Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

dwa bezpodstawne twierdzenia

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1820
Przeczytał: 62 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:50, 22 Lip 2020    Temat postu: dwa bezpodstawne twierdzenia

Wuj w jakiejś dyskusji argumentował, że lepiej wybrać wiarę, która jest "wygodna" dla naszego samopoczucia czyli "wygodny fotel" i to jest analogia do wiary.

Mając do wyboru dwa bezpodstawne twierdzenia: pogarszające samopoczucie i polepszające samopoczucie - które lepiej wybrać?

ktoś powie pewnie, że to drugie.

Ale ja powiem, że zadne, skoro oba są bezpodstawne.

A jeśli czasem trzeba wybrać?
Ale właściwie to dlaczego trzeba wybrać?
Ale jeśli jednak musisz to mój wniosek jest taki: skoro obie są bezpodstawne, a musisz coś wybrać, to wybierasz dowolną. To i tak nie ma znaczenia np. bezpodstawna nadzieja, to żadna nadzieja. Tu nie ma nic pozytywnego.


Ostatnio zmieniony przez Kruchy04 dnia Śro 0:58, 22 Lip 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16951
Przeczytał: 97 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:02, 22 Lip 2020    Temat postu: Re: dwa bezpodstawne twierdzenia

Kruchy04 napisał:
...i tak nie ma znaczenia np. bezpodstawna nadzieja, to żadna nadzieja. Tu nie ma nic pozytywnego.

Wg mnie Z KONSTRUKCJI POJĘCIA nadziei, nadzieja jest właśnie ZAWSZE TROCHĘ BEZPODSTAWNA (rzadko, czy wręcz nigdy tak zupełnie bezpodstawna).
Jak wiemy, to nie mówimy o nadziei, to wiemy, to sprawa jest jasna.
Nadzieja (z definicji!) pojawia się TAM, GDZIE NIE WIEMY, gdzie zostało pole dla niepewności, my zaś decydujemy się na coś mocą nie przesłanek, nie modelu, nie tego, co zdobyliśmy dotychczasowym doświadczeniem, wiedzą etc. lecz właśnie z jakiego zupełnie innego, fundamentalnego powodu, powodu można by powiedzieć niemerytorycznego. Jaki to miałby być powód?
Może taki, że JA TAK CHCĘ...


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Śro 11:03, 22 Lip 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3656
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Śro 12:55, 22 Lip 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
To i tak nie ma znaczenia

A co ma znaczenie i jaki jest cel ostateczny?


Ostatnio zmieniony przez Banjankri dnia Śro 12:56, 22 Lip 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9433
Przeczytał: 94 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:13, 22 Lip 2020    Temat postu: Re: dwa bezpodstawne twierdzenia

Kruchy04 napisał:
Wuj w jakiejś dyskusji argumentował, że lepiej wybrać wiarę, która jest "wygodna" dla naszego samopoczucia czyli "wygodny fotel" i to jest analogia do wiary.

Mając do wyboru dwa bezpodstawne twierdzenia: pogarszające samopoczucie i polepszające samopoczucie - które lepiej wybrać?

ktoś powie pewnie, że to drugie.

Ale ja powiem, że zadne, skoro oba są bezpodstawne.

A jeśli czasem trzeba wybrać?
Ale właściwie to dlaczego trzeba wybrać?
Ale jeśli jednak musisz to mój wniosek jest taki: skoro obie są bezpodstawne, a musisz coś wybrać, to wybierasz dowolną. To i tak nie ma znaczenia np. bezpodstawna nadzieja, to żadna nadzieja. Tu nie ma nic pozytywnego.

Słuchaj kruchy04. To jest temat: czy człowiek potrzebuje Boga.
Przybądź i pogadaj tam..

Zaraz to będzie forum lingwistyczne
:) :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1820
Przeczytał: 62 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:23, 23 Lip 2020    Temat postu: Re: dwa bezpodstawne twierdzenia

Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
...i tak nie ma znaczenia np. bezpodstawna nadzieja, to żadna nadzieja. Tu nie ma nic pozytywnego.

Wg mnie Z KONSTRUKCJI POJĘCIA nadziei, nadzieja jest właśnie ZAWSZE TROCHĘ BEZPODSTAWNA (rzadko, czy wręcz nigdy tak zupełnie bezpodstawna).
Jak wiemy, to nie mówimy o nadziei, to wiemy, to sprawa jest jasna.
Nadzieja (z definicji!) pojawia się TAM, GDZIE NIE WIEMY, gdzie zostało pole dla niepewności, my zaś decydujemy się na coś mocą nie przesłanek, nie modelu, nie tego, co zdobyliśmy dotychczasowym doświadczeniem, wiedzą etc. lecz właśnie z jakiego zupełnie innego, fundamentalnego powodu, powodu można by powiedzieć niemerytorycznego. Jaki to miałby być powód?
Może taki, że JA TAK CHCĘ...


trochę bezpodstawna?:) Raczej niepewna, ale jeżeli rzeczywiście masz mieć nadzieję, to musisz w wierzyć, że jest szansa na zajście czegoś. Jeżeli nie ma podstaw to przecież nie uwierzysz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 1820
Przeczytał: 62 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:24, 23 Lip 2020    Temat postu:

Banjankri napisał:
Kruchy04 napisał:
To i tak nie ma znaczenia

A co ma znaczenie i jaki jest cel ostateczny?

znaczenie ma coś, co nie jest bezpodstawne i na Ciebie wplywa. A pytania o cel ostateczny nie rozumiem. Nie wiem nawet czemu i to pytasz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3656
Przeczytał: 57 tematów


PostWysłany: Czw 13:30, 23 Lip 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Banjankri napisał:
Kruchy04 napisał:
To i tak nie ma znaczenia

A co ma znaczenie i jaki jest cel ostateczny?

znaczenie ma coś, co nie jest bezpodstawne i na Ciebie wplywa. A pytania o cel ostateczny nie rozumiem. Nie wiem nawet czemu i to pytasz.

Nawet bezpodstawne rzeczy mają wpływ, i Bóg jest tutaj świetnym przykładem.

Znaczenia nie tworzymy tak po prostu, ma nam pomagać i pytanie jest, w czym? Jaki jest ostateczny cel?

Dowolność wyboru znaczyłaby, że kompletnie nie zależy ci na konsekwencjach wyboru.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16951
Przeczytał: 97 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:50, 23 Lip 2020    Temat postu: Re: dwa bezpodstawne twierdzenia

Kruchy04 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
...i tak nie ma znaczenia np. bezpodstawna nadzieja, to żadna nadzieja. Tu nie ma nic pozytywnego.

Wg mnie Z KONSTRUKCJI POJĘCIA nadziei, nadzieja jest właśnie ZAWSZE TROCHĘ BEZPODSTAWNA (rzadko, czy wręcz nigdy tak zupełnie bezpodstawna)....
Jaki to miałby być powód?
Może taki, że JA TAK CHCĘ...


trochę bezpodstawna?:) Raczej niepewna, ale jeżeli rzeczywiście masz mieć nadzieję, to musisz w wierzyć, że jest szansa na zajście czegoś. Jeżeli nie ma podstaw to przecież nie uwierzysz.

O nadziei zwykle mówi się dopiero wtedy, gdy podstawowe szanse mocno maleją. "Nadzieja umiera ostatnia" - jak mówi przysłowie.
Tak więc nadzieję chyba rozumie się jako swego rodzaju bunt przeciwko tym malejącym szansom na to, że stanie tak, jak byśmy chcieli.
Oczywiście jakaś szansa powinna być. Ale często mała. Ludzie mający nadzieję na wygraną w Lotto nie liczą na dużą szansę...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9433
Przeczytał: 94 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 23:14, 23 Lip 2020    Temat postu: Re: dwa bezpodstawne twierdzenia

Kruchy04 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Kruchy04 napisał:
...i tak nie ma znaczenia np. bezpodstawna nadzieja, to żadna nadzieja. Tu nie ma nic pozytywnego.

Wg mnie Z KONSTRUKCJI POJĘCIA nadziei, nadzieja jest właśnie ZAWSZE TROCHĘ BEZPODSTAWNA (rzadko, czy wręcz nigdy tak zupełnie bezpodstawna).
Jak wiemy, to nie mówimy o nadziei, to wiemy, to sprawa jest jasna.
Nadzieja (z definicji!) pojawia się TAM, GDZIE NIE WIEMY, gdzie zostało pole dla niepewności, my zaś decydujemy się na coś mocą nie przesłanek, nie modelu, nie tego, co zdobyliśmy dotychczasowym doświadczeniem, wiedzą etc. lecz właśnie z jakiego zupełnie innego, fundamentalnego powodu, powodu można by powiedzieć niemerytorycznego. Jaki to miałby być powód?
Może taki, że JA TAK CHCĘ...


trochę bezpodstawna?:) Raczej niepewna, ale jeżeli rzeczywiście masz mieć nccadzieję, to musisz w wierzyć, że jest szansa na zajście czegoś. Jeżeli nie ma podstaw to przecież nie uwierzysz.


Może wujowi właśnie zalezy na tym aby wierzyć bezpodstawnie.
Wierzyć i koniec.......
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin