Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kiedy zaczynają się zabobony?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 708
Przeczytał: 26 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:13, 20 Maj 2019    Temat postu: Kiedy zaczynają się zabobony?

Nie było tematu.

Ostatnio zmieniony przez Katolikus dnia Czw 20:28, 17 Paź 2019, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3201
Przeczytał: 34 tematy


PostWysłany: Wto 11:34, 21 Maj 2019    Temat postu:

Mi się wydaje, że gdzieś w głębi, chciałbyś żeby woda święcona i święte obrazki miały jakąś specjalną moc. Patrzysz przez ten pryzmat i rzucają ci się w oczy te zdarzenia, które to potwierdzają. Nie każdy święci dom jak mu skrzypi podłoga. Widocznie zostałeś wychowany w takiej perspektywie, którą ja uznaję za dość prymitywną, bo jest uciążliwa i nic nie wnosi. Rzeczywistość jest wystarczająco wymagająca, nie trzeba do niej dodawać demonów na strychu. To czysta strata czasu, który można przeznaczyć na produktywne działania. Zamiast chodzić z kropidłem po strychu, lepiej go posprzątać, wyremontować. Zamiast modlić się o los, lepiej wziąć się do roboty. Widzisz różnicę w perspektywie? Tłumaczenie sobie świata zabobonami nic nie daje. Zamiast zgadywać tego czego nie wiemy, lepiej rozwijać to co wiemy. Co konkretnie daje ci wiara w zabobon? Nadzieję, że to może prawda? Nie lepiej poświęcić ten czas na to, o czym wiesz, że jest prawdziwe?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 691
Przeczytał: 69 tematów


PostWysłany: Wto 18:02, 21 Maj 2019    Temat postu: Re: Kiedy zaczynają się zabobony?

Katolikus napisał:

Jak zdrowo podejść do oceny takiej sytuacji? To znaczy jak ocenić by nie popaść w zabobonne myślenie albo dogmatyczny naturalizm? Przecież czy „siły wyższe” nie mogły w ten sposób zasugerować pani, że źle postępuje? Że czas najwyższy przemyśleć coś w swoim życiu? Ale z drugiej strony no przecież wolna wola.. A może głupotą jest w ogóle doszukiwać się tu jakiś relacji przyczynowych?

W życiu różne sytuacje się nam zdarzają.. Jakie wy macie kryteria i sposoby oceny takich sytuacji? :think:

Czy naprawdę w tych sytuacjach mamy do czynienia z ingerencją sił wyższych, nie sposób rozstrzygnąć. Natomiast nie mam wątpliwości, że takie tłumaczenie sobie różnych zdarzeń siłą wyższą jest korzystne z psychologicznego/duchowego punktu widzenia.
Przypuśćmy, że to wszystko jest dziełem przypadku. Jaką lekcję z tego może wyciągnąć człowiek? Żadnej, bo przypadek jest czymś nieuniknionym.
Natomiast jeśli jakieś negatywne wydarzenia w naszym życiu interpretujemy jako karę za jakieś złe uczyni, to zmusza to nas do zastanowienia nad sobą, poszukiwania przyczyny nie w bezosobowym przypadku, tylko w nas samych. "Dlaczego mnie to spotkało?" "Czym zawiniłem?" Być może nie znajdziemy tam naszej winy, ale sama ta wędrówka w głąb siebie może nam unaocznić jakieś nasze grzeszki, które bagatelizowaliśmy, sprawić, że zyskamy jakąś świadomość. To samo dotyczy interpretacji pozytywnych zdarzeń w kategoriach cudu, ratunku ze strony siły wyższej. W takich momentach czujemy nieprawdopodobną wdzięczność i uświadamiamy sobie kruchość naszego życia, jak niewiele od nas zależy i że powinniśmy częściej okazywać wdzięczność za dobro, które nas spotyka. Podobnie działają na człowieka jakieś reportaże przedstawiające ludzi w fatalnej sytuacji życiowej (choroba, bieda, wojna). Myślimy "dzięki Bogu nas to nie spotkało" i na własne problemy patrzymy z innej perspektywy. Nasze dotychczasowe narzekanie, użalanie się nad sobą budzi w nas śmieszność. Powinniśmy być wdzięczni za to co mamy.


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Wto 18:03, 21 Maj 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin