Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Konstrukcja epistemologiczna

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 9457
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 623 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 14:46, 13 Kwi 2018    Temat postu: Konstrukcja epistemologiczna

Jakby tak, od podstaw, skonstruować tę układankę w rozumienie prawdy?
Chodziłoby tu o to, aby jak najmniej zakładać na start, doprowadzić rozumowanie jak najdalej, mimo dość elementarnych założeń.

Miałbym taką propozycję.
Założenia (definicje) podstawowe:
Poznająca świadomość - istnieje obserwator, podmiot poznający. Źródłem poznania tego podmiotu są DOZNANIA. Poza tym podmiot poznający PAMIĘTA (nie wiadomo na ile poprawnie) treść swoich wcześniejszych doznań, mogąc je uczynić bazą porównania.
Rozpoznanie podobieństwa - aksjomatem koncepcji jest odczuwanie/rozpoznawanie przez podmiot poznający podobieństw w doznaniach. Rzeczy są podobne w różnym stopniu. Przekonanie o absolutnym podobieństwie nosi nazwę tożsamości, rzeczy podobne, choć nie tożsame mogą być pod jakimś względem równe, bądź równoważne.
Aby utrwalić, bądź przekazać komuś innemu rozpoznania i podobieństwa rzeczy, świadomość używa JĘZYKA, czyli szczególnego rodzaju rozpoznań i podobieństwa - podobieństwa rozpoznania zewnętrznego, do SYMBOLU, czy w szerszej postaci IDEI, bądź KONCEPTU. Oczywiście nie mamy gwarancji poprawności owego rozpoznania (tu w ogóle trzeba byłoby określić kryteria owej poprawności), przyjmujemy więc tutaj tylko jako fakt, że takie rozpoznania zachodzą, że konkretna świadomość przypisuje określony zestaw doznań do określonego symbolu.
W ramach KONTAKTU INTERPERSONALNEGO świadomości TRENUJĄ JĘZYK, a z nim wzajemną (jakoś tam społeczną) spójność rozpoznań.

Wszystko co się dalej dzieje od strony epistemologicznej jest grą w umyśle świadomości poznającej, poszukiwaniem coraz to nowych podobieństw. Umysł tworzy sobie z podobieństw prawa - czyli jeśli uda mu się odnaleźć szczególną postać podobieństwa, którą jest powtarzalność innych podobieństw (czyli rozpoznań), to uzyska efekt PRAWA. Bo prawo (definicja) właśnie jest taką formą podobieństwa jednej instancji rozpoznania do innej - np. prawo zachowania energii określa nam, że rozpoznanie energii w jednej chwili stanu układu jest podobne w stopniu matematycznej równości do rozpoznania owej energii w innej chwili.

Pojęcie prawdy pojęcie prawdy wyłania się z narzucenia na doznania CELOWOŚCI. Doznania same w sobie nie są ani prawdziwe, ani nie prawdziwe - one są, jak zostały doznane. Pytanie o prawdę wyłania się z ROZPADU POSTRZEGANIA NA DUALNOŚĆ - czyli postawimy pytanie: czy dany aspekt rzeczy jest na "tak", czy na "nie"? - gdy wyróżnimy jakiś rodzaj analizy, spoglądania na rzeczywistość.
W ogólności pytanie o prawdę może nie mieć sensownej odpowiedzi, może być źle postawione (np. gdybyśmy spytali "czy liczba 5 pachnie jaśminowo?"). Sensowność dla prawdy budowana jest SPÓJNOŚCIĄ postawionego pytania (wyznaczonego poznawczego celu) w kontekście problemu, do którego owo pytanie zostało postawione. Spójność owa wyraża się możliwością określenia KRYTERIÓW dla prawdziwości. Zdanie "5tka pachnie jaśminowo" nie definiuje sensownego kryterium łączącego ideę 5tki i ideę zapachu. Stwierdzenie "mydło pachnie jaśminowo" już przywołuje sensowne kryterium - bo potrafimy ideę zapachu odnieść do naszych DOŚWIADCZEŃ z mydłem, dalej zaś będziemy mogli UZYSKAĆ ROZPOZNANIE DLA KRYTERIUM, czy rzeczywiście zapach mydła (odczuty przez osobę) jest podobny do tego zapachu, jaki pamiętamy jako jaśminowy.

Jest szczególny rodzaj rozpoznań, który stawia pytanie o naturę rozpoznającego - to rozpoznania nie sensoryczne, rozpoznania bytów idealnych, np. matematycznych. Wymieniając myśli, idee pomiędzy podmiotami poznającymi obserwujemy pewną klasę rozpoznań, dla których funkcjonuje szczególny rodzaj podobieństwa - np. wszyscy, nauczeni reguł mnożenia, będą mieli bardzo podobne rozpoznania ile jest "4 razy 9", czy "12 razy 57". Zestawiając owe szczególne podobieństwa z faktem, że wynik dla różnych osób nie jest znany przed samym rozpoznaniem, zaś po rozpoznaniu okazuje się zgodny, wnioskujemy iż umysły muszą mieć jakoś PODOBNĄ NATURĘ w przetwarzaniu owych idei matematycznych. Wiele innych idei wykazuje podobny efekt.
Bazując na tym spostrzeżeniu możemy zadać bardzo interesujące pytanie o to jaka jest natura (ta wspólna) umysłu, choć jednocześnie warto też pamiętać o tym, że oprócz wspólności umysły wykazują też istotne różnice - każdy jest jakoś indywidualny. Mamy zatem dwie klasy rozpoznań dla umysłów:
- klasa rozpoznań podobnych - z niej tworzą się prawa ogólne, dzielone przez wiele umysłów
- klasa rozpoznań indywidualnych - w nich zawarta jest tożsamość, unikalność wybranego umysłu, wybranej osobowości.

To taka moja wstępna propozycja ułożenia sobie w głowie nazw i funkcjonalności budującej epistemologię dla umysłów. Oczywiście jest ona mocno zdawkowa, fragmentaryczna, wymagająca zastrzeżeń, dookreślenia pojęć, wytłumaczenia mniej intuicyjnego użycia słów. Czyli nie jest doskonała. Ale w moim przekonaniu może ona sporo uporządkować w zakresie postrzegania pojęcia prawdy, bo wprowadza relatywnie mało założeń (poza samymi definicjami, które i tak zawsze są założone, jak to definicje).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pią 14:47, 13 Kwi 2018, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 9457
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 623 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:55, 16 Kwi 2018    Temat postu: Re: Konstrukcja epistemologiczna

Logika - sformułowanie ogólne
Czym jest logika?
- Najczęściej ludzie rozpoznają tę ideę przez wskazanie - tzn. zaczynają mówić, o tym czego się uczyli w szkole, albo jakoś ogólniej o zasadach poprawnego rozumowania. Jednak ta logika, jaką stworzyli mądrale nie jest jednorodna, jedna - mogą być różne logiki (np. wielowartościowa). Poza tym ludzie ignorujący zasady logiki (często się to zdarza w rozmowach emocjonalnych, bardzo potocznych), też jakoś się dogaduję, o czymś się informują i to działa. W szerszym rozumieniu, takim mniej naukowym, nie żądającym absolutnej ścisłości właściwie każdy względnie spójnie rozpoznawalny zbiór reguł porozumiewania się można uznać za formę logiki.
Gdybyśmy zamiast słowami i pojęciami porozumiewali się muzyką instrumentalną - nadając w ten sposób komunikaty o tym, że jesteśmy smutni, albo weseli, że coś nas niepokoi itd. - to też, jeśli będzie w jakiejś części przewidywalne, dzielone przez nadawcę i odbiorcę komunikatu, byłoby jakąś postacią "logiki". Gdyby jacyś artyści malarze przekazywali sobie odczucia za pomocą abstrakcyjnych (mniej czy bardziej) malunków, to też - o ile ów przekaz byłby skuteczny, niechaotyczny - moglibyśmy mówić o logice obrazów.
Ludzie to mimowolnie dostrzegają, używając słowa "logika" w szerszym znaczeniu - np. jako "logika sytuacji w której się znalazłem głęboko do mnie przemówiła". W takim sformułowaniu ujawnia się CEL dla bytu myślowego "logika" w ogólnym rozumieniu: czuwanie nad tym, aby przekaz docierał do umysłu w postaci możliwie spójnej, rozpoznawalnej, aby myśli znaczyły z grubsza to samo, a nie "pływały" zmieniając się raz w coś, a raz w przeciwieństwo tego czegoś.
Logika w tym najbardziej znanym, zbliżającym się do nauki sensie, posługuje sie słowami, symbolami i składnią. Część ludzi wręcz gotowa jest utożsamiać logikę matematyczną z ogólną prawdą i rozumieniem świata w ogóle. Ja tego rodzaju podejście uważam za niepotrzebne ograniczenie. Prawda w ogólności jest czymś wykraczającym znacząco poza możliwość sformułowania tego słowami - czasem będzie nienazwana, wymykająca się modelom, czy możliwości przekazania komukolwiek. Ograniczenie pojęcia prawdy do tej logiki, jaką zapewnia ludziom kontakt werbalny, dałby ostatecznie efekt usztywnienia myślenia. Zauważyli to buddyści, którzy dystansują się od poznania konceptualnego. Ale też podobne idee mieli inni myśliciele, filozofowie - intuicjoniści, personaliści.
Ta logika, jaką znamy z doświadczenia jest oczywiście ciekawą propozycją, cenną dla możliwości porządkowania komunikacji na temat rzeczy świata. Ale nie jest jedyną możliwą, jak też warto pamiętać, że STWARZA OGRANICZENIA. Czasem warto jest wyjść "poza logikę" (w znaczeniu "wyjść poza tę ZNANĄ logikę"), aby odkryć obszary myśli nie mające (jeszcze?...) nazw, modeli. Tak właśnie postępują Ci, którzy coś wnoszą do skarbnicy rozumowania ludzkości - wchodzą w obszary nowe, dla których nie określono jeszcze reguł, więc te reguły dopiero zostaną zapostulowane, jako forma syntezy widzenia świata.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
linoskoczek




Dołączył: 13 Lip 2013
Posty: 108
Przeczytał: 5 tematów

Pomógł: 8 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 10:07, 20 Kwi 2018    Temat postu: Re: Konstrukcja epistemologiczna

Michał Dyszyński napisał:

Założenia (definicje) podstawowe:
Poznająca świadomość - istnieje obserwator, podmiot poznający. Źródłem poznania tego podmiotu są DOZNANIA. Poza tym podmiot poznający PAMIĘTA (nie wiadomo na ile poprawnie) treść swoich wcześniejszych doznań, mogąc je uczynić bazą porównania.


Jeśli kontrukcja epistemologiczna to proponuję unikać słowa "istnieje", a zamiast niego używać "poznaje", "obserwuje". Ewentualnie zdefiniować dla wygody "obserwator istnieje" jako "obserwator poznaje doznania".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 9457
Przeczytał: 66 tematów

Pomógł: 623 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:01, 20 Kwi 2018    Temat postu: Re: Konstrukcja epistemologiczna

linoskoczek napisał:
Michał Dyszyński napisał:

Założenia (definicje) podstawowe:
Poznająca świadomość - istnieje obserwator, podmiot poznający. Źródłem poznania tego podmiotu są DOZNANIA. Poza tym podmiot poznający PAMIĘTA (nie wiadomo na ile poprawnie) treść swoich wcześniejszych doznań, mogąc je uczynić bazą porównania.


Jeśli konstrukcja epistemologiczna to proponuję unikać słowa "istnieje", a zamiast niego używać "poznaje", "obserwuje". Ewentualnie zdefiniować dla wygody "obserwator istnieje" jako "obserwator poznaje doznania".

Intencją mojego sformułowania było jakoś wyłonienie faktu, że o obserwatorze mówimy, czyli on jakoś występuje w tym układzie. Dalej, rzeczywiście, ów obserwator poznaje swoje doznania, czyli zgoda. Tutaj ja po prostu chciałem jakoś zasygnalizować sam początek - postulatywną obecność obserwatora.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adriatyk




Dołączył: 06 Mar 2016
Posty: 141
Przeczytał: 63 tematy

Pomógł: 2 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:06, 22 Kwi 2018    Temat postu: Re: Konstrukcja epistemologiczna

Michał Dyszyński napisał:
"czy liczba 5 pachnie jaśminowo?"

A dlaczego ty, Dyszyński, drwisz sobie z tego pytania, a odpowiedź na to pytanie uważasz za bezsensowną? Czyżbyś nie wiedział, że:
Michał Dyszyński napisał:
Ta logika, jaką znamy z doświadczenia jest oczywiście ciekawą propozycją, cenną dla możliwości porządkowania komunikacji na temat rzeczy świata. Ale nie jest jedyną możliwą, jak też warto pamiętać, że STWARZA OGRANICZENIA. Czasem warto jest wyjść "poza logikę" (w znaczeniu "wyjść poza tę ZNANĄ logikę"), aby odkryć obszary myśli nie mające (jeszcze?...) nazw, modeli. Tak właśnie postępują Ci, którzy coś wnoszą do skarbnicy rozumowania ludzkości - wchodzą w obszary nowe, dla których nie określono jeszcze reguł, więc te reguły dopiero zostaną zapostulowane, jako forma syntezy widzenia świata.

Drwiąc sobie z pachnącej jaśminem liczby 5, która być może jest prawdą konieczną dla szczęścia ludzkości, bo pewności, że nie jest, nie mamy, drwisz bandyto z ludzkości i Tych, którzy coś wnoszą do skarbnicy rozumowania ludzkości - wchodzą w obszary nowe, dla których nie określono jeszcze reguł, więc te reguły dopiero zostaną zapostulowane, jako forma syntezy widzenia świata. Tfu, wrogu ludzkości, wrogu syntetycznej prawdy widzenia świata.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin