Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Piekło zrealizowania się celów, do których się dążyło
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2354
Przeczytał: 23 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:15, 18 Mar 2019    Temat postu:

Katolikus napisał:
mat napisał:
Wręcz przeciwnie, świat stworzony przez Boga nie może być innym niż właśnie światem robotów. Aby być wolnym musisz być w równoprawny w relacji. Gdyby dany bóg stworzył bogów o mocy równej sobie wtedy można byłoby powiedzieć, że stworzył wolne istoty.

„Musisz być” jest twoim nieudowodnionym postulatem, który być może jest spójny w twoim modelu, twoich założeniach, twojej siatce pojęciowej na te sprawy. Dla mnie wolność polega na możliwości realizowania siebie. Czyli na swobodnym rozwijaniu tkwiących we mnie możliwości, talentów, marzeń. Które są zgodne z moją naturą. Tak więc nie muszę być drugim bogiem, aby nie być robotem.

"Możliwość realizowania siebie" nie może wykraczać poza granice nakreślone przez Boga, jeśli więc istnieje przypominasz - w najlepszym przypadku - koale w super zoo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13541
Przeczytał: 88 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 0:19, 19 Mar 2019    Temat postu:

mat napisał:
Katolikus napisał:
mat napisał:
Wręcz przeciwnie, świat stworzony przez Boga nie może być innym niż właśnie światem robotów. Aby być wolnym musisz być w równoprawny w relacji. Gdyby dany bóg stworzył bogów o mocy równej sobie wtedy można byłoby powiedzieć, że stworzył wolne istoty.

„Musisz być” jest twoim nieudowodnionym postulatem, który być może jest spójny w twoim modelu, twoich założeniach, twojej siatce pojęciowej na te sprawy. Dla mnie wolność polega na możliwości realizowania siebie. Czyli na swobodnym rozwijaniu tkwiących we mnie możliwości, talentów, marzeń. Które są zgodne z moją naturą. Tak więc nie muszę być drugim bogiem, aby nie być robotem.

"Możliwość realizowania siebie" nie może wykraczać poza granice nakreślone przez Boga, jeśli więc istnieje przypominasz - w najlepszym przypadku - koale w super zoo.

Lepiej jest być "koalą" w boskim zoo (można by mówić o "Królestwie Niebieskim"), niż pozornie wolnym ateistą, który nie jest w stanie określić własnej człowieczej natury i zgodnie z tą naturą żyć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2832
Przeczytał: 96 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:38, 19 Mar 2019    Temat postu: Re: Piekło zrealizowania się celów, do których się dążyło

Michał Dyszyński napisał:
Ktoś, kto całe życie dążył do tego, aby to co on ogłosi, było jedyną uznaną "prawdą", powinien dostać swój ideał świata - powinien zostać otoczony botami, które go chwalą bez ograniczeń. Jednocześnie taki ktoś BĘDZIE WIEDZIAŁ, że to są boty, a nie prawdziwe świadomości.


A jeśli ktoś przez całe życie będzie przekonywał że żyjemy w Matriksie i będzie promował solipsyzm - to zostanie zamknięty w prawdziwym Matriksie i otoczony botami, które będą przytakiwać że jest to Matrix.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13541
Przeczytał: 88 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:00, 19 Mar 2019    Temat postu: Re: Piekło zrealizowania się celów, do których się dążyło

Andy72 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Ktoś, kto całe życie dążył do tego, aby to co on ogłosi, było jedyną uznaną "prawdą", powinien dostać swój ideał świata - powinien zostać otoczony botami, które go chwalą bez ograniczeń. Jednocześnie taki ktoś BĘDZIE WIEDZIAŁ, że to są boty, a nie prawdziwe świadomości.


A jeśli ktoś przez całe życie będzie przekonywał że żyjemy w Matriksie i będzie promował solipsyzm - to zostanie zamknięty w prawdziwym Matriksie i otoczony botami, które będą przytakiwać że jest to Matrix.

Niezła opcja.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2832
Przeczytał: 96 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:04, 19 Mar 2019    Temat postu:

Więzienie jako niezła opcja?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13541
Przeczytał: 88 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:33, 19 Mar 2019    Temat postu:

Andy72 napisał:
Więzienie jako niezła opcja?

Są tacy przestępcy, którzy po wypuszczeniu z więzienia od razu chcą do niego wrócić. Tylko więzienny świat rozumieją. Jeśli solipsysta rozumie tylko świat jego solipsyzmu, to nie postrzega go jako więzienie. I jest to dla niego nie tylko "niezła" opcja, ale wręcz idealna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2832
Przeczytał: 96 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:47, 19 Mar 2019    Temat postu:

To wyobraź sobie że jesteś sam w Nowym Yorku, puste samochody na ulicach, można je wziąć, ale z nikim pogadać. Poza tym "solipsysta" to zwykle sam nie wierzy że jest tylko on, ale raczej jest zachwycony tą ideą, i każdemu mówi "udowodnij samemu sobie że nie jesteś sam". Tak to nie miał by do kogo tak mówić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13541
Przeczytał: 88 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:52, 20 Mar 2019    Temat postu:

Andy72 napisał:
To wyobraź sobie że jesteś sam w Nowym Yorku, puste samochody na ulicach, można je wziąć, ale z nikim pogadać. Poza tym "solipsysta" to zwykle sam nie wierzy że jest tylko on, ale raczej jest zachwycony tą ideą, i każdemu mówi "udowodnij samemu sobie że nie jesteś sam". Tak to nie miał by do kogo tak mówić.

Może i masz rację w tej analizie solipsyzmu w typowym przypadku. To nie zmienia jednak interpretacji tego, co wcześniej napisałem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13541
Przeczytał: 88 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:18, 22 Mar 2019    Temat postu:

Katolikus napisał:
Lewis argumentuje, że problem nie polega na tym, że Bóg przeznacza niektóre ze swoich stworzeń na ostateczną zagładę. Wyobraźmy sobie człowieka, który osiągnął bogactwo albo władzę, dopuszczając nieustannych zdrad i okrucieństw, wykorzystując dla czysto egoistycznych celów szlachetne działania swoich ofiar i nieustannie wyśmiewając ich naiwność – człowieka, który osiągnąwszy w ten sposób sukces, używa go do zaspokojenia swej żądzy i nienawiści i ostatecznie rozstaje się z ostatnim strzępem swojego złodziejskiego honoru, zdradzając swych własnych wspólników w zbrodni i drwiąc z nich w ich ostatnich chwilach, gdy łuski spadają im z oczu.
...
To wszystko brzmiało dobrze dopóki nie spotkałem WujaZbója gdzie w krótkiej, ale ciekawej prywatnej dyskusji (która niestety szybko się urwała) Wuj (jeśli dobrze zrozumiałem) przekonywał, że arg. Lewisowa zawiera błędy i to blędy drastyczne. Po pierwsze dowiedziałem się, że Wuj nie wierzy w wieczne potępienie. Wieczność piekła jest bezpośrednio sprzeczna zarówno z wszechmocną miłością Boga jak i z wolnością stworzenia. Według Wuja nikt świadomie nie wybiera tego, co dla niego złe. Chyba, że jest chory umysłowo. Ale wtedy jego wybór nie jest wolny, lecz zniewolony chorobą. Jeśli konsekwencją czynienia zła innym jest zło, jakiego samemu się doznaje, to wybór czynienia zła innym jest wyborem czynienia zła sobie. z tego wynika, że takiego wyboru można dokonać tylko albo z niewiedzy albo na skutek choroby umysłowej. Czy według Wuja piekło to nie kwestia wolnego wyboru życia bez Boga? Na czym według Wujazboja polega trafienie do piekła? Czy, ktos jest wstanie to wytłumaczyć?

Według mnie, poglądy Lewisa i Wuja można względnie łatwo pogodzić. Wystarczy założyć, że jednak potępieniec zostanie przez piekło tak przekształcony, iż w końcu te łuski z oczu mu opadną. Bedzie to jednak istota znacząco inna, niż ta, która do piekła się dostawała - "tamten" potępieniec nie wychodzi z piekła, bo nie ma w nim tej poprawności niezbędnej do funkcjonowania w świecie wolnych istot. Ale DRASTYCZNIE PRZEKSZTAŁCONA postać owego grzesznika byłaby zdolna do funkcjonowania w świecie wolnych istot.
Choć ja przyznam, że nie koniecznie "obstawiałbym" dokładnie opcję wujową. Może być tez tak, że np. świadomość grzesznika zaniknie, a nie przemieni się tak drastycznie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2832
Przeczytał: 96 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:24, 22 Mar 2019    Temat postu:

Od dawna są przygotowane specjalne kotły dla Urbana i Michnika :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13541
Przeczytał: 88 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:30, 22 Mar 2019    Temat postu:

Andy72 napisał:
Od dawna są przygotowane specjalne kotły dla Urbana i Michnika :)

Ja bym tak ochoczo nie wskazywał palcem.
Nie zdziwiłbym się, gdyby okazało się, że najgorętszy kocioł jest dla tych, którzy co prawda głośno za religią krzyczą, jednak ich osobisty przykład życia najsilniej do religii zniechęca.
Spotkałem z takim stwierdzeniem (bodaj przypisywanym kardynałowi Wyszyńskiemu, ale mogłem źle zapamiętać, poza tym nie cytuję dokładnie, tylko odtwarzam sens z pamięci): nie znam ani jednego człowieka, który by stracił wiarę wskutek przeczytania dzieł Marksa, ale znam bardzo wielu, którzy stracili ją z powodu postępowania swojego proboszcza.
Znamienne jest, że największym wrogiem Jezusa byli nie Rzymianie, nie przedstawiciele obcych religii, ale właśnie wyznawcy dokładnie tej religii, która oczekiwała na Jego przyjście.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3021
Przeczytał: 50 tematów


PostWysłany: Pią 19:46, 22 Mar 2019    Temat postu:

Andy72 napisał:
Od dawna są przygotowane specjalne kotły dla Urbana i Michnika :)

Trzeba nie mieć pojęcia, o czym się mówi, żeby do jednego kotła wrzucać Urbana i Michnika. Żenujący wpis.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2832
Przeczytał: 96 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:50, 22 Mar 2019    Temat postu:

Obaj uprawiają antypolską propagandę
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3021
Przeczytał: 50 tematów


PostWysłany: Pią 19:53, 22 Mar 2019    Temat postu:

Andy72 napisał:
Obaj uprawiają antypolską propagandę

Głupoty piszesz takie, że aż się z tym dyskutować nie chce.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2832
Przeczytał: 96 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:02, 22 Mar 2019    Temat postu:

Urban robi to grubiański w NIE,a Michnik bardziej subtelnie ;-)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3021
Przeczytał: 50 tematów


PostWysłany: Pią 20:06, 22 Mar 2019    Temat postu:

Andy72 napisał:
Urban robi to grubiański w NIE,a Michnik bardziej subtelnie ;-)

Żaden z nich tego nie robi, ale ty tego nie zrozumiesz, więc tłumaczyć nie będę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2832
Przeczytał: 96 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:08, 22 Mar 2019    Temat postu:

A jak odnosić się do słów Urbana: "Ja chcę skurwić naród polski" ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3021
Przeczytał: 50 tematów


PostWysłany: Pią 20:46, 22 Mar 2019    Temat postu:

Andy72 napisał:
A jak odnosić się do słów Urbana: "Ja chcę skurwić naród polski" ?

Nie znam kontekstu. Najkrócej jak umiem: posiadanie wizji innej Polski nie oznacza, że jest się antypolskim (chyba, że zdefiniujesz antypolskość tak, że jest to także nieświadome działanie przeciw Polsce). I tyle na temat, nie chcę dyskutować na tematy polityczne. Odezwałem się, bo czasami człowiek musi, inaczej się udusi ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2832
Przeczytał: 96 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:53, 22 Mar 2019    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 708
Przeczytał: 26 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:13, 22 Mar 2019    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Choć ja przyznam, że nie koniecznie "obstawiałbym" dokładnie opcję wujową. Może być tez tak, że np. świadomość grzesznika zaniknie, a nie przemieni się tak drastycznie.


Jeśli pod słowami świadomość grzesznika zaniknie masz namyśli koniec istnienia świadomości to nie pogodzisz tego z Wujowymi konceptami, bo Wuj przekonuje (jak mi się zdaje), że Bóg stwarza istoty, które osiągną zbawienie, nie powołałby do istnienia osób, które nie osiądą w niebie. Gdyby choć jedna dusza utkwiła na wieczność w piekle albo uległa zniszczeniu (co zdaje mi się sugerujesz) to byłaby to klęska Boga. :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13541
Przeczytał: 88 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:32, 22 Mar 2019    Temat postu:

Katolikus napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Choć ja przyznam, że nie koniecznie "obstawiałbym" dokładnie opcję wujową. Może być tez tak, że np. świadomość grzesznika zaniknie, a nie przemieni się tak drastycznie.


Jeśli pod słowami świadomość grzesznika zaniknie masz namyśli koniec istnienia świadomości to nie pogodzisz tego z Wujowymi konceptami, bo Wuj przekonuje (jak mi się zdaje), że Bóg stwarza istoty, które osiągną zbawienie, nie powołałby do istnienia osób, które nie osiądą w niebie. Gdyby choć jedna dusza utkwiła na wieczność w piekle albo uległa zniszczeniu (co zdaje mi się sugerujesz) to byłaby to klęska Boga. :think:

Wuj może mieć swoją wizję "klęski" Boga, a Bóg swoją. Nie obstawiam jednak jakoś wyraźnie żadnej z opcji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Azael




Dołączył: 03 Cze 2016
Posty: 325
Przeczytał: 8 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:17, 26 Cze 2019    Temat postu:

czy człowiek zasługuje na wieczne cierpienie? :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13541
Przeczytał: 88 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:33, 27 Cze 2019    Temat postu:

Azael napisał:
czy człowiek zasługuje na wieczne cierpienie? :think:

Czym właściwie jest termin "zasługiwać"?

W codziennym życiu arbitralnie ludzie mówią o innych, ze na coś "zasługują" - na lepszy los, na karę, aby ich doceniono, na miłość...
To są takie arbitralne, odgórnie przez kogoś odczute i wymyślone "zasługiwania". Ja jednak uważam, że koncepcja teistyczna, szczególnie chrześcijańska trochę inaczej stawia sprawę ostatecznego rozliczenia człowieka, niż jako arbitralne przypisanie tego człowiekowi statusu kary, czy nagrody.
Po prostu tak jest, że ktoś może NIE UMIEĆ ŻYĆ W SZCZĘŚCIU.
Są stany emocjonalne dla pewnych osobowości nie dające się zwyczajnie zrealizować. Jeśli ktoś chce jednocześnie czegoś tam i czegoś mu idealnie przeczącego, to nie osiągnie spełnienia - zawsze, co by się nie zrealizowało, będzie źle. I ja w tym duchu widzę piekło - jako stan skonfliktowania się człowieczej natury tak bardzo, iż nie ma dla niej szansy na szczęście.

Najbardziej sztandarowym chyba przykładem takiego skonfliktowania byłby nasz stosunek do innych istot - jeśli zostanie naznaczony zbyt silną potrzebą zwyciężania, rywalizacji, dominacji. Nie trzeba wcale żadnych zewnętrznych moralnych, religijnych nakazów, przykazań, czy objawień, aby sobie - SAMYM UMYSŁEM - rozważyć co się będzie działo w sytuacji, gdy np. jakiś człowiek nie umie oderwać stanu swojej radości, spełnienia od daleko posuniętego gnębienia innych ludzi. Jeśli ktoś taki - powiedzielibyśmy "sadystyczny" - rys swojej natury ma, jeśli go realizuje, to zwykły rozumowy przegląd konsekwencji tej sytuacji w znanych nam warunkach podpowie nam, że TO SIĘ NIE MOŻE UDAĆ!
Dlaczego to się nie może udać?
- Przyjrzymy się, co się dzieje, gdy w jakiejś społeczności pewna (nawet niezbyt liczna) grupa jednostek stawia cały swój psychiczny wysiłek na dominację, walkę o prymat, bezpardonowe poniżanie innych. Wtedy oczywiście ich wybory działają - ktoś tam jest degradowany, kogoś UDAJE SIĘ zniszczyć, często wręcz zabić, wyeliminować. Takie istoty, dla których paradygmat niszczenia innych istot jest patologicznie silny ostatecznie ZNISZCZĄ inne istoty, albo same zostaną zniszczone (jeśli są słabsze od innego, podobnego im dominatora). W końcu albo zostaną całkiem same na pobojowisku, albo będą unicestwione. W tym pierwszym przypadku dojdzie do załamania systemu motywacji takiej istoty - JUŻ NIE BĘDZIE KOGO DOMINOWAĆ, Z KIM WALCZYĆ. Zostanie wielka, absolutna SAMOTNOŚĆ. Zostanie wiedza o tym, że już nie będzie następnego odczucia zwycięstwa - bo nie ma kogo zwyciężyć. I będzie też wiedza, że wszystko to jest konsekwencją, w sposób nieunikniony wynika z tego, że ktoś inaczej nie potrafi osiągać radości, spełnienia swoich emocji. To oznacza, że taka istota jest po prostu wadliwa ze swojej natury - nie ma dla niej szansy na szczęście, bo jedyny sposób w jaki owa istota szczęście osiąga generuje ostatecznie samotność, w ramach której nie ma jak zdobywać kolejnych impulsów radości i szczęścia.
Jeśli teraz założymy, że Bóg jest dobry w tym sensie, że nie zamierza takim wadliwym istotom jakoś na żer, do zabicia, czy zniszczenia wrzucać istot pokojowo nastawionych, to widać, iż nie ma jak owej dominacyjnej istocie zapewnić warunków do szczęścia. I jest tak wcale nie dlatego, ze ktoś ową osobę arbitralnie ocenił jako grzeszną - jest tak z samej "logiki", z tego, że świat, jaki owa osoba stwarza swoim umysłem i odczuciami po prostu ma
tego rodzaju konstrukcję, która ląduje w samotności, pustce, żalu, że już nic nie da się zrobić, niczego osiągnąć, a do tego samemu się zniszczyło podstawy dla odczuwania swojego szczęścia (inne czujące istoty). To jest niejako "czysta logika".
Czy ów człowiek "zasługuje" na swój los wiecznie niespełnionej istoty?...
Słowo "zasługuje" może należałoby zamienić na "stwarza swoim umysłem" - "buduje charakterem swoich doznań i pragnień". Nie musi tu wcale włączać się żaden zewnętrzny osąd. Po prostu - niszczysz coś, to owo coś zostaje zniszczone. Jak zniszczysz wszystko, zostajesz sam. O to ci chodziło?...
- Jeśli tak, jeśli ci to odpowiada, to wygrałeś. Ale raczej nie wydaje mi się, aby istoty, które wciąż zachłannie pragną odczucia, że dominują, że są lepsze, że kogoś pokonały, będą w stanie zadowolić swoje uczucia bytowaniem w pustce, w której są tylko one i nic do zdobycia, osiągnięcia - tyko pustka. Raczej w tej pustce będą odczuwały wyłącznie gorycz, może wściekłość na siebie i jakiś ogólny stan rzeczy i wieczne niespełnienie.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Czw 12:35, 27 Cze 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin