Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Zdrowy rozsądek jako droga bezpośredniego poznania
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2940
Przeczytał: 102 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:14, 13 Gru 2020    Temat postu: Zdrowy rozsądek jako droga bezpośredniego poznania

Kiedy człowiek porzuci zdrowy rozsądek, zaczyna chrzanić głupoty, w które sam nie wierzy. Nie myśli tego, co myśli, tylko to, co powinien myśleć. Filtruje odbiór rzeczywistości poprzez wstępne założenia, ideologie, dogmaty. Nie poznaje rzeczywistości, tylko własne myśli o niej.

Jedyne bezpośrednie poznanie rzeczywistości może wieść przez zdrowy rozsądek, którego jednak nie można sprowadzić do jakiegoś zestawu przekonań. Wówczas zdrowy rozsadek zmieniłby się w ideologię. Właśnie istotą zdrowego rozsądku jest jego nieideologizowalność, jest tym, co wyrywa człowieka ze szponów ideologii, głosem sumienia, który stopuje człowieka, kiedy ten w zacietrzewieniu broni bzdur, którym nie daje wiary, tylko dlatego, że np. chce być konsekwentny.

A z tego wypływa ważny wniosek, że zdrowy rozsądek pozwala bezpośrednio oglądać rzeczywistość pod różnymi kątami, bo nie ma z tym żadnego problemu. Każda ideologia musi być spójna, konsekwentna jeśli ma być traktowana poważnie. Dlatego człowiek zideologizowany musi się pilnować, żeby nie wypaść z jej torów. Podporządkowuje swoje doświadczenie świata wymogowi niesprzeczności w ramach przyjętego modelu. Zdrowy rozsądek reaguje spontanicznie na okoliczności, to co jest prawdą zdrowego rozsądku zależy od kontekstu, konkretnej sytuacji. Kiedy człowiek rozsądny wygłasza dwa różne i niespójne względem siebie sądy, nie przeczy sobie, bo każdy z tych sądów opiera się na innym doświadczeniu. Mamy w tym wypadku do czynienia z odmiennymi punktami odniesienia. Człowiek zideologizowany jest zobowiązany zachować wierność wobec ideologii (a więc musi wygłaszać sądy spójne z innymi sądami), a człowiek rozsądny wobec doświadczenia (musi wygłaszać sądy spójne z doświadczeniem).


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Nie 22:17, 13 Gru 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 22:57, 13 Gru 2020    Temat postu:

Ok. Podaj jakiś przykład zideologizowania....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2940
Przeczytał: 102 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:51, 14 Gru 2020    Temat postu:

Semele napisał:
Ok. Podaj jakiś przykład zideologizowania....

Każdy system filozoficzny albo światpoglądowy będzie ideologią, jeśli ktoś przyjmuje go jako własny w opozycji do innych alternatyw.

Np. kontrowersyjnie pojadę tomizmem, kontrowersyjnie, bo tomizm uchodzi za system zdroworozsądkowy. Jednak nie jest wolny od zdogmatyzowania. I tak jeśli ktoś dogmatycznie przyjmie ontologię tomistyczną, to musi odrzucić ontologię buddyjską. Tak samo jest na odwrót, kto przyjmie dogmatycznie ontologię buddyjską, musi odrzucić ontologię tomistyczną.

Nie mogę jako tomistka zgadzać się z buddyzmem ani jako buddystka (w sensie filozoficznym) zgadzać się z tomizmem.

Natomiast jako osoba posługująca się zdrowym rozsądkiem, mogę jednocześnie zgadzać się z jednym i drugim. I ja jako Pelikan muszę to zrobić, bo naprawdę się zgadzam z jednym i drugim, gdybym wybrała którąś z alternatyw, byłabym oszustką względem tego jak postrzegam świat.

I tak będzie z każdym systemem...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:00, 14 Gru 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Semele napisał:
Ok. Podaj jakiś przykład zideologizowania....

Każdy system filozoficzny albo światpoglądowy będzie ideologią, jeśli ktoś przyjmuje go jako własny w opozycji do innych alternatyw.

Np. kontrowersyjnie pojadę tomizmem, kontrowersyjnie, bo tomizm uchodzi za system zdroworozsądkowy. Jednak nie jest wolny od zdogmatyzowania. I tak jeśli ktoś dogmatycznie przyjmie ontologię tomistyczną, to musi odrzucić ontologię buddyjską. Tak samo jest na odwrót, kto przyjmie dogmatycznie ontologię buddyjską, musi odrzucić ontologię tomistyczną.

Nie mogę jako tomistka zgadzać się z buddyzmem ani jako buddystka (w sensie filozoficznym) zgadzać się z tomizmem.

Natomiast jako osoba posługująca się zdrowym rozsądkiem, mogę jednocześnie zgadzać się z jednym i drugim. I ja jako Pelikan muszę to zrobić, bo naprawdę się zgadzam z jednym i drugim, gdybym wybrała którąś z alternatyw, byłabym oszustką względem tego jak postrzegam świat.

I tak będzie z każdym systemem...


Co się dzieje gdy ktoś nie przyjmuje żadnego systemu filozoficznego czy religijnego jako własny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2940
Przeczytał: 102 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 13:09, 14 Gru 2020    Temat postu:

Semele napisał:


Co się dzieje gdy ktoś nie przyjmuje żadnego systemu filozoficznego czy religijnego jako własny.

Trzyma się zdrowego rozsądku, a więc zbliża się do rzeczywistości tak blisko, jak tylko można się do niej zbliżyć. Niczego dogmatycznie nie przyjmuje, ale też niczego dogmatycznie nie odrzuca. Widzi rzeczywistość taką jaka jest, a jest taka jaką mu sie jawi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:37, 14 Gru 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Semele napisał:


Co się dzieje gdy ktoś nie przyjmuje żadnego systemu filozoficznego czy religijnego jako własny.

Trzyma się zdrowego rozsądku, a więc zbliża się do rzeczywistości tak blisko, jak tylko można się do niej zbliżyć. Niczego dogmatycznie nie przyjmuje, ale też niczego dogmatycznie nie odrzuca. Widzi rzeczywistość taką jaka jest, a jest taka jaką mu sie jawi.


Ty tak masz?? :wink: :) :serce:

Taką jaką mu się jawi.. To furtka


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Pon 14:38, 14 Gru 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2940
Przeczytał: 102 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 15:34, 14 Gru 2020    Temat postu:

Semele napisał:
towarzyski.pelikan napisał:
Semele napisał:


Co się dzieje gdy ktoś nie przyjmuje żadnego systemu filozoficznego czy religijnego jako własny.

Trzyma się zdrowego rozsądku, a więc zbliża się do rzeczywistości tak blisko, jak tylko można się do niej zbliżyć. Niczego dogmatycznie nie przyjmuje, ale też niczego dogmatycznie nie odrzuca. Widzi rzeczywistość taką jaka jest, a jest taka jaką mu sie jawi.


Ty tak masz?? :wink: :) :serce:

Miewam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:57, 14 Gru 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Semele napisał:
Ok. Podaj jakiś przykład zideologizowania....

Każdy system filozoficzny albo światpoglądowy będzie ideologią, jeśli ktoś przyjmuje go jako własny w opozycji do innych alternatyw.

Np. kontrowersyjnie pojadę tomizmem, kontrowersyjnie, bo tomizm uchodzi za system zdroworozsądkowy. Jednak nie jest wolny od zdogmatyzowania. I tak jeśli ktoś dogmatycznie przyjmie ontologię tomistyczną, to musi odrzucić ontologię buddyjską. Tak samo jest na odwrót, kto przyjmie dogmatycznie ontologię buddyjską, musi odrzucić ontologię tomistyczną.

Nie mogę jako tomistka zgadzać się z buddyzmem ani jako buddystka (w sensie filozoficznym) zgadzać się z tomizmem.

Natomiast jako osoba posługująca się zdrowym rozsądkiem, mogę jednocześnie zgadzać się z jednym i drugim. I ja jako Pelikan muszę to zrobić, bo naprawdę się zgadzam z jednym i drugim, gdybym wybrała którąś z alternatyw, byłabym oszustką względem tego jak postrzegam świat.

I tak będzie z każdym systemem...


Próbowałaś znaleźć wspolne punkty ale chyba nic z tego nie wyszlo?

Zdrowy rozsądek też moze nas zaprowadzić na manowce..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2940
Przeczytał: 102 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:15, 14 Gru 2020    Temat postu:

Semele napisał:
towarzyski.pelikan napisał:
Semele napisał:
Ok. Podaj jakiś przykład zideologizowania....

Każdy system filozoficzny albo światpoglądowy będzie ideologią, jeśli ktoś przyjmuje go jako własny w opozycji do innych alternatyw.

Np. kontrowersyjnie pojadę tomizmem, kontrowersyjnie, bo tomizm uchodzi za system zdroworozsądkowy. Jednak nie jest wolny od zdogmatyzowania. I tak jeśli ktoś dogmatycznie przyjmie ontologię tomistyczną, to musi odrzucić ontologię buddyjską. Tak samo jest na odwrót, kto przyjmie dogmatycznie ontologię buddyjską, musi odrzucić ontologię tomistyczną.

Nie mogę jako tomistka zgadzać się z buddyzmem ani jako buddystka (w sensie filozoficznym) zgadzać się z tomizmem.

Natomiast jako osoba posługująca się zdrowym rozsądkiem, mogę jednocześnie zgadzać się z jednym i drugim. I ja jako Pelikan muszę to zrobić, bo naprawdę się zgadzam z jednym i drugim, gdybym wybrała którąś z alternatyw, byłabym oszustką względem tego jak postrzegam świat.

I tak będzie z każdym systemem...


Próbowałaś znaleźć wspolne punkty ale chyba nic z tego nie wyszlo?

Nie tyle wspólne punkty, co co chciałam zwrócić uwagę na to, że się uzupełniają. I nadal tak myślę. A jeśli jesteśmy przy punktach wspólnych, to w jednym i drugim kładzie się nacisk na doświadczenie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:40, 14 Gru 2020    Temat postu:

Jakiego rodzaju doswiadczenie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2940
Przeczytał: 102 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:32, 14 Gru 2020    Temat postu:

Semele napisał:
Jakiego rodzaju doswiadczenie?

W tym kontekście mam na myśli doświadczenie w kontrze do spekulacji.

Ciekawe np. jest to, że w buddyzmie logika jest osadzona w empirii, rozumowanie w oderwaniu od doświadczenia jest wadliwe, nie spełnia warunków prawdziwego poznania.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2766
Przeczytał: 7 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:45, 14 Gru 2020    Temat postu: Re: Zdrowy rozsądek jako droga bezpośredniego poznania

towarzyski.pelikan napisał:
Nie myśli tego, co myśli, tylko to, co powinien myśleć. Filtruje odbiór rzeczywistości poprzez wstępne założenia, ideologie, dogmaty. Nie poznaje rzeczywistości, tylko własne myśli o niej.

Ty też to robisz. I nie ma człowieka, który tego nie robi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2940
Przeczytał: 102 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 22:56, 14 Gru 2020    Temat postu: Re: Zdrowy rozsądek jako droga bezpośredniego poznania

mat napisał:
towarzyski.pelikan napisał:
Nie myśli tego, co myśli, tylko to, co powinien myśleć. Filtruje odbiór rzeczywistości poprzez wstępne założenia, ideologie, dogmaty. Nie poznaje rzeczywistości, tylko własne myśli o niej.

Ty też to robisz. I nie ma człowieka, który tego nie robi.

Rozwiń.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Netlis




Dołączył: 18 Maj 2020
Posty: 345
Przeczytał: 79 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 4:43, 27 Gru 2020    Temat postu:

Wiele się mówi o widzeniu rzeczy takimi jakie są. Również buddyści tak mówią. Laicka, zaczerpnięta z buddyzmu i spopularyzowana na zachodzie medytacja mindfulness, polega na obserwacji zjawisk i akceptowaniu ich takimi jakie są.

Niestety taka postawa utwierdza fałszywe przekonanie, że zjawiska istnieją w sposób obiektywny, a medytujący są pasywnymi i statycznymi odbiorcami czy obserwatorami zjawisk.

Świat nam się jednak nie jawi. Zawsze patrzymy na niego w określony sposób, co powoduje określony jego wydźwięk, a to jak patrzymy jest wynikiem tego jak świat wpływa na nas.
Jest to dynamiczna interakcja.

Budda uczył wyzwalającego postrzegania zjawisk, a prawda o nich - 3 znamiona egzystencji, odsłania się w tym właśnie procesie.

Mówi się "prawda cię wyzwoli", można też powiedzieć "obserwuj w sposób wyzwalający, a dostrzeżesz prawdę".

Zdrowy rozsądek kojarzy mi się raczej ze zrównoważonym postrzeganiem, a nie z postrzeganiem wolnym od jakiejkolwiek formy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5982
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 2:59, 05 Sty 2021    Temat postu:

W pierwszym wpisie tego tematu tyle głupot, że aż nie chce mi się ich wymieniać.
Z grubsza biorąc zgadzam się z treścią wpisu Netlisa, ale: Postrzegania wyzwalającego od czego? Od postrzegania?;-P Co to jest zrównoważone postrzeganie? Raczej nie ma czegoś takiego, bo każdemu postrzeganiu towarzyszą emocje, choć często w niezauważalnym stopniu; choćby podstawowa emocja, czyli stres- „napięcie” uwagi...
Pokuszę się nawet o więcej: każda osoba, która uważa, że tylko niesubiektywnym rozsądkiem się kieruje..nie istnieje, bo osoba, to odczucia, emocje, uczucia przede wszystkim, a te zawsze niosą ze sobą dozę „nieuzasadnionej” wiary, że bardziej tak, a mniej owak np.


Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Wto 3:02, 05 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2940
Przeczytał: 102 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 9:03, 05 Sty 2021    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:

Pokuszę się nawet o więcej: każda osoba, która uważa, że tylko niesubiektywnym rozsądkiem się kieruje..nie istnieje, bo osoba, to odczucia, emocje, uczucia przede wszystkim, a te zawsze niosą ze sobą dozę „nieuzasadnionej” wiary, że bardziej tak, a mniej owak np.[/color]

Obiektywny w znaczeniu zdroworozsądkowy nie znaczy bezpodmiotowy, przeciwnie, obiektywizm implikuje zgodność ze sobą, z tym jak się samemu postrzega świat tu i teraz.

Wrogowie zdrowego rozsądku powołują się na obiektywizm, będąc subiektywistami, którzy sobie abstrahują od tego, jak naprawdę, jako ludzie z krwi i kości, postrzegają świat.

I np. zadają głupie pytania typu "a skąd wiesz, że nie jesteś w matrixie", "a skąd wiesz, że nie śpisz?" Głupie, bo sami w nie nie wierzą. Wydaje im się, że są filozofami, kiedy wątpią w oczywistości.


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Wto 9:04, 05 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 18598
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 14:05, 05 Sty 2021    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Wrogowie zdrowego rozsądku powołują się na obiektywizm, będąc subiektywistami, którzy sobie abstrahują od tego, jak naprawdę, jako ludzie z krwi i kości, postrzegają świat.

I np. zadają głupie pytania typu "a skąd wiesz, że nie jesteś w matrixie", "a skąd wiesz, że nie śpisz?" Głupie, bo sami w nie nie wierzą. Wydaje im się, że są filozofami, kiedy wątpią w oczywistości.

Zdrowy rozsądek jest ideą tak ogólną, że praktycznie wszystko w oparciu o nią da się uzasadnić. Ktoś jest zwolennikiem konserwatystów, bo tak mu mówi jego zdrowy rozsądek. Ktoś inny konserwatystów będzie nienawidził i też się na zdrowy rozsądek powoła. Ktoś się chce zaszczepić na COVIDA, bo przecież "zdrowy rozsądek" mu powie, iż lepiej jest być chronionym przed wirusem, niż nie chronionym. Przeciwnikom szczepień ich zdrowy rozsądek podpowie coś dokładnie odwrotnego.
Osobiście uważam, że zdrowy rozsądek jest czymś cennym, nie przeczę tej idei. Jednak rozpoznanie tego, co właściwie tym zdrowym rozsądkiem nazwiemy, a co jest owej idei przeciwne, samo wymaga zdrowego rozsądku. :rotfl: (choć także wiedzy, inteligencji, rozwagi)
Jeśli zaś zdrowym rozsądkiem każdy będzie nazywał po prostu własne przekonania (każdemu się przecież wydają one rozsądne, bo je przyjął, a nie te, które - jako "nierozsądne" - odrzucił) to okaże się, że idea posługiwania się zdrowym rozsądkiem, jest radą, która tak naprawdę niczego konkretnego nie postuluje, jako że i tak każdy zrobi to, co mu się tam wydaje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2940
Przeczytał: 102 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 14:16, 05 Sty 2021    Temat postu:

Michał nie przeczytał wstępniaka:
Cytat:
Jedyne bezpośrednie poznanie rzeczywistości może wieść przez zdrowy rozsądek, którego jednak nie można sprowadzić do jakiegoś zestawu przekonań. Wówczas zdrowy rozsadek zmieniłby się w ideologię. Właśnie istotą zdrowego rozsądku jest jego nieideologizowalność, jest tym, co wyrywa człowieka ze szponów ideologii, głosem sumienia, który stopuje człowieka, kiedy ten w zacietrzewieniu broni bzdur, którym nie daje wiary, tylko dlatego, że np. chce być konsekwentny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10714
Przeczytał: 105 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:17, 05 Sty 2021    Temat postu:

Edytowany

Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Wto 18:37, 05 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5982
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 2:16, 07 Sty 2021    Temat postu:

Zauważcie- szczególnie towarzyski.pelikan- że oczywistości są też tylko wydawaniem się...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2940
Przeczytał: 102 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 8:42, 07 Sty 2021    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Zauważcie- szczególnie towarzyski.pelikan- że oczywistości są też tylko wydawaniem się...

Zgadzam się, że są wydawaniem się, ale czemu tylko?

wydawać się
1. «przedstawić się w jakiś sposób, wywołać jakieś wrażenie»
2. «zostać ujawnionym, wydanym»
3. «zdradzić się z czymś»

seem (v.)
Cytat:
late 12c., "to be fitting, be appropriate, be suitable;" c. 1200, "to appear to be, have or present the appearance of being;" from Old Norse soema "to honor; to put up with; to conform to (the world, etc.)," verb derived from adjective soemr "fitting," from Proto-Germanic *somiz (source also of Old English som "agreement, reconciliation," seman "to conciliate," source of Middle English semen "to settle a dispute," literally "to make one;" Old Danish söme "to be proper or seemly"), from PIE *somi-, suffixed form of root *sem- (1) "one; as one, together with."


Właśnie oczywistości się wydają, a nieoczywistości nie (są tylko założeniami).


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Czw 8:42, 07 Sty 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Netlis




Dołączył: 18 Maj 2020
Posty: 345
Przeczytał: 79 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:48, 07 Sty 2021    Temat postu:

Piotr Rokubungi
Cytat:

Postrzegania wyzwalającego od czego? Od postrzegania?


Od iluzji i związanego z nią cierpienia.
Taki oklepany przykład - postrzegasz, że masz węża w pokoju i powoduje to stres (cierpienie). Zapalasz światło i postrzegasz sznurek. Nowe postrzeganie wyzwoliło cię z iluzji i związanego z nią stresu (cierpienia).

Budda nauczał takiego postrzegania zjawisk, by być wolnym od cierpienia i iluzji.


Ostatnio zmieniony przez Netlis dnia Czw 23:50, 07 Sty 2021, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5982
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:59, 08 Sty 2021    Temat postu:

@towarzyski.pelikan: Masz poniekąd rację; ale napisałem wcześniej „tylko wydawaniem się”, ponieważ tzw. przez ciebie oczywistości są również tylko założeniami; a to dlatego, że trzeba przyjąć, założyć właśnie, że coś, na co się np. patrzy, jest takie, jakie się to postrzega. A nie jest takie, bo wiadomo, że wszystko jest „szersze”, niż się wydaje patrząc np. tylko oczami własnymi, a przez również coś innego. Wobec czego [i nie tylko] to, co wywołuje qualia jest nieznane, ponieważ postrzegane są tylko wrażenia, a nie to, co je wywołuje.

@Netlis: Nie da się uniknąć ani iluzji, ani cierpienia w tym świecie. Z twego przykładu: sznurek, to też tylko kolejna iluzja „w innym świetle”.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4638
Przeczytał: 14 tematów


PostWysłany: Pią 1:47, 08 Sty 2021    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
@towarzyski.pelikan: Masz poniekąd rację; ale napisałem wcześniej „tylko wydawaniem się”, ponieważ tzw. przez ciebie oczywistości są również tylko założeniami; a to dlatego, że trzeba przyjąć, założyć właśnie, że coś, na co się np. patrzy, jest takie, jakie się to postrzega. A nie jest takie, bo wiadomo, że wszystko jest „szersze”, niż się wydaje patrząc np. tylko oczami własnymi, a przez również coś innego. Wobec czego [i nie tylko] to, co wywołuje qualia jest nieznane, ponieważ postrzegane są tylko wrażenia, a nie to, co je wywołuje.

@Netlis: Nie da się uniknąć ani iluzji, ani cierpienia w tym świecie. Z twego przykładu: sznurek, to też tylko kolejna iluzja „w innym świetle”.

jak wynika z tego co napisałeś jest wprost przeciwnie, założeniem jest możliwość istnienia jeszcze tego, czego nie postrzegasz, a wiedzą, oczywistością to, co postrzegasz .... przy czym, te zakładane, ewentualne dodatkowe postrzeżenia nie falsyfikują pierwszych "oczywistości", a nadają im nowy sens, nową interpretację.

więc, nie wystarczy stwierdzić, że oczywistości są źródłem najczęstszych błędów, bo to można zarzucić każdemu poznaniu, a te "błędy", nowe postrzeżenia wskazać :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 18598
Przeczytał: 84 tematy

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 1:48, 08 Sty 2021    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Michał nie przeczytał wstępniaka:
Cytat:
Jedyne bezpośrednie poznanie rzeczywistości może wieść przez zdrowy rozsądek, którego jednak nie można sprowadzić do jakiegoś zestawu przekonań. Wówczas zdrowy rozsadek zmieniłby się w ideologię. Właśnie istotą zdrowego rozsądku jest jego nieideologizowalność, jest tym, co wyrywa człowieka ze szponów ideologii, głosem sumienia, który stopuje człowieka, kiedy ten w zacietrzewieniu broni bzdur, którym nie daje wiary, tylko dlatego, że np. chce być konsekwentny.


Czyli w tym ujęciu traktujesz ten zdrowy rozsądek jako formę szczerości względem samego siebie. I pewnie byłby to postulat słuszny, choć też nie absolutny, jako że ludzie, którzy mają ów rozsądek ewidentnie "chory" (pozostający pod wpływem środków psychoaktywnych, nawiedzeni, emocjonalnie i psychicznie zaburzeni) najczęściej mają się najsilniejsze przekonanie o absolutności i pewności tego, co sobie myślą, czyli też i o pewności tej ich - jedynej jaką doświadczają - formy rozsądku.
Mój zdrowy rozsądek podpowiada mi trochę, abym tej zdroworozsądkowości...
zbytnio nie dowierzał. :rotfl:
Nie odrzucam jej, bo na pewno w tej idei jest coś cennego, ale też nie zdawałbym się na nią w całości i bezkrytycznie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Filozofia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin