Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Mit 2: Źli cierpią męki w piekle

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jacek.J




Dołączył: 16 Paź 2019
Posty: 81
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Szczytno
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:33, 20 Kwi 2020    Temat postu: Mit 2: Źli cierpią męki w piekle

Pochodzenie: „Ze wszystkich greckich filozofów okresu klasycznego Platon był tym, który najsilniej wpłynął na kształt tradycyjnej wizji piekła” (Georges Minois, Historia piekła, strona 47, tłum. A. Dębska).
„Od poł. II w. n.e. chrześcijanie znający filozofię grecką odczuli potrzebę wyrażenia wiary w kategoriach właściwych dla filozofii (...). Prądem filozoficznym, który najbardziej im odpowiadał, był p[latonizm]” (Britannica — edycja polska, tom 32, strona 256).
„Nauczanie Kościoła stwierdza istnienie piekła i jego wieczność. Dusze tych, którzy umierają w stanie grzechu śmiertelnego, bezpośrednio po śmierci idą do piekła, gdzie cierpią męki, ‚ogień wieczny’. Zasadnicza kara piekła polega na wiecznym oddzieleniu od Boga” (Katechizm Kościoła Katolickiego, Pallottinum 1994, strona 253).
Co mówi Biblia? „Żyjący wiedzą, że umrą, a zmarli niczego zgoła nie wiedzą (...). Bo nie ma żadnej czynności ni rozumienia, ani poznania, ani mądrości w Szeolu, do którego ty zdążasz” (Koheleta [Kaznodziei] 9:5, 10, Biblia Tysiąclecia).
Użyte tu hebrajskie słowo sze’òl — określające miejsce, gdzie trafiają zmarli — jest w niektórych przekładach Biblii tłumaczone na „piekło”. Co powyższe wersety biblijne mówią o stanie umarłych? Czy cierpią oni w Szeolu męki, pokutując za swoje grzechy? Nie, bo czytamy, że ‛niczego nie wiedzą’. Właśnie dlatego ciężko chory patriarcha Hiob w udręce błagał Boga, aby go „zakrył w piekle [po hebrajsku sze’òl]” (Joba [Hioba] 14:13, Wujek 1599). Jaki sens miałaby jego prośba, gdyby w Szeolu miał zaznawać wiecznych męczarni? W ujęciu biblijnym piekło to po prostu wspólny grób wszystkich ludzi, gdzie nie ma żadnej aktywności.
Czy ta definicja piekła nie wydaje się bardziej logiczna i zgodna z całym z Pismem Świętym? Czy jakiś grzech człowieka — choćby najgorszy — mógłby skłonić Boga miłości, żeby torturował winowajcę w nieskończoność? (1 Jana 4:8). 8 Kto nie kocha, nie poznał Boga, bo Bóg jest miłością
. Ale jeśli ogień piekielny jest mitem, to co sądzić o życiu w niebie?
Porównaj następujące wersety biblijne: Psalm 146:3, 4;
3 Nie polegajcie na władcach
ani na żadnych innych ludziach, bo nie mogą zapewnić wybawienia.
4 Duch człowieka uchodzi, a on wraca do ziemi.
Tego dnia giną jego myśli.


Dzieje 2:25-27; . 25 Dawid mówi o Nim: ‚Zawsze mam Jehowę przed oczami. Jest On po mojej prawej stronie, więc nic mną nie wstrząśnie. 26 Dlatego moje serce się ucieszyło, na moich ustach były radosne słowa. I będę żył nadzieją, 27 bo nie pozostawisz mnie w grobie [ dosłownie w piekle], nie pozwolisz, żeby Twój lojalny sługa ujrzał zepsucie


Rzymian 6:7, 237 Bo ten, kto umarł, został uwolniony od grzechu.[...]. 23 Bo zapłatą za grzech jest śmierć. Ale Bóg daje nam w darze życie wieczne przez Chrystusa Jezusa, naszego Pana.

te słowa najbardziej trafiają myślącym ludziom do serca. skoro Śmierć jest zapłatą za grzech to znaczy że człowiek który umarł swoją śmiercią zapłacił za grzech to za co miałby iść do "piekła" skoro nie ma już grzechu?

FAKT:
Bóg nie karze ludzi mękami w piekle
Źródło Strażnicy z 01 listopada 2009r.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8049
Przeczytał: 111 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:49, 20 Kwi 2020    Temat postu:

Ciekawa wykładnia , nie wiedziałam , że SJ taką mają.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3331
Przeczytał: 98 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:51, 20 Kwi 2020    Temat postu:

A próbowałeś na forum Katolik? Tam są osoby, które moglyby lepiej wytłumaczyć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kori
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 08 Lip 2009
Posty: 521
Przeczytał: 44 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:20, 20 Kwi 2020    Temat postu:

Andy, ty katolik i nie możesz panu napisać, że KK nie twierdzi, że Bóg kogokolwiek karze piekłem? Przecież KK mówi raczej o tym, że to człowiek sam się wtrąca do piekła, skoro nie chce życia, to zostaje mu śmierć; człowiek sam się może potępić, o ile dobrze pamiętam, według KK, w obliczu czystości i niewinności Boga wobec swojej buty i grzeszności, czy to z powodu własnego zaślepienia, uporu czy czegoś innego. Tak mi się wydaje, że mówi KK, z czym się nie utożsamiam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8049
Przeczytał: 111 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 23:05, 20 Kwi 2020    Temat postu:

Kori napisał:
Andy, ty katolik i nie możesz panu napisać, że KK nie twierdzi, że Bóg kogokolwiek karze piekłem? Przecież KK mówi raczej o tym, że to człowiek sam się wtrąca do piekła, skoro nie chce życia, to zostaje mu śmierć; człowiek sam się może potępić, o ile dobrze pamiętam, według KK, w obliczu czystości i niewinności Boga wobec swojej buty i grzeszności, czy to z powodu własnego zaślepienia, uporu czy czegoś innego. Tak mi się wydaje, że mówi KK, z czym się nie utożsamiam.


Ja w ogóle nie mam czego pamiętać bo nie zapoznalam się.
Zaskakująca dla mnie była teoria powszechnego zbawienia i nadal mam co do nie wątpliwości.
Jednak wuj jest przekonany. Jednak u sj jest chyba inne myślenie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 873
Przeczytał: 40 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:49, 03 Maj 2020    Temat postu:

Cytat:
W ujęciu biblijnym piekło to po prostu wspólny grób wszystkich ludzi, gdzie nie ma żadnej aktywności.


Ja tam żadnym znawcą nie jestem, ale nawet w waszym przekładzie pisze:

Cytat:
Syn Człowieczy pośle swoich aniołów i zbiorą z jego Królestwa wszystkich, którzy doprowadzają innych do upadku*, oraz tych, którzy postępują niegodziwie*, 42 i wrzucą ich do ognistego pieca+. Tam będą oni płakać i zgrzytać zębami.

[link widoczny dla zalogowanych]


Cytat:
Po pewnym czasie żebrak umarł i aniołowie zanieśli go na miejsce przy Abrahamie*. „Także bogacz umarł i został pochowany. 23 Gdy znosił w grobie* męczarnie, podniósł oczy i w oddali zobaczył Abrahama, a obok niego* Łazarza. 24 Zawołał więc: ‚Ojcze Abrahamie, zlituj się nade mną i poślij Łazarza, żeby umoczył czubek palca w wodzie i ochłodził mi język, bo bardzo cierpię w tym buchającym ogniu’.


pośmiertna aktywność grzeszników jest w Biblii wielokrotnie wskazywana.

Ale, co ciekawsze wiara w piekło (niż w nicość) sensowniej łączy się z Bożym pragnieniem zbawienia wszystkich swoich przez siebie stworzonych stworzeń. Jeśli zaś grzesznik traci świadomość na wieczność to Boży plan staje się ostatecznie klęską Boga.

1Tym2:4 "Jest to bowiem rzecz dobra i miła w oczach Zbawiciela naszego, Boga, 4 który pragnie, by wszyscy ludzie zostali zbawieni i doszli do poznania prawdy"

Mt19,25,26 "Gdy uczniowie to usłyszeli, przerazili się bardzo i pytali: «Któż więc może się zbawić?» 26 Jezus spojrzał na nich i rzekł: «U ludzi to niemożliwe, lecz u Boga wszystko jest możliwe»."

Psalm 103,9 " Nie wiedzie sporu do końca4
i nie płonie gniewem na wieki."

Jeśli grzesznik po śmierci istnieje to uzasadnionym jest mieć nadzieje, że Bóg i z piekła w ostateczności wyciągnie dusze, że dotrze do najbardziej zatwardziałego serca osoby, która się zatraciła w bezsensownej "wieczności".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15645
Przeczytał: 115 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:11, 03 Maj 2020    Temat postu:

Katolikus napisał:
Cytat:
W ujęciu biblijnym piekło to po prostu wspólny grób wszystkich ludzi, gdzie nie ma żadnej aktywności.


Ja tam żadnym znawcą nie jestem, ale nawet w waszym przekładzie pisze:

Cytat:
Syn Człowieczy pośle swoich aniołów i zbiorą z jego Królestwa wszystkich, którzy doprowadzają innych do upadku*, oraz tych, którzy postępują niegodziwie*, 42 i wrzucą ich do ognistego pieca+. Tam będą oni płakać i zgrzytać zębami.

[link widoczny dla zalogowanych]

To mnie właśnie "bawi" w naukach ŚJ, którzy rzekomo tak wielkim szacunkiem darzą Biblię, tak badają właśnie ją i tylko ją, jednak ewidentnie większym autorytetem niż sama ta księga, jest dla nich AUTORYTARNY GŁOS Z BROOKLYNU". Co amerykańscy mędrcy Jehowi ogłoszą, to cała idealnie posłuszna społeczność Świadków bez zająknięcia karnie przyjmuje. Żeby nie wiem jak było to sprzeczne z tym, co ewidentnie w Biblii napisano.
Żeby nie było też wątpliwości. Katolicyzm ma tu też niejedno "za uszami" - np. nazywaniem "ojcami" duchowieństwo katolickie, a "Ojcem Świętym" papieża.
Biblia Tysiąclecia, Ewangelia Mateusza 23:9 napisał:
(9) Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie.

Jednak posłuszeństwo w katolicyzmie nie jest aż tak czołobitne i karne, jak to ewidentnie mamy u ŚJ. Zanim z katolicyzmu ekskomunikują heretyka upływa dużo więcej wody w rzekach, niż to jest wyznawców Strażnicy. Oczywiście można to oceniać tak pozytywnie, jak i negatywnie, jednak już bardziej z zewnątrz patrząc, to wręcz groteskowo wygląda uparte się trzymanie sformułowania "powstrzymajcie się od krwi" wyinterpretowanego na maksa nawet do zakazu przyjęcia własnej krwi w ramach autotransfuzji, przy jednoczesnym zignorowaniu wielu licznych tekstów biblijnych jawnie sugerujących trwałość świadomości po śmierci ciała - coś, co dotyczy nie tylko osób spotykających Jezusa podczas Jego powtórnego przyjścia. Gdyby było inaczej, to wszelkie poświęcenie życia, jak i nawet zmartwychwstanie Jezusa traciło swój sens.
Na co by bowiem liczyli apostołowie, ginący dobrowolnie męczeńską śmiercią, jeśli nie na przetrwanie swojej duszy?... :shock:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 873
Przeczytał: 40 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:20, 04 Maj 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Jednak posłuszeństwo w katolicyzmie nie jest aż tak czołobitne i karne, jak to ewidentnie mamy u ŚJ. Zanim z katolicyzmu ekskomunikują heretyka upływa dużo więcej wody w rzekach, niż to jest wyznawców Strażnicy.


Nie wiem, jak to wygląda u ŚJ, ale trochę wiem, jak to wygląda w katolicyzmie. Zacytuję fragment z książki "Bóg, Kasa i Rock-n-Roll, Szymon Hołownia i Marcin Prokop".

Cytat:
Hołownia: Nie demonizujmy też sytuacji: objętość zdogmatyzowanego nauczania kościelnego nie jest nie wiadomo jak wielka, a z przywileju nieomylności papież korzysta tylko od wielkiego dzwonu. W Kościele naprawdę się rozmawia: uzgodnienia doktrynalne zapadają w Rzymie z udziałem hierarchii i konsultorów z całego świata, decyzje mniejszej rangi - organizacyjne, detaliczne - zwykle na poziomie diecezji czy episkopatów danego kraju. Prawda, że w Kościele polskim bywa z tym jeszcze bardzo różnie, ale to pochodna nie złych rozwiązań, lecz charakterologiczno-korporacyjnych cech u niektórych naszych biskupów, proboszczów czy zaangażowanych świeckich, w których wszystko, co nie jest śpiewane unisono, budzi jakieś atawistyczne lęki.
(...)
Synody z udziałem biskupów z całego świata i zaproszonych świeckich odbywają się też w Rzymie, dotyczą poważniejszych tematów, jak na przykład roli Pisma Świętego czy zmiany w liturgii. Najbardziej dobitnym znakiem tego, że Kościół to wspólnota, jest sobór - zjazd wszystkich biskupów z całego świata.
(...)
W pierwszych wiekach zwoływano je, żebyśmy jasno określili, czym się różnimy od powstających wtedy na pęczek herezji. I co najważniejsze, już wtedy było widać gołym okiem, że naturalną sytuacją w Kościele jest spór, i to czasami gwałtowny.Bo to nie jest żaden monolit, żadne koszary. podczas ostatniego Soboru był na przykład ostry spór między biskupami na temat antykoncepcji w małżeństwie. Jedni byli za tym, żeby zdjąć z niej sankcje, inni - przeciwnie. Specjalna komicja zarekomendowała papieżowi zniesienie sankcji, on podjął jednak inną decyzję. Debata na ten temat jednak trwa, nawet biskupi mają w rej sprawie różne zdania. Powiesz mi pewnie zaraz: "Fajnie, ale tymczasem tysiące ludzi musi się z tym zakazem męczyć". Przede wszystkim powinni sprawdzić, czy rozumieją argumentację Kościoła w tym względzie, jeśli nie - poprosić, żeby ktoś im ją wyłożył kawa na ławę. To naprawdę jest do wytłumaczenia, tylko trzeba zacząć od początku 0 od tego, jak Bóg widz ipłciowość człowieka, a nie od biczowania prezerwatywy. A jeśli nadal się z tym nie zgadzają? Można gadać o tym ze spowiednikiem, który - jako przedstawiciel Kościoła- pomoże ustalić, czy to odstępstwo wyłącza człowieka z komunii, bo to zależy od okoliczności. Albo pogodzić się z myślą, ze w każdej relacji trzeba czasem iść na kompromis, i dać partnerowi czas, spróbować się zastanowić, dlaczego aż tak mu na tym zależy.

Prokop: OK, ale co pojedynczy szeregowy parafianin może konkretnie zrobić, jeśli życzyłby sobie, żeby Kościół w danej sprawie zmodyfikował swoje zdanie, bo według niego się myli? Zawiązać spółdzielnię idei z podobnie myślącymi i zbierać podpisy pod jakąś petycją? Ogłosić strajk głodowy? Wysłać list do Watykanu?

Hołownia: Znaleźć forum do prezentowania swoich racji w Kościele. Prawo kanoniczne mówi, że w każdej parafii powinna być rada ekonomiczna, zwana potocznie parafialną, może też być rada duszpasterska. Bywa, że księża wciąż strasznie się tego boją, a jak już się zdecydują, to wyznaczają radnych spośród parafialnych klakierów. A to jest przecież fantastyczne narzędzie - wciąganie ludzi w kolegialność Kościoła, szczepienie ich przeciw przeświadczeniu, że w Kościele głos mają tylko odcięci od życiowych spraw funkcjonariusze kultu. Na takiej radzie można zgłosić pomysł jakiejś minikonferencji, debaty na dany temat. Zaprosić specjalistów, wykładowcę z seminarium, kogoś z kurii, przedstawić swoje argumenty, wysłuchać racji drugiej strony. Jak to będzie zrobione dobrze i z wyczuciem, z myślą, że robimy to, bo zależy nam na Kościele, a nie od razu drzemy szaty i urządzamy show (...) - fama o tym pójdzie w świat, nasz głos zacznie przebijać się wyżej. Może, ktoś kiedyś widząc, ze nie atakujemy lecz chcemy rozmawiać, zaprosi nas w skład jakiejś synodalnej delegacji i powiemy to, co myślimy, w Rzymie. Domyślam się, że tęsknisz za Kościołem całkowicie boskim, idealnym, ale on nie jest możliwy w świecie, w którym żyją ludzie niegotowi na podłączenie się do boskiego prądu. Na razie jest więc on też ludzki i działa miejscami jak inne ludzkie organizacje. Gdy chcesz w nich coś osiągnąć, nie lecisz przecież zaraz do prezesa i nie mówisz mu, jak ma zreformować firmę, lecz powoli budujesz sobie pozycję, szukasz zwolenników, uczysz się roztropności i cierpliwości, fakt, że czasem anielskiej, co się naprawdę prędzej czy później opłaci bardziej niż ideologiczne samospalenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin