Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Prawo subalternacji
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 124, 125, 126  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 19644
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:14, 15 Lut 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
Cytat:
Z 4b wynika że zbiór pusty jest rozpoznawalny co sto w sprzeczności z punktem 2

No tak, na tym polega problem. Jak go rozwiązujesz? Bo nadal masz sprzeczne zasady.

Na przykład tak:

Fundamenty rozpoznawalności:
1) Pojęcie Uniwersum jest rozpoznawalne bo rozpoznawalne są wszystkie elementy które zawiera.
2) Zbiór pusty jest nierozpoznawalny bo nie zawiera żadnych elementów.
3) W dowolnym zdaniu wystarczy jedno pojęcie nierozpoznawalne i już całe zdanie jest nierozpoznawalne, czyli fałszywe.
4) Pojęcie p jest rozpoznawalne wtedy i tylko wtedy gdy rozpoznawalne jest jego zaprzeczenie w dziedzinie Uniwersum i pojęcie to nie jest zbiorem pustym

To jest identyczne zastrzeżenie jak dla zera w wielu dziedzinach matematyki klasycznej.
"Pamiętaj cholero nie dziel przez zero"


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 15:15, 15 Lut 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3321
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 10 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:21, 15 Lut 2016    Temat postu:

zbadajmy U w 4)
czy U jest rozpoznawalne
czy U-U jest rozpoznawalne i U nie jest zbiorem pustym
czy [] jest rozpoznwalne i U nie jest zbiorem pustym
No nie.
Czyli U nie jest rpozpoznawalne i sprzeczność z 1)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez fiklit dnia Pon 15:21, 15 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 19644
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:30, 15 Lut 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
zbadajmy U w 4)
czy U jest rozpoznawalne
czy U-U jest rozpoznawalne i U nie jest zbiorem pustym
czy [] jest rozpoznwalne i U nie jest zbiorem pustym
No nie.
Czyli U nie jest rpozpoznawalne i sprzeczność z 1)

Fundamenty rozpoznawalności:
1) Pojęcie Uniwersum jest rozpoznawalne bo rozpoznawalne są wszystkie elementy które zawiera.
2) Zbiór pusty jest nierozpoznawalny bo nie zawiera żadnych elementów.
3) W dowolnym zdaniu wystarczy jedno pojęcie nierozpoznawalne i już całe zdanie jest nierozpoznawalne, czyli fałszywe.
4) Pojęcie p jest rozpoznawalne wtedy i tylko wtedy gdy rozpoznawalne jest jego zaprzeczenie w dziedzinie Uniwersum i pojęcie to nie jest zbiorem pustym
5) Rozpoznawalności pojęcia U nie badamy, jest ono rozpoznawalne na mocy pkt. 1

Pkt.5 to kolejne zastrzeżenie typu zero z matematyki klasycznej.
Myślę że punkt 5 jest zbędny bo jest naturalny i domyślny (wynika z 1), nikt w zapisie dzielenia a/b nie dopisuje zastrzeżenia że b musi być różne od zera.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 15:32, 15 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3321
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 10 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:43, 15 Lut 2016    Temat postu:

Bez związku z dzieleniem przez 0.
Co to znaczy "nie badamy".
Wg 1) jest rozpoznawalne, wg 4) i 2) jest nierozpoznawalne.
Sprzeczne jak cały ten chłam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 19644
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:15, 15 Lut 2016    Temat postu:

Fundamenty rozpoznawalności

Definicja rozpoznawalności pojęcia p:
Pojęcie p jest rozpoznawalne wtedy i tylko wtedy gdy rozpoznawalne jest jego zaprzeczenie w dziedzinie Uniwersum

Zastrzeżenie:
Uniwersum i zbiór pusty, jako zbiory krańcowe nie podlegają pod powyższą definicję rozpoznawalności pojęcia.

Zbiory krańcowe U i [] muszą mieć niezależne definicje, tak jak 0 i nieskończoność w matematyce klasycznej.

Definicje rozpoznawalności U i []:
Uniwersum jest rozpoznawalne na mocy definicji, bo rozpoznawalne są wszystkie elementy które zawiera
Zbiór pusty jest nierozpoznawalny na mocy definicji, bo nie zawiera żadnych elementów

Przykład:
P=[pies]
~P=[U-pies] - dowolne pojęcia z wykluczeniem psa np. kot, miłość, samochód etc
Pies to kot, samochód, miłość etc
Zbiory P i ~P są niepuste co jest dowodem rozpoznawalności pojęcia „pies”

Definicja zbioru pustego rozpoznawalnego:
Zbiór pusty jest rozpoznawalny wtedy i tylko wtedy gdy powstaje w wyniku działań na pojęciach rozpoznawalnych

Definicja zbioru pustego nierozpoznawalnego:
Zbiór pusty nierozpoznawalny to zbiór który nie zawiera żadnych elementów

Przykład zdania z użyciem zbioru pustego nierozpoznawalnego:
A1.
Jeśli […] to ma cztery łapy
[]=>4L
Zdanie fałszywe na mocy 2.
W dowolnym zdaniu wystarczy jeden obiekt nierozpoznawalny i już całe zdanie jest nierozpoznawalne.

Przykład zdania z użyciem zbiory pustego rozpoznawalnego:
A2
Jeśli zwierzę nie jest psem i jest psem to ma cztery łapy
~P*P =>4L =?
Prawo Kobry działa tu doskonale:
A3.
Jeśli zwierzę nie jest psem i jest psem to może ~~> mieć cztery łapy
~P*P ~~>4L = ~P*P*4L =[] =0
Zdanie pod kwantyfikatorem małym ~~> A3 jest fałszywe, zatem na mocy prawa Kobry zdanie A2 jest fałszywe.

Oczywistym jest, że jak mamy jawne zdanie A2 to dla uproszczenia możemy operować zbiorem pustym [], mając świadomość iż jest to zbiór pusty rozpoznawalny, czyli tworzony jest przy pomocy pojęć rozpoznawalnych

Zauważ fundamentalną różnicę między zbiorem pustym nierozpoznawalnym (A1), z zbiorami pustymi rozpoznawalnymi A2 i A3.

Jak to różnica?
Wszystkie pojęcia użyte w konstrukcji zdań A2 i A3 są rozpoznawalne!

Natomiast w zdaniu A1 tak nie jest:
Na mocy punktu 2 nie rozpoznaję tu zbioru pustego [], nie wiem co to jest.
A1
Jeśli [ ] to ma cztery łapy

Nie wszystkie pojęcia użyte do konstrukcji zdania A1 są rozpoznawalne!


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 16:23, 15 Lut 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3321
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 10 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:24, 15 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
Definicja zbioru pustego rozpoznawalnego:
Zbiór pusty jest rozpoznawalny wtedy i tylko wtedy gdy powstaje w wyniku działań na pojęciach rozpoznawalnych

Definicja zbioru pustego nierozpoznawalnego:
Zbiór pusty nierozpoznawalny to zbiór który nie zawiera żadnych elementów

Czyli zbiór pusty może być jednocześnie rozpoznawalny i nierozpoznawalny?
Dom z wyjątkiem dom.
D-D=[]
powstał z działania na rozpoznawalnych
ale nie ma żadnych elementów więc jest nierozpoznawalny.

No i ile jest tych zbiorów pustych?
jeden? nieskończenie wiele? zero - bo podobno wcale nie istnieje?

Swoją drogą to jak wygląda zbiór pusty który zawiera jakieś elementy?

Rafał widzisz, to się wszystko kupy nie trzyma, ja w każdym twoim poście których próbuje coś łatać mogę się przyczepić do co najmniej 1 nowej rzeczy. Nie robię tego, bo byś się pogubił. Tutaj jedne błędy rodzą kolejne lawinowo. Nie wybrniesz z tego.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez fiklit dnia Pon 16:26, 15 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 19644
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:49, 15 Lut 2016    Temat postu:

fiklit napisał:

Cytat:
Definicja zbioru pustego rozpoznawalnego:
Zbiór pusty jest rozpoznawalny wtedy i tylko wtedy gdy powstaje w wyniku działań na pojęciach rozpoznawalnych

Definicja zbioru pustego nierozpoznawalnego:
Zbiór pusty nierozpoznawalny to zbiór który nie zawiera żadnych elementów

Czyli zbiór pusty może być jednocześnie rozpoznawalny i nierozpoznawalny?
Dom z wyjątkiem dom.
D-D=[]
powstał z działania na rozpoznawalnych
ale nie ma żadnych elementów więc jest nierozpoznawalny.

Zgoda, ale tu chodzi o rozpoznawalność zdania, czyli o okreslenie jego prawdziwości/fałszywości.

To jest dom i nie dom
Y=D*~D
To zdanie jest fałszywe generujące zbiór pusty, ale ma sens!
Możemy stwierdzić że jest fałszywe tzn. każdy 5-cio latek ci to powie

Natomiast to:
klk gag gshgha

To jest bezsens, identyczny jak zbiór pusty, TOTALNIE nie wiadomo o co chodzi, nie ma jak temu przypisać prawdziwości/fałszywości

fiklit napisał:

No i ile jest tych zbiorów pustych?
jeden? nieskończenie wiele? zero - bo podobno wcale nie istnieje?

Zbiór pusty nie istnieje, w ogóle go nie ma.
To nie jest tak że mam pusty worek, czyli zbiór pusty istnieje "worek" ale jest pusty
fiklit napisał:

Swoją drogą to jak wygląda zbiór pusty który zawiera jakieś elementy?

Rafał widzisz, to się wszystko kupy nie trzyma, ja w każdym twoim poście których próbuje coś łatać mogę się przyczepić do co najmniej 1 nowej rzeczy. Nie robię tego, bo byś się pogubił. Tutaj jedne błędy rodzą kolejne lawinowo. Nie wybrniesz z tego.

Tu nie chodzi czy zbiór pusty zawiera element bo nie zawiera, ale o to że zdanie generuje zbiór pusty.
To jest pies i nie pies
Y=P+~P

Fiklicie, ja jestem zadowolony z mojego ostatniego postu do którego doszliśmy, proponuję resztę zapisać do protokołu rozbieżności - zostawmy trochę innym matematykom, niech mają co robić.

W związku z U i [] mam taki problem:
Definicja dziedziny:
U+[] =U=1 - zbiór pusty [] jest uzupełnieniem do dziedziny U
U*[] =[] =0 - zbiór pusty [] jest rozłączny ze zbiorem U

Czy widzisz paradoks?
Jeśli wykluczymy U i [] to wszystko działa pięknie!

Definicja dziedziny:
TP + ~TP = ZWT - zbiór ~TP jest uzupełnieniem dla TP do dziedziny ZWT
TP*~TP =[] =0 - zbiory TP i ~TP są rozłączne
Dziedzina:
ZWT - zbiór wszystkich trójkątów

Wytłumacz, dlaczego na zbiorach różnych od U i [] wszystko działa pięknie i nie ma żadnych paradoksów a ze zbiorami U i [] są same paradoksy.

Mam dużo ciekawsze tematy w rękawie ...
Proponuję zmienić temat.

Pytanie na deser:
Czy matematyka klasyczna tzn. jej użyteczność w naszym wszechświecie zawali się jeśli pojęcie nieskończoności wykopiemy w kosmos?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 17:35, 15 Lut 2016, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3321
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 10 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:11, 15 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
proponuję resztę zapisać do protokołu rozbieżności

Rozbieżności między AK a czym?
Nie, nie ma żadnych rozbieżności, bo nie porównujemy AK z czymś.
To są wewnętrzne problemy AK, prowadzące do sprzeczności. Sprawiające, że AK jest bezużytecznym badziewiem. Pełnym dziwolągów przy których "jeśli świnia lata to coś tam" jest niczym. Drzazga, belka w oku - kojarzysz?

Nie ma co zaczynać innych tematów, bo i tak się wróci do tego. Nieporozumienie ze zbiorem pustym jest jednym z fundametów tego nieporozumienia zwanego AK.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 19644
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:23, 15 Lut 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
Cytat:
proponuję resztę zapisać do protokołu rozbieżności

Rozbieżności między AK a czym?
Nie, nie ma żadnych rozbieżności, bo nie porównujemy AK z czymś.
To są wewnętrzne problemy AK, prowadzące do sprzeczności. Sprawiające, że AK jest bezużytecznym badziewiem. Pełnym dziwolągów przy których "jeśli świnia lata to coś tam" jest niczym. Drzazga, belka w oku - kojarzysz?

Nie ma co zaczynać innych tematów, bo i tak się wróci do tego. Nieporozumienie ze zbiorem pustym jest jednym z fundametów tego nieporozumienia zwanego AK.

Dopisałem między czasie wyżej odpowiedź na twój post.

Problem ze zbiorem pustym w AK to mały pikuś.

Dogmat matematyków:
Z fałszu wynika wszystko

Możesz to wytłumaczyć?

O jedną rzecz cie prosiłem, o obalenie prawa Kobry z AK:
Warunkiem koniecznym prawdziwości dowolnego zdania warunkowego "Jeśli p to q" pod kwantyfikatorem dużym => (twierdzenia matematycznego), jest jego prawdziwość pod kwantyfikatorem małym ~~>

Aby obalić twierdzenie Kobry musisz podać kontrprzykład, czyli zdanie fałszywe pod kwantyfikatorem małym ~~> w którym po zamianie na kwantyfikator duży => uzyskasz prawdziwe twierdzenie matematyczne.

Oczywiście jak podasz taki kontrprzykład to kasuję AK.
..a podobno u ziemian z fałszu wynika wszystko.

Dlaczego ziemianie bez trudu dowodzą prawdziwość zdań typu:
Jeśli 2+2=5 to jestem papieżem

... a nie mogą udowodnić lub obalić prawa Kobry?
Sam widzisz że tego typu kamyczki możemy sobie wrzucać, tylko to bez sensu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 17:28, 15 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3321
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 10 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:49, 15 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
O jedną rzecz cie prosiłem, o obalenie prawa Kobry z AK:
Warunkiem koniecznym prawdziwości dowolnego zdania warunkowego "Jeśli p to q" pod kwantyfikatorem dużym => (twierdzenia matematycznego), jest jego prawdziwość pod kwantyfikatorem małym ~~>


Nie mogę tego zrobić, bo nawet nie wiem czy się z tym zgadzam, czy nie. Ciągle nie wyjaśniłeś wystarczająco co to znaczy, że twierdzenie jest prawdziwe. Gdybyś zapomniał to właśnie ten temat drążymy. I bądz łaskaw nie nie dyktuj mi co mam obalać w AK. Jest w tym tyle badziewia, że gdzie dotknąć to się rozpada.

Skoro nie ma czegoś takiego jak zbiór pusty to czym jest A-A, gdzie A jest zbiorem?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 19644
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:02, 15 Lut 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
Cytat:
O jedną rzecz cie prosiłem, o obalenie prawa Kobry z AK:
Warunkiem koniecznym prawdziwości dowolnego zdania warunkowego "Jeśli p to q" pod kwantyfikatorem dużym => (twierdzenia matematycznego), jest jego prawdziwość pod kwantyfikatorem małym ~~>


Nie mogę tego zrobić, bo nawet nie wiem czy się z tym zgadzam, czy nie. Ciągle nie wyjaśniłeś wystarczająco co to znaczy, że twierdzenie jest prawdziwe. Gdybyś zapomniał to właśnie ten temat drążymy. I bądz łaskaw nie nie dyktuj mi co mam obalać w AK. Jest w tym tyle badziewia, że gdzie dotknąć to się rozpada.

Skoro nie ma czegoś takiego jak zbiór pusty to czym jest A-A, gdzie A jest zbiorem?

Zbiór pusty jest ale w AK powstaje tylko i wyłącznie jako skutek operacji na zbiorach/zdarzeniach.
W AK w zdaniu "Jeśli p to q" pojęcia p i q muszą być rozpoznawalne, czyli nie mogą być ani zbiorem pustym ani Uniwersum.
Nikt normalny nie wypowiada zdań typu:
Jeśli [] to []
Jeśli U to U
Jeśli U to []
W komunikacji człowieka z człowiekiem tego typu zdania są nonsensem, nawet nie ma jak tego powiedzieć w mowie potocznej.

Mówisz do humanisty:
Jeśli zbiór pusty to pies ma cztery łapy

... no i co humanista na to.
... popuka się w główkę, nic więcej.

Natomiast zdanie niby to samo:
Jeśli zwierzę jest psem i nie jest psem to ma cztery łapy

Jest już zrozumiałe dla humanisty i na 100% ci powie że to zdanie jest do kitu (czyli fałszywe) bo zwierzę nie może być jednocześnie psem i nie psem.

Nie rozumiem dlaczego taki problem robisz z U i [], przecież w świecie rzeczywistym te pojęcia w formie bezwzględnej czyli U i [] bez podania zawartości są kompletnie bez sensu, czyli nie istnieją.
Skończyłem studia i ani razu nie potrzebowałem pojęć w sensie bezwzględnym "zbiór pusty" czy Uniwersum.
To jest sztuka dla sztuki, mająca może znaczenie w filozofii ale nie w technice, czy normalnym języku mówionym.

W prawi Kobry nie chodziło mi o dowody twierdzeń matematycznych, al. o ich przejrzenie pod kątem prawa Kobry, czyli spróbuj wśród wszystkich twierdzeń które znasz i o których WIESZ że są prawdziwe, jedno, jedyne które powstało z fałszu, czyli ze zdania fałszywego pod kwantyfikatorem małym ~~>.

Prawo Kobry wymusza związek p i q w zdaniu „Jeśli p to q” natomiast definicja ziemian zdania Jeśli p to q” wyklucza jakikolwiek związek między p i q.

… no i tu mamy totalną sprzeczność między AK i LZ.
Dokładnie a tego powodu wszystkie nasze definicje są sprzeczne.

Proponuję ograniczyć matematykę do poziomu LO i studiów technicznych gdzie nikt nie zajmuje się zdaniami w sensie bezwzględnym typu:
Jeśli zbiór pusty to uniwersum
Jeśli zbiór pusty to zbiór pusty

Takie zdania na tym poziomie TOTALNIE nie występują.
Co ty na to?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3055
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 15 razy
Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 19:51, 15 Lut 2016    Temat postu:

"Nie rozumiem dlaczego taki problem robisz z U i [], przecież w świecie rzeczywistym te pojęcia w formie bezwzględnej czyli U i [] bez podania zawartości są kompletnie bez sensu, czyli nie istnieją."

Naprawdę?
W twoim słowniku języka polskiego nie ma słów "wszystko" ani "nic"?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3321
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 10 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:37, 15 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:

Prawo Kobry wymusza związek p i q w zdaniu „Jeśli p to q” natomiast definicja ziemian zdania Jeśli p to q” wyklucza jakikolwiek związek między p i q.

hmm. Chyba rozumienie "wymusza" i "wyklucza" też mamy inne.

1. Jeśli 1+1=2 to słońce świeci.
Jeśli 1+1=2 to słońce możę ~~> świecić.
1+1=2 i słońce świeci

Dla mnie nie wymusiło tu związku.

2. Tw. pitagorasa. jeśli ... to .... W jaki sposób logika klasyczna wykluczuła to związek między poprzednikiem a następnikiem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 19644
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:45, 15 Lut 2016    Temat postu:

Sprzeczność czysto matematyczna w logice Ziemian

fiklit napisał:
Cytat:

Prawo Kobry wymusza związek p i q w zdaniu „Jeśli p to q” natomiast definicja ziemian zdania Jeśli p to q” wyklucza jakikolwiek związek między p i q.

hmm. Chyba rozumienie "wymusza" i "wyklucza" też mamy inne.

1. Jeśli 1+1=2 to słońce świeci.
Jeśli 1+1=2 to słońce możę ~~> świecić.
1+1=2 i słońce świeci

Dla mnie nie wymusiło tu związku.

2. Tw. pitagorasa. jeśli ... to .... W jaki sposób logika klasyczna wykluczuła to związek między poprzednikiem a następnikiem.

1.
Jeśli 1+1=2 to słońce może ~~> świecić
112~~>SS = 112*SS = [] =0
Pojęcia 112 i SS słońce świeci są rozłączne, to zdanie jest fałszywe, zatem nie ma tu szans na zdanie prawdziwe pod kwantyfikatorem małym na mocy prawa Kobry.

2.
Jeśli trójkąt jest prostokątny to może ~~> zachodzić suma kwadratów
TP~~>SK = TP*SK =1 - pokazuję jeden taki trójkąt, co kończy dowód
Zdanie pod kwantyfikatorem małym prawdziwe (prawo Kobry spełnione), zatem tu istnieje szansa prawdziwości tego samego zdania pod kwantyfikatorem dużym =>
ALE!
Mamy totalnie inną szczegółową definicję kwantyfikatora dużego.

Tłumaczę różnice:

Kod:

Twierdzenie Pitagorasa - definicja symboliczna
A: TP=> SK =1   TP*SK  Algebra Kubusia |
B: TP~~>~SK=0                          |Logika
---------------------------------------|Ziemian
C:~TP=>~SK =1  ~TP*~SK                 |wszystkie cztery linie
D:~TP~~>SK =0                          |


Twierdzenie Pitagorasa:
A.
Jeśli w przyszłości wylosowany trójkąt będzie prostokątny to będzie w nim zachodziła suma kwadratów
TP=> SK =1
Definicja warunku wystarczającego spełniona bo:
Zbiór TP jest podzbiorem => zbioru SK
Przynależność trójkąta do TP daje nam gwarancję matematyczną => przynależności do SK

W algebrze Kubusia twierdzenie Pitagorasa to wyłącznie linia A!
W algebrze Kubusia twierdzenie TP=>SK obsługuje wyłącznie trójkąty prostokątne
A: x*TP=>SK
Dla x=TP zdanie A jest prawdziwe
Dla x=~TP zdanie A jest fałszywe
W AK jest gwarancja matematyczna bo w linii A obsługujemy wyłącznie trójkąty prostokątne.

W logice ziemian jest tak:
Zbiór TP+~TP jest podzbiorem dziedziny ZWT (zbiór wszystkich trójkątów)

Czyli w efekcie mamy tu masło maślane:
ZWT jest podzbiorem => ZWT
Przynależność dowolnego trójkąta do ZWT daje nam gwarancję matematyczną => iż należy on do ZWT.

Zauważmy, że tą „gwarancję matematyczną” w LZ spełniają absolutnie wszystkie trójkąty: prostokątne, równoboczne, nieregularne etc

Wniosek:
Gwarancja matematyczna w logice ziemian to jeden wielki bełkot a nie gwarancja.
Dokładnie na tym polega problem logiki ziemian.

Podsumowanie:
1.
Zauważmy że to jest sprzeczność czysto matematyczna, bowiem w teorii zbiorów zbiór TP jest ewidentnie podzbiorem SK z powodu tożsamości zbiorów TP=SK.
Czyli:
W teorii zbiorów przynależność do TP daje nam gwarancję => przynależności do SK - tu matematyk musiałby być debilem żeby tego nie widzieć.
2.
Niestety, biedny matematyk nie ma jak tej gwarancji zapisać w postaci zdania warunkowego „Jeśli p to q” bowiem jeśli powie tak:
Jeśli trójkąt jest prostokątny to na pewno => należy do zbioru SK
TP=>SK =1
To wspomniana gwarancja matematyczna wyparowuje mu w kosmos!
… a ja Kubuś, pytam do jasnej cholery: ”Gdzie ona jest”
Co to za matematyka która zmienia oczywistą oczywistość, gwarancja w rzeczywistości jest, a w matematyce znika.
4.
W logice ziemian jest tak:
Zbiór TP+~TP jest podzbiorem dziedziny ZWT (zbiór wszystkich trójkątów)

Czyli nawiązując do tego co w rzeczywistości logika matematyczna ziemian wyprawia twierdzenie Pitagorasa powinno brzmieć tak …

Rzeczywiste twierdzenie Pitagorasa w logice matematycznej ziemian:
Jeśli trójkąt jest prostokątny lub nie prostokątny to zachodzi suma kwadratów lub nie zachodzi suma kwadratów
TP+~TP => SK+~SK
To zdanie jest w algebrze Kubusia i logice ziemian prawdziwe.
Oczywistością jest że warunek wystarczający => jest tu spełniony bo:
TP+~TP jest podzbiorem zbioru SK+~SK
Przynależność do zbioru TP+~TP daje nam gwarancję matematyczną => przynależności do zbioru SK+~SK

Prośba:
Poproszę o znalezienie rzeczywistego twierdzenia Pitagorasa jak wyżej, funkcjonującego w logice matematycznej ziemian.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Pon 22:25, 15 Lut 2016, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3321
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 10 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:31, 15 Lut 2016    Temat postu:

Cytat:
Jeśli 1+1=2 to słońce może ~~> świecić
112~~>SS = 112*SS = [] =0
Pojęcia 112 i SS słońce świeci są rozłączne, to zdanie jest fałszywe, zatem nie ma tu szans na zdanie prawdziwe pod kwantyfikatorem małym na mocy prawa Kobry.

Patrząc na to jak swobodnie zdefiniowałeś sobie zbiory/zdarzenia/sytuacje mogę uznać, że chodzi o sytuacje w której 1+1=2 i świeci słońce. Czy to jest niemożliwa sytuacja?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3321
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 10 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:41, 15 Lut 2016    Temat postu:

Ad 2)
Nie wiem czy dobrze rozumiem Twoją tabelkę, ale twierdzisz, że LM w twierdzeniu pitagorasa jest jakieś
A: TP=> SK =1
B: TP~~>~SK=0
C:~TP=>~SK =1
D:~TP~~>SK =0


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 19644
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:43, 15 Lut 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
Cytat:
Jeśli 1+1=2 to słońce może ~~> świecić
112~~>SS = 112*SS = [] =0
Pojęcia 112 i SS słońce świeci są rozłączne, to zdanie jest fałszywe, zatem nie ma tu szans na zdanie prawdziwe pod kwantyfikatorem małym na mocy prawa Kobry.

Patrząc na to jak swobodnie zdefiniowałeś sobie zbiory/zdarzenia/sytuacje mogę uznać, że chodzi o sytuacje w której 1+1=2 i świeci słońce. Czy to jest niemożliwa sytuacja?

Ustalmy dziedziny:
1+1=2 - to operacja arytmetyczna na zbiorze liczb naturalnych
Słońce świeci - cecha słońca

Dziedziny są tu rozłączne, zatem zdanie fałszywe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 19644
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:58, 15 Lut 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
Ad 2)
Nie wiem czy dobrze rozumiem Twoją tabelkę, ale twierdzisz, że LM w twierdzeniu pitagorasa jest jakieś
A: TP=> SK =1
B: TP~~>~SK=0
C:~TP=>~SK =1
D:~TP~~>SK =0

Twierdzę że to jest kompletne twierdzenie Pitagorasa.
Po tak długiej dyskusji mogę to bez problemu udowodnić matematycznie.

Zacznijmy od tabeli ABCD456 idąc w kierunku przeciwnym:
Kod:

Definicja     | Tożsamy zapis   |Sprowadzenie        |Definicja
zero-jedynkowa| tabeli          |do wspólnego punktu |symboliczna
równoważn. <=>| zero-jedynkowej |odniesienia [1, 1]  |implikacji <=>
   p  q  p<=>q|            p<=>q|              p<=>q |       p<=>q
A: 1  1  =1   |(p=1) (q=1) =1   |( p=1) ( q=1) =1    | p=> q  =1
B: 1  0  =0   |(p=1) (q=0) =0   |( p=1) (~q=1) =0    | p~~>~q =0
C: 0  0  =1   |(p=0) (q=0) =1   |(~p=1) (~q=1) =1    |~p=>~q  =1
D: 0  1  =0   |(p=0) (q=1) =0   |(~p=1) ( q=1) =0    |~p~~>q  =0
   4  5   6     f g   h i   j      a b    c d   e      1   2   3

Tabela ABCD456 to zero-jedynkowa definicja operatora równoważności <=>.
Tabela ABCDfghij to oczywisty zapis tożsamy definicji zero-jedynkowej ABCD456.
Prawa Prosiaczka:
(p=0) = (~p=1)
(q=0) = (~q=1)
W tabeli ABCDabcde, korzystając z prawa Prosiaczka sprowadziliśmy wszystkie zmienne do jedynek.
Oczywiście chodzi tu o założone wartości zmiennych których wartości bezwzględnej nie znamy, bo opisujemy matematycznie nieznaną przyszłość albo nieznaną przeszłość. Tylko i wyłącznie przy takim założeniu jesteśmy w stanie orzekać o prawdziwości/fałszywości zdań A, B, C i D.
Wynika z tego, że jedynki są w logice matematycznej domyślne, bo musimy wszystkie zmienne wejściowe p i q sprowadzić do jedynek.
Pewnego wyjaśnienia wymagają tu spójniki implikacyjne (=>, ~~>) które pojawiły się w tabeli symbolicznej ABCD123.
Zawsze zaczynamy analizę od dowolnej linii o wartości logicznej równej zeru, bowiem w linii tej musi występować kwantyfikator mały ~~>. W linii D123 wartość logiczna zdania pod kwantyfikatorem małym ~~> jest równa zeru.
Na mocy definicji kontrprzykładu w linii C123 musimy postawić warunek wystarczający =>.
Prawo Kubusia:
~p~>~q = p~>q
Na mocy prawa Kubusia w linii A123 musimy postawić warunek konieczny ~>.
… ale uwaga!
W linii B123 mamy w wyniku ZERO.
W zdaniu B123 mamy zatem do czynienia ze zdaniem fałszywym pod kwantyfikatorem małym ~~>!
Znów, na mocy definicji kontrprzykładu, w zdaniu A123 musi być spełniony warunek wystarczający => co uwidoczniliśmy w tabeli symbolicznej ABCD123.

Jednocześnie spełniony warunek konieczny ~> i wystarczający => w linii A123 determinuje równoważność:
p<=>q = (p~>q)*(p=>q) = 1*1 =1

Doskonale widać, że kolejność linii w zero-jedynkowej definicji równoważności (ABCD456) od której zaczęliśmy, nie ma najmniejszego znaczenia.

Symboliczna definicja operatora logicznego:
Symboliczny operator logiczny to analiza zdania „Jeśli p to q” przez wszystkie możliwe przeczenia p i q.
Definicję symboliczną widzimy w tabeli ABCD123


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3321
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 10 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:58, 15 Lut 2016    Temat postu:

Ustalmy dziedzinę - punkty w czasie co godzinę czasu UTC

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
idiota




Dołączył: 11 Lut 2006
Posty: 3055
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 15 razy
Skąd: stolnica

PostWysłany: Pon 23:06, 15 Lut 2016    Temat postu:

"Ustalmy dziedziny:
1+1=2 - to operacja arytmetyczna na zbiorze liczb naturalnych
Słońce świeci - cecha słońca

Dziedziny są tu rozłączne, zatem zdanie fałszywe."


Jeżeli zrobię pączki, to Matylda będzie radosna.

Zdobię pączki - to operacja kulinarna
Matylda jest radosna - stan emocjonalny Matyldy

Dziedziny są tu rozłączne, zatem zdanie jest fałszywe.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3321
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 10 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 23:06, 15 Lut 2016    Temat postu:

Nie. Wyjdź od normalnie sformułowanego twierdzenia pitagorasa i pokaż gdzie w LM pojawia sie jakieś D:~TP~~>SK =0

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 19644
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 8:14, 16 Lut 2016    Temat postu:

fiklit napisał:
Nie. Wyjdź od normalnie sformułowanego twierdzenia pitagorasa i pokaż gdzie w LM pojawia sie jakieś D:~TP~~>SK =0


Twierdzenie Pitagorasa:
A.
Jeśli trójkąt jest prostokątny to na pewno => zachodzi suma kwadratów
TP=>SK =1
Zapis formalny:
p=>q =1
Definicja warunku wystarczającego spełniona bo:
zbiór TP jest podzbiorem zbioru SK
Oczywistość wobec tożsamości zbiorów TP=SK która to tożsamość wymusza tożsamość ~TP=~SK

Definicja kontrprzykładu:
Kontrprzykładem dla warunku wystarczającego p=>q jest to samo zdanie z zanegowanym następnikiem pod kwantyfikatorem małym ~~>
Stąd:
B.
Jeśli trójkąt jest prostokątny to może ~~> nie zachodzić suma kwadratów
TP~~>~SK = TP*~SK = 0
Zapis formalny:
p~~>~q = p*~q =0
Bo zbiory TP i ~SK są rozłączne

Matematycznie zachodzi:
p<=>q = (p=>q)*(q=>p)
q=>p = ~p=>~q
p<=>q = (p=>q)*(~p=>~q)
stąd twierdzenie odwrotne do twierdzenia Pitagorasa.
C.
Jeśli trójkąt nie jest prostokątny to na pewno => nie zachodzi suma kwadratów
~TP => ~SK =1
Zapis formalny:
~p=>~q =1
Definicja warunku wystarczającego spełniona bo:
Zbiór ~TP jest podzbiorem zbioru ~SK
Oczywistość wobec tożsamości zbiorów ~TP=~SK która to tożsamość wymusza tożsamość TP=SK
Definicja kontrprzykładu:
Kontrprzykładem dla warunku wystarczającego ~p=>~q jest to samo zdanie z zanegowanym następnikiem pod kwantyfikatorem małym ~~>
stąd:
D.
Jeśli trójkąt nie jest prostokątny to może nie zachodzić suma kwadratów
~TP~~>SK = ~TP*SK =0
Zapis formalny:
~p~~>q = ~p*q =0
bo zbiory ~TP i SK są rozłączne.

Stąd mamy symboliczną definicję kompletnego twierdzenia Pitagorasa, czyli twierdzenie proste i odwrotne.
Kod:

TP<=>SK = (TP=>SK)*(~TP=>~SK)
A: TP=> SK =1
B: TP~~>~SK=0
C:~TP=>~SK =1
D:~TP~~>SK =0

Przejdźmy na zapisy formalne podstawiając:
p=TP
q=SK
Kod:

Definicja     |Co matematycznie     |Sprowadzenie        |Definicja
symboliczna   |oznacza              |do wspólnego punktu |zero-jedynkowa
równoważn. <=>|                     |odniesienia [p, q]  |równoważności <=>
         p<=>q|                p<=>q|               p<=>q| p   q  p<=>q
A: p=> q =1   |( p=1)=> ( q=1) =1   |( p=1)=> ( q=1)=1   | 1=> 1  =1
B: p~~>~q=0   |( p=1)~~>(~q=1) =0   |( p=1)~~>( q=0)=0   | 1~~>0  =0
C:~p=>~q =1   |(~p=1)=> (~q=1) =1   |( p=0)=> ( q=0)=1   | 0=> 0  =1
D:~p~~>q =0   |(~p=1)~~>( q=1) =0   |( p=0)~~>( q=1)=0   | 0~~>1  =0
   1   2  3      a b      c d   e      f g      h i  j     4   5   6

Z naszej analizy zdań A, B, C i D doskonale widać że w symbolicznej definicji równoważności <=> po stronie p i q wszystkie zmienne sprowadzone są do logicznych jedynek, co uwidoczniliśmy w tabeli ABCDabcd.
Prawa Prosiaczka:
(~p=1) = (p=0)
(~q=1) = (q=0)
W kolejnej tabeli ABCDfghi korzystając z powyższych praw Prosiaczka wymusiliśmy w kolumnach f i h wspólny punkt odniesienia, tu ustawiony na zmiennych niezanegowanych [p, q].
Po takim manewrze nic nie tracimy na jednoznaczności, jeśli ten wspólny punkt odniesienia zapiszemy wyłącznie nad odpowiednimi kolumnami 4 i 5.
Końcowa tabela zero-jedynkowa ABCD456 to zero-jedynkowa definicja równoważności <=>.
W naszym przypadku, zaczynając od definicji symbolicznej ABCD123 implikacji równoważności doszliśmy do jej definicji zero-jedynkowej ABCD456.

Trywialne pytania ucznia szkoły podstawowej do nauczyciela matematyki:

Twierdzenie Pitagorasa:
A2.
Jeśli trójkąt jest prostokątny to na pewno => zachodzi suma kwadratów
TP=>SK =1

Jaś (lat 12):
Czy zachodzi tożsamość zbiorów TP=SK
Matematyk:
Tak Jasiu, zachodzi.
Jaś:
Czy przynależność dowolnego trójkąta do zbioru TP daje nam gwarancję matematyczną => jego przynależności do zbioru SK?
Matematyk:
Tak Jasiu mamy taką gwarancję.

Czyli możemy to zapisać w postaci warunkowego:
A2.
Jeśli trójkąt należy do zbioru trójkątów prostokątnych to na pewno => należy do zbioru trójkątów ze spełnioną sumą kwadratów
TP=>SK =1
Przynależność dowolnego trójkąta do zbioru TP daje nam gwarancję matematyczną => jego przynależności do zbioru SK.
Matematyk:
Tak Jasiu, możemy.
Jaś:
Czy zachodzi tożsamość zdań:
A1=A2
Matematyk:
Drapie się po główce …
Hmm, na mocy Wikipedii taka tożsamość nie zachodzi.
Jaś:
Dlaczego?
Matematyk:
Bo w matematyce nie ma żadnej gwarancji matematycznej!
Jaś:
Czyli w rzeczywistości jest gwarancja iż trójkąt prostokątny jest podzbiorem zbioru SK, a w matematyce wyparowała?
Matematyk:
hmm, no, hmm …
Nie wiem Jasiu co powiedzieć, trzeba ten problem dopisać do problemów milenijnych, może jakiś inny matematyk na to pytanie odpowie.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 8:31, 16 Lut 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fiklit




Dołączył: 24 Wrz 2012
Posty: 3321
Przeczytał: 3 tematy

Pomógł: 10 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:14, 16 Lut 2016    Temat postu:

To jest twoim zdaniem LM?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 19644
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:17, 16 Lut 2016    Temat postu:

Fiklicie, myślę że wzajemne ataki na nasze systemy logiczne nie mają sensu.
Ja pod każdym swoim postem mogę napisać że AK jest wspaniała a LZ do kitu bo AK to jedyna poprawna logika matematyczna w naszym Wszechświecie.
Dokładnie to samo możesz napisać Ty, z twojego punktu odniesienia.
LZ działa wspaniale zaś AK jest do kitu bo LZ to jedyna poprawna logika w naszym Wszechświecie.
Z punktu odniesienia matematyki nasze systemy są logiczne są tożsame bo matematycznie nasze kwantyfikatory duże są matematycznie tożsame - mimo fundamentalnie innych definicji.
Ja rozumiem oba systemy, mam nadzieję że niektórzy ziemscy matematycy też zrozumieją oba systemy, wtedy będą mogli wybrać który system wolą.
Proponuję przejść do poważniejszych zagadnień niż U czy [], czy też twierdzenie Pitagorasa.
Kolejny post.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 10:18, 16 Lut 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 19644
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 138 razy
Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:20, 16 Lut 2016    Temat postu:

Kolejny przełomowy post w AK

Temat:
Prawdy twarde i miękkie w tabelach zero-jedynkowych.
Prawdy względne i bezwzględne w tabelach zero-jedynkowych

Weźmy implikację prostą |=> na sztandarowym przykładzie:
A.
Jeśli jutro będzie padać (P=1) to na pewno => będzie pochmurno (CH=1)
P=>CH =1
co matematycznie oznacza:
(P=1) => (CH=1) =1
W zapisie formalnym:
p=>q =1
co matematycznie oznacza:
(p=1)=>(q=1)
Padanie jest warunkiem wystarczającym => aby było pochmurno
Z prawdziwości warunku wystarczającego => A wynika fałszywość kontrprzykładu B (i odwrotnie)
B.
Jeśli jutro będzie padało (P=1) to może ~~> nie być podmurno (~CH=1)
P~~>~CH = P*~CH =0
co matematycznie oznacza:
(P=1)~~>(~CH=1) =0
W zapisie formalnym:
p~~>~q =0
co matematycznie oznacza:
(p=1)~~>(~q=1) =0
Niemożliwe jest aby padało i nie było pochmurno
… a jeśli nie będzie padało?
Prawo Kubusia poprawne i w implikacji i w równoważności:
P=>CH = ~P~>~CH
W zapisie formalnym:
p=>q = ~p~>~q
stąd:
C.
Jeśli jutro nie będzie padało (~P=1) to może ~> nie być pochmurno (~CH=1)
~P~>~CH =1
co matematycznie oznacza:
(~P=1)~>(~CH=1) =1
W zapisie formalnym:
~p~>~q =1
co matematycznie oznacza:
(~p=1)~>(~q=1)
Brak opadów jest warunkiem koniecznym ~> aby nie było pochmurno bo jak pada to na pewno => są chmury.
Mamy tu prawo Kubusia w naturalnej logice 5-cio latków:
~P~>~CH = P=>CH
lub
D.
Jeśli jutro nie będzie padało (~P=1) to może ~~> być pochmurno (CH=1)
~P~~>CH = ~P*CH =1
co matematycznie oznacza:
(~P=1)~~>(CH=1) = (~P=1)*(CH=1) =1
W zapisie formalnym:
~p~~>q = ~p*q =1
co matematycznie oznacza:
(~p=1)~~>(q=1) = (~p=1)*(q=1) =1
Możliwa jest sytuacja „nie pada” i są chmury

Prawdy twarde i miękkie

Zauważmy, że zdanie A daje nam 100% pewność (gwarancję matematyczną =>) że jeśli jutro będzie padało to na pewno => będzie pochmurno.
Jedynkę w linii A możemy zatem nazwać twardą prawdą, 100% pewnością.
Twarda prawda w linii A wymusza twardy fałsz w linii B (kontrprzykład dla zdania A).
Prawdziwość warunku wystarczającego => A wymusza fałszywość kontrprzykładu B (i odwrotnie)

Zdania C i D natomiast opisują sytuację co się stanie jeśli jutro nie będzie padać.
Jeśli jutro nie będzie padać to może ~> nie być pochmurno:
C: ~P~>~CH =1
LUB
Jeśli jutro nie będzie padać to może ~~> być pochmurno
D: ~P~~>CH = ~P*CH =1
Zdarzenia C (nie pada i nie ma chmur) oraz C (nie pada i są chmury) są rozłączne, jeśli jutro zajdzie zdarzenie C to zdanie C będzie prawdziwe, natomiast D fałszywe, natomiast jeśli zajdzie zdarzenie D to zdanie D będzie prawdziwe a zdanie C fałszywe.
O wynikowych jedynkach w liniach C i D możemy zatem powiedzieć, że to są prawdy miękkie, mogą zajść ale nie muszą.
Dokładnie to samo możemy powiedzieć o wynikowych zerach w zdaniach C i D iż są to fałsze miękkie, mogą zajść, ale nie muszą.
Wniosek:
Zdania C i D to najzwyklejsze „rzucanie monetą”, nierozłączny element implikacji prostej P|=>CH którą realizuje seria zdań A, B, C i D.

Zapiszmy powyższe zdania w tabeli w postaci zapisu formalnego, będziemy mieć wówczas matematyczny opis wszystkich implikacji prostych |=> a nie tylko tej jednej, o deszczu i chmurce.

Tabela 1
Przyjmijmy za punkt odniesienia zdanie:
A: p=>q
Kod:

Tabela 1
Punkt odniesienia A: p=>q
Definicja     |Co matematycznie     |Sprowadzenie         |Definicja
symboliczna   |oznacza              |do wspólnego punktu  |zero-jedynkowa
implikacji |=>|                     |odniesienia [ p, q]  |implikacji |=>
              |                     |A: p=>q              |
              |                     |               p|=>q | p   q  p|=>q
A: p=> q =1   |( p=1)=> ( q=1) =1   |( p=1)=> ( q=1)=1    | 1=> 1  =1
B: p~~>~q=0   |( p=1)~~>(~q=1) =0   |( p=1)~~>( q=0)=0    | 1~~>0  =0
C:~p~>~q =1   |(~p=1)~> (~q=1) =1   |( p=0)~> ( q=0)=1    | 0~> 0  =1
D:~p~~>q =1   |(~p=1)~~>( q=1) =1   |( p=0)~~>( q=1)=1    | 0~~>1  =1
   1   2  3      a b      c d   e      f g      h i  j      4   5   6

Z naszej analizy zdań A, B, C i D doskonale widać że w symbolicznej definicji implikacji prostej |=> (ABCD123) wszystkie zmienne sprowadzone są do logicznych jedynek, co uwidoczniliśmy w tabeli ABCDabcd.
Prawa Prosiaczka:
(~p=1) = (p=0)
(~q=1) = (q=0)
W kolejnej tabeli ABCDfghi korzystając z powyższych praw Prosiaczka wymusiliśmy w kolumnach f i h wspólny punkt odniesienia, tu ustawiony na zmiennych niezanegowanych [p. q].
Po takim manewrze nic nie tracimy na jednoznaczności, jeśli ten wspólny punkt odniesienia zapiszemy wyłącznie nad odpowiednimi kolumnami 4 i 5.
Końcowa tabela zero-jedynkowa ABCD456 to zero-jedynkowa definicja implikacji prostej |=>.
W naszym przypadku, zaczynając od definicji symbolicznej ABCD123 implikacji prostej |=> doszliśmy do jej definicji zero-jedynkowej. Oczywiście równie trywialne jest przekształcenie odwrotne, czyli przekształcenia od tabeli ABCD456 do tabeli ABCD123.

Tabela 2
Przyjmijmy za punkt odniesienia zdanie:
C: ~p~>~q
Kod:

Tabela 2
Punkt odniesienia C: ~p~>~q
Definicja     |Co matematycznie     |Sprowadzenie         |Definicja
symboliczna   |oznacza              |do wspólnego punktu  |zero-jedynkowa
implikacji    |                     |odniesienia [~p,~q]  |implikacji |=>
              |                     |C: ~p~>~q            |
              |                     |             ~p|~>~q |~p  ~q ~p|~>~q
A: p=> q =1   |( p=1)=> ( q=1) =1   |(~p=0)=> (~q=0)=1    | 0=> 0  =1
B: p~~>~q=0   |( p=1)~~>(~q=1) =0   |(~p=0)~~>(~q=1)=0    | 0~~>1  =0
C:~p~>~q =1   |(~p=1)~> (~q=1) =1   |(~p=1)~> (~q=1)=1    | 1~> 1  =1
D:~p~~>q =1   |(~p=1)~~>( q=1) =1   |(~p=1)~~>(~q=0)=1    | 1~~>0  =1
   1   2  3      a b      c d   e      f g      h i  j      4   5   6

Postępując według algorytmu z tabeli 1 tym razem w tabeli ABCD456 mamy do czynienia z zero-jedynkową definicją implikacji odwrotnej ~p|~>~q w logice ujemnej (bo ~q).

Tabela 3
Przyjmijmy za punkt odniesienia zdanie:
D: ~p~~>q
Kod:

Tabela 3
Punkt odniesienia C: ~p~>~q
Definicja     |Co matematycznie     |Sprowadzenie         |Definicja
symboliczna   |oznacza              |do wspólnego punktu  |zero-jedynkowa
implikacji    |                     |odniesienia [~p,~q]  |implikacji |=>
              |                     |C: ~p~>~q            |
              |                     |             ~p|~>~q |~p  ~q ~p|~>~q
A: p=> q =1   |( p=1)=> ( q=1) =1   |(~p=0)=> (~q=0)=1    | 0=> 0  =1
B: p~~>~q=0   |( p=1)~~>(~q=1) =0   |(~p=0)~~>(~q=1)=0    | 0~~>1  =0
C:~p~>~q =1   |(~p=1)~> (~q=1) =1   |(~p=1)~> (~q=1)=1    | 1~> 1  =1
D:~p~~>q =1   |(~p=1)~~>( q=1) =1   |(~p=1)~~>(~q=0)=1    | 1~~>0  =1
   1   2  3      a b      c d   e      f g      h i  j      4   5   6

Postępując według algorytmu z tabeli 1 tym razem w tabeli ABCD456 mamy do czynienia z zero-jedynkową definicją implikacją operatora OR(|+) opisującego w spójnikach „lub”(+) i „i”(*) wszystkie przypadki w których implikacja prosta p|=>q jest prawdziwe.
Z tabeli ABCD456 łatwo odczytujemy ze są trzy takie przypadki:
p|=>q = A: p*q + C: ~p*~q + D: ~p*q
co matematycznie oznacza:
(p|=>q)=1 <=> A: (p*q)=1 lub C: (~p*~q)=1 lub D: (~p*q) =1
Oczywiście zdarzenia (lub zbiory) A, C i D są rozłączne, w przyszłości może zajść tylko i wyłącznie jedno zdarzenie będące prawdą, pozostałe będą fałszywe.

Nasz przykład:
P|=>CH = A: P*CH + C: ~P*~CH + D: ~P*CH
Jutro może zajść wyłącznie jedno ze zdarzeń np.
Jak nie będzie padać i będzie pochmurno to prawdziwe będzie zdanie D:
D: ~P*CH =1*1 =1 - wczoraj nie padało i było pochmurno
Zdarzenia A i C będą w tym przypadku fałszywe.

Tabela 4
Przyjmijmy za punkt odniesienia zdanie:
B: p~~>~q

Kod:

Tabela 4
Punkt odniesienia B: p~~>~q
Definicja     |Co matematycznie   |Sprowadzenie         |Definicja
symboliczna   |oznacza            |do wspólnego punktu  |zero-jedynkowa
implikacji    |                   |odniesienia [ p,~q]  |operatora AND(|*)
              |                   |B: p~~>~q            |
              |                   |             ~p|~>~q | p ~q   Y ~Y=p|*~q
A: p=> q =1   |( p=1)=> ( q=1) =1 |( p=1)=> (~q=0)=1    | 1  0  =1 =0
B: p~~>~q=0   |( p=1)~~>(~q=1) =0 |( p=1)~~>(~q=1)=0    | 1* 1  =0 =1
C:~p~>~q =1   |(~p=1)~> (~q=1) =1 |( p=0)~> (~q=1)=1    | 0  1  =1 =0
D:~p~~>q =1   |(~p=1)~~>( q=1) =1 |( p=0)~~>(~q=0)=1    | 0  0  =1 =0
   1   2  3      a b      c d   e    f g      h i  j      4  5   6  7

Postępując według algorytmu z tabeli 1 tym razem w tabeli ABCD456 mamy do czynienia z zero-jedynkową definicją implikacją operatora AND(|*) w logice ujemnej (bo ~Y).
Z tabeli doskonale widać że aktywna jest tu wyłącznie linia B.
B: ~Y=p*~q
Co matematycznie oznacza:
~Y=1 <=> p=1 i ~q=1
Linia B opisuje w spójniku „i”(*) jedyny przypadek w którym implikacja prosta p|=>q będzie fałszywa (~Y=1)

Nasz przykład:
Y = P|=>CH = ~P+CH
Przejście do logiki ujemnej w operatorze OR poprzez negację zmiennych i wymianę spójników
~Y = ~(P|=>CH) = P*~CH
co matematycznie oznacza:
~Y=1 <=> P*~CH =0
Zauważmy, że zdarzenie „pada” i „nie ma chmur” nie ma prawa wystąpić, zatem po prawej stronie mamy tu twarde ZERO.
Jak sobie z tym poradzić?
Prawo Prosiaczka:
(~Y=1) = (Y=0)
stąd mamy:
Y=0 <=> P*~CH=0
Oznacza to że implikacja P|=>CH jest zawsze prawdziwa, nie ma tu możliwości wystąpienia fałszu.
W świecie martwym i matematyce to jest prawda, ale w świecie żywym człowiek ma wolną wolę i może kłamać do woli, bez problemu może więc ustawić jedynkę w punkcie B7 w tabeli ABCD457.

Przykład:
A.
Jeśli zdasz egzamin to dostaniesz komputer
E=>K =1
Zapis formalny:
p=>q =1
Zdanie egzaminu jest warunkiem wystarczającym => na to abym dostał komputer
W świecie żywym człowiek może kłamać czyli może ustawić poniższy kontrprzykład B na wartość logiczną 1. W świecie martwym i matematyce to jest niemożliwe bo świat martwy i matematyka nie może kłamać z definicji
B.
Jeśli zdasz egzamin to możesz ~~> nie dostać komputera
E~~>~K = E*~K =1
Zapis formalny:
p~~>~q = p*~q =1
Ojciec może skłamać czyli zdaję egzamin a komputera nie dostaję


Prawdy względne i bezwzględne

Łatwo zauważyć, że we wszystkich czterech tabelach mamy identyczną definicję symboliczną ABCD123 oraz identyczne jej znaczenie ABCDabcde.
W tabelach zero-jedynkowych ABCD456 zera i jedynki na wejściach p i q (kolumny 4,5) nie są stałe, lecz zmieniają się w zależności od przyjętego punktu odniesienia w nagłówkach kolumn 4 i 5.
Na wejściach p i q mamy więc do czynienia z prawdą i fałszem względnym, zależnym od punktu odniesienia, czyli od nagłówka w kolumnach 4 i 5.
Zauważmy, że w kolumnie wynikowej 6 we wszystkich czterech tabelach mamy zawsze te same zera i jedynki.

Wniosek:
W kolumnie wynikowej 6 mamy do czynienia z prawdą i fałszem bezwzględnym, niezależnym od punktu odniesienia. Zauważmy, że nagłówek kolumny 6 zmienia się, jednak prawda i fałsz są niezmienne, pozostają na tych samych pozycjach.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez rafal3006 dnia Wto 10:43, 16 Lut 2016, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Metodologia / Forum Kubusia Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6 ... 124, 125, 126  Następny
Strona 5 z 126

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin