Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Prawda a chciejstwo raz jeszcze i ewolucyjny charakter myśli

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 14883
Przeczytał: 91 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:38, 03 Lis 2019    Temat postu: Prawda a chciejstwo raz jeszcze i ewolucyjny charakter myśli

Przed chwilą sobie uświadomiłem fundamentalne rozgraniczenie pomiędzy prawdą, chciejstwem. Myślę, że warto byłoby je jakoś opisać.

W tym kontekście
Prawdą nazywam ideę zawierającą ASPEKT NIEZALEŻNY od samego poznającego umysłu, a w szczególności od incydentalności doznań i ich szczególnej postaci - pragnień.
z drugiej strony
Chciejstwem jest samo nastawienie BIORĄCE SIĘ Z UMYSŁU, aby ustalić coś jako jakieś (co umysł już zna).
W tym sensie poznawanie prawdy jest poszukiwaniem czegoś zewnętrznego, nowego względem umysłu, WYKRACZAJĄCEGO PONAD STAN ZASTANY owego umysłu. Aby to niezależne jakoś wyłonić, aby się nie pomyliło z tym, co umysł już w sobie ma, niezbędne jest przyblokowanie chciejstw zależności od nastawienia, zepchnięcie ich do poziomu, gdy nie będą one podmieniały odczytów rzeczywistości wedle swoich wzorców.

Tu oczywiście wypada dodać parę zastrzeżeń komentarzy.
1. Nie sposób jest tak w ogóle odejść od umysłu. Czyli to przyblokowanie chciejstw należy odczytywać nie jako przyblokowanie wszystkich (!) chciejstw (na pewno pozostanie np. chciejstwo poznawania jako takiego), lecz tych chciejstw, które podmieniają aspekt nowy, przychodzący, informacji zewnętrznej na własne projekcje.
2. Niektóre prawdy w ogóle są prawdami o samym umyśle, nawet są tu prawdy (bardzo ważne dla samoświadomości) o chciejstwach. To oczywiście też są prawdy, lecz ich niezależność w opisywanym kontekście jest innego rodzaju - nie polega na odrębności. Więc jak się tu stosuje powyższa zasada?
- Też się stosuje, ale w dość szczególnej wersji.
Wtedy ta niezależność będzie polegała na NOWOŚCI względem poprzedniego rozumienia rzeczy przez umysł. To co nowe, jest niezależne od tego co POPRZEDNIO było. Wtedy też się stosuje wyżej opisana reguła - umysł nie powinien nadpisywać tych odczytów płynących z SZEROKIEGO OGLĄDU sprawy, jakimiś projekcjami niższego rzędu.
3. Można by trochę spuentować powyższy obraz jako zapostulowanie PEWNEJ FORMY DYSCYPLINY MENTALNEJ. W ogóle chciejstwa są i będą (nie wolno ukrywać przed sobą ich istnienia). Umysł jednak powinien dopracować się jakiejś SEPARACJI czynnika zewnętrznego (nowego, niezależnego) w stosunku do czynnika wewnętrznego (starego, wynikającego z samego - poprzedniego - stanu umysłu, nie zaś z tego, co napłynęło, co rozwija myślenie o nowy aspekt). Chodzi o to, aby nastawienie, wynikające z przekonań wcześniejszych, nie fałszowało poznawania rzeczy nowych.
4. Niestety, w ogóle realizacja ww. celu I TAK JEST CZĄSTKOWA!
Nie mamy szansy myśleć czymś innym, jak tylko własnym umysłem! Zatem naiwne jest przekonanie, że ktoś - nawet jeśli bardzo się stara - widzi rzeczy w oderwaniu od chciejstw nadpisujących odczyty, fałszujących obraz, ściągających ten obraz do poprzednich rozumowań i przekonań. Niestety, startujemy zawsze od tego co mamy i od niczego innego. Możemy jednak
PRZYSPIESZAĆ EWOLUCJĘ PRZEKONAŃ. Wiedząc do czego się dąży, można z własnym umysłem się lepiej "dogadywać", dając mu szanse na łatwiejsze godzenie się z utratą wcześniejszych przekonań i zastąpienie ich poprawionymi wersjami.

Myślenie nie funkcjonuje jako skokowe pobieranie jakiegoś stanu docelowego zrozumienia - stanu gotowego we wszystkich ważnych szczegółach. Ono jest ZAWSZE EWOLUUJĄCE, polegające na kolejnych korektach, na zastępowaniu jednych elementów innymi. Czasem udaje się dokonać znaczącej przebudowy w sposób zbliżony do skokowego, ale nawet wtedy bliższa analiza wykaże obecność etapów przygotowawczych, gdy nowy koncept wykluwał się jako alternatywa, choć jeszcze nie został przez umysł "oficjalnie przyjęty".


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Nie 0:13, 19 Sty 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin