Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Święte Księgi
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Samoocena - jak śfinie widzą Śfinię
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SEKS




Dołączył: 16 Sie 2008
Posty: 189
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 1:07, 27 Lip 2009    Temat postu: Święte Księgi

Witam!
Stawiam wniosek, żeby do świętych ksiąg - w stosownym dziale - dopisać Kapitał Karola Marxa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22563
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 1:12, 27 Lip 2009    Temat postu:

:) Ale chyba trzeba odrzucić, bo to zdaje się święta księga polityczna, a w tytule działu jest w domyśle religia. Regularna religia, nie "przez analogię do".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
SEKS




Dołączył: 16 Sie 2008
Posty: 189
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 1:52, 27 Lip 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
:) Ale chyba trzeba odrzucić, bo to zdaje się święta księga polityczna, a w tytule działu jest w domyśle religia. Regularna religia, nie "przez analogię do".

No to jakś inną księgę ateistyczną, bo oni są pokrzywdzeni przez brak swojej reprezentacji w opisie wątku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
doskok




Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 18:08, 27 Lip 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
:) Ale chyba trzeba odrzucić, bo to zdaje się święta księga polityczna, a w tytule działu jest w domyśle religia. Regularna religia, nie "przez analogię do".
Święta? Muj Borze, czegóż to się człowiek nie dowie...
SEKS napisał:
No to jakś inną księgę ateistyczną, bo oni są pokrzywdzeni przez brak swojej reprezentacji w opisie wątku.
Jakiegoś boga też im trzeba dopisać, bo są pokrzywdzeni - żadnego nie mają.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22563
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:09, 27 Lip 2009    Temat postu:

Cóż, doskoku, podobni człowiek uczy się całe życie :P.

A boga dopisywać im nie trzeba. Mają aboga, wystarczy.

Święta Księga ateistów? Hmmm, to chyba zależy od wyznania...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
doskok




Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 22:16, 27 Lip 2009    Temat postu:

Jedziesz na ekwiwokacjach aż hadko słuchać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22563
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:41, 27 Lip 2009    Temat postu:

Gdybyś do tego podał przykład i uzasadnienie, twoja uwaga stałaby się rzeczowa i można by było się do niej odnieść.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
doskok




Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 0:05, 28 Lip 2009    Temat postu:

"święta księga ateistów"
"abóg"
Ale możesz się nie odnosić, szkoda czasu.
Wikipedia napisał:
Ateizm rozumiany jako określone przekonania logiczne bywa mylony z ateizmem rozumianym jako psychologiczna postawa wobec wiary religijnej. Z kolei wiara w prawdziwość głoszonych przekonań bywa mylona z wiarą religijną. Ateizm logiczny jest niezależny od wiary lub braku wiary w boga. Ateizm psychologiczny jest brakiem wiary w jakichkolwiek bogów. Silny ateizm jest przekonaniem o nieistnieniu boga (bogów), czyli wiarą w sensie potocznym w prawdziwość przekonania o braku istnienia boga (bogów) – zazwyczaj mającą podstawę w argumentach lub dowodach. Często używane w polemikach hasło "ateiści też wierzą" jest błędem logicznym ekwiwokacji – polega na myleniu dwu podobnych definicji wiary (wiary w sensie potocznym i wiary w sensie religijnym), może również być skutkiem uznania wszystkich ateistów logicznych za ateistów psychologicznych, czyli błędem pragmatycznym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22563
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 1:53, 28 Lip 2009    Temat postu:

    Abóg: ogólna nazwa, określająca każdą podstawę ontologiczną światopoglądu, w którym nie występuje Bóg jako taka podstawa. Jest to określenie niezależne od konkretnej ontologii i może przez to odnosić się do bardzo różnych rozwiązań filozoficznych.

A jak się ma zacytowany przez ciebie fragment z wikipedii do moich poglądów? Niech czytelnik zadecyduje sam. Cytuję akapit z samego początku mojego stareńkiego artykułu ("O wierze w zbyteczność wiary", to jeszcze z czasów dyskusji z Mariuszem Agnosiewiczem - hehe, a licznik ciągle Mariuszowi w tym artykule bije :D):

Wuj w 'O wierze w zbyteczność wiary' (28 grudnia 2002, podkreślenia niebieskim kolorem dzisiaj) napisał:
1 Wstęp

Serwis [link widoczny dla zalogowanych] zastąpił strony Klerokratii i zgłasza ambicję stania się bazą intelektualną polskich racjonalistów. Od pewnego czasu toczę na tamtejszym forum dosć zabawną dyskusję ([link widoczny dla zalogowanych], [link widoczny dla zalogowanych]) z jednym z redaktorów, Mariuszem Agnosiewiczem.Dyskuję tę wywołał pośrednio mój artykuł ([link widoczny dla zalogowanych]), zawierający między innymi krytykę błedów logicznych występujących w sztandarowym usprawiedliwieniu tzw. naukowego ateizmu: "Naukowy ateista buduje swój pogląd na świat tylko na podstawie obiektywnej, naukowo weryfikowalnej wiedzy, za to każdy teista musi podpierać się w swoich poglądach pozbawioną podstaw wiarą". Mówiąc krótko: podobno ateista wie, zaś teista wierzy, czyli im bardziej kto racjonalistyczny, tym bliżej mu do ateizmu.

Ponieważ takie usprawiedliwienie ateizmu brzmi bardzo silnie i łatwo przemawia do wyobraźni, jest ono przedmiotem powszechnej krytyki ze strony ludzi wierzących w Boga. Niestety, ich krytyka najczęściej chybia celu, gdyż zwykle opiera się na błednym przekonaniu, że aby racjonalnie odrzucic ideę Boga, trzeba wpierw eksperymentalnie udowodnić Jego nieistnienie. To przekonanie jest błędne, ponieważ na tej zasadzie można równie dobrze uzasadniać, że aby odrzucic racjonalnie wiarę w krasnoludki, trzeba wpierw doświadczalnie udowodnić ich nieistnienie... Przyjęcie takiego eksperymentalnego kryterium nieistnienia prowadziłoby więc automatycznie do inflacji bytów. Bo kto udowodni eksperymentalnie, że nie istnieją krasnoludki, niewidzialne zielone smoki, oraz prześliczne kałapućki? (Proszę nie pytać, co lub kto to kałapućka, bo ja sam nie wiem; zainteresowanych odsyłam do bajki "Porwanie w Tiutiurlistanie" Wojciecha Żukrowskiego.)

Aby uniknąc takiej inflacji bytów, racjonalnie myślący ludzie stosują tzw. kryterium ekonomiczne, czyli Brzytwę Okhama: "nie mnóż bytów bez potrzeby". Nie dowody na nieistnienie, lecz praktyczna potrzeba postulatu o istnieniu danego bytu stanowią więc kryterium decydujące o przyjęciu lub odrzuceniu tego postulatu w racjonalnym obrazie świata. I z tego właśnie względu brak dowodu na nieistnienie Boga nie bardziej świadczy o fideiźmie ateistów niż brak dowodu na nieistnienie krasnoludków świadczy o fideiźmie rodziców tłumaczących dziecku, że krasnale są tylko w bajkach...

Powszechność błednej krytyki argumentu "ateista wie a teista wierzy" przez zwracanie uwagi na niemożliwość dowiedzenia nieistnienia Boga jest zapewne przyczyną, dla której pan Agnosiewicz ma trudności ze zrozumieniem, na czym polega moja argumentacja. Rozpocznę więc od dokładniejszego omówienia mojej krytyki, która co prawda z domaganiem się dowodów na nieistnienie nie ma nic wspólnego, ale mimo wszystko również odnosi się do niemożliwości przedstawienia dowodu - tyle, że chodzi tu o dowód istnienia, a nie o dowód nieistnienia. Dopiero potem przejdę do wyjaśnienia, na czym polegają błędy przedstawione w rozumowaniu pana Agnosiewicza

Linku do całości nie podaję, bo wkrótce cała strona będzie przeniesiona na inny serwis, ale na Śfini jest wątek dyskusyjny dotyczący tego artykułu. Gdyby ktoś chciał przeczytać całość albo podyskutować, zapraszam do tego wątku: http://www.sfinia.fora.pl/artykuly,2/o-wierze-w-zbytecznosc-wiary,14.html.

Jeśli ty zaś, doskoku, po tylu latach naszych rozmów o tym znów nie wiesz, o jakiej wierze ateistów mówię, z chęcią wyjaśnię ci to choćby i po raz setny. OK, mogłeś w końcu zapomnieć.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Wto 1:54, 28 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
doskok




Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 6:06, 28 Lip 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
    Abóg: ogólna nazwa, określająca każdą podstawę ontologiczną światopoglądu, w którym nie występuje Bóg jako taka podstawa. Jest to określenie niezależne od konkretnej ontologii i może przez to odnosić się do bardzo różnych rozwiązań filozoficznych.
A jak się ma zacytowany przez ciebie fragment z wikipedii do moich poglądów?
Tak się ma, że twierdzisz, że ateista, choć nie wierzy w istnienie Boga, to i tak wierzy: wierzy w nieistnienie Boga. Wierząc w nieistnienie Boga, zamiast w Boga, wierzy w aboga.

Przemilczałeś "święte księgi ateistów". Ach tak, wszyscy przecież wiedzą, że wuj zbój nigdy nie przyznał się do żadnego błędu w dyskusji.


wujzboj napisał:
z chęcią wyjaśnię ci to choćby i po raz setny.
:rotfl:

Ostatnio zmieniony przez doskok dnia Wto 7:26, 28 Lip 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22563
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:58, 28 Lip 2009    Temat postu:

Co ja twierdzę, jest napisane i tu i w wielu miejscach. Jeśli tego nie rozumiesz, pytaj a nie wypisuj pseudo-paradoksy.

"Święte księgi ateistów" niby przemilczałem? Facet, czytaj posty, na które odpowiadasz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
doskok




Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 13:14, 28 Lip 2009    Temat postu:

Cytat:
Jeśli tego nie rozumiesz, pytaj a nie wypisuj pseudo-paradoksy.
Pewnie sam nie rozumiesz (bo przecież nie dopuszczasz się manipulacji) - skoro wpierasz ateistom aboga w brzuch.

Cytat:
"Święte księgi ateistów" niby przemilczałem? Facet, czytaj posty, na które odpowiadasz.
Poszukaj sobie ostatniego wystąpienia frazy "święte księgi". A potem przetrzyj okulary i poszukaj jeszcze raz. Pomogło?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22563
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 15:33, 28 Lip 2009    Temat postu:

Może nie rozumiem. Jesteś ateistą? To wyjaśnij, co masz zamiast aboga.

Co o "świętych księgach" pisałem, zacytuję ci:

- w tytule działu jest w domyśle religia. Regularna religia, nie "przez analogię do"
- Święta Księga ateistów? Hmmm, to chyba zależy od wyznania...

Połącz teraz oba zdania w jeden kontekst. OK, zrobię to dla ciebie. Pierwsze zdanie mówi, że ateizm nie jest żadną religią, lecz posiada pewne cechy charakterystyczne dla religii. Jakie, o tym też niedawno było w tym właśnie kontekście lecz w innym wątku (i zdanie to nawiązuje do tamtych słów). Na przykład, podobnie jak WIELU teistów, WIELU ateistów opiera się bezkrytycznie na wypowiedziach autorytetów, nie mając żadnego pojęcia o rzeczywistym znaczeniu i wartości poznawczej, naukowej itp. tych wypowiedzi. Oraz zarówno dowolny teizm jak i dowolny ateizm to cechy charakterystyczne światopoglądu, a światopogląd z kolei jest zawsze zbudowany na bazie wiary*. Podobnie jak teizmów jest wiele, tak i ateizmów jest wiele; stąd określenie "wyznania ateistyczne". Nie chodzi tu o regularne wyznania religijne, lecz o różne systemy wierzeń. Nie wierzeń w Boga i niekoniecznie wierzeń w jakikolwiek sposób związanych z Bogiem czy jakimkolwiek bóstwem, lecz wierzeń dotyczących tego, co jest podstawą rzeczywistości.

______________
*Nie wiary religijnej (z sacrum itp), lecz wiary polegającej na przyjmowaniu prawdziwości twierdzeń bez dowodu tej prawdziwości.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Wto 15:39, 28 Lip 2009, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
doskok




Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 16:01, 28 Lip 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
Może nie rozumiem. Jesteś ateistą? To wyjaśnij, co masz zamiast aboga.
Nie rozumiesz po polsku? Mówię przecież, że wciskasz ateistom aboga w brzuch.

wujzboj napisał:
Połącz teraz oba zdania w jeden kontekst. OK, zrobię to dla ciebie. Pierwsze zdanie mówi, że ateizm nie jest żadną religią, lecz posiada pewne cechy charakterystyczne dla religii. [...] Na przykład, podobnie jak WIELU teistów, WIELU ateistów opiera się bezkrytycznie na wypowiedziach autorytetów, nie mając żadnego pojęcia o rzeczywistym znaczeniu i wartości poznawczej, naukowej itp. tych wypowiedzi.
Brednie. To nie jest cecha charakterystyczna dla religii.

wujzboj napisał:
Oraz zarówno dowolny teizm jak i dowolny ateizm to cechy charakterystyczne światopoglądu, a światopogląd z kolei jest zawsze zbudowany na bazie wiary*. Podobnie jak teizmów jest wiele, tak i ateizmów jest wiele; stąd określenie "wyznania ateistyczne". Nie chodzi tu o regularne wyznania religijne, lecz o różne systemy wierzeń.
Ekwiwokacja. Znowu w jakieś mętne ekwiwokacje i nieuprawnione gry językowe uciekasz. Cały ujek, cały on, w pełnej krasie.

wujzboj napisał:
Nie wierzeń w Boga i niekoniecznie wierzeń w jakikolwiek sposób związanych z Bogiem czy jakimkolwiek bóstwem, lecz wierzeń dotyczących tego, co jest podstawą rzeczywistości.
I znowu wciskasz dziecko w brzuch.

No i co z tymi świętymi księgami ateistów? Znowu ani słowa? Oj, ty się nigdy nie zmienisz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22563
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:31, 28 Lip 2009    Temat postu:

Ja wiem, że ty MŐWISZ, że wciskam ateistom aboga w brzuch. Teraz proszę, żebyś UDOWODNIŁ (chociażby na swoim przykładzie), że mówisz z sensem.

O "świętych księgach ateistów" jest w moim poprzednim poście wszystko poza pierwszym zdaniem. TextFT Word Cout mówi, że to około dwustu słów. O ile znam się na arytmetyce, jest to nieco więcej, niż "ani słowa". Ale oczywiście mogę się mylić. Tym bardziej, że jestem przecież teistą, nie ateistą...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
doskok




Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 16:45, 28 Lip 2009    Temat postu:

Cytat:
O "świętych księgach ateistów" jest w moim poprzednim poście wszystko poza pierwszym zdaniem. TextFT Word Cout mówi, że to około dwustu słów. O ile znam się na arytmetyce, jest to nieco więcej, niż "ani słowa". Ale oczywiście mogę się mylić. Tym bardziej, że jestem przecież teistą, nie ateistą...
Przeciwnie. Poza zacytowaniem z wcześniejszej wypowiedzi jednego zdania (właśnie tego, które kwestionuję), NIC tam nie ma o świętych księgach.
A twoje dopuszczanie własnej omylności jest tak czy owak tylko werbalne, bez względu na ironię, do jakiej je użyłeś.

wujzboj napisał:
Ja wiem, że ty MŐWISZ, że wciskam ateistom aboga w brzuch. Teraz proszę, żebyś UDOWODNIŁ (chociażby na swoim przykładzie), że mówisz z sensem.
NREM Ci udowodnił, na własnym przykładzie, w wątku "Wuizm spójny i zgodny z metodologią???". Ale ty się i tak zachowujesz jak ten farmer z Teksasu, co przyjechał do miasta i poszedł do zoo. Zobaczył żyrafę i powiada: "Niemożliwe, takie zwierzę nie istnieje!".
Mało tego: już po tym, kiedy NREM ci pokazał, że wbrew twojemu teoretyzowaniu jednak istnieje, to po tygodniu, dzisiaj, chełpisz się w rozmowie z inną osobą, że udowodniłeś, że istnieć nie może.


Ostatnio zmieniony przez doskok dnia Wto 16:46, 28 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22563
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 18:51, 28 Lip 2009    Temat postu:

"Święte księgi": cóż spróbuję ci wyjaśnić, rozszerzając wspomniany akapit tak, aby użyć zwrotu "święte księgi ateistyczne" - lub przynajmniej "święte księgi" albo "księgi" - w każdym jego zdaniu. Nie mogę tego uczynić w każdym wyrazie, za co z góry przepraszam. Mam nadzieję, że nie utrudni to za bardzo zrozumienia całości.

Otóż chociaż ateizm nie jest żadną religią i przez to nie posiada świętych ksiąg religijnych, posiada jednak pewne cechy charakterystyczne dla religii i wobec tego można spróbować - w ramach tych charakterystycznych cech - poszukać podobnego stosunku do słowa pisanego u teistów (święte księgi religii) i u ateistów ("święte księgi" światopoglądu).

Jedna z cech typowych dla ateizmu i dla teizmu polega na tym, że podobnie jak WIELU teistów, WIELU ateistów opiera się bezkrytycznie na wypowiedziach autorytetów (także na wypowiedziach zapisanych - idziemy więc wciąż w kierunku ksiąg), nie mając żadnego pojęcia o rzeczywistym znaczeniu i wartości poznawczej, naukowej itp. tych wypowiedzi. "Świętą księgą" dla konkretnej wersji ateistycznego światopoglądu będzie tutaj więc zbiór wypowiedzi tych autorów, którzy są uważani za autorytet przez WIELU przedstawicieli tejże wersji, i które to wypowiedzi WIELU przedstawicieli tejże wersji przyjmuje bez zrozumienia.

Inną charakterystyczną cechą wspólną dla dowolnego światopoglądu teistycznego i dowolnego światopoglądu ateistycznego i pozwalającą nam szukać podobnego stosunku do słowa pisanego u teistów (święte księgi danej religii) i ateizmu (święte księgi danego światopoglądu) jest to, że każdy światopogląd jest z konieczności zbudowany na bazie wiary*. "Świętymi księgami" jest tu więc ten zbiór słowa pisanego, który jest źródłem owej wiary* typowej dla danej grupy. Taką "świętą księgą ateistyczną" może być dla ateisty reprezentującego "naukowy ateizm" książka Dawkinsa, Strengera, czy Damasio - przy czym niekoniecznie musi być to książka, która odnosi się w jakikolwiek sposób do kwestii istnienia Boga.

wuj napisał:
Ja wiem, że ty MŐWISZ, że wciskam ateistom aboga w brzuch. Teraz proszę, żebyś UDOWODNIŁ (chociażby na swoim przykładzie), że mówisz z sensem.
doskok napisał:
NREM Ci udowodnił, na własnym przykładzie, w wątku "Wuizm spójny i zgodny z metodologią???".

NREM stracił zainteresowanie tą dyskusją akurat w momencie, gdy napisałem mu, że oferuję dowód błędności jego twierdzenia o braku metafizyki w jego poglądach. Nie dociekam przyczyny - stwierdzam tylko fakt, że w takiej sytuacji trudno mówić o tym, że NREM cokolwiek tam mnie udowodnił. Mógł udowodnić sobie, mógł udowodnić tobie - ale nie mnie, gdyż ja posiadam kontr-dowód (i się z nim nie kryję), którym NREM się nie zainteresował.

______________
*Nie tylko wiary religijnej (z sacrum itp), która rzecz jasna występuje jedynie wśród ludzi religijnych (czyli NIE u ateistów), lecz ogólnie: wiary polegającej na przyjmowaniu prawdziwości twierdzeń bez dowodu tej prawdziwości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
doskok




Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 19:24, 28 Lip 2009    Temat postu:

@święte księgi
Będę się reklamował jako jasnowidz i kupę forsy zarobię. Nie mówiłem, że na ekwiwokacjach ordynarnie jedziesz? Nieudolnie próbując zamaskować swoje propagandowe bzdury dodanymi teraz cudzysłowami. Ciebie, i tobie podobnych idealistów żonglujących słowami, aby tylko postawić na swoim, znam na wylot.

Swoja drogą stwierdzenie: "ateizm nie jest żadną religią [...] posiada jednak pewne cechy charakterystyczne dla religii" nadal pozostawiłeś, jak widzę. Jedna brednia oparta na żonglowaniu słowami więcej, jedna mniej, nie zrobią w tym wywodzie żadnej różnicy.

Cytat:
NREM stracił zainteresowanie tą dyskusją akurat w momencie, gdy napisałem mu, że oferuję dowód błędności jego twierdzenia o braku metafizyki w jego poglądach. Nie dociekam przyczyny - stwierdzam tylko fakt, że w takiej sytuacji trudno mówić o tym, że NREM cokolwiek tam mnie udowodnił.
Jasne, jasne "akurat w tym momencie". Cóż za piękne insynuacje. Z formalnym dupochronem oczywiście ("nie dociekam przyczyny").
Będziesz żyrafie dowodził, że ona nie istnieje. Cały wujek, cały on. Żyrafa sobie poszła, akurat wtedy, kiedy zapowiedział, że może jej przedstawić swój nieodparty dowód jej nieistnienia. Ale ty tak poważnie?




Powiadasz, że masz dowód, że wierzy w jakiegoś aboga? Super! To dawaj, dawaj, dawaj! Pokaż tego aboga NREM-owego w odpowiednim dziale forum. Ty NA PEWNO wiesz lepiej od NREM-a, w co on wierzy, a w co nie wierzy. Takie wuje zawsze najlepiej wiedzą. Może i niech biedny NREM się dowie, w jakiego aboga wierzy. Wujek go naprostuje i powie, w co NREM wierzy :rotfl:


Ostatnio zmieniony przez doskok dnia Wto 19:41, 28 Lip 2009, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22563
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:52, 28 Lip 2009    Temat postu:

Jak rozumiem, w kwestii "świętych ksiąg" kontrargumentów w ogóle nie posiadasz. OK, nie ma sprawy. To samo dotyczy "ateizmu jako religii".

Co do NREMa: jego aboga będę pokazywał jemu, jeśli NREM tego zechce. Natomiast tobie mogę pokazać aboga twojego.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Wto 21:52, 28 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
doskok




Dołączył: 29 Sty 2008
Posty: 290
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 7:01, 29 Lip 2009    Temat postu:

wujzboj napisał:
Jak rozumiem, w kwestii "świętych ksiąg" kontrargumentów w ogóle nie posiadasz.
Jak rozumiem, udajesz, że nie widziałeś, co napisałem. Nie mam ochoty na wykładanie kawa na ławę oczywistych ekwiwokacji (wiara, święte księgi religii) i manipulacji (dodałeś TERAZ cudzysłowy i udajesz, że to nic nie zmienia). Nie wciągniesz mnie w gierki na swoim poziomie.


NREM Ci udowodnił, na własnym przykładzie, w wątku "Wuizm spójny i zgodny z metodologią???". Ale ty się dalej uparcie zachowujesz jak ten farmer z Teksasu, co przyjechał do miasta i poszedł do zoo. Farmer Wuj widząc żyrafę wykrzykuje: "Niemożliwe, takie zwierzę nie istnieje!" Wali pięścią w ogrodzenie i woła: "Ja udowodniłem, że nie istnieje!"

wujzboj napisał:
Co do NREMa: jego aboga będę pokazywał jemu, jeśli NREM tego zechce. Natomiast tobie mogę pokazać aboga twojego.


Pokażesz mu, bo ty wiesz lepiej, w co on wierzy? Twoje upieranie się, że lepiej wiesz, w co ktoś inny wierzy, a w co nie wierzy, co ma światopoglądzie, a czego nie ma, przestaje śmieszyć. To żałosne.


Ostatnio zmieniony przez doskok dnia Śro 7:31, 29 Lip 2009, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22563
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:14, 29 Lip 2009    Temat postu:

Czyli doskok pisze sobie antywujowe hasła i "nie ma ochoty na wykładanie" głupiemu wujowi, jak te hasła mają się do wuja. Niech się te hasła wbiją w głowę tym czytelnikom, którzy pobieżnie przeglądają wątek. Dyskusja jest blokowana z doskoku. Fajne.

Skoro zaś nie zrozumiałeś zdania "Co do NREMa: jego aboga będę pokazywał jemu, jeśli NREM tego zechce", wyjaśnię ci i to. Otóż NREMa nie interesowała analiza jego poglądów pod kątem obecności w nich metafizyki. W teh sytacji mnie wystarczy znany mi (i tobie) dowód, że nie ma światopoglądów bez metafizyki, a jemu - że go to nie interesuje (może rozstrzygnięcie tej sprawy uważać na przykład za niewpływające na jego podejście do świata i wobec tego nie widzi powodu, żeby do rozstrzygnięcia dążyć). W tej sytuacji ani mnie nikt do tej pory nie pokazał światopoglądu bez metafizyki, ani NREMowi nikt nie pokazał, że w jego światopoglądzie jest metafizyczny abóg.

Dowcip o farmerze nie stosuje się więc ani do mnie, ani do NREMa. Czytelnik oceni zresztą sam, do kogo się ten dowcip najlepiej stosuje. Ostatnich kilka postów powinno wystarczyć.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Śro 12:15, 29 Lip 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:03, 13 Sty 2010    Temat postu:

Wuju
Wygląda na to, że dużo wiesz.
Powiedz mi czy komunizm to religia/sekta a bóg komunistów Stalin, czy jak to widzisz?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22563
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:43, 13 Sty 2010    Temat postu:

Komunizm to pogląd polityczny, ideologia, ruch społeczny, struktura społeczeństwa - ale nie religia. Stalin zaś chyba nie jest dziś dla większości komunistów nawet bohaterem. Co innego - Marks. Ale na tytuł "boga komunistów" nawet Marks z pewnością nie zasługuje. Raczej na tytuł "komunistycznego idola", albo "pierwszego autorytetu".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:46, 13 Sty 2010    Temat postu:

wujzboj napisał:
Komunizm to pogląd polityczny, ideologia, ruch społeczny, struktura społeczeństwa - ale nie religia. Stalin zaś chyba nie jest dziś dla większości komunistów nawet bohaterem. Co innego - Marks. Ale na tytuł "boga komunistów" nawet Marks z pewnością nie zasługuje. Raczej na tytuł "komunistycznego idola", albo "pierwszego autorytetu".
Dziękuję
"Nie religia"- więc sekta?
"Nie zasługuje" -TERAZ ale bogami byli.?


Niedługo usłyszę chyba niemal identyczną opinię o Jahwe :) jak też upadnie i ten "BÓG"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22563
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:17, 13 Sty 2010    Temat postu:

Ani religia, ani sekta.

Nie byli bogami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Samoocena - jak śfinie widzą Śfinię Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin