Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Redukcjonizm antropologiczny

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2237
Przeczytał: 128 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:55, 17 Sie 2020    Temat postu: Redukcjonizm antropologiczny

Redukcjonizm antropologiczny tak teoretycznie rzecz ujmując polega na tym, że człowieka jako pewną całość sprowadza się do jakiegoś elementu, który się na tę całość składa, oczywiście wierząc w to, że ten wyróżniony element wyczerpuje człowieka albo te pozostałe elementy są tylko przejawem tego wyróżnionego elementu, co w zasadzie na jedno wychodzi.

Np. fizykaliści (materialiści) mogą człowieka sprowadzać do organizmu biologicznego, zwierzęcia, a tzw. działalność duchową człowieka sprowadzać do epifenomenu materialnego mózgu. Natomiast spirytualiści (immaterialiści) mogą człowieka sprowadzać do ducha, świadomości, umysłu, a cielesną stronę człowieka sprowadzać do formy czy iluzji umysłu.

W tym temacie chciałabym spojrzeć na ten problem z nieco innej perspektywy, mianowicie, zadać sobie pytanie, skąd wynika taki redukcjonizm, co sprawia, że ludzka tożsamość nie jest jasna, różni ludzie z różnymi elementami się utożsamiają.

Wyobraźmy sobie człowieka, który jest pasjonatem jedzenia. Gdyby go zapytać o to, co jest sensem jego życia, powiedziałby, że jedzenie, bo dopiero jedząc czuje, że żyje. Nie będziemy ani trochę zdziwieni, kiedy taki człowiek w przypływie euforii pałaszując jedzonko krzyknie "Jem, więc jestem!". A więc co? Wnosi o tym, że istnieje po tym, że je? Zredukował się do swojego układu pokarmowego? Ponieważ tak wiele miejsce poświęca w swoim życiu jedzeniu (może jest wybitnym kucharzem i smakoszem), układ pokarmowy zaczyna przysłaniać mu wszystkie inne elementy. Można powiedzieć, że układ pokarmowy ustami tego człowieka krzyczy "Istnieję!". No tak. Przecież istotą układu pokarmowego jest jedzenie.

Możemy wymienić całe mnóstwo analogicznych przykładów: "widzę, więc jestem" (wzrokowiec), "piszę, więc jestem" (pisarz), "słyszę, więc jestem" (słuchowiec, meloman etc.), "kocham, więc jestem" (uczuciowiec) aż po słynne "Myślę, więc jestem" (myśliciel).

Człowiek będąc istotą subiektywną, chcąc nie chcąc eksponującą swoje "ja", swoją "indywidualność" często ma problem z dostrzeżeniem, że to, co jemu się subiektywnie jawi jako własna istota (jedzenie, widzenie, pisanie, słyszenie, kochanie, myślenie) jest w gruncie rzeczy istotą tego elementu jego tożsamości, którą on subiektywnie wysuwa na pierwszy plan. O tym, że owa istota nie wyczerpuje tak naprawdę jego istoty może łatwo się przekonać, kiedy uświadomi sobie, że "nie samym chlebem żyje człowiek". Tym "chlebem" rzecz jasna będzie przedmiot pasji człowieka. I tak jedzeniowiec zda sobie sprawę, że nie byłby nie oddychając, wzrokowiec nie byłby nie jedząc, pisarz nie byłby nie myśląc, słuchowiec nie byłby nie pijąc etc.

Podsumowując, redukcjonizm antropologiczny jest wynikiem tego, że człowiek jest istotą myślącą abstrakcyjnie, co sprawia, że może sobie wyabstrahować jakiś element siebie, który subiektywnie mu się jawi jako najistotniejszy czy nawet wyczerpujący i uczynić go istotą niego samego. I w pewnym sensie będzie miał rację, bo jego istotą jako Jana Kowalskiego (konkretnego człowieka) będzie to, czym się wyróżnia na tle innych ludzi, ale jego istotą jako konkretnego indywidualnego bytu będzie również to, czym wyróżnia się na tle innych zwierząt, innych organizmów żywych, innych bytów oraz niebytu. Jeśli zabraknie którekolwiek elementu w układance posypie się i Jan Kowalski jako jedzeniowiec, wzrokowiec, słuchowiec, uczuciowiec czy myśliciel.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4105
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 22:30, 17 Sie 2020    Temat postu:

Jestem za "redukcjonizmem" choć nie tyle "antropologicznym" co filozoficznym, czyli za tym, żeby "filozofowie", np. tacy jak na tym forum, nie zajmowali się tym, czym spokojnie mogą zajmować się nauki szczegółowe i tym, czym może zajmować się fantastyka naukowa, fantastyka i bajkopisarstwo .... czyli, jak dla mnie większość "dorobku" filozofii to coś, na co w ogóle szkoda czasu.

towarzyski.pelikan napisał:
Podsumowując, redukcjonizm antropologiczny jest wynikiem tego, że człowiek jest istotą myślącą abstrakcyjnie, co sprawia, że może sobie wyabstrahować jakiś element siebie, który subiektywnie mu się jawi jako najistotniejszy czy nawet wyczerpujący i uczynić go istotą niego samego. I w pewnym sensie będzie miał rację, bo jego istotą jako Jana Kowalskiego (konkretnego człowieka) będzie to, czym się wyróżnia na tle innych ludzi, ale jego istotą jako konkretnego indywidualnego bytu będzie również to, czym wyróżnia się na tle innych zwierząt, innych organizmów żywych, innych bytów oraz niebytu. Jeśli zabraknie którekolwiek elementu w układance posypie się i Jan Kowalski jako jedzeniowiec, wzrokowiec, słuchowiec, uczuciowiec czy myśliciel.


Raczej bym się nie zgodził. Poznanie zmysłowe świata przedmiotowego i tak podporządkowane podmiotowemu znaczeniu i poza to znaczenie nie wykracza ... stąd człowiek z jednej stony nadaje podmiotowość przedmiotom, zwłaszcza takim, które potrafią się "odgryźć". Tj. nie zgodziłbym się, że ten "redukcjonizm" jest czymś powszechnym w filozofii, raczej odwrotnie - to wyjątki i zazwyczaj wynikające z reakcji na inne poglądy. Tak jak "materializm" będzie reakcją na filozofie wynikające z obowiązującej religii, tak np wuizm (czego wuj nie kryje - przynajmniej tak mi się zdawało) miał być reakcją na materializm.

towarzyski.pelikan napisał:
Redukcjonizm antropologiczny tak teoretycznie rzecz ujmując polega na tym, że człowieka jako pewną całość sprowadza się do jakiegoś elementu, który się na tę całość składa, oczywiście wierząc w to, że ten wyróżniony element wyczerpuje człowieka albo te pozostałe elementy są tylko przejawem tego wyróżnionego elementu, co w zasadzie na jedno wychodzi.


Jak dla mnie to nie na jedno wychodzi. Aspekt podmiotowy (duchowy) jest dla mnie tym wyróżnionym elementem, a pozostałe elementy są jego przejawem, nie w sensie istnienia obiektywnego "pozostałych elementów" (materii), a różnorodności przekonań o niej (w historycznej perspektywie).


Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Pon 23:02, 17 Sie 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2237
Przeczytał: 128 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 23:39, 17 Sie 2020    Temat postu:

lucek napisał:

Jak dla mnie to nie na jedno wychodzi. Aspekt podmiotowy (duchowy) jest dla mnie tym wyróżnionym elementem, a pozostałe elementy są jego przejawem, nie w sensie istnienia obiektywnego "pozostałych elementów" (materii), a różnorodności przekonań o niej (w historycznej perspektywie).

Tzn., że lucek jest tylko duszkiem, czy również ciałem?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4105
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 23:47, 17 Sie 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Tzn., że lucek jest tylko duszkiem, czy również ciałem?


duszka doświadczam wprost, to moja świadomość - w tym sensie treść tej świadomości, to interpretacje, język - "konceptualność" ;) bez tego nie pamiętam choćby okresu prenatalnego, ....

a to, że duszka bez ciała też nie ma to inna sprawa, ale to już konceptualność :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2237
Przeczytał: 128 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 0:01, 18 Sie 2020    Temat postu:

lucek napisał:
towarzyski.pelikan napisał:
Tzn., że lucek jest tylko duszkiem, czy również ciałem?


duszka doświadczam wprost, to moja świadomość - w tym sensie treść tej świadomości, to interpretacje, język - "konceptualność" ;) bez tego nie pamiętam choćby okresu prenatalnego, ....

a to, że duszka bez ciała też nie ma to inna sprawa, ale to już konceptualność :wink:

Czyli ciało lucka nie jest przejawem duszka lucka? Tak?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4105
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 0:49, 18 Sie 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
lucek napisał:
towarzyski.pelikan napisał:
Tzn., że lucek jest tylko duszkiem, czy również ciałem?


duszka doświadczam wprost, to moja świadomość - w tym sensie treść tej świadomości, to interpretacje, język - "konceptualność" ;) bez tego nie pamiętam choćby okresu prenatalnego, ....

a to, że duszka bez ciała też nie ma to inna sprawa, ale to już konceptualność :wink:

Czyli ciało lucka nie jest przejawem duszka lucka? Tak?


raczej duszek jest przejawem ciała lucka i nie tylko ciała, bo lucek jest przekonany, że poznaje świat realnie .... lucek bez ciała nie odczuwa, więc dla siebie nie istnieje
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Netlis




Dołączył: 18 Maj 2020
Posty: 253
Przeczytał: 19 tematów


PostWysłany: Śro 15:22, 26 Sie 2020    Temat postu:

Redukować to można do czegoś określonego, ograniczonego - do formy. Obecność nie ma formy więc nie można do niej zredukować, można zredukować do wyobrażenia Obecności do jakiegoś jej opisu ujęcia czyli do pseudoobecności.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9433
Przeczytał: 94 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 15:57, 26 Sie 2020    Temat postu:

Lucek
Cytat:
Tak jak "materializm" będzie reakcją na filozofie wynikające z obowiązującej religii, tak np wuizm (czego wuj nie kryje - przynajmniej tak mi się zdawało) miał być reakcją na materializm.


Też tak sądzę.

CIEKAWE zdanie wuja z pewnej dyskusji:


W praktyce oznacza to pelna aprecjacje zarowno nauk przyrodniczych i matematycznych, jak i sfery emocjonalnej. Jesli uznaje istnienie Wuka jako osoby, bo uznaje istnienie ludzi jako osob, to nie odrzuce istnienia Ni ani Genkaku jako osob - bowiem uznanie obiektu za czlowieka dokonuje sie za pomoca kryteriow przyrodniczych, a te sa dla mnie nie do odrzucenia
http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/vademecum-dla-poczatkujacego-realisty,739-125.html
Kryteria przyrodnicze czyli systematyka (taksonomia)?
Czyli osobnik musi odpowiadać odpowiednim kreterium aby był zaliczony do gatunku homo sapiens.

Ja myślę, że człowieka najbardziej konstytuuje praca. Homo faber.
Człowiek powstał właśnie dzięki pracy...


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 16:27, 26 Sie 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2237
Przeczytał: 128 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 18:17, 26 Sie 2020    Temat postu:

Netlis napisał:
Redukować to można do czegoś określonego, ograniczonego - do formy. Obecność nie ma formy więc nie można do niej zredukować, można zredukować do wyobrażenia Obecności do jakiegoś jej opisu ujęcia czyli do pseudoobecności.

Czyli obecność jest niebytem, bo jak nie ma formy, to nie istnieje. Redukcja do niebytu oznacza unicestwienie bytu. To jest redukcja ostateczna, absolutna.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Netlis




Dołączył: 18 Maj 2020
Posty: 253
Przeczytał: 19 tematów


PostWysłany: Czw 2:02, 27 Sie 2020    Temat postu:

Wprost przeciwnie - Byt - czysta Obecność, przenika wszystkie formy, dzięki czemu one są realizowane a nie są czystą abstrakcją.
Same formy aż do spodu to czysta abstrakcja.
Formy bez Bytu nie istnieją. Z definicji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2237
Przeczytał: 128 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 9:03, 27 Sie 2020    Temat postu:

Netlis napisał:
Wprost przeciwnie - Byt - czysta Obecność, przenika wszystkie formy, dzięki czemu one są realizowane a nie są czystą abstrakcją.
Same formy aż do spodu to czysta abstrakcja.
Formy bez Bytu nie istnieją. Z definicji.

Tak jak formy się realizują poprzez byt, tak byt się realizuje poprzez formy. Dlatego w metafizyce realistycznej byt składa się z dwóch elementów: istnienie (Twój Byt) + istota (Twoja forma).

Sama istota bez istnienia będzie czystą abstrakcją (krasnoludek), a samo istnienie bez istoty będzie niebytem. Ostatecznie jedno i drugie będzie niebytem, bo abstrakcje mogą istnieć jako abstrakcje tylko tam gdzie coś istnieje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9433
Przeczytał: 94 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 9:04, 27 Sie 2020    Temat postu:

Towarzyski Pelikan
Cytat:
Redukcjonizm antropologiczny tak teoretycznie rzecz ujmując polega na tym, że człowieka jako pewną całość sprowadza się do jakiegoś elementu, który się na tę całość składa, oczywiście wierząc w to, że ten wyróżniony element wyczerpuje człowieka albo te pozostałe elementy są tylko przejawem tego wyróżnionego elementu, co w zasadzie na jedno wychodzi.


Myslę, że dzisiaj jesteśmy skłonni jak najmniej redukować. chyba, że przy przygotowywaniu sosów w kuchni :) :) :)

Fedor znowu się przyczepi..

Człowiek jest według mnie najbardziej człowiekiem pracując. Czego nie utożsamiam z pracą zawodową tak dokładnie.

Człowiek realizuje się gdy robi to co jest jego naturą.
Natomiast objadanie się i inne takie to raczej kompensacja...

chciaż loty na bangi niekoniecznie... :) :wink:

[link widoczny dla zalogowanych]

Warto posłuchac z pewnym oczywiście dystansem. Waże jest w jego wypowiedzi jak ocenia nasze przemiany ustrojowe na tle świata.
Warto także zapoznać sie z książka 'Antykariera".
Co nie znaczy,że odradzam prace w korporacji.... :wink: :)


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Czw 10:10, 27 Sie 2020, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Netlis




Dołączył: 18 Maj 2020
Posty: 253
Przeczytał: 19 tematów


PostWysłany: Czw 20:36, 27 Sie 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Netlis napisał:
Wprost przeciwnie - Byt - czysta Obecność, przenika wszystkie formy, dzięki czemu one są realizowane a nie są czystą abstrakcją.
Same formy aż do spodu to czysta abstrakcja.
Formy bez Bytu nie istnieją. Z definicji.

Tak jak formy się realizują poprzez byt, tak byt się realizuje poprzez formy. Dlatego w metafizyce realistycznej byt składa się z dwóch elementów: istnienie (Twój Byt) + istota (Twoja forma).

Sama istota bez istnienia będzie czystą abstrakcją (krasnoludek), a samo istnienie bez istoty będzie niebytem. Ostatecznie jedno i drugie będzie niebytem, bo abstrakcje mogą istnieć jako abstrakcje tylko tam gdzie coś istnieje.


1. Gdyby byt się z czegoś składał (dwóch elementów) to już by były dwa byty.

2. Niedualna świadomość manifestuje się poprzez formy, ale to nie znaczy, że nie istnieje bez form ani że istnieje bez form - jest nieokreślona, nie podlega nawet takim dualizmom jak istnienie i nieistnienie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2237
Przeczytał: 128 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 20:49, 27 Sie 2020    Temat postu:

Netlis napisał:

1. Gdyby byt się z czegoś składał (dwóch elementów) to już by były dwa byty.

Nie ma takiego wynikania.
Cytat:
2. Niedualna świadomość manifestuje się poprzez formy, ale to nie znaczy, że nie istnieje bez form ani że istnieje bez form - jest nieokreślona, nie podlega nawet takim dualizmom jak istnienie i nieistnienie.

Czyli niebyt, nic nie można o niej powiedzieć, bo nie istnieje.
Negujesz zasadę niesprzeczności, nie da się być i nie być jednocześnie. albo ani być ani nie być.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Netlis




Dołączył: 18 Maj 2020
Posty: 253
Przeczytał: 19 tematów


PostWysłany: Czw 21:48, 27 Sie 2020    Temat postu:

1. No jak nie, to te 2 elementy z których składa się byt to one nie są bytami? Czyli byt się składa z dwóch niebytów? 🤔
2.
Nic nie można o niej powiedzieć bo jest bezforemna, nieograniczona - nie da się ująć w żadną formę, a nie dlatego, że nie istnieje.
Zasada niesprzeczności jest odpowiednia dla form, w przypadku niedualnej świadomości, bardziej odpowiednia jest tetralemma

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez Netlis dnia Czw 21:51, 27 Sie 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4105
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 6:09, 28 Sie 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Np. fizykaliści (materialiści) mogą człowieka sprowadzać do organizmu biologicznego, zwierzęcia, a tzw. działalność duchową człowieka sprowadzać do epifenomenu materialnego mózgu. Natomiast spirytualiści (immaterialiści) mogą człowieka sprowadzać do ducha, świadomości, umysłu, a cielesną stronę człowieka sprowadzać do formy czy iluzji umysłu.

W tym temacie chciałabym spojrzeć na ten problem z nieco innej perspektywy, mianowicie, zadać sobie pytanie, skąd wynika taki redukcjonizm, co sprawia, że ludzka tożsamość nie jest jasna, różni ludzie z różnymi elementami się utożsamiają.


Ludzie nie mogą utożsamiać się z niczym innym, niż to o czym myślą - taka "oczywista oczywistość". Zatem utożsamiają się zawsze z wytworami swojego umysłu, nawet, gdy owym wytworem będzie ciało, o którym mogą powiedzieć, jedynie tyle co o nim wiedzą - myślą.

Stąd, "spirytualiści" w sposób oczywisty mają rację, pozostałym jedynie wydaje się, że utożsamiają się z czymś innym niż wytwory swojego umysłu :D

(co wcale nie przeszkadza, żeby umysł nie był wytworem ciała, zależał od niego, a nawet jest, "spirytualistycznie"(!) z ciałem tożsamy :wink: )


Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Pią 6:10, 28 Sie 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2237
Przeczytał: 128 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 15:13, 28 Sie 2020    Temat postu:

Netlis napisał:
1. No jak nie, to te 2 elementy z których składa się byt to one nie są bytami? Czyli byt się składa z dwóch niebytów? 🤔
2.

Te dwa elementy składają się na byt, tzn, w bycie one zawsze występują razem. Nie ma czegoś takiego jak sama istota albo samo istnienie. Jedno bez drugiego istnieć nie może, wzajemnie warunkują swoje istnienie. Istnieją tylko w tym duecie.
Cytat:
Nic nie można o niej powiedzieć bo jest bezforemna, nieograniczona - nie da się ująć w żadną formę, a nie dlatego, że nie istnieje.
Zasada niesprzeczności jest odpowiednia dla form, w przypadku niedualnej świadomości, bardziej odpowiednia jest tetralemma

[link widoczny dla zalogowanych]

Skoro ona istnieje i nie istnieje jednocześnie albo ani nie istnieje, ani istnieje, to w sumie nie możemy powiedzieć, że jest BYTEM.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Netlis




Dołączył: 18 Maj 2020
Posty: 253
Przeczytał: 19 tematów


PostWysłany: Nie 0:27, 30 Sie 2020    Temat postu:

1. Czyli istota i istnienie warunkują swoje istnienie, więc istota istnieje i istnienie istnieje, więc są to dwa byty.
Tak czy siak jeżeli są dwa to nieważne czy zasadniczo współistnieją czy nie, są to dwa byty. Mnie się ta teoria nie klei.


2. To zależy od definicji. Zazwyczaj o bycie mówi się jako o formie bytu, więc pod tym względem nie, ale można to określić jako czysty byt, bezforemna takość, coś jak "jestem który jestem", czysta egzystencja jako podstawa bytów - form, która się w nich manifestuje, ale w żaden sposób nie jest przez nie uwarunkowana.


Ostatnio zmieniony przez Netlis dnia Nie 0:30, 30 Sie 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2237
Przeczytał: 128 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 19:40, 30 Sie 2020    Temat postu:

Netlis napisał:
1. Czyli istota i istnienie warunkują swoje istnienie, więc istota istnieje i istnienie istnieje, więc są to dwa byty.
Tak czy siak jeżeli są dwa to nieważne czy zasadniczo współistnieją czy nie, są to dwa byty. Mnie się ta teoria nie klei.

Czemu dwa byty? Wyobraźmy sobie, że bytem jest figura, która składa się z kwadratu i kółka w środku. Ty powiesz, że w takim razie byt składa się z dwóch bytów: kwadratu i kółka, ale przecież ani kwadrat ani kółko nie istnieją inaczej jak w parze, więc jak mogę je nazwać bytami? Nie mogę ich też nazwać niebytami, bo w tej parze istnieją jeden i drugi.
Cytat:
2. To zależy od definicji. Zazwyczaj o bycie mówi się jako o formie bytu, więc pod tym względem nie, ale można to określić jako czysty byt, bezforemna takość, coś jak "jestem który jestem", czysta egzystencja jako podstawa bytów - form, która się w nich manifestuje, ale w żaden sposób nie jest przez nie uwarunkowana.

Czyli odpowiednik chrześcijańskiego Boga, który według filozofii tomistycznej jest jedynym bytem, którego istotą jest samo istnienie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Netlis




Dołączył: 18 Maj 2020
Posty: 253
Przeczytał: 19 tematów


PostWysłany: Nie 22:36, 30 Sie 2020    Temat postu:

1. Ale tutaj jest mowa o samym bycie który już nie powinien być redukowalny do żadnych elementów.
Jeżeli kwadrat ma kółko w środku to można go określić jako trzy byty. Kwadrat, kółko i kwadrat z kółkiem.
Twój byt też można określić jako trzy byty więc to nie może być ten najbardziej fundamentalny byt.
Zresztą to jest tylko takie teoretyzowanie bo ja nie wierze w żadne byty, choć mogę stosować takie pojęcia czysto pragmatycznie w życiu codziennym.

2. Możliwe, nie znam się na tomizmie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2237
Przeczytał: 128 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:11, 01 Wrz 2020    Temat postu:

Netlis napisał:
1. Ale tutaj jest mowa o samym bycie który już nie powinien być redukowalny do żadnych elementów.
Jeżeli kwadrat ma kółko w środku to można go określić jako trzy byty. Kwadrat, kółko i kwadrat z kółkiem.
Twój byt też można określić jako trzy byty więc to nie może być ten najbardziej fundamentalny byt.
Zresztą to jest tylko takie teoretyzowanie bo ja nie wierze w żadne byty, choć mogę stosować takie pojęcia czysto pragmatycznie w życiu codziennym.

Kwadrat z kółkiem to miał być symbol, zbyt dosłownie to rozumiesz.
To jest coś jak ying i yang, jednego bez drugiego nie ma.


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Wto 17:12, 01 Wrz 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9433
Przeczytał: 94 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 17:13, 01 Wrz 2020    Temat postu:

Lucek


Cytat:
Raczej bym się nie zgodził. Poznanie zmysłowe świata przedmiotowego i tak podporządkowane podmiotowemu znaczeniu i poza to znaczenie nie wykracza ... stąd człowiek z jednej stony nadaje podmiotowość przedmiotom, zwłaszcza takim, które potrafią się "odgryźć". Tj. nie zgodziłbym się, że ten "redukcjonizm" jest czymś powszechnym w filozofii, raczej odwrotnie - to wyjątki i zazwyczaj wynikające z reakcji na inne poglądy. Tak jak "materializm" będzie reakcją na filozofie wynikające z obowiązującej religii, tak np wuizm (czego wuj nie kryje - przynajmniej tak mi się zdawało) miał być reakcją na materializm


Bardzo trafnie wedlug mnie.
Ktore przedmioty najbardziej potrafią sie odgryzc?
Warto ich unikać.
Podaj przyklady lucku.


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Wto 17:17, 01 Wrz 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Netlis




Dołączył: 18 Maj 2020
Posty: 253
Przeczytał: 19 tematów


PostWysłany: Czw 23:04, 03 Wrz 2020    Temat postu:

yin yang to współzależność form wyłaniająca się z niedualnego wuji.
Byt nie może być redukowalny do formy czy to dwuelementowej czy jakiejkolwiek innej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2237
Przeczytał: 128 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 23:20, 03 Wrz 2020    Temat postu:

Netlis napisał:
yin yang to współzależność form wyłaniająca się z niedualnego wuji.
Byt nie może być redukowalny do formy czy to dwuelementowej czy jakiejkolwiek innej.

Założyłam nowy temat, chodź tutaj:
http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/czy-istnienie-istnieje-miedzy-tomizmem-a-buddyzmem,17301.html


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Czw 23:20, 03 Wrz 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin