Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Przeciwko (naiwnemu) realizmowi
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:53, 17 Lip 2016    Temat postu:

Antoni de Mello,
mistrz praktycznej duchowości

Marzenia

- Kiedy zostanę oświecony?

- Kiedy zobaczysz - odpowiedział Mistrz.

- Kiedy zobaczę - co?

- Drzewa, kwiaty, księżyc i gwiazdy.

- Ależ widzę je codziennie.

- Nie. To, co widzisz - to jedynie papierowe drzewa, papierowe kwiaty, papierowy księżyc i papierowe gwiazdy. Żyjesz bowiem nie w rzeczywistości, lecz w twych słowach i myślach.

I, jakby tego było mało, po chwili dodał uprzejmie:

- Żyjesz papierowym życiem i umrzesz papierową śmiercią.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 7:18, 18 Lip 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Z błędnego koła solipsyzmu nie sposób wyjść, więc nie należy się tam pakować;-)


Solipsyzm nie jest błędnokołowy, solipsyzm jest tylko i wyłącznie epistemologicznym punktem wyjścia, który jest ascetyczny w kwestii wszelkich metafizycznych założeń tak mocno, że już bardziej się nie da (lubimy solipsyzm dlatego, że lepiej niż cokolwiek pokazuje on fałsz tezy, że to rzekomo ateizm jest prawdziwym sceptycyzmem). To twój realizm jest błędnokołowy i cały czas się w tym błędnym kole znajdujesz, zakładając cały czas realność obrazu świata dostarczanego ci przez zmysły, która to realność jest przecież właśnie przedmiotem sporu. Każdy twój argument jest wyjściem z założenia, że to lub tamto jest realne, a coś innego nie, czyli opierasz się na bezpodstawnych założeniach będących zarazem przedmiotem sporu

Andy72 napisał:
Z czym się nie zgadzasz: z tym że mamy jeden Real czy z tym że są miliardy świadomości?


Oba te założenia realistyczne są niemożliwe do udowodnienia

Andy72 napisał:
Istnieje też trzeci świat - Idei matematycznych a pomiędzy tymi światami jest świat memów - informacji. Piszę to co widzę.


Idee matematyczne to dobry przykład na to jak złudne mogą być pozorne oczywistości zakładane przez realistów

Andy72 napisał:
Siedzę przy komputerze, widzę monitor, mogę albo uznać że ten monitor istnieje, albo że to moja halucynacja. Jednak dlaczego bez żądnych przesłanek wybierać mam możliwość o wiele mniej prawdopodobną??


A jak niby ustaliłeś tu to, że opcja "monitor istnieje" jest "bardziej prawdopodobna" niż opcja "monitor to halucynacja"? Jak to policzyłeś? W rzeczywistości wcale tego nie policzyłeś a koncepcja prawdopodobieństwa jest bezużyteczna w tym wypadku gdyż koncepcja prawdopodobieństwa zakłada, że możemy zweryfikować coś przez porównanie tego do jakiegoś niezależnego wzorca prawdy. Popatrz na etymologię słowa prawdopodobieństwo: prawdo+podobieństwo. Koncepcja prawdopodobieństwa zakłada, że mamy już wzorzec prawdy, do którego możemy się porównać. Tylko że wzorca prawdy w tym wypadku nie ma bo jest on właśnie przedmiotem sporu. Nasza świadomość nie ma dostępu do niezależnego weryfikatora obrazu dostarczanego przez zmysły. Tak więc przywołana przez ciebie tutaj koncepcja prawdopodobieństwa jest pusta i bezużyteczna. Robisz tu jedynie to co każdy inny realista, czyli zakładasz od razu na wstępie to co dopiero ma zostać dowiedzione, że monitor jest realny, opierając się wyłącznie na pewnym potocznym przyzwyczajeniu się do tej tezy, polegającej na wierze w zmysły, które nie posiadają jednak żadnego niezależnego weyfikatora dla tej wiary. Ale przyzwyczajenie nie jest dowodem na nic a ta teza jest właśnie przedmiotem sporu


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Pon 7:39, 18 Lip 2016, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16339
Przeczytał: 106 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 8:28, 18 Lip 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Dr Samuel Johnson usłyszawszy o poglądach Berkeleya zakrzyknął; "tak je obalam!" i kopnął przydrożny kamień. I on miał rację a nie Berkeley, bo zamiast odpowiadać ideą na ideę wskazał realny kamień.
Berkeley będzie twierdził że to iluzja kamienia spowodowała odczucie bólu kopnięcia. Ale stara mądrość głosi: "Kiedy mędrzec wskazuje na księżyc, głupcy patrzą na palec" tutaj Johnson pokazał kamień, głupcy widzą tylko wrażenie kamienia.

Wprowadzasz tu rozróżnienie, którego w istocie nie ma - tzn. jest realny kamień vs iluzja. Kamień to byt językowy. Służy do wskazywania na desygnat. Tym desygnatem jest zbiór doznań obejmujący twardość, w miare niezmienny kształt, ciężar fakturę powierzchni. Ty ze swoim realizmem chcesz do tej listy dodać bliżej nieokreśłoną "realność" dla kamienia. Bardzo chcesz ją mieć.
Problem w tym, że SAM NIE WIESZ CZEGO CHCESZ!
Bo nie potrafisz podać ani jednego atrybutu owej realności, która nie byłaby zależna bezpośrednio od doznań, choć jednocześnie pragniesz się właśnie od tych doznań zdystansować.

Dla mnie sytuację tę opisuje taki hipotetyczny dialog

Andy do Boga: chcę, aby to co doznaję, było realne.
Bóg do Andyego: czyli czego właściwie chcesz? Powiedz to!
Andy do Boga: nooo, realnego i tylko realnego świata!
Bóg do Andyego: Dałem Ci świat najlepszy, jaki mogłem. Jeśli chcesz tu coś dodatkowego, musisz to nazwać, określić w sposób jakoś niezależny. Być może ten świat - taki jaki jest i jaki by nie był - już jest realny. Być może jednak realnym nie jest. Gwarantuję Ci, że ten świat nagle nie zniknie, nie rozsypie się. Gwarantuję to swoją mocą. Czy to ci wystarczy?
... tutaj Andy musi pomyśleć, bo przecież sam nie wie, czego chce; on chce bliżej nieokreślonego "czegosia", aby było bardziej, niż to konkretne, co mu jest oferowane - stałość, trwałość, przewidywalność świata, która jest i tak... Czegoś chce, a nie potrafi tego określić. Jak spełnić oczekiwania kogoś, kto sam nie wie, czego chce?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:14, 18 Lip 2016    Temat postu:

"lubimy solipsyzm dlatego" - to ilu was jest Lewandowski? Ja nie lubię solipsyzmu.

"zakładając cały czas realność obrazu świata dostarczanego" - to naturalne założenie wynikające z tego że jestem przytomny, idiotyzmem jest założenie przeciwne: matrix

Widzę że walcząc ze "strasznym ateizmem" wchodzi się w różne berkeleizmy milionkroć od ateizmu gorsze.
"Jeżeli nie miłujesz brata, którego widzisz, jakże możesz miłować Boga, którego nie widzisz?
Ja mogę dodać:
Jak możesz wierzyć w Boga którego nie widzisz, jeśli nie wierzyć w istnienie rzeczy, które są obok Ciebie?

Polny kamień to jest coś! to jest noumen, prawdziwa rzecz.
A czy są wrażenia? tylko słabym odbiciem,, niczym specjalnym.
Wrażenia nabierają jednak na wartości gdy są odbiciem prawdziwego czegoś,
inaczej są senną iluzją.
Więc aby nasze wrażenia miały jakąś wartość, muszą istnieć rzeczy.
Tylko prawdziwy świat ma wartość.

Jeśli założymy że Bóg nie jest jakąś iluzją ale że jest Bogiem prawdziwym, to potrafił stworzyć prawdziwy świat.
Stworzenie prawdziwego kamienia to jest coś! Szatan tego nie potrafi. Danie wrażenia jest niczym. Czym byłyby cuda Jezusa, gdyby były zastąpieniem jednym wrażeń innymi. Czy śpiąc i mając marzenia senne dokonują się we mnie cuda równe cudom Jezusa?

Jeszcze o solipsyzmie: niektórym podoba się bo jest "ascetyczny".
Tak samo ascetyczny jest pogląd że świat powstał przed chwilą. Po co mamy wierzyć w historię, w naszą pamięć, skoro "najmniej założeń" daje pogląd że świat powstał przed chwilą?


Ostatnio zmieniony przez Andy72 dnia Pon 10:22, 18 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:30, 18 Lip 2016    Temat postu:

Jeśli chodzi o dialog Dyszyńśkiego. To sprawa się ma tak, że Berkeley wymyśłił że jesteśmy oszukiwani, i to oszukiwani doskonale, tak że co byśmy nie doznali to tylko doznanie.
Patrzę na monitor i widzę go, dlaczego niby mam myśleć że nie istnieje zewnętrznie tylko jest bodźcem w moim mózgu?
Wierzę że fizyka jest prawdziwa.

A w dialogu mógłbym odpowiedzieć: chcę tego, by każda z 10^80 była okreśłona, każde ziarnko piasku w Andromedzie a nie tylko co akurat ludzie widzą.
I zwalenie z tronu ludzkiej świadomości - taki przewrót kopernikańśki


Ostatnio zmieniony przez Andy72 dnia Pon 10:36, 18 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:40, 18 Lip 2016    Temat postu:

Coś takiego: śpisz, śni ci się fioletowa krowa i budzisz się. Według Was nie ma różnicy między snem a jawą, tylko inny sen. Życie nie jest realniejsze od snu. A po śmierci według Wuja, będzie tylko inny zestaw wrażeń,
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:42, 18 Lip 2016    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
A jak niby ustaliłeś tu to, że opcja "monitor istnieje" jest "bardziej prawdopodobna" niż opcja "monitor to halucynacja"? Jak to policzyłeś? W rzeczywistości wcale tego nie policzyłeś a koncepcja prawdopodobieństwa jest bezużyteczna

Przez to, że nie brałem żadnych narkotyków. Przyjmuję najprostszą wersję czyli "monitor istnieje".
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:49, 18 Lip 2016    Temat postu:

Dialog Dyszyńskiego można przedstawić:
- chciałbym aby prostytutka mnie kochała!
- Ale właściwie czego chcesz? zachowuje się ona w 100% tak, jakby Cię kochała, mówi o tym, pierze, gotuje, to co że Tobą gardzi, skoro zachowuje się DOKŁADNIE tak jak cię kochała, powiedz co nie podoba się ci w jej zachowaniu to zmienię. Nie rozumiem jaki masz problem.
- Ale ja chcę aby mnie kochała!
(zamiast prostytutki może być robot nowej generacji nie posiadający świadomości)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 10:51, 18 Lip 2016    Temat postu:

Czyli podsumowując: Ja domagając się realności domagam się PRAWDY, a ci, którym wystarczą wrażenia są jak narkomani. Heroinista wstrzyknie sobie i ma bardzo fajny strumień zdarzeń.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:02, 18 Lip 2016    Temat postu:

czego Ci związek z tą prostytutką przeszkadza?: czy wsadzając swój organ w dziurę nie masz orgazmu? A to że ona udaje orgazm to co ci przeszkadza? Skoro udaje doskonale dobrze? A ty wiesz o tym, że ona udaje, uświadomił Cię o tym sam pan Berkeley. Czy ona udaje czy nie - Twoje doznania są identyczne! Czego ty właściwie chcesz?
Zaraz, zaraz, twierdzisz że ona cię oszukuję? Przecież wiesz że tylko udaje, po prostu nie miej takich wymagań, to Twoje wymagania Cię oszukują.


Ostatnio zmieniony przez Andy72 dnia Pon 11:05, 18 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16339
Przeczytał: 106 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:11, 18 Lip 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Czyli podsumowując: Ja domagając się realności domagam się PRAWDY, a ci, którym wystarczą wrażenia są jak narkomani. Heroinista wstrzyknie sobie i ma bardzo fajny strumień zdarzeń.

To może zadam Ci trudne pytanie. Domagasz się PRAWDY, ale nie wiesz czym ona jest. Bo jeśli ostatecznie spełnione zostanie wszystko co umiesz sensownie nazwać i odczuć, to Cię to nie zadowoli jeśli nie zostanie spełniony jakiś dodatkowy warunek - ale JAKI warunek?...
Nie masz tego warunku!
Nie umiesz pod słowo REALNY podpiąć niczego rozpoznawalnego.

Podajesz przykład z robotem, albo prostytutką, które miałyby Cię kochać, ale Cię nie kochają.
A Ty umiesz kochać?...

A może to Ty jesteś robotem, który nie umie kochać osoby, jaką masz obok siebie?...
Po czym poznasz, że jesteś jakoś lepszy od robota?

Jeśli ów robot - kobieta spełniłby wszystkie wybrane przez Ciebie warunki miłości, to może ten robot po prostu by cię kochał?...
A Ty tylko byś marudził, gardząc tym co masz, szukając mirażu, niezrealizowanego...

Czym jest PRAWDA, której - jak piszesz - pragniesz?
Dla mnie oczywiste jest, że prawdą jest to, co zgodzi się z moją naturą, moim systemem odczuwania - abym mógł przewidywać rzeczy, biorąc na wzór stare doznania. To jest prawda - poprawna interakcja mojej świadomości z tym co poza ową świadomością. I żadna wyimaginowana "realność" nie jest tu potrzebna.

A gdyby ostatecznie okazało się, że owa "realność" jest, ale jest tak skomplikowana, że zupełnie niepojęta, albo do tego jeszcze sprawiająca cierpienie nie do wytrzymania, to byś ją dalej chciał?...
A przecież nie wiesz wciąż czym owa realność jest (może jej nie ma w ogóle, ale może jest).

Moja rada: bierz od Boga to co On ci daje - nie pytając o "implementację" - przyjmij ją jako najlepszą z możliwych, uznaj ją za "realną" (jesli to słowo Cię uspokoi) i ciesz się nią bez zbędnych pytań i mędrkowania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:17, 18 Lip 2016    Temat postu:

Nie, robot nie ma świadomości. A prostytutka gardzi zamiast kochać.
A udawanie, nawet jak jest doskonałym udawaniem to jest udawaniem.
Jestem lepszy od robota bo mam świadomość a robot nie.
Jakoś nie zadowolę się gumową lalą
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:18, 18 Lip 2016    Temat postu:

Potrzebny jest przewrót kopernikański który zrzuci JA, świadomość z tronu
Według Twojego postu jak rozumiem FALSZ=PRAWDA a liczą się tylko zewnętrzne pozory.
Dlatego berkeleizm jest obrzydliwy


Ostatnio zmieniony przez Andy72 dnia Pon 11:20, 18 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:21, 18 Lip 2016    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Moja rada: bierz od Boga to co On ci daje - nie pytając o "implementację" - przyjmij ją jako najlepszą z możliwych, uznaj ją za "realną" (jesli to słowo Cię uspokoi) i ciesz się nią bez zbędnych pytań i mędrkowania.

Bóg daje realny świat, a tylko mędrkowie, nowożytni filozofowie twierdzą że to matrix
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16339
Przeczytał: 106 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:25, 18 Lip 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Moja rada: bierz od Boga to co On ci daje - nie pytając o "implementację" - przyjmij ją jako najlepszą z możliwych, uznaj ją za "realną" (jesli to słowo Cię uspokoi) i ciesz się nią bez zbędnych pytań i mędrkowania.

Bóg daje realny świat, a tylko mędrkowie, nowożytni filozofowie twierdzą że to matrix

Dla porządku...
Ja akurat nie twierdzę (!), że świat to matrix. :)
Ja twierdzę tylko, że CZYMKOLWIEK BY TEN ŚWIAT NIE BYŁ, biorę go od Boga, jaki jest. I nie będzie mi przeszkadzało, jeśli (według jakichś tam standardów) okazałoby się, że to jednak matrix. Jeśli tylko tak miałoby to dobrze działać, to niech i tak będzie. Dla mnie to nie problem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:27, 18 Lip 2016    Temat postu:

Dla mnie problem, bo świat jest prawdziwy. Matrix to był nad ranem gdy spałem, ale się obudziłem.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:29, 18 Lip 2016    Temat postu:

A. S. LaVey
9 satanistycznych grzechów (2001-11-19)
3) Solipsyzm - może być wielkim zagrożeniem satanistów. Przypisywanie własnych reakcji, poglądów czy uczuć komuś, kto jest prawdopodobnie mniej przyjaznym niż ty sam. Błędem jest oczekiwać od ludzi, że darzą cię tym samym poważaniem, grzecznością i szacunkiem z którym się do nich naturalnie odnosi. Nie odpowiedzą tym samym. W zamian satanista musi starać się stosować w życiu zasadę "Czyń innym tak, jak oni tobie". Ten trud musi podjąć większość nas; trzeba byś czujnym aby nie popaść w sielską ułudę wiary w to, iż wszyscy cię lubią. Jak powiedziano, pewne utopie w sam raz się nadają dla społeczeństwa filozofów, a my niestety (lub na szczęście z makiawelistycznego punktu widzenia) do niego należymy.

Sataniści sami nie wierzą w Solipsyzm lecz propagują go w społeczeństwie
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:33, 18 Lip 2016    Temat postu:

Widzę że Wuj na tym forum wyprał wszystkim mózgi
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16339
Przeczytał: 106 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:39, 18 Lip 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Dla mnie problem, bo świat jest prawdziwy. Matrix to był nad ranem gdy spałem, ale się obudziłem.


Mam pomysł na scenariusz filmu sci - fi. Oto mamy świat, w którym dokładnie 12 godzin się śpi, a 12 godzin żyje świadomie. Ale przez te 12 godzin się też śni. Potem okazuje się, że te sny, jakie się śni, są jednak bardzo spójne - wraca się zawsze do tych samych miejsc - jak w życiu, zachowując kolejność zdarzeń. Te sny zrobiły się dokładnie jak życie.
Po jakimś czasie ludzie przestają rozróżniać co pierwotnie było snem, a co jawą - po prostu 12 godzin na dobę jest w jednej rzeczywistości, a kolejne 12 w drugiej. Jeśli reguły obu tych rzeczywistości są spójne, nie budzą wątpliwości nagłymi "przeskokami" logicznymi, to po iluś tam setkach "obrotów" tej sytuacji mamy po prostu dwie rzeczywistości, pomiędzy którymi umysł się przełącza co 12 godzin. I potem już całkowicie NIEODRÓŻNIALNE jest, co jest bardziej senne, a co bardziej jak na jawie.
Ten scenariusz (pewnie nikt takiego filmu nie stworzy :( ) obrazuje chyba waraziście, że problem jest tylko JAK ŚWIADOMOŚĆ TRAKTUJE to co odbiera. Kluczem jest TYLKO LĘK - lęk, ze się zawali rzeczywistość. Ale jeśli - jak w moim scenariuszu nie wiedziałbyś ostatecznie, która przeżywana rzeczywistość jest "prawdziwa", jeśli już po prostu byś zapomniał od czego to się zaczęło i obie jawiły się jako tak samo realne, to może wyzbyłbyś się niepotrzebnego lęku. Rzeczywistość jest - jaka jest. Można założyć, że "jest realna". Co by to nie miało znaczyć...

PS
Jeśli ten tekst czyta właśnie ktoś szukający ciekawych scenariuszy na film, to służę swoją wyobraźnią (za "skromną" opłatą, się rozumie...). Mam fajną historię opartą na ww. motywie. Sprawa dalej się komplikuje, bo okazuje się, że w tym świecie ostatecznie "sny" są tak samo ważne jak "jawa", a do tego jedne istotnie wpływają na drugie, tylko sposób, w jaki wpływają jest mocno zawikłany. No i coś oczywiście trzeba zrobić w jednym świecie, aby uratować ten drugi świat. A właściwie oba światy... Dalej jest już sensacja, jest ciekawie... :)


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pon 11:45, 18 Lip 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:42, 18 Lip 2016    Temat postu:

Czyli masz pomysł na propagandówkę solipsyzmu, podobnie jak był film Matrix.
Twoim zdaniem wiara że tylko ja mam świadomość a inni to roboty doskonale udające świadomość jest tak samo dobra jak realizm. Czyli mogę torturować innych, bo i tak tego nie czują.
Dziękuję, ale wybieram realizm a nie gówniany personalizm


Ostatnio zmieniony przez Andy72 dnia Pon 11:44, 18 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16339
Przeczytał: 106 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:01, 18 Lip 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
Czyli masz pomysł na propagandówkę solipsyzmu, podobnie jak był film Matrix.
Twoim zdaniem wiara że tylko ja mam świadomość a inni to roboty doskonale udające świadomość jest tak samo dobra jak realizm. Czyli mogę torturować innych, bo i tak tego nie czują.
Dziękuję, ale wybieram realizm a nie gówniany personalizm

Problem w tym, że nie wybierasz. Niestety, tutaj nikt ci tego wyboru nie daje, musisz wziąć, co jest. Możesz się buntować, ale to i tak nic nie da. Jeśli personalizm jest w mocy, to żebyś się rozpękł na 5 części, nic nie poradzisz. Możesz się co najwyżej gryźć wewnętrznie.
To ja z kolei chyba wolę swoje podejście - nie muszę się gryźć, bo wszystko przyjmuję w tej materii jak leci. :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:06, 18 Lip 2016    Temat postu:

Personalizm to filozofia. Odrzucam ją. Tak samo jak nie wierzę że świat powstał chwilę temu
Problemem w wierze w Matrix jest to że zakłada się oszustwo DOSKONAŁE, Więc matrix jest niefalsyfikowalny. Gdyby był falsyfikowalny a mimo to nie falsyfikowany to była by przesłanka wierzyć, a tak nie ma w co.


Ostatnio zmieniony przez Andy72 dnia Pon 12:16, 18 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2530
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:23, 18 Lip 2016    Temat postu:

Andy72 napisał:
"zakładając cały czas realność obrazu świata dostarczanego" - to naturalne założenie wynikające z tego że jestem przytomny, idiotyzmem jest założenie przeciwne: matrix


Z tego, że jesteś przytomny w żaden sposób nie wynika to, że to co chcesz aby było realne jest realne. Tak samo uważam się za przytomnego i nie widzę żadnej podstawy dla założeń realizmu

Andy72 napisał:
Polny kamień to jest coś! to jest noumen, prawdziwa rzecz.
A czy są wrażenia? tylko słabym odbiciem,, niczym specjalnym.
Wrażenia nabierają jednak na wartości gdy są odbiciem prawdziwego czegoś, inaczej są senną iluzją.
Więc aby nasze wrażenia miały jakąś wartość, muszą istnieć rzeczy.
Tylko prawdziwy świat ma wartość.


I znowu cały czas przemycasz założenie o prawdziwości czegoś, które jest przedmiotem sporu

Andy72 napisał:
założymy że Bóg nie jest jakąś iluzją ale że jest Bogiem prawdziwym,


Niepotrzebnie mieszasz w ten spór pobożność, która nie ma tu nic do rzeczy. Rozmawiamy o tym co da się uzasadnić lub nie, a nie o naszych prywatnych światopoglądach

Andy72 napisał:
Jeśli
Jeszcze o solipsyzmie: niektórym podoba się bo jest "ascetyczny".
Tak samo ascetyczny jest pogląd że świat powstał przed chwilą. Po co mamy wierzyć w historię, w naszą pamięć, skoro "najmniej założeń" daje pogląd że świat powstał przed chwilą?


No ale to co tu wykazałeś, że taki pogląd jest lepszy? Może i jest ale nie ma to nic do rzeczy

Andy72 napisał:
Personalizm to filozofia. Odrzucam ją. Tak samo jak nie wierzę że świat powstał chwilę temu


A ciekawe na jakiej podstawie to odrzucasz. W czym jest lepsza ta wiara od twojej wiary w to, że powstał miliony lat temu?

Andy72 napisał:
Jan Lewandowski napisał:
A jak niby ustaliłeś tu to, że opcja "monitor istnieje" jest "bardziej prawdopodobna" niż opcja "monitor to halucynacja"? Jak to policzyłeś? W rzeczywistości wcale tego nie policzyłeś a koncepcja prawdopodobieństwa jest bezużyteczna


Przez to, że nie brałem żadnych narkotyków. Przyjmuję najprostszą wersję czyli "monitor istnieje".


Nie widzę żadnych podstaw do wniosku, że opcja "monitor istnieje" jest "najprostsza". Znowu czynisz jakieś ukryte założenia w przesłankach, które w sposób nieuprawniony przemycasz do wniosku. Ja mogę powiedzieć, że wersja "monitor nie istnieje" jest dużo prostsza bo nie mnoży niepotrzebnych bytów. Mój pogląd nie będzie w tym wypadku wcale gorszy od twojego a nawet będzie lepszy, będąc bardziej minimalistycznym

Powielasz w tej dyskusji masę bezpodstawnych założeń, których sobie nawet nie uświadamiasz. Uważasz je za "oczywiste" tylko dlatego, że przyzwyczaiłeś się do nich. Ale z tego, że się do nich przyzwyczaiłeś wcale nie wynika, że są one "oczywiste". Taki właśnie problem ma ze sobą każdy realista, że tego właśnie nie rozumie


Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Pon 12:33, 18 Lip 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:27, 18 Lip 2016    Temat postu:

Jeżeli uważasz że bardziej minimalistycznie jest lepiej, to dlaczego nie wierzysz że świat powstał przed chwilą?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:28, 18 Lip 2016    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
I znowu cały czas przemycasz założenie o prawdziwości czegoś, które jest przedmiotem sporu

I znowu przemycasz założenie o nieprawdziwości czegoś, które jest przedmiotem sporu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 3 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin