Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ateista nie pyta, więc błądzi?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blackSun




Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 226
Przeczytał: 78 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:43, 15 Maj 2020    Temat postu: Re: Ateista nie pyta, więc błądzi?

towarzyski.pelikan napisał:

Pytanie, czy "raj" i "piekło" to są jakieś miejsca poza Ziemią, czy tylko metafory określające stan ducha? Raj to jest haj, a piekło to dół.

Owszem piekło i raj to są stany psychiki (nie ducha), ale też miejsca na Ziemi które mozna przeistoczyć w takowe.

towarzyski.pelikan napisał:

Tylko nieco inaczej to rozumiemy. Według Ciebie to wyjście polega na odrzuceniu mitów, a według mnie na tym, żeby nie utożsamiać mitu (wartwy fabularnej) z jego przesłaniem. Nie widzę potrzeby odrzucania mitu.

Nie koniecznie całkowicie odrzucać, może je badać kulturoznawstwo jako mitologię. Ale w poszukiwaniu prawdy mity rzadko pomagają.

towarzyski.pelikan napisał:

I co z tej psychiki i zycia człowieka wynika? W jaki sposób czyni to byt człowieka jakościowo innym od bytu kamienia?

Z punktu widzenia społeczeństwa, każdy człowiek jest ważny, natomiast kamienie nie są jego częścią. Z punktu widzenia Natury wyższej tylko człowiek przechodzi ewolucję duchową i z czasem wzmacnia tę Naturę, natomiast kamień to tylko byt przygodny człowiekowi.

towarzyski.pelikan napisał:

Jak sam zauważyłeś, Natura (mój Bóg) ewoluuje, a człowiek w tej ewolucji odgrywa znaczącą rolę.

Natura wyższa (Kreacja) jest w stanie równowagi, nie nakazywałaby okrutnych rzeczy, jednie bardzo lekko impulsami pobudza człowieka do dobra.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1417
Przeczytał: 166 tematów


PostWysłany: Pią 20:17, 15 Maj 2020    Temat postu: Re: Ateista nie pyta, więc błądzi?

blackSun napisał:

Owszem piekło i raj to są stany psychiki (nie ducha), ale też miejsca na Ziemi które mozna przeistoczyć w takowe.

Czym się różni psychika od ducha?
Cytat:
Ale w poszukiwaniu prawdy mity rzadko pomagają.

Dlaczego tak uważasz?
Cytat:
Z punktu widzenia społeczeństwa, każdy człowiek jest ważny, natomiast kamienie nie są jego częścią. Z punktu widzenia Natury wyższej tylko człowiek przechodzi ewolucję duchową i z czasem wzmacnia tę Naturę, natomiast kamień to tylko byt przygodny człowiekowi.

No właśnie. Wcześniej pisałeś że osobowość Ci się kojarzy z czymś ograniczonym, skończonym, a jednak właśnie człowiek (istota osobowa) podlega ewolucji. Czy to nie świadczy o tym, że byt osobowy to właśnie byt nieograniczony i nieskończony? A więc rozumienie Boga osobowego w taki ograniczony sposób jest w ogóle nietrafne, bo bardziej pasuje do Boga kamiennego?
Cytat:
Natura wyższa (Kreacja) jest w stanie równowagi, nie nakazywałaby okrutnych rzeczy, jednie bardzo lekko impulsami pobudza człowieka do dobra.

Na jakiej podstawie uważasz, że Natura wyższa tak się zawsze zachowuje?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blackSun




Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 226
Przeczytał: 78 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:40, 15 Maj 2020    Temat postu: Re: Ateista nie pyta, więc błądzi?

towarzyski.pelikan napisał:

Czym się różni psychika od ducha?

Psychika to inaczej dusza (ang. soul, gr. psyche), np. psychologia to nauka o psychice (duszy), jest częścią natury niższej. Duch (ang. spirit, gr. pneuma) jest częścią Kreacji (Natury wyższej). Duch w odróżnieniu od duszy nie może chorować czy być w stanie zaplątania. W języku polskim jest niestety pomieszanie terminów. A np. w rosyjskim mamy dwa rożne przymiotniki (духовный и душевный).


towarzyski.pelikan napisał:
blackSun napisał:
Ale w poszukiwaniu prawdy mity rzadko pomagają.

Dlaczego tak uważasz?

Ponieważ są ludzką niedoskonałą interpretacją wydarzeń, których zazwyczaj nie rozumieli.

towarzyski.pelikan napisał:
blackSun napisał:
Z punktu widzenia społeczeństwa, każdy człowiek jest ważny, natomiast kamienie nie są jego częścią. Z punktu widzenia Natury wyższej tylko człowiek przechodzi ewolucję duchową i z czasem wzmacnia tę Naturę, natomiast kamień to tylko byt przygodny człowiekowi.

No właśnie. Wcześniej pisałeś że osobowość Ci się kojarzy z czymś ograniczonym, skończonym, a jednak właśnie człowiek (istota osobowa) podlega ewolucji. Czy to nie świadczy o tym, że byt osobowy to właśnie byt nieograniczony i nieskończony? A więc rozumienie Boga osobowego w taki ograniczony sposób jest w ogóle nietrafne, bo bardziej pasuje do Boga kamiennego?


Miałem na myśli ograniczenie przestrzenne, nie czasowe. Powiada się, że Bóg jest wszędzie i zarazem jest osobą, dla mnie zawsze to była sprzeczność.


towarzyski.pelikan napisał:
blackSun napisał:
Natura wyższa (Kreacja) jest w stanie równowagi, nie nakazywałaby okrutnych rzeczy, jednie bardzo lekko impulsami pobudza człowieka do dobra.

Na jakiej podstawie uważasz, że Natura wyższa tak się zawsze zachowuje?


Właśnie dlatego że jest wyższa, zna sposoby jak wpływać w bardziej delikatny sposób, poprzez miłość i dobroć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 873
Przeczytał: 40 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:21, 16 Maj 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:
towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:
towarzyski.pelikan napisał:
Odnośnie Boga też potrzebuję weryfikacji, jest nią doświadczenie. Bóg istnieje, ponieważ go doświadczam.

Więc opisz to doświadczenie. Może i ja je przeprowadzę.

To doświadczenie jest bardzo proste i bardzo trudne zarazem. Trzeba dążyć ze wszystkich sił do prawdy. Trzeba się zdobyć na absolutną szczerość wobec samego siebie, niezależnie od dyskomfortu, jaki będzie temu towarzyszył. A na początku z pewnością się pojawi. Później już idzie z górki. Im bardziej się oddamy prawdzie, tym bardziej ona nas będzie wyzwalac, aż staniemy z Najjaśniejszym twarza w twarz.

Nadal nic.
Taki Einstein np. dążył do prawdy - i to z powodzeniem i jemu też się nie objawiło.
Zresztą - dlaczego miałoby?


Taki jesteś pewny? No to spójrz na taki cytat z wypowiedzi A. Einsteina:
"[..] źródłem [...] wielkich dzieł naukowych jest pokrewne uczuciu religijnemu przeświadczenie o racjonalności czy zrozumiałości świata [...]. Moja religia sprowadza się do pełnego pokory podziwu dla nieskończenie doskonałej istoty duchowej, przejawiającej się w tych drobnych szczegółach, które jesteśmy w stanie objąć naszymi słabymi, kruchymi umysłami. Owo głębokie przekonanie, że istnieje najwyższy rozum objawiający się poprzez niepoznawalny do końca wszechświat, stanowi podstawę mojej koncepcji Boga" (cyt. za: A. Flew [i R.A. Varghese], Bóg istnieje. Dlaczego najsłynniejszy ateista zmienił swój światopogląd?, przeł. R. Pucek, Warszawa: Fronda 2007, s. 132-133).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6411
Przeczytał: 66 tematów


PostWysłany: Sob 10:15, 16 Maj 2020    Temat postu:

Katolikus napisał:
Irbisol napisał:
towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:
towarzyski.pelikan napisał:
Odnośnie Boga też potrzebuję weryfikacji, jest nią doświadczenie. Bóg istnieje, ponieważ go doświadczam.

Więc opisz to doświadczenie. Może i ja je przeprowadzę.

To doświadczenie jest bardzo proste i bardzo trudne zarazem. Trzeba dążyć ze wszystkich sił do prawdy. Trzeba się zdobyć na absolutną szczerość wobec samego siebie, niezależnie od dyskomfortu, jaki będzie temu towarzyszył. A na początku z pewnością się pojawi. Później już idzie z górki. Im bardziej się oddamy prawdzie, tym bardziej ona nas będzie wyzwalac, aż staniemy z Najjaśniejszym twarza w twarz.

Nadal nic.
Taki Einstein np. dążył do prawdy - i to z powodzeniem i jemu też się nie objawiło.
Zresztą - dlaczego miałoby?


Taki jesteś pewny? No to spójrz na taki cytat z wypowiedzi A. Einsteina:
"[..] źródłem [...] wielkich dzieł naukowych jest pokrewne uczuciu religijnemu przeświadczenie o racjonalności czy zrozumiałości świata [...]. Moja religia sprowadza się do pełnego pokory podziwu dla nieskończenie doskonałej istoty duchowej, przejawiającej się w tych drobnych szczegółach, które jesteśmy w stanie objąć naszymi słabymi, kruchymi umysłami. Owo głębokie przekonanie, że istnieje najwyższy rozum objawiający się poprzez niepoznawalny do końca wszechświat, stanowi podstawę mojej koncepcji Boga" (cyt. za: A. Flew [i R.A. Varghese], Bóg istnieje. Dlaczego najsłynniejszy ateista zmienił swój światopogląd?, przeł. R. Pucek, Warszawa: Fronda 2007, s. 132-133).


Wy naprawdę macie jakąś dysfunkcję poznawczą. To jest znany cytat - Einstein był panteistą. Równie znany jest cytat, gdzie twierdzi jednoznacznie, że nie uznaje Boga osobowego, a religie to bajki.
Takim panteistą to i ja jestem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6411
Przeczytał: 66 tematów


PostWysłany: Sob 10:16, 16 Maj 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:

Nadal nic.
Taki Einstein np. dążył do prawdy - i to z powodzeniem i jemu też się nie objawiło.

Skąd pomysł, że Einsteinowi się nie objawiło? Z tego co wiem, przyznawał się do jakiejś formy panteizmu.

Panteizm z objawieniem ma zero wspólnego.

Cytat:
Cytat:
Zresztą - dlaczego miałoby?

Bo Bóg jest prawdą.

Jedno drugiego nie tłumaczy, nawet założywszy prawdziwość twojej mantrowej tezy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1417
Przeczytał: 166 tematów


PostWysłany: Sob 10:27, 16 Maj 2020    Temat postu: Re: Ateista nie pyta, więc błądzi?

blackSun napisał:

Psychika to inaczej dusza (ang. soul, gr. psyche), np. psychologia to nauka o psychice (duszy), jest częścią natury niższej. Duch (ang. spirit, gr. pneuma) jest częścią Kreacji (Natury wyższej). Duch w odróżnieniu od duszy nie może chorować czy być w stanie zaplątania. W języku polskim jest niestety pomieszanie terminów. A np. w rosyjskim mamy dwa rożne przymiotniki (духовный и душевный)..

Ok, w takim razie ja pisząc o stanie ducha miałam na myśli właśnie stan duszy. Takie zresztą ma fraza "stan ducha" znaczenie w języku potocznym. W chrześcijaństwie, też nie duch jest w piekle czy niebie, tylko dusza.
Cytat:
Ponieważ są ludzką niedoskonałą interpretacją wydarzeń, których zazwyczaj nie rozumieli.

Wszystko co jest nam dane jest tylko ludzką, niedoskonałą interpretacją wydarzeń, których nigdy do końca nie rozumiemy. Np. Twój system filozoficzny z Naturą w roli głównej również jest taką ludzką i niedoskonałą interpretacją. Czy wobec tego powinieneś go odrzucić?
Cytat:
Miałem na myśli ograniczenie przestrzenne, nie czasowe. Powiada się, że Bóg jest wszędzie i zarazem jest osobą, dla mnie zawsze to była sprzeczność.

A osobowość jest według Ciebie przestrzennie ograniczona? Czy jeśli ja (osoba) potrafię się z Tobą (osobą) skomunikować na odległość, penetrując treść Twojej świadomości, to czy nie świadczy to o tym, że nie jestem jako osoba przestrzennie ograniczona?
Cytat:
Właśnie dlatego że jest wyższa, zna sposoby jak wpływać w bardziej delikatny sposób, poprzez miłość i dobroć.

To jest Twoje założenie, które przyjmujesz a priori, czy jesteś w stanie to jakoś udowodnić?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1417
Przeczytał: 166 tematów


PostWysłany: Sob 10:32, 16 Maj 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:

Panteizm z objawieniem ma zero wspólnego.

Dlaczego tak uważasz?
Cytat:
Jedno drugiego nie tłumaczy, nawet założywszy prawdziwość twojej mantrowej tezy.

Dlaczego nie tłumaczy?
Cytat:
Wy naprawdę macie jakąś dysfunkcję poznawczą. To jest znany cytat - Einstein był panteistą. Równie znany jest cytat, gdzie twierdzi jednoznacznie, że nie uznaje Boga osobowego, a religie to bajki.
Takim panteistą to i ja jestem.

Ja zapewne również nie wierzę w Boga osobowego tak jak to pojmował Einstein, a to co Einstein postrzegał jako bajki w warstwie fabularnej dla mnie również jest bajką.

Natomiast nie zmienia to faktu, że co do istoty religijnego doświadczenia moglibyśmy być z Einsteinem całkiem zgodni.

Strzelam, że Einstein jako znakomita większość osób odrzucających religie, Boga osobowego, po prostu nie kumał ani religii, ani Boga osobowego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blackSun




Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 226
Przeczytał: 78 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:10, 16 Maj 2020    Temat postu: Re: Ateista nie pyta, więc błądzi?

towarzyski.pelikan napisał:

Ok, w takim razie ja pisząc o stanie ducha miałam na myśli właśnie stan duszy. Takie zresztą ma fraza "stan ducha" znaczenie w języku potocznym. W chrześcijaństwie, też nie duch jest w piekle czy niebie, tylko dusza.

To jest właśnie przykład jak religie mogę zaciemniać prawdę. Chociaż w angielskim mamy: soul asylum i spiritual development.



towarzyski.pelikan napisał:
Wszystko co jest nam dane jest tylko ludzką, niedoskonałą interpretacją wydarzeń, których nigdy do końca nie rozumiemy. Np. Twój system filozoficzny z Naturą w roli głównej również jest taką ludzką i niedoskonałą interpretacją. Czy wobec tego powinieneś go odrzucić?

Nie jest, ale o tym poniżej.


towarzyski.pelikan napisał:

A osobowość jest według Ciebie przestrzennie ograniczona? Czy jeśli ja (osoba) potrafię się z Tobą (osobą) skomunikować na odległość, penetrując treść Twojej świadomości, to czy nie świadczy to o tym, że nie jestem jako osoba przestrzennie ograniczona?

Są różne sposoby komunikacji, ale psychika osoby zawsze pozostaje przy osobie.

towarzyski.pelikan napisał:

blackSun napisał:
Właśnie dlatego że jest wyższa, zna sposoby jak wpływać w bardziej delikatny sposób, poprzez miłość i dobroć.

To jest Twoje założenie, które przyjmujesz a priori, czy jesteś w stanie to jakoś udowodnić?


Tak bym sobie wyobrażał coś doskonałego. Ale są też sposoby na "ukaranie" osoby, tylko zazwyczaj robi to sama sobie osoba lub robią to jej inni ludzie.

Teraz, co się tyczy moich wyobrażeń i skąd to wiem. To od razu powiem, że w dużym stopniu to nie są moje własne odkrycia tylko czerpie z tzw. Nauki Proroków (nauka w sensie nauczanie nie science :)). Każdy z proroków w swoim czasie udowadniał swoją duchową moc. Ponieważ człowiek żyje nie jeden raz, istnieją ludzie którzy przeżyli więcej i doświadczyli więcej, tyczy się to w tym wypadku ludzi, którzy przyjmują na siebie misję proroka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1417
Przeczytał: 166 tematów


PostWysłany: Sob 13:56, 16 Maj 2020    Temat postu: Re: Ateista nie pyta, więc błądzi?

blackSun napisał:

To jest właśnie przykład jak religie mogę zaciemniać prawdę. Chociaż w angielskim mamy: soul asylum i spiritual development.

A na czym polega rozwój ducha?
Cytat:
Są różne sposoby komunikacji, ale psychika osoby zawsze pozostaje przy osobie.

Jednak osoba to coś więcej niż psychika, np. zwierzęta mają psychikę, a osobowości nie, przynajmniej te niższe, nie będę wnikać w szczegóły, dla uproszczenia przyjmijmy, że tylko człowiek ma osobowość. Czym jest to coś w osobie człowieka, co przekracza psychikę? Moim zdaniem samoświadomość. I to właśnie samoświadomość ponadprzestrzenna i ponadczasowa jest dla mnie istotą osobowości. Wobec tego Bóg osobowy to Bóg będący samoświadomością. Istnieniem.

Zastanawiam się też, czy czasem Twój "duch" nie jest odpowiednikiem samoświadomości?
Cytat:
Tak bym sobie wyobrażał coś doskonałego. Ale są też sposoby na "ukaranie" osoby, tylko zazwyczaj robi to sama sobie osoba lub robią to jej inni ludzie.

Teraz, co się tyczy moich wyobrażeń i skąd to wiem. To od razu powiem, że w dużym stopniu to nie są moje własne odkrycia tylko czerpie z tzw. Nauki Proroków (nauka w sensie nauczanie nie science :)). Każdy z proroków w swoim czasie udowadniał swoją duchową moc. Ponieważ człowiek żyje nie jeden raz, istnieją ludzie którzy przeżyli więcej i doświadczyli więcej, tyczy się to w tym wypadku ludzi, którzy przyjmują na siebie misję proroka

Czy wg Ciebie Natura Wyższa nie ewoluuje? Jest doskonała na starcie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blackSun




Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 226
Przeczytał: 78 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:41, 16 Maj 2020    Temat postu: Re: Ateista nie pyta, więc błądzi?

towarzyski.pelikan napisał:

A na czym polega rozwój ducha?

Warto tu rozróżnić dwie rzeczy rozwój duchowy i rozwój ducha. To pierwsze pozwala korzystać z mocy za pośrednictwem ducha. To drugie czyli właściwy rozwój ducha oznacza kumulację mądrości do momentu aż człowiek przeistoczy się w istotę czysto duchową, nie potrzebującą ciała.

towarzyski.pelikan napisał:
Jednak osoba to coś więcej niż psychika, np. zwierzęta mają psychikę, a osobowości nie, przynajmniej te niższe, nie będę wnikać w szczegóły, dla uproszczenia przyjmijmy, że tylko człowiek ma osobowość. Czym jest to coś w osobie człowieka, co przekracza psychikę? Moim zdaniem samoświadomość. I to właśnie samoświadomość ponadprzestrzenna i ponadczasowa jest dla mnie istotą osobowości. Wobec tego Bóg osobowy to Bóg będący samoświadomością. Istnieniem.

Człowiek w odróżnieniu od zwierząt reinkarnuje, stąd posiada mądrość ponad instynkt. Natomiast co do osobowości to zwierzęta w szczególności ssaki mają osobowość. Warto poobserwować koty, psy czy delfiny. Nie jestem pewien, ale czy przypadkiem szympansy nie są samoświadome. A właśnie:
[link widoczny dla zalogowanych]

towarzyski.pelikan napisał:

Zastanawiam się też, czy czasem Twój "duch" nie jest odpowiednikiem samoświadomości?

Nie. Duch pełni kilka ról, przede wszystkim ożywia ciało, po drugie kumuluje mądrość, po trzecie jest przekaźnikiem w przestrzeni duchowej. Samoświadomość odbywa się w psychice.


towarzyski.pelikan napisał:

Czy wg Ciebie Natura Wyższa nie ewoluuje? Jest doskonała na starcie?

Jest relatywnie doskonała, na takim poziomie, że potrafi stworzyć wszechświat (pojedyncze uniwersum) i zapewnić jego utrzymanie. Jednak nadal musi doświadczać i uczyć się.


Ostatnio zmieniony przez blackSun dnia Sob 15:45, 16 Maj 2020, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1417
Przeczytał: 166 tematów


PostWysłany: Sob 18:07, 16 Maj 2020    Temat postu: Re: Ateista nie pyta, więc błądzi?

blackSun napisał:

Warto tu rozróżnić dwie rzeczy rozwój duchowy i rozwój ducha. To pierwsze pozwala korzystać z mocy za pośrednictwem ducha. To drugie czyli właściwy rozwój ducha oznacza kumulację mądrości do momentu aż człowiek przeistoczy się w istotę czysto duchową, nie potrzebującą ciała.

Kim będzie jako istota czysto duchowa?
Cytat:
Człowiek w odróżnieniu od zwierząt reinkarnuje, stąd posiada mądrość ponad instynkt. Natomiast co do osobowości to zwierzęta w szczególności ssaki mają osobowość. Warto poobserwować koty, psy czy delfiny. Nie jestem pewien, ale czy przypadkiem szympansy nie są samoświadome. A właśnie:
[link widoczny dla zalogowanych]

Mówi się o tym, ze zwierzęta mają jakąś samoświadomość, ale to i tak z największym prawdopodobieństwem nie jest samoświadomość na miarę człowieka, dlatego chciałam uprościć sprawę i założyć roboczo, ze tylko człowiek ma samoświadomość we właściwym tego słowa znaczeniu, żeby nie rozwadniać niepotrzebnie wątku.
Cytat:
Nie. Duch pełni kilka ról, przede wszystkim ożywia ciało, po drugie kumuluje mądrość, po trzecie jest przekaźnikiem w przestrzeni duchowej. Samoświadomość odbywa się w psychice.

Ależ mój Bóg również pełni kilka ról. Jest Życiem, Miłością, Poznaniem (Mądroscią). Choć w istocie te wszystkie role stanowią jedność - Istnienie.

W mojej wizji samoświadomość wykracza poza psychikę, jest samym Bogiem, Poznawaniem.

Tak w ogóle nie wyobrażam sobie mądrości bez samoświadomości. W jaki sposób Natura kumuluje mądrość bez samoświadomości?
Cytat:
Jest relatywnie doskonała, na takim poziomie, że potrafi stworzyć wszechświat (pojedyncze uniwersum) i zapewnić jego utrzymanie. Jednak nadal musi doświadczać i uczyć się.

Czyli przynajmniej teoretycznie można założyć, że kiedyś stosowała mniej subtelne sposoby pobudzania do dobra niż teraz?


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Sob 18:08, 16 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blackSun




Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 226
Przeczytał: 78 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:33, 16 Maj 2020    Temat postu: Re: Ateista nie pyta, więc błądzi?

towarzyski.pelikan napisał:

Kim będzie jako istota czysto duchowa?

Na tym poziomie jest wspólna forma "MY", gdzie istoty współpracują w pełnej harmonii duchowej.

towarzyski.pelikan napisał:

Mówi się o tym, ze zwierzęta mają jakąś samoświadomość, ale to i tak z największym prawdopodobieństwem nie jest samoświadomość na miarę człowieka, dlatego chciałam uprościć sprawę i założyć roboczo, ze tylko człowiek ma samoświadomość we właściwym tego słowa znaczeniu, żeby nie rozwadniać niepotrzebnie wątku.

Może wtedy użyć pojęcia świadomość, bo nie tylko chodzi o siebie, ale o interakcję z otoczeniem także. Człowiek ma zdecydowanie bardziej zaawansowaną świadomość ( w tym samoświadomość).

towarzyski.pelikan napisał:

blackSun napisał:

Duch pełni kilka ról, przede wszystkim ożywia ciało, po drugie kumuluje mądrość, po trzecie jest przekaźnikiem w przestrzeni duchowej. Samoświadomość odbywa się w psychice.

Ależ mój Bóg również pełni kilka ról. Jest Życiem, Miłością, Poznaniem (Mądroscią). Choć w istocie te wszystkie role stanowią jedność - Istnienie.

To trochę różnego kalibru byty. Duch to malutka cząsteczka Kreacji (lub Boga w panteistycznym rozumieniu).


towarzyski.pelikan napisał:

W mojej wizji samoświadomość wykracza poza psychikę, jest samym Bogiem, Poznawaniem.

Człowiek od czasu do czasu miewa różne odczucia. Np. takie że nie jest tylko tym cielesnym bytem jest czymś więcej; że jego życie będzie trwało po śmierci; także odczucie pewnej jedności z Naturą/Bogiem.
Są to rożnego rodzaju impulsy, które interpretuje psychika, a które czasem pochodzą od ducha.

towarzyski.pelikan napisał:

Tak w ogóle nie wyobrażam sobie mądrości bez samoświadomości. W jaki sposób Natura kumuluje mądrość bez samoświadomości?

Kreacja jest Uniwersalną Świadomością, gdzie każdy człowiek jest do niej podłączony poprzez własnego ducha. Kreacja tworzy bo już wie jak, nie może rozmyślać, wahać się, bo świat nie byłby spójny.

towarzyski.pelikan napisał:

Czyli przynajmniej teoretycznie można założyć, że kiedyś stosowała mniej subtelne sposoby pobudzania do dobra niż teraz?

Nie, powstała przy udziale innej bardziej zaawansowanej Kreacji.


Ostatnio zmieniony przez blackSun dnia Sob 19:34, 16 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1417
Przeczytał: 166 tematów


PostWysłany: Sob 20:39, 16 Maj 2020    Temat postu: Re: Ateista nie pyta, więc błądzi?

blackSun napisał:

Na tym poziomie jest wspólna forma "MY", gdzie istoty współpracują w pełnej harmonii duchowej.

Cytat:
To trochę różnego kalibru byty. Duch to malutka cząsteczka Kreacji (lub Boga w panteistycznym rozumieniu).

Cytat:
Człowiek od czasu do czasu miewa różne odczucia. Np. takie że nie jest tylko tym cielesnym bytem jest czymś więcej; że jego życie będzie trwało po śmierci; także odczucie pewnej jedności z Naturą/Bogiem.
Są to rożnego rodzaju impulsy, które interpretuje psychika, a które czasem pochodzą od ducha.

Skomplikowana jest ta Twoja filozofia, tzn. stosujesz w niej bardzo dużo bytów. Mamy:
Kreację
Ducha
duszę
czystą istotę duchową (My)

A co u człowieka reinkarnuje? Duch poprzez różne wcielenia docelowo w istotę duchową? Czy jeszcze coś innego? Co się dzieje ze zwierzętami po śmierci?
Cytat:
Może wtedy użyć pojęcia świadomość, bo nie tylko chodzi o siebie, ale o interakcję z otoczeniem także. Człowiek ma zdecydowanie bardziej zaawansowaną świadomość ( w tym samoświadomość).

Ja nie rozumiem samoświadomości tylko jako świadomości siebie tylko również jako świadomość transcendującą siebie, a więc właśnie osobę. Świadomość siebie człowiek uzyskuje w interakcji z innymi i w interakcji z innymi siebie przekracza. Jak chcesz to nazywać świadomością, to proszę bardzo, ale moim zdaniem samoświadomość jest lepszym terminem, bo świadomość to i królik ma.
Cytat:
Kreacja jest Uniwersalną Świadomością, gdzie każdy człowiek jest do niej podłączony poprzez własnego ducha. Kreacja tworzy bo już wie jak, nie może rozmyślać, wahać się, bo świat nie byłby spójny.

Ok, czyli Twoja Uniwersalna Świadomość to jest to, w czym człowiek uczestniczy dzięki swojej samoświadomości (którą Ty nazywasz duchem). Uniwersalna świadomość to taka absolutna samoświadomość (absolutny duch).
Cytat:
Nie, powstała przy udziale innej bardziej zaawansowanej Kreacji.

Co to znaczy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blackSun




Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 226
Przeczytał: 78 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:28, 17 Maj 2020    Temat postu: Re: Ateista nie pyta, więc błądzi?

towarzyski.pelikan napisał:

Skomplikowana jest ta Twoja filozofia, tzn. stosujesz w niej bardzo dużo bytów. Mamy:
Kreację
Ducha
duszę
czystą istotę duchową (My)

Tak wygląda świat według Nauki Proroków, a jest on skomplikowany. Gdyby był prosty nauka dawno by wszystko odkryła.

towarzyski.pelikan napisał:

A co u człowieka reinkarnuje? Duch poprzez różne wcielenia docelowo w istotę duchową? Czy jeszcze coś innego? Co się dzieje ze zwierzętami po śmierci?

Tak, właśnie duch. Dodatkowo wszystkie doświadczenia są zapisywane w bankach danych (potacznie: Kroniki Akaszy).
O ile się nie mylę, duch zwierząt wraca do ogólnej puli duchowej gatunku. Zwierzęta rozwijają się duchowo jako cały gatunek.

towarzyski.pelikan napisał:

Ja nie rozumiem samoświadomości tylko jako świadomości siebie tylko również jako świadomość transcendującą siebie, a więc właśnie osobę. Świadomość siebie człowiek uzyskuje w interakcji z innymi i w interakcji z innymi siebie przekracza. Jak chcesz to nazywać świadomością, to proszę bardzo, ale moim zdaniem samoświadomość jest lepszym terminem, bo świadomość to i królik ma.

Rozumiem, o co Ci chodzi.


towarzyski.pelikan napisał:
Ok, czyli Twoja Uniwersalna Świadomość to jest to, w czym człowiek uczestniczy dzięki swojej samoświadomości (którą Ty nazywasz duchem). Uniwersalna świadomość to taka absolutna samoświadomość (absolutny duch).

Można to tak ująć.

towarzyski.pelikan napisał:

blackSun napisał:
Nie, powstała przy udziale innej bardziej zaawansowanej Kreacji.

Co to znaczy?


Mało o tym wiem. Jedynie że Kreacja naszego wszechświata powstała z idei innej, wyższej Kreacji. Urzeczywistniła się i po okresie przygotowań nastąpił tzw. Wielki Wybuch.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Strona 4 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin