Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Implikacja - nowy język formalny. Za darmo ! Zobacz podpis.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14, 15  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25261
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 15:49, 18 Kwi 2007    Temat postu:

wujzboj napisał:
Nie poda, bo to, co robi, to przygotowywanie danych do algebraicznej analizy. Jesli przygotuje je prawidlowo, to mozna je dalej obrabiac za pomoca zwyklego rachunku zdan.

Poda - i podaje - reguly na poziomie języka potocznego. Tego, który jest używany właśnie przez operatora przygotowującego dane dla programu. Nawet, jeśli tym operatorem ma być jakas AI (sztuczna inteligencja, znaczy się).

Jesli zas chcialby programowac AI, to musi sie do tego zabrac od zupelnie innej strony...

Cieszy mnie Zbóju to co napisałeś wyżej. Oczywiście nie mam zamiaru tworzyć sztucznej inteligencji (w dniu dzisiejszym to abstrakcja) ale by się za to zabrać trzeba uświadomić ludziom jak piękna jest matematyczna definicja implikacji-groźby w obsłudze wszelkich gróźb. Jesteś pierwszym człowiekiem który to zauważył analizując zdanie o Zdzichu ... my kosmici wiemy o tym od dawna.

wujzboj napisał:

Ja ciebie prosze o podanie formalnego zbioru regul, ktore uniemozliwiaja przeksztalcenie wyrazenia p~>q w formalnie rownowazne mu wyrazenie q=>p.

Jesli projektujesz jezyk formalny, w ktorym takie przeksztalcenie ma byc zabronione, to musisz podac formalna regule. Pamietaj, ze p~>q mozna przeksztalcic w q=>p za pomoca ... Podobnie, p~>q mozna przeksztalcic w q=>p za pomoca wypisania tabelek zerojedynkowych obu wyrazen; poniewaz tabelki te sa absolutnie identyczne, przeksztalcenie zostalo dokonane.

Nie wiem, jakie reguly formalne wykombinujesz, ale bez nich caly formalizm jest w rozsypce.


... nic nie muszę kombinować Zbóju i nic mi sie nie rozsypuje, przeczytaj uważnie poniższy tekst "Definicje sumy logicznej i iloczynu logicznego".

Zbóju, ja niczego nie zabraniam. Oczywiście że q=>p (twoje) = p~>q (moje) i tyle ... ta tabela jest dziewicza, żaden logik nigdy jej nie użył do analizy groźby (lub obietnicy) - my dwaj, jako pierwsi ludzie na ziemi to zrobiliśmy. Nie projektuję żadnego nowego języka formalnego, uzupełniam tylko fundament logiki każdego człowieka czyli znaną ludziom algebrę Boole'a o definicję implikacji-groźby do obsługi gróźb tzn. o oczywistość którą posługują sie w praktyce wszyscy ludzie na ziemi, oczywistość znaną juz w czasach Adama i Ewy. Jeśli KRZ przeżyje akceptację definicji implikacji-groźby to chwała mu i niech żyje wiecznie (nie znam KRZ).

motto
Niemożliwym jest dopasowanie mózgu człowieka do istniejącej matematyki, bo mózg to dzieło Boga zaś matematyka to dzieło ludzi – należy tak modyfikować matematykę, aby w możliwie najprostszy sposób opisywała logikę człowieka.

Definicje sumy logicznej i iloczynu logicznego

Zbóju, załóżmy, że żyjemy w czasach, kiedy to algebra Boole’a jest niemowlęciem. Oczywiście ludzie od czasów Adama i Ewy znają pojęcia sumy logicznej (+) i iloczynu logicznego (*).

Załóżmy, że ówcześni logicy posługują się w sposób naturalny sumą logiczną
A+B – definicja sumy logicznej (+ - symbol sumy logicznej).
ale nie znają jeszcze symbolu iloczynu logicznego (*) i zapisują iloczyn logiczny w ten sposób
~(~A+~B) – definicja iloczynu logicznego

Twierdzisz, że nie ma potrzeby wprowadzać nowego symbolu iloczynu logicznego (*) bo matematycznie można go uzyskać przy pomocy sumy logicznej plus definicja negacji – zgoda, ale .... Twierdzisz dalej, że aby była możliwość zdefiniowania nowego symbolu iloczynu logicznego (*) należy uprzednio zablokować możliwość jego uzyskania przy pomocy sumy logicznej i negacji – z tym już się nie zgadzam, ale jak jesteś uparty to niech będzie ... oczywiście, że w matematyce można się obejść bez nowego symbolu iloczynu logicznego (*).

... tylko zobacz jak piękny i prosty jest świat po zalegalizowaniu nowego symbolu (*).

A B A+B – moja i twoja definicja sumy logicznej
1 1 1
0 0 0
0 1 1
1 0 1

A B A*B (moje) = ~(~A+~B) (twoje) – definicja iloczynu logicznego
1 1 1
0 0 0
0 1 0
1 0 0

To co wyżej to dwie różne tabele pasujące idealnie do języka mówionego człowieka, opisujące logikę człowieka, dlatego przyjmujemy je za definicje wprowadzając dwa różne operatory + i * ... mimo że matematycznie wystarczyłby jeden operator (dowolny).

Prawa Kubusia (bo de’Morgan jeszcze się nie urodził):

A+B = ~(~A*~B) – prawo zamiany sumy logicznej na iloczyn logiczny
A*B = ~(~A+~B) – prawo zamiany iloczynu logicznego na sumę logiczną


Definicje implikacji-obietnicy i implikacji-groźby

Zobacz Zbóju jak piękna jest tu analogia do powyższego.

Definicja implikacji-obietnicy

p q p=>q (moje i twoje) - definicja implikacji-obietnicy
1 1 1
0 0 1
0 1 1
1 0 0

Zobacz Zbóju jakie to piękne w Twojej interpretacji:
p=>q = ~(p*~q) - nie może się zdarzyć aby z prawdy powstał fałsz

Przykład:
Jeśli zdasz egzamin dostaniesz komputer - obietnica wypowiedziana
E=>K
~(E*~K) - Nie może się zdarzyć, że zdasz egzamin i nie dostaniesz komputera (GWARANCJA w obietnicy ! :pidu: )
E=>K= ~(E*~K)

Definicja implikacji-groźby

p q p~>q (moje) = q=>p (twoje) - definicja implikacji-groźby
1 1 1
0 0 1
0 1 0
1 0 1

Zobacz Zbóju jakie to piękne w Twojej interpretacji:
p~>q = ~(~p*q) - nie może się zdarzyć aby z fałszu powstała prawda

Przykład:
Jeśli ubrudzisz spodnie dostaniesz lanie - groźba wypowiedziana
U~>L
~(~U*L) - Nie może się zdarzyć, że nie nie ubrudzisz spodni i dostaniesz lanie (GWARANCJA w groźbie ! :pidu: )
U~>L = ~(~U*L)

To co wyżej to dwie różne tabele pasujące idealnie do języka mówionego człowieka, opisujące logikę człowieka - górna tabela idealnie obsługuje obietnice zaś dolna groźby. Proponuję przyjąć dwa różne operatory ~> i => ... mimo że matematycznie wystarczyłby jeden operator (dowolny) - porównaj to z sumą i iloczynem logicznym wyżej.

Zauważ, że:
1. Symbol => definiuje jednoznacznie tabelę zero-jedynkową obietnicy
2. Symbol ~> definiuje jednoznacznie tabelę zero-jedynkową groźby

Prawa Kubusia:
p=>q = ~p ~> ~q – prawo zamiany obietnicy na groźbę
p~>q = ~p => ~q – prawo zamiany groźby na obietnicę

Każdego, kto ośmieli się użyć definicji implikacji-groźby dzisiejsi „logicy” bez pardonu posyłają do szpitala psychiatrycznego (mnie już tam posłali - zob. ateista.pl). Zauważ Zbóju, że w swojej analizie zdania o Zdzichu też użyłeś definicji implikacji-groźby q=>p (twoje) = p~>q (moje) ... witaj zatem w szpitalu psychiatrycznym ale się nie martw, bo w tym szpitalu znajdują się wszyscy ludzie tego świata którzy nie znając matematycznej definicji implikacji-groźby doskonale się nią posługują w praktyce. W świecie „normalnych” egzystują tylko i wyłącznie dzisiejsi „logicy”, którzy nie znają jeszcze matematycznej definicji implikacji-groźby i z zapałem stosują definicję implikacji-obietnicy do obsługi wszelkich gróźb co jest oczywistą bzdurą, czego dowód masz poniżej.

Zdanie wypowiedziane:

1 1 1
Jeśli będziesz drażnił Zdzicha to od niego oberwiesz

I.
Analiza twoja i moja dotycząca ludzi normalnych w oparciu o definicję implikacji-groźby czyli p~>q (moje) = q=>p (twoje).


1 0 1
Drażniłem Zdzicha, nie oberwałem bo np. Zdzichu mnie kocha (implikacja)
0 1 0
Nie drażniłem Zdzicha, oberwałem za friko – Zdzichu jest kłamcą !

II.
Analiza przy założeniu że Zdzichu jest sadystą a ja masochistą ... to w stylu makarona.


0 1 1
Nie drażniłem Zdzicha, oberwałem bo strasznie lubię być bitym (to moje marzenie = implikacja) ... na szczęście dla mnie Zdzichu to rasowy sadysta i uwielbia bić.
1 0 0
Drażniłem Zdzicha, nie oberwałem - oczywiste kłamstwo bo Zdzichu uwielbia bić i na pewno mi przyłoży gdy będę go drażnił zgodnie ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 1 .... czyli aby nie zostać kłamcą Zdzichu musi postąpić zgodnie ze zdaniem wypowiedzianym ... czyli jak przyjdę w brudnych spodniach to na 100% oberwę ... toż to marzenie każdego masochisty !!!!

Załóżmy, że Zdzichu znajduje Kubusia pobitego przez bandytów, ledwie żywego. Kubuś go drażni np. wyzywając o głupków, ostatkiem sił godzi go nożem itp. bo pragnieniem Kubusia jako masochisty jest bycie maltretowanym zaś największą ekstazę przeżywa on w momencie męczeńskiej śmierci (czyli Kubuś to taki samiec-modliszek którego partnerka pożera żywcem w czasie kopulacji ???!!!!) ... jak ci się ta analiza podoba makaronie, toż to w twoim stylu, nieprawdaż ? ... tylko co taką analizą udowadniasz ? ... nic, bo wszyscy o tym wiedzą, bo to absolutne wyjątki niewarte analizy ... co nie znaczy że nie można ich opisać matematycznie – przykład wyżej.

III
Analiza zgodna z KRZ


0 1 1
Nie drażniłem Zdzicha, oberwałem bo .... mogłem przecież oberwać z innego powodu np. Zdzichu miał imieniny i sprawił sobie prezent bo jest sadystą (implikacja ???!!!) ... czy moim marzeniem jest (istota implikacji) bycie bitym z jakiegokolwiek powodu ???? ... masochistą przecież nie jestem !!!!

Ta linia implikacji pokazuje dobitnie, że mamy tu ewidentną zmianę punktu odniesienia, bo w analizie tej groźby jesteśmy masochistami pragnącymi kary mimo nie spełnienia warunku kary zaś analizując obietnicę np. „Jeśli zdasz egzamin dostaniesz komputer” jesteśmy normalnymi ludźmi pragnącymi nagrody=komputer mimo nie zdania egzaminu.
1 1 1
Jeśli zdasz egzamin dostaniesz komputer
Marzeniem masochisty będzie nie dostanie komputera mimo zdania egzaminu 1 0 1 bo przyjemność czerpie z cierpienia, przeżyje ekstazę=orgazm jeśli ojciec złamie obietnicę i nie kupi mu komputera mimo zdanego egzaminu 1 0 1. Oczywistym marzeniem masochisty będzie także nie dostanie komputera (mimo że go pragnie) gdy nie zda egzaminu 0 1 0 bo dla niego cierpienie=orgazm – jeśli trafi na ojca sadystę to taka analiza będzie OK !!!! .... świat wygląda różnie z różnych punktów odniesienia


...... analiza 1 0 0 niezgodna z KRZ:
1 0 0
Drażniłem Zdzicha, nie oberwałem ... kłamstwo ????!!!! ... czyli aby Zdzichu nie został kłamcą musi mi przyłożyć zgodnie ze zdaniem wypowiedzianym 1 1 1 ... czyli jeśli przyjdę w brudnych spodniach to na 100% dostanę lanie !!!! ... gdzie tu implikacja, bo nie widzę ... masochistą nie jestem !!!!

.... a jak z ostatnim zdaniem radzą sobie w KRZ ? ... ano tak ...

Analiza 1 0 0 zgodna z KRZ:
1 0 0
Poprzednik implikacji jest prawdziwy zaś następnik fałszywy, więc całe zdanie jest fałszywe

..... tylko gdzie tu analiza zdania o Zdzichu ???? !!!!!

Cała konstrukcja implikacji w KRZ jest bez sensu, bo absurdalne zdania typu:

Jeśli księżyc jest z sera to pies ma cztery łapy
Jeśli księżyc jest z sera to pies jest Bogiem

są na mocy definicji implikacji w KRZ zdaniami prawdziwymi !!!!

... jak można tabelę prawdy implikacji-obietnicy interpretować w tak prymitywny sposób tzn. zdanie jest fałszywe wtedy i tylko wtedy gdy poprzednik implikacji jest prawdziwy zaś następnik fałszywy ignorując związek między poprzednikiem a następnikiem ?


P.S.
Zauważ na koniec Zbóju, że w powyższych tabelach p q r można jeszcze wyodrębnić tylko i wyłącznie definicję równoważności implikacyjnej czyli równoważności która może zajść, ale nie musi bo może zaistnieć implikacja.

p q p<=>q - definicja równoważności implikacyjnej
1 1 1
0 0 1
0 1 0
1 0 0

Gdzie <=> to symbol równoważności implikacyjnej wbudowanej w absolutnie każdą implikację czyli równoważności która może zajść ale nie musi.

Jeśli wypowiem zdanie:

Jeśli wygram w toto-lotka miliard dolarów to kupię ci samolot odrzutowy

to prawdopodobieństwo wystąpienia równoważności implikacyjnej jest praktycznie równe zeru czyli to zdanie pozostanie na zawsze tylko i wyłacznie marzeniem - niezrealizowaną implikacją-obietnicą.

Jeśli natomiast ojciec mówi do mnie:

Jeśli zdasz egzamin dostaniesz komputer

To w przypadku zdania egzaminu prawdopodobieństwo wystąpienia równoważności implikacyjnej jest prawie 100% ... prawie, bo człowiek nie jest Bogiem np. po zdanym egzaminie mogę przypadkowo zginąć od pioruna. Realizacja dowolnej obietnicy następuje zawsze wskutek zaistnienia równoważności implikacyjnej - nigdy wskutek linijki implikacjyjnej bo:

Jeśli nie zdam egzaminu i dostanę komputer z uzasadnieniem niezależnym np. dostajesz komputer mimo że nie zdałeś egzaminu bo widziałem że się dużo uczyłeś ale miałeś pecha to oznacza, że w rzeczywistości dostałem komputer na podstawie takiej implikacji domyślnej:

Jeśli zobaczę że będziesz się dużo uczył to dostaniesz komputer

... no i dostałem komputer bo dużo sie uczyłem czyli zaszła równoważność implikacyjna.

Równoważnośc implikacyjna <=> to zupełnie co innego niż równoważność bezwzględna p<->q która musi zajść bez względu na cokolwiek - to równoważność Boska bo tylko on może być jej pewien albo ... np. równoważność matematyczna:

Czworobok jest kwadratem wtedy i tylko wtedy gdy ma wszystkie boki równe i kąty proste.

... tyle że jeśli Bóg wie co człowiek zrobi z wyprzedzeniem to wolna wola człowieka, zatem kara i nagroda, jest jednym wielkim picem w czym obaj się zgadzamy ....

Wnioesk:
Równoważność bezwzględna wśród ludzi mających wolną wolę to utopia - ludzie mogą o tej bzdurze zapomnieć, nawet Bóg niczego nie może tu być pewnym.

Zdanie wypowiedziene:

Zapłacę ci za ułożenie kafelków wtedy i tylko wtedy gdy skończysz do soboty

to w rzeczywistości 100% implikacja:

Jeśli ułożysz kafelki do soboty to ci zapłacę

... wypowiedziana w ostrej formie, udającej równoważność bezwzględną.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25261
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 8:14, 22 Kwi 2007    Temat postu:

wujzboj napisał:

rafal3006 napisał:
Niemożliwym jest dopasowanie mózgu człowieka do istniejącej matematyki, bo mózg to dzieło Boga zaś matematyka to dzieło ludzi – należy tak modyfikować matematykę, aby w możliwie najprostszy sposób opisywała logikę człowieka.

Ale ja naprawde nie widze, gdzie ty modyfikujesz MATEMATYKE!

Zbóju, matematykę modyfikuję proponując wprowadzenie nowego symbolu groźby. Oczywicie że matematyka może obejść się bez tego symbolu tak jak może się obejść bez symbolu iloczynu logicznego (albo sumy logicznej). Dlaczego zatem ludzie definiują symbol iloczynu logicznego * oraz symbol sumy logicznej + mimo że jeden z tych symboli jest w matematyce zbędny ? ..... bo jest to zgodne z językiem mówionym człowieka !!!

Podobnie definicji obietnicy i definicji groźby używa każdy człowiek od przedszkolaka po mędrca ... zatem jest to zgodne z językiem mówionym człowieka !!!

wujzboj napisał:

Wprowadzenie symbolu ~> uwazam za wygodne posunięcie. W reszcie twoich wypowiedzi ciekawe sa natomiast uzasadnienia, ze to wprowadzenie jest rzeczywiscie wygodne. Znacznie lepiej by sie jednak te uzasadnienia czytalo, gdybys nie atakowal w nich niczego ani nie chwalil sie niczym, lecz po prostu pisal skromnie ale konkretnie o korzysciach, jakie daje taki zapis.


motto
Niemożliwym jest dopasowanie mózgu człowieka do istniejącej matematyki, bo mózg to dzieło Boga zaś matematyka to dzieło ludzi – należy tak modyfikować matematykę, aby w możliwie najprostszy sposób opisywała logikę człowieka.

Definicja implikacji-obietnicy

p q p=>q (moje i twoje) - definicja implikacji-obietnicy
1 1 1
0 0 1
0 1 1
1 0 0

Zobacz Zbóju jakie to piękne w Twojej interpretacji:
p=>q = ~(p*~q) - nie może się zdarzyć aby z prawdy powstał fałsz

Przykład:
Jeśli zdasz egzamin dostaniesz komputer - obietnica wypowiedziana
E=>K

E=>K= ~(E*~K) - matematyczny zapis implikacji-obietnicy (* - symbol iloczynu logicznego)
~(E*~K) - nie może się zdarzyć, że zdasz egzamin i nie dostaniesz komputera (GWARANCJA w obietnicy ! :pidu: )

Definicja implikacji-groźby

p q p~>q (moje) = q=>p (twoje) - definicja implikacji-groźby
1 1 1
0 0 1
0 1 0
1 0 1

Zobacz Zbóju jakie to piękne w Twojej interpretacji:
p~>q = ~(~p*q) - nie może się zdarzyć aby z fałszu powstała prawda

Przykład:
Jeśli ubrudzisz spodnie dostaniesz lanie - groźba wypowiedziana
U~>L

U~>L = ~(~U*L) - matematyczny zapis implikacji-groźby (* - symbol iloczynu logicznego)
~(~U*L) - Nie może się zdarzyć, że nie nie ubrudzisz spodni i dostaniesz lanie (GWARANCJA w groźbie ! :pidu: )

To co wyżej to dwie różne tabele pasujące idealnie do języka mówionego człowieka, opisujące logikę człowieka - górna tabela idealnie obsługuje obietnice zaś dolna groźby. Proponuję przyjąć dwa różne operatory ~> i => ... mimo że matematycznie wystarczyłby jeden operator (dowolny) - porównaj to z sumą i iloczynem logicznym wyżej.

Zauważ, że:
1. Symbol => definiuje jednoznacznie tabelę zero-jedynkową obietnicy
2. Symbol ~> definiuje jednoznacznie tabelę zero-jedynkową groźby

Prawa Kubusia:
p=>q = ~p ~> ~q – prawo zamiany obietnicy na groźbę
p~>q = ~p => ~q – prawo zamiany groźby na obietnicę


wujzboj napisał:

Nawiasem mowiac, nie jestem przekonany do pomyslu nazywania slowem "implikacja" wyrazen, ktorych intencją wynikającą z kontekstu jest równoważność.


Zbóju, po prostu przyzwyczaiłeś się do oficjalnej wykładni, że implikacja to tylko i wyłacznie obietnica - tak to jest napisane w Wikipedii.

Grożba to też implikacja !

Przykład o brudnych spodniach masz wyżej, no to jeszcze jeden:

Przykład:
Jeśli będziesz drażnił Zdzicha to od niego oberwiesz - groźba wypowiedziana
D~>O

D~>O = ~(~D*O) - matematyczny zapis implikacji-groźby (* - iloczyn logiczny)

Twoja ulubiona interpretacja matematyczna:
~(~D ~> O) - nie może się zdarzyć, że jeśli nie będziesz drażnił Zdzicha to od niego oberwiesz (GWARANCJA w groźbie ! )

P.S.
Kurde, Zbóju - jesteś chyba jedynym logikiem na tym forum który rozumie co piszę, dzięki ! Prawdą jest, że to co wyżej wyklarowało się w długiej i bolesnej dyskusji i ty masz w tym główny udział ... to niby tylko sześć cyferek 0,1 ... ale ... implikacja to najbardziej kontrowersyjny spójnik (Wikipedia) ... jest tyle implikacji ile liczb rzeczywistych (Zbanowany Uczy).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 11:48, 22 Kwi 2007    Temat postu:

Cytat:
A B A+B – moja i twoja definicja sumy logicznej
1 1 1
0 0 0
0 1 1
1 0 1

A B A*B (moje) = ~(~A+~B) (twoje) – definicja iloczynu logicznego
1 1 1
0 0 0
0 1 0
1 0 0

To co wyżej to dwie różne tabele pasujące idealnie do języka mówionego człowieka, opisujące logikę człowieka, dlatego przyjmujemy je za definicje wprowadzając dwa różne operatory + i *

widać że w tej debacie nie ma z kim gadać...
skoro twój + jest taki idealny to czemu czasem z dwóch zdań sensownych w ludzkim języku tworzy nonsens???
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25261
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:03, 22 Kwi 2007    Temat postu:

Dr. Entropia mój plus + jest tak samo mocny jak *. W matematyce można się obejść bez jednego z tych symboli któregokolwiek !

Oczywiście w algebrze Boole'a jest tak:

+ = OR - symbol sumy logicznej
* = AND - symbol iloczynu logicznego

(+ * - nie mylić s suma i ilczynem algebraicznym !))

O jakim nonsensie ty mówisz ?
Nie może być żadnego nonsensu bo to algebra Boole'a, nie do obalenia !

Możesz podać przykład takiego nonsensu ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25261
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:27, 22 Kwi 2007    Temat postu:

Zbóju, na mój ostatni post odpowiedziałes w dziale metodologia:

http://www.sfinia.fora.pl/viewtopic.php?p=37352#37352

Myślę że to dobry pomysł. Przenieśmy się tam z rzeczową dyskusją i porzućmy wszelkie waśnie. Mam bardzo ciekawą kontynuację ale myślę że nie ma sensu abym od razu pisał o wszystkim...

Wszystkich zainteresowanych także tam zapraszam.

Na podstawie dotychczasowej dyskusji zarysował mi się taki oto podział dzisiejszych logików:

I.
makaro-czterojajeczny
Nie uznaje tabelkarzy, analizuje język mówiony intuicyjnie, bez matematyki.

II.
Czulu - ateista.pl
Jedyny człowiek na ateiście.pl który prowadził rzeczową dyskusję. Cała reszta otwarcie przyznała się że nie rozumie implikacji. Zagorzały zwolennik jedynie słusznej definicji implikacji-obietnicy. Prawdopodobnie nigdy nie zaakceptuje definicji implikacji-groźby mimo iż pokazałem mu jakie nonsensy wychodzą przy stosowaniu definicji implikacji-obietnicy do obsługi gróźb. Posłał mnie do szpitala psychiatrycznego ...

III.
Wuj Zbój
Jedyny człowiek który stara się rozumieć to co piszę. Jedyny człowiek który w praktyce zastosował definicję implikacji-groźby do zdania "Jeśli będziesz drażnił Zdzicha to od niego oberwiesz"

IV.
Zbanowany Uczy
Znakomity logik KRZ, ale wielka niewiadoma tzn. nie wiem co myśli o tym co tu piszemy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 13:20, 22 Kwi 2007    Temat postu:

A B A+B – moja i twoja definicja sumy logicznej
1 1 1
0 0 0
0 1 1
1 0 1

tłukłem to i tłukłem i niedotłukłem

A "jan padł martwy"
B "jan wszedł"

widać wypierzasz ze świadomości treści niewygodne...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25261
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:21, 22 Kwi 2007    Temat postu:

Jeden z operatorów + albo * jest zbędny matematycznie na podstawie praw de'Morgana ... i to miało znaczyć co napisałem.

dr. Entropia nie wiem czy zauważyłeś, ale w tym temacie interesuje mnie tylko i wyłącznie implikacja. Moja aluzja do sumy i iloczynu logicznego miała służyć tylko i wyłącznie akceptacji przez Zbója nowego symbolu groźby ~>.

Spójniki OR i AND są bezpłciowe czyli nie budzą niczyich kontrowersji.

Z tym "Janem" to chyba jakaś choroba - identyczny przykład ktoś wytrzasnął na ateiście.pl ...

Wybacz dr. Entropia ale mnie interesuje tylko i wyłącznie implikacja.

... choć zrobię mały wyjatek:

A. Jan padł martwy lub wszedł

Oczywiście zdanie A jest bez sensu bo nikt tak nie powie (koniec analizy) w przeciwieństwie do takiego zdania:

Jan wszedł i padł martwy - np. znany wszystkim maratończyk

To co wyżej to poprawna, skrócona wersja takiego zdania (bo nasz mózg to nie komputer):

Jan wszedł, po czym padł martwy

zauważ że mamy tu następstwo czasowe wymuszone śmiercia człowieka !!!! dlatego zdanie odwrotne:

Jan padł martwy i wszedł - jest bez sensu .... tu oczywiście możesz mówić w stylu makarona, że wszyscy myśleli że on padł martwy ale okazało sie że to nieprawda bo sie podniósł i wszedł ... tylko nic tym nie udowadniasz. To oznacza tylko i wyłacznie, że człowiek który powiedział to zdanie się pomylił ... gorzej, to oznacza że ten człowiek to idiota bo widząc że Jan sie podniósł i wszedł żaden normalny człowiek nie wypowie takiego zdania. To zdanie samo w sobie jest bez sensu w oczach kazdego normalnego człowieka od przedszkolaka poczynając na mędrcu kończąc.

Sensowna wersja tego zdanie w tym przypadku jest np. taka:

Wydawało mi się, że Jan padł martwy ale się myliłem, bo wstał i wszedł.

Nie ma sensu analizowanie idiotyzmów w stylu:

Jeśli księżyc jest z sera to pies jest Bogiem - zdanie prawdziwe w ....

.. jeśli zaczniemy analizować idiotyzmy to udowodnimy co będziemy chcieli i oczywiście wyjdzie nam że "logika ludzka nie istnieje".

Mówmy normalnym językiem, zdrowych psychicznie ludzi. ... czyli takim którym posługują się zdrowe przedszkolaki.

Co innego zdanie:

Jutro pójde do kina i do teatru
znaczy to samo co:
Jutro pójdę do teatru i do kina

co oznacza że jest mi wszystko jedno w jakiej kolejności to zrobię.

... gdzie nie ma wymuszonego następstwa czasowego np. śmiercią człowieka (sławny Jan wyżej)

Gdyby kolejniośc grała rolę to powiedziałbym tak:

Jutro pójdę najpierw do kina, później do teatru.

P.S.
Analogiczne do twojego przykładu z Janem jest takie zdanie:

A.
Jutro pójde do kina albo do teatru

które w języku potocznym większosć ludzi wypowie (ze mną na czele) jako

B.
Jutro pójdę do kina lub do teatru

.... bo gdybym chciał pójść tu i tu to powiedziałbym tak:

C.
Jutro pójdę do kina i do teatru

... algebra Boole'a można porównać do języka asemblera naszego mózgu (kodu maszynowego). To co wyżej to język wyższego poziomu, domyślnie zakładający że jeśli mamy zamiar iść do kina i do teatru to na 100% wypowiemy zdnie C. Zdania A i B sa zatem równoważne.

... oczywiście to wcale nie obala algebry Boole'a będącej fundamentem logiki ludzkiej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 17:15, 22 Kwi 2007    Temat postu:

"Moja aluzja do sumy i iloczynu logicznego miała służyć tylko i wyłącznie akceptacji przez Zbója nowego symbolu groźby ~>. "
twoja suma jest równie "logiczna" co implikacja.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25261
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:50, 22 Kwi 2007    Temat postu:

dr. Entropia, nasz mózg to nie komputer.

Czy nie widzisz różnicy między zdaniami ?

A. Zawiązał sobie sznur na szyi i się powiesił
B. Zawiązał sobie sznur na szyi po czym sie powiesił
C. Powiesił się i zawiązał sobie sznur na szyi = Powiesił sie po czym zawiazał sobie sznur na szyi ???? :shock:

A. Jechał z nadmierna szybkościa i uderzył w drzewo
B. Jechał z nadmierna szybkością po czym uderzył w drzewo
C. Uderzył w drzewo i jechał z nadmierna szybkością = uderzył w drzewo po czym jechał z nadmierna szybkością ???? :shock:

Zdania A i B są sobie równoważne. Nasz fenomenalny mózg zamienia "po czym" na "i" bo tak jest krócej i wszyscy doskonale rozumieją o co chodzi. To taka procedura wyższego poziomu którą domyślnie rozumie jednoznacznie mózg każdego człowieka .. nawet przedszkolaka - zastępujemy długie "po czym" krótkim "i" ... i świat jest wspaniały bo prostszy ! :grin:

W tego typu zdaniach istotne jest następstwo czasowe, zdania C są tu bez sensu. W AND możesz zamienić p i q a w powyzszym przypadku nie bo istotne jest tu następstwo czasowe ... czyli to nie jest AND ! ... to w rzeczywistości jest spójnik "po czym" !

Zdania wypowiedziane A występują w czasie przeszłym - przeszłości nie można zmienić, zatem na pewno nie są to implikacje !!!

To zdania twierdzące w czasie przeszłym mówiące że nastąpiło zdarzenie A po czym zdarzenie B ... oczywistym jest że najpierw musiał sobie zawiązać sznur na szyi po czym sie powiesić :grin: ... dlatego nasz mózg zamiast mówić "po czym" używa krótszego "i" :grin:


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 18:15, 22 Kwi 2007, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 1 temat

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 18:02, 22 Kwi 2007    Temat postu:

szkoda bitów...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25261
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:11, 22 Kwi 2007    Temat postu:

dr. Entropia, odpowiednie implikacje są takie:

A.
Jeśli zawiąże sobie sznur na szyi i skoczę z krzesełka to się powieszę

A.
Jeśli będę jechał z nadmierna szybkościa to spowoduje wypadek (np. uderzę w drzewo)

... implikacja to przyszłość na którą mamy wpływ ale która jest niznana !

... przeszłość to przeszłość wszystko jest ustalone w 100%, nic nie możemy zmienić !

P.S.
Przeleciałem czasopismo szukając spójników "i" i w większości można zamieniać argumenty zgodnie z matematyczną definicją AND.

To sporne "i" można też tłumaczyć tak (zamiast "po czym") :

Jan wszedł i następnie padł martwy - np. maratończyk
Jan wszedł po czym padł martwy - zdanie równoważne do powyzszego

oczywiście nasz mózg to nie idiota i spokojnie pomija słowo "następnie" nic nie tracąc na jednoznaczności bo odwrotnie jest bez sensu !

Czyli w efekcie wychodzi sensowne:

Jan wszedł i padł martwy.

Klasyczne użycie spójnika "i":

Widziałem mańka i marylę
Dostałem dwa jabłka czerwone i cztery zielone itp
.... tu zamiana argumentów jest bez znaczenia.

Wniosek:
Spójnik "i" może mieć dwa znaczenia jak wyżej, nie ma więcej możliwości ! ... w porównaniu z implikacją to prymityw :grin:
I.
"i" - w znaczeniu klsycznego AND, tu zamiana argumentów jest bez znaczenia
II.
"i" - w znaczeniu "i następnie", tu zamiana argumentów prowadzi do absurdu. To jest powód dla którego mózg może pominąć słówko "następnie" nic nie tracąc na jednoznaczności.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25261
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:39, 26 Kwi 2007    Temat postu:

wujzboj napisał:
Nie poda, bo to, co robi, to przygotowywanie danych do algebraicznej analizy. Jesli przygotuje je prawidlowo, to mozna je dalej obrabiac ....

Poda - i podaje - reguly na poziomie języka potocznego. Tego, który jest używany właśnie przez operatora przygotowującego dane dla programu. Nawet, jeśli tym operatorem ma być jakas AI (sztuczna inteligencja, znaczy się).


Dokładnie o to chodzi Zbóju.
Poniżej podaję definicje implikacji-obietnicy i implikacji-groźby w wersji języka potocznego, inne niż matematyczne, które wałkujemy od dawna. Myślę że są ciekawe, bo rozstrzyagają jednoznacznie które implikacje są obietnicą a które groźbą, czyli spełniony zostaje warunek podstawowy możliwości komputerowej analizy implikacji.


Komputerowa analiza implikacji

motto:
Jeśli dla języka mówionego da się zbudować sensowne reguły i algorytmy do jego komputerowej analizy to logika człowieka istnieje.


Ograniczenia.

Poniższe rozważania dotyczą tylko i wyłącznie implikacji człowieka zdefiniowanej jak niżej:

Implikacja człowieka, to implikacja zależna od człowieka w której wypowiadającemu implikację można zarzucić kłamstwo albo stwierdzić jego prawdomówność. W implikacji człowieka poprzednik z następnikiem musi być powiązany obietnicą albo groźbą.

Zastrzeżenia:
1.
Ograniczamy matematykę do ludzi normalnych - wyjaśnienie dalej
Nie są implikacją człowieka zdania stwierdzające oczywistość w których nie da się zarzucić rozmówcy kłastwa tzn. niezgodne z powyższa definicją np.
Jeśli wkręcę ci długopis w jądra to cię zaboli - to nie jest groźba, lecz stwierdzenie oczywistego faktu.
3.
Nie są implikacją człowieka zdania życzeniowe w stosunku do osób np.
Jeśli kupię jej kwiatek to mnie pocałuje - Ona ma wolną wolę i może zrobić co jej się podoba. To zdanie jest też sprzeczne z powyzszą definicją bo nie ma komu zarzucić kłamstwa w przeciwieństwie do "Jeśli kupisz mi kwiatek to cię pocałuję" - to jest OK.

Definicje:

Nagroda - coś czego człowiek pragnie aby się spełniło
Kara - coś czego człowiek pragnie uniknąć



Implikacja-obietnica

Matematyczna definicja implikacji-obietnicy
=> - symbol obietnicy, definiujący poniższą tabelę zero-jedynkową
p q p=>q
1 1 1
0 0 1
0 1 1 - p=>q=1 - NADZIEJA na otrzymanie nagrody mimo nie spełnienia warunku nagrody
1 0 0

NADZIEJA= może się zdarzyć, że nie spełnię warunku nagrody i dostanę nagrodę. Oczywiście zgodnie z linią 2 może się zdarzyć, że nie spełnię warunku nagrody i nie dostanę nagrody.

Ogólna, słowna definicja implikacji-obietnicy

Jeśli (dowolny warunek) to nagroda

gdzie:

Nagroda (1) = także coś co sprawia nam przyjemność (2), coś pozytywnego, dobrego (3)

Przykłady:
1.Jeśli zdasz egzamin dostaniesz komputer
2. Jeśli kupisz mi kwiatek to cię pocałuję
3. Jeśli dostanę dwóję to będę się uczył (przykład z Wikipedii)

Poniższe zdania:
1. Jeśli ubrudzisz spodnie dostaniesz czekoladę
2. Jeśli zabijesz Zbója dostaniesz czekoladę
3. Jeśli zabijesz Zbója dostaniesz milion dolarów

Też rozpatrujemy w oparciu o ogólną definicję implikacji-obietnicy. Pierwsze zdanie może wypowiedzieć do syna matka widząc, iż nie chce się bawić z kolegami, gdyż boi się ubrudzić spodni – tu czyn karalny „ubrudzenie spodni” jest bardzo małej wagi i większość dzieci z przyjemnością pobrudzi spodnie, aby dostać nagrodę. Drugie zdanie to zupełnie co innego, wiadomo co grozi za morderstwo. Jeśli za zabicie Zbója zaproponujemy bandziorowi czekoladę to pęknie ze śmiechu ... ale jeśli milion dolarów to na pewno „będzie myślał”.

Zauważmy, że orientacja „seksualna” jest tu bez znaczenie tzn. nieważne czy jestem gejem, lesbijką, sadystą, czy też masochistą - zmieni się tylko pojęcie nagrody, co jest bez znaczenia.

Ogólna, słowna definicja implikacji-obietnicy

Jeśli (dowolny warunek) to nagroda

Rozpatrzmy dla przykładu duet sadysta (nadawca) - masochista (odbiorca).

Jeśli zdasz egzamin dostaniesz lanie

... dla masochisty nagrodą będzie lanie a nie komputer.

Jak widać, rozpatrywanie implikacji w zależności od upodobań „seksualnych” też jest możliwe (ulubione zajęcie makarona-czterojajecznego). Podobnie jak w elektronice analogowej, jeśli ograniczymy się do ludzi normalnych, czyli zdecydowanej większości to zdecydowanie uprościmy matematykę ... i to jest sensowne, tak należy postąpić !

W dalszej części rozważań zapominamy zatem o orientacjach „seksualnych”.


Implikacja-groźba

Matematyczan definicja implikacji-groźby
~> - symbol groźby (jadowity wąż), definiujący poniższą tabelę zero-jedynkową
p q p~>q
1 1 1
0 0 1
0 1 0
1 0 1 - p~>q=1 - NADZIEJA na uniknięcie kary mimo spełnienia warunku kary

NADZIEJA= może się zdarzyć, że spełnię warunek kary i nie zostanę ukarany. Oczywiście zgodnie z linią 1 może się zdarzyć, że spełnię warunek kary i zostanę ukarany.

Zauważmy, że jedynki implikacyjne zarówno w obietnicy jak i groźbie oznaczają po prostu nadzieję (marzenie, pragnienie). Przywiązywanie tych jedynek do czegokolwiek konkretnego (np. komputera, lania) jest po prostu bez sensu. Nadzieja zdefiniowana jak wyżej towarzyszy każdemu człowiekowi od momentu narodzin do śmierci (nadzieja umiera ostatnia) - wyłącznie z tego powodu w powyższych definicjach są jedynki !

Ogólna, słowna definicja implikacji-groźby:

Jeśli (dowolny warunek) to kara

gdzie:

Kara (1) = także coś co sprawia nam przykrość (2), coś negatywnego, złego (3)

Przykłady:
1.Jeśli ubrudzisz spodnie dostaniesz lanie
2. Jeśli zapomnisz o moich imieninach to ci napyskuję
3. Jeśli będziesz grzeszył to pójdziesz do piekła

Poniższe zdania też rozpatrujemy w oparciu o definicję implikacji-groźby:

1. Jeśli dostaniesz samochód to spowodujesz nim wypadek
2. Jeśli dostaniesz czekoladę to się nią pobrudzisz

... bo decydujący jest tu następnik.


Podsumowanie:

W dowolnym języku świata da się sklasyfikować wystarczajaco jednoznaczne nagrody oraz wystarczająco jednoznaczne kary, czyli takie, które nie budzą wątpliwości większości ludzi np. na podstawie ankiety na reprezentatywnej grupie - wynik powyżej, załóżmy 90% oznacza, że to nagroda (albo kara).

Przypadki, w których ankieta wykaże wynik poniżej założonego progu (np. 90%) zapisujemy w komputerze w tablicy wyjątków - na tą chwilę nawet nie jestem w stanie podać przykładu takiego wyjątku.

Dzięki prawom:

p=>q = ~p ~> ~q – prawo zamiany obietnicy na groźbę
p~>q = ~p => ~q – prawo zamiany groźby na obietnicę

komputerowa analiza implikacji jest nieczuła na przeczenia poprzednika lub następnika gdyż łatwo możemy wyeliminować słowko "nie" z następnika implikacji otrzymując czystą nagrodę albo karę.

Implikację można zatem analizować komputerowo, a to oznacza, że logika ludzka istnieje ! :pidu:

P.S.
Przy ograniczeniu i zastrzeżeniach jak na wstępie poddają się analizie matematycznej nawet takie implikacje wypowiedziane samemu sobie.

Groźba:
1 1 1
Jeśli dziewczyna mnie rzuci popełnię samobójstwo

Implikacja-groźba:
1 0 1
dziewczyna rzuciła mnie, nie popełniłem samobójstwa bo zakochałem się w innej

Uwaga:
Z implikacji wypowiedzianej samemu sobie, której nikt nie słyszał, możemy się zwolnić np.

Obietnica:
1 1 1
Jeśli mój syn zda egzamin kupię mu samolot

Kłamstwo wynikające z implikacji-obietnicy:
1 0 0
Syn zdał egzamin, nie kupiłem mu samolotu.

... idea zwolnienia jest tu oczywista bo myśląc co by tu podarować synowi z okazji zdania egzaminu możemy wypowiadać sobie samemu dziesiątki różnych implikacji (np. jak wyżej) których oczywiście nie musimy realizować !

Nasze myśli są naszą twierdzą, nikt nie może ich znać z wyprzedzeniem (nawet Bóg) bo wówczas wolna wola, zatem kara i nagroda, jest picem !


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 19:04, 05 Maj 2007, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25261
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 10:57, 28 Kwi 2007    Temat postu:

Przykład działania algorytmu komputerowej analizy implikacji

Bush do Husajna:
Jeśli wycofasz się z Kuwejtu to nie uderzymy na Irak

Załóżmy, że nie mamy pojęcia czy powyższe zdanie jest groźbą czy obietnicą.

I.
Pozbywamy się słówka nie z następnika na podstawie:

p=>q = ~p ~> ~q – prawo zamiany obietnicy na groźbę
p~>q = ~p => ~q – prawo zamiany groźby na obietnicę

Zauważmy, że jeśli chcemy usunąć „nie” z następnika to jest zupełnie obojętne czy zdanie wypowiedziane jest groźbą czy obietnicą.

Implikacja wypowiedziana:
Jeśli wycofasz się z Kuwejtu to nie uderzymy na Irak

Implikacja !!! równoważna:
Jeśli nie wycofasz się z Kuwejtu to uderzymy na Irak

II.
Sprawdzamy w komputerowej tabeli czy „uderzyć na” to groźba czy obietnica. Oczywiście to groźba, bo znaleźliśmy ją w tabeli gróźb.

Jeśli nie wycofasz się z Kuwejtu to uderzymy na Irak

Oznaczmy:
W = wycofasz
~W = nie wycofasz
U = uderzymy

Zapis matematyczny zdania analizowanego:
~W ~> U – jeśli się nie wycofasz to uderzymy (groźba)

III.
Komputerowa analiza

Zero-jedynkowa definicja implikacji-groźby (odpowiednik kodu maszynowego w komputerze)
p q p~>q
1 1 1
0 0 1
0 1 0
1 0 1 – implikacja-groźba


Symboliczna definicja implikacji-groźby (odpowiednik języka asemblera w komputerze)
p q p~>q
p q =1
~p ~q = 1
~p q = 0
p ~q = 1 – implikacja-groźba

Programów komputerowych w kodzie maszynowym absolutnie nikt nie pisze bo to horror ! Programy komputerowe w języku asemblera piszą zawodowcy – tylko w języku asemblera mamy dostęp do absolutnie wszystkich właściwości sprzętu i oprogramowania oraz tylko w nim możemy rozwinąć maksymalną szybkość komputera. Język asemblera tłumaczony jest na kod maszynowy (ten który komputer wykonuje w rzeczywistości) za pomocą komputera. Język asemblera to samochód wyścigowy F1 wśród samochodów (amatorzy łatwo się zabiją), zaś język wysokiego poziomu to wygodna limuzyna w której możesz jednak robić tylko to, na co projektanci tej limuzyny ci pozwolą, co sami myślą że powinieneś był robić.

Podstawmy do symbolicznej definicji konkretne wartości p i q z analizowanego zdania:

p=~W
q=U
Tylko to co wyżej wrzucamy do komputera, który z wypisuje nam końcową analizę groźby.

Zobaczmy szczegóły jak on to robi:

p q p~>q
(~W) (U) = 1
~(~W) ~(U) = 1
~(~W) (U) = 0
(~W) ~(U) = 1 – implikacja-groźba

Komputer usuwa nawiasy korzystając z twierdzenia A = ~~A czyli otrzymujemy.

Tabela wynikowa A.
~W U = 1
W ~U = 1
W U = 0
~W ~U = 1

Odczytujemy w sposób naturalny, jak napisano tak czytamy:

W = wycofasz się
U = uderzymy

Zdanie analizowane:
Jeśli nie wycofasz się z Kuwejtu uderzymy na Irak


Analiza w punkcie odniesienia Husajna:

1.
Jeśli się nie wycofam z Kuwejtu to amerykanie uderzą na Irak = 1 (to Bush powiedział)
2.
Jeśli wycofam się z Kuwejtu to amerykanie nie uderzą na Irak = 1 (to jest gwarantowane !)
3.
Jeśli wycofam się Kuwejtu amerykanie uderzą na Irak = 0 (Bush jest kłamcą !)
4.
Jeśli nie wycofam się z Kuwejtu amerykanie nie uderzą na Irak bo ... będzie to dla nich drugi Wietnam (nadzieja Husajna dzięki której uniknie kompromitacji)

Zauważmy, że punkt 2 gwarantuje uniknięcie wojny ale jest dla Husajna bardzo trudny do przyjęcia - rodacy z pewnością zapytają go „po co tam idioto właziłeś”..... zdecydowanie lepsze jest dla Husajna wycofanie się po przegranej wojnie pod warunkiem, że celem amerykanów będzie tylko wyparcie Husajna z Kuwejtu a nie pozbawienie go władzy.

Analiza w punkcie odniesienia Busha:

1.
Jeśli Husajn nie wycofa się z Kuwejtu to uderzę na Irak (Ja, Bush tak mówię)
2.
Jeśli Husajn wycofa się z Kuwejtu to nie uderzę na Irak (Ja, Bush to gwarantuję całemu światu !)
3.
Jeśli Husajn wycofa się z Kuwejtu uderzę na Irak (Ja Bush, będę kłamca w oczach całego swiata)
4.
Jeśli Husajn nie wycofa się z Kuwejtu nie uderzę na Irak bo ... obawiam się drugiego Wietnamu.

Z punktu odniesienia Busha punkt 4 jest bardzo trudny do przyjęcia bo .. co powiedzą rodacy ? ... Bush jest tchórzem ?
Na podstawie punktu 4 Bush ma matematyczną możliwość nie rozpoczęcia wojny np. pod naciskiem międzynarodowej opinii publicznej lub własnych obywateli ... i nie będzie kłamcą !!!
Jeśli będziemy rozpatrywali to zdanie przy pomocy jedynie słusznej implikacji-obietnicy to taka matematyczna możliwość nie rozpoczęcia wojny będzie wykluczona. Bush będzie miał wyłącznie taki wybór: zostaję kłamcą albo rozpoczynam wojnę !

W drugiej wojnie z Irakiem to Husajn miał rację gdyż ta wojna to oczywisty drugi Wietnam dla amerykanów. Amerykanie daliby pewnie każde pieniądze za pomysł na wyjście z Iraku z honorem ... niestety już za późno, nie ma teraz takiej możliwości.


Zauważmy, że:

Zdanie wypowiedziane w oryginale:

Jeśli wycofasz się z Kuwejtu to nie uderzymy na Irak

można też analizować w oparciu o tabelę implikacji-obietnicy bo skoro w następniku :

„uderzyć na” – jest groźbą

to

„nie uderzyć na” – jest obietnicą

Wynik analizy będzie identyczny w 100% - jak kto nie wierzy to niech sprawdzi.

W analizie komputerowej każdą groźbę można zamienić na obietnicę i odwrotnie. Oczywistym jest, że tego faktu programista nie musi pokazywać laikowi ...

Laik wpisuje do komputera zdanie:

Jeśli wycofasz się z Kuwejtu to nie uderzymy na Irak

Zaś komputer wypisuje mu słowną analizę zdania w punkcie odniesienia Husajna oraz w punkcie odniesienia Busha jak wyżej. Więcej, nie ma sensu używanie wobec laika słówka „implikacja” bo prawie 100% ludzi nigdy czegoś takiego nie słyszało i nie ma pojęcia co to jest ! ... co nie przeszkadza im w posługiwaniu się w praktyce implikacją-obietnicą i implikacją-groźbą bo to naturalny język człowieka, znany już Adamowi i Ewie.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 13:56, 30 Kwi 2007, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25261
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:00, 28 Kwi 2007    Temat postu:

Kolejny przykład poprawnego działania powyższego algorytmu

Matka do syna:

1.
1 1 1
Jeśli będziesz dobrym człowiekiem pójdziesz do nieba

Implikacja-obietnica:

0 1 1
Jeśli nie będę dobrym człowiekiem ( = będę grzeszył) to mam nadzieję na niebo bo ... Bóg mi wybaczy (albo: wyspowiadam się i po bólu ...itp)
1 0 0
Jeśli będę dobrym człowiekiem pójdę do piekła ( nie niebo = piekło) - oczywisty fałsz

Powyższe zdanie to oczywista implikacja-obietnica akceptowana przez wszystkich i analizowana jak wyżej.


Na drugi dzień ta sama matka wkurzona niepoprawnym zachowaniem syna mówi :

2.
1 1 1
Jeśli będziesz grzeszył pójdziesz do piekła

Powyższe zdanie absolutnie każdy człowiek, nie mający pojęcia co to implikacja przeanalizuje tak:

1 0 1
Jeśli będę grzeszył ( = nie będę dobrym człowiekiem) to mam nadzieję na niebo (nie piekło = niebo) bo ... Bóg mi wybaczy (albo: wyspowiadam się i po bólu ...itp)

0 1 0
Jeśli nie będę grzeszył ( = będę dobrym człowiekiem) pójdę do piekła ( = 0 oczywisty fałsz )

Jak widać, ten małolatek, zupełny laik w matematycznej logice, który nigdy nie słyszał słówka „implikacja” przeanalizował poprawnie wypowiedziane zdanie w oparciu o definicję implikacji-groźby ! ... bo to naturalna logika człowieka wyssana z mlekiem matki !

Zera i jedynki w powyższej analizie zapisałem wyłącznie po to aby udowodnić, że przedszkolak analizuje wypowiedziane przez matkę zdanie przy pomocy implikacji-groźby.

Porównanie analiz zdań 1 i 2 jest dowodem, że są to dwie równoważne implikacje, czyli intuicyjny dowód na poprawność wzorów:

p=>q = ~p ~> ~q – prawo zamiany obietnicy na groźbę
p~>q = ~p => ~q – prawo zamiany groźby na obietnicę


Dokonajmy formalnych przekształceń implikacji-obietnicy:

1.
Jeśli będziesz dobrym człowiekiem pójdziesz do nieba
D=>N – jeśli dobry to niebo (zapis matematyczny)

Zamieńmy powyższą obietnicę na równoważną jej groźbę korzystając z prawa:

p=>q = ~p ~> ~q – prawo zamiany implikacji-obietnicy na implikację-groźbę

Czyli:

Jeśli nie będziesz dobrym człowiekiem to nie pójdziesz do nieba
~D ~> ~N – jeśli nie będziesz dobry to nie pójdziesz do nieba

Zauważmy że:

1.
Nastąpiła zmiana symbolu z obietnicy (=>) na groźbę (~>).
2.
nie jestem dobry = jestem zły = jestem grzeszny
nie pójdę do nieba = pójdę do piekła ( czyściec pomijamy bo czyściec = niebo ... z nic nie znaczącym w skali wieczności opóźnieniem ! )

Czyli otrzymujemy równoważne zdanie końcowe (implikację-groźbę !!!) :

Jeśli będziesz grzeszył pójdziesz do piekła
G~>P – jeśli grzech to piekło (zapis matematyczny)


Przeanalizujmy na koniec implikację-groźbę :

1 1 1
Jeśli będziesz grzeszył pójdziesz do piekła

w oparciu o definicję implikacji-obietnicy:

0 1 1
Jeśli nie będę grzeszył to mam nadzieję na piekło :shock: bo co .... bo ktoś musi tam iść aby nie było puste ? ... implikacja ???!!! ... to jest absolutnie bez sensu !!! ... chyba że jestem absolutnym masochistą i marzę o piekle !

1 0 0
Jeśli będę grzeszył nie pójdę do piekła = jeśli będę grzeszył pójdę do nieba ….. (=0 FAŁSZ) czyli:

Jeśli będę grzeszył pójdę do piekła zgodnie ze zdaniem wypowiedzianym !

czyli:
Jeśli będę grzeszył to mam 100% gwarancję piekła zgodnie z ideą obietnicy … i żadna spowiedź tu nie pomoże bo implikacja (bezsensowna zresztą) jest po przeciwnej stronie !

Ta analiza jest kapitalna pod warunkiem, że jestem masochistą absolutnym marzącym o piekle. Nastąpiła totalna zmiana punktu odniesienia. W analizie obietnicy jestem normalnym człowiekiem marzącym o niebie, zaś w analizie groźby jestem masochistą absolutnym marzącym o piekle !

... wszystko się rozsypało i jest bez sensu ! ... to po prostu schizofrenia absolutna !

Podsumowanie:

Implikacja w obietnicy daje matematyczną nadzieję na otrzymanie nagrody mimo nie spełnienia warunku otrzymania nagrody (akt miłości) - tego pragnie każdy normalny człowiek.

Implikacja w groźbie powinna dawać matematyczną nadzieję uniknięcia kary mimo spełnienia warunku kary (akt łaski) - tego pragnie każdy normalny człowiek i jest to spełnione z chwilą akceptacji definicji implikacji-groźby. Niestety, jedynymi logikami na ziemi którzy to widzą są Kubuś i Zbój.

Stosowanie implikcji-obietnicy do rozpatrywania groźby wyklucza matematycznie darowanie kary. Kara musi być na 100% wykonana zgodnie z ideą obietnicy czyli czyni z wypowiadajacego groźbę kata-sadystę zaś z odbiorcy groźby masochistę.

Bez akceptacji definicji implikacji-groźby łatwo dojdziemy do wniosku, że logika ludzka nie istnieje bo niemożliwa jest sensowna, matematyczna analiza dowolnej groźby w oparciu o jedynie słuszną definicję implikacji-obietnicy.

P.S.
Jak Wam się podoba takie podejście do implikacji ?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 8:24, 02 Maj 2007, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25261
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 8:21, 02 Maj 2007    Temat postu:

Cytat z :
[link widoczny dla zalogowanych]

rafal3006 napisał:
Czulu napisał:

Rafal3006 napisał:
Jak wychodzą groźby sam widzisz powyżej, to po prostu katastrofa.

No to sory najwyraźniej są miedzy nami fundamentalne różnice w percepcji rzeczywistości, tak diametralne, ze można by spokojnie zaryzykować tezę ze jeden z nas utracił z nią kontakt.


Czulu, jesteś jednym z nielicznych, (dyskutowali Zbój, Miki, Zbanowany i kilku innych) którzy podjęli rzeczową dyskusję na temat implikacji - dziękuję. Prezent dla Ciebie to trzy posty wyżej skopiowane od Zbója.

Nie ma między nami żadnych różnic jeśli chodzi o analizę dowolnej obietnicy np.

Jeśli zdasz egzamin dostaniesz komputer

Fundamentalna różnica jest tylko i wyłącznie w groźbach a wynika ona ze zmiany punktu odniesienia. Na obietnicę obaj patrzymy z pozycji człowieka normalnego i jesteśmy zgodni w 100%.
Na groźbę, dzięki akceptacji definicji implikacji-groźby ja dalej patrzę z pozycji człowieka normalnego, Ty natomiast stosując do obsługi groźby jedynie słuszną definicję implikacji-obietnicy zmieniasz punkt odniesienia i patrzysz na groźbę z pozycji duetu nadawca-sadysta - odbiorca-masochista, czego dowód masz w trzech postach wyżej.

Świat wygląda różnie z różnych punktów odniesienia

Zanim zaczniemy się kłócić z kimkolwiek i o cokolwiek ustalmy najpierw wspólny punkt odniesienia i nie zmieniajmy go w czasie dyskusji.

Proponuję, aby wspólnym punktem odniesienia w implikacji był „świat normalnych ludzi”

Jeśli ktoś ma ochotę podyskutować o implikacji to zapraszam do Zbója:

http://www.sfinia.fora.pl/viewtopic.php?p=37692#37692


Zbóju, jak pewnie zauważyłeś po ilości modyfikacji trzy moje posty wyżej dopieszczałem przez kilka dni. Myślę, że są one podsumowaniem naszej ponad rocznej dyskusji na temat ... sześciu cyferek 0,1 w implikacji. Pierwszy z nich, w którym podałem definicję implikacji-obietnicy i implikacji-groźby w języku potocznym stawia przysłowiową kropkę nad "i", gdyż dzięki temu nawet komputer może odróżnić obietnicę od groźby czyli ... możliwa jest komputerowa analiza dowolnej implikacji człowieka (definicja w tymże poście), w dowolnym języku świata. Moim zdaniem nasza wizja implikacji (nasza bo zaakceptowałeś definicję implikacji-groźby) jest prosta i piękna, odpowiada w 100% językowi mówionemu człowieka. Tą wersję implikacji zna każdy człowiek od przedszkolaka do mędrca (podobno jest tyle implikacji ile liczb rzeczywistych - Zbanowany). Rzeczowa dyskusja z Czulu (na 100% bardzo dobry logik) pokazuje stan dzisiejszej logiki w temacie implikacja. Czulu to jedyny człowiek który dyskutował rzeczowo - reszta mu tylko kibicowała, przyznając otwarcie że nie rozumie implikacji.

Link do tej dyskusji jest tu:

[link widoczny dla zalogowanych]

P.S.
Z perspektywy czasu mogę stwierdzić, że dyskusję na ateiście, także u Ciebie Zbóju prowadziłem zbyt ostro (przepraszam) ... nie wiem czy mogłem inaczej będąc świadom tego co napisał Czulu w cytacie u góry .... myślę, że zauważyłeś iż od pięciu postów zmieniłem ton i mam nadzieję, że tak zostanie.

... a wszystko jak zwykle rozbija się o wspólny punkt odniesienia. Dla Czulu jedyną logiką poprawną jest logika formalna taka jak on to przedstawia, zaś mnie interesuje wyłącznie logika która jak najlepiej i najprościej opisuje język mówiony człowieka czyli odróżniająca obietnice od groźby .... podejrzewam, logika nie znana jeszcze człowiekowi od strony matematycznej (brak akceptacji implikacji-groźby), bo w praktyce posługują się nia wszyscy.

Do Zbója.
To samo jest w metodologii - tam chyba jest lepsze miejsce na tą dyskusję - link w podpisie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:19, 02 Maj 2007    Temat postu:

Rafale, a czy moglbys jeszcze wypiescic kilkuzdaniowe podsumowanie? :D

W miedzyczasie pierwsza (drobna) uwaga. Napisales:

rafal3006 napisał:
Jeśli wkręcę sobie długopis w jądra to mnie zaboli - równoważność

Ehmmm.... w tej postaci to NIE jest rownowaznosc, bo z "mnie zabolalo" nie wynika "wkrecilem sobie dlugopis w jadra". Ale mozna to zdanie DOPROWADZIC do formy bedacej rownowaznoscia, a to poprzez dopisanie paru warunkow okreslajacych odczucie bolu. Aby AI byla w stanie dokonac wymaganej analizy, musi ona byc w stanie "wyniuchac" z kontekstu zdania, ze takie warunki nalezy tu dopisac; czytajacy to zdanie czlowiek zrobi to niejako automatycznie (chyba, ze bedzie chcial sie czepiac).

Proponowalbym wiec napisac:

Jeśli wkręcę sobie długopis w jądra to mnie zaboli - wyrazenie spelniajace w praktycznie kazdym kontekscie role równoważności ("Jeśli na jawie wkręcę sobie długopis w jądra to odczuje bol pochodzacy od dlugopisu wkrecanego przeze mnie na jawie w moje jadra")

Czy zgadzasz sie z ta uwaga?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25261
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:56, 03 Maj 2007    Temat postu:

Fajnie Zbóju to ująłeś, zgoda, tylko to są skłonności makaroniarskie ... czyli szukanie dziury w całym. Oczywiście, że w szczególnych przypadkach masz rację.

Jeśli wkrecę ci długopis w jądra to cię zaboli

... kto w takim przypadku rozumuje tak ... ale może mnie zaboleć z innego powodu zatem to nie równoważność ... jeśli to usłyszy bandzior to łatwo ci udowodni że to równoważność .... kręcam, boli ? - tak ... nie wkręcam, boli ? - nie. Nie ma możliwości że będzie ci wkręcał a ciebie nie będzie bolało. Jeśli nie będzie wkręcał to nie będzie cię bolało z powodu wypowiedzianego zdania. Czy w czasie tortur będziesz myślał z jakiego innego powodu mogą cię boleć jądra gdy oprawca chwilowo ci nie wkręca ... bo zrobił sobie przerwę na piwo ?

Zawsze zaznaczam, że należy ograniczyć matematykę do ludzi normalnych i zjawisk normalnych ... przynajmniej w pierwszym przybliżeniu, jak w układach analogowych w elektronice.

W elektronice np. na temat głupiego rezystora możesz znaleźć grubą księgę i skomplikowaną matematykę wyższą opisującą jego właściwości ... to samo dla diody, tranzystora itd.

W praktyce wystarczy prawo Ohma i prawa Kirchoffa i policzysz prosty zasilacz na tranzystorze prawie ze 100% dokładnością !!! ... czyli wystarczająca jest matematyka na poziomie gimnazjum !

Zdania typu:

Jeśli wkręcisz sobie długopis w jądra to cie zaboli
Jeśli wsadzisz łapę do ognia to się oparzysz itp.

w świecie ludzi normalnych są oczywistymi równoważnościami.

Wsadzisz łapę do ognie to się oparzysz
Nie wsadzisz łapy do ognia to się nie oparzysz

Oparzysz się gdy wsadzisz łapę do ognia
Nie oparzysz się gdy nie wsadzisz łapy do ognia

analizujemy zdanie wypowiedziane a nie bujamy w obłokach czyli analizujemy wszystkie możliwe przypadki w których możemy sie oparzyć.

W czasie przyszłym to jest bez sensu:

Jeśli mnie zaboli to wsadzę sobie długopis w jądra
Jeśli się oparzę to wsadzę łapę do ognia

.. myślę, że masz chyba nawyki typu "przecież mogę się oparzyć chwytając gorące żelazko" .... tylko co to ma wspólnego z wypowiedzianym zdaniem:

Jeśli wsadzisz łapę do ognia to sie oparzysz ?

P.S.
... a w ogóle ta implikacja nie jest implikacją człowieka bo nie ma tu komu zarzucic kłamstwa:

Jeśli wkręcę ci długopis w jądra to cie zaboli

w jaki sposób mogę oprawcy zarzucić kłamstwo skoro to oczywistość ?

Co innego takie zdanie:

1 1 1
Jek się poruszysz to wkręcę ci długopis w jądra

1 0 1
poruszyłem się, nie wkręcił mi długopisu w jądra bo szybciej od niego biegam i mu uciekłem (implikacja)

0 1 0
Nie poruszyłem sie a cham wkręcił mi długopis - jest oczywistym kłamcą

... to jest piękna implikacja człowieka !
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25261
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 15:22, 03 Maj 2007    Temat postu:

wujzboj napisał:
Rafale, a czy moglbys jeszcze wypiescic kilkuzdaniowe podsumowanie? :D


Myślę Zbóju, że to co niżej jest najważniejszym podsumowaniem całej naszej, chyba dwuletniej dyskusji - dzięki !

Zaskakująca matematyka mózgu człowieka
oraz matematyczny zapis warunku implikacji

Od 30 lat piszę programy komputerowe prawie wyłącznie w języku asemblera, dzięki czemu poruszam się w algebrze Boole’a prawie jak w algebrze dziesiętnej. Wyjątkiem jest tu implikacja, nie występująca w układach cyfrowych, o której dwa lata temu nie miałem pojęcia, co Zbój może potwierdzić. W początkach programowania jak każdy człowiek miałem kłopoty z praktycznym poruszaniem się po algebrze Boole’a. To jest jak pisanie na klawiaturze, wymaga praktyki.

Z tego powodu poniższe rozważania mogą być trudne dla przeciętnego czytelnika, czym nie należy się przejmować. Zamieszczam, bo może ktoś to zrozumie ?

Twierdzenie:
Mózg człowieka porusza się z dziecinną łatwością zarówno w logice dodatniej (obsługa obietnic), jak i logice ujemnej (obsługa gróźb).

To jest zaskakujące, bowiem w układach cyfrowych można myśleć w logice dodatniej, albo w równoważnej logice ujemnej. Mieszanie tych dwóch równoważnych logik jest bez sensu, bo praktycznie uniemożliwia komunikację.

... a fenomenalny mózg człowieka robi tak:

Mózg nadawca wypowiada obietnicę i wszystkie słuchające go mózgi przestawiają się automatycznie na logikę dodatnią ( 1 = PRAWDA = ja tego chcę). Mózg nadawca wypowiada groźbę, zaś wszystkie słuchające go mózgi przestawiają się automatycznie na logikę ujemną (1 = PRAWDA = ja tego nie chcę)

Jak widać nasze mózgi nie mieszają logik, ale dynamicznie przestawiają się z logiki dodatniej (obietnice) na ujemną (groźby) i odwrotnie.

Analogia do życia codziennego może być taka:

W Anglii przez wszystkie możliwe środki masowego przekazu pada hasło „obietnica” i wszyscy automatycznie jeżdżą lewą stroną, pada hasło „groźba” i wszyscy automatycznie jeżdżą prawą stroną. Jest bezpiecznie ? ... jest ! Katastrofa wynikła z mieszania tych logik jest chyba oczywista.

Po haśle „obietnica” mamy tak:
1 = PRAWDA – wszyscy w Anglii jeżdżą lewą stroną
0 = FAŁSZ – wszyscy w Anglii jeżdżą prawa stroną

Po haśle „groźba” mamy tak:
1 = PRAWDA – wszyscy w Anglii jeżdżą prawą stroną
0 = FAŁSZ – wszyscy w Anglii jeżdżą lewą stroną

Matematyczny zapis warunku implikacji w obietnicy oraz groźbie

Założenia:
1.
Ograniczamy jak zwykle matematykę do ludzi normalnych
2.
Przyjmujemy notację 1=PRAWDA i 0=FAŁSZ - bo wszyscy się do tego przyzwyczaili i niech tak zostanie.

Logika dodatnia i ujemna w układach cyfrowych.

Myślę, że 100% ludzi myśli w układach cyfrowych wyłącznie w logice dodatniej gdzie H=1 i L=0.
H,L – np. poziom sygnałów w technice TTL

W logice dodatniej (obietnicy) będzie tak:
1 = H = wysoki poziom logiczny np. 2,4-5V
0 = L = niski poziom logiczny 0-0,4V

W logice ujemnej (groźbie) będzie tak:
0 = H = wysoki poziom logiczny np. 2,4-5V
1 = L = niski poziom logiczny 0-0,4V

jeśli teraz wybierzemy konkretną, fizyczną realizację funkcji OR np. układ scalony 7432 to w logice dodatniej będzie on realizował sumę logiczną czyli:

Układ scalony 7432:
Y = A + B – logika dodatnia (obietnica)
A,B – sygnały wejściowe
Y – sygnał wyjściowy
+ - symbol sumy logicznej (OR)

... ale ten sam układ w logice ujemnej będzie realizował iloczyn logiczny !

Układ scalony 7432:
Y = A * B – logika ujemna (groźba)
A,B – sygnały wejściowe
Y – sygnał wyjściowy
* - symbol iloczynu logicznego (AND)

to wszystko najfajniej widać na wykresach czasowych ale ... nie umiem rysować ... a poza tym to mało ważne, na 100% jest jak wyżej napisano.

Po co to wszystko ? ... po to by móc opisać matematycznie sens implikacji w obietnicy i groźbie.

Implikacja-obietnica

W przypadku implikacji-obietnicy sprawa jest prosta i intuicyjna.

Zdanie wypowiedziane:

1 1 1
Jeśli zdasz egzamin dostaniesz komputer
Z => K – jeśli zdasz to komputer (zapis matematyczny)

Implikacja w obietnicy:

0 1 1
Nie zdałem egzaminu, dostałem komputer bo .... ojciec mnie kocha (dowolne uzasadnienie niezależne U=1)
E=1 - zdałem egzamin
~E = 0 nie zdałem egzaminu
K = 1 - mam komputer
~K = 0 - nie mam komputera
U = zmienna uznaniowa
U = 1 – dam mu komputer ... bo go kocham (dowolne uzasadnienie niezależne)
~U = 0 – nie dam mu komputera, bo w ogóle się nie uczył ... albo uczył się bardzo dużo ale mam skłonności sadystyczne i tego nie widzę czyli .... jak nie muszę to nie daję.

Warunek otrzymania komputera (nagrody) w implikacji-obietnicy w przypadku dobrego człowieka-nadawcy (taki to prawie zawsze da):
K = ~E + U = 0 + 1 = 1 - mam komputer dzięki U=1.

Warunek otrzymania komputera w przypadku braku sensownego uzasadnienia niezależnego albo w przypadku sadysty :
K = ~E + ~U = 0 + 0 = 0 - nie mam komputera

Implikacja-groźba

W logice ujemnej zamiast sumy logicznej mamy iloczyn logiczny.

Zdanie wypowiedziane:

1 1 1
Jeśli ubrudzisz spodnie dostaniesz lanie
B ~> L – jeśli brudne to lanie (zapis matematyczny)

Implikacja w groźbie

1 0 1
Ubrudziłem spodnie, nie dostałem lania ... bo mama mnie kocha (dowolne uzasadnienie niezależne)
B=1 – ubrudziłem spodnie
~B=0 – nie ubrudziłem spodni
L=1 – dostałem lanie
~L=0 – nie dostałem lania

U – zmienna uznaniowa
U=1 – dostanie lanie
~U=0 – nie dostanie lania

Zapis matematyczny implikacji w przypadku matki, która wybaczyła:

L = B*~U = 1*0 = 0 – nie ma lania dzięki zmiennej uznaniowej ustawionej na „nie lanie”

Zapis matematyczny implikacji w przypadku matki która nie znalazła uzasadnienia na odstąpienie od kary, albo matki sadystki ... jak mam okazję to walę bo lubię.

L = B*U = 1*1 = 1 – dostałem niestety lanie (oczywiście, że wbrew mojej woli).

To chyba koniec !
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:21, 03 Maj 2007    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Mózg nadawca wypowiada obietnicę i wszystkie słuchające go mózgi przestawiają się automatycznie na logikę dodatnią ( 1 = PRAWDA = ja tego chcę). Mózg nadawca wypowiada groźbę, zaś wszystkie słuchające go mózgi przestawiają się automatycznie na logikę ujemną (1 = PRAWDA = ja tego nie chcę)

To brzmi zgrabnie. Ale...

Z definicji, mamy:

(1) p=>q == ~(p*~q) == ~p+q
(2) p~>q == ~(~p*q) == p+~q

Jesli teraz po prostu zamienie p na ~p oraz q na ~q, to rzeczywiscie zamienie obietnice na grozbe, a grozbe na obietnice:

(1') ~p=>~q == p+~q == p~>q
(2') ~p~>~q == ~p+q == p=>q

Jesli jednak do tego zamienie sume z iloczynem i zaprzecze wynik (konsekwentnie zamieniajac interpretacje LOW i HIGH), to wyjdzie mi po prostu to, co bylo na poczatku:

(1'') ~(p*~q) == p=>q
(2'') ~(~p*q) == p~>q

(jak zreszta powinno wyjsc). Nie bardzo wiec rozumiem, co tu ma do rzeczy zmiana znaku logiki... Byloby fajne, ale nie rozumiem.

Podoba mi sie natomiast pomysl wprowadzenia "zmiennej uznaniowej" jako wielkosci ujednoznaczniajacej nastepnik obietnicy i nastepnik grozby i pozwalajacej w efekcie traktowac nastepnik jako funkcje pary: {poprzednik; wartosc obietnicy lub grozby}.

Sugeruje - by DLA UNIKNIECIA POWAZNYCH NIEPOROZUMIEN - unikac nazywania obietnicy i grozby wspolnym slowem "implikacja". Zamiast tego, proponuje slowo "skutkowanie". Moze znajdzie sie jakies inne, lepsze, ale "implikacja" (a nawet "wynikanie") to nazwa zarezerwowana. Prowadzenie bojow z nomenklatura nie wydaje mi sie w tym przypadku ani wrozace sukces, ani warte zachodu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25261
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:34, 04 Maj 2007    Temat postu:

wujzboj napisał:

Z definicji, mamy:

(1) p=>q == ~(p*~q) == ~p+q
(2) p~>q == ~(~p*q) == p+~q

Jesli teraz po prostu zamienie p na ~p oraz q na ~q, to rzeczywiscie zamienie obietnice na grozbe, a grozbe na obietnice:

(1') ~p=>~q == p+~q == p~>q
(2') ~p~>~q == ~p+q == p=>q

Co do powyższego zgoda, super.
To jest dowód że implikacja-obietnica to logika dodatnia, zaś implikacja-groźba to logika ujemna. Zauważ, że te logiki stosujemy do zbiorów rozłącznych obietnice albo groźby dlatego jest super bo nie mieszamy logik - tego nie wolno robić.

Rozważania powyższe dotyczą funktora implikacji.

O groźbach myślimy w logice ujemnej a o obietnicach w dodatniej.

Zależności między funktorami sumy i iloczynu logicznego w obu tych logikach są takie:

Y=A*B - logika dodatnia

Przechodzimy na logikę ujemną negując każdą zmienną:

~Y=~A*~B

Y = ~(~A*~B) = A + B - prawo de'Morgana

Czyli iloczyn logiczny w logice dodatniej odpowiada sumie logicznej w logice ujemnej.

Oczywiście:

Suma logiczna w logice dodatniej odpowiada iloczynowi logicznemu w logice ujemnej

To ostatnie zdanie potrzebne mi było przy formułowaniu wzoru matematycznego na warunek implikacji w groźbie (zmienna uznaniowa) - czyli logice ujemnej.

Skoro w obietnicy pasował idealnie + to w groźbie musiał pasować * - i tak sie stało, pasuje idealnie.

Tych dwóch logik nie wolno mieszać, można myśleć albo w logice dodatniej albo w ujemnej. To dwie absolutnie równoważne logiki, jedna bez drugiej może się obejść ... z wyjatkiem matematyki każdego mózgu (nie tylko człowieka). No bo kto by pomyślał że nasz mózg stosuje obie logiki zmieniajac je dynamicznie (byłem zaskoczony) - i robi to nawet mózg przedszkolaka. Nasz mózg używa tych logik rozłacznie, dodatnia dla obietnic ujemna dla gróźb. Zbiory obietnic i gróźb są rozłaczne, muszą byc inaczej to bezsens - oczywiście rozłączne w obrębie konkretnego mózgu i to wystarczy.

Poza konkretnym mózgiem moga być kolizje np. są żółwie na języku których jest wyrostek imitujacy robaka - ryba myśli że to obietnica (logika dodatnia), że się naje ... a tu żółw ją zjada czyli:
1=PRAWDA=ja tego chcę i pędzę do jedzenia (a to że się pomyliła jest tu nieważne)
0=FAŁSZ - ja tego nie chcę

Ta sama ryba widząc rekina ucieka bo to groźba (logika ujemna) czyli:
1=PRAWDA=ja tego nie chcę i uciekam przed rekinem
0=FAŁSZ - ja tego chcę

Przedszkolak:

Widzę mamę (obietnica - nagroda)
1=PRAWDA - ja tego chcę i biegnę do niej
0 = FAŁSZ - ja tego nie chcę

Widzę babę jagę (groźba - kara)
1=PRAWDA - ja tego nie chcę i uciekam od niej
0=FAŁSZ - ja tego chcę

Zauważ że prawda znaczy raz "ja tego chcę" (logika dodatnia) a drugi raz "ja tego nie chcę" (logika ujemna), dlatego zbiory obietnic (nagroda) i gróźb (kara) musza byc rozłaczne w obrębie konkretnego mózgu.

Na twoje podejście do przekształceń chyba bym nie wpadł, proste jest - podoba mi się.

wujzboj napisał:

Sugeruje - by DLA UNIKNIECIA POWAZNYCH NIEPOROZUMIEN - unikac nazywania obietnicy i grozby wspolnym slowem "implikacja". Zamiast tego, proponuje slowo "skutkowanie". Moze znajdzie sie jakies inne, lepsze, ale "implikacja" (a nawet "wynikanie") to nazwa zarezerwowana. Prowadzenie bojow z nomenklatura nie wydaje mi sie w tym przypadku ani wrozace sukces, ani warte zachodu.


Zbóju, czy musimy walczyć ?
Jak nikt tego nie zauważy to trudno, zabierzemy to do grobu (choc szkoda byłoby).

Zgodnośc z nomenklaturą mozna uzyskac tak:

=> - implikacja - stara nazwa zachowana (nasza implikacja-obietnica)
~> - implikacja-groźba - nowa nazwa

Na razie proponuję nic nie zmieniać ....

P.S.
Musze kilka dni ostro popracować, to co wyżej pisałem szybko i mogłem sie pomylić ...

PSS.
Dlaczego nie można mieszac logik ?

Mamy cyfrowy układ logiczny np. 7432 a w nim fizyczne realizacje czterech dwuwejściowych bramek OR.... i na schemacie logicznym zapisujemy sobie dla jednej bramki

Y=A+B - w logice dodatniej

a dla drugiej bramki

Y=A*B - w logice ujemnej

... jak to wszystko teraz wymieszamy w równaniach algebry Boole'a to muszą wyjść głupoty ... bo fizyczny układ jest ten sam.

W cyfrówce wszyscy myślą w logice dodatniej, to wspólny punkt odniesienia - inaczej komunikacja to horror, prawie niemożliwa. W katalogach też wszystkie wzory sa w logice dodatniej ... choc sporo błędów w zapisach matematycznych i niespójnych notacjacji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25261
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 6:20, 05 Maj 2007    Temat postu:

Myślę Zbóju na gorąco że to jest tak:

Logika dodatnia

1=PRAWDA=ja tego chcę
0=FAŁSZ=ja tego nie chcę

CHCĘ NAGRODY

Chcę czekoladę
Chcę do mamy itd

Logika ujemna:

1=PRAWDA=ja tego nie chcę
0=FAŁSZ=ja tego chcę

NIE CHCĘ KARY

Nie chcę lania
Nie chcę do baby jagi

Myślę, że te dwie logiki, dodatnia w obietnicach i ujemna w groźbach są nierozpoznawalne dopóki funkcje logiczne są totalnie symetryczne AND, OR, XOR, równoważność.

Przez analogię do mnożenia i dzielenia

a=4, b=2, a*b=b*a=8
b=4, a=2, a*b=b*a=8

Widać u góry, że zamieniliśmy wartości a i b i w mnożeniu nie ma to znaczenia.

W dzieleniu tego nie wolno robić bo funkcja dzielenia nie jest totalnie symetryczna.

a=4 b=2

a/b nie jest równe b/a

... funktor implikacja nie jest totalnie symetryczny, dlatego "wyszło szydło z worka" czyli używamy logiki dodatniej do obsługi nagród (PRAWDA=ja tego chcę) oraz logiki ujemnej do obsługi kar (PRAWDA=ja tego nie chcę) ale nie zdajemy sobie z tego sprawy.

To taka pierwsza refleksja, nie wiem czy się z tym zgodzisz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25261
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 7:06, 05 Maj 2007    Temat postu:

... a może tak ?

Dopóki otaczajacy mnie świat jest mi obojętny to jest mi wszystko jedno czyli nie zwracam uwagi czy zbliżam się do drzewa czy też się od niego oddalam.

Karę i nagrodę muszę jednak odróżniać bo to warunek przetrwania np.

Ryba płynie do jedzenia ale ucieka przed rekinem itd.

Gdyby ryba tego nie odróżniała byłoby tak:

Widzę jakąś wielką rybę - to może być mój przyjaciel albo wróg.

Ryba rzuca monetą i wychodzi jej ORZEŁEK czyli przyjaciel i pędzi do niego nie interesując się czym to jest na prawdę.

... taki jest skutek mieszania dwóch logik dodatniej i ujemnej w określonej sytuacji.

.. albo tak jak napisał Czulu:

Obietnica:
Jeśli (dowolny warunek) dostaniesz "nagrodę"

Groźba:
Jeśłi (dowolny warunek) dostaniesz "karę"

Czulu napisał że logiki nie interesują odczucia czyli czy to kara czy nagroda.

Przekładając to na przyrodę mamy tak:

Ryba widzi jedzenie płynie do jedzenia
Ryba widzi rekina płynie do rekina

... w drugim przypadku ta ryba jest oczywistym samobójcą albo masochistą - na jedno wychodzi.

Taka logika formalnie jest OK ale nie nadaje się do opisu przyrody.

P.S.
Takich teoryjek można tworzyć tysiace, może kidyś trafimy w taką która przekona wystarczająco dużo ludzi, aby to zostało powszechnie przyjęte ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22720
Przeczytał: 9 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:28, 05 Maj 2007    Temat postu:

Chodzi ci o to, ze "zmiana znaku logiki" dotyczy w tym przypadku wylacznie przekrecenia znaczenia sygnalow do gory nogami; uzycie funktorow pozostaje bez zmian? OK, to dziala w przypadku obietnicy i grozby. Ale ma to skutki uboczne: funktory te wystepuja przeciez w reszcie rozumowania, zas obietnica lub grozba moga stanowic jedynie jego czesc. Obawiam sie, ze taka interpretacja (zmiana znaku logiki) odopwiada wlasnie przypadkowi mieszania logik...

Wezmy zdania:

p = "kupic Merca",
q = "postawic chalupe",
r = p*q = "kupic Merca i postawic chalupe"
s = p+q ="kupic Merca lub postawic chalupe"

Jesli dodamy do kazdego z nich "chce", to bedziemy analizowali wszystko wedlug logiki dodatniej. Wtedy zdanie r bedzie prawdziwe, jesli uda sie jedno i drugie (kupienie Merca i postawienie chalupy), natomiast zdanie s bedzie prawdziwe, jesli uda sie przynajmniej jedno (albo kupienie Merca, albo postwienie chalupy, albo jedno i drugie na raz).

Zamienmy nastepnie "chce" na "nie chce"; teraz powinnismy przeprowadzic analize wedlug logiki ujemnej. W tej sytuacji zdanie r bedzie prawdziwe, jesli jego wartosc bedzie 0 - wtedy, gdy nie zajdzie przynajmniej jedno z p i q. Czy jednak mowiac akwizytorom "nie chce kupic Merca i nie chce kupic chalupy" mam rzeczywiscie na mysli, ze satysfakcjonuje mnie sytuacja, w ktorej zaplace albo za Merca, albo za chalupe?

Ale moze konsekwentna analiza powinna wygladac teraz: NIE CHCE sytuacji, w ktorej wartosc zdania r jest 0? Czyli chce sytuacje, w ktorej wartosc zdania r jest 1. Zdanie r ma wartosc 1 wtedy, gdy nie kupilem Merca i nie kupilem chalupy. A wiec w porzadku.

Sprawdz, czy niczego nie pokrecilem, bo ja musze z psem...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25261
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:34, 05 Maj 2007    Temat postu:

Zbóju, prawdę mówiąc w układach cyfrowych zawsze myślę w logice dodatniej, nigdy w ujemnej ale chyba wychodzi mi coś fajnego.

Zaprezentuję ci najpierw myślenie w logice dodatniej z credo „jak się mówi tak się pisze” - niewielu ludzi to potrafi nawet w technice cyfrowej. Wszyscy starają się od razu zapisać optymalnie a przy złożonych wyrażeniach w algebrze Boole'a łatwo o pomyłkę. Lepiej zapisać długo w wersji „jak mówię tak piszę” a optymalizować później przy pomocy twierdzeń algebry Boole’a.

Załóżmy że mówię tak:

Y - sygnał binarny wyjściowy
A,B,C - pozostałe to wejścia binarne

Załóżmy że mówię tak:

1.
Y=1 wtedy i tylko wtedy gdy A=1 lub B=1

Y=A+B

a teraz mówię tak:

2.
Y=1 wtedy i tylko wtedy gdy nie może się zdarzyć że A=0 i B=0

jak mówię tak piszę:

Y=~(~A*~B)

w logice dodatniej wszystkie sygnały sprowadzamy do jedynek dlatego zapisuję ~A i ~B.

Dopiero teraz upraszczam powyższe korzystając z prawa de’Morgana

Y=~(~A*~B) = A+B

Zauważ, że z logicznego rozumowania wychodzi mi 2, mógłbym w pamięci zastosować prawo de, Morgana i od razu zapisać końcowy, optymalny wynik

Y=A+B

ale przy złożonych wyrażeniach to bezsens bo łatwo o pomyłką a i tak w pamięci nie zoptymalizujemy optymalnie.

Ze schematu wynika że musi zajść zależność:

Y=1 wtedy i tylko wtedy gdy A=0 i B=0 i C=1

W logice dodatniej, przy sprowadzaniu wszystkiego do jedynek poprawna realizowana funkcja jest taka.

Y=~A*~B*C

czyli:

I.
Y=~A*~B*C = ~(A+B+~C) - prawo de’Morgana

Z prawa de’Morgana wynika możliwość zapisu funkcji w logice ujemnej (to moje najnowsze odkrycie) bo z powyższego mamy:

~Y=A+B+~C

Czyli wróćmy do początku:

Y=1 wtedy i tylko wtedy gdy A=0 i B=0 i C=1

Zapis powyższego w logice ujemnej to sprowadzenie wszystkich sygnałów do zera i zastosowanie „lub” zamiast „i” czyli będziemy mieli:

~Y = A + B + ~C

Nie jest to wersja "jak się mówi tak się pisze" w stosunku do spójników logicznych - jest totalnie odwrotnie.

optymalizujemy:

II.
Y=~(A+B+ ~C) = ~A * ~B *C - na podstawie prawa de’Morgana

Porównaj I i II - rewelacja !!!!

Nie ma znaczenia w jakiej logice myślimy przy funkcjach symetrycznych AND, OR, XOR !

Tyle, że autorzy katalogów potrafię robić takie numery !!!

Y=1 wtedy i tylko wtedy gdy A=0 i B=0 i C=1

Y=A*B*C :shock: :shock: :shock:

Dokładnie to zrobił Intel i National w swoich katalogach przy układzie 74LS138. Teras Inst.. zapisał poprawnie ale nie wiedzieć czemu w logice ujemnej - na schemacie widnieje bramka AND a w zapisie jest OR !

W opisach bramek Texas zapisuje realizowane funkcje w logice dodatniej i ujemnej - oczywiście to zaznaczając.

Wracając do Mercedesa i Domu

Y=1 wtedy i tylko wtedy gdy M=1 i D=1

Realizowana funkcja w logice dodatniej:

Y=M*D

To samo w logice ujemnej (zauważ powyższe wyjaśnienia):

~Y = ~M + ~D

czyli:

Y = ~(~M + ~D)

na podstawie prawa de’Morgana

Y= M* D !!!!!!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Sob 19:18, 05 Maj 2007, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25261
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:26, 05 Maj 2007    Temat postu:

Zbóju, dokonałeś czegoś niezwykłego.

Obaliłeś moje odwieczne przekonanie, że można myśleć w logice dodatniej albo ujemnej zaś mieszanie tych dwóch równoważnych logik to idiotyzm.

Wzięło mi się to z katalogu układów cyfrowych:

7432
Y=A+B - logika dodatnia
Y=~(~A*~B) - prawo de’Morgana - logika dodatnia
Y=A*B - logika ujemna
Y=~(~A+~B) - Prawo de’Morgana - logika ujemna

czyli A+B w logice dodatniej = A*B w logice ujemnej.

Na podstawie poprzedniego postu można zdefiniować na czym polega myślenie w logice ujemnej.

Myślenie w logice ujemnej polega na tym, że mówimy spójnik OR zaś na papierze zapisujemy AND i odwrotnie, wymawiamy AND a na papierze piszemy OR.

Widział ktoś takiego idiotę ? … no to będę pierwszy.

Jeśli nie odmówisz paciorka i nie pójdziesz do teatru to nie kupię ci komputera

W zapisie symbolicznym powyższe zdanie wygląda tak:

K=0 - nie kupię komputera
P=0 - nie odmówisz paciorka
T=0 - nie pójdziesz do teatru

czyli:

K=0 gdy P=0 i T=0

Przechodzimy z tego zapisu na równanie algebry Boole’a w logice dodatniej jak w poprzednim poście czyli sprowadzając wszystkie sygnały do jedynek..

~K=~P*~T - logika dodatnie, Mówimy AND (*), piszemy *
czyli:
K=~(~P*~T)

Zauważ Zbóju, że w tym równaniu 'nie' z następnika zostało wywalone w sposób naturalny do poprzednika !!!! ... czyli w następniku mamy kryształowo czystą obietnicę "kupię ci komputer" !!!!

a teraz ja idiota walnę sobie to samo w logice ujemnej, czyli wszystkie sygnały sprowadzam do zera i w miejsce AND zapisuję OR

K=P+T - zapis tego samego w logice ujemnej, prostszy nieprawdaż ?

Chyba nie muszę udowadniać, iż nie ma znaczenia w jakiej logice zapiszę równanie, a niech tam:

K=P+T = =~(~P*~T) - to jest warunek 100% gwarancji otrzymania komputera !!!

Pozwala na to prawo de’Morgana !

Nawet w dowolnie długim równaniu algebry Boole’a pewne fragmenty można zapisać w logice dodatniej a inne w ujemnej i nie ma to żadnego znaczenia !

To jest dowód, iż wprowadzenie do logiki pojęcia obietnicy i groźby nie zaszkodzi absolutnie żadnej logice tego świata.

Przyjęcie definicji implikacji-groźby spowoduje natomiast radykalne uproszczenie analizy pewnej klasy implikacji zdefiniowanej jak niżej.

Definicja:

Implikacja człowieka, to implikacja zależna od człowieka w której wypowiadającemu implikację można zarzucić kłamstwo albo stwierdzić jego prawdomówność. W implikacji człowieka poprzednik z następnikiem musi być powiązany obietnicą albo groźbą.

Zastrzeżenia:

1.
Ograniczamy matematykę do ludzi normalnych

2.
Nie są implikacją człowieka zdania stwierdzające oczywistość w których nie da się zarzucić rozmówcy kłamstwa tzn. niezgodne z powyższa definicją np.
Jeśli wkręcę ci długopis w jądra to cię zaboli - to nie jest groźba, lecz stwierdzenie oczywistego faktu.

3.
Nie są implikacją człowieka zdania życzeniowe w stosunku do osób np.
Jeśli kupię jej kwiatek to mnie pocałuje - Ona ma wolną wolę i może zrobić co jej się podoba. To zdanie jest też sprzeczne z powyzszą definicją bo nie ma komu zarzucić kłamstwa w przeciwieństwie do "Jeśli kupisz mi kwiatek to cię pocałuję" - to jest OK.

Definicje:

Nagroda - coś czego człowiek pragnie aby się spełniło
Kara - coś czego człowiek pragnie uniknąć


Analiza implikacji człowieka zdefiniowanej jak wyżej zostanie dzięki przyjęciu definicji implikacji-groźby za oficjalną, sprowadzona do poziomu ucznia szkoły podstawowej !

Definicja implikacji-obietnicy
p q p=>q
1 1 1
0 0 1
0 1 1
1 0 0

Powyższa definicja w wersji potocznej:

Jeśli (dowolny warunek) to nagroda

Definicja implikacji-groźby
p q p~>q
1 1 1
0 0 1
0 1 0
1 0 1

Powyższa definicja w wersji potocznej:

Jeśli (dowolny warunek) to kara

Prawa:

p=>q = ~p ~> ~q - prawo zamiany obietnicy na groźbę
p~>q = ~p => ~q - prawo zamiany groźby na obietnicę

to prawa „de’Morgana” dla implikacji człowieka zdefiniowanej jak wyżej.


Weźmy jeszcze takie zdanie:

Jeśli odmówisz paciorek i nie pójdziesz do teatru to kupię ci komputer

czyli:
K=1 gdy P=1 i T=0

Zapis w logice dodatniej:

K=P*~T - wszystkie sygnały sprowadzamy do jedynek. Czytamy i - piszemy i

Zapis w logice ujemnej:

~K=~P + T - wszystkie sygnały sprowadzamy do zera. Czytamy i - piszemy LUB

Dowód równoważności:

K=~(~P+T) = P*~T - prawo de'Morgana !!!!

Zauważ, że to równanie definiuje kiedy muszę dostać komputer !!!! ... mam 100% gwarancję

Co mnie obchodzi otrzymanie komputera z innej okacji np. śmierci dziadka ?

Co śmierć dziadka ma wspólnego z wypowiedzianym zdaniem ? - totalnie nic !

Myślę, że trzeba o 180 stopni zmienić pojęcie implikacji w dzisiejszym wydaniu i dopiero wtedy odkryjemy logikę człowieka.

Zauważ Zbóju, że warunek 100% otrzymania komputera jest taki:

W=P*~T

... i że ta implikacja podlega pod implikację człowieka, zatem jeśli powyższy warunek nie zajdzie to moge otrzymać komputer od ojca pod byle pretekstem niezależnym czyli:

K= W + U - nie spełniony warunek (W=0 - nie mam komputera) ale jeśli ojciec pod byle pretekstem ustawi zmienną uznaniową na U=1 to mam komputer ... ojciec wcale nie musi tego robić ! .. jeśli tego nie zrobi to trzeba czekać na następną implikację np.

Jeśli dziadek umrze to dostaniesz komputer

... albo najpewniej samemu sobie kupić ... i to jest kompletna analiza tego zdania. Zauważ, że w ogóle nie zbliżaliśmy się do kodu maszynowego implikacji czyli analizy implikacji w postaci tabeli zero-jedynkowej !

P.S.
Zbóju, jak masz jakieś uwagi albo wątpliwości to spróbujmy je usuwać.

Zbóju, tego sposobu tworzenia równań w Algebrze Boole'a nie ma nawet w podręcznikach cyfrowych układów logicznych na żadnej uczelni - nie było na Politechnice Warszawskiej (wydz. Elektroniki) w 1974-1980 kiedy studiowałem.

Wymyśliłem to kilka lat po studiach chyba w 1986r przy okazji pisania ksiażki. W miedzyczaie weszły mikroprocesory na dobre i nikt już nie buduje logiki na bramkach logicznych - to historia. Teoria logiki na bramkach była już przestarzała w 1978r bo nie ma zastosowania już w układach śreniej skali: Liczniki, dekodery, rejestry przesuwne itp. Wykładowca na ostanim wykładzie z logiki powiedział ... panowie to historia, tak już się nie projektuje :shock: ... szkoda że nie powiedział tego na pierwszym wykładzie :grin:

W ogóle to teoria logiki nie nadążała za rzeczywistością i zanim się rozwinęła padła pod ciosami mikroprocesorów :grin:

Pierwszy mikroprocesor i8080 pojawił się w 1974r.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 12, 13, 14, 15  Następny
Strona 13 z 15

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin