Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Koronawirus - pytanie o skuteczność strategii walki z nim
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3568
Przeczytał: 72 tematy


PostWysłany: Nie 11:12, 05 Kwi 2020    Temat postu:

Banjankri napisał:
Dyskurs napisał:
Banjankri napisał:
Dyskurs napisał:
Psycholodzy amerykańscy twierdzą, że jak to sobie przepiszesz jeszcze 27 razy, to stanie się Twoja "religia". Pamiętasz przepisywanie literek w pierwszej klasie szkoły podstawowej? Działa podobnie. Z ta roznica, że nauka pisania jest konstruktywna. Projekcja jest destruktywna dla jej autora nie dla obiektu projekcji.

Bez sensu.
Odpocznij od ego :)

Czytam, że coraz większa panika w USA. No ale jak się widzi ofiary ładowane do ciężarówek wózkami widłowymi, to czego się dziwić. Można albo umrzeć na virusa, albo na zawał, jak się dostanie rachunek za leczenie. Nie bez powodu tyle osób wróciło z USA czarterami do Warszawy.

Co więcej, USA to wciąż dziki kraj. Zaraz przez NY i większe miasta przejdzie fala wandalizmu, niszczenia i rabowania sklepów. Zważywszy na dostęp do broni, to się może przerodzić w zamieszki, albo i wojnę domową.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16045
Przeczytał: 106 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:26, 05 Kwi 2020    Temat postu:

Banjankri napisał:
Banjankri napisał:
Dyskurs napisał:
Banjankri napisał:
Dyskurs napisał:
Psycholodzy amerykańscy twierdzą, że jak to sobie przepiszesz jeszcze 27 razy, to stanie się Twoja "religia". Pamiętasz przepisywanie literek w pierwszej klasie szkoły podstawowej? Działa podobnie. Z ta roznica, że nauka pisania jest konstruktywna. Projekcja jest destruktywna dla jej autora nie dla obiektu projekcji.

Bez sensu.
Odpocznij od ego :)

Czytam, że coraz większa panika w USA. No ale jak się widzi ofiary ładowane do ciężarówek wózkami widłowymi, to czego się dziwić. Można albo umrzeć na virusa, albo na zawał, jak się dostanie rachunek za leczenie. Nie bez powodu tyle osób wróciło z USA czarterami do Warszawy.

Co więcej, USA to wciąż dziki kraj. Zaraz przez NY i większe miasta przejdzie fala wandalizmu, niszczenia i rabowania sklepów. Zważywszy na dostęp do broni, to się może przerodzić w zamieszki, albo i wojnę domową.

Co jak co, ale z krajów świata, chyba właśnie w USA jest to najbardziej realny scenariusz. Może jeszcze podobne będą niektóre kraje Ameryki Łacińskiej. Ci co tak kochali ten dostęp do broni, zobaczą konsekwencje swojego podejścia do życia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Czarna_Mańka




Dołączył: 31 Paź 2014
Posty: 2507
Przeczytał: 12 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 14:56, 05 Kwi 2020    Temat postu:

Banjankri napisał:

Co więcej, USA to wciąż dziki kraj. Zaraz przez NY i większe miasta przejdzie fala wandalizmu, niszczenia i rabowania sklepów. Zważywszy na dostęp do broni, to się może przerodzić w zamieszki, albo i wojnę domową.



Dzisiaj, 5 kwietnia (12:33)

" W zmagającym się z epidemią koronawirusa Nowym Jorku odnotowano wzrost włamań - wynika z danych miejscowej policji. Właściciele niektórych sklepów, w tym na prestiżowej Piątej Alei, dla bezpieczeństwa zabijają wejścia i okna wystawowe deskami.

Od 12 do 31 marca włamania w Nowym Jorku zwiększyły się o 75 proc. w porównaniu z analogicznym okresem w ubiegłym roku. "
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10048
Przeczytał: 71 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 16:57, 05 Kwi 2020    Temat postu:

Banjankri napisał:
Dyskurs napisał:
Banjankri napisał:
Dyskurs napisał:
Psycholodzy amerykańscy twierdzą, że jak to sobie przepiszesz jeszcze 27 razy, to stanie się Twoja "religia". Pamiętasz przepisywanie literek w pierwszej klasie szkoły podstawowej? Działa podobnie. Z ta roznica, że nauka pisania jest konstruktywna. Projekcja jest destruktywna dla jej autora nie dla obiektu projekcji.

Bez sensu.
Odpocznij od ego :)

Czytam, że coraz większa panika w USA. No ale jak się widzi ofiary ładowane do ciężarówek wózkami widłowymi, to czego się dziwić. Można albo umrzeć na virusa, albo na zawał, jak się dostanie rachunek za leczenie. Nie bez powodu tyle osób wróciło z USA czarterami do Warszawy.
Zależy którego wilka w sobie się żywi. Czarny ewidentnie obniza odpornosc. W kontekście faktu, ze wirus SARS-CoV-2 ma zidentifikowane 2 typy S - łagodny i L - śmiertelny, warto sie dobrze zastanowic którego "wilka" w sobie żywic.

Nowojorczycy honorują profesjonalistów medycznych :)
[link widoczny dla zalogowanych]

*https://www.facebook.com/susan.lamaire?__cft__[0]=AZWfoIhtQfBOtbqk4aikwMLSYYtfy0fBew_Rs07LicJ2G3nCn0EPVsoP5qqCJx_wFlHhlW-4hglRqNCwi-ulDKhurJpmY4sq0UU4y8c3Kx7Qc2jyZE2LHgmscYbyM13ibxRYrov2CAZ9xp8OSK8nqBLC&__tn__=-UC%2CP-y-R

Łagodna postać COVID-19 w 3 osobowej rodzinie u dziecka i męża i separacja w niewielkim mieszkaniu w NYC
https://youtu.be/udprEtDVmIY
*https://youtu.be/udprEtDVmIY

Poniewaz szczyt zachorowań do Polski dopiero nadchodzi i wzrost wykładniczy jest nieubłagany, może warto zwrocic uwage którego "wilka" w sobie się żywi, bo na to co zwracamy uwagę poświęcamy energię mózgu a biologia przez fizjologię komórkowa dostosowywuje się a system odpornosciowy jest tego procesu rezultatem

[link widoczny dla zalogowanych]
*https://www.mayoclinic.org/healthy-lifestyle/stress-management/in-depth/stress/art-20046037

Cytat:
Adrenaline increases your heart rate, elevates your blood pressure and boosts energy supplies. Cortisol, the primary stress hormone, increases sugars (glucose) in the bloodstream, enhances your brain's use of glucose and increases the availability of substances that repair tissues.

Cortisol also curbs functions that would be nonessential or detrimental in a fight-or-flight situation. It alters immune system responses and suppresses the digestive system, the reproductive system and growth processes. This complex natural alarm system also communicates with the brain regions that control mood, motivation and fear.
- Adrenalina zwiększa tętno, podnosi ciśnienie krwi i zwiększa zapasy energii. Kortyzol, główny hormon stresu, zwiększa poziom cukru we krwi (glukozy), zwiększa wykorzystanie glukozy w mózgu i zwiększa dostępność substancji naprawiających tkanki.

Kortyzol ogranicza także funkcje, które byłyby nieistotne lub szkodliwe w sytuacji walki lub ucieczki. Zmienia odpowiedzi układu odpornościowego i tłumi układ trawienny, układ rozrodczy i procesy wzrostu. Ten złożony naturalny system alarmowy komunikuje się również z regionami mózgu, które kontrolują nastrój, motywację i strach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10048
Przeczytał: 71 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 17:03, 05 Kwi 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Banjankri napisał:
Banjankri napisał:
Dyskurs napisał:
Banjankri napisał:
Dyskurs napisał:
Psycholodzy amerykańscy twierdzą, że jak to sobie przepiszesz jeszcze 27 razy, to stanie się Twoja "religia". Pamiętasz przepisywanie literek w pierwszej klasie szkoły podstawowej? Działa podobnie. Z ta roznica, że nauka pisania jest konstruktywna. Projekcja jest destruktywna dla jej autora nie dla obiektu projekcji.

Bez sensu.
Odpocznij od ego :)

Czytam, że coraz większa panika w USA. No ale jak się widzi ofiary ładowane do ciężarówek wózkami widłowymi, to czego się dziwić. Można albo umrzeć na virusa, albo na zawał, jak się dostanie rachunek za leczenie. Nie bez powodu tyle osób wróciło z USA czarterami do Warszawy.

Co więcej, USA to wciąż dziki kraj. Zaraz przez NY i większe miasta przejdzie fala wandalizmu, niszczenia i rabowania sklepów. Zważywszy na dostęp do broni, to się może przerodzić w zamieszki, albo i wojnę domową.

Co jak co, ale z krajów świata, chyba właśnie w USA jest to najbardziej realny scenariusz. Może jeszcze podobne będą niektóre kraje Ameryki Łacińskiej. Ci co tak kochali ten dostęp do broni, zobaczą konsekwencje swojego podejścia do życia.


"Bron" w Japonii
https://youtu.be/yn6ItVCO2l8
*https://youtu.be/yn6ItVCO2l8

"Bron" w USA
[link widoczny dla zalogowanych]
*https://www.facebook.com/CDC/videos/1260776464113699/
-------------------------------------------------------------------------------------
Dzisiaj Jezus potraktował by palmami tych którzy siebie nie szanują [szeroki termin] :wink:
[link widoczny dla zalogowanych]
*https://www.facebook.com/tinymusician/videos/3497897990227171/


Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Nie 17:16, 05 Kwi 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
IruŚ
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 344
Przeczytał: 4 tematy

Skąd: Mokolodi - Okavango
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 8:41, 06 Kwi 2020    Temat postu:

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16045
Przeczytał: 106 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 17:13, 07 Kwi 2020    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Treść z linku napisał:
Zdaniem niemieckich naukowców wykryto zaledwie 6% zakażonych koronawirusem
...
jak szacują uczeni – w Niemczech wykryto 15,6% wszystkich zakażeń, tymczasem we Włoszech jest to 3,5%, a w Hiszpanii zaledwie 1,7%. Bardzo niski odsetek rzeczywistych infekcji miano też wykryć w USA (1,6%) i w Wielkiej Brytanii (1,2%).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10048
Przeczytał: 71 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:24, 07 Kwi 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
[link widoczny dla zalogowanych]
Treść z linku napisał:
Zdaniem niemieckich naukowców wykryto zaledwie 6% zakażonych koronawirusem
...
jak szacują uczeni – w Niemczech wykryto 15,6% wszystkich zakażeń, tymczasem we Włoszech jest to 3,5%, a w Hiszpanii zaledwie 1,7%. Bardzo niski odsetek rzeczywistych infekcji miano też wykryć w USA (1,6%) i w Wielkiej Brytanii (1,2%).
Ewidentnie % testów w USA zależy od stanu. Trudno sie spodziewac, ze w stanie Georgia zarzadzanym przez Covidiot poziom bedzie ten sam co w naszym malym Rhody.

[link widoczny dla zalogowanych]
*https://turnto10.com/newsletter-daily/rhode-island-rolls-out-rapid-covid-19-testing-to-all-residents

Czy w tym aspekcie uczciwość intelektualna nie obowiązuje?

W dobie szybko zmieniających się informacji, trzeba opierać się na najnowszych i rzetelnych danych, bo jeśli się tego nie czyni, to rozpowszechnia się dezinformacje.


Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Wto 17:26, 07 Kwi 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 8345
Przeczytał: 91 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 10:19, 08 Kwi 2020    Temat postu:

Tu masz rację w 100 prockach DYSKURSjo...:-)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16045
Przeczytał: 106 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:10, 12 Kwi 2020    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Kolejny skutek zastosowanych środków przeciw epidemii.

Żeby nie było wątpliwości - nie zamierzam szukać, wskazywać winnych. Po prostu tak jest, że w trudnych dla kraju chwilach, najsłabsi są najbardziej poszkodowani. Taki świat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10048
Przeczytał: 71 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 0:02, 13 Kwi 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
[link widoczny dla zalogowanych]
Kolejny skutek zastosowanych środków przeciw epidemii.

Żeby nie było wątpliwości - nie zamierzam szukać, wskazywać winnych. Po prostu tak jest, że w trudnych dla kraju chwilach, najsłabsi są najbardziej poszkodowani. Taki świat.
Druga opcja jest taka
[link widoczny dla zalogowanych]
*https://www.wpri.com/health/coronavirus/pawtucket-nursing-home-rises-to-45-covid-19-cases/

Ale to i tak nie najgorzej
[link widoczny dla zalogowanych]
*https://www.nbcnews.com/news/us-news/pennsylvania-nursing-home-was-flagged-dangerous-conditions-coronavirus-outbreak-n1180336

Ciesze sie, ze mama (90) mieszka w swoim domu sama i ma tylko lekka demenjce i jest w stanie zadbac o siebie. Zajmuje się logistyka i nawet boczek i polska kielbase zorganizowałam jej do żuru.

Tutaj szczegoly jak COVID-19 atakuje. Mialam szczescie, bo nie mialam sztormu cytokinowego. -> http://www.sfinia.fora.pl/nauka-a-swiatopoglad,8/koronawirus-informacje-i-dyskursy,16021-25.html#517811

*http://www.sfinia.fora.pl/nauka-a-swiatopoglad,8/koronawirus-informacje-i-dyskursy,16021-25.html#517811


Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Pon 3:59, 13 Kwi 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16045
Przeczytał: 106 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 13:30, 13 Kwi 2020    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Ale to i tak nie najgorzej
[link widoczny dla zalogowanych]

Próba wejścia na ten pierwszy link z Europy skutkuje wyświetleniem: This site is currently unavailable to visitors from the European Economic Area while we work to ensure your data is protected in accordance with applicable EU laws.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16045
Przeczytał: 106 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:53, 14 Kwi 2020    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Cytat:

Prof. Dariusz Dudek: grozi nam gwałtowna liczba zgonów wywołanych przez inne choroby niż COVID-19
- Musimy jak najszybciej stworzyć dogodne warunki do leczenia pacjentów chorujących na inne choroby niż COVID-19. Inaczej nawet spadająca liczba infekcji i poprawa wyników leczenia osób z koronawirusem nie uchroni nas przed wzrostem zgonów spowodowanych innymi dolegliwościami – mówi Onetowi prof. Dariusz Dudek. Polski kardiolog opracował strategię na czas walki z koronawirusem, którą będzie prezentował w całej Europie.

Pacjenci zmagający się z innymi poważnymi dolegliwościami starają się przeczekać ten stan w domu. Wyjazd do szpitala traktują jako ostateczność – wynika z obserwacji, które znalazły się w dokumencie opracowanym przez prof. Dudka, szefa europejskich kardiologów inwazyjnych
W efekcie trafiają do nas w bardzo złym stanie. Sytuacja staje się coraz bardziej niepokojąca – mówi lekarz
Grozi nam gwałtowny wzrost zgonów wywołanych innymi chorobami niż COVID-19. Jeśli do niego dojdzie, nie będzie mowy o pełnym zwycięstwie, nawet jeśli uda się pokonać pandemię – ostrzega prof. Dudek

Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16045
Przeczytał: 106 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:43, 16 Kwi 2020    Temat postu:

Strategia polskiego rządu walki z koronawirusem chyba oparła się o zapatrzenie w model chiński, w stylu maksimum restrykcji, zabraniania, mandatów. W restrykcjach Polacy są wyraźnie nadgorliwi w stosunku do reszty świata. Bezwzględny nakaz noszenia masek nie został wprowadzony w krajach Europty Zachodniej nawet pomimo znacznie większej ilości zachorowań i ofiar niż w Polsce. Ale żyjemy w kraju, gdzie panuje niepisana zasada: lepiej jest czegoś zabronić, niż nie zabronić. Tak w ogóle tak jest lepiej...

W jednym z artykułów (Źródło: Puls Medycyny) przeczytałem niedawno: W podsumowaniu autorzy artykuły zauważają, że brak dowodów na skuteczność maseczek u osób zdrowych nie oznacza dowodów na ich nieskuteczność.
Opierają się na takiej zasadzie, należałoby może chodzić w rękawicach bokserskich - też nie ma dowodów, że działają na koronawirusa, ale nie ma dowodów, że nie działają. A moze jak się te rękowice nosi, to się nie dotyka palcami zarażonych powierzchni, więc jest mniejsza szansa na roznoszenie wirusów...

A poza tym, obowiązujące w Polsce zasady, że maseczki mają mieć nawet rowerzyści, czy osoby przechadzające się swobodnie, są o tyle głupie, że przecież taka maseczka, w którą ktoś idąc chuchał (potencjalnie swoim zawirusowanym oddechem) przez parę godzin stała się już nie tyle osłoną, co właśnie ogniskiem wirusów - tam one się zgromadziły, w wilgotnej przestrzeni nasyciły kolejne warstwy tkaniny i zapewne (z racji na ograniczoną szczelność) bardziej zarażają, niż zwykły oddech. Gdyby chory idący ulicą wychuchał te swoje wirusy w luźną przestrzeń, a nie nasycał nimi swoją maseczkę, zaś maseczkę założył dopiero wchodząc do jakiejś przestrzeni zamkniętej z ludźmi, to takie zabezpieczenie miałoby jakiś sens. Tak to jest zwyczajnie przeciwskuteczne - tylko pogorszy sprawę.
Sorry, ale mam wrażenie, że z myśleniem w kategorii jak działają te procesy od strony fizykii i biologii ci nasi decydenci mają jakby na bakier. Dominuje mentalność: jak się czegoś zakaże, albo coś nakaże, to na pewno będzie lepiej.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Czw 21:11, 16 Kwi 2020, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16045
Przeczytał: 106 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:20, 16 Kwi 2020    Temat postu:

A tu np. mamy kolejny efekt budowania atmosfery paniki w związku z tą epidemią.
[link widoczny dla zalogowanych]
Ludziom odbija, ale się nie dziwię, bo większość medialnych wypowiedzi jest tak panikarska w stylu, tak robudzającą emocje, zamiast jakoś tonować reakcje rozsądkiem, że nie przygotowani mentalnie ludzie z reguły będą tak reagowali. Stare przysłowie mówi: kto sieje wiatr, ten zbiera burzę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10048
Przeczytał: 71 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 13:39, 17 Kwi 2020    Temat postu:

O strategię walki z koronawirusem nie ma sie co martwic. Wprawdzie szybkość infekcji w NYC zmalała z 1,2 do ,9 i to pomaga spłaszczyć krzywa, SARS-CoV-2 bedzie dotąd aktywny - w kontekscie braku szczepionki - az nie zarazi sie okolo 50% populacji swiata i mam nadzieje z ekspresja lagodniejszej (bez goraczki) wersji COVID-19 a nie tak jak w 4-osobowej rodzinie w MI - rodzice i 2 malutkich dzieci wersja z goraczka, którą roboczo określać jako acute/ostra. Poniewaz starszy syn mial wraz z mild/lagodna COVID-19 symptomy grypy zoladkowej, to nie przechodzi tego co mlodszy syn i ja czyli przedwczoraj byla biegunka (taka jak po wypiciu specyfiku przed kolonoskopia), wczoraj "żaby" w brzuchu - ale pije wode po łyku, a dzisiaj jest zmęczenie, że tylko 24 pompki zrobiłam (na FB jest filmik ale tylko dla przyjaciol). Czy "zaby" beda w zoladku okaze sie jak zaczne pic wode. Oby mi tylko waga nie spadla do ponizej 100 lbs.

[link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
dzieci przy zakażeniu koronawirusem wiadomym są bezpieczniejsze niż przy innych chorobach układu oddechowego
U nas w USA w takie mity nie wierzymy. Chyba, że ten "koronawirus wiadomy" to nie SARS-CoV-2 :wink:

Moja intuicja była słuszna na podstawie obserwacji moich łagodnych objawów COVID-19. SARS-CoV-2 działa jak białaczka w organizmie. Dopóki miano wirusa wynosi < 3 tys. kopii, test PCR go nie wykryje. Podobnie jak test białaczki nie wykryje blastów, jeśli stanowią one < 5% struktury szpiku kostnego. Tymczasem zarówno SARS-CoV-2, jak i białaczka tylko czekają na "mrugnięcie" układu odpornościowego aby w przypadku SARS-CoV-2 wirus sie kopiował a w przypadku ostrej białaczki uniemożliwia dojrzewanie komorek i powstaja blasts. Kiedy pokorny prof. Woo (taki Dr. Fauci w Poludniowej Korei) mówi: „To straszne!”, to zwracam uwagę. Mama (90) musiała wczoraj być w lekkiej demencji. Przyszła podczas mojej sesji Zoom i przez szybę w drzwiach wejściowych powiedziałem jej, że SSA nic jej nie zrobi za posiadanie salda > 2 000 USD na koncie czekowym. Za każdym razem, gdy to się dzieje, łamie mi serce. Zaniepokoiło mnie to i lekkie pieczenie w nosie pojawiło się z powrotem. Po prostu wiedziałam intuicyjnie, że ta krzyżowka s*ki i b*karta SARS-CoV-2 uczy nas nowego zrozumienia i poczucia naszej odporności. Biorąc pod uwagę, że SARS-CoV-2 ma R (2), co oznacza, że co druga osoba zostanie zarażona, dopóki nie zostanie osiągnięta „masa krytyczna” 50% populacji swiata w celu pozbawienia wirusa sily przy braku szczepionki, proszę zachować odporność i zwracac uwagę na najmniejsze objawy. Jeśli coś nie jest w porządku, odpocznijcie i szanujcie swoj stan emocjonalny, psychiczny, fizyczny i duchowy.

https://www.youtube.com/watch?v=QwoNP9QWr4Y&feature=share&fbclid=IwAR1qsCWIJOqez6CGanQYbBNRD7ZlgzWTbaGIyQ4MOj2sLPz8OCrqW0pR7xY

W moim przypadku, kolezanka z pracy zapytala mnie czy mam szminke na ustach. Nie znosze szminki, wiec popatrzylam na siebie na ekranie i zauwazylam, ze moje usta byly czerwono fioletowe. I to u mnie byl najwczesniejszy symptom zanim pojawilo sie "pieklo" w nozdrzach. Ale nasza natura jest taka aby nie zwracac uwagi i zaprzeczac. Dopiero post facto czyli jak przekazuje nam
Soren Kierkegaard napisał:
Life can only be understood backwards, but it must be lived forwards.
uklada sie "szlaczek" :wink:

Powody dlaczego w stanie Michigan jest 4 razy wiecej poświadczonych testem osób zakażonych:
1. Miedzynarodowe lotnisko.
2. Wyzszy poziom koncentracji ludnosci na przedmiesciach.
3. Przed wybory 10 marca.
4. Wyzszy poziom biedy.
5. Wczesniejsze zamkniecie Ohio.
6. Wyzsza ilosc wykonanych testow w Michigan.


Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Pią 23:47, 17 Kwi 2020, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10048
Przeczytał: 71 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:45, 18 Kwi 2020    Temat postu:

Wraz z mlodszym synem znalezlismy sie w mniejszosci 12% z biegunka w jeden dzien i "zabami" w ukladzie trawiennym w nastepnym dniu. Teraz juz tylko lekkie pieczenie w gardle i suchy kaszel na ktory mozna przyjmowac lozenges i potem juz "lato, lato, lato" :wink:
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16045
Przeczytał: 106 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:43, 18 Kwi 2020    Temat postu:

Wreszcie doszukałem się wykresu z ilością wykonywanych testów w Polsce.
[link widoczny dla zalogowanych]
Z tego wynika dość ładnie, że ów - publikowany od wielu tygodni - rozkład ilości zachorowań na koronawirusa, jest de facto krzywą ilości wykonywanych testów przemnożonych przez pewien czynnik z grubsza chaotyczny. Wynikałoby z tego, że nie za bardzo wiemy, jak się w rozwija epidemia - przede wszystkim dowiadujemy się, JAK BADAMY tę epidemię.
Tu wychodzi z resztą bardzo ciekawy filozoficzno - metodologiczny aspekt sprawy, na ile to co stwierdzamy badając coś zewnętrznego jest efektem obiektywnym, a na ile efektem zastosowanej metody.

Aktualizacja
Zrobiłem analizę w arkuszu kalkulacyjnych tych danych ze strony. Wyszło mi, że liczba zachorowań przypadająca na 100 wykonanych testów jest z grubsza stała. Przy czym przez pierwsze 2 tygodnie wahała się w okolicach 2, a potem nagle skoczyła i wynosi około 4 (ostatnio ze słabą tendencją malejącą.
Trochę to wygląda, jakby 15.03 zmieniono nagle metodę badania, bo wykres - ni z tego, ni z owego - podskoczył nagle od wartości 2 do wartości 4, potem już utrzymując się w pobliżu wartości 4 stwierdzenia choroby na 100 wykonanych testów.
Wykres jest dość chaotyczny, co by wskazywało na spory bałagan w naszej diagnostyce. Przypuszczam, że dane spływają "jak tam komu się uda", czyli np. wyniki z jednego dnia mogą być przypisane innemu, co daje efekt dość dziwnych skoków i "upadków" w danych. Z grubsza mamy aktualnie, od około miesiąca dość stabilne 4 stwierdzone przypadki na 100 wykonanych testów.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Sob 17:33, 18 Kwi 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10048
Przeczytał: 71 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 18:43, 18 Kwi 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Wreszcie doszukałem się wykresu z ilością wykonywanych testów w Polsce.
[link widoczny dla zalogowanych]
Z tego wynika dość ładnie, że ów - publikowany od wielu tygodni - rozkład ilości zachorowań na koronawirusa, jest de facto krzywą ilości wykonywanych testów przemnożonych przez pewien czynnik z grubsza chaotyczny. Wynikałoby z tego, że nie za bardzo wiemy, jak się w rozwija epidemia - przede wszystkim dowiadujemy się, JAK BADAMY tę epidemię.
Tu wychodzi z resztą bardzo ciekawy filozoficzno - metodologiczny aspekt sprawy, na ile to co stwierdzamy badając coś zewnętrznego jest efektem obiektywnym, a na ile efektem zastosowanej metody.

Aktualizacja
Zrobiłem analizę w arkuszu kalkulacyjnych tych danych ze strony. Wyszło mi, że liczba zachorowań przypadająca na 100 wykonanych testów jest z grubsza stała. Przy czym przez pierwsze 2 tygodnie wahała się w okolicach 2, a potem nagle skoczyła i wynosi około 4 (ostatnio ze słabą tendencją malejącą.
Trochę to wygląda, jakby 15.03 zmieniono nagle metodę badania, bo wykres - ni z tego, ni z owego - podskoczył nagle od wartości 2 do wartości 4, potem już utrzymując się w pobliżu wartości 4 stwierdzenia choroby na 100 wykonanych testów.
Wykres jest dość chaotyczny, co by wskazywało na spory bałagan w naszej diagnostyce. Przypuszczam, że dane spływają "jak tam komu się uda", czyli np. wyniki z jednego dnia mogą być przypisane innemu, co daje efekt dość dziwnych skoków i "upadków" w danych. Z grubsza mamy aktualnie, od około miesiąca dość stabilne 4 stwierdzone przypadki na 100 wykonanych testów.
W kontekscie niskiego % wykonanych testow w Polsce co jest widoczne to % zarazonych vs. populacja w porownaniu do Niemiec, Norwegii, UK, i USA.

[link widoczny dla zalogowanych]

Mam nadzieje, ze nikt nie mysli, ze SARS-CoV-2 dyskryminuje, wiec outlier w Polsce powinien budzic kwestie.


Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Sob 18:44, 18 Kwi 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hello




Dołączył: 07 Sie 2010
Posty: 1855
Przeczytał: 3 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:57, 19 Kwi 2020    Temat postu:

Oj..., nieładnie omc dochturko! :fuj:
Ty tu sobie fiu-bździu, a świat czeka (pilnie!) na skończone projekty akademickie!?
___________________________
https://www.youtube.com/watch?v=903GZKqeBeQ
Otchłań czeka
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Hello




Dołączył: 07 Sie 2010
Posty: 1855
Przeczytał: 3 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:03, 19 Kwi 2020    Temat postu:

Pozwolę sobie objaśnić, bo wydajesz się ciemna, jak ten Tabaka w Rarogu:
[link widoczny dla zalogowanych]
Cz. Miłosz - noblista, było nie było... :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16045
Przeczytał: 106 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:35, 19 Kwi 2020    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Wreszcie doszukałem się wykresu z ilością wykonywanych testów w Polsce.
[link widoczny dla zalogowanych]
Z tego wynika dość ładnie, że ów - publikowany od wielu tygodni - rozkład ilości zachorowań na koronawirusa, jest de facto krzywą ilości wykonywanych testów przemnożonych przez pewien czynnik z grubsza chaotyczny. Wynikałoby z tego, że nie za bardzo wiemy, jak się w rozwija epidemia - przede wszystkim dowiadujemy się, JAK BADAMY tę epidemię.
Tu wychodzi z resztą bardzo ciekawy filozoficzno - metodologiczny aspekt sprawy, na ile to co stwierdzamy badając coś zewnętrznego jest efektem obiektywnym, a na ile efektem zastosowanej metody.

Aktualizacja
Zrobiłem analizę w arkuszu kalkulacyjnych tych danych ze strony. Wyszło mi, że liczba zachorowań przypadająca na 100 wykonanych testów jest z grubsza stała. Przy czym przez pierwsze 2 tygodnie wahała się w okolicach 2, a potem nagle skoczyła i wynosi około 4 (ostatnio ze słabą tendencją malejącą.
Trochę to wygląda, jakby 15.03 zmieniono nagle metodę badania, bo wykres - ni z tego, ni z owego - podskoczył nagle od wartości 2 do wartości 4, potem już utrzymując się w pobliżu wartości 4 stwierdzenia choroby na 100 wykonanych testów.
Wykres jest dość chaotyczny, co by wskazywało na spory bałagan w naszej diagnostyce. Przypuszczam, że dane spływają "jak tam komu się uda", czyli np. wyniki z jednego dnia mogą być przypisane innemu, co daje efekt dość dziwnych skoków i "upadków" w danych. Z grubsza mamy aktualnie, od około miesiąca dość stabilne 4 stwierdzone przypadki na 100 wykonanych testów.
W kontekscie niskiego % wykonanych testow w Polsce co jest widoczne to % zarazonych vs. populacja w porownaniu do Niemiec, Norwegii, UK, i USA.

[link widoczny dla zalogowanych]

Mam nadzieje, ze nikt nie mysli, ze SARS-CoV-2 dyskryminuje, wiec outlier w Polsce powinien budzic kwestie.

Osobiście uważam, że kwestia jaki procent społeczeństwa jest zarażony koronawirusem jest i chyba długo pozostanie niewiadomą. Jedynie bodaj na Islandii robi się badania przesiewowe, z perspektywą zrobienia badań wszystkim mieszkańcom.
W Polsce mamy dość podstawowy problem kwalifikowania do zrobienia testu, wynikający z oszczędności na tych tekstach. Zatem nie wiadomo, które przypadki śmierci z powodu zawału, czy niewydolności oddechowej należałoby powiązać z aktualną epidemią. Zmarłym nie robi się testów, a z racji na to, że objawy zakażenia koronawirusem są podobne do objawów wielu innych chorób, to mamy wielki bałagan w diagnozowaniu przyczyn zgonów. Do tego dochodzi problem z tym, że testy na przeciwciała wykrywają zakażenie dopiero w którejś tam fazie infekcji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16045
Przeczytał: 106 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:09, 20 Kwi 2020    Temat postu:

Analizuję dane o koranawirusie w Polsce i widzę spory bałagan w tym wszystkim. Liczby wykonanych testów rozjeżdżają się mocno z liczbą stwierdzonych zachorowań. Przypuszczam, że efekt związany jest z tym, że wykonany test może być liczony w dniu pobrania próbki, zaś stwierdzenie wyniku następuje po paru dniach. Dlatego jeśli jakiegoś dnia pobiera się więcej próbek, to efekt tego uwidacznia się dopiero np. po 3 dniach (to jeszcze zależy od typu testu - czy są szybkie, czy wymagają kilku dni na stwierdzenie).

Aktualizacja
Powyższy trop rozumowania jednak pada, bo wzięcie zarówno ilorazu przypadków do liczby testów z 3 dni wstecz, jak też do średniej z ostatnich 3ch dni, daje efekt jeszcze większego rozstrzelenia wartości.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pon 14:19, 20 Kwi 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10048
Przeczytał: 71 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 23:55, 20 Kwi 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Wreszcie doszukałem się wykresu z ilością wykonywanych testów w Polsce.
[link widoczny dla zalogowanych]
Z tego wynika dość ładnie, że ów - publikowany od wielu tygodni - rozkład ilości zachorowań na koronawirusa, jest de facto krzywą ilości wykonywanych testów przemnożonych przez pewien czynnik z grubsza chaotyczny. Wynikałoby z tego, że nie za bardzo wiemy, jak się w rozwija epidemia - przede wszystkim dowiadujemy się, JAK BADAMY tę epidemię.
Tu wychodzi z resztą bardzo ciekawy filozoficzno - metodologiczny aspekt sprawy, na ile to co stwierdzamy badając coś zewnętrznego jest efektem obiektywnym, a na ile efektem zastosowanej metody.

Aktualizacja
Zrobiłem analizę w arkuszu kalkulacyjnych tych danych ze strony. Wyszło mi, że liczba zachorowań przypadająca na 100 wykonanych testów jest z grubsza stała. Przy czym przez pierwsze 2 tygodnie wahała się w okolicach 2, a potem nagle skoczyła i wynosi około 4 (ostatnio ze słabą tendencją malejącą.
Trochę to wygląda, jakby 15.03 zmieniono nagle metodę badania, bo wykres - ni z tego, ni z owego - podskoczył nagle od wartości 2 do wartości 4, potem już utrzymując się w pobliżu wartości 4 stwierdzenia choroby na 100 wykonanych testów.
Wykres jest dość chaotyczny, co by wskazywało na spory bałagan w naszej diagnostyce. Przypuszczam, że dane spływają "jak tam komu się uda", czyli np. wyniki z jednego dnia mogą być przypisane innemu, co daje efekt dość dziwnych skoków i "upadków" w danych. Z grubsza mamy aktualnie, od około miesiąca dość stabilne 4 stwierdzone przypadki na 100 wykonanych testów.
W kontekscie niskiego % wykonanych testow w Polsce co jest widoczne to % zarazonych vs. populacja w porownaniu do Niemiec, Norwegii, UK, i USA.

[link widoczny dla zalogowanych]

Mam nadzieje, ze nikt nie mysli, ze SARS-CoV-2 dyskryminuje, wiec outlier w Polsce powinien budzic kwestie.

Osobiście uważam, że kwestia jaki procent społeczeństwa jest zarażony koronawirusem jest i chyba długo pozostanie niewiadomą.
Na bazie wskaznika R(2), szacuje sie, ze SARS-CoV-2 potrzebuje zarazic 50% ludnosci swiata aby byc "udomowiony".

MD napisał:
Jedynie bodaj na Islandii robi się badania przesiewowe, z perspektywą zrobienia badań wszystkim mieszkańcom.
Ale w dalszym ciagu musimy pomietac, ze wazna jest czulosc testu. U nas musi to byc 3 000 kopii SARS-CoV-2 i jest to test w miejscu i czasie.

MD napisał:
W Polsce mamy dość podstawowy problem kwalifikowania do zrobienia testu, wynikający z oszczędności na tych testach. Zatem nie wiadomo, które przypadki śmierci z powodu zawału, czy niewydolności oddechowej należałoby powiązać z aktualną epidemią. Zmarłym nie robi się testów, a z racji na to, że objawy zakażenia koronawirusem są podobne do objawów wielu innych chorób, to mamy wielki bałagan w diagnozowaniu przyczyn zgonów. Do tego dochodzi problem z tym, że testy na przeciwciała wykrywają zakażenie dopiero w którejś tam fazie infekcji.
Ale w Polsce jeszcze ich nie ma testow na przeciwciala, prawda? W calych Stanach tez nie ma. Ogolnie jestem pod wrazeniem, jak dzielnie Gov. Gina Raimondo, PhD., JD, sobie radzi, bo testy diagnostyczne i testy na przeciwciala byly wszesniej niz w sasiednim Massachusetts. Podobnie bylo z zainstalowanie e-systemu kontaktow.

Jak widze taka wiadomosc na iPhone to na moment wstrzymuje oddech [link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Pon 23:59, 20 Kwi 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16045
Przeczytał: 106 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:55, 20 Kwi 2020    Temat postu:

Któryś raz słyszę pytanie, gdy powątpiewam, czy zamykanie wszystkiego w państwie w imię walki z koronawirusem ma sens. Pytanie brzmi: co powiemy tym ludziom, którzy może zachoruję, jeśli nie wdrożymy na maksa walki z tym wirusem?
A tutaj:

www.tvn24.pl napisał:
Lekarze apelują do pacjentów Przełożone zabiegi planowe to jeden problem. Pacjentów z chorobami przewlekłymi prosi się, by jeszcze trochę wytrzymali. Drugim problemem jest jednak to, że w sytuacji bezpośredniego zagrożenia życia po pomoc nie zgłaszają się sami pacjenci. - Z przerażeniem obserwujemy, że "zniknęły" gdzieś zawały - mówi profesor Krzysztof Reczuch. Przed pandemią na oddziały kardiologiczne trafiali pacjenci, którzy po karetkę dzwonili, gdy tylko poczuli ukłucie w klatce piersiowej. Teraz do szpitala przywożeni są po zatrzymaniu krążenia, gdy szanse na ich uratowanie drastycznie maleją. - Poczekam, przeczekam, może minie, wezmę coś, może mi pomoże - opisuje zachowanie pacjentów profesor Piotr Ponikowski. - Nie pomoże. Będzie jeszcze gorzej - podkreśla. Choć lekarze zapewniają, że karetka przyjedzie, a szpital przyjmie, strach chorych okazuje się silniejszy. - Boją się choroby, która zabija 20 razy rzadziej niż choroby układu krążenia - alarmuje profesor Krzysztof Reczuch. (http://www.tvn24.pl)
[link widoczny dla zalogowanych]

Patrzenie na jedną stronę medalu...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13  Następny
Strona 11 z 13

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin