Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Skąd ateista wytrzasnął duszę?
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Śro 22:55, 19 Wrz 2018    Temat postu: Skąd ateista wytrzasnął duszę?

Za namową Semele zakładam temat w ważnej sprawie.

Mianowicie, okazuje się, że po świecie chodzą ateiści, którzy twierdzą, że mają duszę (duchowość).

W słownikach pojęcie duchowość/dusza funkcjonuje w świeckim znaczeniu, ale osobiście, gdybym była ateistą, unikałabym takiego słowa jak ognia. Zastąpiłabym go świecką psychiką, światem wewnętrznym etc.

Jednak coś tych ateistów ciągnie do tej duszy. I z jakiegoś powodu religijna dusza trafiła do świeckiego słownika.

Czyżby ateistom zabrakło już słów, żeby wyrazić głębię swojej iluzorycznej podmiotowości?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2324
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:26, 19 Wrz 2018    Temat postu: Re: Skąd ateista wytrzasnął duszę?

Nie znam ateisty, który twierdziłby, że ma dusze. Duchowość to religijne określenie naszej psychiki i nie nadawałbym temu boskiego znaczenia.

Ostatnio zmieniony przez mat dnia Śro 23:30, 19 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs




Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 8283
Przeczytał: 76 tematów

Skąd: Little Rhody, USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 3:43, 20 Wrz 2018    Temat postu: Re: Skąd ateista wytrzasnął duszę?

towarzyski.pelikan napisał:
Za namową Semele zakładam temat w ważnej sprawie.

Mianowicie, okazuje się, że po świecie chodzą ateiści, którzy twierdzą, że mają duszę (duchowość).

W słownikach pojęcie duchowość/dusza funkcjonuje w świeckim znaczeniu, ale osobiście, gdybym była ateistą, unikałabym takiego słowa jak ognia. Zastąpiłabym go świecką psychiką, światem wewnętrznym etc.

Jednak coś tych ateistów ciągnie do tej duszy. I z jakiegoś powodu religijna dusza trafiła do świeckiego słownika.

Czyżby ateistom zabrakło już słów, żeby wyrazić głębię swojej iluzorycznej podmiotowości?
Termin "dusza" i jego interpretacja nie są domeną religii judeo-chrześcijańskiej tylko Ty wzrosłaś w kulturze solidnie zagnieżdżonej w tej tradycji. Anatomicznie Współczesny Człowiek (AMA) wraz z byciem obdarzonym przez Matkę Naturę nową korą 200K lat temu zaczął więcej i głębiej myśleć a wraz z nagromadzeniem wystarczającej ilości jedzenia zaczęły mu przychodzić do głowy kwestie które zwiemy egzystencyjnymi czyli sens życia. Biorąc pod uwagę fakt, że człowiek jest jedynym stworzeniem na Ziemi, które potrzeba zachęcać do życia, ważność kwestii egzystencyjnych nie może być ignorowana.

Duchowość to samopoznanie i tak była skonstruowana żydowska świątynia zwana tabernacle/przybytek czyli zaweierala publiczna sfere życia człowieka, emocje, intelekt, sfere wyższa/wartości, i sfere najwyższa/serce/"święty świętych" czyli spokoj wewnętrzny.

Dusza to psyche, ale Voltaire twierdzil, ze 10K tomisk metafizyki nie odpowie czym jest.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Czw 14:30, 20 Wrz 2018    Temat postu: Re: Skąd ateista wytrzasnął duszę?

mat napisał:
Nie znam ateisty, który twierdziłby, że ma dusze. Duchowość to religijne określenie naszej psychiki i nie nadawałbym temu boskiego znaczenia.


Ooops. Właśnie sprawdziłam, ze słowo "psychika" też jest określeniem etymologicznie religijnym.

Cytat:
psyche (n.)
[link widoczny dla zalogowanych]
1640s, "animating spirit," from Latin psyche, from Greek psykhe "the soul, mind, spirit; breath; life, one's life, the invisible animating principle or entity which occupies and directs the physical body; understanding" (personified as Psykhe, the beloved of Eros), akin to psykhein "to blow, cool," from PIE root *bhes- "to blow, to breathe" (source also of Sanskrit bhas-), "Probably imitative" [Watkins]. Also in ancient Greek, "departed soul, spirit, ghost," and often represented symbolically as a butterfly or moth. The word had extensive sense development in Platonic philosophy and Jewish-influenced theological writing of St. Paul (compare spirit (n.)). Meaning "human soul" is from 1650s. In English, psychological sense "mind," is attested by 1910.


Wygląda na to, że ateista nie ma również psychiki

:think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5681
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 15:42, 20 Wrz 2018    Temat postu:

Duchowość nie jest zwiazana z posiadaniem duszy w sensie religijnym.
Dusza to metafora. Metafora określająca myślenie i emocje.
Świat metafory jest z założenia wymyślony i zazwyczaj nie ma bezpośredniego związku z kwestią, którą przedstawia. Ty potraktowałas tobokreslenie dosłownie i dlatego odnosisz je do pojęcia duszy w chrzescijanstwie.
Patrz na mój podpis..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Czw 15:52, 20 Wrz 2018    Temat postu:

Czyli Twoja podmiotowość Semele jest metaforą? Nie ma żadnego rdzenia (ducha), który by spajał te myśli, uczucia, emocje?

Skąd u Ciebie się bierze poczucie, że w ogóle jesteś konkretnym kimś, tym samym kimś, którym byłaś w wieku 5 lat i teraz? A może uważasz, że nie ma Ciebie? są tylko emocje i myśli swobodnie płynące, a Ty jesteś iluzją? Czyją iluzją?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5681
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:23, 20 Wrz 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Czyli Twoja podmiotowość Semele jest metaforą? Nie ma żadnego rdzenia (ducha), który by spajał te myśli, uczucia, emocje?

Skąd u Ciebie się bierze poczucie, że w ogóle jesteś konkretnym kimś, tym samym kimś, którym byłaś w wieku 5 lat i teraz? A może uważasz, że nie ma Ciebie? są tylko emocje i myśli swobodnie płynące, a Ty jesteś iluzją? Czyją iluzją?

Nie jestem ta samą osobą która byłam w wieku 5 lat.
Jednak coś mnie konstytuuje.

To pamięć, hipokamp. Pewnie jeszcze wiele rzeczy, ale odpowiem jutro, pojutrze...
Jestem po pracy..



Teologowie powiadają, że tym elementem jest dusza. Ma być więc tak, że dusza jest stała, a ciało się zmienia. Wszelako to chyba nie odpowiada naszym intuicjom, ponieważ tę-samość wiążemy nie tylko z duszą, ale i ciałem. Myślimy np., że śmierć nieodwołalnie kończy naszą ziemską „tę-samość”, nawet jeśli ktoś wierzy, że dusza jest nieśmiertelna. Jeśli tak, to wyjaśnienie teologiczne jest niewłaściwe.

Jest ciekawy artykuł w filozofuj. Cały numer o tożsamości. [link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Czw 20:28, 20 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5681
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:31, 20 Wrz 2018    Temat postu:

https://youtu.be/Nv-RgnqOBoA
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5681
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:42, 20 Wrz 2018    Temat postu:

Jeżeli czegoś nie wiem to nie wiem. Problem pozostaje otwarty..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2324
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:25, 20 Wrz 2018    Temat postu: Re: Skąd ateista wytrzasnął duszę?

towarzyski.pelikan napisał:
Ooops. Właśnie sprawdziłam, ze słowo "psychika" też jest określeniem etymologicznie religijnym.

To, że używam kalendarza gregoriańskiego, nie znaczy że jestem papista.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Pią 10:45, 21 Wrz 2018    Temat postu:

Semele napisał:

Nie jestem ta samą osobą która byłam w wieku 5 lat.
Jednak coś mnie konstytuuje.

To pamięć, hipokamp. Pewnie jeszcze wiele rzeczy, ale odpowiem jutro, pojutrze...
Jestem po pracy..


Ja się czuję tą samą osobą, którą byłam w wieku 5 lat. To byłam ja.
Mówisz, że pamięć nas konstytuuje. Ale musi być coś co tę pamięć przechowuje. Powiesz, że to mózg. A ja zapytam, na cholerę mózg sobie roi jakieś "ja"? To w ogóle nie ma uzasadnienia ewolucyjnego...

Semele napisał:

Teologowie powiadają, że tym elementem jest dusza. Ma być więc tak, że dusza jest stała, a ciało się zmienia. Wszelako to chyba nie odpowiada naszym intuicjom, ponieważ tę-samość wiążemy nie tylko z duszą, ale i ciałem. Myślimy np., że śmierć nieodwołalnie kończy naszą ziemską „tę-samość”, nawet jeśli ktoś wierzy, że dusza jest nieśmiertelna. Jeśli tak, to wyjaśnienie teologiczne jest niewłaściwe.

Jest ciekawy artykuł w filozofuj. Cały numer o tożsamości. [link widoczny dla zalogowanych]


Profesor wykazuje typowe myślenie roszczeniowe. Mówi: odpowiedzi trzeba szukać w neuronaukach. No jak trzeba, to trzeba. Profesor czuje się przymuszony, żeby odpowiedzi szukać w neuronaukach, pewnie dlatego, że jest naturalistą. Szuka odpowiedzi zgodnie ze swoim nurtem ideologicznym...

Profesor się myli, mówiąc o tym, że tę-samość wiążemy z ciałem, ponieważ ciało sie zmienia. Moje 5-letnie ciało wyglądało inaczej niż moje 26-letnie ciało. A to cały czas jestem JA.

Mimo tego, że kiedyś miałam inne myśli, inny sposób postrzegania świata, z czym innym się utożsamiałam, co innego mnie interesowało, miałam inne ciało, które miało nieco jnne potrzeby, to ja cały czas jestem TĄ SAMĄ OSOBĄ.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5681
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 10:51, 21 Wrz 2018    Temat postu:

T.pelikan

Cytat:
Profesor wykazuje typowe myślenie roszczeniowe. Mówi: odpowiedzi trzeba szukać w neuronaukach. No jak trzeba, to trzeba. Profesor czuje się przymuszony, żeby odpowiedzi szukać w neuronaukach, pewnie dlatego, że jest naturalistą. Szuka odpowiedzi zgodnie ze swoim nurtem ideologicznym...


:)

Zapewne , ja też jestem w dużej mierze naturalistą.

Jednak bycie naturalistą nie przeszkadza mówić o duchowości.

Jerzy Bokłażec uznaje duchowość ateisty za metaforę psychicznej aktywności intelektualnej, kulturalnej i moralnej....


[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Pią 11:37, 21 Wrz 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Pią 10:51, 21 Wrz 2018    Temat postu: Re: Skąd ateista wytrzasnął duszę?

mat napisał:

To, że używam kalendarza gregoriańskiego, nie znaczy że jestem papista.


Nie chodzi o samo używanie słów, ale fakt, że tak naprawdę cały aparat pojęciowy dotyczący życia psychicznego ma etymologię religijną (nienaturalistyczną). Nie da się mówić o psychice człowieka na gruncie materializmu/naturalizmu.

Co jest zrozumiałe, jeśli się weźmie pod uwagę fakt, że z ateistycznego punktu widzenia świat psychiczny jest światem urojonym. Psychika to wytwór mózgu., epifenomen mózgu.


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Pią 10:52, 21 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4211
Przeczytał: 43 tematy


PostWysłany: Pią 11:48, 21 Wrz 2018    Temat postu: Re: Skąd ateista wytrzasnął duszę?

towarzyski.pelikan napisał:
Nie chodzi o samo używanie słów, ale fakt, że tak naprawdę cały aparat pojęciowy dotyczący życia psychicznego ma etymologię religijną (nienaturalistyczną). Nie da się mówić o psychice człowieka na gruncie materializmu/naturalizmu.

To, że naukowcami było kiedyś duchowieństwo nie oznacza, że to, co odkryli, jest na stałe dowiązane do religii.
A o psychice człowieka jak najbardziej da się mówić na gruncie materializmu/naturalizmu. Co więcej - tak się właśnie mówi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5681
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 11:49, 21 Wrz 2018    Temat postu: Re: Skąd ateista wytrzasnął duszę?

towarzyski.pelikan napisał:
mat napisał:

To, że używam kalendarza gregoriańskiego, nie znaczy że jestem papista.


Nie chodzi o samo używanie słów, ale fakt, że tak naprawdę cały aparat pojęciowy dotyczący życia psychicznego ma etymologię religijną (nienaturalistyczną). Nie da się mówić o psychice człowieka na gruncie materializmu/naturalizmu.

Co jest zrozumiałe, jeśli się weźmie pod uwagę fakt, że z ateistycznego punktu widzenia świat psychiczny jest światem urojonym. Psychika to wytwór mózgu., epifenomen mózgu.


Nie jest światem urojonym. Ale o tym następnym razem.
Tu zamiast mnie: [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5681
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 20:19, 21 Wrz 2018    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/posting.php?mode=quote&p=40631

Zobacz co ta duża świnka pisze o duszy???
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Pią 20:54, 21 Wrz 2018    Temat postu: Re: Skąd ateista wytrzasnął duszę?

Irbisol napisał:

A o psychice człowieka jak najbardziej da się mówić na gruncie materializmu/naturalizmu. Co więcej - tak się właśnie mówi.


Na gruncie naturalizmu Irbisol jest urojeniem bezpańskiego mózgu. Czy tak oficjalnie przedstawiają to autorytety naturalistyczne?

Semele: śfinia dobrze pisze.


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Pią 20:55, 21 Wrz 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5681
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 6:14, 22 Wrz 2018    Temat postu: Re: Skąd ateista wytrzasnął duszę?

towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:

A o psychice człowieka jak najbardziej da się mówić na gruncie materializmu/naturalizmu. Co więcej - tak się właśnie mówi.


Na gruncie naturalizmu Irbisol jest urojeniem bezpańskiego mózgu. Czy tak oficjalnie przedstawiają to autorytety naturalistyczne?

Semele: śfinia dobrze pisze.


Nie po to zacytowalam aby stwierdzić, że źle.

Co do testu lustra są jakieś nowe ustalenia. [link widoczny dla zalogowanych]
Ostatnie badania dowodzą jednak, że nie tylko test lustra świadczy o samoświadomości zwierząt, bo o ile psy we własnym odbiciu nie widzą nic istotnego, o tyle znacząc teren, doskonale rozpoznają swój zapach wśród wielu innych
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2324
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:29, 22 Wrz 2018    Temat postu: Re: Skąd ateista wytrzasnął duszę?

towarzyski.pelikan napisał:
Nie da się mówić o psychice człowieka na gruncie materializmu/naturalizmu.

Jeśli cokolwiek wiesz i mówisz o psychice człowieka, to tylko dzięki naturalistycznej i materialistycznej np. neurobiologii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Sob 12:37, 22 Wrz 2018    Temat postu:

W żaden sposób. Ja nawet nie znam podstaw neurobiologii. Wszystko co wiem o psychice wiem z własnego doświadczenia, z introspekcji. W zrozumieniu tego, czym jest i jak działa moja psychika pomógł mi przede wszystkim buddyzm, ale ostatecznie wiedzę musiałam zdobyć sama.

Sądzę, że większość osób podobnie jak ja nie ma większego pojęcia o neurobiologii, a bardzo dużo są w stanie powiedzieć o swojej psychice...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5681
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:46, 22 Wrz 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
W żaden sposób. Ja nawet nie znam podstaw neurobiologii. Wszystko co wiem o psychice wiem z własnego doświadczenia, z introspekcji. W zrozumieniu tego, czym jest i jak działa moja psychika pomógł mi przede wszystkim buddyzm, ale ostatecznie wiedzę musiałam zdobyć sama.

Sądzę, że większość osób podobnie jak ja nie ma większego pojęcia o neurobiologii, a bardzo dużo są w stanie powiedzieć o swojej psychice...


Buddyzm diamentowej drogi czy inny?? Byłaś w Chinach??
Większość jakich osób. Tu na forum??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Sob 13:02, 22 Wrz 2018    Temat postu:

A nie wiem, jaki buddyzm. Nigdy nie wchodziłam w szczegóły. Chodzi ogólnie o zrozumienie, czym jego "ego", a czym jest JA. I jak to się ma do mechanizmów psychicznych i zdrowia psychicznego oraz rzeczywistość transcendentnej. Buddyzm głównie znam z Eckharta Tolle i Ojca de Mello, czyli taki buddyzm podrasowany chrześcijaństwem.

Mówię o większości osób na Ziemi. Na forach się udzielają uczeni, z doktoratami, profesurami, na bieżąco śledzący doniesienia naukowe. A poza forami funkcjonuje całkiem nieźle cała masa ludzi prostych, nieuczonych, którzy zielonego pojęcia nie mają o neurobiologii tak jak Pelikan.

Moja babcia nawet Internetu nie miała i żyła, nie miała większych problemów psychicznych i miała bogate życie wewnętrzne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 5681
Przeczytał: 86 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:15, 22 Wrz 2018    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
A nie wiem, jaki buddyzm. Nigdy nie wchodziłam w szczegóły. Chodzi ogólnie o zrozumienie, czym jego "ego", a czym jest JA. I jak to się ma do mechanizmów psychicznych i zdrowia psychicznego oraz rzeczywistość transcendentnej. Buddyzm głównie znam z Eckharta Tolle i Ojca de Mello, czyli taki buddyzm podrasowany chrześcijaństwem.

Mówię o większości osób na Ziemi. Na forach się udzielają uczeni, z doktoratami, profesurami, na bieżąco śledzący doniesienia naukowe. A poza forami funkcjonuje całkiem nieźle cała masa ludzi prostych, nieuczonych, którzy zielonego pojęcia nie mają o neurobiologii tak jak Pelikan.

Moja babcia nawet Internetu nie miała i żyła, nie miała większych problemów psychicznych i miała bogate życie wewnętrzne.


Moja babcia też internetu NIE miała. Dziadek zmarł gdy miala 59. Babcia zmarła w wieku 96. Gdyby wtedy był net..:-) :-) :cry: widzę mnóstwo szans przed moja babcią..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 4211
Przeczytał: 43 tematy


PostWysłany: Pon 13:43, 24 Wrz 2018    Temat postu: Re: Skąd ateista wytrzasnął duszę?

towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:

A o psychice człowieka jak najbardziej da się mówić na gruncie materializmu/naturalizmu. Co więcej - tak się właśnie mówi.


Na gruncie naturalizmu Irbisol jest urojeniem bezpańskiego mózgu. Czy tak oficjalnie przedstawiają to autorytety naturalistyczne?

Plączesz się o własne nogi.
Raz piszesz, że wg naturalizmu jest X, a później pytasz, czy autorytety naturalistyczne uznają owo X, które naturalizm stwierdza.
Pomijam fakt, czy w ogóle naturalizm stwierdza to, co piszesz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 683
Przeczytał: 42 tematy


PostWysłany: Pon 14:06, 24 Wrz 2018    Temat postu:

Bo ja piszę to, co z naturalizmu wynika, a co naturaliści przemilczają w swoich uczonych wywodach, bo sami nie wierzą w to, co piszą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin