Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Algebra Kubusia pisana na żywo - dyskusja z Fiklitem C.III
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 34, 35, 36
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Andy72




Dołączył: 30 Sie 2010
Posty: 3332
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:01, 01 Wrz 2014    Temat postu:

Każdy kwadrat jest prostokątem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 1 temat


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 8:56, 02 Wrz 2014    Temat postu:

Cała masa błędów. W matematyce - prostokąt to każdy element zbioru prostokątów, a nie jak piszesz "w matematyce ziemian prostokąt=zbiór prostokątów". Tak samo cechy prostokąta to co innego niż cechy zbioru prostokątów.

To trochę smutne, że nie potrafisz opracować cech prostokąta, bez rozdrabniania się na szczegóły. Jeśli to ograniczenie wynika ze stosowania AK to kolejny powód, że nie ma dla niej miejsca w świecie matematyki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Wto 14:08, 02 Wrz 2014    Temat postu:

To jest niesamowite jak rafał pokonuje dzielnie i ze zmaganiem wielkim problemy które wymyśla sobie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25115
Przeczytał: 14 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 15:05, 06 Wrz 2014    Temat postu:

fiklit napisał:
Cała masa błędów. W matematyce - prostokąt to każdy element zbioru prostokątów, a nie jak piszesz "w matematyce ziemian prostokąt=zbiór prostokątów". Tak samo cechy prostokąta to co innego niż cechy zbioru prostokątów.

To trochę smutne, że nie potrafisz opracować cech prostokąta, bez rozdrabniania się na szczegóły. Jeśli to ograniczenie wynika ze stosowania AK to kolejny powód, że nie ma dla niej miejsca w świecie matematyki.

Smutnym jest fakt, że Ziemianie nie znają FUNDAMENTALNYCH twierdzeń w temacie tworzenia nowych zbiorów, którymi w praktyce biegle posługują się wszystkie 5-cio latki!

Pani w przedszkolu.
Powiedzcie mi dzieci,
Czy wszystkie zwierzątka mają cztery łapy?
Jaś (lat 5):
Nie wszystkie prose Pani bo moja papuga jest zwierzęciem i ma dwie łapy.
Pani:
Jak widzicie drogie dzieci, Jaś udowodnił że cztery łapy nie są cechą wspólną zbioru zwierząt.

Najważniejsze twierdzenia o zbiorach

Twierdzenie Wiewiórki:
Warunkiem koniecznym ~> tworzenia zbiorów w oparciu o dowolne kryterium są definicje ścisłe (równoważnościowe) wszystkich elementów tworzonego zbioru.

Definicje ścisłe (równoważnościowe) w świecie materialnym to obrazki pojęć materialnych np. psa, słonia, kwadratu, prostokąta nie będącego kwadratem etc. Tylko i wyłącznie w tej formie mózg każdego człowieka (od 5-cio latka poczynając na matematykach kończąc) przechowuje definicje ścisłe rodem ze świata materialnego - nigdy w postaci słowotoku bez odpowiedniej fotografii!

Definicja cechy wspólnej zbioru:
Cecha jest cechą wspólną zbioru wtedy i tylko wtedy gdy posiadają ją wszystkie elementy zbioru.

Tożsama definicja cechy wspólnej zbioru:
A.
Jeśli cecha x jest cechą wspólną zbioru Y to na pewno => posiadają ją wszystkie elementy zbioru Y
CW=>WEZ =[CW*WEZ=CW] = [CW=CW] =1
bo cechę wspólną (CW) posiadają wszystkie elementy zbioru (WEZ) na mocy definicji.
Kontrprzykład:
B.
Jeśli cecha x jest cechą wspólną zbioru Y to może ~~> ona nie być cechą dowolnego elementu zbioru Y
CW~~>~WEZ = CW*~WEZ =[] =0 - bo zbiory CW i ~WEZ są rozłączne
Fałsz bo z definicji cechę wspólną zbioru posiada każdy element zbioru

Interpretacja kontrprzykładu:
Udowodnienie iż cecha x nie jest cechą dowolnego elementu zbioru Y automatycznie jest dowodem iż cecha x nie jest cechą wspólną rozpatrywanego zbioru Y

Twierdzenie odwrotne również jest prawdziwe:
AO.
Jeśli wszystkie elementy zbioru Y posiadają cechę x to na pewno => cecha x jest cechą wspólną zbioru Y
WEZ=>CW =[WEZ*CW=WEZ] = [WEZ=WEZ] =1
Kontrprzykład:
BO.
Jeśli wszystkie elementy zbioru Y posiadają cechę x to cecha x może ~~> nie być cechą wspólną zbioru Y
WEZ~~>~CW = WEZ*~CW =[] =0 - bo zbiory WEZ i ~CW są rozłączne

Stąd mamy definicję ścisłą cechy wspólnej zbioru w postaci równoważności jak wyżej.

Weźmy nasze sztandarowe prostokąty.

Kwadrat = prostokąt będący kwadratem

A.
Definicja ścisła (równoważnościowa) kwadratu - to obrazek kwadratu!
Kwadrat to czworokąt mający wszystkie kąty proste i boki równe
KW=>KP*BR

AZ.
Zauważmy, że identyczna jest tu definicja zbioru kwadratów:
Zbiór kwadratów to zbiór czworokątów mających kąty proste i boki równe
KW=>KP*BR

Definicja zbioru jednorodnego:
Zbiór jest jednorodny (równoważnościowy) wtedy i tylko wtedy gdy definicja dowolnego elementu zbioru jest tożsama z definicją całego zbioru.
Przykład wyżej.

Twierdzenie odwrotne również jest prawdziwe:
AO.
Czworokąt mający wszystkie kąty proste i boki równe na pewno => jest kwadratem
KP*BR=>KW

Stąd mamy równoważność:
Czworokąt jest kwadratem wtedy i tylko wtedy gdy ma wszystkie kąty proste i boki równe
KW<=> KP*BR = (KW=>KP*BR)*(KP*BR=>KW) =1*1 =1


Prostokąt nie będący kwadratem
B.
Definicja ścisła (równoważnościowa) prostokąta nie będącego kwadratem - to obrazek PNK!:
Prostokąt nie będący kwadratem to czworokąt mający wszystkie kąty proste i nie wszystkie boki równe
PNK=>KP*~BR

BZ.
Zauważmy, że identyczna jest tu definicja zbioru prostokątów nie będących kwadratami:
Zbiór prostokątów nie będących kwadratami to zbiór prostokątów mających wszystkie kąty proste i nie wszystkie boki równe.
PNK=>KP*~BR

Definicja zbioru jednorodnego:
Zbiór jest jednorodny (równoważnościowy) wtedy i tylko wtedy gdy definicja dowolnego elementu zbioru jest tożsama z definicją całego zbioru.
Przykład wyżej.

Twierdzenie odwrotne również jest prawdziwe:
BO.
Czworokąt mający wszystkie kąty proste i nie wszystkie boki równe na pewno => jest prostokątem nie będącym kwadratem
KP*~BR=>PNK

Stąd mamy równoważność:
Czworokąt jest prostokątem nie będącym kwadratem wtedy i tylko wtedy gdy ma wszystkie kąty proste i nie wszystkie boki równe
PNK<=>KP*~BR = (PNK=>KP*~BR)*(KP*~BR=>PNK) =1*1 =1


Definicja prostokąta:
Prostokąt to czworokąt mający wszystkie kąty proste
PR=>KP

W całej matematyce mamy zaledwie dwa czworokąty spełniające definicję prostokąta:
- kwadrat (KW)
- prostokąt nie będący kwadratem (PNK)

Matematycznie zachodzi zatem tożsamość:
PR=KW + PNK
Dowód:
PR = KP*BR + KP*~BR = KP*(BR+~BR) = KP*1 = KP
cnd

Zbiór prostokątów nie jest zbiorem jednorodnym gdyż cechę prostokątności posiada zarówno kwadrat (KW) jak i prostokąt nie będący kwadratem (PNK)

Na mocy definicji zachodzi:
PR ## KW ## PNK
## - różne na mocy definicji, to są trzy RÓŻNE zbiory.

Na mocy twierdzenia Wiewiórki warunkiem koniecznym ~> tworzenia wspólnych cech zbioru prostokątów są definicje równoważnościowe (obrazkowe!) kwadratu (KW) i prostokąta nie będącego kwadratem (PNK).

Uwaga!
Jeśli ktoś uważa, że można wypisać cechy wspólne kwadratu (KW) i prostokąta nie będącego kwadratem (PNK) bez obrazkowych definicji tych czworokątów (ścisłych!) to jest matematycznym ignorantem … bo to jest po prostu fizycznie niemożliwe!

Przykład badania cech wspólnych:
1.
BR - boki równe
Nie jest to cecha prostokąta (PR) bo PNK też jest prostokątem i ma boki nierówne
2.
~BR - boki nie równe
Nie jest to cecha prostokąta (PR) bo kwadrat też jest prostokątem i ma boki równe
3.
Przekątne dzielą się na połowy
To jest cecha prostokąta, bo przekątne dzielą się na połowy zarówno w kwadracie jak i PNK
etc

Kwadratura koła dla Ziemskich matematyków.

Zwierzęta dzielimy na:
- domowe = hodowane przez człowieka
- dzikie = nie hodowane przez człowieka

Czekam teraz na matematycznego śmiałka który rzuci się z motyką na słońce i poda wspólną cechę zwierząt dzikich (poza banałem że wszystkie są żywe bo się poruszają)
… od bakterii poczynając na słoniu kończąc

Wniosek:
W definiowaniu wszelkich zbiorów istotne jest kryterium tworzenia zbioru, inne cechy wspólne elementów zbioru jest są bez znaczenia - nas nie interesują!

idiota napisał:
To jest niesamowite jak rafał pokonuje dzielnie i ze zmaganiem wielkim problemy które wymyśla sobie...

Czyżby Idiota zaczynał łapać logikę matematyczną 5-cio latków i humanistów?
Jeśli tak, to gratuluję!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 1 temat


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:01, 06 Wrz 2014    Temat postu:

"W całej matematyce mamy zaledwie dwa czworokąty spełniające definicję prostokąta:
- kwadrat (KW)
- prostokąt nie będący kwadratem (PNK) "
to nie jest prawdą. Mamy nieskończenie wiele prostokątów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25115
Przeczytał: 14 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 7:45, 07 Wrz 2014    Temat postu:

fiklit napisał:
"W całej matematyce mamy zaledwie dwa czworokąty spełniające definicję prostokąta:
- kwadrat (KW)
- prostokąt nie będący kwadratem (PNK) "
to nie jest prawdą. Mamy nieskończenie wiele prostokątów.

Jeśli masz na myśli iż mamy nieskończenie wiele prostokątów o bokach różnych a i b to tak. Podobnie nieskończenie wiele jest liczb naturalnych, ale …
Liczby naturalne dzielimy na parzyste i nieparzyste
LN=LP+LNNP
Tu ewidentnie widać że interesują nas trzy zbiory LN, LP, LNNP. Widać, że kompletnie nie interesuje nas oczywista oczywistość iż liczb naturalnych jest nieskończenie wiele.
Dygresja:
Zero nie może wchodzić do zbioru liczb naturalnych!

To co pisze Wikipedia to matematyczne brednie:
[link widoczny dla zalogowanych]
To czy zero jest liczbą naturalną jest kwestią umowy. W matematyce nie przyjęto ogólnie żadnej konwencji dotyczącej przynależności zera lub jej braku do liczb naturalnych. Interesujące, że z punktu widzenia matematyki obie definicje można uważać w gruncie rzeczy za równoważne. O konkretnym stanowisku decydują często takie sytuacje jak: uproszczenie zapisu pewnych symboli, ograniczenie przypadków szczególnych itp.

Nie ma żadnej umowy!
Zero nie ma prawa należeć do zbioru liczb naturalnych bo jest podzielne zarówno przez 1 jak i przez 2!

[link widoczny dla zalogowanych]
Liczby naturalne – liczby służące podawaniu liczności (trzy osoby, zob. liczebnik główny/kardynalny) i ustalania kolejności (trzecia osoba, zob. liczebnik porządkowy), poddane w matematyce dalszym uogólnieniom (odpowiednio: liczby kardynalne, liczby porządkowe). Badaniem własności liczb naturalnych zajmują się arytmetyka i teoria liczb. Według finitystów, zwolenników skrajnego nurtu filozofii matematyki, są to jedyne liczby, jakimi powinna zajmować się matematyka - słynne jest stwierdzenie propagatora arytmetyzacji wszystkich dziedzin matematyki Leopolda Kroneckera: Liczby całkowite stworzył dobry Bóg. Reszta jest dziełem człowieka.

To wytłuszczone to oczywisty fałsz, powinno być:
Dobry Bóg stworzył matematykę na poziomie symboli, reszta (dzisiejsze matematyczne wariatkowo) jest dziełem człowieka.

Poza tym co to za matematyka?
Cechą wspólną kwadratu o boku 3cm i prostokąta o bokach 5m i 10m jest podział przekątnych na dwie równe połowy zarówno w kwadracie 3*3cm jak i prostokącie 5*10m

… to są jakieś matematyczne brednie a nie matematyka normalnych ludzi.

Myślę Fiklicie, że matematyka Ziemian wykłada się na banalnym problemie trapezu.

Definicja trapezu:
Trapez to czworokąt mający co najmniej jedną parę boków równoległych
TR=JPBR

Definicje ścisłe (obrazkowe!) interesujących nas czworokątów (naszego zbioru!) to:
kwadrat, prostokąt, romb, równoległobok, trapez właściwy (nieregularny)

Oczywiście że trapezy dzielimy na:
- prostokątne
-równoboczne
- nieregularne

Uwaga!
„Trapez właściwy” to czworokąt widniejący w każdym podręczniku matematyki z podpisem „trapez”, to także konkretny (jeden!) czworokąt zapisany w mózgu każdego normalnego człowieka.

Poproszę teraz o wymienienie cechy wspólnej zbioru trapezów, innej niż kryterium utworzenia zbioru trapezów - „co najmniej jedna para boków równoległych”!

Podpowiedź:
Cecha x jest cechą wspólną zbioru wtedy i tylko wtedy gdy posiada ją każdy element zbioru

Wracając do tematu.

Definicje zarówno kwadratu (KW=KP*BR) jak i prostokąta nie będącego kwadratem (PNK=KP*~BR) są równoważnościowe, czyli jednoznaczne w całej, naturalnej tu dziedzinie czworokątów - dowód w poprzednim moim poście.

Definicja prostokąta:
Prostokąt to czworokąt mający wszystkie kąty proste
PR=KP

Matematycznie zachodzi:
PR = KW+PNK

Dowód:
Definicje równoważnościowe (jednoznaczne) = jednoznaczne w całym Uniwersum - nie tylko w dziedzinie prostokątów!
Definicja:
Uniwersum to wszelkie pojęcia zrozumiałe przez człowieka

Definicja kwadratu:
Kwadrat to czworokąt mający wszystkie kąty proste i wszystkie boki równe
KW=KP*BR

Definicja prostokąta nie będącego kwadratem:
Prostokąt nie będący kwadratem to czworokąt mający wszystkie kąty proste i nie wszystkie boki równe
PNK=KP*~BR

stąd:
PR = KP*BR+KP*~BR = KP*(BR+~BR) = KP*1 =KP
cnd

Definicja prostokąta nie jest definicją równoważnościową (jednoznaczną) w dziedzinie czworokątów!
… bo prostokąt może być zarówno kwadratem (KW) jak i prostokątem nie będącym kwadratem (PNK)
Matematycznie zachodzi:
PR=KW + PNK
gdzie:
PR=KP ## KW=KP*BR ## KP*~BR
gdzie:
## - różne na mocy definicji

Przeanalizujmy matematycznie poniższe zdanie:
A.
Jeśli czworokąt jest prostokątem (PR) to może ~> być prostokątem nie będącym kwadratem (PNK)
p~>q
PR~>PNK = [PR*PNK=PNK]=[PNK=PNK] =1 - bo zbiór PR zawiera w sobie zbiór PNK a nie że jest zbiorem niepustym!
Definicja warunku koniecznego ~> spełniona bo zbiór PR zawiera w sobie ~> zbiór PNK.
Dodatkowo zbiory PR i PNK nie są tożsame co wymusza …
Uwaga!
Implikację odwrotną w logice dodatniej (bo PNK) o definicji:
p~>q = ~p=>~q
PR~>PNK = ~PR=>~PNK
Dalej to matematyka głupiego komputera zwalniająca nas z logicznego myślenia!

lub
B.
Jeśli czworokąt jest prostokątem (PR) to może nie być prostokątem nie będącym kwadratem (~PNK)
p~~>~q
PR~~>~PNK = PR*~PNK =1 bo kwadrat!
Definicja naturalnego spójnika „może”~~> spełniona bo zbiory PR i ~PNK mają co najmniej jeden element wspólny … to kwadrat!
W zdaniu B nie zachodzi warunek konieczny ~> bo prawo Kubusia:
p~>q = ~p=>~q
PR~>~PNK = ~PR=>PNK =0
Prawa strona jest fałszem (patrz zdanie D niżej) zatem w zdaniu B nie może zachodzić warunek konieczny ~>.

… a jeśli czworokąt nie jest prostokątem PNK (np. rombem, równoległobokiem, trapezem, deltoidem…)?
W punkcie A udowodniliśmy że zdanie A to implikacja odwrotna.
Walimy zatem w ciemno prawem Kubusia tu obowiązującym (=definicją implikacji odwrotnej)!
p~>q = ~p=>~q
PR~>PNK = ~PR=>~PNK
Stąd:
C.
Jeśli czworokąt nie jest prostokątem (~PR) to na pewno => nie jest PNK
~p=>~q
~PR=>~PNK = [~PR*~PNK = ~PR] = [~PR=~PR] =1
Bo zbiór ~PR=[romb, równoległobok, trapez, deltoid] zawiera się => w zbiorze ~PNK=[kwadrat, romb, równoległobok, trapez, deltoid] … a nie że zbiór wynikowy jest tu niepusty!
Definicja warunku wystarczającego => jest tu spełniona bo zbiór ~PR=[romb, równoległobok, trapez, deltoid] zawiera się w zbiorze ~PNK=[kwadrat, romb, równoległobok, trapez, deltoid]
stąd:
D.
Jeśli czworokąt nie jest prostokątem (~PR) to może ~~> być prostokątem nie będącym kwadratem (PNK)
~p~~>q
~PR~~>PNK = ~PR*PNK =[]=0
bo zbiory ~PR i PNK są rozłączne.
Definicja naturalnego spójnika „może” ~~> nie jest tu spełniona bo zbiory ~PR=[romb, równoległobok, trapez, deltoid] i PNK=[KP*~BR] są rozłączne.

Dla kodowania zgodnego ze zdaniem A:
A: p~>q
Prawa Prosiaczka:
(p=1) = (~p=0)
(q=1)=(~q=0)
otrzymujemy definicję implikacji odwrotnej w logice dodatniej (bo q):
A: p~>q = C: ~p=>~q

Dla kodowania zgodnego ze zdaniem C:
C: ~p=>~q
Prawa Prosiaczka:
(~p=1) = (p=0)
(~q=1)=(q=0)
otrzymujemy definicję implikacji prostej w logice ujemnej (bo ~q):
C: ~p=>~q = A: p~>q

Kod:

Definicja symboliczna    |Definicja      |Definicja
w zbiorach               |zero-jedynkowa |zero-jedynkowa
                         |dla A:p~>q     |dla C:~p=>~q
                         | p   q   p~>q  | ~p   ~q ~p=>~q
A: p~> q =[ p* q = q] =1 | 1~> 1    =1   |  0=> 0    =1
B: p~~>~q=[ p*~q]     =1 | 1~> 0    =1   |  0=> 1    =1
C:~p=>~q =[~p*~q =~p] =1 | 0~> 0    =1   |  1=> 1    =1
D:~p~~>q =[~p* q]     =0 | 0~> 1    =0   |  1=> 0    =0
   1   2    a  b   c   3   4   5     6      7   8     9


Tożsamość kolumn wynikowych 6 i 9 jest dowodem formalnym prawa Kubusia:
p~>q = ~p=>~q
Prawo Kubusia to jednocześnie definicja implikacji odwrotnej w równaniu algebry Boole’a.
Matematyczny związek występuje wyłącznie między zdaniami A i C, to definicja implikacji odwrotnej.
p~>q = ~p=>~q
Prawdziwość zdania B jest wymuszona przez definicję implikacji odwrotnej w zbiorach:
Zbiór p zawiera w sobie ~> zbiór q i nie jest tożsamy ze zbiorem q

Zdania A i B to w implikacji najzwyklejsze „rzucanie monetą”, jeśli zajdzie p to może zajść cokolwiek q albo ~q.

Czyż matematyka naturalnej logiki człowieka (algebra Kubusia) nie jest absolutnie genialna … i bajecznie prosta?

Wszelkie znane Ziemianom logiki formalne (z definicji sprzeczne z naturalną logika człowieka) to jedno wielkie gówno!
cnd

P.S.
Zdanie z podręcznika matematyki do pierwszej klasy LO … póki co w 100-milowym lesie oczywiście!

Udowodnij, że zdanie:
Jeśli czworokąt jest prostokątem to może ~> być kwadratem
PR~>KW
jest implikacją odwrotną, czyli spełnia zero-jedynkową definicję implikacji odwrotnej!

Oczywiście analogia do rozpracowanego przez nas zdania:
PR~>PNK
jest tu absolutna i 100%.

Dlaczego matematyka biednych Ziemian nie ma pojęcia o absolutnych banałach logiki matematycznej … dosłownie na poziomie matematycznego przedszkola?
… oto jest pytanie!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 10:33, 07 Wrz 2014, w całości zmieniany 10 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taz




Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 471
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:30, 07 Wrz 2014    Temat postu:

O kurde, co zdanie w tym poście, to lepszy kwiatek.
rafal3006 napisał:
Liczby naturalne dzielimy na parzyste i nieparzyste
LN=LP+LN
Tu ewidentnie widać że interesują nas trzy zbiory LN, LP, LN.

Dwie osoby w tym wątku nie ogarniają duplikacji oznaczeń: Kubuś i Kubuś. A, no i byłbym zapomniał, że także Kubuś.

rafal3006 napisał:
Dygresja:
Zero nie może wchodzić do zbioru liczb naturalnych!

To co pisze Wikipedia to matematyczne brednie:
[link widoczny dla zalogowanych]
To czy zero jest liczbą naturalną jest kwestią umowy. W matematyce nie przyjęto ogólnie żadnej konwencji dotyczącej przynależności zera lub jej braku do liczb naturalnych. Interesujące, że z punktu widzenia matematyki obie definicje można uważać w gruncie rzeczy za równoważne. O konkretnym stanowisku decydują często takie sytuacje jak: uproszczenie zapisu pewnych symboli, ograniczenie przypadków szczególnych itp.

Nie ma żadnej umowy!
Zero nie ma prawa należeć do zbioru liczb naturalnych bo jest podzielne zarówno przez 1 jak i przez 2!

...jak każda liczba parzysta. Skąd pomysł, że to jakoś dyskwalifikuje do bycia liczbą naturalną, to ja nie wiem.

Tu wymiękłem, ale pewnie coś by się jeszcze znalazło, znając Kubusia (zresztą nie tylko jego, czasem jeszcze i Kubuś walnie coś od czapy ;) ).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 1 temat


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:42, 07 Wrz 2014    Temat postu:

Ale wyrażaj się precyzyjnie. Każdy pojedynczy konkretny prostokąt, jest prostokątem, jest ich nieskończenie wiele. Więc nie pisz bzdur, że są dwa prostokąty.
Nieskończoność zbioru N, jest akurat bardzo ważną cechą; nieinteresująca może być jedynie dla kompletnych ignorantów.
Co do podziału na parzyste i nieparzyste, zupełnie się niezgadzam, oczywistym jest, że jedyny słuszny podział to na liczby pierwsze i niepierwsze. To oczywiście ma obrazować, że podział prostokątów, który próbujesz lansować na KW i PNK jest zupełnie arbitralny, jest jednym z wielu, i jest zupełnie zbędny do okreslenia cech prostokatów.
Co do definicji i obrazków - jaki kolor włosów ma w Twojej głowie obrazko-definicja mężczyzny?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25115
Przeczytał: 14 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 10:48, 07 Wrz 2014    Temat postu:

Taz napisał:

O kurde, co zdanie w tym poście, to lepszy kwiatek.
rafal3006 napisał:
Liczby naturalne dzielimy na parzyste i nieparzyste
LN=LP+LN
Tu ewidentnie widać że interesują nas trzy zbiory LN, LP, LN.

Dwie osoby w tym wątku nie ogarniają duplikacji oznaczeń: Kubuś i Kubuś. A, no i byłbym zapomniał, że także Kubuś.

Większego matematycznego jełopa to świat nie widział.
Fizyku (=TAZie) ty nawet przeczytać ze zrozumieniem nie potrafisz, co z tego że przypadkowo powieliły mi się symbole?
… a przeczytać ze zrozumieniem zdanie:
„Liczby naturalne dzielimy na parzyste i nieparzyste”
to waść potrafisz?
P.S.
Specjalnie dla jełopa Fizyka, poprawiłem post wyżej.
Nie dziwota że jełop Fizyk, alfa i omega wszelkich nauk, ze szczególnym wskazaniem na logikę matematyczną, przegnał Kubusia ze swojego forum, ateista.pl.
Dzięki podobnym jełopom matematyczny świat stoi w miejscu od 150 lat - nic się nie dzieje.
Taz napisał:

rafal3006 napisał:
Dygresja:
Zero nie może wchodzić do zbioru liczb naturalnych!

To co pisze Wikipedia to matematyczne brednie:
[link widoczny dla zalogowanych]
To czy zero jest liczbą naturalną jest kwestią umowy. W matematyce nie przyjęto ogólnie żadnej konwencji dotyczącej przynależności zera lub jej braku do liczb naturalnych. Interesujące, że z punktu widzenia matematyki obie definicje można uważać w gruncie rzeczy za równoważne. O konkretnym stanowisku decydują często takie sytuacje jak: uproszczenie zapisu pewnych symboli, ograniczenie przypadków szczególnych itp.

Nie ma żadnej umowy!
Zero nie ma prawa należeć do zbioru liczb naturalnych bo jest podzielne zarówno przez 1 jak i przez 2!

...jak każda liczba parzysta. Skąd pomysł, że to jakoś dyskwalifikuje do bycia liczbą naturalną, to ja nie wiem.

Tu wymiękłem, ale pewnie coś by się jeszcze znalazło, znając Kubusia (zresztą nie tylko jego, czasem jeszcze i Kubuś walnie coś od czapy ;) ).

To wytłuszczone to … gówno prawda!

Twierdzenie:
Dowolna liczba naturalna musi być podzielna bez reszty przez samą siebie

Spróbuj se Fizyku podzielić 0/0

Życzę powodzenia!
Twój nauczyciel jedynie słusznej matematyki ,
Kubuś


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 11:14, 07 Wrz 2014, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4196
Przeczytał: 1 temat


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 11:26, 07 Wrz 2014    Temat postu:

Rafał co ma dzielenie 0/0 do tego każda liczba parzysta jest podzielna przez 1 i 2?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25115
Przeczytał: 14 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:17, 07 Wrz 2014    Temat postu:

Odpowiem za chwilę ...
Jako mały przerywnik proponuję trochę ... filozofii - to konik Idioty, który nim jest :)

http://www.sfinia.fora.pl/blog-malaavi,67/wuja-pojecie-bog,7262.html#214834
malaavi napisał:

Wuju, człowiek nauki (może spotkałeś w korytarzu) sprawdziłby poprawność definicji. Jeśli z definicji wynikałaby sprzeczność, to nie bronilibyśmy definicji. Zwrócono ci uwagę słusznie, że to, co oddziałuje, należy do świata, w myśl definicji intuicyjnej, jeśli zaś coś jest poza światem, to nie oddziałuje.
Masz rację twierdząc, że twój pogląd broni się dopiero, gdy zmienić definicję, ale jaki sens ma uznać za "[cały] świat" to, co właśnie z pewnością nie jest całym światem? Zatem trzeba "cały świat" traktować jak nazwę własną, nie zaś generalną.

Malaavi, czy potrafisz myśleć abstrakcyjnie?
Zakładam że tak.
Wyobraź sobie że człowiek zrobotyzował księżyc, wysłał tam roboty wyposażone w funkcję samorozmnażania i samodoskonalenia się. Robot X wie że robot Y jest jego wrogiem bo go zabija i używa jego części do własnej reprodukcji etc.
Pytanie:
Czy człowiek, bóg tego świata ma wpływ na świat robotów na księżycu?

Oczywiście że ma, mimo iż nie jest robotem z księżycowego świata.

Podobnie Bóg, stworzył co stworzył, nasz Wszechświat z prawami matematyczno-fizycznymi tu obowiązującymi … oczywiście z algebrą Kubusia na czele, która tym wszystkim steruje, łącznie z zachowaniem się wszelkich stworzeń żywych.

Oczywistym jest że Bóg, w rozumieniu Kubusia (a wiem że i Wuja) może mieć wpływ deterministyczny w naszym wszechświecie.
Jeśli determinuje wszystko w 100% (czego człowiek nie musi być świadom) to wolna wola człowieka jest picem.
Przykład świata martwego pokazuje jednak że tak nie jest, bo tu obowiązuje ta sama logika matematyczna - algebra Kubusia.
Implikacja w algebrze Kubusia to zawsze w jednej połówce 100% pewność, natomiast w drugiej połówce najzwyklejsze rzucanie monetą.
Odebranie wolnej woli człowiekowi znaczyłoby to samo co likwidacja „rzucania monetą” w świecie martwym, co by oznaczało, że ruch każdego atomu w naszym wszechświecie jest zdeterminowany od minus do plus nieskończoności i jest Bogu znany.

Tu jednak dochodzimy do definicji Boga filozofów (akceptowanej przez Wuja!):
Bóg filozofów to taki Bóg który wie wszystko od minus do plus nieskończoności, ale nie wie skąd to wie.

Oczywiście Bóg filozofów pozbawiony jest wolnej woli - on TOTALNIE nic nie może zmienić w naszym Wszechświecie, którego los jest mu znany od minus do plus nieskończoności.

Wniosek:
Bóg filozofów nie może być stwórcą naszego wszechświata, on tylko i wyłącznie obserwuje film pt. „Nasz wszechświat”

malaavi napisał:

Zabawne było też rozumienie poprzez funkcję. Zabawne mi się - że sobie pozwolę na dygresję - zdarzają z teistami nieporozumienia. Oni mówią więcej niż ja o miłości, ale nie brak miłości we mnie jest powodem. Oni po prostu nazywają miłością to, co ja nazywam lekceważeniem i pogardą, że tak wspomnę miłość do ludzi innych wyznań, miłość do ludzi o innych orientacjach seksualnych, innych poglądach na sprawy społeczne, miłość do dzieci in_vitrowych etc etc, pewnie znasz więcej przykładów katolickiej miłości niż ja.

… ale skąd ta twoja pewność że wszyscy wierzący w Boga tak mówią?
Zapytaj Wuja czy tak mówi? :)

Skrajności są w każdej religii, a tobie malaavi radzę przejść na islam wysadzić się w autobusie pełnym Żydów - nagrodę, w postaci 72 dziewic masz gwarantowaną, nie wierzysz? … przecież możesz to sprawdzić doświadczalnie! :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3604
Przeczytał: 2 tematy

Skąd: stolnica

PostWysłany: Nie 14:23, 07 Wrz 2014    Temat postu:

"Zero nie ma prawa należeć do zbioru liczb naturalnych bo jest podzielne zarówno przez 1 jak i przez 2!"

E!
To tak jak 2...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25115
Przeczytał: 14 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:54, 07 Wrz 2014    Temat postu:

idiota napisał:
"Zero nie ma prawa należeć do zbioru liczb naturalnych bo jest podzielne zarówno przez 1 jak i przez 2!"

E!
To tak jak 2...

Idioto, mój drogi wyznawco,
Skoro wszystko co pisze Kubuś to niebotyczne brednie, jak sam kiedyś napisałeś, to czemu chodzisz za Kubusiem krok w krok od 8 lat?
Podobnie Fizyk (=TAZ),
Fizyku, skoro twierdzisz dokładnie to samo co Idiota, że Kubuś to Idiota, to czemu ciągle chodzisz za Kubusiem?
... nie prościej by ci było nie wyrzucać go ze swojego forum, ateista.pl? :)

Twoje wątpliwości za chwilę zostaną rozwiane, a twój cytat to oczywiste przejęzyczenie Kubusia.

P.S.
Idiocie polecam fragment dyskusji z Andy72 pokazujący dobitnie jak beznadziejni są Ziemscy "matematycy":
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/dyskusja-z-wiara-pl,7089-50.html#214832

... to też niebotyczne brednie Idioto?
TAK/NIE


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 15:08, 07 Wrz 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25115
Przeczytał: 14 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:13, 07 Wrz 2014    Temat postu:

... a niech tam, proponuję jeszcze jeden, tym razem ściśle matematyczny przerywnik z dyskusji z wiara.pl.

[link widoczny dla zalogowanych]
Matematyczny ignorant Andy72 napisał:
"Nowa postępowa" teoria implikacji nie umie sobie poradzić z następującym zadaniem: mamy pudełko, przycisk i dwie lampki : czerwona i zielona. I instrukcję "gdy naciśniesz guzik zapali się zielona lampka". Pytanie: a co gdy nie wciśniemy guzika? W logice ziemian jest jasne, opisane jest co się stanie gdy wciśniemy, natomiast nie gdy nie wciśniemy, nie wiadomo, może się zapalić lub nie.
Natomiast w logice Kubusia będzie to zależało od tego czy uzna on zapalenie lampki za groźbę czy obietnicę. Jeżeli groźbę to nie zapali się światełko, jeżeli obietnicę, to może się zapalić gdy nie wciśniemy, co więcej, gdy to jest groźba, to lampka może nie zapalić się nawet gdy wciśniemy, mimo wyraźnego opisu w instrukcji!
Więc nowa teoria implikacji powinna znaleźć się na śmietniku historii obok nauk Trofima Łysenki.

Andy,
Dlaczego dopuszczasz implikację a nie dopuszczasz równoważności?

W równoważności jeśli przycisk nie wciśnięty to lampka na pewno => zgaszona - tak więc pleciesz głupoty, że jak nie naciśniesz to lampka może migać (implikacja).
Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
... bez badania obiektu?!
a'priori, bo takie jest twoje chciejstwo i już!
Tupnij jeszcze nogą dla wzmocnienia twojego twierdzenia, twojej pewności :)

Poza tym nie rozumiesz banalnych definicji obietnicy i groźby.

Definicja obietnicy:
Jeśli dowolny warunek to nagroda
W=>N = ~W~>~N
Implikacja prosta na mocy definicji

Definicja groźby:
Jeśli dowolny warunek to kara
W~>K = ~W=>~K
Implikacja odwrotna na mocy definicji

Ty TOTALNIE nic nie rozumiesz!

Andy72 napisał:

rafal3006 napisał:
Andy,
Dlaczego dopuszczasz implikację a nie dopuszczasz równoważności?

Akurat mówiliśmy o implikacji, bo chyba równoważność jest taka sama co w "logice Ziemian"

… a czy rozumiesz ten banał?
Definicja implikacji to zawsze w jednej połówce 100% pewność natomiast w drugiej połówce to najzwyklejsze rzucania monetą.

Twierdzenie:
Nie ma rzucania monetą, nie ma implikacji!
Nie ma rzucania monetą zarówno po stronie p jak i ~p to mamy do czynienia z fundamentalnie czym innym, równoważnością.

Masz skrzynkę z jednym przyciskiem i jedną lampką.
O skrzynce tej wiesz ze 100% pewnością tylko i wyłącznie tyle:
A.
Jeśli naciśniesz przycisk to na pewno => zaświeci się lampka
NP=>SL

Poproszę teraz boga ANDY72 o rozstrzygnięcie czy zdanie A jest częścią implikacji, czy też równoważności.
Jeśli bóg ANDY72 udowodni iż zdanie A wchodzi w skład implikacji to Kubuś natychmiast i bezwarunkowo kasuje algebrę Kubusia.

Zakład stoi?

Andy72 napisał:

rafal3006 napisał:

Poza tym nie rozumiesz banalnych definicji obietnicy i groźby.

Niestety rozumiem, co innego będzie gdy uznamy zapalenie lampki za groźbę z co innego gdy za nagrodę.

W przypadku przycisku i lampki nie ma mowy o nagrodzie i karze (a tym samym o obietnicy i groźbie) bo masz do czynienia ze światem martwym, gdzie zapalenie/gaszenie lampki jest zdeterminowane i może być wyłącznie implikacyjne albo równoważnościowe … oczywiście pod warunkiem że prawdziwe jest zdanie:
Jeśli nacisnę przycisk to na pewno => zaświeci się lampka
NP=>SL

W poniższym zdaniu nie ma wątpliwości:
A.
Jeśli dziewczyna mnie rzuci to się zabiję
R~>Z = ~R=>~Z

To jest ewidentna groźba:
Jeśli dowolny warunek to kara
W~>K = ~W=>~K

Głupole Ziemianie, którzy nie znają ani definicji groźby, ani definicji implikacji odwrotnej kodują zdanie A implikacją prostą o definicji:
R=>Z = ~R~>~Z
gwałcąc tym samym matematykę ścisłą, co bardzo łatwo udowodnić.

Oczywiście głupolom Ziemianom wychodzą w tym przypadku kosmiczne brednie, iż gdy dziewczyna mnie rzuci to ja muszę się zabić!

To jest oczywisty, czysto matematyczny fałsz, skutek pogwałcenia matematyki ścisłej, czyli zakodowanie groźby definicją implikacji prostej która jest fundamentalnie inna.
Kod:

Definicja implikacji prostej ## Definicja implikacji odwrotnej
p=>q = ~p~>~q                ## p~>q = ~p=>~q
gdzie:
## - różne na mocy definicji

Żaden matematyk, nawet najwybitniejszy nigdy nie udowodni że w miejsce znaku ## można tu postawić tożsamość, czyli w przełożeniu na nasze definicje:
Obietnica = groźba
To jest po prostu matematycznie niemożliwe … i wie o tym każdy, nawet matematyczny jełop.

Co więcej!
Doskonale wie o tym każde żywe stworzenie, od bakterii poczynając, na słoniu i człowieku kończąc ... bo odróżnianie obietnicy od groźby to warunek przetrwania, to FUNDAMENT świata żywego!

Zwierzątka, które nie odróżniały obietnicy od groźby dawno wyginęły!

Ciąg dalszy matematycznego bredzenia Andy72...
[link widoczny dla zalogowanych]
Andy72 napisał:
Z "Jeśli dziewczyna mnie rzuci to się zabiję"
wynika że :
jeśli rzuci, to się zabije
jeśli nie rzuci - nie wiadomo

"Matematyka" głupoli Ziemian:
Jeśli dziewczyna mnie rzuci to się zabiję
Zdanie matematycznie tożsame:
Jeśli dziewczyna mnie rzuci to na pewno (na 100%) => się zabiję
R=>Z = ~R~>~Z
No to się zabijaj, normalni ludzie nie muszą bo doskonale znają definicję obietnicy i groźby wyżej podane!

Matematyka normalnych:
Jeśli dziewczyna mnie rzuci to na pewno (na 100%) => się zabiję
R~>Z = ~R=>~Z
Na mocy definicji groźby, każdą groźbę musimy kodować implikacją odwrotną, człowiek może sobie pieprzyć co mu się podoba (np. blefować), to matematycznie bez najmniejszego znaczenia.
Logika normalnych pozwala w groźbie na blefowanie, gdzie kłamcą nadawca nie jest!

Gwarancja w implikacji odwrotnej jest taka!
Jeśli dziewczyna mnie nie rzuci to na pewno => nie zabije się z powodu ze mnie nie rzuciła!
~R=>~Z

Tylko tyle i aż tyle gwarantuje matematyka ścisła, implikacja odwrotna - zabijać się z innego powodu możemy oczywiście do woli, ale to nie będzie miało nic wspólnego z groźbą wypowiedzianą wyżej!

Podane wyżej definicje obietnicy i groźby znają wszelkie stworzenia żywe, od bakterii poczynając, na słoniu i człowieku kończąc ... bo to warunek przetrwania, to FUNDAMENT świata żywego!

Zwierzątka, które nie odróżniały obietnicy od groźby dawno wyginęły!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 15:50, 07 Wrz 2014, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taz




Dołączył: 29 Mar 2012
Posty: 471
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:22, 07 Wrz 2014    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Fizyku, skoro twierdzisz dokładnie to samo co Idiota, że Kubuś to Idiota, to czemu ciągle chodzisz za Kubusiem?
... nie prościej by ci było nie wyrzucać go ze swojego forum, ateista.pl? :)

1. Nie twierdzę, że Kubuś to Idiota, doskonale wiem, że Idiota to ktoś inny. Idiota też raczej nie sądzi, że jest Tobą.

2. Czasem sobie jeszcze zerkam, co tam za bzdury dalej tworzysz. Jakbyś miał bloga (co byłoby odpowiednią formą dla AK/NTI/jak-to-się-tam-teraz-nazywa), też bym go czytał i pewnie czasem komentował, co jednak nie znaczy, że chciałbym mieć tym zawalone forum. Czytam też blogi o programowaniu, a jednak nie staram się spraszać na forum ich autorów i prosić, żeby całe forum zasiewali swoimi tekstami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25115
Przeczytał: 14 tematów

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:44, 07 Wrz 2014    Temat postu:

Taz napisał:

Czytam też blogi o programowaniu, a jednak nie staram się spraszać na forum ich autorów i prosić, żeby całe forum zasiewali swoimi tekstami.

... ale dlaczego czytasz te Blogi?
Czytałbyś gdyby tam były same brednie na temat programowania?
Jednak na swoim forum pozwalasz na przedstawienie matematycznych algorytmów różnych programów - bo tym jest w istocie programowanie!
Jeśli chcesz aby twoje forum było anty-matematyczne to wypieprz dział "Nauka" - po co ci to badziewie?


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Nie 21:50, 07 Wrz 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 34, 35, 36
Strona 36 z 36

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin