Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Idealizm empiryczny to zakamuflowany satanizm
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2832
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:48, 24 Lis 2016    Temat postu: Idealizm empiryczny to zakamuflowany satanizm

Lucyfer, ojciec kłamstwa jest „czystą świadomością” bez ciała. W hinduizmie jest coś takiego jak Atman – globalna świadomość, po chrześcijańsku Atman byłby szatanem. Szatan uważa ludzi za gorszych, za powstałych z „błota” przez które rozumie materię. Jego kłamstwem jest wmawianie że materia nie istnieje, że wszystko to „czysta świadomość” tak jak on.
Zaczęło się od tego, że gdy zobaczył Jezusa w ciele, Któremu miał się pokłonić, wrzasnął „non serviam!”, a tymczasem jak głosi zdrowa nauka, człowiek to dusza (czyli niekoniecznie to samo co świadomość) wraz z ciałem tworzące jedność a nie żadna „czysta świadomość”!
Odwiecznym postanowieniem Boga było przyjście w ciele:
(1) Umiłowani, nie każdemu duchowi wierzcie, lecz badajcie duchy, czy są z Boga, gdyż wielu fałszywych proroków wyszło na ten świat. (2) Po tym poznawajcie Ducha Bożego: Wszelki duch, który wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, z Boga jest. (3) Wszelki zaś duch, który nie wyznaje, że Jezus Chrystus przyszedł w ciele, nie jest z Boga. Jest to duch antychrysta, o którym słyszeliście, że ma przyjść, i teraz już jest na świecie. 1 list Jana 4,1-3
Przyszedł w ciele, prawdziwym a nie że odbierano iluzję ciała.
Szatan jest na tyle zachłanny, że wmawia nie tylko nieistnienie świata materialnego ale nawet nieistnienie platońskiego świata idei! Wmawia że nie istnieją odwieczne prawdy nawet tak banalne jak 2+2=4, ale że wszystko jest w umyśle, jest kwestią umowy.
Co to oznacza? Człowiek racjonalny preferuje obiektywne poznanie, choć wie, że występują subiektywizmy. Upadła filozofia wmawia że nie ma obiektywizmu, wszystko jest subiektywne.
Dla człowieka ważna powinna być Prawda, choć wie, że istnieje kłamstwo. Wmawia się że Prawda definiowana jako (verum est adaequatio intellectus et rei) Prawda zachodzi wówczas, jeżeli to, co jest w naszym intelekcie, jest zgodne z rzeczywistością. - nie istnieje, atakując tę definicję przez pytanie, „według kogo zgodne z rzeczywistością?”
Stąd myślenie postmodernistyczne, neomarksizm w kulturze – gramscizm, czego przejawem jest choćby ideologia gender.
Polecam artykuł: [link widoczny dla zalogowanych]
Gender polega na tym, że zamiast obiektywnego kryterium płci daje się subiektywne komu co się wydaje, że jest to kwestia umowy, tak jak wmawia się nam że wszystko, nawet matematyka ma być kwestią umowy. Zero prawdy.
Więc nie ma obiektywizmu, prawdy, a ci jest? Kłamstwo na tronie. Powstaje idea iluzji doskonałej, tak jakby wada mogła być doskonała. W więc świat jest iluzją doskonałą, co byśmy nie zobaczyli że sugeruje realność, nie liczy się bo iluzja jest doskonała. Więc wmawia się: po co jakaś realność, skoro nic nie będzie mogło odróżnić tego od iluzji doskonałej.
Zwolennicy braku obiektywnej prawdy i umowności wszystkiego uważają że bronią w ten sposób Boga, bo pogląd realistyczny wydaje im się materialistyczny, ateistyczny i mechanistyczny. Ale to myślenie przypomina: „Jestem człowiekiem zabobonnym i jestem z tego dumnym, nie przechodzę pod drabiną, nie zmieniam skarpetek na szczęście, jestem płaskoziemcem, odrzucam bezbożną naukę, bo by mnie oddaliła od Boga”.
Idealizm empiryczny jest atrakcyjny bo łechce próżność. Sugeruje że daje szczególne miejsce świadomości. Tak jest z interpretacjami mechaniki kwantowej.
Ale przecież i tak świadomość jest wyróżniona, bo jest czymś innym niż materia a nawet informacja. Świadomość potrafi odczuć, czego żaden komputer nie potrafi, poza tym ze świadomością związana jest wolna wola. Weźmy najprostszy przykład, gdzie jest już wolna wola, ale jeszcze nie ma takich spraw jak sumienie czy grzech: otóż gdy pies rzuca się na kość to jest to jego wolna wola. Choć jest to przewidywalne, to wola występuje (różniąc się od automatycznego wydzielania śliny i trawienia) a w komputerze, gdzie mamy podłączony generator liczb losowych – nie ma żadnej woli. A więc świadomość jest czymś specjalnym w tym sensie że jest czymś innym od materii a nie tym że
- istnieje tylko świadomość
- powoduje redukcje funkcji falowej, bo świadomość z redukcją nie ma związku
Szatan więc proponuje berkeleizm, marksizm czy gramscizm by wydawało się że nie istnieje obiektywna Prawda.
Szatan może z łatwością wymyślić ideologie zawładniające milionami jak komunizm czy islam, podczas gdy stworzenie przez niego jednego materialnego kamienia w polu jest problemem,
Więc hasła że kamienia nie ma są szatańskimi kłamstwami.
Jaki sens miał by cuda Boga, skoro oznaczałyby tylko zmianę generowanego strumienia qualiów? Zastanawiające było by to, że akurat generowane są takie, które akurat odpowiadają fizycznym regułom. Czyżby Bóg generując qualia udawał że to działa fizyka? I oszukiwał zwykłych ludzi, a tylko „oświeceni filozofowie” filozofią empiryzmu by się nie dali?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 14053
Przeczytał: 68 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:34, 24 Lis 2016    Temat postu: Re: Idealizm empiryczny to zakamuflowany satanizm

Andy72 napisał:
Lucyfer, ojciec kłamstwa jest „czystą świadomością” bez ciała. ...



Ew. Jana 4:21-27, Biblia Tysiąclecia napisał:
(21) Odpowiedział jej Jezus: Wierz Mi, kobieto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca. (22) Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. (23) Nadchodzi jednak godzina, owszem już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, a takich to czcicieli chce mieć Ojciec. (24) Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie.

Widzisz Andy...
Nie tylko Lucyfer jest bez ciała.
A słyszałeś może kiedyś o DUCHU ŚWIĘTYM?

Chcesz zbanować wszystkie byty niecielesne jako złe, szatańskie?...
Moze się jednak zastanów... :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2832
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:46, 24 Lis 2016    Temat postu:

Należy odróżnić dusza, a zwłaszcza Duch od pojęcia świadomości. Nie można sobie wyobrażać że Bóg nie wcielony w Chrystusa to po prostu zwykła świadomość jak Romek i Zenek i ja. (jak twierdzi Wuj). Bóg po pierwsze jest pozaczasowy a świadomość istnieje w czasie. Ma więc raczej coś z bytów platońskich, choć jest Kimś samym w Swoim rodzaju. Kiedyś przyszła mi myśl do głowy "(Bóg)Ojciec nie jest podobny do niczego". Bo nie jest. To nie jest jeszcze jedna świadomość!
Jeśli świat to program matematyczny w C, to byty idei są typami, byty fizyczne zmiennymi, A Bóg? Jest w takim razie programistą a nie częścią programu!
Nie chcę zbanować bytów niecielesnych, przecież oprócz diabła są anioły. Tylko sprzeciwiam się banowaniu materii, skoro Jezus się wcielił.
I w tym fragmencie napisałeś aby oddawać cześć również W PRAWDZIE. Więc się gorąco sprzeciwiam temu by uważać że Prawda nie istnieje, że to kwestia umowy, że każdy ma swoją prawdę, A do tego dojdziemy, gdy będziemy uważać że liczby istnieją w świadomości.
Jakby się zastanowić, to w odróźnieniu od bytów fizycznych w umyśle nawet nie pojawiają się qualia liczb, bo jaki ma kolor, zapach liczba pięć?


Ostatnio zmieniony przez Andy72 dnia Czw 18:48, 24 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 14053
Przeczytał: 68 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:05, 24 Lis 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
... Więc się gorąco sprzeciwiam temu by uważać że Prawda nie istnieje, że to kwestia umowy, że każdy ma swoją prawdę,

Sprzeciwiać się możesz - możesz sto, albo tysiąc razy wykrzyczeć "sprzeciwiam się!". Ale dopóki temu, co wyznajesz NIE NADASZ TREŚCI, nie zaczepisz w umyśle o jakieś TWARDE ROZRÓŻNIENIA względem tego, co znasz, rozumiesz, dopóty to będzie zawsze PUSTOSŁOWIE.
Moja wizja prawdy, mój SZACUNEK DLA PRAWDY, to w dużym stopniu UNIKANIE PUSTOSŁOWIA.
Dopóki będziesz używał słów, NIE UMIEJĄC DEKODOWAĆ ICH ZNACZEŃ, dopóty będziesz totalnie nieodporny na manipulację. Gdyby przyszedł do Ciebie diabeł i powiedział "jestem Bogiem" - to po czym byś rozpoznał, czy masz tę osobę czcić, czy nie?
Jeśliby ktoś w słowniku, czy książce pozamieniał ze sobą miejscami słowa "prawda" i "fałsz", to po czym byś rozpoznał tę zamianę, jesli za każdym razem jedyną rzeczą, która Cię wiąże z pojęciem jest sama nazwa?

W moim przekonaniu, broniąc naiwnej wizji prawdy i realności tylko oddalasz się od dostępu do tej prawdy trwałej i poprawnej. Pielęgnując złudzenia - czyli nie przyjmując do wiadomości rzeczy oczywistych w imię obrony jakichś paradygmatów - wcale nie jest obrońcą prawdy, ale jej niszczycielem (przynajmniej w swoim umyśle).
Zwróć uwagę, ze skoro Bóg jest duchem i OSOBĄ, Duch Święty - Duch Prawdy jest duchem i OSOBĄ, to natura rzeczywistości jest ewidentnie duchowa, a przynajmniej dająca pierwszeństwo temu, co nie z ciała. Ciało jest raczej INTERFEJSEM porozumienia się, niż tą trwałą emanacją rzeczywistości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:20, 24 Lis 2016    Temat postu:

Świadomość nie zachodzi bez ciała. Świadomość jest częścią psychiki, a ta jest funkcją wynikająca ze struktury, budowy a przede wszystkim funkcjonowania organizmów żywych. W ogóle w Kosmosie- bez podziału na fizyczne i duchowe, bo ten podział jest nieprawdziwy- funkcjonowanie wynika ze struktury, a struktura z oddziaływania. W ten sposób nic- nawet świadomość- nie istnieje bez "nośnika"; wyjątkiem jest jedynie Wola, przez którą dzieje się, co się dzieje, a Ona sama, jako jedyna może dziać się sama.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2832
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 19:44, 24 Lis 2016    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Ciebie diabeł i powiedział "jestem Bogiem" - to po czym byś rozpoznał, czy masz tę osobę czcić, czy nie?
Jeśliby ktoś w słowniku, czy książce pozamieniał ze sobą miejscami słowa "prawda" i "fałsz", to po czym byś rozpoznał tę zamianę, jesli za każdym razem jedyną rzeczą, która Cię wiąże z pojęciem jest sama nazwa?

Właśnie uważam że Prawda jest obiektywna a nie subiektywna. To subiektywiści mogą mieć z tym problem.


Michał Dyszyński napisał:

W moim przekonaniu, broniąc naiwnej wizji prawdy i realności tylko oddalasz się od dostępu do tej prawdy trwałej i poprawnej. Pielęgnując złudzenia - czyli nie przyjmując do wiadomości rzeczy oczywistych w imię obrony jakichś paradygmatów - wcale nie jest obrońcą prawdy, ale jej niszczycielem (przynajmniej w swoim umyśle).

Czyli Arystoteles i święty Tomasz przedstawiali "naiwną wizję prawdy" dotąd aż objawił się Berkeley i zaczął głosić to hinduistyczny Matrix?


Michał Dyszyński napisał:

Zwróć uwagę, ze skoro Bóg jest duchem i OSOBĄ, Duch Święty - Duch Prawdy jest duchem i OSOBĄ, to natura rzeczywistości jest ewidentnie duchowa, a przynajmniej dająca pierwszeństwo temu, co nie z ciała. Ciało jest raczej INTERFEJSEM porozumienia się, niż tą trwałą emanacją rzeczywistości.

Tak jest OSOBĄ, i to osobą znacznie bardziej niż my jesteśmy osobami. Przypuszczam że przy Bogu jesteśmy tacy jak krzesła przy nas.
Jednej świętej Jezus maił powiedzieć : jeśli Ja jestem tancerzem , to ty jesteś tańcem. To że Bóg jest Osobą, nie znaczy że taką jak Ty!
Tak, ciało można uważać ze interfejs - czyli może ono istnieć. A czy świadomość jest trwałą emanacją rzeczywistości? Świadomość nie jest odwieczna, dopiero w sposób nadprzyrodzony może być przekształcona by żyć wiecznie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 14053
Przeczytał: 68 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:33, 24 Lis 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Ciebie diabeł i powiedział "jestem Bogiem" - to po czym byś rozpoznał, czy masz tę osobę czcić, czy nie?
Jeśliby ktoś w słowniku, czy książce pozamieniał ze sobą miejscami słowa "prawda" i "fałsz", to po czym byś rozpoznał tę zamianę, jesli za każdym razem jedyną rzeczą, która Cię wiąże z pojęciem jest sama nazwa?

Właśnie uważam że Prawda jest obiektywna a nie subiektywna. To subiektywiści mogą mieć z tym problem.

Zupełnie nie pojąłeś mojej myśli. Mówiąc "prawda jest obiektywna" powinieneś COŚ ZAKOMUNIKOWAĆ.
Powiedz co komunikujesz takim określeniem?
Jak wytłumaczysz to (do czego nawiążesz) komuś, kto nie rozumie takiego sformułowania?
- Wytłumacz, bo jeśli to są TYLKO SŁOWA, to może lepiej zamilknąć...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2832
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:43, 24 Lis 2016    Temat postu:

Czego konkretnie nie rozumiesz? Pojęcia ":obiektywny", "subiektywny" czy "Prawda"?
Zdaje się że stosujesz tę samą metodę co Wuj: udawać że nie rozumie się zdań w zwykłym języku polskim, pyta się o definicję, potem o definicje definicji itd. A jedyną definicję którą będzie rozumiał to odnosząca się do subiektywności.
Prawda jest obiektywna oznacza że są między innymi odwieczne prawdy, choćby takie jak "2+2=4" a nie jest to kwestia umowy jak gender, tak samo jak istnieją obiektywnie liczby, twierdzenia, dowody.
[link widoczny dla zalogowanych](filozofia)
"Zasadniczym zagadnieniem i tematem przewodnim w myśli postmodernistów jest przekonanie o płynnej względności i społecznym konstrukcjonizmie wszelkich idei."
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5762
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:05, 24 Lis 2016    Temat postu:

Tfa flus siesiędź rufnasiem fujzbuj. :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 14053
Przeczytał: 68 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:01, 24 Lis 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Czego konkretnie nie rozumiesz? Pojęcia ":obiektywny", "subiektywny" czy "Prawda"?
Zdaje się że stosujesz tę samą metodę co Wuj: udawać że nie rozumie się zdań w zwykłym języku polskim, pyta się o definicję, potem o definicje definicji itd. A jedyną definicję którą będzie rozumiał to odnosząca się do subiektywności.
Prawda jest obiektywna oznacza że są między innymi odwieczne prawdy, choćby takie jak "2+2=4" a nie jest to kwestia umowy jak gender, tak samo jak istnieją obiektywnie liczby, twierdzenia, dowody.
[link widoczny dla zalogowanych](filozofia)
"Zasadniczym zagadnieniem i tematem przewodnim w myśli postmodernistów jest przekonanie o płynnej względności i społecznym konstrukcjonizmie wszelkich idei."

Podajesz jakieś przykłady - w szczególności, czym Twoje pojecie prawdy NIE jest. A czym jest - nie wiesz, bo (to moja diagnoza) w istocie jest MIRAŻEM, wyrosłym z potrzeby jakiegoś dodatkowego podkreślenia, czegoś co chciałbyś widzieć jako ważne. Ale w istocie ZAMIENIASZ SŁOWA NA INNE SŁOWA.
I zawsze tak będzie, że będą tylko słowa - tak samo bez treści, tak samo miraże - a to odbiorca będzie musiał się domyślić o co Ci chodzi. Będziesz się denerwował, że ktoś nie rozumie zdań w języku polskim. Ano ja - faktycznie - NIE ROZUMIEM owych zdań. Dla mnie są one BEZ TREŚCI.

Treść bowiem ma to, co jesteś w stanie jakoś zdekodować, zastosować, jasno wyrazić, POWIĄZAĆ z resztą odczuć wyobrażeń. Tymczasem wszystko świetnie się łączy, wiąże, daje odczuć bez jakiegoś dodatkowego postulatu realności. Oczywiście nie postuluję też nierealności. Po prostu nie widzę potrzeby różnicowania w ten sposób . Świat jakoś odczuwam - doznania są dla mnie oczywistością wprost. Domyślam się, że za tymi doznaniami jest ukryty jakiś mechanizm, jakaś natura rzeczy, może osoba. Ale PONIEWAŻ NIC O NIEJ NIE WIEM, to nic o niej nie mówię, ani nie postuluję nazwy, której NIE DA SIĘ POPRAWNIE ZRÓZNICOWAĆ w odniesieniu do innych sytuacji, niż sen - jawa. Jeśli już jesteśmy na jawie - to wszystko jest realne (albo i nierealne, bo to nie ma znaczenia).
A nawet jeśli jest sens wprowadzenia pojęcia realności (tego nie wykluczam, choć aktualnie nie widzę ku temu powodów), bo może kiedyś okaże się, iż ten mechanizm nadający rzeczywistości spójność pracuje w jakichś dwóch odrębnych, wyraźnie różniących się trybach, w którym jeden jest nietrwały (czyli nierealny), a drugi trwały, to i tak na razie nic o tym nie wiem. Być może więc wprowadzę kiedyś koncept realności - jako poprawny - do swojego osobistego słownika. Ale to nastąpi dopiero wtedy, GDY POJAWIĄ SIĘ KU TEMU POWODY. Na razie jedynym powodem ku temu wydaje mi się jakiś irracjonalny lęk, że świat, któremu my ze swojej strony nie przypiszemy tego nadmiarowego atrybutu jakoś...
zniknie, może zacznie się dziwnie zmieniać, może się jakoś popsuje?...
Ale w moim przekonaniu, jeśli nawet ten świat miałby się jakoś popsuć, to nadawaniu mu atrybutu "jednak on jest realny" niczego tu nie zaczaruje, niczego nie zmieni. Ten lęk, o którym tu piszę nie wydaje mi się dobrym powodem do wprowadzania nieużytecznego w istocie pojęcia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2832
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:13, 24 Lis 2016    Temat postu:

Nie wiesz czy ten świat jest realny? Na jakim poziomie ta niewiedza jest? Czy 2+2 to 4 czy też każdy ma swoją prawdę i może być równie dobrze pięć?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 14053
Przeczytał: 68 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:23, 24 Lis 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Nie wiesz czy ten świat jest realny? Na jakim poziomie ta niewiedza jest?

Na takim, że w ogóle nie stawiam, nie rozumiem tej kategorii.
REalność dla mnie z grubsza oznacza tyle co iou8778sxzy. Jak bym się Ciebie spytał "na jakim poziomie jest u ciebie niewiedza o iou8778sxzy?" to co byś mi odpowiedział?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2832
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:31, 24 Lis 2016    Temat postu:

Czyli zakładasz że żyjesz w tak doskonałym oszustwie, że dla Ciebie nie będzie różniło się od Prawdy? Dla mnie jest różnica - bo gdy idę korytarzem to wierzę że naprawdę przesuwam się w przestrzeni a nie siedzę cały czas w jednym miejscu a tylko są mi podawane kolejne bity informacji.

Ostatnio zmieniony przez Andy72 dnia Czw 22:33, 24 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 14053
Przeczytał: 68 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:36, 24 Lis 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Czyli zakładasz że żyjesz w tak doskonałym oszustwie, że dla Ciebie nie będzie różniło się od Prawdy?

W ogóle nie odczuwałbym jako oszustwo gdyby się okazało, że...
... na właśnie co?
Co miałoby się okazać (może Ty mi podpowiesz), abym ten świat miał uznać za oszukujący mnie.
Dopóki nie nie mam sprecyzowanego wyobrażenia na temat stanu poprawnego, dopóty nie będę wiedział co jest oszustwem. A ja nie mam żadnego (!) wyobrażenia w kwestii jaki powinien być ten świat realny, a jaki nie powinien być (wtedy byłby nierealny). Jak tego nie wiem, nie wyobrażam sobie - to łyknę każdy obraz świata jako ten właściwy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2832
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:41, 24 Lis 2016    Temat postu:

Czyli wierzysz że ZŁO (oszustwo) jest absolutem? że jest tak doskonałe że może oszukać doskonale i nigdy się nie dowiesz a Ciebie pragmatycznie nie będzie obchodziło że to oszustwo, bo i tak się tego nie dowiesz?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 14053
Przeczytał: 68 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:56, 24 Lis 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Czyli wierzysz że ZŁO (oszustwo) jest absolutem? że jest tak doskonałe że może oszukać doskonale i nigdy się nie dowiesz a Ciebie pragmatycznie nie będzie obchodziło że to oszustwo, bo i tak się tego nie dowiesz?

Inaczej WIEM, ZE MÓJ UMYSŁ JEST OGRANICZONY, nie wiem jak "być powinno". Czyli właściwie TO JA SAM SIĘ OSZUKUJĘ swoim brakiem poprawnego odwzorowywania rzeczywistości umysłem. Jak ktoś może oszukać kogoś, kto sam już się oszukuje, a do tego nie wie jak różnicować stan poprawny od stanu niepoprawnego?....
Ja tu nie widzę ani oszustwa, ani zła, bo nie wystąpiły elementarne warunki, do rozpoznawania tych pojęć.
Mówienie o oszustwie ma sens, gdy występuje jakiś rozdźwięk pomiędzy czymś komunikowanym, a czymś rozpoznawanym przez odbiorce w sposób poprawny. Ale jak jak nie ma w ogóle tego wzorca, polegającego na dostępie do stanu poprawnego, to nie ma z czym komunikatu porównać. Oszustwo jest po prostu niemożliwe z przyczyn logicznych. Mówienie o oszustwie w tym kontekście to gadanie w stylu "co ma wróbelek bardziej".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2832
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:59, 24 Lis 2016    Temat postu:

Przecież matrix jako symulacja to oszustwo.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 14053
Przeczytał: 68 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:04, 24 Lis 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Przecież matrix jako symulacja to oszustwo.

Jak ktoś się chce czuć oszukany, to może sobie to odczucie powiązać z dowolną okolicznością - nawet z tym, że mu spadła na nos kropla deszczu. Ja odpowiadam za siebie - w opisywanej tu sytuacji nic mnie oszukuje bez względu na to, jaki jest mechanizm, który zapewnia temu światu spójność.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2832
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:14, 24 Lis 2016    Temat postu:

Załóżmy że dążysz do Nieba. PO czym okazuje się że w piekle jest całkiem fajnie, natomiast niebo to w rzeczywistości piekło gdzie żywcem się płonie przez wieczność. Ale pewnie byś stwierdził że nie byłeś oszukiwany bo niczego nie zakładałeś, albo sam się oszukiwałeś ;-)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 14053
Przeczytał: 68 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:17, 24 Lis 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Załóżmy że dążysz do Nieba. PO czym okazuje się że w piekle jest całkiem fajnie, natomiast niebo to w rzeczywistości piekło gdzie żywcem się płonie przez wieczność. Ale pewnie byś stwierdził że nie byłeś oszukiwany bo niczego nie zakładałeś, albo sam się oszukiwałeś ;-)

W tym wypadku, który podałeś sytuacja jest inna - JA MAM WYOBRAŻENIE na temat jak ma być w niebie i piekle, więc mogę czuć się oszukany.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2832
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:22, 24 Lis 2016    Temat postu:

Ja też mam wyobrażenie jak wygląda świat - że idąc korytarzem, poruszam się w przestrzeni, a nie są to dane wysyłane do umysłu. Że w pudełku w którym nie wiem co jest, JEST TO CO JEST i nie pojawi się dopiero gdy zajrzę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 14053
Przeczytał: 68 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:26, 24 Lis 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Ja też mam wyobrażenie jak wygląda świat - że idąc korytarzem, poruszam się w przestrzeni, a nie są to dane wysyłane do umysłu. Że w pudełku w którym nie wiem co jest, JEST TO CO JEST i nie pojawi się dopiero gdy zajrzę.

To Ty, rzeczywiście, mógłbyś czuć się oszukany, gdyby okazało się inaczej. Tyle, że widać z tego jak bardzo względnym pojęciem jest całe to oszukiwanie, a dalej realizm.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2832
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:31, 24 Lis 2016    Temat postu:

Nie tylko ja, zwykli ludzie którzy nie "filozofują" i biorą świat jaki jest
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 14053
Przeczytał: 68 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:36, 25 Lis 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Nie tylko ja, zwykli ludzie którzy nie "filozofują" i biorą świat jaki jest

Nie zastanawiają się po prostu nad tym jak to w głębi działa.
A czym dla Ciebie byłaby np. teoria strun, gdyby się okazała ostatecznie potwierdzoną i słuszną?...
- czy nie czułbyś się oszukany, że ten świat, jaki bezpośrednio doznajesz wcale nie sygnalizuje bycia tworzonym przez drgania jakichś dziwacznych membran w 10c-iu, czy 11-tu wymiarach?...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 2832
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:56, 25 Lis 2016    Temat postu:

Człowiek to nie tylko zmysły, ale i rozum, fizyka to dochodzenie rozumowe, na przykład do tego że świat składa się z atomów. To że zmysły mówią co innego to żadne oszustwo
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin