Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dlaczego istnieje raczej coś niż nic.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
marekmosiewicz




Dołączył: 03 Lut 2006
Posty: 282
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy

PostWysłany: Sob 9:06, 20 Lut 2016    Temat postu: Dlaczego istnieje raczej coś niż nic.

W sumie można do tego podejść tak. Jeżeli nic jest 0 na osi to nic, to wyjątkowo nieprawdopodbne jest, aby było właśnie 0. Właściwe pytanie to dlaczego istnieje inteligentny wszechświat albo czy coś musi mieć początek.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Błażej




Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 532
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 81 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:37, 20 Lut 2016    Temat postu:

Odpowiedzi są różne.

"Coś" jest, bo jakby nie było "nic" to nie trzeba byłoby zastanawiać się, dlaczego "coś" jest. A skoro "coś" jest to to "coś" się manifestuje.

Interpretacja ateistyczna:

W tym "cosiu" nie ma sensu, bo sens to subiektywne poczucie, że jest jakaś celowość, a to jest uwarunkowane w długim procesie.. czy jakoś tak.. To "coś" jest sobie i tyle.

Interpretacja teistyczna:

Prościej byłoby gdyby "nic" nie istniało, ale "coś" istnieje, bo "coś" zostało stworzone.

Wybierz sobie, co cię bardziej przekonuje :mrgreen:

A tak bardziej naukowo podchodząc, ale nie wiem czy czegoś nie pomieszam... Wszechświat raczej powstał z kawałka próżni czyli z "niczego". Nie było materii, energii, oddziaływań, nie było czasu, ani w prawo, lewo, do góry czy w dół i nagle nie wiadomo skąd i, dlaczego "eksplozja" - ale nie w takim sensie jak rozerwanie granatu, nie z punktu, bo żadnego punktu nie było ;-P Ale nie wiem czy ta próżnia to takie "nic" bo próżnia to zbiornik cząstek elementarnych. Ale jak nie było nic to chyba cząstek też, więc sam już nie wiem czy wszechświat powstał z próżni.. :think:

Bo w literaturze piszą, że wszechświat to jednak z kawałka próżni, czyli z "niczego", ale wcześniej piszą, że próżnia nie jest pustką, nie jest niebytem, tylko realnym bytem. Tu taj nie kapuje..

Ale czymkolwiek ta próżnia jest (niech będzie, że niczym) to okazuje się, jak przekonują w literaturze, że globalne parametry mierzalnego kosmosu zdają się wyraźnie świadczyć, ze rzeczywiście wszechświat powstał z kawałka próżni.

W pewnym sensie można dostać "coś" z "niczego". Na zasadzie:

"(ilość energii)(ilość negatywnej energii)(suma energii)
0-0=0 (stan na początku wszechświata)
1-1-0
2-2=0
100-100=0

A więc jak widać suma energii się nie zmienia i zostaje zachowane prawo termodynamiki ale po lewej stronie równania mamy COŚ - z czego powstają galaktyki, planety i ludzie."

Zagadką jest impuls, który spowodował "eksplozję" owej pierwotnej "kropki" energii.

Hipotezy są rożne podobno mało prawdopodobne, ale statystycznie możliwe: kwantowe oscylacje w próżni; spontaniczne przejście tunelowe; jakieś wielowymiarowe brany i metastabilne stany energetyczne.. i inne rzeczy, które tyle mi mówią, co "sjncsdssdcnjh" tylko, że ładniej brzmią ;-P Rozumiesz coś ? xD


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Błażej dnia Sob 19:42, 20 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prosiak




Dołączył: 28 Lis 2015
Posty: 1128
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 72 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:27, 20 Lut 2016    Temat postu:

Błażej napisał:
Prościej byłoby gdyby "nic" nie istniało, ale "coś" istnieje, bo "coś" zostało stworzone.


Uzasadnij, że taka indukcja ma sens. W ogóle musiałbyś zacząć wtedy od udowadniania, że jakakolwiek indukcja ma sens...

Dedukcja rozbiera tę indukcję w ten sposób:
- Skąd wiesz?
- Eeee....

No właśnie ;)

Błażej napisał:
W tym "cosiu" nie ma sensu, bo sens to subiektywne poczucie, że jest jakaś celowość, a to jest uwarunkowane w długim procesie.. czy jakoś tak.. To "coś" jest sobie i tyle.


Nie mówimy, że nie ma w tym sensu, bo w ogóle nie o to było pytanie. Pytanie brzmi "dlaczego istnieje coś, a nie nic?", a nie czy w tym co istnieje jest sens.

Celowość to domena ludzi - skąd projekcja, że coś innego może być celowe i że ktoś miałby za tym stać? Dlaczego akurat persona? Niezmiernie mnie to ciekawi i liczę na to Błażeju, że rozwiejesz moje wątpliwości ;)

Wg ateisty ta kwestia rozwiązuje się inaczej niż ją przedstawiłeś. Nie ma odpowiedzi na to pytanie. My zastajemy fakt, że coś już istnieje, a każda próba racjonalizacji jest skazana na niepowodzenie, ponieważ modele mentalne nie odzwierciedlają w 100% rzeczywistości, a metodą zdobywania wiedzy jest obserwacja i weryfikacja teorii... tym samym teizm odpada w przedbiegach z bycia kandydatem na teorię - jest to dogmat, który trzeba przyjąć a priori żeby wyciągnąć z tego inne wnioski, a żeby go utrzymać trzeba wprowadzać inne niejasne teorie jak np wolna wola, dusza itp, bo tylko wtedy jedne niejasne teorie mają być dowodem na inne w myśl przyjęcia założenia, że aksjomaty mają udowodnić teorię. Teiści więc tworzą celowo takie aksjomaty, które pasują w ich własnych indukcyjnych, lingwistycznych teoriach do twierdzeń mających wynikać z tych aksjomatów. Celowo wszytko jest niedoprecyzowane i opiera się na analogiach i metaforach, a także ogólnikowych wnioskach z jednostkowych zdarzeń. Wtedy religia może przybrać formę kultu, stylu życia, a niektórzy nawet próbują zestawić ją z teoriami naukowymi na zasadzie argumentum ad ignorantiam.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Prosiak dnia Sob 23:37, 20 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Błażej




Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 532
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 81 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:38, 21 Lut 2016    Temat postu:

Prosiak,



Po pierwsze dezerterze zapraszam tu:

http://www.sfinia.fora.pl/religie-i-wyznania,6/pytanie-do-teistow,8468.html

tu:

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-teizmu,5/uniwersalia-jako-argument-przeciw-materializmowi,8294-125.html

tu:

http://www.sfinia.fora.pl/religie-i-wyznania,6/ateizm-naiwny,8432-50.html#268934

Prosiak napisał:
Uzasadnij, że taka indukcja ma sens. W ogóle musiałbyś zacząć wtedy od udowadniania, że jakakolwiek indukcja ma sens.


zapraszam tu (moja ostatnia wypowiedź w tym temacie - "moje prawidłowe wersje"):

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-teizmu,5/czy-nauka-moze-dostrzec-boga,6590-225.html


Prosiak napisał:
Niezmiernie mnie to ciekawi i liczę na to Błażeju, że rozwiejesz moje wątpliwości ;)


Niech dezerter przeczyta raz, a potem jeszcze kilka razy, żeby dobrze zrozumieć (bo rozumiesz, że masz problem z rozumieniem prostych pytań). Możesz sobie długo liczyć, nawet do skończenia świata, dopóki nie zaczniesz odpowiadać na argumenty to nie ma sensu wchodzić w dyskusje z kimś,kto: szybko się męczy, zarzuca niewykazaną manipulacje... Jeśli uważasz, że jest inaczej zapraszam do wskazanych wyżej linków.

Prosiak napisał:
Wg ateisty ta kwestia rozwiązuje się inaczej niż ją przedstawiłeś.


Nie jesteś każdym ateistą, a ja miałem okazje zdobyć swoją wiedze na temat tego, co sądzą ateiści w omawianej kwestii od takich ateistów, którzy swoją wiedzą naukową i filozoficzną biją cię 100000 krotnie, wiec jak czytam twój teks to jak miałbym na niego odpowiadać to musiałbym zmierzyć sie z totalną ignorancją, a ja nie mam ochoty ani czasu poświęcać energii na ignorancję.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Błażej dnia Nie 16:39, 21 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prosiak




Dołączył: 28 Lis 2015
Posty: 1128
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 72 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:51, 21 Lut 2016    Temat postu:

Po pierwsze to nie ten wątek - odpowiedzi na tamte wątki możesz oczekiwać w tamtych wątkach, a to że na coś jeszcze nie odpowiedziałem nie oznacza dezercji. To Twój zarzut w tym momencie pokazuje, że myślisz tylko o ad personam...

Twoja technika to tzw galop Gisha - zarzucenie rozmówcy natłokiem bezsensownych zdań, a potem zarzucanie mu, że nie odpowiedział. Stąd zarzut o dezercji - był prawdopodobnie zaplanowany już kiedy pisałeś ten swój galopik Gisha, bo spodziewałeś się, że to pominę, lub może miałeś nadzieję, że wchodząc w takie głupie szczegóły rozmyje się główny wątek dyskusji.

Póki co moje argumenty wygrywają i nikt nie potrafił sensownie odpowiedzieć na najważniejsze. Teraz np omijasz sedno i skupiasz uwagę na jakichś innych wątkach, bo tu użyłem zbyt trudnych argumentów i zadałem za trudne pytania.

Cytat:
Nie jesteś każdym ateistą, a ja miałem okazje zdobyć swoją wiedze na temat tego, co sądzą ateiści w omawianej kwestii od takich ateistów, którzy swoją wiedzą naukową i filozoficzną biją cię 100000 krotnie, wiec jak czytam twój teks to jak miałbym na niego odpowiadać to musiałbym zmierzyć sie z totalną ignorancją, a ja nie mam ochoty ani czasu poświęcać energii na ignorancję.


Ta erystyka tylko dobija leżącego... Ciebie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Błażej




Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 532
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 81 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 2:17, 22 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
Po pierwsze to nie ten wątek - odpowiedzi na tamte wątki możesz oczekiwać w tamtych wątkach, a to że na coś jeszcze nie odpowiedziałem nie oznacza dezercji.


Na tę chwilę wygląda jakbyś zdezerterował. Próbujesz rozpoczynać zemną nowe wątki, a pozostawiasz stare, które są niedokończone. Jak mam mieć gwarancje, że ja ci tu odpiszę, a ty za chwilę nie zaczniesz jęczeć, że "nie masz sił"; "za dużo tekstu"; "to jest bełkot"; "to manipulacja".... Widzisz prosiaku, moje intencje były całkiem jasne i są. Kiedyś w temacie "światopogląd ateisty jest samowywrotny" napisałem, że zależy mi na ciekawej dyskusji i bez wycieczek pozamerytorycznych zakładałem, że tak będzie (naiwnie zakładałem jak się okazało), ale ty zaczynasz po pewnym czasie w dyskusji nie odpowiadać na argumenty tylko pisać: "nie mam sił"; "za dużo tekstu"; "to jest bełkot"; "to manipulacja".... Uszanuj to, że nie chce mi się wchodzić w poważne dyskusje, (gdzie czasem nie da się czegoś "zamknąć" w kilku zdaniach bo spłyciłoby to myśl) z kimś takim jak ty. Chyba, że zaczniesz odpowiadać na argumenty i wykazywać to o, co cię proszę. Jeśli nie to nie licz na to, że ja będę "rozwiewał" twoje wątpliwości w jakimkolwiek temacie.


Cytat:
zarzucenie rozmówcy natłokiem bezsensownych zdań, a potem zarzucanie mu, że nie odpowiedział.


skoro uważasz je za bezsensowne, to po co wchodzisz ze mną w kolejne dyskusje ? Przecież najpewniej i w tej dyskusji zarzuciłbym cię natłokiem bezsensownych zdań, powinieneś uczyć się na poprzednich dyskusjach. Ja na twoim miejscu już bym nie zaczynał żadnych wątków z kimś, kto sieje dużo i bezsensu.



Cytat:
Stąd zarzut o dezercji - był prawdopodobnie zaplanowany


Z mojego punktu widzenia wiem jak jest, choć nikomu tego udowodnić tu nie mogę tak żeby nie było najmniejszych wątpliwości. Ale ja wiem jaka jest prawda, wiem dla siebie - wiem czy to było zaplanowane czy niezaplanowane. I ja wiem, że nie było, i to daje mi potężny dowód (dla mnie) jak ty wysuwasz wnioski niezgodne ze stanem faktycznym. To tylko jeszcze bardziej zniechęca mnie do podejmowania nowych tematów z tobą.


Cytat:
Póki co moje argumenty wygrywają i nikt nie potrafił sensownie odpowiedzieć na najważniejsze.


Np. w wątku "Pytanie do teistów" nie widzę twoich argumentów,a ja na twoje odpowiedziałem. Tak jak odp. w wielu innych wątkach. :think:

Cytat:
Ta erystyka tylko dobija leżącego... Ciebie.


Pustosłowie bez merytorycznej zawartości, dla tego zdania.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Błażej dnia Pon 2:20, 22 Lut 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prosiak




Dołączył: 28 Lis 2015
Posty: 1128
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 72 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 2:26, 22 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
Na tę chwilę wygląda jakbyś zdezerterował.


Nie "tak wygląda", tylko masz takie wrażenie, a to już nie jest moja wina.

Cytat:
Próbujesz rozpoczynać zemną nowe wątki, a pozostawiasz stare, które są niedokończone. Jak mam mieć gwarancje, że ja ci tu odpiszę, a ty za chwilę nie zaczniesz jęczeć, że "nie masz sił"; "za dużo tekstu"; "to jest bełkot"; "to manipulacja".... Widzisz prosiaku, moje intencje były całkiem jasne i są. Kiedyś w temacie "światopogląd ateisty jest samowywrotny" napisałem, że zależy mi na ciekawej dyskusji i bez wycieczek pozamerytorycznych zakładałem, że tak będzie (naiwnie zakładałem jak się okazało), ale ty zaczynasz po pewnym czasie w dyskusji nie odpowiadać na argumenty tylko pisać: "nie mam sił"; "za dużo tekstu"; "to jest bełkot"; "to manipulacja".... Uszanuj to, że nie chce mi się wchodzić w poważne dyskusje, (gdzie czasem nie da się czegoś "zamknąć" w kilku zdaniach bo spłyciłoby to myśl) z kimś takim jak ty. Chyba, że zaczniesz odpowiadać na argumenty i wykazywać to o, co cię proszę. Jeśli nie to nie licz na to, że ja będę "rozwiewał" twoje wątpliwości w jakimkolwiek temacie.


To nie manipuluj. Zadajesz dużo pytań, które są po prostu źle sformułowane, wielu prostych rzeczy nie rozumiesz i muszę tłumaczyć łopatologicznie, a wtedy wypowiedź się rozwleka i staje się wielowątkowa, a to powoduje, że dyskusja nie jest ciekawa i do niczego mi wtedy nie służy, a Tobie przecież i tak nie wyjaśnię jeśli Twoim ukrytym celem jest udowodnienie sobie, że masz rację.

Cytat:
skoro uważasz je za bezsensowne, to po co wchodzisz ze mną w kolejne dyskusje ? Przecież najpewniej i w tej dyskusji zarzuciłbym cię natłokiem bezsensownych zdań, powinieneś uczyć się na poprzednich dyskusjach. Ja na twoim miejscu już bym nie zaczynał żadnych wątków z kimś, kto sieje dużo i bezsensu.


Bo forum nie jest tylko prywatną polemiką, inni użytkownicy też to czytają.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Błażej




Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 532
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 81 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 3:01, 22 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
Nie "tak wygląda", tylko masz takie wrażenie, a to już nie jest moja wina.


No ja cały czas mówię jak to widać z mojego punktu widzenia.

Cytat:
To nie manipuluj. Zadajesz dużo pytań, które są po prostu źle sformułowane, wielu prostych rzeczy nie rozumiesz i muszę tłumaczyć łopatologicznie, a wtedy wypowiedź się rozwleka i staje się wielowątkowa, a to powoduje, że dyskusja nie jest ciekawa i do niczego mi wtedy nie służy, a Tobie przecież i tak nie wyjaśnię jeśli Twoim ukrytym celem jest udowodnienie sobie, że masz rację.


Nie manipuluje. nie są źle zadane. ty nie rozumiesz, i ja muszę tobie tłumaczyć łopatologicznie,a na koniec uciekasz.

Cytat:
Bo forum nie jest tylko prywatną polemiką, inni użytkownicy też to czytają.


I co z tego ? Tym bardziej nie powinieneś rozpoczynać i uciekać z dyskusji.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prosiak




Dołączył: 28 Lis 2015
Posty: 1128
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 72 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 6:06, 22 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
No ja cały czas mówię jak to widać z mojego punktu widzenia.


To używaj słów adekwatnych do punktu widzenia, a nie obiektywizujących ten punkt...

Cytat:
Nie manipuluje. nie są źle zadane. ty nie rozumiesz, i ja muszę tobie tłumaczyć łopatologicznie,a na koniec uciekasz.


Bzdury, wykazałem Ci manipulacje, więc się nie wypieraj.

Choćby w innym wątku teraz z tym sensem... Teiści tutaj co chwilę się kompromitują, wyjątkami są wujzboj i Michał Dyszyński.

Cytat:
I co z tego ? Tym bardziej nie powinieneś rozpoczynać i uciekać z dyskusji.


Z żadnej dyskusji nie uciekłem. Ty natomiast teraz próbujesz to robić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Błażej




Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 532
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 81 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 2:08, 23 Lut 2016    Temat postu:

Prosiak napisał:
To używaj słów adekwatnych do punktu widzenia, a nie obiektywizujących ten punkt...

Bzdury, wykazałem Ci manipulacje, więc się nie wypieraj. Choćby w innym wątku teraz z tym sensem...Z żadnej dyskusji nie uciekłem. Ty natomiast teraz próbujesz to robić.


:rotfl: :nie:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin