Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czysto matematyczne obalenie logiki matematycznej ziemian
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 29, 30, 31 ... 136, 137, 138  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6750
Przeczytał: 53 tematy


PostWysłany: Śro 13:49, 01 Mar 2017    Temat postu:

rafal3006 napisał:
mamy dwie różne kolumny wynikowe opisane w nagłówku identycznym (powtórzę: identycznym) równaniem algebry Boole'a:
p+q <=> ~(~p*~q)
Jedna z tych kolumn jest na 100% błędna.
Zgadnij która? :fight:

Obie są błędne w tej tabelce, w której wszystko ci się popierdzieliło a ty od miesięcy nie masz pojęcia, gdzie robisz błąd (chociaż sprawa faktycznie jest banalna):
Kod:

Algebra Kubusia                          |Gówno zwane logiką ziemian
             A=     B=     A <=> B       |  A <=> B
            p+q ~(~p*~q)  p+q<=>~(~p*~q) | p+q<=>~(~p*~q)
A: A=> B =1   1      1        =1         |     =1
B: A~~>~B=0   1      0        =0         |     =1
C:~A=>~B =1   0      0        =1         |     =1
D:~A~~>B =0   0      1        =0         |     =1
   1   2  3   4      5         6                7

Teraz podaj dla jakich p i q uzyskałeś wiersz B i D, kolumna 6.
Skoro to takie banalne.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6750
Przeczytał: 53 tematy


PostWysłany: Śro 13:53, 01 Mar 2017    Temat postu:

rafal3006 napisał:
fiklit napisał:
a gdzie jest poprawna wg ciebie kolumna z nagłówkiem "A<=>B p+q<=>~(~p*~q) " z punktu odniesienia p,q?

Nagłówek Kolumny 6 z tabeli 1 jest identyczny jak nagłówek kolumny 7 w tabelach 1 i 2.
Oznacza to że te kolumny opisane są z tego samego punktu odniesienia - ponieważ są to rózne kolumny wynikowe to na 100% jedna z tych kolumn opisana jest matematycznie błędnie. W AK (kolumna 6 w T1) jest wszystko w porządku, piłeczka jest zatem w ogródku ziemian.

Ale z ciebie debil.
Przypatrz się, z czego jest liczona kolumna 6 u ciebie, a z czego wynikałaby w tabelce 2. Innymi słowy - utwórz kolumnę 6 z p i q w tabelce 2.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24920
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:31, 01 Mar 2017    Temat postu:

Obalenie ziemskiego dogmatu: tożsamość logiczna = zdanie zawsze prawdziwe!
Fałszem jest twierdzenie ziemian, jakoby dowolna tożsamość logiczna (=prawo logiczne) była zdaniem zawsze prawdziwym. Dowód w tym poście.

Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
fiklit napisał:
a gdzie jest poprawna wg ciebie kolumna z nagłówkiem "A<=>B p+q<=>~(~p*~q) " z punktu odniesienia p,q?

Nagłówek Kolumny 6 z tabeli 1 jest identyczny jak nagłówek kolumny 7 w tabelach 1 i 2.
Oznacza to że te kolumny opisane są z tego samego punktu odniesienia - ponieważ są to rózne kolumny wynikowe to na 100% jedna z tych kolumn opisana jest matematycznie błędnie. W AK (kolumna 6 w T1) jest wszystko w porządku, piłeczka jest zatem w ogródku ziemian.

Ale z ciebie debil.
Przypatrz się, z czego jest liczona kolumna 6 u ciebie, a z czego wynikałaby w tabelce 2.
Innymi słowy - utwórz kolumnę 6 z p i q w tabelce 2.

Bardzo proszę jełopie.
Kod:

Tabela 2
                                                 |”Logika” ziemian
   K  T ~K ~T Y=K+T ~Y=~(K+T) ~Y=~K*~T Y=~(~K*~T)| (K+T)<=>~(~K*~T)
A: 1  1  0  0  =1     =0        =0      =1       |       =1
B: 1  0  0  1  =1     =0        =0      =1       |       =1
C: 0  1  1  0  =1     =0        =0      =1       |       =1
D: 0  0  1  1  =0     =1        =1      =0       |       =1
   a  b  c  d   1      2         3       4                7

Prawo De Morgana:
Y = K+T = ~(~K*~T)

Przykład:
Jutro pójdziemy do kina lub do teatru
Y=K+T

Prawo De Morgana:
Y = K+T = ~(~K*~T)
1.
Punktem odniesienia dla lewej strony prawa De Morgana:
Y=K+T
jest matryca wejściowa ABCDab bo tylko tu w nagłówku mamy sygnały niezanegowane K i T.
2.
Punktem odniesienia dla prawej strony prawa De Morgana:
Y = ~(~K*~T)
jest matryca wejściowa ABCDcd bo tylko tu w nagłówku mamy sygnały zanegowane ~K i ~T

Wartościujemy kolejne linie tabeli ABCDabcd:
A.
K=1, T=1
Y=K+T = 1+1=1
~K=0,~T=0
Y=~(~K*~T) = ~(0*0) = ~(0) =1
B.
K=1, T=0
Y=K+T=(1+0) =1
~K=0,~T=1
Y=~(~K*~T) = ~(0*1) =~(0) =1
C.
K=0, T=1
Y=K+T = (0+1) =1
~K=1, ~T=0
Y=~(~K*~T) = ~(1*0) = ~(0) =1
D.
K=0, T=0
Y=K+T = 0+0 =0
~K=1,~T=1
Y=~(~K*~T) = ~(1*1) = ~(1) =0

Pytanie do Irbisola:
Czy widzisz w powyższym wartościowaniu ABC następującą równoważność (powtórzę: równoważność):
Y=K+T =1 <=> Y=~(~K*~T) =1 - pani dotrzyma słowa Y=1

Oraz drugą równoważność wynikającą wyłącznie z linii D:
Y=K+T =0 <=> Y=~(~K*~T) =0 - pani skłamie Y=0

Podsumujmy znaczenie prawa De Morgana:
Y=K+T <=> Y=~(~K*~T)
Prawdziwość (=1) dowolnej strony prawa De Morgana wymusza (powtórzę: wymusza) prawdziwość (=1) drugiej strony.
Fałszywość (=0) dowolnej strony prawa De Morgana wymusza (powtórzę: wymusza) fałszywość (=0) drugiej strony.

Ostatnie dwa zdania to nic innego jak definicja równoważności p<=>q stąd jedyna poprawna tabela zero-jedynkowa dla naszego wartościowania prawa De Morgana w tabeli 2 (powtórzę: w tabeli 2 jełopie!) to tabela zero-jedynkowa ABCD456 niżej.
Kod:

Tabela 1
Algebra Kubusia                          |Gówno zwane logiką ziemian
             A=     B=     A <=> B       |  A <=> B
            K+T ~(~K*~T)  K+T<=>~(~K*~T) | K+T<=>~(~K*~T)
A: A=> B =1   1      1        =1         |     =1
B: A~~>~B=0   1      0        =0         |     =1
C:~A=>~B =1   0      0        =1         |     =1
D:~A~~>B =0   0      1        =0         |     =1
   1   2  3   4      5         6                7

cnd

Podstawmy:
A=K+T
B=~(~K*~T)

Analiza matematyczna tabeli zero-jedynkowej ABCD456:

W linii A456 mamy gwarancję matematyczną =>:
A.
(A=1=>B=1) =1
Jeśli prawdą będzie A to na 100% prawdą będzie B
A=>B =1
Kontrprzykład dla A to linia B456.
B.
(A=1~~>B=0) =0
Jeśli prawdą będzie A to może ~~> nie być prawdą B
A~~>~B = A*~B =0 - nie ma takiej możliwości
W powyższym zapisie wyskoczyło nam prawo Prosiaczka które możemy (ale nie musimy) stosować do dowolnego symbolu:
(B=0)=(~B=1)
W linii C456 mamy kolejną gwarancję matematyczną =>:
C.
(A=0=>B=0) =1
Jeśli nie będzie prawdą A to na 100% nie będzie prawdą B
~A=>~B =1
Kontrprzykład dla C to linia D456.
D.
(A=0~~>B=1) =0
Jeśli nie będzie prawdą A to może ~~> być prawdą B
~A~~>B = ~A*B =0 - nie ma takiej możliwości

Powyższa analiza to tabela symboliczna ABCD123.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Czw 7:50, 02 Mar 2017, w całości zmieniany 17 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6750
Przeczytał: 53 tematy


PostWysłany: Czw 11:15, 02 Mar 2017    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Irbisol napisał:
Przypatrz się, z czego jest liczona kolumna 6 u ciebie, a z czego wynikałaby w tabelce 2.

Innymi słowy - utwórz kolumnę 6 z p i q w tabelce 2.

Bardzo proszę jełopie.
Kod:

Tabela 2
                                                 |”Logika” ziemian
   K  T ~K ~T Y=K+T ~Y=~(K+T) ~Y=~K*~T Y=~(~K*~T)| (K+T)<=>~(~K*~T)
A: 1  1  0  0  =1     =0        =0      =1       |       =1
B: 1  0  0  1  =1     =0        =0      =1       |       =1
C: 0  1  1  0  =1     =0        =0      =1       |       =1
D: 0  0  1  1  =0     =1        =1      =0       |       =1
   a  b  c  d   1      2         3       4                7

Gdzie tu jest twoja logika, dla której równoważność (K+T)<=>~(~K*~T) daje również zera?
Chodzi o kolumnę 6, która u ciebie wygląda następująco:
A=p+q
B=~(~p*~q)
Kod:


   A <=> B 
 p+q<=>~(~p*~q)
      1
      0
      1
      0

O tę kolumnę wyraźnie pytam - co się z nią nagle stało? Gdzie ta "poprawna" AK, którą się tak chwaliłeś? Dodaj ją do tabelki wyżej.
Mowa cały czas o tabelce 2.


Ostatnio zmieniony przez Irbisol dnia Czw 11:17, 02 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24920
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 12:40, 02 Mar 2017    Temat postu:

Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Irbisol napisał:
Przypatrz się, z czego jest liczona kolumna 6 u ciebie, a z czego wynikałaby w tabelce 2.

Innymi słowy - utwórz kolumnę 6 z p i q w tabelce 2.

Bardzo proszę jełopie.
Kod:

Tabela 2
                                                 |”Logika” ziemian
   K  T ~K ~T Y=K+T ~Y=~(K+T) ~Y=~K*~T Y=~(~K*~T)| (K+T)<=>~(~K*~T)
A: 1  1  0  0  =1     =0        =0      =1       |       =1
B: 1  0  0  1  =1     =0        =0      =1       |       =1
C: 0  1  1  0  =1     =0        =0      =1       |       =1
D: 0  0  1  1  =0     =1        =1      =0       |       =1
   a  b  c  d   1      2         3       4                7

Gdzie tu jest twoja logika, dla której równoważność (K+T)<=>~(~K*~T) daje również zera?

… no to jeszcze raz, aż do skutku.
rafal3006 napisał:
Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
fiklit napisał:
a gdzie jest poprawna wg ciebie kolumna z nagłówkiem "A<=>B p+q<=>~(~p*~q) " z punktu odniesienia p,q?

Nagłówek Kolumny 6 z tabeli 1 jest identyczny jak nagłówek kolumny 7 w tabelach 1 i 2.
Oznacza to że te kolumny opisane są z tego samego punktu odniesienia - ponieważ są to rózne kolumny wynikowe to na 100% jedna z tych kolumn opisana jest matematycznie błędnie. W AK (kolumna 6 w T1) jest wszystko w porządku, piłeczka jest zatem w ogródku ziemian.

Ale z ciebie debil.
Przypatrz się, z czego jest liczona kolumna 6 u ciebie, a z czego wynikałaby w tabelce 2.
Innymi słowy - utwórz kolumnę 6 z p i q w tabelce 2.

Bardzo proszę jełopie.
Kod:

Tabela 2
                                                 |”Logika” ziemian
   K  T ~K ~T Y=K+T ~Y=~(K+T) ~Y=~K*~T Y=~(~K*~T)| (K+T)<=>~(~K*~T)
A: 1  1  0  0  =1     =0        =0      =1       |       =1
B: 1  0  0  1  =1     =0        =0      =1       |       =1
C: 0  1  1  0  =1     =0        =0      =1       |       =1
D: 0  0  1  1  =0     =1        =1      =0       |       =1
   a  b  c  d   1      2         3       4                7

Prawo De Morgana:
Y = K+T = ~(~K*~T)

Przykład:
Jutro pójdziemy do kina lub do teatru
Y=K+T

Prawo De Morgana:
Y = K+T = ~(~K*~T)
1.
Punktem odniesienia dla lewej strony prawa De Morgana:
Y=K+T
jest matryca wejściowa ABCDab bo tylko tu w nagłówku mamy sygnały niezanegowane K i T.
2.
Punktem odniesienia dla prawej strony prawa De Morgana:
Y = ~(~K*~T)
jest matryca wejściowa ABCDcd bo tylko tu w nagłówku mamy sygnały zanegowane ~K i ~T

Wartościujemy kolejne linie tabeli ABCDabcd:
A.
K=1, T=1
Y=K+T = 1+1=1
~K=0,~T=0
Y=~(~K*~T) = ~(0*0) = ~(0) =1
B.
K=1, T=0
Y=K+T=(1+0) =1
~K=0,~T=1
Y=~(~K*~T) = ~(0*1) =~(0) =1
C.
K=0, T=1
Y=K+T = (0+1) =1
~K=1, ~T=0
Y=~(~K*~T) = ~(1*0) = ~(0) =1
D.
K=0, T=0
Y=K+T = 0+0 =0
~K=1,~T=1
Y=~(~K*~T) = ~(1*1) = ~(1) =0

Pytanie do Irbisola:
Czy widzisz w powyższym wartościowaniu ABC następującą równoważność (powtórzę: równoważność):
Y=K+T =1 <=> Y=~(~K*~T) =1 - pani dotrzyma słowa Y=1

Oraz drugą równoważność wynikającą wyłącznie z linii D:
Y=K+T =0 <=> Y=~(~K*~T) =0 - pani skłamie Y=0

Podsumujmy znaczenie prawa De Morgana:
Y=K+T <=> Y=~(~K*~T)
Prawdziwość (=1) dowolnej strony prawa De Morgana wymusza (powtórzę: wymusza) prawdziwość (=1) drugiej strony.
Fałszywość (=0) dowolnej strony prawa De Morgana wymusza (powtórzę: wymusza) fałszywość (=0) drugiej strony.


Pytanie do Irbisola:
Czy zgadzasz się że z wartościowania tabeli 2 (tej o którą ci chodzi!) wynika podsumowanie znaczenia prawa De Morgana w końcu powyższego cytatu?

Powtórzę …

Podsumujmy znaczenie prawa De Morgana:
Y=K+T <=> Y=~(~K*~T)
Prawdziwość (=1) dowolnej strony prawa De Morgana wymusza (powtórzę: wymusza) prawdziwość (=1) drugiej strony.
Fałszywość (=0) dowolnej strony prawa De Morgana wymusza (powtórzę: wymusza) fałszywość (=0) drugiej strony.

Ustalmy Irbisorze absolutnie kluczową kwestię:
wymusza, czy nie wymusza

Oto jest pytanie!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Czw 12:49, 02 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6750
Przeczytał: 53 tematy


PostWysłany: Czw 16:05, 02 Mar 2017    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Irbisol napisał:
Innymi słowy - utwórz kolumnę 6 z p i q w tabelce 2.

Bardzo proszę jełopie.
Kod:

Tabela 2
                                                 |”Logika” ziemian
   K  T ~K ~T Y=K+T ~Y=~(K+T) ~Y=~K*~T Y=~(~K*~T)| (K+T)<=>~(~K*~T)
A: 1  1  0  0  =1     =0        =0      =1       |       =1
B: 1  0  0  1  =1     =0        =0      =1       |       =1
C: 0  1  1  0  =1     =0        =0      =1       |       =1
D: 0  0  1  1  =0     =1        =1      =0       |       =1
   a  b  c  d   1      2         3       4                7

Gdzie tu jest twoja logika, dla której równoważność (K+T)<=>~(~K*~T) daje również zera?

… no to jeszcze raz, aż do skutku.

Skutek będzie wtedy, gdy dodasz kolumnę 6 o wartościach:
Kod:

A=p+q
B=~(~p*~q)

   A <=> B 
 p+q<=>~(~p*~q)
a:    1
b:    0
c:    1
d:    0

do tabelki wyżej.
Wiesz już przynajmniej, dlaczego nie da się tego zrobić, miernoto, czy nadal plączesz się o własne nogi i nie masz pojęcia, co się dzieje?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24920
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:22, 02 Mar 2017    Temat postu:

rafal3006 napisał:

Kod:

Tabela 2
                                                 |”Logika” ziemian
   K  T ~K ~T Y=K+T ~Y=~(K+T) ~Y=~K*~T Y=~(~K*~T)| (K+T)<=>~(~K*~T)
A: 1  1  0  0  =1     =0        =0      =1       |       =1
B: 1  0  0  1  =1     =0        =0      =1       |       =1
C: 0  1  1  0  =1     =0        =0      =1       |       =1
D: 0  0  1  1  =0     =1        =1      =0       |       =1
   a  b  c  d   1      2         3       4                7

Prawo De Morgana:
Y = K+T = ~(~K*~T)

Przykład:
Jutro pójdziemy do kina lub do teatru
Y=K+T

Prawo De Morgana:
Y = K+T = ~(~K*~T)
1.
Punktem odniesienia dla lewej strony prawa De Morgana:
Y=K+T
jest matryca wejściowa ABCDab bo tylko tu w nagłówku mamy sygnały niezanegowane K i T.
2.
Punktem odniesienia dla prawej strony prawa De Morgana:
Y = ~(~K*~T)
jest matryca wejściowa ABCDcd bo tylko tu w nagłówku mamy sygnały zanegowane ~K i ~T

Wartościujemy kolejne linie tabeli ABCDabcd:
A.
K=1, T=1
Y=K+T = 1+1=1
~K=0,~T=0
Y=~(~K*~T) = ~(0*0) = ~(0) =1
B.
K=1, T=0
Y=K+T=(1+0) =1
~K=0,~T=1
Y=~(~K*~T) = ~(0*1) =~(0) =1
C.
K=0, T=1
Y=K+T = (0+1) =1
~K=1, ~T=0
Y=~(~K*~T) = ~(1*0) = ~(0) =1
D.
K=0, T=0
Y=K+T = 0+0 =0
~K=1,~T=1
Y=~(~K*~T) = ~(1*1) = ~(1) =0


Pytanie do Irbisola:
Czy widzisz w powyższym wartościowaniu ABC następującą równoważność (powtórzę: równoważność):
Y=K+T =1 <=> Y=~(~K*~T) =1 - pani dotrzyma słowa Y=1

Oraz drugą równoważność wynikającą wyłącznie z linii D:
Y=K+T =0 <=> Y=~(~K*~T) =0 - pani skłamie Y=0

Podsumujmy znaczenie prawa De Morgana:
Y=K+T <=> Y=~(~K*~T)
Prawdziwość (=1) dowolnej strony prawa De Morgana wymusza (powtórzę: wymusza) prawdziwość (=1) drugiej strony.
Fałszywość (=0) dowolnej strony prawa De Morgana wymusza (powtórzę: wymusza) fałszywość (=0) drugiej strony.

Pytanie do Irbisola:
Czy zgadzasz się że z wartościowania tabeli 2 (tej o którą ci chodzi!) wynika podsumowanie znaczenia prawa De Morgana w końcu powyższego cytatu?

Powtórzę …

Podsumujmy znaczenie prawa De Morgana:
Y=K+T <=> Y=~(~K*~T)
Prawdziwość (=1) dowolnej strony prawa De Morgana wymusza (powtórzę: wymusza) prawdziwość (=1) drugiej strony.
Fałszywość (=0) dowolnej strony prawa De Morgana wymusza (powtórzę: wymusza) fałszywość (=0) drugiej strony.

Ustalmy Irbisorze absolutnie kluczową kwestię:
wymusza, czy nie wymusza

Oto jest pytanie!

Irbisol napisał:

Wiesz już przynajmniej, dlaczego nie da się tego zrobić, miernoto, czy nadal plączesz się o własne nogi i nie masz pojęcia, co się dzieje?

Właśnie chcę ci udowodnić że da się z tabeli 2 wyprowadzić poprawną definicję równoważności gdzie w wyniku są dwie jedynki i dwa zera.

Aby to do ciebie dotarło potrzebuję twojej odpowiedzi na jedno pytanie wyżej.
Potrafisz?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6750
Przeczytał: 53 tematy


PostWysłany: Czw 20:39, 02 Mar 2017    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Właśnie chcę ci udowodnić że da się z tabeli 2 wyprowadzić poprawną definicję równoważności gdzie w wyniku są dwie jedynki i dwa zera.

Więc wyprowadź - mnie nie pytaj.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24920
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:39, 03 Mar 2017    Temat postu:

Obalenie ziemskiego dogmatu: tożsamość logiczna = zdanie zawsze prawdziwe!
Fałszem jest twierdzenie ziemian, jakoby dowolna tożsamość logiczna (=prawo logiczne) była zdaniem zawsze prawdziwym. Dowód w tym poście.

Irbisol napisał:
rafal3006 napisał:
Właśnie chcę ci udowodnić że da się z tabeli 2 wyprowadzić poprawną definicję równoważności gdzie w wyniku są dwie jedynki i dwa zera.

Więc wyprowadź - mnie nie pytaj.

Wyprowadzam, odpowiadając w twoim imieniu na najważniejsze pytanie w historii logiki tobie postawione - jak źle to protestuj.

rafal3006 napisał:
rafal3006 napisał:

Kod:

Tabela 2
                                                 |”Logika” ziemian
   K  T ~K ~T Y=K+T ~Y=~(K+T) ~Y=~K*~T Y=~(~K*~T)| (K+T)<=>~(~K*~T)
A: 1  1  0  0  =1     =0        =0      =1       |       =1
B: 1  0  0  1  =1     =0        =0      =1       |       =1
C: 0  1  1  0  =1     =0        =0      =1       |       =1
D: 0  0  1  1  =0     =1        =1      =0       |       =1
   a  b  c  d   1      2         3       4                7

Prawo De Morgana:
Y = K+T = ~(~K*~T)

Przykład:
Jutro pójdziemy do kina lub do teatru
Y=K+T

Prawo De Morgana:
Y = K+T = ~(~K*~T)
1.
Punktem odniesienia dla lewej strony prawa De Morgana:
Y=K+T
jest matryca wejściowa ABCDab bo tylko tu w nagłówku mamy sygnały niezanegowane K i T.
2.
Punktem odniesienia dla prawej strony prawa De Morgana:
Y = ~(~K*~T)
jest matryca wejściowa ABCDcd bo tylko tu w nagłówku mamy sygnały zanegowane ~K i ~T

Wartościujemy kolejne linie tabeli ABCDabcd:
A.
K=1, T=1
Y=K+T = 1+1=1
~K=0,~T=0
Y=~(~K*~T) = ~(0*0) = ~(0) =1
B.
K=1, T=0
Y=K+T=(1+0) =1
~K=0,~T=1
Y=~(~K*~T) = ~(0*1) =~(0) =1
C.
K=0, T=1
Y=K+T = (0+1) =1
~K=1, ~T=0
Y=~(~K*~T) = ~(1*0) = ~(0) =1
D.
K=0, T=0
Y=K+T = 0+0 =0
~K=1,~T=1
Y=~(~K*~T) = ~(1*1) = ~(1) =0


Pytanie do Irbisola:
Czy widzisz w powyższym wartościowaniu ABC następującą równoważność (powtórzę: równoważność):
Y=K+T =1 <=> Y=~(~K*~T) =1 - pani dotrzyma słowa Y=1

Oraz drugą równoważność wynikającą wyłącznie z linii D:
Y=K+T =0 <=> Y=~(~K*~T) =0 - pani skłamie Y=0

Podsumujmy znaczenie prawa De Morgana:
Y=K+T <=> Y=~(~K*~T)
Prawdziwość (=1) dowolnej strony prawa De Morgana wymusza (powtórzę: wymusza) prawdziwość (=1) drugiej strony.
Fałszywość (=0) dowolnej strony prawa De Morgana wymusza (powtórzę: wymusza) fałszywość (=0) drugiej strony.

Pytanie do Irbisola:
Czy zgadzasz się że z wartościowania tabeli 2 (tej o którą ci chodzi!) wynika podsumowanie znaczenia prawa De Morgana w końcu powyższego cytatu?

Powtórzę …

Podsumujmy znaczenie prawa De Morgana:
Y=K+T <=> Y=~(~K*~T)
Prawdziwość (=1) dowolnej strony prawa De Morgana wymusza (powtórzę: wymusza) prawdziwość (=1) drugiej strony.
Fałszywość (=0) dowolnej strony prawa De Morgana wymusza (powtórzę: wymusza) fałszywość (=0) drugiej strony.

Ustalmy Irbisorze absolutnie kluczową kwestię:
wymusza, czy nie wymusza

Oto jest pytanie!

Irbisol odpowiada:
Tak Kubusiu, masz rację.
Z wartościowania tabeli 2 rzeczywiście wynika twoje podsumowanie prawa De Morgana.

Podsumujmy znaczenie prawa De Morgana:
Y=K+T <=> Y=~(~K*~T)
Prawdziwość (=1) dowolnej strony prawa De Morgana wymusza (powtórzę: wymusza) prawdziwość (=1) drugiej strony.
Fałszywość (=0) dowolnej strony prawa De Morgana wymusza (powtórzę: wymusza) fałszywość (=0) drugiej strony.

Irbisol do Kubusia:
… i co dalej Kubusiu?

Kubuś odpowiada:
Na mocy tego podsumowania możemy jutro stwierdzić, że na 100% zajdzie jedno i tylko jedno z poniższych zdarzeń:
Y - pani jutro dotrzyma słowa
~Y - pani jutro nie dotrzyma słowa
Któreś z powyższych zdarzeń jutro musi zajść - innej możliwości matematycznej nie ma, bo wtedy algebra Boole’a (i Kubusia) leży w gruzach - co oczywiście być nie może!

1.
Jutro pani może ~~>:
Dotrzymać słowa Y=K+T i jednocześnie dotrzymać słowa Y=~(~K*~T)
(Y=K+T)*(Y=~(~K*~T)) = (K+T)*[~(~K*~T)] = (K+T)*(K+T) =1
2.
Jutro pani może ~~>:
Nie dotrzymać słowa ~Y=~(K+T) i jednocześnie nie dotrzymać słowa ~Y=~[~(~K*~T)]
[~Y=~(K+T)] *[~Y=~[~(~K*~T)]] = ~(K+T)*~[~(~K*~T)] = ~(K+T)*~(K+T) = ~(K+T) =1
stąd:
~Y = ~(K+T) =1 - zdarzenie możliwe
Pani może skłamać:
~Y=1
Prawo Prosiaczka:
(~Y=1) = (Y=0)
stąd zdarzenie tożsame w logice dodatniej bo Y:
Y=0 - pani jutro może skłamać

Irbisol do Kubusia:
… a co z pozostałymi możliwymi przypadkami Kubusiu?

Kubuś odpowiada:
Pozostałe możliwe przypadki jakie mogą ~~> zajść jutro to:
3.
Jutro pani może ~~>:
Dotrzymać słowa Y= K+T i jednocześnie nie dotrzymać słowa ~Y=~[~(~K*~T)]
[Y=K+T]*[~Y=~[~(~K*~T]] = (K+T)*~[~(~K*~T)] = (K+T)*~(K+T) =0 - zdarzenie niemożliwa
4.
Jutro pani może ~~>:
Nie dotrzymać słowa ~Y=~(K+T) i jednocześnie dotrzymać słowa Y=~(~K*~T)
[~Y=~(K+T)]*[Y=~(~K*~T)] = [~Y=~(K+T)]*[Y=~(~K*~T)] = ~(K+T)*~(~K*~T) = ~(K+T)*(K+T) =0 - zdarzenie niemożliwe

Oznaczmy:
A=K+T
B=~(~K*~T)
Stąd wszystkie zdarzenie jakie jutro mogą wystąpić to:
1.
(K+T)*~(~K*~T) = A*B =1
2.
~(K+T)*~[~(~K*~T)] = ~A*~B =1
3.
(K+T)*~[~(~K*~T)] = A*~B =0 - zdarzenie niemożliwe
4.
~(K+T)*~(~K*~T) = ~A*B =0 - zdarzenie niemożliwe

Stąd otrzymujemy tabelę prawdy dla wartościowania tabeli 2 (powtórzę: dla wartościowania tabeli 2):
Kod:

Tabela 3
        Y=?
1: A* B =1
2:~A*~B =1
3: A*~B =0
4:~A* B =0

Wartościowania zero-jedynkowego tabeli 3 możemy dokonać dla jednego z czterech możliwych tu punktów odniesienia 1234.
Przyjmijmy za punkt odniesienia linię 1.
A*B =1
Nad kolumnami wejściowymi będziemy tu mieli opis: A, B
Na mocy praw Prosiaczka mamy:
(~A=1) = (A=0)
(~B=1) = (B=0)
Stąd kodowanie zero-jedynkowe tabeli 3 jest następujące:
Kod:

Tabela 4
        Y=? | A  B  Y=?
1: A* B =1  | 1  1  =1
2:~A*~B =1  | 0  0  =1
3: A*~B =0  | 1  0  =0
4:~A* B =0  | 0  1  =0

W tym momencie zaglądamy do tabeli zero-jedynkowej wszystkich możliwych operatorów logicznych.
Stwierdzamy tu co następuje:
Kod:

Wzorzec operatora równoważności.
    p  q  Y=p<=>q
1:  1  1  =1
2:  0  0  =1
3:  1  0  =0
4:  0  1  =0

Na mocy tego wzorca możemy zapisać funkcje logiczną dla naszego wartościowania tabeli 2 (powtórzę: dla wartościowania tabeli 2):
Kod:

Tabela 5
Poprawna logika matematyczna                 |Gówno zwane logiką ziemian
        Y=? | A  B  Y=A<=>B=(K+T)<=>~(~K*~T) |(K+T)<=>~(~K*~T)
1: A* B =1  | 1  1  =1                       |      =1
2:~A*~B =1  | 0  0  =1                       |      =1
3: A*~B =0  | 1  0  =0                       |      =1
4:~A* B =0  | 0  1  =0                       |      =1
   1  2  3    4  5   6                               7

Doskonale widać, że na podstawie wartościowania tabeli 2 (powtórzę: tabeli 2) kolumna wynikowa 6 opisująca prawo De Morgana:
(K+T) = ~(~K*~T)
musi zawierać dwie wynikowe jedynki i dwa wynikowe zera!
cnd
Wynika z tego że kolumna wynikowa 7 ziemian jest błędem czysto matematycznym.

Podsumowanie:
1.
W poprawnej logice matematycznej to rzeczywistość generuje nam odpowiednie tabele zero-jedynkowe operatorów logicznych.
To cały otaczający nas Wszechświat żywy i martwy (z matematyką włącznie) non stop generuje tabele zero-jedynkowe wszystkich możliwych operatorów logicznych
2.
Wynika z tego że nie da się zmusić Wszechświata (w tym człowieka będącego trybikiem we Wszechświecie) do generowania błędnych operatorów logicznych jak przykładowa kolumna 7 z gówna zwanego logiką matematyczną ziemian.
3.
Człowiek podlega pod poprawną logikę matematyczną naszego Wszechświata, algebrę Kubusia, a nie ją tworzy!
4.
Nie da się zmusić człowieka aby kiedykolwiek posługiwał się gównami jak niżej:
[link widoczny dla zalogowanych]
dr. Marek Kordas w powyższym linku napisał:

Dwa plus dwa równa się cztery wtedy i tylko wtedy, gdy Płock leży nad Wisłą.

Oczywiście, zdanie to jest prawdziwe, ale czy ma sens? Przecież między pewnym faktem arytmetycznym a innym faktem geograficznym żadnego związku nie ma. Dlaczego więc chcemy twierdzić (ba, uczyć tego), że te dwa zdania są równoważne?

Albo zdanie:
Jeśli dwa plus dwa jest równe pięć, to zachodzi twierdzenie Pitagorasa.

Z punktu widzenia logiki to zdanie jest prawdziwe. Tu już po obu stronach implikacji są zdania dotyczące faktów matematycznych. Dlaczego jednak chcemy zmusić młodego człowieka, by widział w tym sens?
.. .. ..
Powstają dwa pytania.
Po pierwsze, czemu logika została tak skonstruowana, że – abstrahując od sensu – okalecza pojęciowy świat?
Po drugie, czy faktycznie należy trzymać ją jak najdalej od młodzieży, bo tylko ją demoralizuje, każąc za wiedzę uważać takie androny, jak przytoczone powyżej?
.. .. ..
Ale naprawdę chodzi o to, że – jak z małżeństwem i demokracją – lepszej propozycji dotąd nie wynaleziono. A szkoda.

Więcej pokory panowie matematycy - nie róbcie z ludzi debili!
To sami z siebie rozbicie debili zdaniami jak w cytacie, powie wam o tym każdy 5-cio latek!


P.S.
Kwadratura koła dla Irbisola:
Skoro zgodziłeś się Irbisorze z podsumowaniem prawa De Morgana.
Podsumujmy znaczenie prawa De Morgana:
Y=K+T <=> Y=~(~K*~T)
Prawdziwość (=1) dowolnej strony prawa De Morgana wymusza (powtórzę: wymusza) prawdziwość (=1) drugiej strony.
Fałszywość (=0) dowolnej strony prawa De Morgana wymusza (powtórzę: wymusza) fałszywość (=0) drugiej strony.

To ustosunkuj się do zdania z cytatu wyżej:
Dwa plus dwa równa się cztery wtedy i tylko wtedy, gdy Płock leży nad Wisłą.

Powiedz wszystkim tu widzom, szczególnie Idiocie, w jaki sposób fakt iż:
„Dwa plus dwa równa się cztery”
wymusza (powtórzę: wymusza!) fakt iż:
„Płock leży nad Wisłą”

Czas START!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pią 6:37, 03 Mar 2017, w całości zmieniany 10 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 4195
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:39, 03 Mar 2017    Temat postu:

ale my czekamy aż napiszesz o "(K+T)<=>~(~K*~T)" z punktu odniesienia K,T.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6750
Przeczytał: 53 tematy


PostWysłany: Pią 10:14, 03 Mar 2017    Temat postu:

fiklit napisał:
ale my czekamy aż napiszesz o "(K+T)<=>~(~K*~T)" z punktu odniesienia K,T.

Dokładnie.
Pierwsze kolumny to mają być K i T (wszystkie kombinacje), po czym chcę zobaczyć kolumnę 6 z równoważnością zdań de Morgana (które to zdania są zbudowane z K i T), gdzie są zera jako wynik równoważności.
Napisałbym "czas start", ale już nawet nie pamiętam, kiedy ten czas wystartował.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6750
Przeczytał: 53 tematy


PostWysłany: Wto 20:23, 07 Mar 2017    Temat postu:

Czyżby stał się cud i nasza forumowa miernota pojęła to, jakiego debila robiła z siebie przez ostatnie tygodnie?
To byłoby zaskoczenie - obstawiałem tak ze 3-4 lata do olśnienia.
Jak obstawiacie:
- zrozumiał ale nie ma jaj żeby się przyznać
- nadal nic nie pojmuje
?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24920
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 3:57, 08 Mar 2017    Temat postu:

Dowód głupoty logiki „matematycznej” ziemian!

Dowód:
Nie może być tak ze z punktu odniesienia X w kolumnie wynikowej równoważności:
p+q<=>~(~p*~q)
mamy dwie jedynki i dwa zera (to jest matematycznie poprawne)
Natomiast z punktu odniesienia Y w dokładnie tej samej równoważności:
p+q<=>~(~p*~q)
mamy w kolumnie wynikowej same jedynki (to jest matematycznie błędne = to są brednie Irbisola!)

Irbisol napisał:

Czyżby stał się cud i nasza forumowa miernota pojęła to, jakiego debila robiła z siebie przez ostatnie tygodnie?
To byłoby zaskoczenie - obstawiałem tak ze 3-4 lata do olśnienia.
Jak obstawiacie:
- zrozumiał ale nie ma jaj żeby się przyznać
- nadal nic nie pojmuje
?

Zgodziłeś się na tożsamość zbiorów:
A=p+q
B=~(~p*~q)
A=B

Zapisz mi funkcję logiczną (powtórzę: funkcję logiczną) opisującą tożsamość dwóch zbiorów p+q=~(~p*~q)
Jak stwierdzisz że się nie da to jesteś ciemniakiem i nie mamy o czym dyskutować.

Poznaj dobre serce Kubusia, podpowiem:
[link widoczny dla zalogowanych]
math.edu napisał:

Równość zbiorów (tożsamość zbiorów):
Zbiory A i B nazywamy równymi wtedy i tylko wtedy, gdy każdy element zbioru A jest elementem zbioru B i na odwrót
A=B <=> (A=>B)*(B=>A)


Stąd dla prawa De Morgana masz:
A<=>B
p+q <=> ~(~p*~q)

W tym zapisie kolumna wynikowa to dwie jedynki i dwa zera - tu na 100% się zgadzamy, inaczej ciemniak z ciebie i nie mamy o czym dyskutować.

W twoim zapisie dokładnie ta sama funkcja logiczna:
A<=>B
p+q <=> ~(~p*~q)
ma w wyniku same jedynki.

Wniosek:
Na 100% jeden z tych zapisów jest błędny - zgadnij który?

Analogia do świata fizyki:
Definicja napięcia:
Napięcie to różnica dwóch potencjałów liczonych (mierzonych) względem tego samego punktu odniesienia
Uab=Vb-Vb
To wytłuszczone jest tu hiper ważne, bez tego definicja napięcia jest błędem czysto matematycznym - niestety, podręczniki fizyki nic o tym nie mówią, bo ziemianie do głupki.

Odpowiednikiem napięcia jest w naszym przypadku definicja równoważności:
p+q <=> ~(~p*~q)

Nie może być tak ze z punktu odniesienia X w kolumnie wynikowej równoważności:
p+q<=>~(~p*~q)
mamy dwie jedynki i dwa zera (to jest matematycznie poprawne)
Natomiast z punktu odniesienia Y w dokładnie tej samej równoważności:
p+q<=>~(~p*~q)
mamy w kolumnie wynikowej same jedynki (to jest matematycznie błędne = to są brednie Irbisola!)

Pewnego razu …
Pan Bóg urządził zawody logicznego myślenia.
Definicja:
Sieć elektryczna prądu stałego to sieć o n-gałęziach tworzących obwody zamknięte zawierająca wyłącznie rezystory plus ewentualnie źródła napięcia stałego (musi być co najmniej jedno źródło)

Zadanie:
Dana jest konkretna sieć elektryczna prądu stałego o 100 punktach węzłowych.
Ile minimalnych operacji matematycznych trzeba wykonać aby obliczyć napięcie między punktami A20 a A90.
Do zawodów przystąpili Rafal3006 (przedstawiciel 100-milowego lasu) i Irbisol (przedstawiciel ziemian).

Odpowiedź Irbisola:
Korzystając z I i II prawa Kirchhoffa policzyłem spadki napięć we wszystkich gałęziach sieci.
Doskonale tu widać, że najkrótsza droga dojścia z punktu A20 do A90 to przejście przez 25 gałęzi, zatem minimalna ilość operacji matematycznych to 25 - suma spadów napięć w 25 gałęziach.

Odpowiedź Kubusia:
I.
Korzystając z I i II prawa Kirchhoffa policzyłem spadki napięć wszystkich gałęziach sieci.

Pierwsze prawo Kirchhoffa:
[link widoczny dla zalogowanych]
Suma prądów w węźle jest równa 0

Drugie prawo Kirchhoffa:
[link widoczny dla zalogowanych]
Suma napięć w obwodzie zamkniętym jest równa 0

II.
W kolejnym kroku wybrałem sobie dowolny punkt odniesienia, w rozwiązaniu ten punkt ustawiłem na punkcie węzłowym A6.
IV.
Następnie policzyłem potencjały wszystkich 100 punktów węzłowych w sieci przyjmując iż potencjał punktu odniesienia V6 jest równy zeru:
V6=0 volt
To zero jest tu bez specjalnego znaczenia, nic poza uproszczeniem obliczeń nie daje.
Równie robrze możemy przyjąć:
V6=1326304,24326 Volta
V.
Korzystam teraz z definicji napięcia:
Napięcie to różnica dwóch potencjałów liczonych (mierzonych) względem tego samego punktu odniesienia
Uab=Vb-Vb
Stąd mamy:
U20-90 = V20-V90
Stąd moja odpowiedź:
Minimalna ilość operacji matematycznych w celu policzenia napięcia między dowolnymi dwoma punktami sieci to jedna i tylko jedna operacja matematyczna!

Podsumowując:
Każdy kto ma choć trochę oleju w głowie ( a nie sprany mózg) zrozumie że nie można potencjału punktu V20 policzyć względem punktu doniesienia V6 zaś potencjału V90 względem jakiegokolwiek innego punktu odniesienia bo wyjdą matematyczne głupoty
…jak naszemu biednemu Irbisolowi, twierdzącemu że z punktu odniesienia X funkcja logiczna:
p+q <=> ~(~p*~q)
daje w kolumnie wynikowej dwie jedynki i dwa zera
Natomiast z punktu odniesienia Y dokładnie ta sama funkcja logiczna:
p+q <=> ~(~p*~q)
daje w kolumnie wynikowej same jedynki

Czy rozumiesz już Irbisorze na czym polega twój błąd czysto matematyczny?

P.S.
Bezdyskusyjny dowód głupoty ziemian:
[link widoczny dla zalogowanych]
Napięcie elektryczne – różnica potencjałów elektrycznych między dwoma punktami obwodu elektrycznego
Uab=Vb-Va

To jest oczywiście błędna matematycznie definicja!

Poprawna jest taka:
Napięcie elektryczne – różnica potencjałów elektrycznych między dwoma punktami obwodu elektrycznego liczonych (mierzonych) względem tego samego punktu odniesienia!
Uab=Vb-Va

Bez tego wytłuszczonego definicja napięcia jest błędna matematycznie - dowód w Boskich zawodach.
Ciekawe kiedy ziemianie poprawią swoje podręczniki fizyki do I klasy LO!

… a tu jest definicja dokładnie „napięcia elektrycznego”:
[link widoczny dla zalogowanych]
Też z błędem czysto matematycznym jak wyżej.

Co jest jeszcze źle w Fizykonie?

Fizykon napisał:

Zliczanie napięć w oczku prądu
Zastosowanie prawa Kirchhoffa w ujęciu oczkowym będzie polegało na zliczaniu napięć podczas poruszania się zgodnie z ustalonym kierunkiem obiegu oczka.
1.
Aby wartości napięć zliczały się prawidłowo przyjmiemy następujące reguły tej „ewidencji”:
Podczas sumowania w oczku napięć na ogniwach wartość tego napięcia bierzemy jako dodatnią, jeśli znak biegunów zmienia się z minusa (-) na plus (+). W przeciwnym wypadku wartość napięcia na ogniwie traktujemy jako ujemną.
2.
Podczas sumowania napięć na opornikach, wartość napięcia na oporze bierzemy jako dodatnią, jeśli poruszamy przeciwnie do kierunku prądu. W przeciwnym wypadku (gdy opornik przebywamy zgodnie ze zwrotem prądu), spadek napięcia liczymy jako ujemny. Reguła ta stosuje się także do spadków napięć na oporach wewnętrznych ogniw.

Po pierwsze:
Drugie prawo Kirchhoffa:
Suma napięć w oczku jest równa 0
W równaniach ułożonych zgodnie z II prawem Kirchhoffa nie ma tego prawa jawnie zapisanego!
Zamiast tego prawa są minusy i plusy przy I*R których znaczenie wyjaśnia opis w cytacie. Opis jest dobry, ale to jest jeden z czterech możliwych tu punktów odniesienia - tak jest w krajach anglosaskich i w Polsce.

Dlaczego ukrywać to przed uczniem do jasnej cholery!
Dlaczego zakładać z góry że to głąb i nie zrozumie tych czterech różnych punktów odniesienia.
Przykładowo w Niemczech i na Węgrzech strzałkuje się wszystkie napięcia dokładnie odwrotnie jak w Polsce.
Czy Niemcy i Wegrzy to debile?
NIE!
Matematycznie mają do tego święte prawo - identyczne jak prawo do jeżdżenia w Anglii lewą stroną drogi, zamiast jedynie słuszną, prawą stroną.

Jakie są te cztery możliwe punkty odniesienia?
1.
Napięcie na źródle ma wartość dodatnią gdy wektor napięcia wskazuje plus (tak jest w Polsce)
2.
Napięcie na źródle ma wartość dodatnią gdy wektor napięcia wskazuje minus (tak jest na Węgrzech)
3.
Prąd w źródle płynie od minus do plus (tak jest w Polsce i na Węgrzech)
4.
Prąd w źródle płynie od plus do minus (nie ma tego na ziemi - nikt na to nie wpadł :) )

… ale w 100-milowym lesie, jest kraj zwany „Dowcipnisiem” gdzie prądy strzałkuje się odwrotnie niż na ziemi.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 9:58, 08 Mar 2017, w całości zmieniany 16 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3598
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Śro 8:26, 08 Mar 2017    Temat postu:

"W tym zapisie kolumna wynikowa to dwie jedynki i dwa zera - tu na 100% się zgadzamy, inaczej ciemniak z ciebie i nie mamy o czym dyskutować.

W twoim zapisie dokładnie ta sama funkcja logiczna:
A<=>B
p+q <=> ~(~p*~q)
ma w wyniku same jedynki.

Wniosek:
Na 100% jeden z tych zapisów jest błędny - zgadnij który? "

Zapewne ta, która dla IDENTYCZNYCH wartości logicznych po obu stronach znaczka <=> daje czasem 0 w wyniku.
;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24920
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 8:48, 08 Mar 2017    Temat postu:

idiota napisał:
"W tym zapisie kolumna wynikowa to dwie jedynki i dwa zera - tu na 100% się zgadzamy, inaczej ciemniak z ciebie i nie mamy o czym dyskutować.

W twoim zapisie dokładnie ta sama funkcja logiczna:
A<=>B
p+q <=> ~(~p*~q)
ma w wyniku same jedynki.

Wniosek:
Na 100% jeden z tych zapisów jest błędny - zgadnij który? "

Zapewne ta, która dla IDENTYCZNYCH wartości logicznych po obu stronach znaczka <=> daje czasem 0 w wyniku.
;)

Nie Idioto!
Logika matematyczna to nie jest wartościowanie!

Logika matematyczna to algebra zbiorów, czyli algebra Kubusia.
W zbiorach masz wszystko jednoznaczne:
p+q <=> ~(~p*~q)
Te zbiory są tożsame zatem w wyniku tej funkcji logicznej musza być dweie jedynki i dwa zera

Jak chcesz uprawiać logikę w zerach i jedynkach to masz:
2+4=4 (=1 - prawda)
Płock leży nad Wisłą
PNW (=1 - prawda)

prawda = prawda
stąd:
Dwa plus dwa równa się cztery wtedy i tylko wtedy gdy Płock leży nad Wisłą
224<=>PNW (=1 - prawda)

Witamy w matematycznym wariatkowie!
[link widoczny dla zalogowanych]
dr. Marek Kordas w powyższym linku napisał:

Dwa plus dwa równa się cztery wtedy i tylko wtedy, gdy Płock leży nad Wisłą.

Oczywiście, zdanie to jest prawdziwe, ale czy ma sens? Przecież między pewnym faktem arytmetycznym a innym faktem geograficznym żadnego związku nie ma. Dlaczego więc chcemy twierdzić (ba, uczyć tego), że te dwa zdania są równoważne?

Albo zdanie:
Jeśli dwa plus dwa jest równe pięć, to zachodzi twierdzenie Pitagorasa.

Z punktu widzenia logiki to zdanie jest prawdziwe. Tu już po obu stronach implikacji są zdania dotyczące faktów matematycznych. Dlaczego jednak chcemy zmusić młodego człowieka, by widział w tym sens?
.. .. ..
Powstają dwa pytania.
Po pierwsze, czemu logika została tak skonstruowana, że – abstrahując od sensu – okalecza pojęciowy świat?
Po drugie, czy faktycznie należy trzymać ją jak najdalej od młodzieży, bo tylko ją demoralizuje, każąc za wiedzę uważać takie androny, jak przytoczone powyżej?
.. .. ..
Ale naprawdę chodzi o to, że – jak z małżeństwem i demokracją – lepszej propozycji dotąd nie wynaleziono. A szkoda.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 8:51, 08 Mar 2017, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3598
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Śro 12:19, 08 Mar 2017    Temat postu:

"Nie Idioto!
Logika matematyczna to nie jest wartościowanie!"

A kto tak twierdzi?

W każdym razie w logice matematycznej zdanie mające po obu stronach równoważności takie same wartości logiczne jest prawdziwe.
Prawo de Morgana ma po obu stronach zdania prawdziwe, czyli mające takie same wartości logiczne.
Wobec tego...
:D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 10 Lut 2006
Posty: 3598
Przeczytał: 12 tematów

Skąd: stolnica

PostWysłany: Śro 12:21, 08 Mar 2017    Temat postu:

"Logika matematyczna to algebra zbiorów"

Nieprawda.
Logika matematyczna to formalna teoria wynikania.
Nie ma tam słowa o zbiorach.
Pomyliło ci się z teorią mnogości.
Tam jest o zbiorach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24920
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:54, 08 Mar 2017    Temat postu:

idiota napisał:
"Nie Idioto!
Logika matematyczna to nie jest wartościowanie!"

A kto tak twierdzi?

W każdym razie w logice matematycznej zdanie mające po obu stronach równoważności takie same wartości logiczne jest prawdziwe.
Prawo de Morgana ma po obu stronach zdania prawdziwe, czyli mające takie same wartości logiczne.
Wobec tego...
:D

Wobec tego logika ziemian to potwornie śmierdzące gówno typu:
2+2=4 wtedy i tylko wtedy Płock leży nad Wisłą

Ja wiem Idioto że tobie miły jest zapach tego gówna, bo źli ludzie, w twojej szkolnej edukacji tak długo prali ci mózg, aż uwierzyłeś że to nie jest zapach gówna, lecz wiosennych fiołków.
… a może to wstęp abyś muszką został?
… ona podobnie jak ty uwielbia zapach gówna, że o żuku nie wspomnę.



[link widoczny dla zalogowanych]
dr. Marek Kordas w powyższym linku napisał:

Dwa plus dwa równa się cztery wtedy i tylko wtedy, gdy Płock leży nad Wisłą.

Oczywiście, zdanie to jest prawdziwe, ale czy ma sens? Przecież między pewnym faktem arytmetycznym a innym faktem geograficznym żadnego związku nie ma. Dlaczego więc chcemy twierdzić (ba, uczyć tego), że te dwa zdania są równoważne?

Albo zdanie:
Jeśli dwa plus dwa jest równe pięć, to zachodzi twierdzenie Pitagorasa.

Z punktu widzenia logiki to zdanie jest prawdziwe. Tu już po obu stronach implikacji są zdania dotyczące faktów matematycznych. Dlaczego jednak chcemy zmusić młodego człowieka, by widział w tym sens?
.. .. ..
Powstają dwa pytania.
Po pierwsze, czemu logika została tak skonstruowana, że – abstrahując od sensu – okalecza pojęciowy świat?
Po drugie, czy faktycznie należy trzymać ją jak najdalej od młodzieży, bo tylko ją demoralizuje, każąc za wiedzę uważać takie androny, jak przytoczone powyżej?
.. .. ..
Ale naprawdę chodzi o to, że – jak z małżeństwem i demokracją – lepszej propozycji dotąd nie wynaleziono. A szkoda.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24920
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:08, 08 Mar 2017    Temat postu:

idiota napisał:
"Logika matematyczna to algebra zbiorów"

Nieprawda.
Logika matematyczna to formalna teoria wynikania.
Nie ma tam słowa o zbiorach.
Pomyliło ci się z teorią mnogości.
Tam jest o zbiorach.

Żadna tam formalna, ale rzeczywista teoria wynikania!

Masz to zresztą w twojej logice matematycznej, co ja poradzę że spałeś na lekcjach teorii zbiorów, że relacji między zbiorami nie ogarniasz?

[link widoczny dla zalogowanych]
math.edu napisał:

Równość zbiorów (tożsamość zbiorów):
Zbiory A i B nazywamy równymi wtedy i tylko wtedy, gdy każdy element zbioru A jest elementem zbioru B i na odwrót
A=B <=> (A=>B)*(B=>A)

Jak wół stoi ci tu że absolutnie każda tożsamość matematyczna to równoważność.

Czyżbyś nie znał swojej świętej krowy, tej definicji równoważności?
A<=>B = (A=>B)*(B=>A)

Porównajmy to z tym co pisze Wikipedia:
A=B <=> (A=>B)*(B=>A)

Prawe strony są tożsame, zatem matematycznie zachodzi:
(A=B) = A<=>B

Wikipedia się oczywiście myli bo poprawnie powinno być:
(A=B) => (A=>B)*(B=>A)

Dlaczego wiki się myli?
Bo prawo rozpoznawalności pojęcia p:
Pojęcie p jest rozpoznawalne wtedy i tylko wtedy gdy rozpoznawalne jest pojęcie ~p
p<=>~p = (p=>~p)*(~p=>p)
Gdzie:
p+~p= Dziedzina =1
p*~p = [] =0
Tu zbiory p i ~p są rozłączne, a mimo to równoważność p<=>~p bezdyskusyjnie zachodzi.

Podsumowując:
Trzeba było Idioto myśleć na lekcjach logiki matematycznej poprawnie wnioskując naturalną logiką człowieka - wtedy to na 100% ty odkryłbyś logikę matematyczną pod którą podlega nasz Wszechświat żywy i martwy, algebrę Kubusia.

Kubuś to stwórca naszego Wszechświata.
Czy jakikolwiek ziemski matematyk ma szansę aby pokonać swego Stwórcę?

Kwadratura koła dla Idioty:
2+2=4 wtedy i tylko wtedy gdy Płock leży nad Wisłą
224<=>PNW

Udowodnij Idioto tożsamość zbiorów (pojęć) zapisaną po obu stronach znaku równoważności <=>.
Czas START!
Masz czas do końca świata, a nawet jeden dzień dłużej.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 16:11, 08 Mar 2017, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15983
Przeczytał: 121 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:14, 08 Mar 2017    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Bezdyskusyjny dowód głupoty ziemian:
[link widoczny dla zalogowanych]
Napięcie elektryczne – różnica potencjałów elektrycznych między dwoma punktami obwodu elektrycznego
Uab=Vb-Va

To jest oczywiście błędna matematycznie definicja!

Poprawna jest taka:
Napięcie elektryczne – różnica potencjałów elektrycznych między dwoma punktami obwodu elektrycznego liczonych (mierzonych) względem tego samego punktu odniesienia!

Pewne rzeczy w definicjach są domyślne. To, że jest jakiś punkt odniesienia - to sie przyjmuje.
Można przecież zarzucać z kolei takiej uzupełnionej definicji, że nie napisano w niej np. że:
- punkty mierzymy według tej samej skali
- mierzymy w tym samym z grubsza czasie (a nie gdy napięcie źródła już opadnie wskutek wyczerpania)
- mierzymy idealnym miernikiem tak samo skalowanym w każdym punkcie pomiarowym
- pomiar obowiązuje dla odpowiednio dużych prądów, gdy nie pojawia się kwestia ziarnistości ładunku, fluktuacji przepływu prądu, czy gromadzenia się ładunków różnych częściach obwodu
- mierzymy w ogóle poprawnie...
itp...
Takie "błędy", czyli wskazywanie, że ktoś czegoś nie napisał w odniesieniu do ogólnego przypadku można wynajdywać w stosunku do dowolnej praktycznie wypowiedzi, stwierdzenia. Zawsze da się wyszukać jakiś aspekt sprawy, który dobrze byłoby dopowiedzieć. Ale ludzie jako tako rozsądni nie potrzebuję rozważać na raz wszelkich odchyłek od sprawy - biorą to, co na wierzchu, a dopiero gdy pojawia się jakaś dodatkowa wątpliwość, to ją wyjaśniają.

PS.
Oczywiście mogłem w Fizykonie dodać na koniec notkę o UMOWNOŚCI co liczymy na plus, a co na minus przy przechodzeniu obwodu. Może to zmienię w jakiejś następnej poprawce - edycji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24920
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:28, 08 Mar 2017    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:

Pewne rzeczy w definicjach są domyślne. To, że jest jakiś punkt odniesienia - to sie przyjmuje.
Można przecież zarzucać z kolei takiej uzupełnionej definicji, że nie napisano w niej np. że:
- punkty mierzymy według tej samej skali
- mierzymy w tym samym z grubsza czasie (a nie gdy napięcie źródła już opadnie wskutek wyczerpania)
- mierzymy idealnym miernikiem tak samo skalowanym w każdym punkcie pomiarowym
- pomiar obowiązuje dla odpowiednio dużych prądów, gdy nie pojawia się kwestia ziarnistości ładunku, fluktuacji przepływu prądu, czy gromadzenia się ładunków różnych częściach obwodu
- mierzymy w ogóle poprawnie...
itp...

Michale, ja nie piszę o tego typu błędach jakie ty wypisujesz.
Ja piszę o niedopowiedzeniach czysto matematycznych.
Owszem można nauczyć się rozwiązywać sieci metodą "małpki" jaką ty proponujesz, tylko czy nie lepiej zrozumieć problem od strony czysto matematycznej?!
Punkt odniesienia to pojęcie absolutnie kluczowe w fizyce i matematyce - może kiedyś ziemianie dojrzeją, by ten banał zrozumieć?

Rafal3006 napisał:

Co jest jeszcze źle w Fizykonie?

Fizykon napisał:

Zliczanie napięć w oczku prądu
Zastosowanie prawa Kirchhoffa w ujęciu oczkowym będzie polegało na zliczaniu napięć podczas poruszania się zgodnie z ustalonym kierunkiem obiegu oczka.
1.
Aby wartości napięć zliczały się prawidłowo przyjmiemy następujące reguły tej „ewidencji”:
Podczas sumowania w oczku napięć na ogniwach wartość tego napięcia bierzemy jako dodatnią, jeśli znak biegunów zmienia się z minusa (-) na plus (+). W przeciwnym wypadku wartość napięcia na ogniwie traktujemy jako ujemną.
2.
Podczas sumowania napięć na opornikach, wartość napięcia na oporze bierzemy jako dodatnią, jeśli poruszamy przeciwnie do kierunku prądu. W przeciwnym wypadku (gdy opornik przebywamy zgodnie ze zwrotem prądu), spadek napięcia liczymy jako ujemny. Reguła ta stosuje się także do spadków napięć na oporach wewnętrznych ogniw.

Po pierwsze:
Drugie prawo Kirchhoffa:
Suma napięć w oczku jest równa 0
W równaniach ułożonych zgodnie z II prawem Kirchhoffa nie ma tego prawa jawnie zapisanego!
Zamiast tego prawa są minusy i plusy przy I*R których znaczenie wyjaśnia opis w cytacie. Opis jest dobry, ale to jest jeden z czterech możliwych tu punktów odniesienia - tak jest w krajach anglosaskich i w Polsce.

Dlaczego ukrywać to przed uczniem do jasnej cholery!
Dlaczego zakładać z góry że to głąb i nie zrozumie tych czterech różnych punktów odniesienia.
Przykładowo w Niemczech i na Węgrzech strzałkuje się wszystkie napięcia dokładnie odwrotnie jak w Polsce.
Czy Niemcy i Wegrzy to debile?
NIE!
Matematycznie mają do tego święte prawo - identyczne jak prawo do jeżdżenia w Anglii lewą stroną drogi, zamiast jedynie słuszną, prawą stroną.

Jakie są te cztery możliwe punkty odniesienia?
1.
Napięcie na źródle ma wartość dodatnią gdy wektor napięcia wskazuje plus (tak jest w Polsce)
2.
Napięcie na źródle ma wartość dodatnią gdy wektor napięcia wskazuje minus (tak jest na Węgrzech)
3.
Prąd w źródle płynie od minus do plus (tak jest w Polsce i na Węgrzech)
4.
Prąd w źródle płynie od plus do minus (nie ma tego na ziemi - nikt na to nie wpadł :) )

… ale w 100-milowym lesie, jest kraj zwany „Dowcipnisiem” gdzie prądy strzałkuje się odwrotnie niż na ziemi.

W tym linku na stronie 8 mamy poprawne strzałkowanie sieci elektrycznej przez zawodowców - wszystko inne to głupota bo nie widać jawnie II prawa Kirchhoffa!
[link widoczny dla zalogowanych]

Michale, spotkałem sie z takim podręcznikiem Fizyki jaki Ty zaprezentowałeś 4 lata temu w podręczniku fizyki do I klasy LO mojej córki.
Przyznam że scyzoryk sam mi się otworzył, bo mimo iz jestem zawodowcem po technikum energo-elektrycznym i elektronice na PW-wa to takie brednie widziałem pierwszy raz w życiu.
Na pewno dobrze by było gdyby głupek fizyko-matematyk poczytał najpierw to co mają do powiedzenia zawodowcy w tym temacie.
Na pewno dobrze by było gdyby głupek fizyko-matematyk wytłumaczył dzieciakom że takie a nie inne strzałkowanie obwodów to sprawa czysto umowna, bo możliwe są tu cztery tożsame punkty odniesienia!
Michał Dyszyński napisał:
Oczywiście mogłem w Fizykonie dodać na koniec notkę o UMOWNOŚCI co liczymy na plus, a co na minus przy przechodzeniu obwodu. Może to zmienię w jakiejś następnej poprawce - edycji.

Tu nie chodzi o notkę Michale!
Najważniejszym jest tu wytłumaczenie jakie konsekwencje w rozwiązaniu sieci, niesie za sobą wybrany punkt odniesienia, bo policzyć samą sieć to pikuś.
W praktyce chodzi o to że trzymanie się standardu który się wybrało obowiązuje wyłącznie (powtórzę: wyłącznie) w gałęziach w których jest źródło napięcia. W pozostałych gałęziach (gdzie sa same rezystory) wybór kierunku napięcia (a tym samym kierunku prąd) dokonujemy „rzucając monetą” - rzeczywistość nas tu gówno obchodzi, a mimo to, dzięki zrozumieniu techniki standardów bez problemu wyciągniemy poprawne wnioski, w 100% zgodne z rzeczywistością!

Pamiętam czytelnika mojego podręcznika do nauki elektroniki od ZERA (powtórzę: od ZERA) który po wytłumaczeniu tego problemu dostał 6 z w technikum elektronicznym - mam taką recenzję z podziękowaniem.

Wytłumacz Michale!
Dlaczego mamy uważać uczniów za DEBLI z góry zakładając iz nie zrozumieją tych czterech, tożsamych punktów odniesienia - skoro to jest na prawdę banał na poziomie ucznia I klasy LO!


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 15:35, 08 Mar 2017, w całości zmieniany 13 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6750
Przeczytał: 53 tematy


PostWysłany: Śro 16:11, 08 Mar 2017    Temat postu:

Gdzie pokazałeś tabelę zgodną z tym opisem?
Pierwsze kolumny to mają być K i T (wszystkie kombinacje), po czym chcę zobaczyć kolumnę 6 z równoważnością zdań de Morgana (które to zdania są zbudowane z K i T), gdzie są zera jako wynik równoważności.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 24920
Przeczytał: 34 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:32, 08 Mar 2017    Temat postu:

Irbisol napisał:
Gdzie pokazałeś tabelę zgodną z tym opisem?
Pierwsze kolumny to mają być K i T (wszystkie kombinacje), po czym chcę zobaczyć kolumnę 6 z równoważnością zdań de Morgana (które to zdania są zbudowane z K i T), gdzie są zera jako wynik równoważności.

Irbisorze, moje końcowe odpowiedzi dla ciebie w tym temacie są tożsame z odpowiedziami dla Idioty:
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-725.html#317621
http://www.sfinia.fora.pl/forum-kubusia,12/czysto-matematyczne-obalenie-logiki-matematycznej-ziemian,9269-725.html#317625

P.S.
Koryguję moje zdanie o tobie:
Masz bardziej sprany mózg z naturalnej logiki matematycznej człowieka niż Idiota.
Biedny ty jesteś, współczuję.
Tarzaj się dalej w swoim gównie, skoro sprawia ci to przyjemność - na 100% nie wszyscy ziemscy matematycy mają tak doszczętnie sprane mózgi, jak ty masz, nieszczęśniku.

Z dedykacją dla Irbisola - od Kubusia i Idioty:
rafal3006 napisał:
idiota napisał:
"Nie Idioto!
Logika matematyczna to nie jest wartościowanie!"

A kto tak twierdzi?

W każdym razie w logice matematycznej zdanie mające po obu stronach równoważności takie same wartości logiczne jest prawdziwe.
Prawo de Morgana ma po obu stronach zdania prawdziwe, czyli mające takie same wartości logiczne.
Wobec tego...
:D

Wobec tego logika ziemian to potwornie śmierdzące gówno typu:
2+2=4 wtedy i tylko wtedy Płock leży nad Wisłą

Ja wiem Idioto że tobie miły jest zapach tego gówna, bo źli ludzie, w twojej szkolnej edukacji tak długo prali ci mózg, aż uwierzyłeś że to nie jest zapach gówna, lecz wiosennych fiołków.
… a może to wstęp abyś muszką został?
… ona podobnie jak ty uwielbia zapach gówna, że o żuku nie wspomnę.



[link widoczny dla zalogowanych]
dr. Marek Kordas w powyższym linku napisał:

Dwa plus dwa równa się cztery wtedy i tylko wtedy, gdy Płock leży nad Wisłą.

Oczywiście, zdanie to jest prawdziwe, ale czy ma sens? Przecież między pewnym faktem arytmetycznym a innym faktem geograficznym żadnego związku nie ma. Dlaczego więc chcemy twierdzić (ba, uczyć tego), że te dwa zdania są równoważne?

Albo zdanie:
Jeśli dwa plus dwa jest równe pięć, to zachodzi twierdzenie Pitagorasa.

Z punktu widzenia logiki to zdanie jest prawdziwe. Tu już po obu stronach implikacji są zdania dotyczące faktów matematycznych. Dlaczego jednak chcemy zmusić młodego człowieka, by widział w tym sens?
.. .. ..
Powstają dwa pytania.
Po pierwsze, czemu logika została tak skonstruowana, że – abstrahując od sensu – okalecza pojęciowy świat?
Po drugie, czy faktycznie należy trzymać ją jak najdalej od młodzieży, bo tylko ją demoralizuje, każąc za wiedzę uważać takie androny, jak przytoczone powyżej?
.. .. ..
Ale naprawdę chodzi o to, że – jak z małżeństwem i demokracją – lepszej propozycji dotąd nie wynaleziono. A szkoda.


Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Śro 17:38, 08 Mar 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6750
Przeczytał: 53 tematy


PostWysłany: Śro 22:20, 08 Mar 2017    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Irbisol napisał:
Gdzie pokazałeś tabelę zgodną z tym opisem?
Pierwsze kolumny to mają być K i T (wszystkie kombinacje), po czym chcę zobaczyć kolumnę 6 z równoważnością zdań de Morgana (które to zdania są zbudowane z K i T), gdzie są zera jako wynik równoważności.

Irbisorze, moje końcowe odpowiedzi dla ciebie w tym temacie są tożsame z odpowiedziami dla Idioty

Czyli nie jesteś w stanie skonstruować tabelkę równoważności zdań de Morgana na podstawie składowych K i T (czy też p i q), gdzie będą jakiekolwiek zera? Bo twierdzisz, że te równoważności zdań po obu stronach de Morgana dadzą zera.

Im dłużej próbujesz się wymigiwać niczym niedorozwój, tym dla ciebie gorzej. Nawet tego nie rozumiesz.
A ja ci nie odpuszczę - bo nigdy nie odpuszczam głupkom z wysokim mniemaniem o sobie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15983
Przeczytał: 121 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 2:31, 09 Mar 2017    Temat postu:

rafal3006 napisał:
Michale, spotkałem sie z takim podręcznikiem Fizyki jaki Ty zaprezentowałeś 4 lata temu w podręczniku fizyki do I klasy LO mojej córki.
Przyznam że scyzoryk sam mi się otworzył, bo mimo iz jestem zawodowcem po technikum energo-elektrycznym i elektronice na PW-wa to takie brednie widziałem pierwszy raz w życiu.
Na pewno dobrze by było gdyby głupek fizyko-matematyk poczytał najpierw to co mają do powiedzenia zawodowcy w tym temacie.
Na pewno dobrze by było gdyby głupek fizyko-matematyk wytłumaczył dzieciakom że takie a nie inne strzałkowanie obwodów to sprawa czysto umowna, bo możliwe są tu cztery tożsame punkty odniesienia!
Michał Dyszyński napisał:
Oczywiście mogłem w Fizykonie dodać na koniec notkę o UMOWNOŚCI co liczymy na plus, a co na minus przy przechodzeniu obwodu. Może to zmienię w jakiejś następnej poprawce - edycji.

Tu nie chodzi o notkę Michale!
Najważniejszym jest tu wytłumaczenie jakie konsekwencje w rozwiązaniu sieci, niesie za sobą wybrany punkt odniesienia, bo policzyć samą sieć to pikuś.
W praktyce chodzi o to że trzymanie się standardu który się wybrało obowiązuje wyłącznie (powtórzę: wyłącznie) w gałęziach w których jest źródło napięcia. W pozostałych gałęziach (gdzie sa same rezystory) wybór kierunku napięcia (a tym samym kierunku prąd) dokonujemy „rzucając monetą” - rzeczywistość nas tu gówno obchodzi, a mimo to, dzięki zrozumieniu techniki standardów bez problemu wyciągniemy poprawne wnioski, w 100% zgodne z rzeczywistością!

Pamiętam czytelnika mojego podręcznika do nauki elektroniki od ZERA (powtórzę: od ZERA) który po wytłumaczeniu tego problemu dostał 6 z w technikum elektronicznym - mam taką recenzję z podziękowaniem.

Wytłumacz Michale!
Dlaczego mamy uważać uczniów za DEBLI z góry zakładając iz nie zrozumieją tych czterech, tożsamych punktów odniesienia - skoro to jest na prawdę banał na poziomie ucznia I klasy LO!

Nikt nikogo nie uważa za debila. Nie jesteś dydaktykiem, to nie wiesz JAK WIELE UPROSZCZEŃ dokonuje się każdego dnia ucząc osoby na różnych poziomach wiedzy.
Niestety, tak już jest, że jak powiesz więcej (niby lepiej), to jakże często w ostatecznym rozrachunku wychodzi gorzej. Ludzie patrzą na opisy tego, czego musza się nauczyć najpierw ILOŚCIOWO. Jak jest gruba książka, to je nie czytają, bo uznają, ze to za dużo. Jak jest dużo tekstów i wzorów, to rezygnują, jak jest za dużo mędrkowania - też. To co dla Ciebie jest jakąś szczególnie ważną tu sprawą NIE MA ZNACZENIA DLA 99% UCZĄCYCH SIĘ, przy czym nie ma znaczenia dlatego, że ponad 50% w ogóle nie zrozumie co tam napisano (nawet w najprostszej wersji), nie doczytując do końca, następne 35% zrozumie z wielkim trudem, ale niuanse w ogóle by odrzucili i tylko by im one w głowie pomieszały, pozostali albo nigdy nie zastosują bardziej zaawansowanej wiedzy, albo załapią, że poziom tłumaczenia jest obliczony na przeciętnego licealistę, a nie elektronika.
Mówię szczerze - pisanie dokładnie o tym aspekcie w tym układzie treści w większości przypadków zaszkodziłoby czytelności i zrozumiałości. Jedyne co tutaj można by zrobić, to dodać jedno (!) zdanie (ewentualnie z odnośnikiem do szerszego artykułu), które wspomina o możliwości użycia różnych konwencji w tym zakresie.
Jak byś miał okazję uczyć fizyki te tysiące uczniów, których ja miałem okazję uczyć, to byś wiedział, o co chodzi.

PS
Generalnie to z postulatem pisania dokładnie, w szczegółach i wyczerpująco sam się nawet zgadzam. Z tego wynika m.in. to jak długie posty pisuję na sfinii. Staram się przynajmniej o najważniejszych rzeczach napisać od razu, nie pominąć tego, co naprawdę istotne. Pewnie też niejedna z osób, która czytała moje teksty (a ten w szczególności) przypomina sobie te przypadki, gdy zrezygnowała z lektury mojego posta z tego JEDYNEGO POWODU - że jest za długi... A jeśli dodatkowo okazało się, że jest on deczko skomplikowany, ukazujący trudniejszą (niż ta oczywista najprostsza) stronę sprawy, to pewnie ilość rezygnacji znacząco by wzrosła. A przypuszczam, ze Ty Kubusiu też miewałeś tego typu reakcje...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 29, 30, 31 ... 136, 137, 138  Następny
Strona 30 z 138

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin