Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dowód na istnienie Boga z potrzeby religijnej
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1610
Przeczytał: 123 tematy


PostWysłany: Śro 19:42, 03 Cze 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:

Tak samo spełnienia nie musisz tłumaczyć Bogiem.
Ale i kupę, i spełnienie możesz Bogiem tłumaczyć.

Nie muszę w takim sensie, że nikt mnie do tego nie zmusza, natomiast muszę w sensie, że nic innego nie przychodzi mi do głowy jako wyjaśnienie spełnienia. Natomiast chęć zrobienia kupy nie domaga się żadnych dodatkowych wyjaśnień.
Cytat:
A kto mówi o czekaniu, aż się wyjaśni? Przecież właśnie dlatego, że nie ma wyjaśnienia, to trzeba szukać. A jak wiadomo, że to jakiś bóg, to wszystko już "wyjaśnione".
Ty naprawdę masz problem ze zrozumieniem tego?

Ok,to wyjaśnij mi, w jaki sposób będziesz tego wyjaśnienia szukać.
Cytat:
Ani lepiej, ani gorzej.

Czyżby? Zatem rozpisz mi tak jak ja to zrobiłam z Bogiem, w jaki sposób utykający jednorożec miałby tłumaczyć spełnienie. Idę po popcorn.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6798
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Śro 21:27, 03 Cze 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:

Tak samo spełnienia nie musisz tłumaczyć Bogiem.
Ale i kupę, i spełnienie możesz Bogiem tłumaczyć.

Nie muszę w takim sensie, że nikt mnie do tego nie zmusza, natomiast muszę w sensie, że nic innego nie przychodzi mi do głowy jako wyjaśnienie spełnienia.

Czyli tak jak mówiłem - zwykła zapchajdziura z tego Boga. Jak czegoś nie wiesz, to tłumaczysz sobie Bogiem.

Cytat:
Cytat:
A kto mówi o czekaniu, aż się wyjaśni? Przecież właśnie dlatego, że nie ma wyjaśnienia, to trzeba szukać. A jak wiadomo, że to jakiś bóg, to wszystko już "wyjaśnione".
Ty naprawdę masz problem ze zrozumieniem tego?

Ok,to wyjaśnij mi, w jaki sposób będziesz tego wyjaśnienia szukać.

To nie ma nic do rzeczy. Ważne, że będę go szukać zamiast nieszukania bo mam odpowiedź - "to Bóg".


Cytat:
Cytat:
Ani lepiej, ani gorzej.

Czyżby? Zatem rozpisz mi tak jak ja to zrobiłam z Bogiem, w jaki sposób utykający jednorożec miałby tłumaczyć spełnienie. Idę po popcorn.

Podstaw sobie pod Bóg utykającego jednorożca.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
blackSun




Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 374
Przeczytał: 57 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:32, 03 Cze 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:

Czyżby? Zatem rozpisz mi tak jak ja to zrobiłam z Bogiem, w jaki sposób utykający jednorożec miałby tłumaczyć spełnienie. Idę po popcorn.


[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1610
Przeczytał: 123 tematy


PostWysłany: Śro 21:46, 03 Cze 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:

Czyli tak jak mówiłem - zwykła zapchajdziura z tego Boga. Jak czegoś nie wiesz, to tłumaczysz sobie Bogiem.

Nie ma takiej prawidłowości. Wielu rzeczy nie wiem i nie tłumaczę ich Bogiem.
Cytat:
To nie ma nic do rzeczy. Ważne, że będę go szukać zamiast nieszukania bo mam odpowiedź - "to Bóg".

Ale "to Bóg" jest wynikiem szukania. Gdybym tak jak Ty zadowoliła się "nie wiem" to bym była w tym miejscu, w którym jesteś Ty.
Cytat:
Podstaw sobie pod Bóg utykającego jednorożca.

Jak podmienię nazwę Bóg na utykający jednorożec, a właściwości tego jednorożca będą takie same jak Boga, to nic to nie zmieni. Nadal będę tłumaczyć spełnienie Bogiem, ale pod inną nazwą ;)

Chyba nie chcesz mi powiedzieć, że to, że jakaś siła wyższa odpowiada za spełnienie, jest oczywiste, tylko problemem jest jak ją nazwać? Jeśli tak, to ja się nie będę upierać przy nazwie Bóg.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3729
Przeczytał: 76 tematów


PostWysłany: Śro 21:57, 03 Cze 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Jak podmienię nazwę Bóg na utykający jednorożec, a właściwości tego jednorożca będą takie same jak Boga, to nic to nie zmieni. Nadal będę tłumaczyć spełnienie Bogiem, ale pod inną nazwą ;)

ale będzie bliższy wyobrażeniom Irbisola
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6798
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Czw 7:46, 04 Cze 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:

Czyli tak jak mówiłem - zwykła zapchajdziura z tego Boga. Jak czegoś nie wiesz, to tłumaczysz sobie Bogiem.

Nie ma takiej prawidłowości. Wielu rzeczy nie wiem i nie tłumaczę ich Bogiem.

I co to zmienia, skoro Bóg nadaje się to "tłumaczenia" wszystkiego? Z czego zresztą korzystasz - nie zawsze, ale jednak.

Cytat:
Cytat:
To nie ma nic do rzeczy. Ważne, że będę go szukać zamiast nieszukania bo mam odpowiedź - "to Bóg".

Ale "to Bóg" jest wynikiem szukania.

I jest to ta prawidłowa odpowiedź o naturę Słońca np.? Czyli Aztekowie mieli rację a to my się myliliśmy?
Naukowcy też powinni przestać ze wszystkim na Bogu?

Cytat:
Cytat:
Podstaw sobie pod Bóg utykającego jednorożca.

Jak podmienię nazwę Bóg na utykający jednorożec, a właściwości tego jednorożca będą takie same jak Boga, to nic to nie zmieni.

Będą inne. Jakoś to utykający jednorożec robi - jego utykanie w przestrzeni jednorożcowej powoduje rezonans fal rzeczywistości.
To ty jesteś sekciara - ja mam wymyślać na poczekaniu "wyjaśnienia"? Rusz trochę wyobraźnią.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3729
Przeczytał: 76 tematów


PostWysłany: Czw 7:58, 04 Cze 2020    Temat postu:

Cytat:
Naukowcy też powinni przestać ze wszystkim na Bogu?

cóż :D .... naukowiec też człowiek


Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Czw 19:43, 04 Cze 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1610
Przeczytał: 123 tematy


PostWysłany: Czw 18:59, 04 Cze 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:

I co to zmienia, skoro Bóg nadaje się to "tłumaczenia" wszystkiego? Z czego zresztą korzystasz - nie zawsze, ale jednak.

Zależy co rozumiesz przez tłumaczenie wszystkiego. W pewnym sensie tak jest, bo Bóg jako absolut jest źródłem, właściwą przyczyną wszystkiego, ale działa w świecie za pośrednictwem przyczyn fizycznych, więc np. sam fakt, że np. pod wpływem medytacji osiągnęłam spełnienie mogę wyjaśnić fizycznie - medytowałam, ale już samego fenomenu spełnienia nie jestem w stanie wyjaśnić w ten sposób. I dopiero tutaj ten Bóg zaczyna grać pierwsze skrzypce.
Cytat:
I jest to ta prawidłowa odpowiedź o naturę Słońca np.? Czyli Aztekowie mieli rację a to my się myliliśmy?

To, że coś nie jest prawidłowoą odpowiedzią na naturę Słońca nie znaczy, że nie jest prawidłową odpowiedzią na cokolwiek innego. Nawet jeśli w przeszłości wyjaśniano pewne fenomeny Bogiem, nie znając fizycznych przyczyn, to ostatecznie to wyjaśnienie Bogiem otworzyło furtkę dla szukania innych wyjaśnień, rozwinęła się nauka.
Cytat:
Naukowcy też powinni przestać ze wszystkim na Bogu?

Naukowcy działają w obszarze świata fizycznego, więc nie zajmują się metafizyką.
Cytat:
Będą inne. Jakoś to utykający jednorożec robi - jego utykanie w przestrzeni jednorożcowej powoduje rezonans fal rzeczywistości.
To ty jesteś sekciara - ja mam wymyślać na poczekaniu "wyjaśnienia"? Rusz trochę wyobraźnią.

I na jakiej podstawie doszedłeś do wniosku, że istnieje taki jednorożec i właśnie w ten sposób powoduje spełnienie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6798
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Pią 8:33, 05 Cze 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:

I co to zmienia, skoro Bóg nadaje się to "tłumaczenia" wszystkiego? Z czego zresztą korzystasz - nie zawsze, ale jednak.

Zależy co rozumiesz przez tłumaczenie wszystkiego. W pewnym sensie tak jest, bo Bóg jako absolut jest źródłem, właściwą przyczyną wszystkiego, ale działa w świecie za pośrednictwem przyczyn fizycznych, więc np. sam fakt, że np. pod wpływem medytacji osiągnęłam spełnienie mogę wyjaśnić fizycznie - medytowałam, ale już samego fenomenu spełnienia nie jestem w stanie wyjaśnić w ten sposób. I dopiero tutaj ten Bóg zaczyna grać pierwsze skrzypce.

No właśnie - wszędzie da się go wcisnąć. Również jako przyczynę bezpośrednią, co - jak do tej pory - zawsze okazywało się bzdurą. Ale przy spełnieniu już pewnie będzie inaczej, prawda?

Cytat:
Cytat:
I jest to ta prawidłowa odpowiedź o naturę Słońca np.? Czyli Aztekowie mieli rację a to my się myliliśmy?

To, że coś nie jest prawidłowoą odpowiedzią na naturę Słońca nie znaczy, że nie jest prawidłową odpowiedzią na cokolwiek innego. Nawet jeśli w przeszłości wyjaśniano pewne fenomeny Bogiem, nie znając fizycznych przyczyn, to ostatecznie to wyjaśnienie Bogiem otworzyło furtkę dla szukania innych wyjaśnień, rozwinęła się nauka.

Jest odwrotnie - POMIMO wyjaśnienia Bogiem udało się znaleźć prawdziwą przyczynę. Gdyby nie to gówniane wyjaśnienie, bylibyśmy technologicznie i cywilizacyjnie daleko do przodu.

Cytat:
Cytat:
Naukowcy też powinni przestać ze wszystkim na Bogu?

Naukowcy działają w obszarze świata fizycznego, więc nie zajmują się metafizyką.

No popatrz, a jednak zajmują się odczuciami, a wg ciebie tu już wyjaśnienie mamy.

Cytat:

I na jakiej podstawie doszedłeś do wniosku, że istnieje taki jednorożec i właśnie w ten sposób powoduje spełnienie?

Tak jak ty z Bogiem. JAKOŚ to robi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3729
Przeczytał: 76 tematów


PostWysłany: Pią 8:49, 05 Cze 2020    Temat postu:

Irbisol ciągle myśli/pisze o "Bogu zapchajdziurze" i/jako "obiekcie"(jego niezrozumienie pojęcia), a Pelikanka o przyczynie i skutku. I oboje realizują koniunkcję swoich potrzeb :wink: .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6798
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Pią 15:12, 05 Cze 2020    Temat postu:

lucek napisał:
Irbisol ciągle myśli/pisze o "Bogu zapchajdziurze" i/jako "obiekcie"(jego niezrozumienie pojęcia), a Pelikanka o przyczynie i skutku. I oboje realizują koniunkcję swoich potrzeb :wink: .

Zainteresuj się swoją płcią, zosia. Chyba że realizujesz koniunkcję potrzeb.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
zosia




Dołączył: 22 Mar 2020
Posty: 146
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:22, 05 Cze 2020    Temat postu:

:serce: :serce: :serce: wariacie :oops: :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1610
Przeczytał: 123 tematy


PostWysłany: Pią 17:17, 05 Cze 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:

No właśnie - wszędzie da się go wcisnąć. Również jako przyczynę bezpośrednią, co - jak do tej pory - zawsze okazywało się bzdurą. Ale przy spełnieniu już pewnie będzie inaczej, prawda?

Przecież zgodziłam się, że spełnienie można wywołać szeregiem takich przyczyn, które w tym kontekście pełnią funkcję metody/sposobu osiągania spełnienia.
Cytat:
Jest odwrotnie - POMIMO wyjaśnienia Bogiem udało się znaleźć prawdziwą przyczynę. Gdyby nie to gówniane wyjaśnienie, bylibyśmy technologicznie i cywilizacyjnie daleko do przodu.

I na jakiej podstawie zakładasz, że gdyby nie wyjasnienia Bogiem, bylibyśmy technologicznie i cywilizacyjnie do przodu?
Cytat:
No popatrz, a jednak zajmują się odczuciami, a wg ciebie tu już wyjaśnienie mamy.

W kontekście np. spełnienia moga się zajmować ustaleniem, jak technicznie je wywołać albo co się dzieje w organizmie spełnionego człowieka, ale samo ustalenie, skąd się wzieło w ogóle spełnienie to już działka filozofów.
Cytat:
Tak jak ty z Bogiem. JAKOŚ to robi.

U mnie to wypływa z natury Boga, sam jest pełnią, więc spełnia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6798
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Pią 17:36, 05 Cze 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Przecież zgodziłam się, że spełnienie można wywołać szeregiem takich przyczyn, które w tym kontekście pełnią funkcję metody/sposobu osiągania spełnienia.

Więc co z twoim "dowodem", że spełnienie świadczy o istnieniu Boga?

Cytat:
Cytat:
Jest odwrotnie - POMIMO wyjaśnienia Bogiem udało się znaleźć prawdziwą przyczynę. Gdyby nie to gówniane wyjaśnienie, bylibyśmy technologicznie i cywilizacyjnie daleko do przodu.

I na jakiej podstawie zakładasz, że gdyby nie wyjasnienia Bogiem, bylibyśmy technologicznie i cywilizacyjnie do przodu?

Już pisałem.
Bo mając "wyjaśnienie" nie szukali prawdziwego wyjaśnienia.

Cytat:
W kontekście np. spełnienia moga się zajmować ustaleniem, jak technicznie je wywołać albo co się dzieje w organizmie spełnionego człowieka, ale samo ustalenie, skąd się wzieło w ogóle spełnienie to już działka filozofów.

Tym też się zajmują.

Cytat:
Cytat:
Tak jak ty z Bogiem. JAKOŚ to robi.

U mnie to wypływa z natury Boga, sam jest pełnią, więc spełnia.

"Pełnia" a "spełnienie" to podobne wyrazy, ale oznaczają co innego.
W podobny sposób można "udowodnić", że zamek w rozporku to to samo co zamek krzyżacki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1610
Przeczytał: 123 tematy


PostWysłany: Sob 17:45, 06 Cze 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:

Więc co z twoim "dowodem", że spełnienie świadczy o istnieniu Boga?

Cały czas jest w mocy. Bóg jest potrzebny, żeby wyjaśnić sam fenomen spełnienia a nie po to, żeby wyjaśnić, jak technicznie spełnienie osiągnać.
Cytat:
Już pisałem.
Bo mając "wyjaśnienie" nie szukali prawdziwego wyjaśnienia.

To jest Twoje mniemanie, a ja się pytam o to, na jakiej podstawie tak mniemasz?
Cytat:
Tym też się zajmują.

Kto konkretnie?
Cytat:
"Pełnia" a "spełnienie" to podobne wyrazy, ale oznaczają co innego.
W podobny sposób można "udowodnić", że zamek w rozporku to to samo co zamek krzyżacki.

W tym kontekście oznaczają to samo:
pełnia
1. «stan, w którym niczego nie brakuje»
spełnić się — spełniać się
1. «dokonać się, urzeczywistnić się»


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Sob 17:45, 06 Cze 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6798
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Nie 11:41, 07 Cze 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:

Więc co z twoim "dowodem", że spełnienie świadczy o istnieniu Boga?

Cały czas jest w mocy. Bóg jest potrzebny, żeby wyjaśnić sam fenomen spełnienia a nie po to, żeby wyjaśnić, jak technicznie spełnienie osiągnać.

Czyli zapchajdziura. Nie masz bladego pojęcia, jak wyjaśnić fenomen spełnienia, więc sięgasz po dyżurne "wyjaśnienie", które pasuje do wszystkiego.

Cytat:
Cytat:
Już pisałem.
Bo mając "wyjaśnienie" nie szukali prawdziwego wyjaśnienia.

To jest Twoje mniemanie, a ja się pytam o to, na jakiej podstawie tak mniemasz?

Bo nie ma sensu szukać wyjaśnienia gdy się już go ma. Tak jak ty nie szukasz wyjaśnienia spełnienia, bo już "masz".

Cytat:
Cytat:
Tym też się zajmują.

Kto konkretnie?

Zenek Kineskop z Targówka.

Cytat:
Cytat:
"Pełnia" a "spełnienie" to podobne wyrazy, ale oznaczają co innego.
W podobny sposób można "udowodnić", że zamek w rozporku to to samo co zamek krzyżacki.

W tym kontekście oznaczają to samo:
pełnia
1. «stan, w którym niczego nie brakuje»
spełnić się — spełniać się
1. «dokonać się, urzeczywistnić się»

Ale co "dokonać"? Ulga po zrobieniu kupy też jest spełnieniem i też tłumaczysz to Bogiem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3729
Przeczytał: 76 tematów


PostWysłany: Nie 12:15, 07 Cze 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:
Ale co "dokonać"?


towarzyski.pelikan napisał:
W tym kontekście oznaczają to samo:
pełnia
1. «stan, w którym niczego nie brakuje»
spełnić się — spełniać się
1. «dokonać się, urzeczywistnić się»


Irbisol napisał:
Ulga po zrobieniu kupy też jest spełnieniem

Też. Taki jakiś niegramotny jesteś Irbisolu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1610
Przeczytał: 123 tematy


PostWysłany: Nie 13:24, 07 Cze 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:

Czyli zapchajdziura. Nie masz bladego pojęcia, jak wyjaśnić fenomen spełnienia, więc sięgasz po dyżurne "wyjaśnienie", które pasuje do wszystkiego.

Dlaczego Bóg pasuje do wszystkiego?
Cytat:
Bo nie ma sensu szukać wyjaśnienia gdy się już go ma. Tak jak ty nie szukasz wyjaśnienia spełnienia, bo już "masz".

Przecież napisałam, że jestem gotowa je odrzucić natychmiast jak tylko ktoś przedstawi lepsze. Natomiast Ty już masz wyjaśnienie, którego odrzucać nie masz zamiaru, a brzmi ono: NIE WIEM. Pytanie, które z nas dalej zajdzie?
Cytat:
Zenek Kineskop z Targówka.

Czyli żaden naukowiec się tym nie zajmuje, skoro uciekasz się do wymysłów.
Cytat:
Ale co "dokonać"? Ulga po zrobieniu kupy też jest spełnieniem i też tłumaczysz to Bogiem?

Ulga po zrobieniu kupy jest spełnieniem częściowym i nietrwałym, czyli spełnieniem określonej potrzeby życiowej. Jest tez jakimś dokonaniem. Nieraz z dumą podziwiłam kształt i teksturę tego, co pozostawiłam w klozecie. Aż zal mi było spłukiwać.

To wszystko jednak da się wyjaśnić samym życiem w sensie egzystencją. Ponieważ żyję, mam potrzeby życiowe, których zaspokojenie mnie spełnia.

Człowiek jednak poza tymi potrzebami elementarnymi ma jeszcze potrzebę trwałego spełnienia, w sensie szczęścia, jakiegoś duchowego umocowania i tego nie da się wyjaśnić samym życiem w sensie egzystencją.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16048
Przeczytał: 104 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:02, 07 Cze 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Cytat:
Bo nie ma sensu szukać wyjaśnienia gdy się już go ma. Tak jak ty nie szukasz wyjaśnienia spełnienia, bo już "masz".

Przecież napisałam, że jestem gotowa je odrzucić natychmiast jak tylko ktoś przedstawi lepsze. Natomiast Ty już masz wyjaśnienie, którego odrzucać nie masz zamiaru, a brzmi ono: NIE WIEM. Pytanie, które z nas dalej zajdzie?

To jest właśnie najzabawniejsze, że - jakimś dziwnym skrętem myślowym - nasi ateiści, choć sami zarzucają teistom, iż ci rzekomo rezygnują z wyjaśnień, to sami stwierdzenie w stylu "nie wiem" wynoszą do rangi tej najsłuszniejszej odpowiedzi. Ono jest "odpowiedzią", choć funkcjonalnie spełnia najprecyzyjniej właśnie ideę BRAKU ODPOWIEDZI. Bo czy da się znaleźć bardziej wyrazistą postawę rezygnacji z wyjaśniania, niż deklaracja w stylu "nie wiem i uważam tę niewiedzę za najlepsze podejście do sprawy"?...
Ale jednocześnie za chwilę to teista jest tym nieprawidłowo myślącym, bo nie wyjaśnia spraw tak, jak chciałby to tłumaczyć (przynajmniej niejeden) ateista - czyli nauką. Ta akceptacja wiedzy/niewiedzy u ateistów zmienia barwy jak kameleon, tam gdzie jest ateiście wygodne cnotą jest niewiedza i przyznawanie się do niej, a tam zachodzi taka potrzeba, to mamy zarzut (względem) teizmu, iż np. nie przyjmuje naukowego wyjaśnienia czegoś.
Czyli mamy już jasność: ateizm = z zasady KONIUNKTURALNE i ARBITRALNE podejście do wiedzy.
A jednocześnie to ateista zarzuca teistom arbitralność, to że wierzą, ateista określa co teiści powinni (arbitralnie, bo dowodu ścisłego nigdy nie przedstawiono). Tyle że pojecie "wiary" u teistów zawiera aspekt OSOBISTEGO PRZEKONANIA, pokory że to JA WIERZĘ, a nie że twierdzę jak jest. Ateista tę - znacznie bardziej pokorny - rodzaj teistycznej arbitralności krytykuje, a swoją buńczuczną arbitralność wynosi pod niebiosa. Wszak to ateista "wie jak jest", mówi co jest i gromi - nie żadną wiarą, tylko SWOJĄ WIEDZĄ, JAK BYĆ POWINNO. :rotfl:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 3729
Przeczytał: 76 tematów


PostWysłany: Nie 14:41, 07 Cze 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
To jest właśnie najzabawniejsze, że - jakimś dziwnym skrętem myślowym - nasi ateiści, choć sami zarzucają teistom, iż ci rzekomo rezygnują z wyjaśnień, to sami stwierdzenie w stylu "nie wiem" wynoszą do rangi tej najsłuszniejszej odpowiedzi.

inet napisał:
Agnostycyzm to postawa uczciwości intelektualnej. Agnostyk mówi tak: gdyby Bóg istniał, oczekiwałby, że będę agnostykiem, bo naprawdę nie wiem.

Michał Dyszyński napisał:
Ta akceptacja wiedzy/niewiedzy u ateistów zmienia barwy jak kameleon

Będę Michale trochę złośliwy, bo jeśli dobrze pamiętam, to sam wychwalałeś taką postawę w kwestii istnienia Boga, jako najuczciwszą intelektualnie ... a o ile pamiętam, to nawet napisałeś, że w zasadzie to Bóg nawet mógłby nie istnieć lub w ogóle nie jest jego istnienie istotne. Może się mylę, ale tak zapamiętałem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6798
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Nie 16:45, 07 Cze 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:

Czyli zapchajdziura. Nie masz bladego pojęcia, jak wyjaśnić fenomen spełnienia, więc sięgasz po dyżurne "wyjaśnienie", które pasuje do wszystkiego.

Dlaczego Bóg pasuje do wszystkiego?

Bo wszystko da się nim "wyjaśnić". Ile razy będziesz pytać w kółko o to samo?

Cytat:
Cytat:
Bo nie ma sensu szukać wyjaśnienia gdy się już go ma. Tak jak ty nie szukasz wyjaśnienia spełnienia, bo już "masz".

Przecież napisałam, że jestem gotowa je odrzucić natychmiast jak tylko ktoś przedstawi lepsze.

Problem w tym, że ty je w ogóle przyjmujesz. Bo nic innego nie masz.
Tymczasem ja czekam na wyjaśnienie dostatecznie poparte weryfikacją, a nie na byle gówno "z braku laku".

Cytat:
Natomiast Ty już masz wyjaśnienie, którego odrzucać nie masz zamiaru, a brzmi ono: NIE WIEM. Pytanie, które z nas dalej zajdzie?

Ja - bo będę nadal szukał wyjaśnienia, a ty już jakieś masz. I jeszcze możesz się nim sugerować.

Cytat:
Cytat:
Zenek Kineskop z Targówka.

Czyli żaden naukowiec się tym nie zajmuje, skoro uciekasz się do wymysłów.

Wielu się zajmuje, a ty zadajesz pytania durnotą dorównujące poziomowi krnąbrnego dziecka.
Cała farmakologia antydepresyjna na tym jedzie np.

Cytat:
Człowiek jednak poza tymi potrzebami elementarnymi ma jeszcze potrzebę trwałego spełnienia, w sensie szczęścia, jakiegoś duchowego umocowania i tego nie da się wyjaśnić samym życiem w sensie egzystencją.

Da się. Już to nawet wyjaśniono.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1610
Przeczytał: 123 tematy


PostWysłany: Pon 15:36, 08 Cze 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:

Bo wszystko da się nim "wyjaśnić". Ile razy będziesz pytać w kółko o to samo?

A ja się właśnie pytam o to, dlaczego wszystko da się nim wyjaśnić?
Cytat:
Problem w tym, że ty je w ogóle przyjmujesz. Bo nic innego nie masz.
Tymczasem ja czekam na wyjaśnienie dostatecznie poparte weryfikacją, a nie na byle gówno "z braku laku".

Jak to nic innego nie mam? Mogłabym przyjąć Twoją koncepcję utykającego jednorożca, a jednak zdecydowałam się na Boga. I to właśnie dlatego, że moja koncepcja jest dostatecznie zweryfikowana, a Twoja nie.
Cytat:
Ja - bo będę nadal szukał wyjaśnienia, a ty już jakieś masz. I jeszcze możesz się nim sugerować.

To będziesz szukał czy będziesz czekał?
Irbisol napisał:
Tymczasem ja czekam...

Zdecyduj się wreszcie. Bo po Twoich sprzecznych wpisach można dojść do wniosku, że jesteś jak bezrobotny, który szuka pracy czekając, aż pracodawca sam się zgłosi.
Cytat:
Wielu się zajmuje, a ty zadajesz pytania durnotą dorównujące poziomowi krnąbrnego dziecka.
Cała farmakologia antydepresyjna na tym jedzie np.

Że co? Farmakologia zajmuje się ustaleniem, skąd się wziął fenomen spełnienia? :o Możesz coś więcej o tym napisać?
Cytat:
Da się. Już to nawet wyjaśniono.

Zatem nie wstydź się, przedstaw to wyjaśnienie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6798
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Pon 17:26, 08 Cze 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:

Bo wszystko da się nim "wyjaśnić". Ile razy będziesz pytać w kółko o to samo?

A ja się właśnie pytam o to, dlaczego wszystko da się nim wyjaśnić?

Bo potrafi wszystko.

Cytat:
Cytat:
Ja - bo będę nadal szukał wyjaśnienia, a ty już jakieś masz. I jeszcze możesz się nim sugerować.

To będziesz szukał czy będziesz czekał?

Albo będę szukał, albo będę czekał. Ale przynajmniej nie przyjmę pierwszego lepszego gówna, bo nic lepszego nie mam.

Cytat:
Cytat:
Wielu się zajmuje, a ty zadajesz pytania durnotą dorównujące poziomowi krnąbrnego dziecka.
Cała farmakologia antydepresyjna na tym jedzie np.

Że co? Farmakologia zajmuje się ustaleniem, skąd się wziął fenomen spełnienia? :o Możesz coś więcej o tym napisać?

Tak, tym się zajmuje.
Poszukaj sobie, jeżeli chcesz więcej informacji, zasypujące pytaniami dziecko.

Cytat:
Cytat:
Da się. Już to nawet wyjaśniono.

Zatem nie wstydź się, przedstaw to wyjaśnienie.

Poszukaj sobie, zasypujące pytaniami dziecko.
Może jeszcze zapytasz, w jaki sposób działa rakieta wynosząca kapsułę na orbitę? I ja mam ci to wszystko tłumaczyć? Bo jak nie wytłumaczę, to Ziemia jest płaska?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1610
Przeczytał: 123 tematy


PostWysłany: Pon 18:02, 08 Cze 2020    Temat postu:

Irbisol napisał:

Bo potrafi wszystko.

Ja w tym temacie koncentruje się na określonym aspekcie Boga jakim jest odpowiadanie na potrzebę religijną (trwałego spełnienia). Nie znaczy to, że redukuję Boga tylko do tej cechy, ale nie upieram się też przy tym, że Bóg posiada wszystkie cechy przypisywane mu przez wszystkie możliwe systemy religijne i filozoficzne, po prostu na potrzebę tego tematu abstrahuje od tego wszystkiego.

Roboczo założmy, że o Bogu - tak jak go rozumiem w tym temacie - wiadomo co najmniej tyle, że jest źródłem spełnienia.

Czy taki minimalistycznie pojmowany Bóg, który nie potrafi np. robić fikołków albo stawiać pasjansa i wielu innych rzeczy, jest dla Ciebie również zapchajdziurą?
Cytat:
Albo będę szukał, albo będę czekał. Ale przynajmniej nie przyjmę pierwszego lepszego gówna, bo nic lepszego nie mam.

Jakie kryteria musiałoby spełniać wyjaśnienie, żebyś nie uznał go za "pierwsze lepsze gówno". Od razu zaznacze, że nie chodzi mi o ogólniki, że ma być weryfikowalne albo dostatecznie weryfikowalne. Napisz konkretnie, jak sobie taką satysfakcjonująca weryfikowalność wyobrażasz.
Cytat:
Tak, tym się zajmuje.
Poszukaj sobie, jeżeli chcesz więcej informacji, zasypujące pytaniami dziecko.

Cytat:
Poszukaj sobie, zasypujące pytaniami dziecko.
Może jeszcze zapytasz, w jaki sposób działa rakieta wynosząca kapsułę na orbitę? I ja mam ci to wszystko tłumaczyć? Bo jak nie wytłumaczę, to Ziemia jest płaska?

Rozumiem, że skończyły się argumenty. Nie będę naciskać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6798
Przeczytał: 48 tematów


PostWysłany: Pon 18:21, 08 Cze 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Irbisol napisał:

Bo potrafi wszystko.

Ja w tym temacie koncentruje się na określonym aspekcie Boga jakim jest odpowiadanie na potrzebę religijną (trwałego spełnienia). Nie znaczy to, że redukuję Boga tylko do tej cechy, ale nie upieram się też przy tym, że Bóg posiada wszystkie cechy przypisywane mu przez wszystkie możliwe systemy religijne i filozoficzne, po prostu na potrzebę tego tematu abstrahuje od tego wszystkiego.

Roboczo założmy, że o Bogu - tak jak go rozumiem w tym temacie - wiadomo co najmniej tyle, że jest źródłem spełnienia.

Czy taki minimalistycznie pojmowany Bóg, który nie potrafi np. robić fikołków albo stawiać pasjansa i wielu innych rzeczy, jest dla Ciebie również zapchajdziurą?

Oczywiście. Twój algorytm polega na wymyśleniu sobie bytu, który coś potrafi i nazwaniu go Bogiem.
To jeszcze pół biedy, mimo że jest to naiwne i dziecinne. Najgłupsze jest to, że to pasujące z definicji do wszystkiego wyjaśnienie przyjmujesz. Bo nie potrafisz stwierdzić uczciwie "nie wiem".

Cytat:
Cytat:
Albo będę szukał, albo będę czekał. Ale przynajmniej nie przyjmę pierwszego lepszego gówna, bo nic lepszego nie mam.

Jakie kryteria musiałoby spełniać wyjaśnienie, żebyś nie uznał go za "pierwsze lepsze gówno".
Od razu zaznacze, że nie chodzi mi o ogólniki, że ma być weryfikowalne albo dostatecznie weryfikowalne. Napisz konkretnie, jak sobie taką satysfakcjonująca weryfikowalność wyobrażasz.

Naukową, eksperymentalną.

Cytat:
Cytat:
Tak, tym się zajmuje.
Poszukaj sobie, jeżeli chcesz więcej informacji, zasypujące pytaniami dziecko.

Cytat:
Poszukaj sobie, zasypujące pytaniami dziecko.
Może jeszcze zapytasz, w jaki sposób działa rakieta wynosząca kapsułę na orbitę? I ja mam ci to wszystko tłumaczyć? Bo jak nie wytłumaczę, to Ziemia jest płaska?

Rozumiem, że skończyły się argumenty. Nie będę naciskać.

Tak samo mi się skończyły jak w przypadku rakiety. Pytasz i pytasz jak namolne dziecko, mimo że sama możesz sobie wszystko sprawdzić. Ja za ciebie tego robił nie będę - jak bym zresztą to zrobił, to zadawałabyś kolejne dziesiątki pytań.
Jeżeli sobie to interpretujesz jako swoją wygraną, to faktycznie masz mentalność dziecka.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 10, 11, 12, 13  Następny
Strona 11 z 13

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin