Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kobieta jest jak ewolucja. Tego nie ogarniesz

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Wto 21:37, 25 Wrz 2018    Temat postu: Kobieta jest jak ewolucja. Tego nie ogarniesz

O tym, że kobieta jest istotą skomplikowaną, każdy się w mniejszym lub większym stopniu zgodzi. Ciężko za nią nadążyć, nie wiadomo, o co jej chodzi, nigdy nie mówi nic wprost, tylko kokietuje półsłówkami, nie umie się zdecydować, czego chce. Agresja w wydaniu kobiety jest kąśliwa, subtelnie przemycana a to w formie mowy ciała, wyrachowanego milczenia, chłodnych odburknięć.

Liczni przyczyny skomplikowania kobiety upatrują w mózgu. Otóż, mózg kobiety ma sprzyjać pewnej nieprzewidywalności. Można powiedzieć, że męski mózg działa bardziej deterministycznie, a mózg kobiety bardziej losowo, w związku z tym mężczyźni na ogół wydają się bardziej prości w obsłudze. Mężczyzna jest jak pies, pogłaskasz i zamerda ogonem. Kobieta jest jak kot, pogłaskasz i nigdy nie wiesz, czy zamruczy, czy draśnie Cię pazurem. Możesz oczywiście próbować jakoś ją rozpracować, przeanalizować i zidentyfikować jakieś tendencje, żeby móc w miarę trafnie przewidzieć reakcję kobiety, jednak zwykle okazuje się, że to marzenie ściętej głowy. Przewidzieć reakcję kobiety to jak przewidzieć, jakie liczby wylosuje bęben maszyny losującej.
To jest jedna z hipotez.

Niniejszym chciałabym przedstawić moją autorską hipotezę dotyczącą źródła skomplikowania kobiety. Otóż uważam, że naczelnym źródłem skomplikowania kobiety jest socjalizacja. Otóż kobieta wychowywana jest do życia w fałszu. Kobieta ma przede wszystkim dobrze wyglądać i to nie tylko zewnętrznie, ale i wewnętrznie. Ma się podobać. Tresowanie kobiet do porcelanowej lalki zaczyna się od zarania jej życia. Zaczyna się od strojenia małej dziewczynki w kwieciste ciuszki, wymyślne fryzurki (kokardki, gumki, spinki, koczki, warkoczyki) oraz wpojenia jej, że ma zachowywać się jak dama. Nie przeklinać, nie przejawiać żadnych oznak agresji, być grzeczną i posłuszną. Dla odmiany braciszek dziewczynki będzie dostawał od rodziców przyzwolenie na znacznie więcej swobody (oczywiście dużo zależy od rodziców, jak duży będzie ten zakres swobody). Ubranie chłopca będzie raczej proste, a nie rzucające się w oczy, przymknie się oko na braki w ogładzie, naruszanie dyscypliny, w końcu facet to facet.

Zaklęcie „dziewczynka, a tak brzydko się zachowuje” alt. „taka ładna, a tak się brzydko wyraża” utkwi w głowie kobiety na długie lata. A najlepszym dowodem na to, jak bardzo sobie to weźmie do serca jest reakcja pierwszego lepszego mężczyzny, kiedy pewnego dnia dorosła już kobieta zachowa się „brzydko”, tracąc tym samym szacunek w oczach mężczyzny. „Zachowuj się jak kobieta”, usłyszy.

I wtedy porcelanowa lalka zacznie się budzić ze snu. Zacznie się zastanawiać nad tym, na ile fasada, z którą się dotychczas utożsamiała jest nią. I zamiast skupiać się na tym, żeby podobać się wszystkim wokół, zacznie zadawać sobie pytanie: „Czy ja podobam się samej sobie?”.

O kobietach mówi się, że są bardziej elastyczne, lepiej się dostosowują do nowych środowisk. Jest to prawda, ale tylko pozornie. Kobiecie po prostu łatwiej przychodzi udawanie, wkładanie maski. Ćwiczenie czyni mistrza. Nikt nigdy jej nie namawiał specjalnie do bycia sobą, żeby nade wszystko czuła się dobrze w swojej własnej skórze. Raczej namawiano ją do czegoś odwrotnego, do poświęcania się na rzecz innych osób. Tak więc kobieta się poświęca dla dobrej reputacji, dla akceptacji znajomych, dla partnera, dla dzieci, dla wnuków. Prawdziwa altruistka. Wszystkich zdążyła obdzielić swoją miłością, tylko nie samą siebie. Zapomniała o sobie. O swoich potrzebach. O swojej prawdziwej naturze.

A więc skomplikowanie kobiety bierze się ze swego rodzaju nierozumności życia, które wiedzie, a w zasadzie nie tyle wiedzie, co daje mu się wodzić za nos. Jest odcięta od samej siebie, od tego źródła, które nadaje życiu kierunek. Jest chaotyczna, nieprzewidywalna, ale nie w sposób kreatywny, ale w sposób bezwładny. Ona nie wie czego chce, bo siebie nie zna. Pływa po powierzchni, bez ładu i składu. Dlatego chętnie oddaje kierownictwo siłom zewnętrznym, chce żeby decydowali za nią inni (mąż, państwo, przyjaciele), poddaje się biernie okolicznościom. Jest pozbawiona charakteru. Im słabsza kobieta, tym większego oparcia będzie szukać w świecie zewnętrznym.

Kobieta jest mało wyrazista nie dlatego, ze coś nie tak z jej mózgiem jak by chcieli tego seksiści, ale dlatego, że jest pozbawiona wiary w siebie, właśnie dzięki wam, seksiści. Narzekacie, że nie możecie zrozumieć kobiety, a jednocześnie konsekwentnie odmawiacie jej prawa do rozumu. Kochacie kobiety za ich głęboką zagadkowość, ale tam nie ma żadnej głębi, bo podziwiacie tylko jej powierzchowność.

Kobieta jest jak ewolucja. Podobno zachodzi, ale jest tak mętna, że jej śladów dostrzec nie sposób. Ewolucja jest jak kobieta. Bezsensowna i bezcelowa.


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Wto 21:37, 25 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5681
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 1:39, 26 Wrz 2018    Temat postu:

Nie wiem czy trafniej o kobietach nie napisał krowa. ....

[link widoczny dla zalogowanych]

http://www.sfinia.fora.pl/powitania,65/dysocjacja-rozpad-swiata-kobiet,11707.html


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 1:42, 26 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Sob 22:24, 29 Wrz 2018    Temat postu:

https://www.youtube.com/watch?v=WOjzCi9wIhE

Jordan Peterson - The Truth About Men & Women

Cytat:
Some people are so agreeable that they don't even know what they want, because they are so accustumed to living for other people that it is hard for them to find their own desire for their life


Jordan Peterson twierdzi, że kobieca ugodowość to efekt przystosowania kobiety do poświęcania się dla dziecka. Żeby się dobrze opiekować małym dzieckiem, trzeba być gotowym na spełnianie każdej jego zachcianki. Trzeba niejako zrezygnować z własnego życia na rzecz dziecka. Pragnienia matki to pragnienia dziecka. I o ile ta ugodowość dobrze się sprawdza w takiej relacji matka-dziecko, to w przypadku kobiety czy w ogóle osoby ugodowej w miejscu pracy może prowadzić do tego, że taka ugodowa osoba będzie wykorzystywana przez szefa/korporację/współpracowników.

Czyli wysoki stopień ugodowości jest cechą korzystną w opiece nad młodym potomstwem, ale jest cechą niekorzystną w karierze zawodowej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5681
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 5:38, 30 Wrz 2018    Temat postu:

Jordan Peterson jest ciekaws osobą . Pewnie jego popularność wynika z tego, że ludzie potrzebują jakiegoś balansu. Są różne kobiety i różni mężczyźni. Nie lubię biologizowania człowieka co może Ciebie zaskoczyć bo jestem nominalnym naturalista nominowalam się. Człowieka należy traktować jako twór kultury co poniekąd można uznać za pogląd marsistowski :-) :-)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5681
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 5:50, 30 Wrz 2018    Temat postu:

"Marksa do myśli społecznej było uznanie społecznych źródeł istoty ludzkiej. Niemiecki myśliciel twierdził, że człowiek nie istnieje poza społeczeństwem. Na poziomie czysto fizjologicznym człowiek jest zwie-rzęciem, to, co w nim ludzkiego ma charakter społeczny. Kołakowski pisze wręcz o „faktycznej nieobecności cielesności ludzkiej w Mark-sowskim obrazie świata. Człowiek jest całkowicie określony przez swoje istnienie społeczne; granice cielesne jego bytowania są prawie nie-zauważalne (...) ukazuje potrzeby biologiczne i biologiczne warunki ludzkiego istnienia jako elementy więzi społecznej. Uspołeczniona natura nie jest metaforą. Dla człowieka wszystko jest społeczne”4. „Świadomość jest już od samego początku wytworem społecznym i po-zostaje nim tak długo, jak długo w ogóle istnieją ludzie”5 – pisał w Ideologii niemieckiej. Jednakże Marks nie był w tym stwierdzeniu konsekwentny. Dekla-rując krytycyzm wobec esencjalistycznych poglądów, jednocześnie, zwłaszcza we wczesnym okresie twórczości, nie stronił od odwoływania się do pojęcia natury ludzkiej6, które sugeruje, że nie zdołał się do końca z tychże poglądów oczyścić; wszak implikować ono musi jego prze-konanie o istnieniu niezależnego od wpływów kulturowych, społecz-nych, ahistorycznego, stałego wzorca człowieka"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Nie 9:08, 30 Wrz 2018    Temat postu:

Semele napisał:
Jordan Peterson jest ciekaws osobą . Pewnie jego popularność wynika z tego, że ludzie potrzebują jakiegoś balansu. Są różne kobiety i różni mężczyźni. Nie lubię biologizowania człowieka co może Ciebie zaskoczyć bo jestem nominalnym naturalista nominowalam się. Człowieka należy traktować jako twór kultury co poniekąd można uznać za pogląd marsistowski :-) :-)


Stwierdzenie Jordana Petersona jest generalizacją. Jednak bardzo trafną. Bardziej mnie interesują konsekwencje tego, że osoba z natury ugodowa (zwykle kobieta), swój macierzyński program neuronalny będzie realizować poza kontekstem matka-niemowlak. Otóż, konsekwencje mogą być potworne.

np. kobieta ugodowa wiążąc się z mężczyzną tyranem, będzie zgodnie z programem neuronalnym godzić się na to, żeby ją lał. Jest urodzoną ofiarą przemocy.

kobieta ugodowa, której dziecko już jest większe i wypadałoby, żeby było bardziej samodzielne, będzie je upupiać, jej matczyna budująca troskliwość zmieni się w toksyczną zaborczość, hamującą rozwój dziecka; dziecko nie będzie wystarczająco dojrzałe do samodzielnego życia

kobieta ugodowa pracując w korporacji będzie sumiennie wykonywać polecenia przełożonego, niezależnie od tego, czy są etyczne. Taka kobieta w ogóle może nie mieć "własnego sumienia", własnego kręgosłupa moralnego. Można dowolnie sterować jej zachowaniem.

Na płaszczyźnie jednostka-państwo osoba ugodowa jest typowym wyborcą, który daje się nabierać na wyborczą kiełbasę, co ma konsekwencje nie tylko dla niej samej, ale dla całego społeczeństwa.

Jaki z tego należy wyciągnąć wniosek?

Kobieta musi przeprogramować swój mózg naturalnie przystosowany do relacji matka-niemowlę, bo taki program neuronalny uniemożliwia jej tak naprawdę ukształtowanie własnej świadomości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Nie 9:42, 30 Wrz 2018    Temat postu:

Semele napisał:
"Marksa do myśli społecznej było uznanie społecznych źródeł istoty ludzkiej.


Nie czytaj Marksa. Kolektywizm jest przyczyną upadku człowieka. Nie ma nic gorszego, jak człowiek przestanie wierzyć, że jest jednostką, tylko zacznie o sobie myśleć jako o członku jakiejś społeczności.

Taki człowiek nie może być wolny. Taki człowiek nie może być zainteresowany prawdą, ponieważ jedyne co go obchodzi to interes grupy. Taki kolektywizm sprzyja dzieleniu społeczeństwa na poszczególne grupy o odmiennych interesach. Człowiek pozostaje w służbie nieosobowego boga grupy społecznej.

Kolektywizm jest przyczyną ateizacji społeczeństwa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5681
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:29, 30 Wrz 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Semele napisał:
"Marksa do myśli społecznej było uznanie społecznych źródeł istoty ludzkiej.


Nie czytaj Marksa. Kolektywizm jest przyczyną upadku człowieka. Nie ma nic gorszego, jak człowiek przestanie wierzyć, że jest jednostką, tylko zacznie o sobie myśleć jako o członku jakiejś społeczności.

Taki człowiek nie może być wolny. Taki człowiek nie może być zainteresowany prawdą, ponieważ jedyne co go obchodzi to interes grupy. Taki kolektywizm sprzyja dzieleniu społeczeństwa na poszczególne grupy o odmiennych interesach. Człowiek pozostaje w służbie nieosobowego boga grupy społecznej.

Kolektywizm jest przyczyną ateizacji społeczeństwa.



Katolicyzm to tez kolekywizm...
[link widoczny dla zalogowanych]

Zastap slowo partia Kościół

Będzie pasic :-) :-)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5681
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 12:31, 30 Wrz 2018    Temat postu:

Zamiast partuia i lenin wpisz Kościół i kogo tam zechcesz. Mechanizm jest podobny. Mało nas samotnych wilków..:-) :-)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Nie 12:44, 30 Wrz 2018    Temat postu:

Ateizm nie polega na antyklerykalizmie, tylko na wierze w boga nieosobowego. Tak, wielu katolików to ateiści. Ci, którzy bardziej wierzą w Kościół niż w Boga, łamiąc tym samym pierwsze przykazanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5681
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 14:09, 30 Wrz 2018    Temat postu:

Myślałam, że ateista nie wierzy po prostu w Boga osobowego. Tak mam.
Co dalej...to długa opowieść :-)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin