Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Naiwność empiryzmu oraz podstępność racjonalizmu.
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 2:02, 15 Lip 2016    Temat postu: Naiwność empiryzmu oraz podstępność racjonalizmu.

Chcę tu- na razie tylko ogólnikowo, tym bardziej, że o poruszanych w tym post'cie kwestiach pisałem już kilka razy w innych tematach tego forum- zwrócić uwagę na pewną niepełność empiryzmu oraz na założenie, że "świat jest racjonalny, a rozum własny i doznania nie oszukują mnie"; jest to sformułowanie dość często przytaczane na tym forum przez wujazboja. Jednak nie wypada się zgadzać z takim założeniem komuś, kto rozumuje "po kolei", bez "antropocentryzacji" czy "solipsyzacji" świata.
Co do naiwności, czy raczej niedostateczności empiryzmu nie będę się rozpisywać, bo wydaje mi się, że dla większości współczesnych ludzi jest dość oczywiste, iż zmysły człowieka odbierają tylko wąskie spektrum wszelakich doznań, czy po prostu zdarzeń, zjawisk, które we Wszechświecie zachodzą. A jeszcze mniejsza ilość tych doznań dociera do świadomości ludzkiej i jest rozumowo identyfikowana. Z tego wyraźnie wynika, że zmysły, doznania, rozum, nie tyle oszukują, ile "odsłaniają" tylko rąbek interpretacji Prawdy- a samej Prawdy zupełnie nie.
Jeśli zaś chodzi o pogląd, iż "rozum nie płata figli", iż tzw. zdrowy rozsądek pozwala wnioskować o dopiero co poznawanym na podstawie np. analogii do już poznanego- jest to też tylko częściowo słuszne podejście. Ponadto chcę zwrócić uwagę- w szczególności może wujowizbojowi- na to, iż postulat "świat jest racjonalny" jest zupełnie "postawiony na głowie". Bo to wcale nie Rzeczywistość jest racjonalna- ta jest, jaka jest, po prostu- tylko ludzki sposób myślenia określamy jako racjonalny, jeśli tak modeluje świat wyobrażony, że w oparciu o te modele, schematy możemy adekwatnie [w miarę] korespondować z otoczeniem i czasem wpływać na nie lub/i [racjonalnie] korzystać z warunków środowiskowych.
Więc, podsumowując, świat, rzeczywistość jest, jaka jest. A to ludzie wymyślili sobie nazwę "racjonalnie" na określenie tego, co na podstawie danych empirycznych tworzy takie schematy, modele w rozumie, które "sprawdzają się w praktyce". Ale nie do końca da się nawet pogodzić "racjonalności" w pracy kowala, z "racjonalnością" pracy elektronika czy krawca. A co dopiero mówić o jakiejś zgeneralizowanej "racjonalności" Kosmosu całego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2538
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:43, 15 Lip 2016    Temat postu: Re: Naiwność empiryzmu oraz podstępność racjonalizmu.

Piotr Rokubungi napisał:
zwrócić uwagę na pewną niepełność empiryzmu oraz na założenie, że "świat jest racjonalny, a rozum własny i doznania nie oszukują mnie"


Od siebie dodam, że jest to założenie niesprawdzalne a więc metafizyczne. Metafizyczne jest również założenie, że struktura świata jest przewidywalna i powtarzalna. Oczywiście jest to tylko pogląd przyjęty na wiarę bo wycinkowy zbiór tak zwanych "praw" opisanych przez naukę nie upoważnia nas w żadnym wypadku do takiego holistycznego wniosku o całości świata przyszłego. Oba te założenia stoją u podstaw współczesnej nauki ale mogą być przyjęte jedynie na wiarę i są nieweryfikowalne więc nauka również opiera się na podstawach metafizycznych

Piotr Rokubungi napisał:
Jeśli zaś chodzi o pogląd, iż "rozum nie płata figli", iż tzw. zdrowy rozsądek pozwala wnioskować o dopiero co poznawanym na podstawie np. analogii do już poznanego- jest to też tylko częściowo słuszne podejście.


Ja powiedziałbym inaczej, że czasem bywa ono skuteczne ale jest całkowicie niesłuszne gdyż poznawanie przez analogię może być bardzo złudne

Popatrz na to zdjęcie. Przez analogię mógłbyś wnioskować, że to zdjęcie bliźniąt

[link widoczny dla zalogowanych]

Tymczasem są to dwie osoby zupełnie niespokrewnione ze sobą, w podobnym wieku i w zupełnie różnym czasie


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Pią 9:50, 15 Lip 2016, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:36, 15 Lip 2016    Temat postu:

Logika i rozum mówi że świat to nie matrix. Empiryzm: "a jak udowodnisz że to nie matrix"
Więc empiryzm trzeba rozbić o kant
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 18:32, 15 Lip 2016    Temat postu:

Zgadzam się raczej w zupełności z treścią poprzedzającego postu Jana Lewandowskiego. Dodam tylko, że- jak to pisał nieraz wujzboj, poniekąd słusznie- w coś trzeba wierzyć, żeby nie być szalonym. Wujzboj wierzy m. in. w adekwatność racjonalizmu i empiryzmu. W tym też ma rację- znów tylko poniekąd- ponieważ są to jedyne środki, instrumenty dostępne człowiekowi w celach poznawczych. Natomiast ja uważam, że aby nie zwariować, wystarczy wierzyć, że się żyje- nawet tylko jako jedno ze zwierząt ziemskich. Jednak taka wiara jest bardzo słabą "podporą" dla jestestwa, tym bardziej, że również nie możemy stwierdzić z absolutną pewnością, iż to życie nasze biologiczne jest "stuprocentowo realne". Tak więc przyznaję, że jestem w pewnym stopniu szalony i nieco niezrównoważony, choć trudno z tym żyć... Jednak usiłuję być na tyle rozsądny, by nie wierzyć ślepo ani w moje zmysły, ani w rozum. W tym kontekście szczęśliwi są ci, którzy wierzą w jakieś moce nadprzyrodzone sprawujące kontrolę i panujące nad tą "niepewną" Rzeczywistością- np. ci, którzy wierzą w dobrego i rozumnego Boga. Ja jednak nie bardzo zauważam jakiekolwiek przesłanki, by w takiego kogoś [lub coś] wierzyć. I nie przekonuje mnie do takiej wiary nawet moje poczucie braku pewności, bezpieczeństwa, pustki wewnętrznej. Dlatego też jestem dodatkowo nieszczęśliwy... Ale wyobraźmy sobie świat, w którym to porywy psychiki sterowałyby ludźmi: ich lęki, pragnienia, negatywne emocje, które wzbudza nie tylko "złośliwość rzeczy martwych" ale również ludzie sami we wzajemnych relacjach... Tylko- z przeciwnej strony- czy nie jest najbardziej prawdziwe i z tego też powodu słuszne to, co w danej chwili czujemy? Czy nie dobre- w szerokiej perspektywie- byłoby wyrwanie się ze zniewolenia rozumem lub/i bogiem?..

Może niepotrzebnie odniosę się jednak również do postu, który popełnił Andy72. Odniosę się w ten sposób, że go nie skomentuję, bo jest zbyt debilny w swej skromnej treści.


Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Pią 18:36, 15 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hushek
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 23 Lut 2011
Posty: 6780
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: umiłowany kraj
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:17, 15 Lip 2016    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
(...). Dodam tylko, że- jak to pisał nieraz wujzboj, poniekąd słusznie- w coś trzeba wierzyć, żeby nie być szalonym. (...)
Naprawdę na poważnie to napisałeś ?

Ostatnio zmieniony przez hushek dnia Pią 20:18, 15 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:39, 16 Lip 2016    Temat postu:

@ hushek: A ty naprawdę nie wierzysz, że istniejesz??
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 2009
Przeczytał: 20 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 1:41, 16 Lip 2016    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
@ hushek: A ty naprawdę nie wierzysz, że istniejesz??


Dobre pytanie :brawo: ;-P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
hushek
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 23 Lut 2011
Posty: 6780
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: umiłowany kraj
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 8:48, 16 Lip 2016    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
@ hushek: A ty naprawdę nie wierzysz, że istniejesz??
Wiem, że istnieje. To akurat ma mało wspólnego z wiarą.

Wierzę/wiem - również, że Ty istniejesz, ale po chuj właściwie ? :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2612
Przeczytał: 19 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 10:45, 16 Lip 2016    Temat postu: Re: Naiwność empiryzmu oraz podstępność racjonalizmu.

Piotr Rokubungi napisał:
zmysły człowieka odbierają tylko wąskie spektrum wszelakich doznań, czy po prostu zdarzeń, zjawisk, które we Wszechświecie zachodzą. A jeszcze mniejsza ilość tych doznań dociera do świadomości ludzkiej i jest rozumowo identyfikowana. Z tego wyraźnie wynika, że zmysły, doznania, rozum, nie tyle oszukują, ile "odsłaniają" tylko rąbek interpretacji Prawdy- a samej Prawdy zupełnie nie.

I dlatego też wszelkie "rozumowania" ludzi o bogu/bogach byly/sa funta klakow warte.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:57, 16 Lip 2016    Temat postu:

hushek napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
@ hushek: A ty naprawdę nie wierzysz, że istniejesz??
Wiem, że istnieje. To akurat ma mało wspólnego z wiarą.

Wierzę/wiem - również, że Ty istniejesz, ale po chuj właściwie ? :wink:
Jak to wiesz, skąd? Jakiś Wszechmocny, Wszechwiedzący nakazał ci to wiedzieć? Wiedzieć możesz jedynie, że obserwujesz poza otoczeniem zewnętrznym również swój kawał mięcha popularnie człowiekiem nazywany. Nie jest to na tym poziomie inny kawał mięcha, niż taki zwany niedźwiedziem albo taki, który kiełbachą bywa nazywany. Więc równie dobrze mogę na ciebie polować i cię konsumować- jak i ty mnie, prawdopodobnie. Gdzie w tym jest jakieś ty?
I w ogóle, co to jest ty? Ten kawał mięcha?

Dalej: To wiesz, czy wierzysz, że ja istnieję? Sam chyba nie możesz zdecydować jak, ani gdzie odróżnić wiarę od wiedzy.
:fuj:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:59, 16 Lip 2016    Temat postu: Re: Naiwność empiryzmu oraz podstępność racjonalizmu.

mat napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
zmysły człowieka odbierają tylko wąskie spektrum wszelakich doznań, czy po prostu zdarzeń, zjawisk, które we Wszechświecie zachodzą. A jeszcze mniejsza ilość tych doznań dociera do świadomości ludzkiej i jest rozumowo identyfikowana. Z tego wyraźnie wynika, że zmysły, doznania, rozum, nie tyle oszukują, ile "odsłaniają" tylko rąbek interpretacji Prawdy- a samej Prawdy zupełnie nie.

I dlatego też wszelkie "rozumowania" ludzi o bogu/bogach byly/sa funta klakow warte.
I dlatego wszelka wiedza jest też wiarą tylko. Nie mieszaj pierników z wiatrakami. :fuj:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:00, 16 Lip 2016    Temat postu:

Wiem że istniejesz, wierzyć/nie wierzyć to se mogę w duchy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3630
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Sob 19:06, 16 Lip 2016    Temat postu:

Wasz spór dość łatwo wyjaśnić. Wiem, że istnieję, bo tak nazwaliśmy to doznanie. Tyle w temacie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:12, 16 Lip 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Wiem że istniejesz, wierzyć/nie wierzyć to se mogę w duchy
To samo co do hushka, w przybliżeniu: Skąd to wiesz, na jakiej podstawie? A w ogóle wierzysz, że to, co niby wiesz, jest prawdziwe?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:13, 16 Lip 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Wasz spór dość łatwo wyjaśnić. Wiem, że istnieję, bo tak nazwaliśmy to doznanie. Tyle w temacie.
Jakie doznanie? I kto lub/i co doznaje?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:20, 16 Lip 2016    Temat postu:

Dawniej filozofia jak świętego Tomasza wyjaśniała świat, W czasach upadku filozofii mamy w kółko kontemplację "niczego nie wiem, niczego nie wiem"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3630
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Sob 19:29, 16 Lip 2016    Temat postu:

Cytat:
Jakie doznanie? I kto lub/i co doznaje?

To nie ma zupełnie znaczenia w tym przypadku.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:24, 16 Lip 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Dawniej filozofia jak świętego Tomasza wyjaśniała świat, W czasach upadku filozofii mamy w kółko kontemplację "niczego nie wiem, niczego nie wiem"
Yhy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:25, 16 Lip 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Cytat:
Jakie doznanie? I kto lub/i co doznaje?

To nie ma zupełnie znaczenia w tym przypadku.
Ma absolutnie podstawowe znaczenie dla całej ontologii, bo stawia zasadnicze pytanie "czym jest byt?".

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Sob 21:25, 16 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 3630
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Sob 23:39, 16 Lip 2016    Temat postu:

Cytat:
Ma absolutnie podstawowe znaczenie dla całej ontologii, bo stawia zasadnicze pytanie "czym jest byt?".

Owszem, ale nas cała ontologia teraz nie interesuje. Mamy prostą i dość oczywitą odpowiedź, której ty nie przyjmujesz, bo nie masz odpowiedzi na inne pytania? Bądźmy poważni.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2612
Przeczytał: 19 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:05, 17 Lip 2016    Temat postu: Re: Naiwność empiryzmu oraz podstępność racjonalizmu.

Piotr Rokubungi napisał:
wszelka wiedza jest też wiarą tylko.

Juz samo to, ze teisci sprowadzic chca wiary innego rodzaju (np. w to, że jutro wzejdzie slonce) do poziomu wiary religijnej (nieracjonalnej) swiadczy, ze zdaja sobie sprawe z przegranej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:18, 17 Lip 2016    Temat postu: Re: Naiwność empiryzmu oraz podstępność racjonalizmu.

Piotr Rokubungi napisał:
I dlatego wszelka wiedza jest też wiarą tylko

A wierz sobie w to stwierdzenie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Błażej




Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 540
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:43, 17 Lip 2016    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
I dlatego wszelka wiedza jest też wiarą tylko


Andy72 napisał:
A wierz sobie w to stwierdzenie


Ale Piotr ma rację. (moje uzasadnienie poniżej)

mat napisał:
Juz samo to, ze teisci sprowadzic chca wiary innego rodzaju (np. w to, że jutro wzejdzie slonce) do poziomu wiary religijnej (nieracjonalnej) swiadczy, ze zdaja sobie sprawe z przegranej.


Nie wiem według jakich przyjętych kryteriów ustalasz, co jest racjonalne, a co nieracjonalne, ale to, że wszyscy jesteśmy wierzącymi to jest najczystsza prawda, wszyscy jesteśmy „wierzącymi zwierzętami”. Ciekawie tego dowodzi Christian Smith (socjolog) w książce (dostępnej w necie w PDF) Moral, Believing Animals: Human Personhood and Culture: Oxford (2003).

Dowodzi, że każdy światopogląd zbudowany jest na najgłębszym zestawie nieweryfikowalnych założeń i przekonań. Innymi słowy wszyscy jesteśmy wierzącymi ponieważ nie sposób tych elementarnych założeń i przekonań empirycznie lub z całą pewnością ustalić. Autor cofa się nieco w przeszłość by przybliżyć jak w przez wieki wielu zachodnich myślicieli próbowało zidentyfikować powszechną (uniwersalną) i pewną podstawę dla ludzkiej wiedzy. Różne ruchy wewnątrz osiemnasto- i dziewiętnastowiecznej epoki "Oświecenia" starało się określić miarodajną podstawę wiedzy nie w oparciu o objawienia, wiarę i tradycje chrześcijańską. (…) Zamiast tego starali się zidentyfikować solidne podstawy wiedzy, które byłyby świeckie(nie teistyczne), powszechne (dotyczące wszystkich ludzi, mimo dzielących ich różnic), i niewątpliwe (niepodważalne i pewne). Jeśli dobrze tłumaczę sobie tę książkę (jest po angielsku) to czytam, że próby okazały się nieudane. Racjonalny, uniwersalny nowoczesny porządek nie został wybudowany. Projekt epistemologiczny, który miał się opierać na uniwersalnych i niewątpliwych podstawach wiedzy zakończył się niepowodzeniem, był pełen wad. Dowodzi to tego, że tak naprawdę wszyscy w ostatecznym rozrachunku jesteśmy wierzącymi. Nasze poznanie opiera się na wierze. Smith przekonuje, że posiadamy pewne „punkty wyjścia”, „punkty startowe”, które nie mają głębszego uzasadnienia, nie sposób ich dowieść poprzez weryfikacje. Po prostu żyjemy w oparciu o pewne założenia wyjściowe. Te „punkty startowe” same dostarczają hipotetycznych podstaw, na których sens dowodu lub weryfikacji dla danego systemu wiedzy są zbudowane.

Pisze tak:"They are starting points, trusted premises, postulated axioms, presuppositions—”below” which there is no deeper or more final justification, proof, or verification establishing them. In philosophical terms, these beliefs and commitments may be “justified,” but they are not “justifiable.” Rather, they themselves provide the suppositional grounds on which any sense of justification, proof, or verification for a given knowledge system are built." (tłumaczenie: Są punktami początkowymi, zaufanymi przesłankami, postulowanymi aksjomatami, przedprzypuszczeniami - "poniżej" nie ma nic głębszego albo bardziej usprawiedliwionego, dowodu czy weryfikacji ustaleń. W terminologii filozofii te wierzenia i ustalenia mogą być „sprawiedliwe” ale nie są „usprawiedliwione”. Raczej same sobie zapewniają grunt przypuszczeń z jakimkolwiek poczuciem usprawiedliwienia, dowodu czy weryfikacji danej wiedzy na której system się opiera).

Na bardzo podstawowym poziomie ludzie wierzą np. w związek przyczynowy (że siły i czynniki mogą powodować „działania” w albo na innych); w naturalną regularność natury (że naturalny świat, jakim go obserwujemy działa w ten sam sposób w miejscach, gdzie nie przestrzega się go); w czasową ciągłość doświadczenia (kiedy budzimy wierzymy, że „jutro” będzie działać bardzo podobnie do sposobu, w jaki funkcjonuje „dzisiaj”).

Tak głęboko to wierzymy, ze na co dzień nawet nie myślimy o tym. Po prostu zakładamy te rzeczy i w oparciu o nie budujemy swoje życie. Żadne z tych przekonań, jednakże, nie może być potwierdzone z pewnością jako zdecydowanie prawdziwe w rzeczywistości. Wszystko, co możemy zrobić, to zakładamy je w wierze, a potem zapewne uważamy je za wystarczająco godne zaufania i funkcjonalne założenia.

W zasadzie nie ma niczego, co musi powstrzymywać osobę do niewiary w te przekonania. Można żyć i być pełnym wiary, że jakiegoś nieznanego zbliżającego się ranka, gdy się obudzimy wszystko będzie zupełnie inne.
Ja wierzę, że dawno temu świadomy Umysł stworzył świat, ty mat (jako deklarujący się ateista) wierzysz, że wszechświat jest wynikiem naturalistycznych procesów, które zaszły dawno temu. Żaden z nas nie ma niezbitego dowodu na swoje przekonanie, więc obydwoje wierzymy. Możemy co najwyżej mieć bardziej lub mniej dobre powody do wiary. Uwierzyliśmy, że niektóre z tych przekonań są słuszne. Ale nasze spory oparte są właśnie systemach przekonań osadzonych w jeszcze głębszych hipotetycznych przekonaniach, co do natury świata. A nie możemy pominąć faktu, że te „punkty startowe” nie mogą być zweryfikowane empirycznie lub ustalone z całą pewnością. Po prostu nie możemy przedstawić obiektywnych dowodów lub niezaprzeczalnie wykazać, że to czy inne przekonanie jest prawdą. W gruncie rzeczy po prostu wierzymy lub nie, możemy mieć bardziej lub mniej dobre powody do wiary.

Autor wymienia różne grupy światopoglądowe wyróżniając podstawowe wierzenia. Empirystom też się dostało. Smith pisze: „The empiricist knows that her research experiments and examinations provide truthful and reliable information about reality because she believes (based on empirically unverifiable empiricist assumptions) that sensory observations of the perceptible world provide reliable and accurate accounts of reality.” (Empirysta wie, że jego eksperymenty i badania naukowe dostarczają prawdziwych i wiarygodnych informacji o rzeczywistości, ponieważ wierzy (na podstawie empirycznie nieweryfikowalnych założeń empiryzmu), które sensoryczne obserwacje dostrzegalnym świecie dostarczają wiarygodnych i dokładnych rachunków rzeczywistości.)


Autor książki podkreśla też, że ważną cechą naszych początkowych założeń, , jest to, że większość z tych założeń -z punktu wyjścia- i przekonań nie są uniwersalne. Nie są powszechnie przyjmowane w śród ludzi. Nie są na tyle oczywiste i intelektualnie przekonywujące, żeby były podzielane przez resztę ludzkości.

Na koniec rozdziału dodaje, że „All of our knowledge, rather, is situated within particularistic knowledge systems that are ultimately based on beliefs and assumptions that are nonuniversal and incapable of being independently and objectively verified.” (potrzebne dokładne tłumaczenie, bo coś mi się tu nie zazębia, ale intuicyjnie rozumiem) ;-P :oops:


Ostatnio zmieniony przez Błażej dnia Nie 15:50, 17 Lip 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:12, 17 Lip 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Cytat:
Ma absolutnie podstawowe znaczenie dla całej ontologii, bo stawia zasadnicze pytanie "czym jest byt?".

Owszem, ale nas cała ontologia teraz nie interesuje. Mamy prostą i dość oczywitą odpowiedź, której ty nie przyjmujesz, bo nie masz odpowiedzi na inne pytania? Bądźmy poważni.
Wydaje mi się, że zbyt mocno wierzysz w prawdziwość doznań. Jednak mamy z jednej strony rozum, z innej intuicję, by być świadomym tego, że doznania doznaniami, a przezywanie i interpretacja, to trochę coś innego. Ty, zdaje się, skupiasz wyłącznie na samych doznaniach. Ale jeśli tak, to jesteś "systemem zamkniętym", "doznającym robotem" bez możliwości jakiejkolwiek komunikacji z otoczeniem. Jesteś jak przykładowo pająk, który może nawet więcej ma doznań niż człowiek, ale człowiek traktuje pająka [zazwyczaj] "z góry", jako "coś gorszego, słabszego", bo..nie umie się z nim dogadać, nawet odnośnie wzajemnych przeżyć.
Chodzi o to- co tyczy się również m. in. poglądów wujazboja- że wy "wiecie", iż czerwony kwiat róży jest czerwony. Gdy tymczasem to nie właściwość kwiatu, a własności, sposoby postrzegania czynią go czerwonym, jak również innego koloru, np. w promieniach UV.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5961
Przeczytał: 3 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:19, 17 Lip 2016    Temat postu: Re: Naiwność empiryzmu oraz podstępność racjonalizmu.

Andy72 napisał:
Piotr Rokubungi napisał:
I dlatego wszelka wiedza jest też wiarą tylko

A wierz sobie w to stwierdzenie
A ty wierzysz, że wszelka wiedza jest wiedzą?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 1 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin