Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dlaczego Bóg miałby być miłością ?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 9, 10, 11  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
yatzeck




Dołączył: 19 Gru 2017
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:11, 11 Sty 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
Każdy ma inne doświadczenia



nie tyle doświadczenia,co każdy inaczej to interpretuje.
niektórzy [większość] przyjmują gotową papkę religijną,bo tak łatwiej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
yatzeck




Dołączył: 19 Gru 2017
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:15, 11 Sty 2018    Temat postu:

[quote="lucek"]
Cytat:


a czy być "niewiernym tomaszkiem" czyli samemu doświadczyć znaczenia tego o czym mówi religia, to myślisz, ze to takie wielkie szczęście ;) ... więc "szczęśliwi, którzy nie widzieli, a uwierzyli" :)



szczęśliwi bo?
zadowolili się nagrodą pocieszenia? tym,co przemija? uroda,bogactwo?
zadowolili się tym,co nawet,jeśli nie przemija,to przestaje cieszyć?
jak długo są szczęśliwi ci,co nie widzieli,a uwierzyli?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4036
Przeczytał: 83 tematy


PostWysłany: Czw 21:18, 11 Sty 2018    Temat postu:

yatzeck napisał:
Andy72 napisał:
Każdy ma inne doświadczenia



nie tyle doświadczenia,co każdy inaczej to interpretuje.
niektórzy [większość] przyjmują gotową papkę religijną,bo tak łatwiej.

ale tu chodzi o biblijny cytat, który mówi coś w rodzaju "każdemu dane są inne doświadczenia" i nie jest to kwestia interpretacji - ja np. nie urodziłem się kaleką .... albo królem ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:26, 11 Sty 2018    Temat postu:

nie słyszałem o takim cytacie, lucek jesteś mało precyzyjny
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:27, 11 Sty 2018    Temat postu:

yatzeck napisał:
szczęśliwi bo?
zadowolili się nagrodą pocieszenia? tym,co przemija? uroda,bogactwo?
zadowolili się tym,co nawet,jeśli nie przemija,to przestaje cieszyć?
jak długo są szczęśliwi ci,co nie widzieli,a uwierzyli?

Właśnie nie zadowoli, bo UWIERZYŁ
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4036
Przeczytał: 83 tematy


PostWysłany: Czw 21:36, 11 Sty 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
nie słyszałem o takim cytacie, lucek jesteś mało precyzyjny

a ja mam nadzieję, że coś mi się nie pomyliło :) ... i chyba przyznasz, że biblia nie uznaje "równości" w tym sensie, taka "równość" to współczesny wymysł :wink:
a mało precyzyjny, to dobrze - sam sobie sprawdź ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
yatzeck




Dołączył: 19 Gru 2017
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 6:54, 12 Sty 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
yatzeck napisał:
szczęśliwi bo?
zadowolili się nagrodą pocieszenia? tym,co przemija? uroda,bogactwo?
zadowolili się tym,co nawet,jeśli nie przemija,to przestaje cieszyć?
jak długo są szczęśliwi ci,co nie widzieli,a uwierzyli?

Właśnie nie zadowoli, bo UWIERZYŁ



uwierzył i co? wiara czyni cuda?
co ludzi religii czyni takimi nieszczęśnikami,iż ich wiara to za mało? że muszą ewangelizować,nawracać ,nauczać?
jakby wszystko zależało nie od tego,że uwierzyli,ale od tego,w co wierzą inni.



Cytat:
Każdemu dane jest takie [rozumne] życie i każdy niezmiennie w nim uczestniczy, lecz ci, którzy o tym nie wiedzą i błędnie objaśniają sobie własne doświadczenie, wypaczają je tak, że traci ono swe najwyższe jakości i rzeczywiście staje się całkiem podobne do tego, jak je myślą
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:07, 12 Sty 2018    Temat postu:

yatzeck napisał:
uwierzył i co? wiara czyni cuda?
co ludzi religii czyni takimi nieszczęśnikami,iż ich wiara to za mało? że muszą ewangelizować,nawracać ,nauczać?
jakby wszystko zależało nie od tego,że uwierzyli,ale od tego,w co wierzą inni.

Naprawdę zastanawiające jest dlaczego ateiści i sataniści chcą "nawracać" na swoja niewiarę. Taki Dawkins czy Irbisol. To jest naprawdę zastanawiające!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
yatzeck




Dołączył: 19 Gru 2017
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:13, 12 Sty 2018    Temat postu:

to już polityka jest- punktem wyjścia jest przekonywanie do swoich racji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:26, 12 Sty 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
yatzeck napisał:
uwierzył i co? wiara czyni cuda?
co ludzi religii czyni takimi nieszczęśnikami,iż ich wiara to za mało? że muszą ewangelizować,nawracać ,nauczać?
jakby wszystko zależało nie od tego,że uwierzyli,ale od tego,w co wierzą inni.

Naprawdę zastanawiające jest dlaczego ateiści i sataniści chcą "nawracać" na swoja niewiarę. Taki Dawkins czy Irbisol. To jest naprawdę zastanawiające!
Nie zastanawiales sie, Andy72, ze mozesz byc slaby w wierze I ich odmienny swiatopoglad napawa Cie lekiem ale nie masz wystarczajecej woli aby oprzec sie temu odczuciu?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:30, 12 Sty 2018    Temat postu:

lucek napisał:
yatzeck napisał:
Andy72 napisał:
Każdy ma inne doświadczenia



nie tyle doświadczenia,co każdy inaczej to interpretuje.
niektórzy [większość] przyjmują gotową papkę religijną,bo tak łatwiej.

ale tu chodzi o biblijny cytat, który mówi coś w rodzaju "każdemu dane są inne doświadczenia" i nie jest to kwestia interpretacji - ja np. nie urodziłem się kaleką .... albo królem ...
Romans 12:6 :wink:

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:33, 12 Sty 2018    Temat postu:

yatzeck napisał:
to już polityka jest- punktem wyjścia jest przekonywanie do swoich racji.
Czyli "parcie" na mesjanizm.

yatzeck napisał:
co ludzi religii czyni takimi nieszczęśnikami,iż ich wiara to za mało? że muszą ewangelizować,nawracać ,nauczać?
jakby wszystko zależało nie od tego,że uwierzyli,ale od tego,w co wierzą inni.
Z punktu widzenia nauki, nie bylbys w stanie zbadac fenomenu zainteresowania, gdzy kwestia nie jest szczegolna.

Jesli chcialbys zbadac ilosciowo czy jakis czynnik proponowany przez Ciebie lub jakosciowo aby zidentyfikowac tematy I kody majace potencjalnie wplyw na polskich katolikow ze "musza ewangelizowac, nawracac, nauczac" to nie polecam brac tych czynnosci pod uwage z powodu stopnia ryzyka dla osoby badajacej fenomen zainteresowania.


Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Pią 18:38, 12 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 18:46, 12 Sty 2018    Temat postu:

yatzeck napisał:
Andy72 napisał:
Każdy ma inne doświadczenia



nie tyle doświadczenia,co każdy inaczej to interpretuje.
niektórzy [większość] przyjmują gotową papkę religijną,bo tak łatwiej.
Jesli przeniesiesz Matthew 5:3-12 Beatitudes w kontekst protestantyzmu, to wyjdzie mistycyzm. Laczac z praktyka roznych form jogi I medytacji mozna cieszyc sie zyciem, co kazdemu polecam z uwaga, ze nie jestem ani religijna ani kongregacyjna, bo moja Najwyzsza Swiatynia to moje serce :)

Ale lubie posluchac tych "heretykow", postepowi do "bulu" (el Presidente Komorowski) I na tace nie trzeba dawac :)

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
yatzeck




Dołączył: 19 Gru 2017
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 19:44, 12 Sty 2018    Temat postu:

Dyskurs napisał:
yatzeck napisał:
to już polityka jest- punktem wyjścia jest przekonywanie do swoich racji.
Czyli "parcie" na mesjanizm.

yatzeck napisał:
co ludzi religii czyni takimi nieszczęśnikami,iż ich wiara to za mało? że muszą ewangelizować,nawracać ,nauczać?
jakby wszystko zależało nie od tego,że uwierzyli,ale od tego,w co wierzą inni.
Z punktu widzenia nauki, nie bylbys w stanie zbadac fenomenu zainteresowania, gdzy kwestia nie jest szczegolna.

Jesli chcialbys zbadac ilosciowo czy jakis czynnik proponowany przez Ciebie lub jakosciowo aby zidentyfikowac tematy I kody majace potencjalnie wplyw na polskich katolikow ze "musza ewangelizowac, nawracac, nauczac" to nie polecam brac tych czynnosci pod uwage z powodu stopnia ryzyka dla osoby badajacej fenomen zainteresowania.


Cytat:

Pole emocjonalne

Aby opisać relacje człowieka samego z sobą i z otoczeniem, w gestalcie używa się pojęcia pole emocjonalne. Dla zwolenników gestaltu emocje nie są wyłącznie wewnętrznym odczuciem poszczególnych ludzi, lecz powstają na styku kontaktu człowieka z otoczeniem. Z jednej strony otoczenie "generuje" różnorakie bodźce wpływające na emocje człowieka, a z drugiej emocje wywoływane przez jednego człowieka wpływają często na innego. Tak więc każdy człowiek, trochę tak jak magnes, jednocześnie znajduje się w swoistym polu emocjonalnym "generowanym" przez innych oraz sam je "generuje" dla innych ludzi. Terapia gestaltowa stara się leczyć poprzez odpowiednie wprowadzanie ludzi w czasie terapii w odpowiednie pole emocjonalne.

Granice psychologiczne

Pole emocjonalne może mieć zarówno pozytywny jak i negatywny wpływ na ludzi. Z tego względu wszyscy ludzie posiadają swoje granice psychologiczne. Prawidłowo ukształtowana granica powinna działać jak półprzepuszczalna błona. Powinna dopuszczać istotne dla danej osoby bodźce emocjonalne i blokować szkodliwe i nieistotne. Prawidłowo ukształtowana granica nie kłóci się z uważnością, lecz wręcz przeciwnie jest niezbędnym składnikiem tej umiejętności. Natomiast nieprawidłowo ukształtowana granica wręcz uniemożliwia uważność. Granice, które są za słabe w miejscach gdzie powinny być mocne i za silne w miejscach gdzie powinny być otwarte, prowadzą do bólu, dysfunkcji osobowości i wypaczeń w percepcji siebie samego i otoczenia. Z tego powodu, jednym z najważniejszych celów terapii gestaltowej jest odbudowa "uszkodzonych" granic psychologicznych.


[link widoczny dla zalogowanych]

ależ owszem,"z punktu widzenia nauki" jestem w stanie zbadać każdy fenomen :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:22, 12 Sty 2018    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Nie zastanawiales sie, Andy72, ze mozesz byc slaby w wierze I ich odmienny swiatopoglad napawa Cie lekiem ale nie masz wystarczajecej woli aby oprzec sie temu odczuciu?

Dopiero słaba musi być wiara ateistów że chcą tak nawracać na swoją niewiarę!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:26, 12 Sty 2018    Temat postu:

Dyskurs napisał:
lucek napisał:

ale tu chodzi o biblijny cytat, który mówi coś w rodzaju "każdemu dane są inne doświadczenia" i nie jest to kwestia interpretacji - ja np. nie urodziłem się kaleką .... albo królem ...
Romans 12:6 :wink:

[link widoczny dla zalogowanych]

Ten cytat mówi co innego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
yatzeck




Dołączył: 19 Gru 2017
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:43, 12 Sty 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
Dyskurs napisał:
Nie zastanawiales sie, Andy72, ze mozesz byc slaby w wierze I ich odmienny swiatopoglad napawa Cie lekiem ale nie masz wystarczajecej woli aby oprzec sie temu odczuciu?

Dopiero słaba musi być wiara ateistów że chcą tak nawracać na swoją niewiarę!


ale to nie tylko o ateistów chodzi,ale i o ludzi wiary - na przykład świadków jehowy,czy też nie tylko o nawracanie chodzi,ale o zniszczenie -jeśli brać pod uwagę rozprzestrzenianie się islamu.
Twoja pewność,jak daje się odczuć - wynika z wiary.
ale nie sądzę,by w realnym świecie pewność siebie oparta o religijną wiarę dawała inne oparcie,niż urojone.
Bułhakow w "mistrzu i małgorzacie" pisał,iż każdy dostanie to,w co wierzy- czyli w zasadzie zacytował romans 12.6...
wiara więc,musi opierać się na tym,co rozumne,a nie odwrotnie,czy wręcz- za ojcem kościoła tertulianem -

Cytat:
Pewne, gdyż niemożliwe.

Inne tłumaczenie: Jest prawdziwe, ponieważ jest niemożliwe.
Certum est, quia impossibile est. (łac.)

I umarł Syn Boży, co wręcz dlatego jest wiarygodne, że jest niedorzeczne. I złożony w grobie zmartwychwstał – to jest pewne, bo niemożliwe.

Et mortuus est Dei Filius, prorsus credibile est, quia ineptum est. Et sepultus resurrexit; certum est, quia impossibile est. (łac.)


niemożliwe możliwym jest tylko w zakresie wierzenia w to,iż jest możliwym.
w świecie realnym nie jest,pozostaje niedorzecznym.


Ostatnio zmieniony przez yatzeck dnia Pią 20:53, 12 Sty 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:00, 12 Sty 2018    Temat postu:

Nieuprawnione powoływanie się na Rzymian 12.6.
"Mistrz i Małgorzata" moim zdaniem to arcydzieło satanizmu.
A Tertulian miał rację.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
yatzeck




Dołączył: 19 Gru 2017
Posty: 70
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:36, 12 Sty 2018    Temat postu:

nieuprawnione?
a skoro tertulian miał rację,to pewnie zgodnie z jego radą zacznę się modlić - gdyż "tylko modlitwa jest zdolna zwyciężyć Boga".
i pewnie dlatego religia jest taką niedorzecznością,by odstręczać od tego typu arsenału i spychać przeciwników w nieskuteczne próby walki z pomocą rozumu.
tak...założę klasztor dla ateistów...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:38, 13 Sty 2018    Temat postu:

lucek napisał:
a co do błogosławieństw, czy ktoś kto nie myśli o wieczności, nie zastanawia się o co chodzi w religii, chodzi sobie co niedziele do kościoła,

Czyli tzw. "katolik niedzielny". ;-P
Jak mówią, katolików dzielimy na dzielnych i niedzielnych.:)

lucek napisał:

a czy być "niewiernym tomaszkiem" czyli samemu doświadczyć znaczenia tego o czym mówi religia, to myślisz, ze to takie wielkie szczęście ;) ... więc "szczęśliwi, którzy nie widzieli, a uwierzyli" :)

To zależy, taka Marta Robin na przykład nie była po ludzku szczęśliwa, ale paradoksalnie Jezus mówi "Błogosławieni którzy się smucą". :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:32, 13 Sty 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
taka Marta Robin na przykład nie była po ludzku szczęśliwa, ale paradoksalnie [b]Jezus mówi "Błogosławieni którzy się smucą". :)
Słyszysz jak mówi?

Mateusza 5,4 napisał:
Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.


Matthew 5:4 napisał:
Blessed are those who mourn for they will be comforted.

Ten sam tekst w polskiej i angielskiej strukturze lingwistycznej, ale interpretacja jest zależna od kultury narodoowej interpretatora :)

To mourn in this context means to exhibit deep level of care for others and organizations based on trust, loyalty, and devotion. To grow through this process, a leader must often step down and imagine to be in the situation of his or her followers with full engagement of his or her senses based on his or her heart intelligence, which is referred to as compassion or an appreciative heart. The care, gratitude, and appreciation create coherence between all elements of the environment of a person exhibiting such emotions and feelings at the level of his or her heart, not just as a cognitive/ego driven affirmation, and support unprecedented levels of cooperation. The impact of positive emotions that fuel constructive interventions translate to increases in employees’ health, productivity, goal clarity, job satisfaction, communication effectiveness, and minimal turnover (McCraty & Childre, 2002). - Opłakiwanie/żałoba w tym kontekście oznacza wykazywanie głębokiego poziomu troski o innych i organizacje oparte na zaufaniu, lojalności i oddaniu. Aby przejść przez ten proces, lider musi często ustąpić i wyobrazić sobie, że znajduje się w sytuacji swoich naśladowców z pełnym zaangażowaniem swoich zmysłów w oparciu o swoją inteligencję serca, która jest określana jako współczucie lub serce pełne uznania. Troska, wdzięczność i uznanie tworzą spójność pomiędzy wszystkimi elementami środowiska osoby wykazującej takie emocje i uczucia na poziomie jej serca, nie tylko jako afirmacji opartej na poznaniu / ego i wspierającej niespotykany dotąd poziom współpracy. Wpływ pozytywnych emocji, które napędzają konstruktywne interwencje przekłada się na wzrost zdrowia pracowników, produktywność, przejrzystość celów, zadowolenie z pracy, efektywność komunikacji i minimalny obrót w zasobach ludzkich.


Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Sob 15:35, 13 Sty 2018, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:38, 13 Sty 2018    Temat postu:

yatzeck napisał:
Dyskurs napisał:
yatzeck napisał:
to już polityka jest- punktem wyjścia jest przekonywanie do swoich racji.
Czyli "parcie" na mesjanizm.

yatzeck napisał:
co ludzi religii czyni takimi nieszczęśnikami,iż ich wiara to za mało? że muszą ewangelizować,nawracać ,nauczać?
jakby wszystko zależało nie od tego,że uwierzyli,ale od tego,w co wierzą inni.
Z punktu widzenia nauki, nie bylbys w stanie zbadac fenomenu zainteresowania, gdzy kwestia nie jest szczegolna.

Jesli chcialbys zbadac ilosciowo czy jakis czynnik proponowany przez Ciebie lub jakosciowo aby zidentyfikowac tematy I kody majace potencjalnie wplyw na polskich katolikow ze "musza ewangelizowac, nawracac, nauczac" to nie polecam brac tych czynnosci pod uwage z powodu stopnia ryzyka dla osoby badajacej fenomen zainteresowania.


Cytat:

Pole emocjonalne

Aby opisać relacje człowieka samego z sobą i z otoczeniem, w gestalcie używa się pojęcia pole emocjonalne. Dla zwolenników gestaltu emocje nie są wyłącznie wewnętrznym odczuciem poszczególnych ludzi, lecz powstają na styku kontaktu człowieka z otoczeniem. Z jednej strony otoczenie "generuje" różnorakie bodźce wpływające na emocje człowieka, a z drugiej emocje wywoływane przez jednego człowieka wpływają często na innego. Tak więc każdy człowiek, trochę tak jak magnes, jednocześnie znajduje się w swoistym polu emocjonalnym "generowanym" przez innych oraz sam je "generuje" dla innych ludzi. Terapia gestaltowa stara się leczyć poprzez odpowiednie wprowadzanie ludzi w czasie terapii w odpowiednie pole emocjonalne.

Granice psychologiczne

Pole emocjonalne może mieć zarówno pozytywny jak i negatywny wpływ na ludzi. Z tego względu wszyscy ludzie posiadają swoje granice psychologiczne. Prawidłowo ukształtowana granica powinna działać jak półprzepuszczalna błona. Powinna dopuszczać istotne dla danej osoby bodźce emocjonalne i blokować szkodliwe i nieistotne. Prawidłowo ukształtowana granica nie kłóci się z uważnością, lecz wręcz przeciwnie jest niezbędnym składnikiem tej umiejętności. Natomiast nieprawidłowo ukształtowana granica wręcz uniemożliwia uważność. Granice, które są za słabe w miejscach gdzie powinny być mocne i za silne w miejscach gdzie powinny być otwarte, prowadzą do bólu, dysfunkcji osobowości i wypaczeń w percepcji siebie samego i otoczenia. Z tego powodu, jednym z najważniejszych celów terapii gestaltowej jest odbudowa "uszkodzonych" granic psychologicznych.


[link widoczny dla zalogowanych]

ależ owszem,"z punktu widzenia nauki" jestem w stanie zbadać każdy fenomen :wink:
W takim razie czekam na Twoją publikację naukową i proszę podaj jej namiary przez pocztę. Dziękuję :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:44, 13 Sty 2018    Temat postu:

Andy72 napisał:
Nieuprawnione powoływanie się na Rzymian 12.6.
"Mistrz i Małgorzata" moim zdaniem to arcydzieło satanizmu.
A Tertulian miał rację.

Uzurpujesz sobie prawo własności? :)

Ci naukowcy, a jest ich multum, nie :)
[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 37 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 15:46, 13 Sty 2018    Temat postu:

yatzeck napisał:
nieuprawnione?
a skoro tertulian miał rację,to pewnie zgodnie z jego radą zacznę się modlić - gdyż "tylko modlitwa jest zdolna zwyciężyć Boga".
i pewnie dlatego religia jest taką niedorzecznością,by odstręczać od tego typu arsenału i spychać przeciwników w nieskuteczne próby walki z pomocą rozumu.
tak...założę klasztor dla ateistów...
W globalnej wiosce potrzebujesz specyfiki terminu "religia" jako religia katolicka w Polsce, bo to jedyny taki ewenement :nie:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:47, 13 Sty 2018    Temat postu:

I te książki mają niby świadczyć o tym że Rzymian 12,6 mówi na temat "każdy ma inne doświadczenia życiowe"?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 9, 10, 11  Następny
Strona 10 z 11

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin