Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Bóg jest Miłością - interpretacja Pelikana

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1417
Przeczytał: 166 tematów


PostWysłany: Sob 20:36, 23 Maj 2020    Temat postu: Bóg jest Miłością - interpretacja Pelikana

Hejka. W tym temacie chciałam się pochwalić i pozostawić pod dyskusję moją najnowszą interpretację przykazania miłości. Dzisiejsze odkrycie, które wyszło mimochodem podczas dyskusji w wątku "Dogmat zmiany":
http://www.sfinia.fora.pl/rozbieranie-irracjonalizmu,29/dogmat-zmiany,16425-25.html#527795

Dla porządku przypomnę jego pełne brzmienie:
Ewangelia wg św. Mateusza
34 Gdy faryzeusze dowiedzieli się, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, 35 a jeden z nich, uczony w Prawie, zapytał Go, wystawiając Go na próbę: 36;Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?;8 37 On mu odpowiedział;Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem9. 38 To jest największe i pierwsze przykazanie. 39 Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego10. 40 Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy;.

Wielu myślicieli łamało sobie głowy na interpretacją tego przykazania, bo cóż oznacza stawiać na pierwszym miejscu Boga? I czy kochając ze wszystkich sił swoich Boga, można jeszcze znaleźć w sobie miłość dla bliźniego? Takie wątpliwości miał choćby L. Feuerbach.

A oto moja interpretacja:
1. Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem9. 38 To jest największe i pierwsze przykazanie

Skoro Bóg jest miłością, to stawiać Boga na pierwszym miejscu znaczy tyle co stawiać na pierwszym miejscu miłość. Kochać miłość z całego serca swego znaczy tyle co całkowicie, w pełni oddać się miłości. W pewnym sensie, stać się miłością.

2. Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego10.

Drugie przykazanie jest konsekwencją pierwszego. Jeżeli na pierwszym miejscu stawiam miłość bliźniego, międzyludzką więź, wspólnotę, to skutkiem tego będzie to, że bliźniego będę kochać jak siebie samego. Miłość znosi podział na "mnie" i "ciebie". W miłość jesteśmy "my". Miłość z natury jest relacyjna. Nie ma miłości bez osób, które pozostają w miłosnej relacji.

Moja interpretacja ma jeszcze jedną ciekawą implikację. Mianowicie, Chrystus stawiając przykazanie miłości na pierwszym miejscu, dał do zrozumienia coś bardzo istotnego:
Na tych dwóch przykazaniach opiera się całe Prawo i Prorocy

Co to znaczy, że na przykazaniach miłości opiera się Prawo i Prorocy? To znaczy, ze źródłem (a zarazem oparciem dla) Prawa (Dekalogu) jest Miłość. Dlatego przykazanie miłości załatwia wszystkie przykazania Dekalogu za jednym zamachem.

Ludwig Feuerbach bardzo trafnie to ujął we "Fragmentach filozoficznego curriculum vitae":
Kochaj, ale prawdziwie! – a wszystkie inne cnoty dołączą się same.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3428
Przeczytał: 74 tematy


PostWysłany: Sob 21:24, 23 Maj 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Drugie przykazanie jest konsekwencją pierwszego. Jeżeli na pierwszym miejscu stawiam miłość bliźniego, międzyludzką więź, wspólnotę, to skutkiem tego będzie to, że bliźniego będę kochać jak siebie samego. Miłość znosi podział na "mnie" i "ciebie". W miłość jesteśmy "my". Miłość z natury jest relacyjna. Nie ma miłości bez osób, które pozostają w miłosnej relacji.

troszkę to problematyczne jak dla mnie, bo chyba trzeba kochać drugiego człowieka ... a nie "międzyludzką więź", która polega na miłości, ale co to znaczy ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1417
Przeczytał: 166 tematów


PostWysłany: Sob 21:56, 23 Maj 2020    Temat postu:

lucek napisał:

troszkę to problematyczne jak dla mnie, bo chyba trzeba kochać drugiego człowieka ... a nie "międzyludzką więź", która polega na miłości, ale co to znaczy ?

Dosłownie fraza "kochać miłość" jest pozbawiona sensu, ale nie jeśli będziemy ją rozumieć jako służenie/oddanie się miłości (więzi).

Dlaczego jest to ważne, żeby kochać w pierwszym rzędzie samą więź a nie człowieka? Bo człowieka można kochać również interesownie, kochać go na tyle, na ile zaspokaja nasze potrzeby.
I taką miłością będziemy darzyć innych, jeśli samych siebie będziemy kochać w tak interesowny sposób. Na nic innego nie będzie nas stać. Będziemy kochać innych ze względu na nas samych, nasz w tym interes.

Jeśli na pierwszym miejscu postawię więź (my), to najważniejsze jest dla mnie, żebyśmy my byli razem, bo w kupie siła. Mamy wspólny cel. Interes już nie jest "mój" i "twój", tylko "nasz", transcenduje nas oboje.

Tylko miłość zakorzeniona w Bogu (my) będzie bezinteresowna.

Miłość nie polega na tym, aby wzajemnie sobie się przyglądać, lecz aby patrzeć razem w tym samym kierunku.

Antoine de Saint-Exupéry
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3428
Przeczytał: 74 tematy


PostWysłany: Sob 22:13, 23 Maj 2020    Temat postu:

Cytat:
Miłość nie polega na tym, aby wzajemnie sobie się przyglądać, lecz aby patrzeć razem w tym samym kierunku.
Antoine de Saint-Exupéry


tak, ale mówimy o miłości w sensie biblijnym, a tam zdaje się jak wół stoi:

"jedni drugich ciężary nosić będziecie" a nie "razem ciężary noście"
czy przypowieść o dobrym Samarytaninie, gdzie nie przynależność do "my" i "w kupie siła", decyduje kto jest bratem, a własnie stosunek do drugiego, nawet obcego ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1417
Przeczytał: 166 tematów


PostWysłany: Sob 22:23, 23 Maj 2020    Temat postu:

lucek napisał:

tak, ale mówimy o miłości w sensie biblijnym, a tam zdaje się jak wół stoi:

"jedni drugich ciężary nosić będziecie" a nie "razem ciężary noście"
czy przypowieść o dobrym Samarytaninie, gdzie nie przynależność do "my" i "w kupie siła", decyduje kto jest bratem, a własnie stosunek do drugiego, nawet obcego ...

Ten stosunek do drugiego właśnie wynika z postawienia na pierwszym miejscu MY.
Bo czemu ja mam nosić za kogoś ciężary? Musimy mieć w tym jakiś wspólny interes. Te ciężary muszą być nasze wspólne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3428
Przeczytał: 74 tematy


PostWysłany: Sob 22:36, 23 Maj 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
lucek napisał:

tak, ale mówimy o miłości w sensie biblijnym, a tam zdaje się jak wół stoi:

"jedni drugich ciężary nosić będziecie" a nie "razem ciężary noście"
czy przypowieść o dobrym Samarytaninie, gdzie nie przynależność do "my" i "w kupie siła", decyduje kto jest bratem, a własnie stosunek do drugiego, nawet obcego ...

Ten stosunek do drugiego właśnie wynika z postawienia na pierwszym miejscu MY.
Bo czemu ja mam nosić za kogoś ciężary? Musimy mieć w tym jakiś wspólny interes. Te ciężary muszą być nasze wspólne.

Wiesz lisa potrąconego znalazłem na drodze, zatrzymałem (ruch zresztą też ....) zabrałem, miałem zamiar zabrać do weterynarza, ale po drodze lis się ocknął ... i spier ... jak otworzyłem drzwi .... nie zawsze chyba trzeba mieć interes, a wspólny z lisem raczej trudno ... poza sprzątaniem, bez pomocy lisa samochodu i wściekłości wieśniaków, że dla lisa samochód na środku drogi ...

A po drugie, bo rozmawiamy o interpretacji przykazań Jezusa

PS żeby z tym lisem nie udawać świętego, to dodam, że jakoś bardziej szkoda mi zwierzaków porozjeżdżanych niż ludzi, których co prawda tak leżących sobie nie widuje :)

PPS chodziło mi, że do ludzi taką miłością bliźniego aż nie pałam :wink:


Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Sob 22:46, 23 Maj 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1417
Przeczytał: 166 tematów


PostWysłany: Nie 6:52, 24 Maj 2020    Temat postu:

lucek napisał:

Wiesz lisa potrąconego znalazłem na drodze, zatrzymałem (ruch zresztą też ....) zabrałem, miałem zamiar zabrać do weterynarza, ale po drodze lis się ocknął ... i spier ... jak otworzyłem drzwi .... nie zawsze chyba trzeba mieć interes, a wspólny z lisem raczej trudno ... poza sprzątaniem, bez pomocy lisa samochodu i wściekłości wieśniaków, że dla lisa samochód na środku drogi ...

A po drugie, bo rozmawiamy o interpretacji przykazań Jezusa

PS żeby z tym lisem nie udawać świętego, to dodam, że jakoś bardziej szkoda mi zwierzaków porozjeżdżanych niż ludzi, których co prawda tak leżących sobie nie widuje :)

PPS chodziło mi, że do ludzi taką miłością bliźniego aż nie pałam :wink:

W tym wypadku zadziałała empatia. Empatia tak działa, że mimowolnie utożsamiamy się z cierpieniem drugiej osoby czy zwierzęcia i wtedy odruchowo chcemy pomagać, bo boli nas ten cudzy ból. W tym wypadku wspólnym celem jest pozbycie się bólu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3428
Przeczytał: 74 tematy


PostWysłany: Nie 7:19, 24 Maj 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan" napisał:
W tym wypadku zadziałała empatia. Empatia tak działa, że mimowolnie utożsamiamy się z cierpieniem drugiej osoby czy zwierzęcia i wtedy odruchowo chcemy pomagać, bo boli nas ten cudzy ból. W tym wypadku wspólnym celem jest pozbycie się bólu.

Jakim znów wspólnym :D lis się mnie boi i w końcu ucieka?
Ale myślałem w kontekście tej interesowności interesowności ...
A moje koty? każdy z osobna zresztą, też myślisz, że bo razem na myszy chodzimy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Netlis




Dołączył: 18 Maj 2020
Posty: 135
Przeczytał: 113 tematy


PostWysłany: Wto 18:18, 26 Maj 2020    Temat postu:

Można doprowadzić konia do wodopoju ale nie można kazać mu kochać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8049
Przeczytał: 111 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:21, 26 Maj 2020    Temat postu:

Netlis napisał:
Można doprowadzić konia do wodopoju ale nie można kazać mu kochać.


Trafnie.
Pomagamy nie licząc na wdzięczność. To my mamy potrzebę pomagania..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Netlis




Dołączył: 18 Maj 2020
Posty: 135
Przeczytał: 113 tematy


PostWysłany: Wto 18:52, 26 Maj 2020    Temat postu:

Semele, zgadzam się z Tobą przy czym w mojej przeróbce powiedzonka o koniu chciałem przekazać, że słowa:

"Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem"

Nie należy traktować jako przykazanie.

To raczej informacja jak wygląda symptom "bycia we właściwym miejscu", a nie nakaz "bycia w nim".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3428
Przeczytał: 74 tematy


PostWysłany: Wto 19:09, 26 Maj 2020    Temat postu:

Ewangelia wg św. Mateusza
... Drugie podobne jest do niego: Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin