Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czemu szatan nie kusił Jezusa kobietą?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zbanowany Uczy




Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 647
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdzieś między niebem a czyśćcem

PostWysłany: Śro 19:39, 15 Mar 2006    Temat postu:

Świetne, gdyby nie to, że Kościół się nie wypowiedział o Valtorcie (ja osobiście sądzę, że jest OK, ale niektórzy wypominają, że skoro pod koniec życia zapadła na pewną chorobę psychiczną, to rzutuje to tym samym na wcześniejsze jej pisma), to bym zacytował to samo. "Poemat Boga-Człowieka" jest dla mnie, powtarzam, osobiście OK, ale tu się opieramy raczej na tym, co wszyscy (prawie) uznają.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Daven




Dołączył: 30 Gru 2005
Posty: 15
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 20:54, 15 Mar 2006    Temat postu:

Jak to Jezusa nie kusiła kobieta? A "Ostatnie kuszenie..." ktoś czytał? To nie jest prowokacja, po prostu pytam. Bo tam kuszenie przez Marię Magdalenę, a potem Marię i Martę z Betanii było fenomenalne - nawet biorąc pod uwagę to, że temu kuszeniu wg Kazantsakiza Jezus uległ (nawet jeśli tylko we śnie).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Zbanowany Uczy




Dołączył: 05 Lut 2006
Posty: 647
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Gdzieś między niebem a czyśćcem

PostWysłany: Śro 21:13, 15 Mar 2006    Temat postu:

No właśnie. Jeden odwołuje się do Pisma świętego, a Daven do fikcji literackiej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ks.Marek




Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 1116
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Oikumene
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:13, 15 Mar 2006    Temat postu:

I to ma być śfinski klimat? Panowie tu rozpatrujemy rzecz TYLKO w oparciu o to, co mamy dane w Piśmie Świętym, ewentualnie powołujmy się na komentatorów Biblii.

Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taw




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 10:59, 16 Mar 2006    Temat postu:

Ks. Marek napisał:
I to ma być śfinski klimat? Panowie tu rozpatrujemy rzecz TYLKO w oparciu o to, co mamy dane w Piśmie Świętym, ewentualnie powołujmy się na komentatorów Biblii.


A co to jest sfinski klimat? A dlaczego niby w oparciu tylko o Biblie? Komentatorzy tak, a na mistykow nie mozna sie powolywac? A gdybym sie powolal np. na Katarzyne Emmerich?
Tak w ogole to pytanie tego watku jest tendencyjne i ponadto wprowadza w blad.

Polecam do przemyslenia:
"Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które, gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, które by trzeba napisać."

Zbanowany napisał:
"Poemat Boga-Człowieka" jest dla mnie, powtarzam, osobiście OK, ale tu się opieramy raczej na tym, co wszyscy (prawie) uznają.

Ciesze sie, ze nie odrzucasz "Poematu". Ja opieram sie na tym, co uznaje za prawde, bez wzgledu czy ktos to uznaje, czy nie. W pierwszym poscie nie widzialem zastrzezenia, ze ograniczymy sie tylko do Pisma Switego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ks.Marek




Dołączył: 22 Lut 2006
Posty: 1116
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Oikumene
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:08, 16 Mar 2006    Temat postu:

TAW napisał:
W pierwszym poscie nie widzialem zastrzezenia, ze ograniczymy sie tylko do Pisma Switego.

Słuszna Uwaga. Ale pomysł zrodził mi sie podczas lektury Pisma i sądzę, że ono wystarczy. Ale zawsze mozna sie odwołac to takiej czy innej osoby z histori, która miała objawienia. Mówimy w końcu o chrześcijanach, więc OK. NIech będzie. Darujmy sobie jednak filmy i literaturę...

TAW napisał:
Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które, gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, które by trzeba napisać.

OK, ale jak Ewangelista Jan pisze: Dokonał, a Jan zapisał. To co jest poza Biblią to apokryfy, a one nie wchodza w kanon PŚ.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mirecque




Dołączył: 15 Mar 2006
Posty: 115
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 21:02, 27 Mar 2006    Temat postu:

Kochani współwypowiadacze forumowi!

Czytam te Wasze wypowiedzi i czasem się pośmieję, a czasem mi smutno.
Zwróćcie uwagę, że w ST Bóg powiedział "nie cudzołóż". Tyle i nic więcej.
W NT Pan powiedział: "ktokolwiek pożądliwie spojrzy..."

Pan Jezus zniósł stare prawo zastępując je prawem miłości. A miłość opisał ustami (czy raczej ręką) św. Pawła w 1 Kor 13.

I prawda jest taka: gdyby żyć tą miłością, to wszystko stałoby się jasne. A miłość ta jest tylko czerpana z Boga poprzez życie z Nim.

Śmieszy mnie to Wasze mądrzenie się o Bogu na podstawie Pism, a Bóg stoi obok Was i patrzy na Was. Czemuż to Jego nie spytacie?


Przecież On Wam odpowie lepiej niż sto tysięcy Pism i cała Tradycja.
Przecież On żyje i jest Miłością.
A Wy mówicie o Nim prawie że w czasie przeszłym.

Chrześcijaństwo bez żywego Boga jest nic nie warte.


Pozdrowienia

mirek
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agnostyk




Dołączył: 25 Maj 2006
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kielce

PostWysłany: Czw 9:58, 25 Maj 2006    Temat postu:

motek napisał:
Genkaku napisał:
Ale czemu ? Przecież to Jahwe tak skonstruował człowieka, jego mózg, wpoił mu popędy, itd.

po to, aby z nich korzystał panując nad nimi, a nie po to, aby one nad nim panowały


Taaa, znany trick najwyzszego - stwarzam cię takim własnie abyś miał przerąbane. Konstruuję Cię takim, żebyś wpadł w potępienie. Daję ci popęd aby cię potępić. Stwarzam Ci raj ale tego i tamtego nie ruszaj...

Nie z nami te numery brunner...

Najzabawniejsze, że koncepcja grzechu pierworodnego jest CAŁKOWICIE obca Żydom. To taki pogański lecz ochrzcony koncept...

Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pan Gąsienica
Mediator na urlopie



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Szczecin

PostWysłany: Czw 10:24, 25 Maj 2006    Temat postu:

agnostyk napisał:
To taki pogański lecz ochrzcony koncept...


Pogański, a konkretnie jaki? Z jakiej pogańskiej religii się wywodzi?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agnostyk




Dołączył: 25 Maj 2006
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kielce

PostWysłany: Czw 10:31, 25 Maj 2006    Temat postu:

Pan Gąsienica napisał:
agnostyk napisał:
To taki pogański lecz ochrzcony koncept...


Pogański, a konkretnie jaki? Z jakiej pogańskiej religii się wywodzi?


Wybacz pewien myślowy skrót...
Dla żydów nie-żydzi to poganie (lub coś zbliżonego :D ). Koncepcja grzechu jest "nieżydowska" a więc pogańska. Terttium non datur :wink:
Zresztą sama koncepcja pojawiła się w chrześcijaństwie na dobre PO ZERWANIU z Judaizmem, gdy w samym chrześcijaństwie coraz mniej było zydów a coraz więcej "pogan". Augustyn żydem nie był... bo gdyby był (nawet nawróconym) być może jego civitas dei wygladałaby inaczej. Zresztą Augustyn to "ochrzczony" i "skatolikatyzowany" manichejczyk...

Zresztą gdyby nie było grzechu to PO CO JEZUS? No własnie PO CO?

Żydzi zadają sobie to pytanie od dwóch tysięcy lat...

Chrześcijańska koncepcja USPRAWIEDLIWIENIA jak dla mnie nie trzyma się kupy. Gdyby Jezus BYŁ NIEZBEDNY do usprawiedliwienia to JAKIM PRAWEM :wink: :D :mrgreen: ELIASZ siedzi w niebie Z CIAŁEM!!!

Domagam się jego natychmiastowego wyrzucenia z nieba (Tylko GDZIE TO JEST :wink: ) bo uwłacza JEDYNEJ i NIEPOWTARZALNEJ ofierze Chrystusa...

Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 16:40, 25 Maj 2006    Temat postu:

Cytat:
Chrześcijańska koncepcja USPRAWIEDLIWIENIA jak dla mnie nie trzyma się kupy. Gdyby Jezus BYŁ NIEZBEDNY do usprawiedliwienia to JAKIM PRAWEM ELIASZ siedzi w niebie Z CIAŁEM!!!

Bo zgodnie z koncepcją chrześcijańską, (którą krytykujesz zdaje się przed jej dobrym poznaniem) Eliasz został usprawiedliwony ofiarą Jezusa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agnostyk




Dołączył: 25 Maj 2006
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kielce

PostWysłany: Czw 18:12, 25 Maj 2006    Temat postu:

Drizzt napisał:

Bo zgodnie z koncepcją chrześcijańską, (którą krytykujesz zdaje się przed jej dobrym poznaniem) Eliasz został usprawiedliwony ofiarą Jezusa.


Ciekaw koncepcja tylko kupy się nie trzyma i dziurawa jak ser szwajcarski :fuj:

1/ Czyli jak rozumiem Trójejdyny uspraiedliwił eliasza SAM SIEBIE przebłagując (Syn Ojca choć to TEN SAM I JEDEN) i SAM Z SIEBIE składając ofiarę (Syn Ojcu choć de facto JHWH zrobił to przed JHWH:shock: ) - przyznasz, że to dość dziwaczne... ale gdzie nam w sumie oceniać Boga :think:
2/Skoro ELiasz mógł być tak usprawiedliwiony to i Gamaliel i Szaweł i wogóle Jezus mógł przyjść dopiero na KOŃCU czasów bo przecież jego ofiara usprawiedliwiała " a konto" ;P

Na chrześcijańskie "nabranie się na mesjasza" dobrze robi rozmowa z kilku "starszymi braćmi" - jak dla nie przyznaje była ostateczną szczepionką na "sektę Jezusa"... pomijając, że i Judaizm uważam za poczęty z baśni i ludowych legend (Adam i ewa, potop, jonasz, samson - i cała plejada innych równie ciekawych postaci)
Fakt - biblijne historie o powstaniu amalekitów czy "arabów" czyta się dużo ciekawiej niż naze rodzime bajania o "Lechu, Czechu i Rusie"...

ZDrówko
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 18:18, 25 Maj 2006    Temat postu:

agnostyk napisał:
1/ Czyli jak rozumiem Trójejdyny uspraiedliwił eliasza SAM SIEBIE przebłagując i SAM Z SIEBIE składając ofiarę - przyznasz, że to dość dziwaczne... ale gdzie nam w sumie oceniać Boga

A skąd tu "czyli" - odpowiadałem na twierdzenie, że Eliasz nie mógłbyć usprawiedliwiony. A czy dziwaczność to zarzut czy wyraz zamyślenia?
agnostyk napisał:
2/Skoro ELiasz mógł być tak usprawiedliwiony to i Gamaliel i Szaweł i wogóle Jezus mógł przyjść dopiero na KOŃCU czasów bo przecież jego ofiara usprawiedliwiała " a konto"

Pewnie mógł i co w związku z tym? Natomiast jeśli przyszedł wcześniej to mógł mieć w tym jakiś cel. Żeby jakiś hipotetyczny wymienić - nauczanie zostawił? Nadzieję zostawił (niektórzy twierdzą, że to bardzo przydatna sprawa)
agnostyk napisał:
Na chrześcijańskie "nabranie się na mesjasza" dobrze robi rozmowa z kilku "starszymi braćmi" - jak dla nie przyznaje była ostateczną szczepionką na "sektę Jezusa"... pomijając, że i Judaizm uważam za poczęty z baśni i ludowych legend (Adam i ewa, potop, jonasz, samson - i cała plejada innych równie ciekawych postaci)
Fakt - biblijne historie o powstaniu amalekitów czy "arabów" czyta się dużo ciekawiej niż naze rodzime bajania o "Lechu, Czechu i Rusie"...

Bardzo to ładne co piszesz i miło mi dowiedzieć się co w twoim życiu na ciebie wpłynęło oraz jak określasz różne wpływające na ciebie zjawiska.
Ja z lenistwa powiem tylko - "u mnie inaczej".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agnostyk




Dołączył: 25 Maj 2006
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kielce

PostWysłany: Czw 19:32, 25 Maj 2006    Temat postu:

Drizzt napisał:

A skąd tu "czyli" - odpowiadałem na twierdzenie, że Eliasz nie mógłbyć usprawiedliwiony. A czy dziwaczność to zarzut czy wyraz zamyślenia?


Nie mógł być usprawiedliwiony ale jednak został. Rozumiem, że "zaliczkowo" i na poczet przyszłej ofiary. Ciekawe ale dość nieprzekonywujące a dla Żyda niezrozumiałe. Dziwaczność to zarzut będący efektem zamyślenia :wink:


Drizzt napisał:

Pewnie mógł i co w związku z tym? Natomiast jeśli przyszedł wcześniej to mógł mieć w tym jakiś cel. Żeby jakiś hipotetyczny wymienić - nauczanie zostawił? Nadzieję zostawił (niektórzy twierdzą, że to bardzo przydatna sprawa)

Nauczanie zostawił? Czemu tak późno. Już lepiej było przyjść zamiast Mojżesza... Jak Budda... zostawił nadzieję 600 lat wcześniej niż Jezus... Nadziei Żydów zaś nie spełnił a raczej ZAWIÓDŁ całkowicie. Miał być król i wyzwoliciel narodu wybranego a pojawił się twórca wyznania dość antysemickiego...

Drizzt napisał:

Bardzo to ładne co piszesz i miło mi dowiedzieć się co w twoim życiu na ciebie wpłynęło oraz jak określasz różne wpływające na ciebie zjawiska.
Ja z lenistwa powiem tylko - "u mnie inaczej".


Mamy wolność. Możesz sobie wierzyć nawet w sierotke marysie jeśli tylko przynosi ulgę zmęczonej duszy :wink: :mrgreen:

Pozdrawiam
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 19:41, 25 Maj 2006    Temat postu:

agnostyk napisał:
Nie mógł być usprawiedliwiony ale jednak został. Rozumiem, że "zaliczkowo" i na poczet przyszłej ofiary. Ciekawe ale dość nieprzekonywujące a dla Żyda niezrozumiałe. Dziwaczność to zarzut będący efektem zamyślenia

Po prostu pokładał nadzieję, że Bóg znajdzie rozwiązanie dokładnie tak jak robią to ludzie po złożeniu ofiary z Jezusa. A rozwiązanie w swoim czasie przyszło, więc jego nadzieja zostanie spełniona.
agnostyk napisał:
Nauczanie zostawił? Czemu tak późno. Już lepiej było przyjść zamiast Mojżesza... Jak Budda... zostawił nadzieję 600 lat wcześniej niż Jezus... Nadziei Żydów zaś nie spełnił a raczej ZAWIÓDŁ całkowicie. Miał być król i wyzwoliciel narodu wybranego a pojawił się twórca wyznania dość antysemickiego...

Budda też nadzieje zostawił, podobnie jak wielu przed nim i po nim i podobnie jak Jezus. To czy oprócz Jezusa byli inni pełniący podobną funkcję nie wpływa na to czy Jezus ją pełnił. Kiedy mówisz o nadzieji żydów to mieszasz tylko znaczenia słowa "nadzieja" w naszej rozmówce. Jezus nie zawiódł nadzieji żydów bo nie był wogóle jej realizatorem - takowy sie dotychczas nie pojawił. Treść nadzieji jaką pokładają ludzie w Jezusie jest zupełnie inna niż ta, którą mają żydzi.
agnostyk napisał:
Mamy wolność. Możesz sobie wierzyć nawet w sierotke marysie jeśli tylko przynosi ulgę zmęczonej duszy

Sierotka Marysia do niczego mi w światopoglądzie nie jest potrzebna a Bóg się całkiem przydaje, więc co najwyżej dokonujesz fałszywej analogii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agnostyk




Dołączył: 25 Maj 2006
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kielce

PostWysłany: Czw 19:58, 25 Maj 2006    Temat postu:

Drizzt napisał:

Po prostu pokładał nadzieję, że Bóg znajdzie rozwiązanie


Raczej wogóle nie zaprzątał sobie tym głowy i nie w tym pokładał nadzieją. Raczej chyba się nie domyślał że idzie do nieba DLATEGO, że ktoś z nieba zajdzie na ziemie. To był raczej logistyczny problem Boga a nie Eliasza... Kto wie, może własnie Jezus zszedł bo Eliasz wszedł :wink:

Drizzt napisał:

Budda też nadzieje zostawił, podobnie jak wielu przed nim i po nim i podobnie jak Jezus. To czy oprócz Jezusa byli inni pełniący podobną funkcję nie wpływa na to czy Jezus ją pełnił. Kiedy mówisz o nadzieji żydów to mieszasz tylko znaczenia słowa "nadzieja" w naszej rozmówce. Jezus nie zawiódł nadzieji żydów bo nie był wogóle jej realizatorem - takowy sie dotychczas nie pojawił. Treść nadzieji jaką pokładają ludzie w Jezusie jest zupełnie inna niż ta, którą mają żydzi.


Jezus był realizatorem nadziei żydów - ŻYDZI a więc apostołowie i pierwsi wyznawcy "sekty Jezusa" uważali go za mesjasza który WYPEŁNIŁ proroctwa. Żydzi czekali na mesjasza. Żydzi mesjanistyczni mówią - mesjasz już przyszedł... Apostołowie uważali Jezusa za mesjasza i chrześcijanie też... Jeśli Budda i Jezus dla ciebie mogą stać obok siebie jako kontynuatorzy wzniosłej misji prometeusza to OK - nie mam nic przeciw... pod warunkiem, że nie utrzymujesz, że z takimi poglądami jesteś chrześcijaniem...

Drizzt napisał:

Sierotka Marysia do niczego mi w światopoglądzie nie jest potrzebna a Bóg się całkiem przydaje, więc co najwyżej dokonujesz fałszywej analogii.


A d czego przydaje się Bóg? Krasnoludki przynajmniej czasem zrobią zupę lub zacerują skarpetki :wink: :mrgreen:

zdrówko
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 20:04, 25 Maj 2006    Temat postu:

agnostyk napisał:
Raczej wogóle nie zaprzątał sobie tym głowy i nie w tym pokładał nadzieją. Raczej chyba się nie domyślał że idzie do nieba DLATEGO, że ktoś z nieba zajdzie na ziemie. To był raczej logistyczny problem Boga a nie Eliasza... Kto wie, może własnie Jezus zszedł bo Eliasz wszedł

Łorewa z logistyką. Mówimy o tym co pozwoliło Eliaszowi korzystać z dobrodziejstw ofiary - a więc po prostu nadzieja pokładana w Bogu.
agnostyk napisał:
Jezus był realizatorem nadziei żydów - ŻYDZI a więc apostołowie i pierwsi wyznawcy "sekty Jezusa" uważali go za mesjasza który WYPEŁNIŁ proroctwa.

I właśnie dlatego odłączyli sie od "Żydów" o których mówiłeś wcześniej dla których Jezus NIE był mesjaszem.
agnostyk napisał:
Żydzi czekali na mesjasza. Żydzi mesjanistyczni mówią - mesjasz już przyszedł... Apostołowie uważali Jezusa za mesjasza i chrześcijanie też...

JW
agnostyk napisał:
Jeśli Budda i Jezus dla ciebie mogą stać obok siebie jako kontynuatorzy wzniosłej misji prometeusza to OK - nie mam nic przeciw... pod warunkiem, że nie utrzymujesz, że z takimi poglądami jesteś chrześcijaniem...

A tam zaraz obok siebie etc. - każdy z nich zrobił coś fajnego, nie sposób ich nawet porównywać bo tematyka i inna i kultura jakoś też nie bardzo :/
A jak mnie zwał tak zwał :mrgreen:
agnostyk napisał:
A d czego przydaje się Bóg? Krasnoludki przynajmniej czasem zrobią zupę lub zacerują skarpetki

Do czego Bóg to mamy cały wątek:
http://www.sfinia.fora.pl/viewtopic.php?t=299
A co do krasnoludków - wybacz cerowanie skarpatek wykracza poza moje pojmowanie światopoglądu a poza nim nigdy mi się nie zdarzyło :|
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agnostyk




Dołączył: 25 Maj 2006
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kielce

PostWysłany: Czw 20:35, 25 Maj 2006    Temat postu:

Drizzt napisał:

Łorewa z logistyką. Mówimy o tym co pozwoliło Eliaszowi korzystać z dobrodziejstw ofiary - a więc po prostu nadzieja pokładana w Bogu.


No własnie jeśli za nadzieję pokładaną w BOgu można było iść TAM to dlaczego to pokładanie nadziei miałoby kiedykolwiek niewystarczać? Abrahamowi wystarczyło... Zamiast etgo Bóg wpadł na koncept, że aby oni mogli iść do nieba to ON SAM SIEBIE przebłaga i SAM Z SIEBIE SOBIE złoży ofiarę i JHWH umze za Eliasza i Abrahama aby JHWH mógł ich przyjąć do nieba - lub raczej nie wypowiedzieć im umowy najmu skoro przyjął ich "zaliczkowo" :wink:
Ta chrześcijańska teologia jest zakręcona jak tybetański młynek modlitewny

Drizzt napisał:

I właśnie dlatego odłączyli sie od "Żydów" o których mówiłeś wcześniej dla których Jezus NIE był mesjaszem.


Wszystko by się zgadzało gdybu w bibli nie było zdania: "Przyszedł do SWOICH a SWOI go nie przyjeli"

Drizzt napisał:

A tam zaraz obok siebie etc. - każdy z nich zrobił coś fajnego, nie sposób ich nawet porównywać bo tematyka i inna i kultura jakoś też nie bardzo :/
A jak mnie zwał tak zwał :mrgreen:

Ja tam nie twierdzę, ze Jezus był bohisadttwą ale właśnie specyficznie żydowkim efektem tęsknot za mesjaszem "księciem pokoju" i królem który wleje rzymianom, zabierze bogatym, rozda biednym i sprawi, ze na widok poboznego zyda każdy człowiek na świecie będzie mu się w pas kłaniał... takie tam mitomańskie zabobony zawsza uciemięzonego narodu którego historia składa się zdecydowanie z samych porażek...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 20:40, 25 Maj 2006    Temat postu:

agnostyk napisał:
Drizzt napisał:

Łorewa z logistyką. Mówimy o tym co pozwoliło Eliaszowi korzystać z dobrodziejstw ofiary - a więc po prostu nadzieja pokładana w Bogu.

No własnie jeśli za nadzieję pokładaną w BOgu można było iść TAM to dlaczego to pokładanie nadziei miałoby kiedykolwiek niewystarczać? Abrahamowi wystarczyło... Zamiast etgo Bóg wpadł na koncept, że aby oni mogli iść do nieba to ON SAM SIEBIE przebłaga i SAM Z SIEBIE SOBIE złoży ofiarę i JHWH umze za Eliasza i Abrahama aby JHWH mógł ich przyjąć do nieba - lub raczej nie wypowiedzieć im umowy najmu skoro przyjął ich "zaliczkowo" :wink:
Ta chrześcijańska teologia jest zakręcona jak tybetański młynek modlitewny

Ależ drogi agnostyku... Przecież WYSTARCZA. Czy ja powiedziałem coś innego?
agnostyk napisał:
Drizzt napisał:

I właśnie dlatego odłączyli sie od "Żydów" o których mówiłeś wcześniej dla których Jezus NIE był mesjaszem.

Wszystko by się zgadzało gdybu w bibli nie było zdania: "Przyszedł do SWOICH a SWOI go nie przyjeli"

Wybacz, ale nie rozumiem co to zdanie zmienia :|
agnostyk napisał:
Drizzt napisał:

A tam zaraz obok siebie etc. - każdy z nich zrobił coś fajnego, nie sposób ich nawet porównywać bo tematyka i inna i kultura jakoś też nie bardzo :/
A jak mnie zwał tak zwał :mrgreen:

Ja tam nie twierdzę, ze Jezus był bohisadttwą ale właśnie specyficznie żydowkim efektem tęsknot za mesjaszem "księciem pokoju" i królem który wleje rzymianom, zabierze bogatym, rozda biednym i sprawi, ze na widok poboznego zyda każdy człowiek na świecie będzie mu się w pas kłaniał... takie tam mitomańskie zabobony zawsza uciemięzonego narodu którego historia składa się zdecydowanie z samych porażek...

Wszystko byłoby ok gdyby jeszcze ktokolwiek - czy to wróg Jezusa czy przyjaciel tak własnie o nim mówił... Nie do końca kumam - sam wcześniej mówiłeś, że Jezus zawiódł powyższe nadzieje, więc skąd teraz taka teza :shock:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
agnostyk




Dołączył: 25 Maj 2006
Posty: 108
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Kielce

PostWysłany: Czw 20:56, 25 Maj 2006    Temat postu:

Drizzt napisał:

Ależ drogi agnostyku... Przecież WYSTARCZA. Czy ja powiedziałem coś innego?
To po co Mel Gibson krecił Pasję i wmawianam (przypomina) że jednak NIE WYSTARCZA - że JWHW musiał dać sie zabić aby JHWH był happy...

Drizzt napisał:

Wybacz, ale nie rozumiem co to zdanie zmienia :|


Uznajmy, ze sie zgubiłem w parabolach aluzjach i przenośniach :wink:

Drizzt napisał:

Wszystko byłoby ok gdyby jeszcze ktokolwiek - czy to wróg Jezusa czy przyjaciel tak własnie o nim mówił... Nie do końca kumam - sam wcześniej mówiłeś, że Jezus zawiódł powyższe nadzieje, więc skąd teraz taka teza :shock:


WYdaje mi sie, że Jezus zwany był Chrystusem co jest greckim odpowiednikiem hebrajskiego Mesjasz.
Ja po rpostu twierdzę, że Jezus NIE BYŁ Mesjaszem choć za takiego uwazało go i uważa nadal znaczna część ludzkości.
Dzisiaj rozmawiałem z Szewachem Waisem - stwierdził, że Mesjasz to taka spersonalizowana tęsknota Izraela za lepszą przyszłoscią - nic dodać nc ująć. WYdaje mi sie także, że Jezus za mesjasza się uważał, czyżbym się mylił?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 21:02, 25 Maj 2006    Temat postu:

agnostyk napisał:
To po co Mel Gibson krecił Pasję i wmawianam (przypomina) że jednak NIE WYSTARCZA - że JWHW musiał dać sie zabić aby JHWH był happy...

Nie wiem po co mel coś kręcił - musisz go spytać. Nie wiem też czy należy koniecznie rozumieć ofiarę Jezusa tak jak ty to robisz, ale to tak offtop.
agnostyk napisał:
WYdaje mi sie, że Jezus zwany był Chrystusem co jest greckim odpowiednikiem hebrajskiego Mesjasz.
Ja po rpostu twierdzę, że Jezus NIE BYŁ Mesjaszem choć za takiego uwazało go i uważa nadal znaczna część ludzkości.
Dzisiaj rozmawiałem z Szewachem Waisem - stwierdził, że Mesjasz to taka spersonalizowana tęsknota Izraela za lepszą przyszłoscią - nic dodać nc ująć. WYdaje mi sie także, że Jezus za mesjasza się uważał, czyżbym się mylił?

W poprzednim poście łączyłeś Jezusową wizje mesjaństwa i sprzeczną z nią wizje żydowską. Wcześniej zaś twierdziłeś, że wizję żydowską Jezus zawiódł. Nie rozumiem więc dlaczego później identyfikowałeś Jezusa z wizją żydowską...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2139
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:04, 26 Maj 2006    Temat postu:

agnostyk napisał:

Nie mógł być usprawiedliwiony ale jednak został. Rozumiem, że "zaliczkowo" i na poczet przyszłej ofiary. Ciekawe ale dość nieprzekonywujące a dla Żyda niezrozumiałe.


Joł.
Żydzi w takim razie są niekonsekwentni bo w wizji Izajasza mesjasz umierał za grzechy które Izajasz odnosił do swojej terazniejszości "lecz on był przebity za nasze grzechy".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 16:35, 26 Maj 2006    Temat postu:

Cytat:
Żydzi w takim razie są niekonsekwentni bo w wizji Izajasza mesjasz umierał za grzechy które Izajasz odnosił do swojej terazniejszości "lecz on był przebity za nasze grzechy".

Ale ten mesjasz to najpewniej Izrael i umieranie za grzechy - i owszem - można podłożyć pod chrześcijańskie tego rozumienie ale pewnie można i inaczej... Nie ma tam wykładu z teologii dogmatycznej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2139
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:30, 26 Maj 2006    Temat postu:

Jaki Izrael niby,
w 53 rozdz. Izajasza mowa o jakimś "mężu boleści" , którego życie wydano jako "ofiarę za grzechy ludu" oraz " wola Pańska spełni się przez Niego" W nagrodę otrzyma " tłumy, i posiądzie możnych jako zdobycz".
I tyle.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Drizzt
Założyciel, admin



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 2778
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 18:32, 26 Maj 2006    Temat postu:

No i co? Egzegeza żydowska twierdzi, że mowa tu o Izraelu - z resztą jak sie nie czytało NT trudno mieć na myśli co innego. Mąż to po prostu przenośnia...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 3 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin