Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

ciało
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
stf_polska




Dołączył: 29 Sie 2007
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z Warszawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:18, 29 Sie 2007    Temat postu: ciało

A ciało (żywego człowieka, np. Wuja) to co to jest?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2139
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:13, 29 Sie 2007    Temat postu:

Zbiór doznań, którym nadajemy nazwę 'ciało' :grin:

Pytanie chyba się skądś zaplątało..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:22, 29 Sie 2007    Temat postu:

Dokładnie. Zbiór doznań.

Są inne propozycje?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2139
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:29, 30 Sie 2007    Temat postu:

Jest inna możliwość. Np. ciało to może być istniejący obiektywnie (niezależnie od obserwatora) twór substancji materialnej (filoz. realizm) a nawet my sami, czyli nasze "ja" może być epifenomenem mózgu (ateistyczny materializm).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Czw 17:58, 30 Sie 2007    Temat postu:

Czyich doznań ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Joshua




Dołączył: 15 Sie 2007
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 18:34, 30 Sie 2007    Temat postu:

No wlasnie, czyich? Zbior doznan martwego wuja jest pusty, a mimo to jego cialo pozostaje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2139
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:39, 30 Sie 2007    Temat postu:

Podmiotu substancjonalnego, czyli potocznie mówiąc duszy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Joshua




Dołączył: 15 Sie 2007
Posty: 23
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 19:18, 30 Sie 2007    Temat postu:

Oless napisał:
Podmiotu substancjonalnego, czyli potocznie mówiąc duszy.

Ja wlasnie o tym. Martwy podmiot nie ma doznan, a jego cialo nadal istnieje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:46, 31 Sie 2007    Temat postu:

Oless napisał:
ciało to może być istniejący obiektywnie (niezależnie od obserwatora) twór substancji materialnej (filoz. realizm) a nawet my sami, czyli nasze "ja" może być epifenomenem mózgu (ateistyczny materializm).

Problem polega na tym, że "substancja materialna" w realizmie czy w materializmie są pojęciami źle zdefiniowanymi. Dyskutowaliśmy o tym w kilku wątkach i o ile wiem nie udało się uzyskać żadnej treściwej definicji tych pojęć. Natomiast definicja "ciało jest zbiorem doznań" unika tego problemu w najprostszy sposób: przez usunięcie pojęć pozbawionych treści. Bowiem każdy "obiekt materialny" jest w gruncie rzeczy zdefiniowany WYŁĄCZNIE poprzez doznania - a treść doznań jest rzeczą dobrze określoną.

Genkaku napisał:
Czyich doznań?

Moich, twoich, Olessa, Joshu.

Joshua napisał:
Zbior doznan martwego wuja jest pusty, a mimo to jego cialo pozostaje.

W doznaniach twoich i Olessa. Jaki jednak jest sens mówienia o ciele martwego wuja, którego to ciała nikt nigdy nie widział i nie zobaczy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Sob 17:52, 01 Wrz 2007    Temat postu:

Co jeśli wuj pojedzie do lasu pod namiot, będzie w nim spał, a więc nie będzie miał doznań swojego ciała ?
Czym wtedy jest ciało wuja ? Czy ciało wuja w ogóle jest ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
stf_polska




Dołączył: 29 Sie 2007
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z Warszawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:11, 01 Wrz 2007    Temat postu:

Ciało Wuja pojawia się i znika, raz jest tu, raz jest tam, a jak np. ktoś doznaje go za pośrednictwem zdjęcia to chyba jest w dwóch miejscach naraz? :-)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:54, 02 Wrz 2007    Temat postu:

Genkaku napisał:
Co jeśli wuj pojedzie do lasu pod namiot, będzie w nim spał, a więc nie będzie miał doznań swojego ciała ?

A co ma być? Rano obudzę się i zjem śniadanie. Chyba, że w nocy zje mnie wilk (lub jakiś ludożerny Genkaku, hehe).

Genkaku napisał:
Czym wtedy jest ciało wuja ?

Tym, czym jest zawsze: zbiorem doznań osób. Doznania te są ze sobą skorelowane; obowiązuje zasada konsystencji, polegająca na tym, że prawdopodobieństwo zgodności doznań rośnie bardzo szybko z ilością osób biorących udział w wydarzeniu, z którym jest ono związane.

Genkaku napisał:
Czy ciało wuja w ogóle jest ?

To znaczy?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:55, 02 Wrz 2007    Temat postu:

stf_polska napisał:
Ciało Wuja pojawia się i znika, raz jest tu, raz jest tam, a jak np. ktoś doznaje go za pośrednictwem zdjęcia to chyba jest w dwóch miejscach naraz? :-)

Nie rozumiem pytania. Co znaczy, że coś jest, gdy tego czegoś nikt nie obserwuje?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
stf_polska




Dołączył: 29 Sie 2007
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z Warszawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 10:45, 05 Wrz 2007    Temat postu:

No Wuju, nie odniosłeś się chyba za bardzo do tego co napisał Genkaku. Gdzie jest Twoje ciało jak twardo śpisz w namiocie ciemną nocą na odludziu, i żadne ziemskie rozumne istoty Ciebie nie obserwują?

Cytat:
Co znaczy, że coś jest, gdy tego czegoś nikt nie obserwuje?


Naczy się jakiś przedmiot materialny, tak?

No ja się własnie zastanawiam, naczy się w ogóle zacząłem ten wątek dlatego że usłyszałem od kogoś że jest tak, że w ciele ludzkim co ileś tam lat (nie tak wiele) wszystkie komórki się wymieniają.

Pomyślałem sobie: "ciekawe jak definiują swoje ciało tacy materialiści którzy uważają że nie mają duszy".

Bo jak się uważa człowieka za stworzenie duchowo-cielesne, to może można próbować jakoś definiować ciało w odniesieniu do duszy. Choć nie wiem czy akurat "zbiór doznań" to najlepsza próba --- to się jednak robi trochę bez sensu w tym przypadku z namiotem.

No bo jednak intuicja jest taka że nasze ciała obiektywnie istnieją, również wtedy kiedy śpimy.

Nie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Radosław




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1722
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:22, 05 Wrz 2007    Temat postu:

Dla dualisty takiego jak ja (a może nawet wieloisty) nie ma tu problemu, wystarczy bowiem, że zmiany które zachodzą na dwóch różnych substancjach stykajacych sie ze sobą, zasadach, czy jak to inaczej nazwiemy, zachodzą w inny sposób w innym czasie, pod innym względem w innym tempie etc. Raz jedno jest podstawą twierdzenia o ciągłości danego bytu złożonego raz drugie i nie ma tu żadnego problemu,
Cytat:
Nie rozumiem pytania. Co znaczy, że coś jest, gdy tego czegoś nikt nie obserwuje?
Znaczy ma możność bycia zaobserwowanym. Ona nie musi byc samoświadoma, możnosć nie podlega samoświadomości tak jak wzrok nie widzi samego siebie, a wzrok jako taki jest jedynie w możności aby przejśc do aktu widzenia obrazu jako takiego. Obrazy rozrózniamy dzięki współwystepowaniu zmysłów u nas i zmysłowi wspólnemu który rozpoznaje pewne wspólne kategorie takie jak: ciągłość, wielkość, liczba, jednostkowość kształt. Z błędnych dopasowań i interpretacji tychże dopasowań rodzą sie wszelkie błędy obserwacyjne. Zaś współodbieranie wrażeń przez kilka zmysłów powoduje poczucie głębi, autentycznosci i realności, są za realizmem wystarczajacym argumentem emocjonalno-uczuciowym.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Pon 12:51, 10 Wrz 2007    Temat postu:

Wujzboj, chodzi mi raczej o to:

Wuj jest w lesie i śpi, w pobliżu nie ma nikogo.
Wuj nie doznaje swojego ciała.
Spada kometa, głaz, kamień w miejsce, gdzie "była/jest" noga wuja.
Wuj się budzi i widzi głaz na nodze.
Ale jak to możliwe, skoro nikt nie doznawał ciała wuja = ciało wuja nie istniało ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:26, 13 Wrz 2007    Temat postu:

Czy nikt do tej pory nie widział komet, głazów, kamieni?

Zajrzyj do #42924 (niby to wątel o istnieniu, ale ostatnio zeszło na pytanie o "przerwy w świadomości"):

wuj w #42924 napisał:
    [link widoczny dla zalogowanych] [link widoczny dla zalogowanych]
    Rysunek 1. Model personalistyczny: wszystkie linie są ciągłe. (a) Linie świata czterech osób (Czarnej, Fioletowej, Niebieskiej i Pomarańczowej), splecione w sznurek tworzący świat. Paciorkami zaznaczono wybrane doznania czterech osób w czterech różnych chwilach. (b) To samo, lecz dla uproszczenia bez paciorków.

W modelu personalistycznym wszystkie linie są CIĄGŁE, bez żadnych przerw, co widać dobrze na Rys. 1b. Paciorki na Rys. 1a symbolizują doznania czterech osób w czterech różnych chwilach. Doznania różnych osób są ze sobą sprzężone na skutek wymiany informacji pomiędzy tymi osobami: doznania w każdej następnej chwili świata (czyli w następnym odcinku sznurka) są konsekwencją wszystkich poprzednich doznań wszystkich osób.

Omówmy teraz nasz "problem snu". Chwila 1 (Rys. 1a) następuje jakiś czas przed zaśnięciem Czarnej. Czarna zasypia w chwili 2 i budzi się w chwili 4, która w jej układzie odniesienia następuje bezpośrednio po chwili 2: czarna linia świata jest ciągła, bez przerw (Rys. 1b). Natomiast w układzie odniesienia pozostałych osób, pomiędzy chwilami 2 i 4 występują inne chwile, na przykład chwila 3. To, co każda z tych osób dozna w chwili 4, zależy od tego, co wydarzy się na sznurku nie tylko przed chwilą 2, ale także pomiędzy chwilami 2 i 3. Dlatego zegarek Czarnej pokazuje w chwili 4 czas, który upłynął "na sznurku". Ten upływ czasu jest bowiem miarą tego, co wydarzyło się pozostałym osobom pomiędzy chwilami 2 i 4 i co wobec tego WPŁYWA na doznania Czarnej w chwili 4 i w następnych chwilach. Ale istnienie Czarnej (czarna linia, Rys. 1a) nie zostało przerwane ani na moment!

Zachowanie się świata, w tym możliwość oberwania kamieniem podczas snu, jest konsekwencją reguł rządzących strukturami, z których ten świat jest zbudowany. Dokładnie tak samo jest w materializmie; jedyna różnica polega na tym, że materializm umieszcza źródło doznań w metafizycznej mgle poza osobami, a personalizm nie wprowadza żadnej substancji poza "dotykalnymi" osobami.

Nie ma znaczenia, że tego kamienia "nikt przedtem nie widział". Ważne jest, że prawa utwierdzone przez niezliczone akty wymiany informacji dopuszczają zjawisko polegające na tym, że budzę się z nogą rozwaloną kamieniem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:36, 13 Wrz 2007    Temat postu:

stf_polska napisał:
Gdzie jest Twoje ciało jak twardo śpisz w namiocie ciemną nocą na odludziu, i żadne ziemskie rozumne istoty Ciebie nie obserwują?

Nigdzie. Nie ma czegoś takiego, jak taki moment w realnym czasie i jak moje ciało w takim realnym momencie. Taki moment występuje jedynie w MODELU, w czasie wyobrażonym.

wuj napisał:
Co znaczy, że coś jest, gdy tego czegoś nikt nie obserwuje?
stf_polska napisał:
Naczy się jakiś przedmiot materialny, tak?

Ano.

stf_polska napisał:
jest tak, że w ciele ludzkim co ileś tam lat (nie tak wiele) wszystkie komórki się wymieniają.

Wymieniają się. Po jakimś czasie twoje ciało składa się z zupełnie innej "materii".

stf_polska napisał:
ciekawe jak definiują swoje ciało tacy materialiści którzy uważają że nie mają duszy

Ponieważ dla materialisty jego własna świadomość jest złudzeniem ciała (jakimś tajemniczym efektem ubocznym wywołanym przelewaniem się informacji po cielesnych zakątkach), to nie stanowi to dla materialisty specjalnego problemu.

Problemem jest natomiast określenie, co to w ogóle jest owa "materia" w materializmie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 0:42, 13 Wrz 2007    Temat postu:

wuj napisał:
Co znaczy, że coś jest, gdy tego czegoś nikt nie obserwuje?
Radek napisał:
Znaczy ma możność bycia zaobserwowanym.

Czyli istnienie obserwatora jest pojęciem podstawowym, a "materia" jest tylko wygodnym terminem na opisanie faktu, że obserwator może uzyskać takie lub inne wrażenia?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Radosław




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1722
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 9:23, 13 Wrz 2007    Temat postu:

Cytat:
wuj napisał:
Co znaczy, że coś jest, gdy tego czegoś nikt nie obserwuje?
Radek napisał:
Znaczy ma możność bycia zaobserwowanym.

Czyli istnienie obserwatora jest pojęciem podstawowym, a "materia" jest tylko wygodnym terminem na opisanie faktu, że obserwator może uzyskać takie lub inne wrażenia?
Oczywiście, że to co obserwujemy w danym momencie, czyli to co jest w akcie już od Arystotelesa oznacza bycie nadrzędnym nad możność bycia obserwowanym. To co jest w akcie daje się ująć w definicję z tej racji, że dysponuje formą, materia zaś formy nie ma, bo nie jest czymś określonym. Oczywiście w Perypacie (szkoła założona przez Arystotelesa) był nurt interpretacyjny głoszący, że to forma i akt są czysto pojęciowe ale nurt ten szybko wygasł wyparty między innymi przez neoplatońskie interpretacje arystotelesowskich pism. Proponowałbym więc Jarku samodzielnie doinformować się w tych kwestiach żeby zwyczajnie nie wypowiadać niedorzeczności nie mających pokrycia w faktach historycznych i tekstach, co ci się parę razy zdarzyło w innych wątkach przy komentowaniu arystotelizmu (nie mówiąc o tym, że dla wielu arystotelików tomiści i neotomiści to tacy "sekciarze" filozoficzni). Zreszą nie wierzę, że w pobliskiej bibliotece nie ma w niemieckim mieście Arystotelesa na półce. Jednakże wracając do tematu dla Arystotelesa jednak istnienie i bycie obserwatorem to są dwie różne rzeczy, ponieważ nie każdy zespół wrażeń zmysłowych zachowuje sie tak jakby był zdolny do obserwacji, nie każdy też posiada to co rozpoznajemy jako narządy naszych zmysłów, a bez tego bycie obserwatorem jest w ogóle niemożliwe albo my przynajmniej nie mamy podstaw aby uważać inaczej. Nie mówiąc o tym, że obserwacje mogą być różnego rodzaju Jednakże jeszcze trzeba powiedzieć, że możność bycia zaobserwowanym oznacza rozróżnienie w danym zespole wrażeń tego co on może z siebie, tego co może ten zespół za sprawą czegoś innego, oraz czego on w ogóle nie może. I tak, dla przykładu. wiemy, że sosna z siebie wyda szyszki, sama z siebie się nie złamie dopóty działa zgodnie ze swoją istotą (formą) to znaczy nie zacznie ulegać starości, możemy zrobić z niej meble ale nie zrobimy żelaza. Tyle Arystoteles, tylko, że on sam w ogóle realnością swoich kategorii bytu, statusem pojęć ogólnych się nie zajmował, bo problem uniwersaliów jest na poważnie przerobiony dopiero w średniowieczu wraz z narodzinami teorii kreacji z niczego, wcześniej problem jak to jest, że cokolwiek w ogóle jest nie występował chociaż niektóre wątki tego sporu pojawiają sie już wcześniej bo w polemice Antystenesa z Platonem odnośnie sposobu bytowania idei. Dla Arystotelesa one istnieją ale nie bytują w jakimś nadzmysłowym świecie lecz w rzeczach, są uogólnieniami jednostkowych wrażeń, bo tylko takie uogólnienia (ogóły) są u niego poznawalne, ujmowalne etc. Oczywiście późniejsi myśliciele muzułmańscy i chrześćjańscy nie co zmienili (rozwinęli) arystotelesowska naukę o byciu obserwatorem, co się wiąże z tym, że kompletnie zmieniono sposób rozumienia Pierwszego Poruszyciela, wprost "materię pierwszą" zinterpretowano jako rzecz czysto pojęciową (Św. Tomasz) etc. Oczywiście wraz z rozwojem nauki ta materia jawi nam sie w sposób co raz bardziej czysto pojęciowy ponieważ coraz lepiej potrafimy zmieniać jedne zespoły wrażeń zmysłowych w inne i kto wie czy jaki geniusz nie potrafiłby jednak uczynić z drzewa żelazo. W sensie epistemologicznym nie wątpliwie obserwtor jest czymś pierwszym, pytanie tylko czy jest również pierwszym w sensie bytowym. Jeśli materia jest czymś czysto pojęciowym (nawet nie gra tu roli to, że mógł ktoś po raz pierwszy boleśnie doświadczyć tego co nazywamy meteorytem- tak a propos twej dyskusji z Genakuku), to trzeba wyjaśnić jak to jest właśnie z istnieniem czegokolwiek. Odpowiedź brzmi istnieje w porządku bytowym jako pierwszy jeden wielki akt obserwacji ponadczasowej, wiecznej dokonanej przez obserwatora zwanego Bogiem. Mimo to dalej możemy choćby dla potrzeb biologii uważać, że jak na razie nie ma potrzeby aby coś co nie posiada tego co nazywamy organami zmysłowymi mogło odbierać sygnały zmysłowe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
9741




Dołączył: 12 Wrz 2007
Posty: 212
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:03, 13 Wrz 2007    Temat postu:

wujzboj napisał:
Dokładnie. Zbiór doznań.

Są inne propozycje?


Tak, "ciało" to pojęcie, a nie zbiór doznań. Doznania próbuje się przedstawić pojęciami, ale pojęcia w najmniejszym stopniu nie mają związku z doznaniami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Sob 14:22, 15 Wrz 2007    Temat postu:

wujzboj napisał:
Nie ma znaczenia, że tego kamienia "nikt przedtem nie widział". Ważne jest, że prawa utwierdzone przez niezliczone akty wymiany informacji dopuszczają zjawisko polegające na tym, że budzę się z nogą rozwaloną kamieniem.
Ale jak to jest możliwe, gdy podczas Twojego snu, Twoje ciało nie istnieje ? Nagle automagicznie Twoja noga zostaje rozwalona... ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 1:29, 17 Wrz 2007    Temat postu:

wuj napisał:
Co znaczy, że coś jest, gdy tego czegoś nikt nie obserwuje?
Radek napisał:
Znaczy ma możność bycia zaobserwowanym.
wuj napisał:
Czyli istnienie obserwatora jest pojęciem podstawowym, a "materia" jest tylko wygodnym terminem na opisanie faktu, że obserwator może uzyskać takie lub inne wrażenia?
Radek napisał:
Oczywiście, że to co obserwujemy w danym momencie, czyli to co jest w akcie już od Arystotelesa oznacza bycie nadrzędnym nad możność bycia obserwowanym. To co jest w akcie daje się ująć w definicję z tej racji, że dysponuje formą, materia zaś formy nie ma, bo nie jest czymś określonym. Oczywiście w Perypacie (szkoła założona przez Arystotelesa) był nurt interpretacyjny głoszący, że to forma i akt są czysto pojęciowe ale nurt ten szybko wygasł wyparty między innymi przez neoplatońskie interpretacje arystotelesowskich pism.

Jak to się ma do mojego pytania?

Pytam się (analizy historyczne mnie NIE INTERESUJĄ, interesują mnie twoje poglądy i rzeczowe ich uzasadnienie):
    1. Czy istnienie obserwatora jest pojęciem podstawowym? Tak / Nie / Nie wiem. Odpowiedź uzasadnij.

    2. Czy "materia" jest czymś więcej niż wygodnym terminem na opisanie faktu, że obserwator może uzyskać takie lub inne wrażenia? Tak / Nie / Nie wiem. Odpowiedź uzasadnij.
Powtarzam: proszę o odpowiedzi na moje pytania, z uzasadnieniem, bez historii filozofii, bez powoływania się na autorytety. Notki historyczne z zainteresowaniem przeczytam, jeśli będą podane PO odpowiedzi i uzasadnieniu, po prostu jako ciekawostki dodatkowe.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 1:36, 17 Wrz 2007    Temat postu:

9741 napisał:
"ciało" to pojęcie, a nie zbiór doznań. Doznania próbuje się przedstawić pojęciami, ale pojęcia w najmniejszym stopniu nie mają związku z doznaniami.

Moment, nie rozumiem. Chyba mówisz o pojęciach z języka publicznego. Pojęcia, które posiadasz w swoim umyśle, są zbudowane z tego, co w twojej pamięci jest zapisane jako twoje doznania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 1:38, 17 Wrz 2007    Temat postu:

wuj napisał:
Nie ma znaczenia, że tego kamienia "nikt przedtem nie widział". Ważne jest, że prawa utwierdzone przez niezliczone akty wymiany informacji dopuszczają zjawisko polegające na tym, że budzę się z nogą rozwaloną kamieniem.
Genkaku napisał:
Ale jak to jest możliwe, gdy podczas Twojego snu, Twoje ciało nie istnieje ? Nagle automagicznie Twoja noga zostaje rozwalona... ?

Ależ moje ciało W OGÓLE nie istnieje! Istnieję ja, istnieją inne osoby, ja i inne osoby mamy doznania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin