Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czym jest psychika?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:14, 25 Maj 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
Kto/co stworzyło człowieka, jako osobę, istotę mentalną, jako jaźń??
Jak docierasz do Emeraldowych Tablic to znowu odkopuja jakies starsze "druki" :)

Piotr Rokubungi napisał:
Mogłabyś wyjaśnić, co masz na myśli, opisać dokładniej??
Pewnie, ale pozniej, bo musze wyciagnac the big guns zebys mnie nie "zestrzelil". Teraz cierpliwie pomedytujemy :)
Spoko!;-P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:41, 25 Maj 2017    Temat postu:

@ JanelleL.:
Cytat:
W tym konkretnym wypadku, bez pomysłu, własnego widzimisię oraz realizacji go, Matka Natura może co najwyżej leżeć sobie, kwitnąć i pachnieć.
Raczej nie rozumiem, odnośnie czego to napisałaś...
Cytat:
ale może się wziąć i znikąd
Czyżby?! Widzę, że- jak prawie każdy tu- mieszasz znów i zmieniasz zdanie... Czy nie zgodziłaś się już wcześniej, że żadne wyobrażenie nie bierze się "znikąd"??:fuj:
Cytat:
a instynkty samozachowawcze - to może bardziej atrybut samej Natury(Materii) niż konkretnie gatunków, człowiek może wedle własnego pomysłu postępować zgodnie z naturą lub wbrew niej, instynkty mogą się odzywać, co nie oznacza konieczności ulegania im.
Ja już nie wiem, co z wami zrobić!..:( Jeszcze kobietom się mniej dziwię, że piszą tak nieskładnie, mało "analitycznie", ale i facetów wielu tu pierdzieli podobne bzdury!:fuj:
Jeśli- pozornie tylko- postępuje się "wbrew" Rzeczywistości, to jedynie w niewielkich dopuszczalnych przez fizykę granicach, a i tak Rzeczywistość to zniweluje, "uśredni"! Instynkty, to nic więcej, jak "myślenie pierwotne", szybkie, często nieuświadamiane; bardzo przydatne w pewnych sytuacjach, z którymi jednak człowiek współczesny ma coraz rzadziej do czynienia...
Co właściwie miało oznaczać, że "instynkty samozachowawcze - to może bardziej atrybut samej Natury(Materii)"?? Pewnie, że w pewnym stopniu przejawiają je nawet pojedyncze komórki żywe; można by się tego dopatrzeć nawet w "zachowaniu się" atomów, cząstek elementarnych; ale to nie jest tyle atrybut, cecha samej materii, ile oddziaływań w niej, jej struktur, poziomów organizacji. Mam na myśli teorię chaosu, koncepcję samoorganizacji [choć spontanicznej- nie celowej], "efekt motyla" oraz konsekwencje tego wszystkiego...
Cytat:
Mam za to taką skromną nadzieję, po śmierci zobaczyć twarze wszystkich kobiet, które zapisały się w moim DNA aż do tej pierwszej, "biblijnej Ewy". Może na to zasłużę... i na "zieloną trawkę" (?)
Ale "majaczysz"! A, niech ci będzie!;-P
Cytat:
jeśli ta pamięć genetyczna nie jest mitem..to pewnie jest jakiś sposób, by ją "odkodować" samemu
Zgłoś się do np. Craiga Ventera.;-P

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Czw 16:45, 25 Maj 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:24, 25 Maj 2017    Temat postu:

@ Dyskurs:
Cytat:
Jesli nie wrocisz, to nigdy sie nie dowiemy o transformacji energii uwalniajacej sie z Twojej materii, bo "komunikacja" energii zmieniajacej formy to process, ktory dla nszych zmyslow jest zbyt wysokim poziomem abstrakcji.
Dość trafnie ujmujesz w tym fragmencie, czym jest psychika właśnie: formą energii. Tylko jaką formą, jakiej energii [no, to poniekąd wiadomo, że energii psi, psionicznej] i..jak ją badać?:)
Cytat:
wiem to bo czuje to
To nigdy nie jest pewne; choć niekiedy pewniejsze, prawdziwsze, niż dywagacje rozumu...
Cytat:
Jak Matka Natura to skoryguje, okaze sie w przyslowiowym "praniu" Dobrze byloby aby wszyscy ludzie postepowali zgodnie z natura ludzka, ale nie zyjemy w idealnym swiaecie, prawda ?
Dokładnie tak!:brawo:
Cytat:
precyzyjniej odzwierciedla to Wielka Ksiega Tao: "nie czyni nic I nie pozostawia niczego nie wykonanym"
Masz na myśli wu wei, tak?
Cytat:
Jesli juz mam ulec pokusie przypisywania Matce Naturze atrubutow czlowieka to z pewnosci nie jest zlosliwa lecz kaprysna - czasami ma kaprys na to a czasami na tamto jak nie czyni nic I nie pozostawia nieczego nie wykonanym
To wynika ze sposobów oddziaływań w Rzeczywistościach, z ich przypadkowości do pewnego stopnia, czego interpretacją [przybliżoną] może być teoria spontanicznej kreacji, teoria chaosu i t. p.
Cytat:
A nie pisze czescto, ze korporacja Watykan trwa najdluzej na swiecie I ma record cyklu produktow strachu I winy ?
Bywały i są gorsze "korporacje"...
Cytat:
Nie jest, dlatego nie trzeba Cie uczyc oddychac tylko w razie czego zresetowac lekkim klapsikiem
Mocno to uprościłaś na tym jednym przykładzie, ale tak- w sumie o to chodzi. A nawet więcej: Dosłownie wszystko ma pamięć, bo wszystko jest informacją!
Cytat:
"autostrada" jest miec jak najwiecej near life experiences NLE
Dlaczego tak uważasz?..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1952
Przeczytał: 35 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:16, 29 Maj 2017    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
@ JanelleL.:
Cytat:
W tym konkretnym wypadku, bez pomysłu, własnego widzimisię oraz realizacji go, Matka Natura może co najwyżej leżeć sobie, kwitnąć i pachnieć.
Raczej nie rozumiem, odnośnie czego to napisałaś...
Co z tego, że np. jest potencjał Materii w pakiecie z tym instynktem samozachowawczym - bez pomysłu i chęci, oraz impulsu działania nic z tego nie będzie. Jak się osioł(znaczy człowiek) uprze to ani w przód, ani w tył.

Piotr Rokubungi napisał:

Cytat:
oczywiście można twierdzić, iż widzimisię też się bierze z instynktów i tak w kółko .... ale może się wziąć i znikąd.
Czyżby?! Widzę, że- jak prawie każdy tu- mieszasz znów i zmieniasz zdanie...

Czy nie zgodziłaś się już wcześniej, że żadne wyobrażenie nie bierze się "znikąd"??
:fuj:


Wyciąłęś pierwszą część wypowiedzi - bo jakby się brało tyko z instynktów to człowiek nie byłby zwierzęciem innym niż wszystkie ...bo nie twierdzisz chyba, że ludzie mają dzieci wyłącznie z powodu instynktów??
..a w kółko - to chodziło mi, że niektórzy wszystko podepną pod instynkty i to jedynie przetwórstwo - ale, że człowiek to coś więcej niż zwierz, to każdy prawie chce dowieść... no to co nas konkretnie odróżnia?? czy znów konkretnie nic?
Owady, ptaki budując własne gniazda też jakby tworzą sztukę, przy powiększeniu to są prawdziwe dzieła sztuki ..ale czynią je wedle schematu... normalnie jakby według jakiegoś wzoru - pająki dokładnie w ten sam sposób krępują pasikoniki, tak samo wykręcając im kończyny, by nie wyplątały się z sieci i to bez żadnego nauczania jak się poluje ...a człowiek- czy jest aż tak schematyczny??? nie sądzę :nie:


Piotr Rokubungi napisał:

Co właściwie miało oznaczać, że "instynkty samozachowawcze - to może bardziej atrybut samej Natury(Materii)"?? Pewnie, że w pewnym stopniu przejawiają je nawet pojedyncze komórki żywe; można by się tego dopatrzeć nawet w "zachowaniu się" atomów, cząstek elementarnych; ale to nie jest tyle atrybut, cecha samej materii, ile oddziaływań w niej, jej struktur, poziomów organizacji. Mam na myśli teorię chaosu, koncepcję samoorganizacji [choć spontanicznej- nie celowej], "efekt motyla" oraz konsekwencje tego wszystkiego...[/color]


Właśnie o to mi chodziło- o ten mechanizm funkcjonowania, oddziaływań elementarnych cząstek nawet, więc to jest coś bardziej w samej materii, niż w organizmach z niej powstałych....choćby tak, poczynając od obserwacji analogii makroświata do mikroświata.

Piotr Rokubungi napisał:

Cytat:
Mam za to taką skromną nadzieję, po śmierci zobaczyć twarze wszystkich kobiet, które zapisały się w moim DNA aż do tej pierwszej, "biblijnej Ewy". Może na to zasłużę... i na "zieloną trawkę" (?)
Ale "majaczysz"! A, niech ci będzie!;-P
a pewnie, że będzie!!!

Piotr Rokubungi napisał:

Cytat:
jeśli ta pamięć genetyczna nie jest mitem..to pewnie jest jakiś sposób, by ją "odkodować" samemu
Zgłoś się do np. Craiga Ventera.;-P
Liczę bardziej na własne, osobiste doświadczenia ;-P - może jest jakiś sposób na to - niemożliwe, by nie było śladu w naszej psychice, czymkolwiek ona jest.

Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Pon 16:29, 29 Maj 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1952
Przeczytał: 35 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 16:22, 29 Maj 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:
JanelleL. napisał:
... chociaż, skoro zapisały się w DNA to może i za życia :shock: ..jeśli ta pamięć genetyczna nie jest mitem ...
Nie jest, dlatego nie trzeba Cie uczyc oddychac tylko w razie czego zresetowac lekkim klapsikiem :)


A jak Dyskurs teraz zresetować? ...


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Pon 16:24, 29 Maj 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:48, 29 Maj 2017    Temat postu:

JanelleL. napisał:
Dyskurs napisał:
JanelleL. napisał:
... chociaż, skoro zapisały się w DNA to może i za życia :shock: ..jeśli ta pamięć genetyczna nie jest mitem ...
Nie jest, dlatego nie trzeba Cie uczyc oddychac tylko w razie czego zresetowac lekkim klapsikiem :)


A jak Dyskurs teraz zresetować? ...
Chyba jej nie zrozumiałaś...;-P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:08, 29 Maj 2017    Temat postu:

@ JanelleL.:
Cytat:
Co z tego, że np. jest potencjał Materii w pakiecie z tym instynktem samozachowawczym - bez pomysłu i chęci, oraz impulsu działania nic z tego nie będzie. Jak się osioł(znaczy człowiek) uprze to ani w przód, ani w tył.
A jak to się ma do tematu i kontekstu wątku??
Cytat:
Wyciąłęś pierwszą część wypowiedzi - bo jakby się brało tyko z instynktów to człowiek nie byłby zwierzęciem innym niż wszystkie ...bo nie twierdzisz chyba, że ludzie mają dzieci wyłącznie z powodu instynktów??
..a w kółko - to chodziło mi, że niektórzy wszystko podepną pod instynkty i to jedynie przetwórstwo - ale, że człowiek to coś więcej niż zwierz, to każdy prawie chce dowieść... no to co nas konkretnie odróżnia?? czy znów konkretnie nic?
Owady, ptaki budując własne gniazda też jakby tworzą sztukę, przy powiększeniu to są prawdziwe dzieła sztuki ..ale czynią je wedle schematu... normalnie jakby według jakiegoś wzoru - pająki dokładnie w ten sam sposób krępują pasikoniki, tak samo wykręcając im kończyny, by nie wyplątały się z sieci i to bez żadnego nauczania jak się poluje ...a człowiek- czy jest aż tak schematyczny??? nie sądzę
Ja o czymś innym, a ty o czymś innym...:( Co ludzi odróżnia od pozostałych zwierząt? Prawdopodobnie głównie samoświadomość; ale to też nie pewne, bo możliwe, że inne zwierzęta ją mają, a jedynie nie wyrażają behawioralnie, ani językowo...
Cytat:
Właśnie o to mi chodziło- o ten mechanizm funkcjonowania, oddziaływań elementarnych cząstek nawet, więc to jest coś bardziej w samej materii, niż w organizmach z niej powstałych....choćby tak, poczynając od obserwacji analogii makroświata do mikroświata.
Wyjaśnienie masz właściwie już w zacytowanym fragmencie z mego poprzedniego wpisu. Nie wiem, co by ci tu jeszcze dokładniej, może inaczej wyjaśnić..? Jeśli by tak ogólnie, szeroko i po kolei, to musiałbym przedstawić fragment Hipotezy Wszystkiego. Ale to byłoby chyba zbyt trudne do zrozumienia dla was...
Cytat:
może jest jakiś sposób na to - niemożliwe, by nie było śladu w naszej psychice, czymkolwiek ona jest.
Śladu czego? Pamięci genetycznej w psychice?? No, a skąd się niby biorą instynkty??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1952
Przeczytał: 35 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 6:20, 31 Maj 2017    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
JanelleL. napisał:
Dyskurs napisał:
JanelleL. napisał:
... chociaż, skoro zapisały się w DNA to może i za życia :shock: ..jeśli ta pamięć genetyczna nie jest mitem ...
Nie jest, dlatego nie trzeba Cie uczyc oddychac tylko w razie czego zresetowac lekkim klapsikiem :)


A jak Dyskurs teraz zresetować? ...
Chyba jej nie zrozumiałaś...;-P


Chyba tak...tzn, jeszcze nie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1952
Przeczytał: 35 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 6:23, 31 Maj 2017    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
@ JanelleL.:
Cytat:
Co z tego, że np. jest potencjał Materii w pakiecie z tym instynktem samozachowawczym - bez pomysłu i chęci, oraz impulsu działania nic z tego nie będzie. Jak się osioł(znaczy człowiek) uprze to ani w przód, ani w tył.
A jak to się ma do tematu i kontekstu wątku??

Skoro od kilku moich postów ta kwestia jest dla Piotra niezrozumiała, znaczy że albo istotnie nijak się ma, albo nie dość jasno ją tłumaczę, więc przemyślę to dokładniej i poświęcę temu oddzielny wpis.

Piotr Rokubungi napisał:

Cytat:
Wyciąłęś pierwszą część wypowiedzi - bo jakby się brało tyko z instynktów to człowiek nie byłby zwierzęciem innym niż wszystkie ...bo nie twierdzisz chyba, że ludzie mają dzieci wyłącznie z powodu instynktów??
..a w kółko - to chodziło mi, że niektórzy wszystko podepną pod instynkty i to jedynie przetwórstwo - ale, że człowiek to coś więcej niż zwierz, to każdy prawie chce dowieść... no to co nas konkretnie odróżnia?? czy znów konkretnie nic?
Owady, ptaki budując własne gniazda też jakby tworzą sztukę, przy powiększeniu to są prawdziwe dzieła sztuki ..ale czynią je wedle schematu... normalnie jakby według jakiegoś wzoru - pająki dokładnie w ten sam sposób krępują pasikoniki, tak samo wykręcając im kończyny, by nie wyplątały się z sieci i to bez żadnego nauczania jak się poluje ...a człowiek- czy jest aż tak schematyczny??? nie sądzę
Ja o czymś innym, a ty o czymś innym...:( Co ludzi odróżnia od pozostałych zwierząt? Prawdopodobnie głównie samoświadomość; ale to też nie pewne, bo możliwe, że inne zwierzęta ją mają, a jedynie nie wyrażają behawioralnie, ani językowo...


Samoświadomość :think:... to może jakby taka "ogromna przestrzeń" lub tylko "cienka linia" pomiędzy tym "odbieram" i "emituję"...i czy sądzisz, iż sama materia, w takiej postaci potencjalnej mogłaby być samoświadoma, czy dopiero po ukształtowaniu?...i ewentualnie jaka byłaby ta postać świadomej, potencjalnej materii nie wzbudzonej do konkretnego bytu? ..samoświadoma zupa :shock: (?) a jeśli nie byłaby samoświadoma to gdzie by się ta samoświadomość miała podziać?
Przyszło też mi tu na myśl to, jak ludzie po amputacjiach np. kończn nadal je odczuwają - tak jakby odwrotna sytuacja - kawałek materii został oddzielony od całości organizmu, ale świadomość tej oddzielonej materialnej części pozostaje w całości z resztą....czyli :think: chyba nici z tej samoświadomej "bezkształtnej" materii.

i też odświeżę sobie przy okazji, a w sumie chyba pominęłam/za mało uwagi poświęciłam :( na ten i następny post:
" Wedle Hipotezy Wszystkiego są trzy możliwości będzlowania Rzeczywistości: 1)Materia jest pierwotną substancją, a jej zjawiska [energetyczne, ewentualnie materialne] wytwarzają również zjawiska typu "mentalnego"; 2)Rzeczywistości generuje Nieświadomość [Zbiorowa], czyli siła zwana Wolą, ze stanu Niebytu; 3)Istnieje moc typu świadomego- moc "boska"- ale świadomość takiej Nadistoty boga musiałaby się trochę różnić od świadomości ludzkiej. Wymieniłem te trzy przyczyny w kolejności od najbardziej prawdopodobnej..."

Jednak trzeba pamiętać, że wymiana energii, czyli informacji jest podstawą będzlowania Rzeczywistości wszelkich.


Wszystkie trzy przyczyny na chwilę obecną -jak dla mnie, są tak samo prawdopodobne.

Piotr Rokubungi napisał:
Cytat:
Właśnie o to mi chodziło- o ten mechanizm funkcjonowania, oddziaływań elementarnych cząstek nawet, więc to jest coś bardziej w samej materii, niż w organizmach z niej powstałych....choćby tak, poczynając od obserwacji analogii makroświata do mikroświata.
Wyjaśnienie masz właściwie już w zacytowanym fragmencie z mego poprzedniego wpisu. Nie wiem, co by ci tu jeszcze dokładniej, może inaczej wyjaśnić..? Jeśli by tak ogólnie, szeroko i po kolei, to musiałbym przedstawić fragment Hipotezy Wszystkiego. Ale to byłoby chyba zbyt trudne do zrozumienia dla was...

Zrozumienie czegokolwiek zależy głównie od formy przekazu ;-P , więc jak się uda Piotrowi przełożyć na babski rozum, to i zrozumiemy :)

Piotr Rokubungi napisał:

Cytat:
może jest jakiś sposób na to - niemożliwe, by nie było śladu w naszej psychice, czymkolwiek ona jest.
Śladu czego? Pamięci genetycznej w psychice?? No, a skąd się niby biorą instynkty??
Śladu obrazów z przeszłości naszych przodków - tu konkretnie.

Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Śro 15:01, 31 Maj 2017, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:52, 31 Maj 2017    Temat postu:

@ JanelleL.:
Cytat:
Skoro od kilku moich postów ta kwestia jest dla Piotra niezrozumiała, znaczy że albo istotnie nijak się ma, albo nie dość jasno ją tłumaczę, więc przemyślę to dokładniej i poświęcę temu oddzielny wpis.
Jeśli tak twoja wola, by się tak aż "poświęcać"...:wink:
Cytat:
Samoświadomość ... to może jakby taka "ogromna przestrzeń" lub tylko "cienka linia" pomiędzy tym "odbieram" i "emituję"
Nie rozumiem tego ""odbieram" i "emituję""...:think: Natomiast, co do "wielkości" samoświadomości, co do proporcji tej części psychiki w porównaniu z innymi jej częściami, to jest to sam mały "czubeczek góry lodowej". Nie będę tu tego dokładniej wyjaśniać, bo wystarczy zapoznać się z jakimkolwiek rodzajem psychologii, by mieć o tym pojęcie jakieś- a szczególnie z koncepcjami S. Freuda, C.G. Junga i ewentualnie E. Fromma. Pamiętając przy tym, że samoświadomość, to jeszcze dopiero "podzbiór" świadomości- sam "szczyt" różnych rodzajów i poziomów świadomości.
Cytat:
i czy sądzisz, iż sama materia, w takiej postaci potencjalnej mogłaby być samoświadoma, czy dopiero po ukształtowaniu?
Mieszasz tak, że musiałbym wszystko niemal od początku tłumaczyć...:fuj: ;-P No, dobra- spróbuję pokrótce.
Co masz na myśli "w takiej postaci potencjalnej"??
W tym szczególnie wątku chcę przeprowadzić rozumowanie o tym, iż samoświadomość, świadomość, czy w ogóle cała psychika nie są "nadnaturalne", lecz są tylko innym nieco [albo bardziej] rodzajem energii, raczej formą energii odmienną trochę od tej, którą doświadczamy "fizycznie". Z empirii wynika, że tylko pewne struktury informatyczno-energetyczne, czyli tylko niektóre zjawiska- takie, jak np. ludzie, zwierzęta w ich zróżnicowaniu- PRZEJAWIAJĄ różne poziomy (samo)świadomości. Czyli, że raczej energia "typu fizykalnego" tworząc tylko niektóre zjawiska tworzy "z nich", a może w pewnym stopniu równolegle, zjawiska typu mentalnego, psychicznego również.
Cytat:
Przyszło też mi tu na myśl to, jak ludzie po amputacjiach np. kończn nadal je odczuwają - tak jakby odwrotna sytuacja - kawałek materii został oddzielony od całości organizmu, ale świadomość tej oddzielonej materialnej części pozostaje w całości z resztą....czyli chyba nici z tej samoświadomej "bezkształtnej" materii.
Tzw. odczuwanie fantomów, "bóle fantomowe" niewiele do tego tematu wnoszą, chociaż są znaczącym przykładem na np. bzdurność solipsyzmu, szczególnie w wersji "kreacji świadomością".
Cytat:
Wszystkie trzy przyczyny na chwilę obecną -jak dla mnie, są tak samo prawdopodobne.
Raczej się z tym nie zgodzę, bo co do Istoty Boskiej, Umysłu Boga słuszne jest zastosowanie "brzytwy Ockhama", jako do bytu niekoniecznego, a nawet nadmiarowego...
Cytat:
Zrozumienie czegokolwiek zależy głównie od formy przekazu, więc jak się uda Piotrowi przełożyć na babski rozum, to i zrozumiemy
Nie głównie, ale również. Teraz nie za bardzo chce mi się do tego wracać, tym bardziej, że już wyjaśniłem tę kwestię uprzednio raczej.
Ale w ogóle spróbuję trochę "od nowa", z nowymi siłami podejść i rozwinąć ten wątek..kiedyś, gdy mi się bardziej zachce i gdy zbiorę chęci, siły oraz wiedzę dodatkową... Może wkrótce.
Cytat:
Śladu obrazów z przeszłości naszych przodków - tu konkretnie.
Nadal nieprecyzyjnie piszesz i sporo do domyślania się pozostawiasz... Czy chodzi ci o pamiętanie wyglądu przodków??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1952
Przeczytał: 35 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 15:03, 01 Cze 2017    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
@ JanelleL.:
Cytat:
Skoro od kilku moich postów ta kwestia jest dla Piotra niezrozumiała, znaczy że albo istotnie nijak się ma, albo nie dość jasno ją tłumaczę, więc przemyślę to dokładniej i poświęcę temu oddzielny wpis.
Jeśli tak twoja wola, by się tak aż "poświęcać"...:wink:
Jak budda Kubie, tak i Kuba buddzie ;-P ..tyle, że jeszcze trzeba chwilkę poczekać :(

Piotr Rokubungi napisał:

Cytat:
Samoświadomość ... to może jakby taka "ogromna przestrzeń" lub tylko "cienka linia" pomiędzy tym "odbieram" i "emituję"
Nie rozumiem tego ""odbieram" i "emituję""...:think: Natomiast, co do "wielkości" samoświadomości, co do proporcji tej części psychiki w porównaniu z innymi jej częściami, to jest to sam mały "czubeczek góry lodowej". Nie będę tu tego dokładniej wyjaśniać, bo wystarczy zapoznać się z jakimkolwiek rodzajem psychologii, by mieć o tym pojęcie jakieś- a szczególnie z koncepcjami S. Freuda, C.G. Junga i ewentualnie E. Fromma. Pamiętając przy tym, że samoświadomość, to jeszcze dopiero "podzbiór" świadomości- sam "szczyt" różnych rodzajów i poziomów świadomości.


Sięgnęłam nieco do tematu **Definicja "istnieję"** i wyciągnęłam taką oto "linijkę" tekstu ;-P:
"W mojej Teorii Wszystkiego inaczej trochę jest to ujęte: istnienie jest sposobem oddziaływania fenomenu świadomości z innymi zjawiskami. To jest najtrafniejsza definicja. Choć nie wiem, czy ktoś z was to zrozumie, zaakceptuje. :wink:"
Czyli są sposoby oddziaływania - to "odbieranie" i "wysyłanie" sygnałów, bodźców, a jakby pomiędzy jednym i drugim jest ta świadomość, bardziej lub mniej świadoma ...tak jak ta oczywistość jest bardziej lub mniej, ale oczywista :wink:

Piotr Rokubungi napisał:
Cytat:
i czy sądzisz, iż sama materia, w takiej postaci potencjalnej mogłaby być samoświadoma, czy dopiero po ukształtowaniu?
Mieszasz tak, że musiałbym wszystko niemal od początku tłumaczyć...:fuj: ;-P No, dobra- spróbuję pokrótce.
Co masz na myśli "w takiej postaci potencjalnej"??
W tym szczególnie wątku chcę przeprowadzić rozumowanie o tym, iż samoświadomość, świadomość, czy w ogóle cała psychika nie są "nadnaturalne", lecz są tylko innym nieco [albo bardziej] rodzajem energii, raczej formą energii odmienną trochę od tej, którą doświadczamy "fizycznie". Z empirii wynika, że tylko pewne struktury informatyczno-energetyczne, czyli tylko niektóre zjawiska- takie, jak np. ludzie, zwierzęta w ich zróżnicowaniu- PRZEJAWIAJĄ różne poziomy (samo)świadomości. Czyli, że raczej energia "typu fizykalnego" tworząc tylko niektóre zjawiska tworzy "z nich", a może w pewnym stopniu równolegle, zjawiska typu mentalnego, psychicznego również.


Mam na myśli taką czystą postać materii, z której nic jeszcze nie powstało, z której potencjalnie może powstać wszystko ...chociaż nie mamy z takową do czynienia - wszystko wokół ma już postać i ulega przemianie, ale nie rozkładowi do takiej czystej postaci...

Piotr Rokubungi napisał:
Cytat:
Przyszło też mi tu na myśl to, jak ludzie po amputacjiach np. kończn nadal je odczuwają - tak jakby odwrotna sytuacja - kawałek materii został oddzielony od całości organizmu, ale świadomość tej oddzielonej materialnej części pozostaje w całości z resztą....czyli chyba nici z tej samoświadomej "bezkształtnej" materii.
Tzw. odczuwanie fantomów, "bóle fantomowe" niewiele do tego tematu wnoszą, chociaż są znaczącym przykładem na np. bzdurność solipsyzmu, szczególnie w wersji "kreacji świadomością".
Cytat:
Wszystkie trzy przyczyny na chwilę obecną -jak dla mnie, są tak samo prawdopodobne.
Raczej się z tym nie zgodzę, bo co do Istoty Boskiej, Umysłu Boga słuszne jest zastosowanie "brzytwy Ockhama", jako do bytu niekoniecznego, a nawet nadmiarowego...


No i znowu mnie Piotr zmusza wręcz do zaczerpnięcia wiedzy i pojęć ..no dobra, ale tylko troszkę ;-P

Piotr Rokubungi napisał:
Cytat:
Zrozumienie czegokolwiek zależy głównie od formy przekazu, więc jak się uda Piotrowi przełożyć na babski rozum, to i zrozumiemy
Nie głównie, ale również. Teraz nie za bardzo chce mi się do tego wracać, tym bardziej, że już wyjaśniłem tę kwestię uprzednio raczej.
Ale w ogóle spróbuję trochę "od nowa", z nowymi siłami podejść i rozwinąć ten wątek..kiedyś, gdy mi się bardziej zachce i gdy zbiorę chęci, siły oraz wiedzę dodatkową... Może wkrótce.


I to jest dobra myśl :brawo: ... niektóre tematy powinno się zaczynać od nowa, zwłaszcza takie, w których dojrzewają poglądy, krystalizują się do pewnego stanu. No to czekam na to "wkrótce" ;-P

Piotr Rokubungi napisał:
Cytat:
Śladu obrazów z przeszłości naszych przodków - tu konkretnie.
Nadal nieprecyzyjnie piszesz i sporo do domyślania się pozostawiasz... Czy chodzi ci o pamiętanie wyglądu przodków??


Tak, tu konkretne o to. Kurcze...a można było od początku konkretnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 35 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 16:50, 01 Cze 2017    Temat postu:

JanelleL. napisał:
Jak budda Kubie, tak i Kuba buddzie ;-P ...


Buddha sobie spokojnie sidzi I obserwuje jak Kuba kreci kolem swojego cierpienia zwanego samsara - roznica energii zycioweja tym samym jakosci zycia jest ogromna :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:13, 01 Cze 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:
JanelleL. napisał:
Jak budda Kubie, tak i Kuba buddzie ;-P ...


Buddha sobie spokojnie sidzi I obserwuje jak Kuba kreci kolem swojego cierpienia zwanego samsara - roznica energii zycioweja tym samym jakosci zycia jest ogromna :wink:
Budda "typu mojego", czyli może bardziej mesjasz, wcale nie jest spokojny, gdy ktoś przysparza sobie i innym cierpienia...
A jakość życia bywa mierzona różnymi miarami, "szablonami".
Pełna nirwana nie jest adekwatna do życia w takiej biologicznej formie, bo wówczas łatwo zamiast niej "osiągnąć" stagnację, zobojętnienie, a nawet nihilizm...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 35 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 17:32, 01 Cze 2017    Temat postu:

Ja nie twierdze, ze mistycy nie maja swoich momentow konstruktywnej ingerencji w chaos. Dowodem na to jest starodruk Biblia opisujacy zycie mistyka bez stalego miejsca zameldowania, ktory w konstruktywnym gescie protestu na ceny biletow wstepu do Tabernakulum Boga zbudowanego w ciagu 6 dni z wszelkich zasobow kolektywnej spolecznosci aby odpoczac, poprzewracal lawki handlarzy pod grozba utraty zycia w przypadku gdyby straz okupanta wymierzyla cios dzida w prosto w serce. Jakkolwiek, znamy rowniez z tego samego zrodla, ze ten mistyk udawal sie na pustynie zregenorowac. Znakiem tego, byl inrowertykiem, to say the least :)

Aby byc the change agent in transformational leadership (herold zmiany w przewodnictiwe transformacyjnym) potrzeba niekonwencjonalnych metod aby dokonac shifting/uniesienia calej spolecznosci na wyzszy poziom swiadomosci. Potem trzeba sie zregenorowac w stanie stazy, bo "atlasowanie"/unoszenie meczy :wink:


Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Czw 17:38, 01 Cze 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:10, 01 Cze 2017    Temat postu:

@ JanelleL.:
Cytat:
Sięgnęłam nieco do tematu **Definicja "istnieję"** i wyciągnęłam taką oto "linijkę" tekstu :
"W mojej Teorii Wszystkiego inaczej trochę jest to ujęte: istnienie jest sposobem oddziaływania fenomenu świadomości z innymi zjawiskami. To jest najtrafniejsza definicja. Choć nie wiem, czy ktoś z was to zrozumie, zaakceptuje."
Czyli są sposoby oddziaływania - to "odbieranie" i "wysyłanie" sygnałów, bodźców, a jakby pomiędzy jednym i drugim jest ta świadomość, bardziej lub mniej świadoma ...tak jak ta oczywistość jest bardziej lub mniej, ale oczywista.
Raczej nieprawidłowo zrozumiałaś tę kwestię, a już na pewno w zbyt wąskim kontekście. Ale może tutaj na razie nie będę przedstawiać tego po raz kolejny, znowu wyjaśniać... Jakoś brak mi chęci, zapału do tego, tym bardziej, że nie sądzę, by ktoś to odpowiednio "ogarnął". Wiem, że to raczej skomplikowane i "inne"; stanowi to zresztą część Hipotezy Wszystkiego.
Może jeszcze kiedyś, gdy bardziej dopracuję i "ubiorę w słowa" Hipotezę Wszystkiego przedstawię ją na tym forum albo gdzieś indziej...
Cytat:
Mam na myśli taką czystą postać materii, z której nic jeszcze nie powstało, z której potencjalnie może powstać wszystko ...chociaż nie mamy z takową do czynienia - wszystko wokół ma już postać i ulega przemianie, ale nie rozkładowi do takiej czystej postaci...
Piszesz nieprecyzyjnie, nieco naiwnie, jak dziecko czasami. Wynika to chyba trochę z tego, że jesteś kobietą, a trochę z "niedouczenia".;-P Ale i tak jesteś jedną z niewielu tutaj osób, dla których może jeszcze warto coś niecoś wytłumaczyć; bo inni zazwyczaj są już za bardzo przekonani i przyzwyczajeni do własnych bredni...
A więc: Taka "czysta postać materii", to energia, a raczej jej "przepływy", co tworzy zjawiska różnego typu, w tym materialnego, materię, ale również zjawiska mentalne i w ogóle jakiekolwiek. Jednocześnie stanowią one informacje [wzajemne]. Postacie, czy raczej obiekty materii, jak to postrzegają ludzie są tylko "wycinkiem" będzlenia zwanym istnieniem- dlatego, że doznawane jest jedynie to, co staje się uświadomione. Materia jest tym, co "wyłania się" z będzlenia wskutek oddziaływania z samoświadomością ludzką. Co do "rozkładu do takiej czystej postaci", to prawdopodobnie zachodzi globalnie w naszej Rzeczywistości, bo jest to obserwowane: na skutek ciągłego- w skali globalnej- wzrostu entropii rozproszeniu ulegają nie tylko materia, ale również promieniowanie w ekspandującej czasoprzestrzeni, ewentualnie pozostawiając "dziury" czasoprzestrzenne, po kolapsach grawitacyjnych...
Cytat:
No i znowu mnie Piotr zmusza wręcz do zaczerpnięcia wiedzy i pojęć ..no dobra, ale tylko troszkę
No, w sumie, by pisać o czymkolwiek sensownie, to należy wiedzieć, co to jest takiego...:wink:
Cytat:
niektóre tematy powinno się zaczynać od nowa, zwłaszcza takie, w których dojrzewają poglądy, krystalizują się do pewnego stanu. No to czekam na to "wkrótce"
Chyba tak, dobrze... Postaram się; chociaż moje "wkrótce" bywa różnej "długości"...;-P
Cytat:
Tak, tu konkretne o to.
A więc nie- wcale nie na tym polega pamięć genetyczna...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:18, 01 Cze 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Ja nie twierdze, ze mistycy nie maja swoich momentow konstruktywnej ingerencji w chaos. Dowodem na to jest starodruk Biblia opisujacy zycie mistyka bez stalego miejsca zameldowania, ktory w konstruktywnym gescie protestu na ceny biletow wstepu do Tabernakulum Boga zbudowanego w ciagu 6 dni z wszelkich zasobow kolektywnej spolecznosci aby odpoczac, poprzewracal lawki handlarzy pod grozba utraty zycia w przypadku gdyby straz okupanta wymierzyla cios dzida w prosto w serce. Jakkolwiek, znamy rowniez z tego samego zrodla, ze ten mistyk udawal sie na pustynie zregenorowac. Znakiem tego, byl inrowertykiem, to say the least :)

Aby byc the change agent in transformational leadership (herold zmiany w przewodnictiwe transformacyjnym) potrzeba niekonwencjonalnych metod aby dokonac shifting/uniesienia calej spolecznosci na wyzszy poziom swiadomosci. Potem trzeba sie zregenorowac w stanie stazy, bo "atlasowanie"/unoszenie meczy :wink:
Sporo w tym prawdy, sporo pomieszania, trochę głupot- jak to w większości twoich wpisów.;-P
Jednak jest to również niezbyt odnoszące się do tematu tego wątku, więc nie będę komentować dokładniej.
Może tylko tyle dodam, że Chrystus na pustyni robił mniej więcej to samo, co Sidharta Siakjamuni w dżungli: obaj "rozmawiali" z wewnętrznymi demonami...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 35 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 18:40, 01 Cze 2017    Temat postu:

Cytat:
... obaj "rozmawiali" z wewnętrznymi demonami ...
Dobrze, ze uzyles znaku cytatu, co w Twoim zapisie sluzy jako interpretacja metaforyczna I nie zaweza procesu regeneracyjengo czlowieka zwanego w tradycji katolickiej jako cisza wewnetrzna czyli poznawaniem boskosci w sobie. Teraz tylko trzeba zmienic "marketing" :wink:

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Czw 18:42, 01 Cze 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:52, 01 Cze 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Cytat:
... obaj "rozmawiali" z wewnętrznymi demonami ...
Dobrze, ze uzyles znaku cytatu, co w Twoim zapisie sluzy jako interpretacja metaforyczna I nie zaweza procesu regeneracyjengo czlowieka zwanego w tradycji katolickiej jako cisza wewnetrzna czyli poznawaniem boskosci w sobie. Teraz tylko trzeba zmienic "marketing" :wink:
Nie mieszaj!..;-P To po prostu jest indywiduacja i wykształcanie, scalanie, uświadamianie sobie jaźni.:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 35 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 19:27, 01 Cze 2017    Temat postu:

Nie mieszam, Piotrze. W jednym z artykulow naukowych, ktory obecnie jest wlasnoscia intelektualna mojego Alma Mater, bo posluzyl do oceny kursu, omowilam fenomen, ktory uzwierciedlasz, przez pryzmat tradycji katolickiej, z ktorej sie wywodze na bazie opublikowanych prac Issler (2012), Gajda I Gajda (2016); zydowskiej (Tereshchenko, 2013); buddyjskiej (De Bary, 1972), I sufijskiej (Inayat-Khan, 2005) - to w kontekscie tradycji katolickiej I buddyjskiej fenomen bedzie postrzegany jako inkarnacja/ucielesnianie czyli odwolywanie sie do demonow I walki z nimi (the self vs. the demons). Jakkolwiek, tradycja zydowska I sufijska spojrzy na ten sam fenomen w kontekscie uwalniania sie od pozycjonalnosci ego (w tradycji wschodu shenpa) I integrowanie the Self czyli Jestestwa, ktore jak przypuszczam okreslasz mianem "Jazni". Tak wiec, omawiamy ten sam fenomen, tylko ze zroznicowanych perspektyw. W psychologii amerykanskiej to integrowanie efektu cienia osobowosci (osoby, ktora nie chcemy publicznie byc) aby byla zrodlem nieograniczonej Mocy w stosunkach miedzyludzkich zamiast zrodlem cierpienia I publicznego upadku (patrz Spitzer potepiajacy publicznie prostytucje a prywatnie bedacy ich kilentem) :wink:

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Czw 19:33, 01 Cze 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5954
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:37, 01 Cze 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Nie mieszam, Piotrze. W jednym z artykulow naukowych, ktory obecnie jest wlasnoscia intelektualna mojego Alma Mater, bo posluzyl do oceny kursu, omowilam fenomen, ktory uzwierciedlasz, przez pryzmat tradycji katolickiej, z ktorej sie wywodze na bazie opublikowanych prac Issler (2012), Gajda I Gajda (2016); zydowskiej (Tereshchenko, 2013); buddyjskiej (De Bary, 1972), I sufijskiej (Inayat-Khan, 2005) - to w kontekscie tradycji katolickiej I buddyjskiej fenomen bedzie postrzegany jako inkarnacja/ucielesnianie czyli odwolywanie sie do demonow I walki z nimi (the self vs. the demons). Jakkolwiek, tradycja zydowska I sufijska spojrzy na ten sam fenomen w kontekscie uwalniania sie od pozycjonalnosci ego (w tradycji wschodu shenpa) I integrowanie the Self czyli Jestestwa, ktore jak przypuszczam okreslasz mianem "Jazni". Tak wiec, omawiamy ten sam fenomen, tylko ze zroznicowanych perspektyw. W psychologii amerykanskiej to integrowanie efektu cienia osobowosci (osoby, ktora nie chcemy publicznie byc) aby byla zrodlem nieograniczonej Mocy w stosunkach miedzyludzkich zamiast zrodlem cierpienia I publicznego upadku (patrz Spitzer potepiajacy publicznie prostytucje a prywatnie bedacy ich kilentem) :wink:
Zgoda. Ale właśnie mi chodzi o jedną perspektywę, jedne rozumienie, podejście, nazewnictwo... M. in. dlatego moja Hipoteza Wszystkiego...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 35 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 2:04, 02 Cze 2017    Temat postu:

Dokladnie. Tylko potrzebujesz uwzglednic spotkanie filozofii wschodu i zachodu, zeby to zadzialalo w Rodzinie Ludzkiej :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1952
Przeczytał: 35 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 2:37, 08 Cze 2017    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Dyskurs napisał:
Nie mieszam, Piotrze. W jednym z artykulow naukowych, ktory obecnie jest wlasnoscia intelektualna mojego Alma Mater, bo posluzyl do oceny kursu, omowilam fenomen, ktory uzwierciedlasz, przez pryzmat tradycji katolickiej, z ktorej sie wywodze na bazie opublikowanych prac Issler (2012), Gajda I Gajda (2016); zydowskiej (Tereshchenko, 2013); buddyjskiej (De Bary, 1972), I sufijskiej (Inayat-Khan, 2005) - to w kontekscie tradycji katolickiej I buddyjskiej fenomen bedzie postrzegany jako inkarnacja/ucielesnianie czyli odwolywanie sie do demonow I walki z nimi (the self vs. the demons). Jakkolwiek, tradycja zydowska I sufijska spojrzy na ten sam fenomen w kontekscie uwalniania sie od pozycjonalnosci ego (w tradycji wschodu shenpa) I integrowanie the Self czyli Jestestwa, ktore jak przypuszczam okreslasz mianem "Jazni". Tak wiec, omawiamy ten sam fenomen, tylko ze zroznicowanych perspektyw. W psychologii amerykanskiej to integrowanie efektu cienia osobowosci (osoby, ktora nie chcemy publicznie byc) aby byla zrodlem nieograniczonej Mocy w stosunkach miedzyludzkich zamiast zrodlem cierpienia I publicznego upadku (patrz Spitzer potepiajacy publicznie prostytucje a prywatnie bedacy ich kilentem) :wink:
Zgoda. Ale właśnie mi chodzi o jedną perspektywę, jedne rozumienie, podejście, nazewnictwo... M. in. dlatego moja Hipoteza Wszystkiego...


To wszystko są bardzo interesujące kwestie... miałam nieco takie skojarzenia przy okazji lektury NGE.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 10057
Przeczytał: 35 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 2:59, 08 Cze 2017    Temat postu:

FYI, JanelleL. Sesja grupowa "Zostan mistrzem swojej intuicji" zostala odwolana i nie udalo sie skoordynowac zastepczej. Ide zatem na sesje prywatna 3 lipca. Gospodyni nic o mnie nie wie oprocz tego, ze zmienilam adres e-mail. Zobaczymy co sie z tego "wykluje"? Na ramiona zawiaze sobie czarny polgolf Meza (jedyna garderoba po Nim ktora zostawilam, bo przywiozlam go z Londynu po zareczynach i moge zalozyc jako tunike, bo rekawy nie sa za dlugie) i psikne sie leciutko Jego Prada :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1952
Przeczytał: 35 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 3:18, 08 Cze 2017    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
@ JanelleL.:
Cytat:
Sięgnęłam nieco do tematu **Definicja "istnieję"** i wyciągnęłam taką oto "linijkę" tekstu :
"W mojej Teorii Wszystkiego inaczej trochę jest to ujęte: istnienie jest sposobem oddziaływania fenomenu świadomości z innymi zjawiskami. To jest najtrafniejsza definicja. Choć nie wiem, czy ktoś z was to zrozumie, zaakceptuje."
Czyli są sposoby oddziaływania - to "odbieranie" i "wysyłanie" sygnałów, bodźców, a jakby pomiędzy jednym i drugim jest ta świadomość, bardziej lub mniej świadoma ...tak jak ta oczywistość jest bardziej lub mniej, ale oczywista.
Raczej nieprawidłowo zrozumiałaś tę kwestię, a już na pewno w zbyt wąskim kontekście. Ale może tutaj na razie nie będę przedstawiać tego po raz kolejny, znowu wyjaśniać... Jakoś brak mi chęci, zapału do tego, tym bardziej, że nie sądzę, by ktoś to odpowiednio "ogarnął". Wiem, że to raczej skomplikowane i "inne"; stanowi to zresztą część Hipotezy Wszystkiego.
Może jeszcze kiedyś, gdy bardziej dopracuję i "ubiorę w słowa" Hipotezę Wszystkiego przedstawię ją na tym forum albo gdzieś indziej...


Skoro taka jest Wola Twoja to rozumiem i akceptuję...ale nie staram się odpowiednio "ogarniać" :nie: jak mnie coś oświeci, to ogarnę w chwilkę ;-P

Piotr Rokubungi napisał:
Cytat:
Mam na myśli taką czystą postać materii, z której nic jeszcze nie powstało, z której potencjalnie może powstać wszystko ...chociaż nie mamy z takową do czynienia - wszystko wokół ma już postać i ulega przemianie, ale nie rozkładowi do takiej czystej postaci...
Piszesz nieprecyzyjnie, nieco naiwnie, jak dziecko czasami. Wynika to chyba trochę z tego, że jesteś kobietą, a trochę z "niedouczenia".;-P Ale i tak jesteś jedną z niewielu tutaj osób, dla których może jeszcze warto coś niecoś wytłumaczyć; bo inni zazwyczaj są już za bardzo przekonani i przyzwyczajeni do własnych bredni...
A więc: Taka "czysta postać materii", to energia, a raczej jej "przepływy", co tworzy zjawiska różnego typu, w tym materialnego, materię, ale również zjawiska mentalne i w ogóle jakiekolwiek. Jednocześnie stanowią one informacje [wzajemne]. Postacie, czy raczej obiekty materii, jak to postrzegają ludzie są tylko "wycinkiem" będzlenia zwanym istnieniem- dlatego, że doznawane jest jedynie to, co staje się uświadomione. Materia jest tym, co "wyłania się" z będzlenia wskutek oddziaływania z samoświadomością ludzką. Co do "rozkładu do takiej czystej postaci", to prawdopodobnie zachodzi globalnie w naszej Rzeczywistości, bo jest to obserwowane: na skutek ciągłego- w skali globalnej- wzrostu entropii rozproszeniu ulegają nie tylko materia, ale również promieniowanie w ekspandującej czasoprzestrzeni, ewentualnie pozostawiając "dziury" czasoprzestrzenne, po kolapsach grawitacyjnych...


...więc nie jest obserwowane w naszych warunkach, ale taka "czysta postać" istnieje nie zaprzeczy Piotr? I teraz, gdyby człowiek posiadł umiejętność rozkładania materii do czystej postaci ... ech...lepiej nawet nie myśleć ...ale np. przenoszenie ciała na odległość byłoby możliwe..(?) :think:


Piotr Rokubungi napisał:

Cytat:
niektóre tematy powinno się zaczynać od nowa, zwłaszcza takie, w których dojrzewają poglądy, krystalizują się do pewnego stanu. No to czekam na to "wkrótce"
Chyba tak, dobrze... Postaram się; chociaż moje "wkrótce" bywa różnej "długości"...;-P

:shock:a czemu pomyślałam tu o morzu, i o trzech wymiarach? ... :think: jeżrz .... :wink:

Piotr Rokubungi napisał:

Cytat:
Tak, tu konkretne o to.
A więc nie- wcale nie na tym polega pamięć genetyczna...
Dobrze, to może jest jeszcze jakiś inny rodzaj pamięci, niektórzy przecież ewidentnie śnią obrazy "po przodkach" lub z "wcześniejszego życia", co by o tym nie sądzić, ale gdzieś muszą być zatem "przechowywane".

Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Czw 3:21, 08 Cze 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1952
Przeczytał: 35 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 3:41, 08 Cze 2017    Temat postu:

Dyskurs napisał:
FYI, JanelleL. Sesja grupowa "Zostan mistrzem swojej intuicji" zostala odwolana i nie udalo sie skoordynowac zastepczej. Ide zatem na sesje prywatna 3 lipca. Gospodyni nic o mnie nie wie oprocz tego, ze zmienilam adres e-mail. Zobaczymy co sie z tego "wykluje"? Na ramiona zawiaze sobie czarny polgolf Meza (jedyna garderoba po Nim ktora zostawilam, bo przywiozlam go z Londynu po zareczynach i moge zalozyc jako tunike, bo rekawy nie sa za dlugie) i psikne sie leciutko Jego Prada :)


Zapachy to jest długi temat ...a propos...byłam wczoraj u bocianów i wykluły się już małe :) .... mam nawet mały tego dowód ;-P, ale to już w innym temacie zamieszczę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 4 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin