszym rozwiązaniem byłoby zdecydowanie się na ROZSĄDNĄ (!) ochronę patentową - czyli zdecydowanie ograniczoną względem aktualnego stanu rzeczy - np. aby patentowanie oczywistych rozwiązań stało się niemożliwe (np. słynne "kupowanie jednym kliknięciem Amazonu), zaś praktyką sądowniczą powinno być łatwe obalanie wszystkich pseudopatentów. Jednocześnie dla prawdziwych wynalazków jakaś forma ochrony, wsparcia wynalazcy powinna zostać zachowana. Choć, być może, dałoby się to osiągnąć na innych zasadach.
Poza tym pewne rozwiązania, o szczególnym znaczeniu dla rozwoju ludzkości, powinny być szybciej udostępniane (może wykupywane po godziwej cenie), aby nie było - powszechnego dzisiaj - blokowania patentami rozwoju technologii.

Czytałem, że cenie paneli słonecznych ponad 60% stanowią patenty. Oznacza to, że produkcja taniej energii słonecznej byłaby możliwa już przy dzisiejszych uwarunkowaniach technologicznych. Kwestie emisji gazów - takich czy innych (np. cieplarnianych, czy szkodliwych w inny sposób) - rozwiązałyby się dość szybko. Oczywiście lobby energetyczne na tym by straciło.
Gdyby produkcja energii była łatwiejsza, organizowana lokalnie, to zluzowałoby ogromne moce w gospodarce - nie trzeba by budować drogich linii przesyłowych, transportować surowców energetycznych, walczyć z odpadami.
Dzisiejsza gospodarka kręci się pod dyktando biznesu, który szuka nie tyle poprawy naszego życia, co możliwości ulokowania się przy jakimś wąskim gardle, przy jakimś ograniczeniu cywilizacji i czerpania zysków z tego, że coś ludzie źle organizują. Oczywiście nie mówię tu ogólnie o każdym biznesie, ale w branży energetycznej, farmaceutycznej i wielu innych jest to bardzo dobrze widoczne. A patenty są istotnym narzędziem całego tego mechanizmu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin