Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dlaczego nie jesteśmy wszechwiedzący, Wuju?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3598
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Śro 0:33, 31 Mar 2010    Temat postu:

to znaczy jak?
ja jestem tu, świadomość obok a to co poznaję jeszcze gdzie indziej?
o co cho?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Śro 9:46, 31 Mar 2010    Temat postu:

Cytat:
ja jestem tu

Kto to jest ja?
Co znaczy jestem?
I gdzie jest tu ?
Dla ciebie odpowiedzi mogą być oczywiste i proste, ale dla mnie już nie.

Czy twoje ja, to twoje ciało, twój mózg, twoje ego, twoje myśli? Czy znajduje się gdzieś za czołem, czy może między uszami ? Jeśli zaczniemy odejmować od twojej koncepcji "ja" różne jej części, to co zostanie ? Myśli można spokojnie "odciąć" , więc czy stwierdzenie "ja jestem" nie jest naciągane ? Czy skoro element określający (myśli) nie jest integralną częścią "ja", to czy nie jest trafniejszym określenie "ja jest tu/tam" ? I gdzie wtedy będzie owo "tu" ?
Czy twoje ja jest podzielne ? Jeśli jest, to czy oba "ja" nie powiedzą "jestem tu!" ? Czy będzie to gdzieś konkretnie, czy może wszędzie jest "tu"?
W takim raje lepsze będzie stwierdzenie " Ja jest tu", albo po prostu "Ja jest".
Czy świadomość może być gdzieś indziej ? Tak "ja", "świadomość" jak i to co tworzą, Jest... nie tu nie tam. Tat tvam asi, istnieje tylko egzystencja.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3598
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Śro 16:06, 31 Mar 2010    Temat postu:

"Kto to jest ja? "

noo...

osobnik legitymujący się dowodem osobistym o numerze AGN.....

a myślałeś że kto? słoń Trąbalski?

"Co znaczy jestem?"

sprawdź w słowniku.

"I gdzie jest tu ? "

adres znany redakcji.

ty naprawdę nie wiesz gdzie się znajdujesz?
zalecam kontrolną wizytę u psychiatry. za same trzy pierwsze pytania wezmą cię na obserwację.

"Czy twoje ja, to twoje ciało, twój mózg, twoje ego, twoje myśli?"
nie ma żadnego "mojego ja' jestem ja. ten ja to takie ciało co myśli czuje i wygłasza zdania w liczbie pojedynczej i w pierwszej osobie.
a "moje ja to moje ego" to kompletny nonsens tak samo jak "moje ja to moje Ich" albo "...moje I". więc nie wiem co chcesz wyjaśnić tłumacząc słowo z polskiego na łacinę...

"Czy znajduje się gdzieś za czołem, czy może między uszami ?"

nie wiem... to ty fetyszyzujesz owo Ja, Ego czy inne Ich.

"Jeśli zaczniemy odejmować od twojej koncepcji "ja" różne jej części, to co zostanie ?"

nie rozumiem...
jeśli będziemy odejmować części mnie ode mnie to bo odjęciu nogi się wykrwawię, umrę i zwyciężysz w dyskusji bo martwi nie mają racji.
i ja naprawdę nie wiem o jakiej "mojej koncepcji ja" ty piszesz. ty masz jakąś dziwaczną koncepcję.

ogólnie:
proszę jasno odpowiedzieć na moje pytanie zanim utonę w wątpliwościach dotyczących koncepcji, która z mojej perspektywy jawi się jako bzdura gruntowna. odpowiadać na pytana pytaniami to każdy głupi umie, a już szczególnie takimi, że bierzemy każde słowo i pytamy "a co ono oznacza". nie jest to dobry zwyczaj dyskusji, więc odpowiedź moja jest minimalna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Śro 19:58, 31 Mar 2010    Temat postu:

Wmawiaj sobie dalej, że ja to osobnik legitymujący się dowodem osobistym. Ciekawe, czy jak się legitymujesz, to odpowiadają Ci, "dzień dobry Ja", albo jak się przedstawiasz to mówisz, "miło mi, jestem ja".
Cytat:
jeśli będziemy odejmować części mnie ode mnie to bo odjęciu nogi się wykrwawię, umrę

Twoje rozumowanie jest błędne, bo każdy wie o istnieniu ludzi bez kończyn. Taka postawa świadczy o celowej trywializacji tematu. Kto to jest w takim razie "ja", noga czy reszta ciała ?
Cytat:
zwyciężysz w dyskusji bo martwi nie mają racji.

Są za to jakieś nagrody ?
Cytat:
odpowiadać na pytana pytaniami to każdy głupi umie, a już szczególnie takimi, że bierzemy każde słowo i pytamy "a co ono oznacza". nie jest to dobry zwyczaj dyskusji, więc odpowiedź moja jest minimalna.

Pytania miały rozszerzyć odpowiedź, o twoje własne przemyślenia, ale widać, że jesteś twardym forumowym fighterem, który chce "zwyciężać", nie dyskutować. Do tego bez wysiłku, co owocuje trywialnymi postami.

Prawdę mówiąc nie spodziewałem się nic specjalnego po twojej odpowiedzi, bo już twoje pytania były wypaczone w stosunku do wcześniejszych wypowiedzi. Może wysilisz się i odpowiesz mi co to jest 'ja', tak żebym mógł użyć tej definicji w rozmowie z kimś innym (nr dowodu odpada :( ).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3598
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Czw 18:39, 01 Kwi 2010    Temat postu:

"Wmawiaj sobie dalej, że ja to osobnik legitymujący się dowodem osobistym. "

nie pytałeś o siebie tylko o mnie. ciebie nie znam.

"Ciekawe, czy jak się legitymujesz, to odpowiadają Ci, "dzień dobry Ja", albo jak się przedstawiasz to mówisz, "miło mi, jestem ja"."

chcesz ośmieszyć mnie czy siebie?

"Twoje rozumowanie jest błędne, bo każdy wie o istnieniu ludzi bez kończyn."

jakby to powiedział rafał 3006 pies bez nogi nie obala logiki.
oczywista, jak będziesz kawałki mnie odejmował w sposób łagodny to pewnie wyżyję, ale to szczegół techniczny.

"Taka postawa świadczy o celowej trywializacji tematu. Kto to jest w takim razie "ja", noga czy reszta ciała ? "

tą z głową zapewne, bo głowa umie mówić.
co [prawda nic to nie zmienia, ale jak chcesz takiej szczegółowości, proszę.

reszta nie wymaga komentarza wobec nagromadzenia tamże insynuacji.

chyba tylko spytać trzeba DLACZEGO wymagasz ode mnie tej definicji? chcesz mieć się o co kłócić, bo chyba nie chodzi o to, że nie rozumiesz tego słówka...

cała ta dyskusja bierze się z hipostazowania stanów mentalnych człowieka w jakiś dziwaczny a tajemniczy byt zwany ŚWIADOMOŚĆ.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22399
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:30, 02 Kwi 2010    Temat postu:

wuj napisał:
Jeśli wskażesz na coś poza świadomością
Barah napisał:
Właśnie w tym rzecz, że to nie jest "coś", więc nie można tego wskazać.

I w tym się rzecz ma cała. Pomimo to, próbujesz jednak wskazywać:

wuj napisał:
Sęk w tym, że ja na nic takiego wskazać nie umiem.
Barah napisał:
Wskazałem pośrednio w przykładach. Nie mogę zrobić tego bezpośrednio, bo poznanie bezpośrednie, bez udziału świadomości jest niemożliwe.

Każdy przykład odnosi się do czegoś, w czym świadomość ma udział. I wobec tego nie zawiera ani śladu transcendencji. Nie może wobec tego wskazywać w "kierunku" transcendującym świadomość; tego kierunku żadnym przykładzie być nie może, przez cały czas poruszasz się w obszarze świadomości! Możesz co najwyżej powiedzieć, że model sprowadzający wszystko istotne do świadomości jest nieadekwatny - ale kontr-modelu podać nie możesz, bo poza świadomość nie wyjdziesz żadnymi przykładami. Rozumiem więc, że twoje pojęcie "potencjału" sprowadza się do uznania, że nie da się podać takiego opisu rzeczywistości (czyli wszystkiego, co jest istotne dla naszych losów), który byłby zarówno poprawny jak i racjonalny (w tym: zrozumiały). OK, ale ja po prostu nie jestem przekonany, że jest jakikolwiek powód do tego, żeby coś takiego przyjmować. Nie znam takiego powodu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22399
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:34, 02 Kwi 2010    Temat postu:

idiota napisał:
cała ta dyskusja bierze się z hipostazowania stanów mentalnych człowieka w jakiś dziwaczny a tajemniczy byt zwany ŚWIADOMOŚĆ.

Jak wiadomo, w przypadku idioty mamy do czynienia z algorytmem znanym wśród osób biorących w tej dyskusji pod nazwą "idiota". Cały tylko problem w tym, że algorytm ten jest napisany w partyzancki sposób: dla zmylenia przeciwnika, używa słów takich, jak "ja", chociaż ich w ogóle nie rozumie. Prosiłem już kiedyś, żeby algorytm "idiota" nie ukrywał, czym jest. Ale doprosić się nie mogę. Pewno ma zakodowane...


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Pią 0:36, 02 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3598
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Pią 3:10, 02 Kwi 2010    Temat postu:

blablaizm.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Pią 6:51, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Cytat:
"Taka postawa świadczy o celowej trywializacji tematu. Kto to jest w takim razie "ja", noga czy reszta ciała ? "

tą z głową zapewne, bo głowa umie mówić.
co [prawda nic to nie zmienia, ale jak chcesz takiej szczegółowości, proszę.


Po hemisferektomii (przecięcie mózgu na pół), można się komunikować z obiema półkulami niezależnie. Prawa nie potrafi mówić, ale potrafi czytać proste pytania i na nie odpowiadać. Lewa mówi... za siebie. Gdzie u pacjenta jest teraz 'ja' ? Bo tak lewa, jak i prawa półkula dla "idioty" powie, że ja to "osobnik legitymujący się dowodem osobistym o numerze AGN..... "

Cytat:
blablaizm.

Trollizm


Ostatnio zmieniony przez Barah/konto usunięte dnia Pią 7:11, 02 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Pią 9:46, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Cytat:
OK, ale ja po prostu nie jestem przekonany, że jest jakikolwiek powód do tego, żeby coś takiego przyjmować. Nie znam takiego powodu.

A jaki może być powód ? A jaki musi być powód ? Poszukiwanie konkretnego powodu zawęża horyzont myślowy.

Cytat:
bo poza świadomość nie wyjdziesz żadnymi przykładami.

Ale mogę obserwować jej wpływ na to co jest poza nią (sam moment wejścia). Nie wiem, dlaczego tak trudnym dla ciebie jest określenie tego, co kryje się np. za zamkniętymi drzwiami we śnie. To "coś" jest poza świadomością, a mimo to może być obiektem przemyśleń. Jedynie o tych aspektach owego "potencjału" mówię. 'Niczym określonym' przed i 'może być wszystkim' po. Nic (nawet nie nic), o potencjale bycia wszystkim. Nie wpuszczam świadomość poza drzwi i używam umysłu do opisania tego. Po wejściu świadomości będzie konkretne stwierdzenie "tu jest to, albo tamto, albo nic". Niezdeterminowane przed, zdeterminowane po. To stwierdzenie częściowo wychodzi poza świadomość.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22399
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:26, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Posługiwanie się zrozumiałymi powodami nie tyle zawęża horyzont myślowy, ile jest równoważne korzystaniu z umiejętności myślenia.

Oczywiście, każde uzasadnienie sprowadza się w ostateczności do "uważam, że jest to słuszne". Czy właśnie doszedłeś do takiego punktu?

wuj napisał:
bo poza świadomość nie wyjdziesz żadnymi przykładami.
Barah napisał:
Ale mogę obserwować jej wpływ na to co jest poza nią (sam moment wejścia).

Właśnie o to chodzi, że nie ma żadnego (znanego mi) powodu, aby uważać, że to, czego wpływ obserwujemy, jest "czymś" spoza świadomości, czyli "czymś" niepojętym.

Barah napisał:
Jedynie o tych aspektach owego "potencjału" mówię.

To są aspekty świadomości, a nie "potencjału". Wszystko, o czym mówisz, jest całkowicie zanurzone w świadomości, bo możesz mówić z sensem tylko o tym, co znasz. Masz prawo utrzymywać, że aspekty świadomości nie dają adekwatnego opisu tego, co jest dla nas istotne, ale nie widzę, dlaczego utrzymujesz coś takiego, jeśli twierdzenie przeciwne nie tylko jest tak samo niesprzeczne z obserwacją, ale na dodatek nie wprowadza nic niezrozumiałego do modelu rzeczywistości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Barah/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 25 Maj 2008
Posty: 1654
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Pią 13:58, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Cytat:
Wszystko, o czym mówisz, jest całkowicie zanurzone w świadomości, bo możesz mówić z sensem tylko o tym, co znasz.

Tak "nic" jak i "wszystko" nie mogę być zanurzone w świadomości. Znam jedynie wyobrażenia tych pojęć i to mocno ograniczone. Tak samo jak nieskończony zbiór liczb nie zawiera się cały w mojej świadomości, a jedynie pewne wyobrażenie. Więc nie znam "niczego" i nie znam "wszystkiego", a mimo to postuluję ich istnienie.

Cytat:
Masz prawo utrzymywać, że aspekty świadomości nie dają adekwatnego opisu tego, co jest dla nas istotne, ale nie widzę, dlaczego utrzymujesz coś takiego, jeśli twierdzenie przeciwne nie tylko jest tak samo niesprzeczne z obserwacją, ale na dodatek nie wprowadza nic niezrozumiałego do modelu rzeczywistości.

Tego zdania nie pojmuję.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22399
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:15, 02 Kwi 2010    Temat postu:

"Wszystko" jest w naturalny sposób zanurzone w świadomości: nie można podać przykładu czegoś, co nie jest w świadomości zanurzone. "Wszystko" w sensie abstrakcyjnym sprowadza się więc albo do świadomości albo do zbioru świadomości. Natomiast "nic" w sensie abstrakcyjnym jest pseudo-pojęciem, "czymś" niezrozumiałym. "Nic" ma sens jedynie w przybliżeniach.

Nie wiem, co znaczy, że postulujesz istnienie niczego: nie wiem, co to "nic" i co to "istnienie niczego".

wuj napisał:
Masz prawo utrzymywać, że aspekty świadomości nie dają adekwatnego opisu tego, co jest dla nas istotne, ale nie widzę, dlaczego utrzymujesz coś takiego, jeśli twierdzenie przeciwne nie tylko jest tak samo niesprzeczne z obserwacją, ale na dodatek nie wprowadza nic niezrozumiałego do modelu rzeczywistości.
Barah napisał:
Tego zdania nie pojmuję.

1. Rzeczywistość jest tym, co dla nas istotne (o innej "rzeczywistości" nie ma sensu mówić, bo nie da się do "tego" w żaden sposób odnieść).
2. Opis rzeczywistości jest adekwatny do rzeczywistości, jeśli pozwala nam się w jak najkorzystniejszy dla nas sposób w tej rzeczywistości odnaleźć.
3. Nie znamy przyszłości ani nie potrafimy z dowolną dokładnością rozpoznać, "co by było, gdyby było" (jak wyglądałyby wszystkie skutki każdego możliwego postępowania), dlatego nie potrafimy ustalić, czy nasz opis rzeczywistości jest do niej w pełni adekwatny.
4. Nie znany jest mi jednak przykład pokazujący, że opis rzeczywistości ograniczający się do pojęć zrozumiałych (czyli nie wykraczający poza własności świadomości) jest nieadekwatny do rzeczywistości.
5. Wobec tego mając do wyboru opis niezrozumiały i opis zrozumiały, wybieram opis zrozumiały.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
balcerman




Dołączył: 25 Gru 2008
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 20:55, 02 Kwi 2010    Temat postu:

wujzboj napisał:
O ile wiem, Onyszkiewicz jest (jak i ja) idealistą subiektywnym i wobec tego dla niego problemu (jak i dla mnie) książki w ogóle nie ma: jak każdy inny przedmiot, taka książka jest strukturą w umysłach osób, a nie "samodzielnym bytem", informacja ta zawiera się więc nie tyle w tej książce, ile właśnie w umysłach osób (zaś osoby są samoświadome - i wszystko się zgadza).


nie wiem, co to idealizm subiektywny, ale książka w umysłach brzmi przekonujaco :) Przy założeniu, że nie mamy na myśli rzeczywistej książki, zbudowanej z atomów, ale książki w sensie informacji w niej zawartych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
balcerman




Dołączył: 25 Gru 2008
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 20:58, 02 Kwi 2010    Temat postu:

wujzboj napisał:

balcerman napisał:
Ponieważ Wszechwiedza zawiera również informację o swoim własnym istnieniu, to jest samoświadoma (widocznie zawiera ją w inny sposób, niż np. książka będąca spisem książek i zawierająca m.in. siebie, a mimo to nie jest samoświadoma).


Nie bardzo zrozumiały jest natomiast dla mnie zwrot "wszechwiedza jest samoświadoma". Bardziej zrozumiale brzmiałoby dla mnie: "jeśli istnieje wszechwiedza, to jest ona własnością (cechą) osoby, a nie wielu niezależnych osób, gdyż w przeciwnym razie nie mogłaby zawierać informacji o swojej własnej prawdziwości". Czyli: jeśli osób wszechwiedzących jest więcej niż jedna, to nie są one od siebie niezależne, lecz są powiązane możliwością posiadania wzajemnej, pełnej wiedzy o każdej z nich (co oznacza umiejętność pełnego "stania się" dowolną z tych osób).



Wyjaśniam teraz nie-swoją teorię. Byc moze moje rozumienie jest inne, niz zamierzone przez autora teorii.

Wiedza o jakimś obiekcie może być dowolnie dokładna. Na przykład wiedza o konkretnym krześle może sprowadzać się do zdania "Obiekt służący ludziom do siedzenia". Może byc też dokładniejsza: "Obiekt o wysokości ..., szerokości ..., oparciu z ..., służący ludziom do siedzenia". Im dokładniejszy opis, tym bardziej zbliżony do rzeczywistego krzesła. Mozna zapytać: jaki jest najdokładniejszy z możliwych opisów krzesła?

Myślę, że Onyszkiewicz odpowiedziałby: krzesło samo w sobie jest najdokładniejszą z możliwych wiedz o krześle.

Przekładając to na Wszechwiedzę: Wszechwiedza posiada najdokładniejszą wiedzę o każdym z obiektów. Posiada też najdokładniejszą mozliwą wiedzę o samej sobie. Najdokładniejsza możliwa wiedza o Wszechwiedzy jest Wszechwiedzą. Mamy więc dwie Wszechwiedze: Wszechwiedzę W1 i wiedzę Wszechwiedzy W2. W2 jest identyczna z W1, z wyjątkiem pochodzenia: W2 pochodzi od W1.

I tu następuje jeden z licznych momentów mojego niezrozumienia tego modelu: dlaczego W2 nie jest po prostu W1? Czyli: czemu wiedza Wszechwiedzy jest odrębną Wszechwiedzą, a nie sama sobą?... Zdaje się, że ty jesteś w tym samym położeniu:


wujzboj napisał:
balcerman napisał:
Wiedza Wszechwiedzy o sobie samej jest drugą, równoważną Wszechwiedzą, która nie różni się od pierwszej Wszechwiedzy niczym, prócz pochodzenia.

Tego nie rozumiem zupełnie. Dlaczego jest to druga wszechwiedza?


dalej:

wujzboj napisał:
Jeśli chodzi o wszechobecność, to pojęcie to ma dla mnie sens jedynie jako pewna konsekwencja wszechwiedzy (uwaga: jestem immaterialistą, co w tym przypadku jest istotne). Tak więc nie bardzo wyobrażam sobie, jak można by mówić o wszechmocnym czy wszechobecnym, który nie jest jednocześnie wszechwiedzącym - czyli Bogiem.


Ciąg dalszy wyjaśnienia Onyszkiewicza:

Ponieważ pełna wiedza o danym obiekcie jest tożsama z tym obiektem, a Wszechwiedza zawiera pełną wiedzę o każdym obiekcie, mozna przyjąć (?), że wszystkie obiekty w pewnym sensie zawierają się we Wszechwiedzy. Tym samym Wszechwiedza podtrzymuje istnienie wszystkiego, co istnieje, a z drugiej strony jest obecna we wszystkim, co istnieje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
balcerman




Dołączył: 25 Gru 2008
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 21:00, 02 Kwi 2010    Temat postu:

wujzboj napisał:
...jeśli osób wszechwiedzących jest więcej niż jedna, to nie są one od siebie niezależne, lecz są powiązane możliwością posiadania wzajemnej, pełnej wiedzy o każdej z nich (co oznacza umiejętność pełnego "stania się" dowolną z tych osób)


Tego z kolei ja zupełnie nie rozumiem :)

Czy gdybyśmy posiadali wzajemną, pełną wiedzę o sobie nawzajem, Ty mógłbyś stać się mną, a ja Tobą?

Dlaczego akurat 3 osoby mogą takie być, nie mniej i nie więcej?

Dlaczego Bóg nie mógł (nie chciał?) stworzyć kolejnych, wszechwiedzących osób? Czemu nie jesteśmy wszyscy N-tcą Świętą, zjednoczoną tak, jak teraz to niemozliwe, niebłądzącą, niewymagającą ofiar z Boga, niemylącą się i niemogącą się odwrócić od samej siebie?


wujzboj napisał:
Wszechmoc jest pojęciem bliskim wszechwiedzy; w zasadzie, kto może wszystko, może też być wszechwiedzący, zaś kto jest wszechwiedzący, ten w zasadzie wie, jak zrobić wszystko.


Przy założeniu, że wszystko jest mozliwe. Do tego ktoś, kto wie, jak coś zrobić, niekoniecznie może móc to zrobić.


Ostatnio zmieniony przez balcerman dnia Pią 21:01, 02 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
balcerman




Dołączył: 25 Gru 2008
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 21:03, 02 Kwi 2010    Temat postu:

wujzboj napisał:
Co do nieskończonej miłości, to jest to już inna historia. Myślę, że wszyscy mamy w sobie tę miłość, natomiast brak wszechwiedzy uniemożliwia nam realizowanie tej miłości bez pomocy Boga - i dlatego w doczesnych warunkach miłość ta musi ustępować innym motywacjom do działania.


Nie wiem, czy to nie wykracza już poza temat tego wątku, ale czym jest dla Ciebie Uosobiona Miłość? Chodzi mi o stwierdzenie, że Bóg jest Miłością. To dodatkowe pytanie, które teraz przyszło mi do głowy. Czy wyżej używałeś słowa 'miłość' w sensie Uosobionej Miłości?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22399
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:28, 02 Kwi 2010    Temat postu:

Bóg jest miłością to skrót mówiący, że (1) miłość jest integralną częścią natury Boga, (2) Bóg ze Swej własnej mocy postępuje w sposób zgodny z miłością, oraz (3) Bóg jest źródłem także i naszej miłości, jako że stworzył nas na Swój obraz i podobieństwo.

Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Pią 21:29, 02 Kwi 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2569
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:59, 03 Kwi 2010    Temat postu:

wujzboj napisał:
Bóg jest miłością to skrót mówiący, że (1) miłość jest integralną częścią natury Boga, (2) Bóg ze Swej własnej mocy postępuje w sposób zgodny z miłością, oraz (3) Bóg jest źródłem także i naszej miłości, jako że stworzył nas na Swój obraz i podobieństwo.

Wujku ile setek razy trzeba ci powtarzac abys wbil do swojej mozgownicy ze Bog jest ponad miloscia, w ogole ponad wszelka moralnoscia i ze ograniczanie go do milosci a zabranianie mu bycia klamca i tyranem jest robieniem z niego bostwa czyli prawieboga. Twoje bostwo niczym sie nie rozni od innych bostw milosci starozytnych religii. Prawdziwy Bog gardzi ograniczeniami jakie mu chcialbys narzucic.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:54, 04 Kwi 2010    Temat postu:

mat
Cytat:
Wujku ile setek razy trzeba ci powtarzac abys wbil do swojej mozgownicy ze Bog jest ponad miloscia,......

I kto to pisze?
Jak bóg jest miłością, to ta jego miłość ocieka krwią milonów pomordowanych już od tysiecy lat jak i kościół katolicki stojący w jeziorze krwi pomordowanych i na szkieletach palonych na stosach.

Tak. Miłość Boga jest wielka, i objawia się w jego masowych mordach, które były wzorem i przykładem dla jego naśladowców - KRK i nie tylko.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2569
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:14, 04 Kwi 2010    Temat postu:

bol999 napisał:
mat
Cytat:
Wujku ile setek razy trzeba ci powtarzac abys wbil do swojej mozgownicy ze Bog jest ponad miloscia,......

I kto to pisze? Jak bóg jest miłością, to ta jego miłość ocieka krwią milonów pomordowanych już od tysiecy lat jak i kościół katolicki stojący w jeziorze krwi pomordowanych i na szkieletach palonych na stosach. Tak. Miłość Boga jest wielka, i objawia się w jego masowych mordach, które były wzorem i przykładem dla jego naśladowców - KRK i nie tylko.

Widac Bog nie robi sobie nic z myslenia zyczeniowego wujka i spolki. Ale kiedy on zrozumie, ze nie po to stwarzal wujka zeby mu rozkazywal jakim ma byc Bogiem. Wujkowi calkiem pomieszaly sie role.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 7:20, 05 Kwi 2010    Temat postu:

mat
Może to czas aby Wuj stworzył boga na swoje podobieństwo? :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
balcerman




Dołączył: 25 Gru 2008
Posty: 27
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 7:07, 20 Kwi 2010    Temat postu:

Jakiś ciąg dalszy tej ciekawej rozmowy, Wuju? Myślisz nad tym, brak czasu, czy na razie zrezygnowałeś?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 7:37, 20 Kwi 2010    Temat postu:

balcerman napisał:
Jakiś ciąg dalszy tej ciekawej rozmowy, Wuju? Myślisz nad tym, brak czasu, czy na razie zrezygnowałeś?

Słusznie pytasz Wuja, bo tylko Wuj jest wszechwiedzący i paru innych, którzy tym wirusem się zarazili.
Temat;
Cytat:
Dlaczego nie jesteśmy wszechwiedzący, Wuju?

To kwestia czasu aż nie zarazimy się też tym wirusem- "WSZYSTKOWIEDŹMY" :rotfl:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22399
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:02, 23 Kwi 2010    Temat postu:

mat napisał:
Bog jest ponad miloscia

Według twojej wiary. Gdybym i ja tak wierzył, to tak jak ty byłbym niewierzący*.

mat napisał:
Twoje bostwo

Nie mam bóstwa. Oczywiście, poza moją żoną :serce:

mat napisał:
Prawdziwy Bog

Powiedział ateista :rotfl:

bol999 napisał:
ta jego miłość ocieka krwią milonów pomordowanych

Bolizacja Biblii jest nam znana od dawien dawna na śfini. Ale przyznaję, że żeby pewne rzeczy pojąć, trzeba zastanowić się bardziej, niż jest to niezbędne do tego, żeby zrozumieć przeciętny akapit tekstu - bo trzeba spojrzeć na całość i porównać z nią różne opcje.

Może poczytaj, Bolku, nieco więcej postów na forum (nawet tych na bieżąco), to zorientujesz się, jak brzmi odpowiedź na twoje krwiste komentarze.

balcerman napisał:
Jakiś ciąg dalszy tej ciekawej rozmowy, Wuju?

A jest ona ciekawa? :think:

_____________________
*To celowa gra słów, drogi macie, a nie samobójczy oksymoron.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Pią 23:04, 23 Kwi 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 3 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin