Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Koncik naukowo-techniczny, ale ino la tfardzieli...
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 24, 25, 26 ... 88, 89, 90  Następny
 
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kretowisko / Blog: hushek
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
komandor
Gość






PostWysłany: Sob 12:47, 23 Sty 2016    Temat postu:

No i popatrz jak to Wy Kubusiu humaniści, nawet po Politechnice Warszawskiej, kłamiecie i opowiadacie bzdury. Od atomu po AK.

Jakiś filozof nauki, historyk sobie od tak w swojej przemądrzałej książce o paradygmatach nauki rzuca beztrosko jak to przez wieki te tępe, ograniczone ścisłe umysły wyznawały z dupy wzięte i wygdybane poglądy Platona pomimo istnienia dowodów je obalających. Mówi tak bo to mu pasuje do genialnej idei i paradygmatach, konserwatyzmie, rewolucjach i młodości. I stanowi argument za jego tezami. (i nawet jak są prawdziwe to też przykład Kubusiu że z fałszu może wynikać prawda) Ale już tych dowodów, tak mocnych, że obalających nie wymienia. A humanista po polibudzie Kubuś to sobie beztrosko powtarza i cytuje i używa jako argumentu, zresztą nie wiadomo w czym bo dyskusja nie była o tym.

Po czym humanista politechniczny Kubuś znowu robi sobie woltę i zaczyna nawijać filozoficznie o granicach poznania bredząc bzdury o jakiejś granicy mikro na poziomie atomu.
Po zwróceniu uwagi na kłamstwo, nieprawdę lub brak elementarnej wiedzy jak klasyczny humanista zaczyna bajać o metaforach, przenośniach i że to czy ta granica jest sobie na poziomie atomu czy kwantu w sumie nie ma znaczenia bo przecież idea o granicach poznania, że są, jest genialna, piękna i prawdziwa. a jakieś tam atomy czy kwarki to takie jak to mówi inny genialny humanista... słowa, słowa, słowa, dzielnie na czworo i nie na temat.
Oznacza to ze można każde kłamstwo, bzdurę, nieścisłość powiedzieć grunt by idea była słuszna i prawdziwa. Idealnie jak w religii zresztą bo czy Bóg stworzył faktycznie świat w 7 dni (czemu przeczą wynikające z dzielnie włosa fakty) czy tylko jest to taka alegoria, poetycki opis stworzenia jest nieistotne przecież skoro sama idea jest piękna i skoro świat istnieje to musi być prawdziwa.
I tak sobie Wy humaniści pływacie w aluminiowych oparach wrzącej jak aluminium idei czasami podpierając się nawet wykoślawioną i całkowicie dla Was niezrozumiałą fizyką czy matematyką. Widzicie jakieś gwarancje matematyczne i przypisujecie go jeszcze do codziennego życia, gdzie ich na pewno nie ma. A na wszystko macie gotową odpowiedź sprowadzająca się w zasadzie do stwierdzenia że jak fakty nie zawsze pasują do waszych genialnych tez czy idei tym gorzej dla faktów. Lub są nieistotne, nieważne, poza tematem i w ogóle nie mają żadnego znaczenia. Słowa, słowa, słowa i czepianie się upierdliwe podzielonego jak atom na cząstki elementarne włosa.

Jakby tak humaniści mający tylko piękne idee (np budowy drapacza chmur, mostu itd) musieli je urzeczywistniać w praktyce to przy takim podejście byśmy pewnie dzisiaj nadal w jaskiniach mieszkali bo wszystko co by próbowali alegorycznie, bez dzielenia włosa, bez uwzględniania (a przynajmniej starań) wielu czynników i zależności wybudowali by legło w gruzach już w czasie budowy.

Ponoć Kubusiu budujesz jakieś układy elektryczne (ja tam od ciebie nie kupie w każdym razie) i czy też przy ich konstruowaniu używasz sobie takiej przenośni ze dla Ciebie impedancja i rezystancja to wszystko jedno i można tak sobie zamiennie. tak wiem... znając Ciebie to wszystko jedno... i zaraz mi to udowodnisz.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WLR




Dołączył: 14 Paź 2015
Posty: 1037
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 13:20, 23 Sty 2016    Temat postu:

Nie szkoda Ci czasu Komandoru? Kubu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WLR




Dołączył: 14 Paź 2015
Posty: 1037
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 13:26, 23 Sty 2016    Temat postu:

Nie szkoda Ci czasu Komandoru? Kubuś niczego nie konstruuje. Zadałem mu banalne pytanie w imieniu
mojego trzynastoletniego syna. Pytanie z dziedziny, którą jakoby się Kubuś zajmuje a "ekspert" tylko
błysnął ekranem i wywalił "Error 404". Kubuś od 10 lat udowadnia tezę, że jest pochmurno kiedy pada
deszcz. Niepotrzebnie! Nikt temu nie przeczy. :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Sob 13:36, 23 Sty 2016    Temat postu:

WLR napisał:
Nie szkoda Ci czasu Komandoru?


Nie! Jestem idealistą :rotfl: :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Sob 17:35, 23 Sty 2016    Temat postu:

Pan, Panie Rozumny, jesteś taki dureń, że nawet jakby Pan Kubuś tłumaczył i dwadzieścia lat, to i tak byś Pan nie zrozumiał AK, tępaku. Toż właśnie odwrotnie tłumaczy Pan Kubuś, że jak jest pochmurno, to deszcz wcale nie musi padać, bo ma wolna wolę i nic nie musi, ale owszem, padać może, jak sobie zechce, a jak nie, to kłamcą nie będzie, bo ma prawo ulitować się nad zmokniętymi. Każdy ma zagwarantowane matematycznie prawo do dobra.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25121
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:02, 23 Sty 2016    Temat postu:

Adam Barycki napisał:
Pan, Panie Rozumny, jesteś taki dureń, że nawet jakby Pan Kubuś tłumaczył i dwadzieścia lat, to i tak byś Pan nie zrozumiał AK, tępaku. Toż właśnie odwrotnie tłumaczy Pan Kubuś, że jak jest pochmurno, to deszcz wcale nie musi padać, bo ma wolna wolę i nic nie musi, ale owszem, padać może, jak sobie zechce, a jak nie, to kłamcą nie będzie, bo ma prawo ulitować się nad zmokniętymi. Każdy ma zagwarantowane matematycznie prawo do dobra.

Adam Barycki

Panie Barycki, dureń Pan jesteś identyczny jak ANDY72.
O obietnicach i groźbach możemy mówić gdy jedną ze stron jest świat żywy np.
Jak jutro będzie pochmurno to otworzę parasol
... pamięta Pan?

W przypadku:
świat martwy (+ matematyka) vs świat martwy (+matematyka)
... mamy najzwyklejsze "rzucanie monetą"

Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może ~> być podzielna przez 8
P2~>P8 =1
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona bo zbiór P2=[2,,4,6,8..] jest nadzbiorem zbioru P8=[8,16..]

Czyli (pokazuję i objaśniam):
Jeśli w przyszłości wylosuje pan liczbę podzielną przez 2 to może se Pan "rzucić monetą" - ta liczba może ~> być podzielna przez 8 (np. 16) albo niepodzielna przez 8 (np. 4)

Proste jak cep.
Wygląda na to że matematyczne tłumoki, Pan Barycki i Komandor nigdy nie pojmą genialnej logiki matematycznej wszystkich 5-cio latków i humanistów - algebry Kubusia.
:fight:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25121
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:16, 23 Sty 2016    Temat postu:

Adam Barycki napisał:
rafal3006 napisał:
Pewne jest że gdyby Pitagoras nie zauważył JEDNEGO takiego trójkąta to nigdy by twierdzenia Pitagorasa nie sformułował.


Phi, to cienki Bolek był ten Pitagoras, nie to co taki Dalton, pewne jest, że w 1803 roku nie widział atomu, a sformułował twierdzenie, która jest współczesną teorią atomów.

Adam Barycki

Definicja atomu jest na poziomie abstrakcyjnym, twórca tego pojęcia doskonale widział czego szuka, założył że jego definicja jest dobra - i okazała się dobra, pasuje do rzeczywistości.
Definicje można dopasowywać do potrzeb np. w moich mikroprocesorach nie ma żadnych atomów i elektronów, w moich podręcznikach pracują najprawdziwsze Krasnoludki, co udowodniłem w moim podręczniku.

W innym podręczniku "Elementarzu elektroniki" definicja prądu elektrycznego jest następująca:
Prąd elektryczny to pchły biegnące od wyższego potencjału do niższego, opornik (rezystor) stanowi dla nich przewężenie które starają się zlikwidować uderzając młotkiem w jego ścianki.

Zależności matematyczne są tu następujące:
U = I*R - prawo Ohma

Skądinąd wiemy że jak się coś czymś uderza to zwykle wydziela się ciepło, czyli moc, opisana wzorem:
P=U*I

Ta definicja jest w praktyce każdego elektronika konstruktora absolutnie wystarczająca, bo my, elektronicy, mamy w dupie wszelkie atomy i elektrony (o ile nie zamierzamy być technologami).

Widziałem w podręczniku fizyki jak debile zwane FIZYKAMI uczą licealistów rozwiązywania sieci elektrycznych metodą równań Kirchhoffa.

Jakiś IDIOTA uczy rozwiązywać sieci elektryczne w ogóle nie znacząc napięć w obwodach elektrycznych, gdy tymczasem II prawo Kirchhoffa brzmi tak:
Suma napięć w obwodzie zamkniętym jest równa ZERU.

... a jak tu skorzystać z tego prawa skoro w sieci elektrycznej nie zaznaczył żadnego wektora napięcia?

Cały banalny problem tak skopał (spierdolił) że wszystko co napisał nadaje się do kosza - dydaktycznie ów autor to ZERO absolutne!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25121
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:41, 23 Sty 2016    Temat postu:

Komandor napisał:
WLR napisał:
Nie szkoda Ci czasu Komandoru?


Nie! Jestem idealistą :rotfl: :mrgreen:

Komandorze, rozmawiamy o logice matematycznej, czyli o zdaniach warunkowych "Jeśli p to q" - twoje wywody są nie na temat.
Gówno obchodzą 5-cio latka i humanistę te twoje atomy, elektrony i kwarki.
Każdy normalny człowiek (czyli humanista) doskonale wie że nasz świat zbudowany jest z atomów, wiedza szczegółowa jest ludziom normalnym (humanistom) "psu na budę potrzebna". Definicje mogą być upraszczane w zależności od zastosowania - patrz wyżej moje krasnoludki pracujące w mikroprocesorach, czy prąd elektryczny tożsamy z żywymi pchłami.

Przykład:
A.
Jeśli jutro będzie padało to na pewno będzie pochmurno
P=>CH =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zawsze gdy pada, są chmury.
Wymuszam padanie i na 100% pojawiają się chmury

Po kiego grzyba Komandorze dla udowodnienia prawdziwości zdania A potrzebne są te twoje zasrane atomy, elektrony i kwarki?

Czekam na dowód prawdziwości zdania A z poziomu atomów, elektronów i kwarków :pidu:

Czas: START!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25121
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:46, 23 Sty 2016    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-hushek,67/koncik-naukowo-techniczny-ale-ino-la-tfardzieli,7722-600.html#264660

Komandor napisał:
WLR napisał:
Nie szkoda Ci czasu Komandoru?


Nie! Jestem idealistą :rotfl: :mrgreen:

Komandorze, rozmawiamy o logice matematycznej, czyli o zdaniach warunkowych "Jeśli p to q" - twoje wywody są nie na temat.
Gówno obchodzą 5-cio latka i humanistę te twoje atomy, elektrony i kwarki.
Każdy normalny człowiek (czyli humanista) doskonale wie że nasz świat zbudowany jest z atomów, wiedza szczegółowa jest ludziom normalnym (humanistom) "psu na budę potrzebna". Definicje mogą być upraszczane w zależności od zastosowania - patrz wyżej moje krasnoludki pracujące w mikroprocesorach, czy prąd elektryczny tożsamy z żywymi pchłami.

Przykład:
A.
Jeśli jutro będzie padało to na pewno będzie pochmurno
P=>CH =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zawsze gdy pada, są chmury.
Wymuszam padanie i na 100% pojawiają się chmury

Po kiego grzyba Komandorze dla udowodnienia prawdziwości zdania A potrzebne są te twoje zasrane atomy, elektrony i kwarki?

Czekam na dowód prawdziwości zdania A z poziomu atomów, elektronów i kwarków :pidu:

Czas: START!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WLR




Dołączył: 14 Paź 2015
Posty: 1037
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Sob 20:04, 23 Sty 2016    Temat postu:

Adam Barycki napisał:
Pan, Panie Rozumny, jesteś taki dureń, że nawet jakby Pan Kubuś tłumaczył i dwadzieścia lat, to i tak byś Pan nie zrozumiał AK, tępaku. Toż właśnie odwrotnie tłumaczy Pan Kubuś, że jak jest pochmurno, to deszcz wcale nie musi padać,


A dupa Panie Barycki.

Pan Kubuś od dekady udowadnia matematycznie, że gdy pada deszcz jest pochmurno
i nawet nie wspomina, że dzieci się nudzą. Pan Kubuś nudzi się nawet mimo braku deszczu,
dlatego nudzi świńską społeczność swoimi matematycznymi natręctwami z którymi nikt
rozumny nie będzie przecież polemizował, bo wystarczy popatrzeć w niebo.
Jednak pan Kubuś się nudzi i udowadnia nawet dzisiaj a Pan Komandor z zapałem
podzieli tę kroplę na czworo. :mrgreen:
Cytat:
Przykład:
A.
Jeśli jutro będzie padało to na pewno będzie pochmurno
P=>CH =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zawsze gdy pada, są chmury.
Wymuszam padanie i na 100% pojawiają się chmury
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hushek
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 23 Lut 2011
Posty: 6780
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: umiłowany kraj
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:24, 23 Sty 2016    Temat postu:

A netanpszykłat,

Kropla deszczyku spada, jedna za drugom...kap, kap, kap...i tak ciongle ot lat tysięcy, a bez kozery powiem ot milyjionów lat nawet tak napierdalajo - te krople - można powiedzieć ras za razem tak popadujo zaciekle...

Czy to nje est dziwne jednak i co na to matematyka ścisła unt algebra sondzom ? :think:

Ja tam na mniejscu naókowców bym to jednak zbadał niezwłocznie... to być jakiś znak :mrgreen:


Ostatnio zmieniony przez hushek dnia Sob 23:24, 23 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Nie 0:16, 24 Sty 2016    Temat postu:

rafal3006 napisał:
O obietnicach i groźbach możemy mówić gdy jedną ze stron jest świat żywy np.

W przypadku:
świat martwy (+ matematyka) vs świat martwy (+matematyka)
... mamy najzwyklejsze "rzucanie monetą"


No, to tak, Panie Kubusiu, trzeba było mi mówić od razu, że chmury są martwe i od rzutu monetą zależy, czy będą, jak deszcz pada, czy też ich nie będzie, jak padał deszcz będzie.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25121
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:40, 24 Sty 2016    Temat postu:

Adam Barycki napisał:
rafal3006 napisał:
O obietnicach i groźbach możemy mówić gdy jedną ze stron jest świat żywy np.

W przypadku:
świat martwy (+ matematyka) vs świat martwy (+matematyka)
... mamy najzwyklejsze "rzucanie monetą"


No, to tak, Panie Kubusiu, trzeba było mi mówić od razu, że chmury są martwe i od rzutu monetą zależy, czy będą, jak deszcz pada, czy też ich nie będzie, jak padał deszcz będzie.

Adam Barycki

Tłumaczę i objaśniam.

Czas przyszły:
A.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~> padać
CH~>P =1
Definicja warunku koniecznego spełniona bo zabieram chmury wykluczając padanie.
lub
B.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~~> nie padać
CH~~>~P = CH*~P =1
Możliwa jest sytuacja, są chmury i nie pada

Nie ma Pan pojęcia jaka pogoda będzie jutro, może pan jednak ZGADYWAĆ, czyli rzucać monetą.

Czas przeszły:
Jeśli wczoraj było pochmurno to mogło ~> padać
CH~>P =1
Definicja warunku koniecznego spełniona bo zabieram chmury wykluczając padanie.
lub
B.
Jeśli wczoraj było pochmurno to może ~~> nie padać
CH~~>~P = CH*~P =1
Możliwa jest sytuacja, są chmury i nie pada

Przeszłość to 100% determinizm, tu nie musi Pan rzucać monetą bo co się stało to się nie odstanie. Może Pan się dowiedzieć 100% prawdy np. w Internecie czy wczoraj np. w Budapeszcie padało czy nie padało.

Podsumowując:
W przypadku przeszłości (świat zdeterminowany) nie mamy do czynienia z "rzucaniem monetą", co się stało to się nie odstanie, czasu nie można cofnąć.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25121
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:47, 24 Sty 2016    Temat postu:

Zapomniałem dodać:
Proste jak cep :pidu:

Dokładnie takie niewinne dyskusje posuwają od 10 lat, algebrę Kubusia do przodu. Post wyżej jest kluczowy w historii AK.

Dzięki, Kubuś.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Nie 2:15, 24 Sty 2016    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Jeśli wczoraj było pochmurno to może ~~> nie padać


A szczególnie może nie padać, jeżeli dzisiaj jest bezchmurnie, chociaż z drugiej strony patrząc, to po martwym deszczu można się wszystkiego spodziewać, może sukinsyn i w bezchmurny dzień padać.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25121
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 8:04, 24 Sty 2016    Temat postu:

Panie Barycki, czepiasz się Pan trywialnej literówki:
Jeśli wczoraj było pochmurno to mogło ~~> nie padać

Ma Pan komputer na głowie zamiast mózgu, czy może jest Pan po labotomii? :rotfl:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bronmus45
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 05 Sty 2016
Posty: 91
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 8:35, 24 Sty 2016    Temat postu:



Mądry kot je ser i wydycha jego zapach do mysiej dziury, na przynętę
W. C. Fields
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25121
Przeczytał: 13 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:47, 24 Sty 2016    Temat postu:

Wisienka na torcie z dedykacją dla Komandora i Pana Baryckiego :* :pidu:

http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/prawda-absolutna-twarda-i-prawda-wzgledna-miekka,8340.html#264742

Kolejny najważniejszy post w historii algebry Kubusia
Dzięki Fiklicie,

Temat:
I Prawo subalternacji
II Prawo subalternacji
Prawo Kobry

Wstęp teoretyczny z algebry Kubusia:

1.0 Teoria spójników implikacyjnych =>, ~> i ~~>

Definicja zdania warunkowego Jeśli p to q” wszystkich ludzi jest niesłychanie trywialna:
A.
Jeśli zajdzie przyczyna p to zajdzie skutek q

W logice matematycznej między p i q mogą być tylko i wyłącznie trzy spójniki implikacyjne.
I
p=>q - warunek wystarczający =>, wymuszam dowolne p i pojawia się q (kwantyfikator duży =>)
II
p~>q - warunek konieczny ~>, zabieram wszystkie p i znika q
III
p~~>q - kwantyfikator mały ~~>, możliwe jest jednoczesne zajście p i q


1.1 Definicje spójników implikacyjnych w zdarzeniach

I
p=>q - warunek wystarczający =>, wymuszam dowolne p i pojawia się q

A1.
Jeśli jutro będzie padało to na pewno => będzie pochmurno
P=>CH =1
Warunek wystarczający => spełniony bo wymuszam deszcz i pojawiają się chmury

II
p~>q - warunek konieczny ~>, zabieram wszystkie p i znika q

A2.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~> padać
CH~>P =1
Warunek konieczny ~> spełniony bo zabieram chmury i znika mi możliwość padania

III
p~~>q - kwantyfikator mały ~~>, możliwe jest jednoczesne zajście p i q

B2.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~~> nie padać
CH~~>~P = CH*~P =1
Kwantyfikator mały ~~>spełniony bo możliwa jest sytuacja „są chmury” i „nie pada”
B2’.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~> nie padać
CH~>~P =0
Warunek konieczny ~> w zdaniu B2’ nie jest spełniony bo zabieram chmury nie wykluczając sytuacji „nie pada”.

Prawo Kobry (roznoszące w puch totalnie całą logikę „matematyczną” ziemian):
Warunkiem koniecznym prawdziwości dowolnego zdania warunkowego „Jeśli p to q” jest jego prawdziwość pod kwantyfikatorem małym ~~>
Przykłady:
A1’.
Jeśli jutro będzie padało to może ~~> być pochmurno
P~~>CH = P*CH =1
Definicja kwantyfikatora małego ~~> spełniona bo możliwa jest sytuacja „pada” i „są chmury”
A2’.
Jeśli jutro będzie pochmurno to może ~~> padać
CH~~>P = CH*P =1
Definicja kwantyfikatora małego ~~> spełniona bo możliwa jest sytuacja „są chmury” i „pada”


1.2 Definicja spójników implikacyjnych w zbiorach

1.
=> - warunek wystarczający (kwantyfikator duży)

Zbiór na podstawie wektora => jest podzbiorem zbioru wskazywanego przez strzałkę wektora =>
A.
Jeśli zajdzie przyczyna p to na pewno => zajdzie skutek q
p=>q
Zbiór p jest podzbiorem zbioru q z czego wynika że:
Zajście p jest warunkiem wystarczającym => dla zajścia q
Zajście p daje nam gwarantuję matematyczną => zajście q
Gdzie:
Warunek wystarczający => = gwarancja matematyczna =>

To samo zdanie zapisane kwantyfikatorem dużym:
Dla każdego elementu x, jeśli x należy do zbioru p(x) to na pewno => x należy do zbioru q(x)
/\x p(x)=>q(x)
UWAGA!
W algebrze Kubusia iterujemy wyłącznie po zbiorze zdefiniowanym w poprzedniku zdania A, czyli po zbiorze p(x). Ziemianie popełniają tu błąd czysto matematyczny iterując zdanie A po całej dziedzinie, czyli po zbiorze p(x)+~p(x).
Skutkiem tego czysto matematycznego błędu jest zgubienie definicji warunku wystarczającego => (= gwarancja matematyczna =>).
Dla logiki matematycznej to jest błąd katastrofalny, bo lądujemy wówczas w szambie opisanym na końcu tego postu.

Przykład:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno => jest podzielna przez 2
Jeśli zajdzie przyczyna, wylosuję liczbę podzielną przez 8, to na pewno => zajdzie skutek, liczba ta będzie podzielna przez 2
P8=>P2
Przyjmujemy sensowną dziedzinę:
D=[1,2,3,4,5,6,7,8..] - zbiór liczb naturalnych
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo:
Zbiór P8=[8,16,24..] jest podzbiorem => zbioru P2=[2,4,6,8..]
Przynależność liczby do zbioru P8 jest warunkiem wystarczającym => dla jej przynależności do zbioru P2
Przynależność liczby do zbioru P8 daje nam gwarancję matematyczną => iż ta liczba należy także do
zbioru P2.
Gdzie:
Warunek wystarczający => = gwarancja matematyczna =>

2.
~> - warunek konieczny

Zbiór na podstawie wektora ~> jest nadzbiorem zbioru wskazywanego przez strzałkę wektora ~>
Jeśli zajdzie przyczyna p to może ~> zajść skutek q
p~>q
Zajście p jest warunkiem koniecznym ~> zajścia q
Zabieram p i znika mi możliwość zajścia q

Zauważmy, że warunku koniecznego ~> nie da się opisać ani kwantyfikatorem małym ~~>, ani dużym =>, ani też jakąkolwiek kombinacją matematyczną tych kwantyfikatorów.
Symbolu warunku koniecznego ~> nie ma w logice matematycznej ziemian.

To jest błąd katastrofalny bowiem matematyczny związek warunku wystarczającego => i koniecznego ~> opisują prawa Kubusia:
I Prawo Kubusia:
p=>q = ~p~>~q
II Prawo Kubusia:
p~>q = ~p=>~q
Prawa Kubusia działają zawsze i wszędzie, niezależnie od tego czy mamy do czynienia z implikacją (|=>, |~>) czy też z równoważnością (<=>).
Bez warunku koniecznego ~> niemożliwy jest opis matematyczny naturalnej logiki człowieka, logiki wszystkich 5-cio latków i humanistów.

Przykład:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może ~> być podzielna przez 8
Jeśli zajdzie przyczyna, wylosuję liczbę podzielną przez 2, to może ~> zajść skutek, liczba ta będzie podzielna 8
P2~>P8
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona bo:
Zbiór P2=[2,4,6,8..] jest nadzbiorem ~> zbioru P8=[8,16,24..]
Zabieram zbiór P2 i znika mi zbiór P8

3.
~~> - naturalny spójnik „może” ~~> (kwantyfikator mały)

Zbiór na podstawie wektora ~~> musi mieć co najmniej jeden element wspólny ze zbiorem wskazywanym przez strzałkę wektora ~~>
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q
Tu wystarczy znaleźć jeden wspólny element zbiorów p i q co kończy dowód prawdziwości tego zdania.
To samo zdanie zapisane kwantyfikatorem małym:
\/x p(x)*q(x)
Istnieje element x należący jednocześnie do zbiorów p(x) i q(x)
Przykład:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to może~~> być podzielna przez 2
Jeśli zajdzie przyczyna, wylosuję liczbę podzielną przez 2, to może ~~> zajść skutek, liczba ta będzie podzielna 8
P8~~>P2 = P8*P2 =1 bo 8
Pokazuję jeden wspólny element zbiorów P8=[8,16,24..] i P2=[2,4,6,8..] co kończy dowód prawdziwości zdania zapisanego kwantyfikatorem małym ~~>.

fiklit napisał:
Mógłbyś omówić różnice i podobieństwa między prawem kobry a prawem subalternacji z KRP [link widoczny dla zalogowanych] (trzeci wzór).

W logice matematycznej 5-cio latki i humaniści doskonale operują i na zbiorach, i na zdarzeniach.
Przykład operacji na zbiorach:
Jeśli zwierzę jest psem to na pewno => ma cztery łapy
P=>4L =1
Bycie psem daje nam gwarancję matematyczną => posiadania 4 łap
Przykład operacji na zdarzeniach:
Jeśli jutro będzie padało to na pewno => będzie pochmurno
P=>CH =1
Padanie deszczu daje nam gwarancję matematyczną => istnienia chmur
gdzie:
gwarancja matematyczna => = warunek wystarczający =>

Zajmijmy się prawem subalternacji operując na zbiorach, bowiem wszystkie twierdzenia matematyczne to operacje na zbiorach nieskończonych.


I Prawo subalternacji

Zdanie pod kwantyfikatorem dużym => w zbiorach.
A.
Jeśli zajdzie p to na pewno => zajdzie q
p=>q
Zajście p jest warunkiem wystarczającym => dla zajścia q
Zajście p daje nam gwarancję matematyczną => zajścia q
Wymuszam dowolne p i pojawia się q
Gdzie:
Warunek wystarczający => = gwarancja matematyczna =>

Zdanie tożsame do A w zapisie zbliżonym do zapisu ziemskiego (w zbiorach):
/\x p(x)=>q(x)
W AK czytamy:
Dla każdego x, jeśli x należy do zbioru p(x) to na pewno => należy do zbioru q(x)
Innymi słowy:
Przynależność dowolnego x do zbioru p(x) jest warunkiem wystarczającym => do tego, aby x należało do zbioru q(x).
gdzie:
Warunek wystarczający = gwarancja matematyczna =>
UWAGA!
W algebrze Kubusia iterujemy wyłącznie po zbiorze zdefiniowanym w poprzedniku zdania A, czyli po zbiorze p(x). Ziemianie popełniają tu błąd czysto matematyczny iterując zdanie A po całej dziedzinie, czyli po zbiorze p(x)+~p(x).
Skutkiem tego czysto matematycznego błędu jest zgubienie definicji warunku wystarczającego => (= gwarancja matematyczna =>).
Dla logiki matematycznej to jest błąd katastrofalny, bo lądujemy wówczas w szambie opisanym na końcu tego postu.

Zdanie A pod kwantyfikatorem małym ~~> przyjmuje brzmienie:
A1.
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q
Kwantyfikator mały ~~> w zdarzeniach oznacza, że możliwe jest równoczesne zajście zdarzeń p i q.
Kwantyfikator mały ~~> w zbiorach oznacza, że istnieje wspólny element zbiorów p i q

Zdanie tożsame do A1 zapisane w symbolice zbliżonej do ziemskiej (w zbiorach):
\/x p(x)~~>q(x) = p(x)*q(x)
W AK czytamy:
Istnieje taki element x, które należy JEDNOCZEŚNIE do zbiorów p(x) i q(x).

I Prawo subalternacji:
A=>A1
Prawdziwość zdania A jest warunkiem wystarczającym => prawdziwości zdania A1
Prawdziwość zdania A daje nam gwarancję matematyczną => prawdziwości zdania A1
Gdzie:
warunek wystarczający => = gwarancja matematyczna =>

Prawo Kobry to prawo subalternacji odczytane w drugą stronę:

Prawo Kobry:
A1~>A
Prawdziwość zdania A1 jest warunkiem koniecznym ~> dla prawdziwości zdania A

Na mocy definicji warunku koniecznego ~> mamy:
Fałszywość zdania A1 wymusza => fałszywość zdania A
Innymi słowy:
Prawo Kobry:
Fałszywość zdania A1 jest warunkiem wystarczającym => do tego, aby fałszywe było zdanie A
Fałszywość zdania A1 daje nam gwarancję matematyczną => fałszywości zdania A
Czyli:
Jeśli zdanie A1 jest fałszywe to na pewno => zdanie A jest fałszywe
A1=0 => A=0

Przykład czysto matematyczny operujący na zbiorach nieskończonych:
Nasze zdanie A:
A.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to na pewno => jest podzielna przez 2
P8=>P2 =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo zbiór P8=[8,16..] jest podzbiorem zbioru P2=[2,4,6,8..]
Dokładnie to samo zdanie pod kwantyfikatorem dużym:
\/x P8(x) => P2(x)
W AK czytamy:
Dla każdego x, jeśli x należy do zbioru P8(x) to na pewno => należy do zbioru P2(x)
Innymi słowy:
Przynależność x do zbioru P8(x) jest warunkiem wystarczającym => do tego, aby dokładnie to samo x należało do zbioru P2(x)
Przynależność x do zbioru P8(x) daje nam gwarancję matematyczną => przynależności dokładnie tego samego x do zbioru P2(x)
Gdzie:
Warunek wystarczający => = gwarancja matematyczna =>

Nasze zdanie A1:
A1.
Jeśli liczba jest podzielna przez 8 to może ~~> być podzielna przez 2
P8~~>P2 = P8*P2 =1 bo 8
Definicja kwantyfikatora małego ~~> spełniona bo istnieje element wspólny zbiorów P8=[8,16..] i P2=[2,4,6,8..] np. 8
Dokładnie to samo zdanie A1 w symbolice ziemian zbliżonej do zapisu matematyków:
\/x P8(x)~~>P2(x) = P8(x)*P2(x)
Istnieje takie x, które należy jednocześnie do zbiorów P8(x) i P2(x).

I Prawo subalternacji:
A=>A1
Prawdziwość zdania A jest warunkiem wystarczającym => prawdziwości zdania A1
Prawdziwość zdania A daje nam gwarancję matematyczną => prawdziwości zdania A1
Gdzie:
warunek wystarczający => = gwarancja matematyczna ~>

Prawo Kobry:
A1~>A
Prawdziwość zdania A1 jest warunkiem koniecznym ~> dla prawdziwości zdania A
Na mocy definicji warunku koniecznego ~> mamy:
Fałszywość zdania A1 wymusza => fałszywość zdania A
Innymi słowy:
Prawo Kobry:
Fałszywość zdania A1 jest warunkiem wystarczającym => do tego, aby fałszywe było zdanie A
Fałszywość zdania A1 daje nam gwarancję matematyczną => fałszywości zdania A
Czyli:
Jeśli zdanie A1 jest fałszywe to na pewno => zdanie A jest fałszywe
A1=0 => A=0

Prawo Kobry (roznoszące w puch totalnie całą logikę „matematyczną” ziemian):
Warunkiem koniecznym prawdziwości dowolnego zdania warunkowego „Jeśli p to q” jest jego prawdziwość pod kwantyfikatorem małym ~~>

Zauważmy, że prawo Kobry jest prawem ogólnym.
Na mocy wytłuszczonego określenia „dowolnego zdania warunkowego” możemy zapisać, nieznane ziemianom II Prawo subalternacji.


II Prawo subalternacji

Zdanie warunkowe „Jeśli p to q” ze spełnionym warunkiem koniecznym ~>:
B.
Jeśli zajdzie p to może ~> zajść q
p~>q =1
Zajście p jest warunkiem koniecznym ~> dla zajścia q
W zbiorach:
Zbiór p jest nadzbiorem ~> zbioru q
Definicja warunku koniecznego w zbiorach jest tu spełniona bo:
Zabieram zbiór p i znika mi zbiór q
Zabieram wszystkie p i znika mi q

Zauważmy, że warunku koniecznego ~> nie da się opisać ani kwantyfikatorem małym ~~>, ani dużym =>, ani też jakąkolwiek kombinacją matematyczną tych kwantyfikatorów.
Symbolu warunku koniecznego ~> nie ma w logice matematycznej ziemian.

To jest błąd katastrofalny bowiem matematyczny związek warunku wystarczającego => i koniecznego ~> opisują prawa Kubusia:
I Prawo Kubusia:
p=>q = ~p~>~q
II Prawo Kubusia:
p~>q = ~p=>~q
Prawa Kubusia działają zawsze i wszędzie, niezależnie od tego czy mamy do czynienia z implikacją (|=>, |~>) czy też z równoważnością (<=>).
Bez warunku koniecznego ~> niemożliwy jest opis matematyczny naturalnej logiki człowieka, logiki wszystkich 5-cio latków i humanistów.

Zdanie B pod kwantyfikatorem małym ~~> przyjmuje brzmienie:
B1.
Jeśli zajdzie p to może ~~> zajść q
p~~>q = p*q
Kwantyfikator mały ~~> w zdarzeniach oznacza, że możliwe jest równoczesne zajście zdarzeń p i q.
Kwantyfikator mały ~~> w zbiorach oznacza, że istnieje wspólny element zbiorów p i q

Zdanie tożsame do B1 zapisane w symbolice zbliżonej do ziemskiej (w zbiorach):
\/x p(x)~~>q(x) = p(x)*q(x)
W AK czytamy:
Istnieje takie x, które należy JEDNOCZEŚNIE do zbiorów p(x) i q(x).

II Prawo subalternacji:
B=>B1
Prawdziwość zdania B jest warunkiem wystarczającym => prawdziwości zdania B1
Prawdziwość zdania B daje nam gwarancję matematyczną => prawdziwości zdania B1
Gdzie:
warunek wystarczający => = gwarancja matematyczna =>

Prawo Kobry to prawo subalternacji odczytane w drugą stronę:

Prawo Kobry:
B1~>B
Prawdziwość zdania B1 jest warunkiem koniecznym ~> dla prawdziwości zdania B

Na mocy definicji warunku koniecznego ~> mamy:
Fałszywość zdania B1 wymusza => fałszywość zdania B
Innymi słowy:
Prawo Kobry:
Fałszywość zdania B1 jest warunkiem wystarczającym => do tego, aby fałszywe było zdanie B
Fałszywość zdania B1 daje nam gwarancję matematyczną => fałszywości zdania B
Czyli:
Jeśli zdanie B1 jest fałszywe to na pewno => zdanie B jest fałszywe
B1=0 => B=0

Przykład:
B.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może ~> być podzielna przez 8
P2~>P8 =1
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona bo zbiór P2=[2,4,6,8..] jest nadzbiorem ~> zbioru P8=[8,16,24..]
Zabieram zbiór P2 i znika mi zbiór P8
Zabieram wszystkie elementy zbioru P2 i znika mi zbiór P8

Zdanie B pod kwantyfikatorem małym ~~> przyjmuje brzmienie:
B1.
Jeśli liczba jest podzielna przez 2 to może ~~> być podzielna przez 8
P2~~>P8 = P2*P8 =1 bo 8
Zdanie pod kwantyfikatorem małym ~~> prawdziwe bo istnieje wspólny element zbiorów P2=[2,4,6,8..] i P8=[8,16,24..]
Dal udowodnienia prawdziwości zdania B1 wystarczy pokazać jeden wspólny element zbiorów P2 i P8.

II Prawo subalternacji:
B=>B1
Prawdziwość zdania B jest warunkiem wystarczającym => prawdziwości zdania B1
Prawdziwość zdania B daje nam gwarancję matematyczną => prawdziwości zdania B1
Gdzie:
warunek wystarczający => = gwarancja matematyczna =>

Prawo Kobry to prawo subalternacji odczytane w drugą stronę:

Prawo Kobry:
B1~>B
Prawdziwość zdania B1 jest warunkiem koniecznym ~> dla prawdziwości zdania B

Na mocy definicji warunku koniecznego ~> mamy:
Fałszywość zdania B1 wymusza => fałszywość zdania B
Innymi słowy:
Prawo Kobry:
Fałszywość zdania B1 jest warunkiem wystarczającym => do tego, aby fałszywe było zdanie B
Fałszywość zdania B1 daje nam gwarancję matematyczną => fałszywości zdania B
Czyli:
Jeśli zdanie B1 jest fałszywe to na pewno => zdanie B jest fałszywe
B1=0 => B=0

Podsumowanie:
1.
Prawdziwe są oba prawa subalternacji dotyczące warunku wystarczającego => i koniecznego ~>, co udowodniliśmy wyżej.

2.
Z powyższego wynika że prawdziwe jest ogólne prawo Kobry, bowiem w logice matematycznej spójniki implikacyjne do wyłącznie znaczki =>, ~> i ~~> o definicjach:
I
p=>q - warunek wystarczający =>, wymuszam dowolne p i pojawia się q (kwantyfikator duży =>)
II
p~>q - warunek konieczny ~>, zabieram wszystkie p i znika q
III
p~~>q - kwantyfikator mały ~~>, możliwe jest jednoczesne zajście p i q

Ogólne prawo Kobry (roznoszące w puch totalnie całą logikę „matematyczną” ziemian:
Warunkiem koniecznym prawdziwości dowolnego zdania warunkowego „Jeśli p to q” jest jego prawdziwość pod kwantyfikatorem małym ~~>

3.
Ostatni gwóźdź do trumny z napisem „logika matematyczna ziemian” jest tu ewidentny.

[link widoczny dla zalogowanych]
A.
Jeśli pies ma osiem łap, to Księżyc krąży wokół Ziemi

P8L=>KK

Powyższe zdanie „Jeśli p to q” z podręcznika „matematyki” dla klasy I LO na mocy prawa Kobry jest ewidentnie fałszywe, bowiem poprzednik jest tu bez żadnego związku z następnikiem, co oznacza że iloczyn logiczny pojęć zdefiniowanych w p i q jest zbiorem pustym.

Zdanie A pod kwantyfikatorem małym jest tu ewidentnie fałszywe:
A1.
Jeśli pies ma 8 łap to możliwe ~~> jest że Księżyc krąży wokół Ziemi
P8L~~>KK = P8*KK =[] =0
Pojęcia zdefiniowane w poprzedniku i następniku są rozłączne co wymusza fałszywość zdania A1, a tym samym, na mocy prawa Kobry, fałszywość zdania A

Zdanie A jest zatem ewidentnie fałszywe a nie jak to zapisano w podręczniku „matematyki” prawdziwe.

Zauważmy, że totalnie błędna jest definicja zdania „Jeśli p to q” w logice „matematycznej” ziemian.

Definicja zdania „Jeśli p to q” w logice ziemian:
Zdanie „Jeśli p to q” jest fałszywe wtedy i tylko wtedy gdy poprzednik p jest zdaniem prawdziwym i następnik q jest zdaniem fałszywym.

Zauważmy, że ta definicja wyklucza jakikolwiek związek między p i q!
Tu żaden ziemski matematyk nie może mieć cienia wątpliwości!

Wnioski:
1.
Definicja ziemian wyklucza prawdziwość dowolnego zdania „Jeśli p to q” zapisanego pod kwantyfikatorem małym ~~>, bowiem w logice ziemian poprzednik p jest bez żadnego związku z następnikiem q
2.
W logice ziemian nie istnieje zdanie prawdziwe „Jeśli p to q” pod kwantyfikatorem małym ~~> co na mocy prawa Kobry wymusza brak zdania prawdziwego pod kwantyfikatorem dużym =>, czyli walą się totalnie wszystkie twierdzenia matematyczne, będące z definicji zdaniami pod kwantyfikatorem dużym => (będące warunkami wystarczającymi =>)
3.
Zauważmy, że w poprawnej logice matematycznej prawdziwe są zdania w których poprzednik jest identyczny z następnikiem
Jeśli p to p
p=>p =1

Przykład:
A.
Jeśli pies to pies
Zdanie tożsame:
Jeśli zwierzę jest psem to na pewno => jest psem
P=>P =1
Ogólnie:
Oznaczmy:
p=P
q=P
p=>q =1
Definicja warunku wystarczającego => spełniona bo jednoelementowy zbiór „pies” (poprzednik) jest podzbiorem zbioru „pies” (następnik)

Zauważmy że w tym przypadku spełniona jest także definicja warunku koniecznego ~> w kierunku od poprzednika do następnika, czyli w tym samym kierunku co w zdaniu A.
B.
Jeśli zwierzę jest psem to może ~> być psem
P~>P =1
Ogólnie:
Oznaczmy:
p=P
q=P
p~>q =1
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona bo zbiór „pies” (poprzednik) jest nadzbiorem ~> zbioru „pies” (następnik).

Definicja równoważności:
p<=>q = (p=>q)*(p~>q)

Wniosek:
Nasze zdania A i B to warunek wystarczający => (A) i konieczny ~> (B) wchodzące w skład definicji równoważności.

Zwierzę jest psem wtedy i tylko wtedy gdy jest psem
P<=>P = (A: P=>P)*(B: P~>P)
cnd

Podsumowanie:
Sam widzisz Fiklicie jak straszliwie różne są logiki matematyczne którymi operujemy.
Tu nie ma szans na jakikolwiek, choćby najmniejszy, kompromis.

Pewne jest tylko jedno:
Jedna z tych logik wcześniej czy później musi wylądować w koszu na śmieci!

Oczywiście może się zdarzyć że ziemscy matematycy nie zauważą algebry Kubusia, czyli de facto to algebra Kubusia wyląduje w koszu na śmieci.

Wtedy Ziemianie będą się bujać do końca świata „wynurzeniami z szamba” w stylu:


[link widoczny dla zalogowanych]

Jeśli 2+2=5, to jestem papieżem

Z książki Johna D. Barrowa Kres możliwości? wypisuję cytaty, które są cytatami drugiego rzędu, bo w rzeczonej książce są to również cytaty. Cytat pierwszy (s. 226).

Sądzę, że mistycyzm można scharakteryzować jako badanie tych propozycji, które są równoważne swoim zaprzeczeniom.
Z zachodniego punktu widzenia, klasa takich propozycji jest pusta. Ze wschodniego punktu widzenia klasa ta jest pusta wtedy i tylko wtedy, kiedy nie jest pusta. (Raymond Smullyan)


Przepisałem wiernie, pozostawiając niepoprawną interpunkcję oraz nadużycie leksykalne polegające na tłumaczeniu angielskiego proposition jako propozycja, zamiast stwierdzenie. Cytat drugi (s. 226) wymaga lekkiego wprowadzenia. Warunkiem niesprzeczności systemu w logice klasycznej jest ścisły podział zdań na prawdziwe bądź fałszywe, bowiem ze zdania fałszywego można wywnioskować dowolne inne, fałszywe bądź prawdziwe.

Kiedy Bertrand Russell wypowiedział ten warunek na jednym z publicznych wykładów jakiś sceptyczny złośliwiec poprosił go, by udowodnił, że jeśli 2 razy 2 jest 5, to osoba pytająca jest Papieżem. Russell odparł: "Jeśli 2 razy 2 jest 5, to 4 jest 5; odejmujemy stronami 3 i wówczas 1=2. A że pan i Papież to 2, więc pan i Papież jesteście jednym."!
W ramach zadania domowego zadałem sobie wykazanie, że jeśli Napoleon Bonaparte był kobietą, to ja jestem jego ciotką. Na razie zgłaszam "bz".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Nie 16:50, 24 Sty 2016    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Panie Barycki, czepiasz się Pan trywialnej literówki


Panie Kubusiu, to z wielkiego szacunku dla Pana, mi nawet nie przystoi powątpiewać w gwarancję matematyczną tego co Pan napisał.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WLR




Dołączył: 14 Paź 2015
Posty: 1037
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 19:28, 24 Sty 2016    Temat postu:

bronmus45 napisał:


Mądry kot je ser i wydycha jego zapach do mysiej dziury, na przynętę
W. C. Fields


Mądry kot wie, że myszy nie lubią sera.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Pon 10:10, 25 Sty 2016    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Wisienka na torcie z dedykacją dla Komandora i Pana Baryckiego :* :pidu:



Toż to krowi placek nie żadna tam wisienka...
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9202
Przeczytał: 88 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:51, 25 Sty 2016    Temat postu:

WLR napisał:
Nie szkoda Ci czasu Komandoru? Kubu


Tobie nie szkoda na takie ble ble :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9202
Przeczytał: 88 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 11:53, 25 Sty 2016    Temat postu:

bronmus45 napisał:


Mądry kot je ser i wydycha jego zapach do mysiej dziury, na przynętę
W. C. Fields


jaki ser??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bronmus45
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 05 Sty 2016
Posty: 91
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:59, 25 Sty 2016    Temat postu:

WLR napisał:
bronmus45 napisał:


Mądry kot je ser i wydycha jego zapach do mysiej dziury, na przynętę
W. C. Fields


Mądry kot wie, że myszy nie lubią sera.


.
Serio? Parę lat byłem kierownikiem produkcji oddziału OSM, produkującego twarogi (nie tylko). Największym utrapieniem była walka właśnie z myszami i szczurami. Gryzonie te wprost przepadają za jogurtami, maślanką, twarogami... Dla nas - mających dostęp do produkcyjnych magazynów - najlepszym serem żółtym był taki, który został już nadgryziony przez... szczury. One bowiem wiedzą (organoleptycznie) lepiej od ludzi, który z setek serów leżących na półkach jest tym "delikatesowym"... Byle jakiego nie ruszyły...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
WLR




Dołączył: 14 Paź 2015
Posty: 1037
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 15:55, 25 Sty 2016    Temat postu:

bronmus45 napisał:
WLR napisał:
bronmus45 napisał:


Mądry kot je ser i wydycha jego zapach do mysiej dziury, na przynętę
W. C. Fields


Mądry kot wie, że myszy nie lubią sera.


.
Serio? Parę lat byłem kierownikiem produkcji oddziału OSM, produkującego twarogi (nie tylko). Największym utrapieniem była walka właśnie z myszami i szczurami. Gryzonie te wprost przepadają za jogurtami, maślanką, twarogami...


Nieprawda, że wprost przepadają. Nie myszy w każdym razie. Co innego szczur - szczur jest wszystkożerny. Wyciągnąłeś Pan mylne wnioski.
To że w zakładzie mleczarskim myszy żarły ser, nie jest żadnym dowodem ich umiłowania dla tego specjału. Co miały jeść, boczek? Więcej
powiem. Ja sam, choć zepsute mleko jest mi raczej obrzydliwym, to jak głodny i sera zjem, choć bez entuzjazmu. A wracając do myszy,
bardziej od sera lubią one czekoladę.

Cytat:
Zdaniem naukowców z Manchester Metropolitan University gryzonie wolą pokarmy z dużą ilością cukru - na przykład czekoladę. Naturalna dieta myszy składa się głównie z bogatych w cukier ziaren i owoców. - Myszy reagują na zapach, konsystencję i smak jedzenia. Ser jest czymś, co nie byłoby dostępne w ich naturalnym środowisku, zatem nie jest też czymś, na co by reagowały – wyjaśnia dr David Holmes, główny psycholog uniwersytetu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Ten temat jest zablokowany bez możliwości zmiany postów lub pisania odpowiedzi    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kretowisko / Blog: hushek Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 24, 25, 26 ... 88, 89, 90  Następny
Strona 25 z 90

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin