Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nauczyciele biologii w USA,a Teoria Ewolucji.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Genesis
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
monitor/konto_usuniete
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 07 Lut 2008
Posty: 656
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Śro 1:31, 02 Mar 2011    Temat postu: Nauczyciele biologii w USA,a Teoria Ewolucji.

Widać ewolucjoniści z najwyższej gałęzi muszą zwiekszyć siłe perswazji poprzez nowy element, który nazwali
"regularnymi kursami z biologii ewolucyjnej" ,na które mają obowiązek podążać nauczyciele biologii
oraz "regularne odświezanie u nich tej wiedzy". Coś mają oni cholerne problemy z poddawaniem nauczycieli indoktrynacji. No cóż
w zyciu studenta przychodzi moment ,kiedy zaczyna myśleć sam i już jest duży Jan zamiast małego Jasia. Wówczas potrzebne jest "odświezanie wiedzy":)

Ewolucjoniści nie lubią ,kiedy w przypadku teorii ewolucji ktoś zaczyna samodzielnie myśleć. O czym swiadczy dobitnie ten oto fragment:

"...Wreszcie, ostatnia strategia, polega na przedstawianiu uczniom wszelkich opcji - naukowych i nie - pozostawiając wolną rękę w kwestii wyboru jednej z nich. To podejście jest również niepożądane, ponieważ wynika z niego, że dobrze ugruntowane fakty naukowe mogą być poddawane debacie na tej samej zasadzie jak czyjeś osobiste opinie...."

A więc samochód w kazdym kolorze pod warunkiem ,że będzie to kolor czarny. Faszyzm w czystej postaci!

Zanim zaczniej krytykować postawę tych nauczycieli jako nienaukową, to się zastanów czy masz wieksze kompetencje od tak dużej ilości biologów.


[link widoczny dla zalogowanych]


Nauczyciele biologii w szkołach średnich w USA niechętni nauczaniu ewolucji?


Większość nauczycieli biologii w szkołach średnich w USA nie podchodzi z entuzjazmem do nauczania biologii ewolucyjnej w klasach. Jest tak, mimo mającej 40 lat historii orzeczeń sądów, które uznawały nauczanie kreacjonizmu i inteligentnego projektu jako łamiącego konstytucję. Politologowie z Penn State twierdzą, że obowiązkowe kursy z biologii ewolucyjnej dla przyszłych nauczycieli, połączone z częstymi kursami odświeżającymi dla już nauczających, mogą częściowo zaradzić takiemu stanowi rzeczy.

"Istnieje sporo danych naukowych sugerujących, że zwolennicy ewolucji, metody naukowej i racjonalizmu przegrywają bitwę o amerykańskie klasy szkolne." Spostrzeżeniem tym podzielili się profesorowie politologii z Penn State, Micheal Berkman i Eric Plutzer, na łamach prestiżowego Science.

Badacze przyjrzeli się danym zgromadzonym podczas Narodowego Sondażu wśród Nauczycieli Biologii w Szkołach Średnich (National Survey of High School Biology Teachers). Sondaż zgromadził dane od bakałarzy pochodzących z reprezentatywnej próby 926 publicznych szkól średnich w USA. Okazało się, że zaledwie 28% nauczycieli konsekwentnie stosowało się do zaleceń Narodowej Rady Badawczej (National Research Council), instruujących, aby przedstawiać uczniom dowody na zachodzenie ewolucji, oraz aby konstruować plany nauczania z wykorzystaniem ewolucji jako leitmotivu łączącego pozornie odległe dziedziny biologii.

Z drugiej strony, Berkman i Plutzer informują, że 13% nauczycieli "w sposób otwarty promuje kreacjonizm lub inteligentny projekt, prezentując te koncepcje w pozytywnym świetle przez co najmniej godzinę czasu lekcyjnego." Wielu spośród tych 13% odrzuca możliwość, że metoda naukowa jest w stanie pogłębić zrozumienie kwestii pochodzenia gatunków, oraz uważa, że ewolucja, tak jak i kreacjonizm, to systemy wierzeń (przekonań), których nie można ani w pełni udowodnić, ani obalić.

Pozostałych nauczycieli badacze określają mianem "ostrożnych 60% - nie są oni konsekwentnymi orędownikami biologii ewolucyjnej, ale też otwarcie nie popierają nienaukowych alternatyw.

Ci nauczyciele stosują jedną, lub więcej, z trzech strategii unikania kontrowersji. A zatem, niektórzy nauczają biologii ewolucyjnej, ale tak, jakby odnosiła się ona tylko do biologii molekularnej, pomijając jednak możliwość wzbogacenia perspektywy uczniów o lepsze zrozumienie genezy różnorodności gatunków.

Nauczyciele postępujący zgodnie z drugą strategią, uzasadniają nauczanie ewolucji odwołując się do klasówek i egzaminów. To tak jakby mówili do uczniów: "nie interesuję mnie czy wierzysz w ewolucje, czy nie, tak długo jak jesteś w stanie opisać ją na egzaminie".

Wreszcie, ostatnia strategia, polega na przedstawianiu uczniom wszelkich opcji - naukowych i nie - pozostawiając wolną rękę w kwestii wyboru jednej z nich. To podejście jest również niepożądane, ponieważ wynika z niego, że dobrze ugruntowane fakty naukowe mogą być poddawane debacie na tej samej zasadzie jak czyjeś osobiste opinie.

W podsumowaniu Berkman i Plutzer stwierdzają, że "'ostrożne 60%' nie wyjaśniają istoty badania naukowego, podważają autorytet uznanych ekspertów oraz legitymizują argumentację kreacjonistów". W rezultacie "mogą oni mieć poważniejsze znaczenie w utrudnianiu edukacji naukowej w Stanach Zjednoczonych aniżeli mniejsza liczba otwartych kreacjonistów."

Biologia jest wybierana przez studentów szkół średnich częściej niż jakikolwiek inny przedmiot naukowy (w amerykańskim rozumieniu, czyli ze zbioru tzw. nauk przyrodniczych). Dla 25% studentów jest to jedyny przedmiot naukowy z jakim będą mieli styczność w szkołach średnich. Dzieje się tak mimo tego, że solidna edukacja naukowa jest niezmiernie ważna w demokracji, która liczy na udział obywateli w dyskusji dotyczącej polityki państwa, również w zakresie kwestii wysoce technicznych.

Wg Berkmana i Plutzera, Stany Zjednoczone potrzebują lepiej wyszkolonych nauczycieli biologii, którzy będą śmiało promować wysokie standardy edukacji naukowej w swoich lokalnych społecznościach. Koledże i uniwersytety powinny wprowadzić obowiązkowe kursy z biologii ewolucyjnej dla przyszłych nauczycieli, oraz kursy odświeżające dla aktualnie nauczających.

Badacze konkludują: "W połączeniu z ciągiem wygranych spraw sadowych oraz rozsądnych dyrektyw ze strony państwa, zabiegi te dadzą realną nadzieję na poprawę i rozpowszechnienie rzetelnej edukacji naukowej wśród przyszłych pokoleń".


Źródła:

* High school biology teachers reluctant to endorse evolution in class
* M. B. Berkman, E. Plutzer. Defeating Creationism in the Courtroom, But Not in the Classroom. Science, 2011; 331 (6016): 404 DOI: 10.1126/science.1198902 (artykuł dostępny bezpłatnie)


Ostatnio zmieniony przez monitor/konto_usuniete dnia Śro 1:59, 02 Mar 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 4:47, 08 Mar 2011    Temat postu: Re: Nauczyciele biologii w USA,a Teoria Ewolucji.

monitor
Bez ewolucji tak samo jak i bez Bóga, ludzie doskonale sobie radzą ale oboje; EWOLUCJA I BÓG istnieć nie mogą istnieć, nie mając swoich wiernych wyznawców czy wielbicieli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rutus




Dołączył: 04 Mar 2011
Posty: 91
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:09, 09 Kwi 2011    Temat postu:

monitor napisał:
"...Wreszcie, ostatnia strategia, polega na przedstawianiu uczniom wszelkich opcji - naukowych i nie - pozostawiając wolną rękę w kwestii wyboru jednej z nich. To podejście jest również niepożądane, ponieważ wynika z niego, że dobrze ugruntowane fakty naukowe mogą być poddawane debacie na tej samej zasadzie jak czyjeś osobiste opinie...."
Mowa tu o oszustwie prawniczym zwanym "swobodą badań naukowych". Ten eufemizm został wymyślony przez kreacjonistyczne środowisko prawnicze w celu przemycenia do szkół kreacjonizmu. Nie udał się z tego powodu, że mimo użycia słowa "badanie" nie zaproponowano żadnego realnego działania naukowego w programie tej metody (jak zwykle u kreacjonistów, którzy nigdy żadnych badań naukowych nie przeprowadzali).
Stąd ataki, gdyż "atak jest najlepszą formą obrony".

monitor napisał:
Widać ewolucjoniści z najwyższej gałęzi muszą zwiekszyć siłe perswazji poprzez nowy element, który nazwali "regularnymi kursami z biologii ewolucyjnej" ,na które mają obowiązek podążać nauczyciele biologii oraz "regularne odświezanie u nich tej wiedzy"
Wcale nie ma co się dziwić w kraju, gdzie powstaje "muzeum kreacjonizmu", gdzie nie ma ani jednego prawdziwego (zgodnego z obserwowalną rzeczywistością) eksponatu - to tak, jakby otworzyć muzeum Bolesława Chrobrego, gdzie prezentuje się takie eksponaty:
1. Osobisty telewizor króla.
2. Kartę kredytową, którą król osobiście podarował zasłużonemu wojowi.
3. Replikę serwera, na którym król gromadził prywatne pliki internetowe i na którym postawiona była prywatna strona króla.
4. Odrestaurowany samochód królewski ze śladami po odbytych wyścigach.
5. Replika kokpitu prywatnego odrzutowca królewskiego.
I inne, równie sensowne.

monitor napisał:
Ewolucjoniści nie lubią ,kiedy w przypadku teorii ewolucji ktoś zaczyna samodzielnie myśleć.
I dlatego prócz garstki maniaków religijnych stosujących teologię "bożka-zapchajdziury" w instytucjach naukowych pracuje cirke kilkadziesiąt (kilkaset?) tysięcy osób, które kreacjoniści nazywają "ewolucjonistami". Ci ludzie wedle standardów "nauki kreacjonistycznej" nie myślą samodzielnie, gdyż "myślenie samodzielne" to odrzucenie rzeczywistości (a ci naukowcy nie chcą jej odrzucić).
Natomiast krętactwa z fałszowaniem danych naukowych to, wedle definicji kreacjonistycznej: myślenie samodzielne - w zasadzie by się zgadzało, bo fałszerstwo lepiej wykonać w ukryciu, a temu sprzyja działanie samemu (czytaj: samodzielnie).
Przykłady fałszerstw kreacjonistycznych ostatnich lat, na których opierają swoje "dowody naukowe":
1. Michael Behe próbując udowodnić propagowane przez siebie tezy o nieredukowalnej złożoności różnych elementów postanowił (było mu łatwo, bo jest biochemikiem i posiada odpowiednie zaplecze naukowe) obliczyć (i tymi obliczeniami potwierdzić swoje tezy) niemożność ewoluowania wici bakteryjnej (swego czasu koronny przykład nieredukowalnej złożoności). Użył do tego celu odpowiedniego metodologicznie oprogramowania, ale wynik go nie usatysfakcjonował - wyszło mianowicie, że niby nieredukowalna wić może wyewoluować w mniej więcej 20 000 lat przy założonych warunkach nie odbiegających od nam znanych. Zataił te dane i wyszły one na jaw dopiero w 2005 przy okazji procesu sądowego w Dover, gdzie Behe został powołany jak biegły.
Ciekawostką jest fakt, że już po tym procesie Behe, jakby nigdy nic wrócił do głoszenia swoich tez o nieredukowalności pomimo faktu, że już wszyscy zainteresowani wiedzą o jego oszustwie.
2. William Dembski (prywatnie znajomy Behego) stworzył "potworka logicznego" pod postacią "Prawa Zachowania Informacji" (nota bene ulubiony obecnie temat "rozważań" kreacjonistów). Przy przeprowadzaniu "dowodu naukowego" tego prawa jego autor dopuścił się oszustwa naukowego polegającego na podmianie definicji w trakcje dowodu.
Metoda wyglądała tak:
- Dembski stworzył własną (odmienną od rzetelnej) definicję informacji, która to definicja w ogóle nie przystaje do rzeczywistości - sam autor zaczął się mieszać używając jej a ostatnio o niej skrzętnie "zapomina",
- z użyciem powyższej "definicji" stworzony został ciąg logiczny opisujący "PZI" zgodnie z odgórnymi założeniami skonstruowanymi tak, aby pasowały do kreacjonistycznego światopoglądu (samo takie zachowanie się naukowca jest uznawane za oszustwo naukowe),
- używając powyższego "dowodu" autor próbuje opisywać zjawiska z dziedzin, w których występuje pojęcie "informacja" (ale już te właściwe i tu właśnie następuje podmiana definicji podstawowych).

Osobiście potrafię w sposób bardzo prosty i zgodny z zasadami matematycznymi i fizycznymi obalić "dowód" Dembskiego. Kreacjoniści bardzo nie lubią tego wniosku i unikają jak ognia konfrontacji z tym dowodem.
Czy jest na tym forum ktoś ze zwolenników kreacjonizmu na tyle odważny, aby zmierzyć się z dowodem obalającym "PZI"?


Ostatnio zmieniony przez Rutus dnia Pon 6:04, 11 Kwi 2011, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BigMac
Mediator



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 319
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z Zachodu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:40, 13 Kwi 2011    Temat postu:

Zarezerwuje sobie miejsce aby później tę wypowiedź edytować, bo trzeba tutaj sprostować jawne pomówienia (a raczej przepisany bełkot), które próbuje użytkownik Rutus siać na lewo i prawo.
Szczególnie postaram się zanalizować kreatywność sędziego Jonesa tj, jego jawne przepisanie w końcowym postanowieniu 90% broszurki agitacyjnej ACLU i to jeszcze zrobił to powielając te same błędy, które tam wystąpiły.

Pytam się jeszcze jaki jest cel odpisywać użytkownikowi o ksywce monitor, którego nie ma już na tym forum od trzech lat?


Ostatnio zmieniony przez BigMac dnia Śro 15:01, 13 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rutus




Dołączył: 04 Mar 2011
Posty: 91
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:03, 13 Kwi 2011    Temat postu:

BigMac napisał:
Szczególnie postaram się zanalizować kreatywność sędziego Jonesa
Natomiast z cała pewnością nigdy nie zamierza Pan zanalizować oszustwa naukowego autorstwa Behego oraz wykrętu Dembskiego, bo po co, prawda? A może jednak?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BigMac
Mediator



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 319
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z Zachodu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 18:41, 13 Kwi 2011    Temat postu:

Strach ma wielkie oczy

Rutus napisał:
Natomiast z cała pewnością nigdy nie zamierza Pan zanalizować oszustwa naukowego autorstwa Behego oraz wykrętu Dembskiego, bo po co, prawda?

Nawet nie wiesz kto dokładnie sformułował te zarzuty wobec nich tylko bezmyślnie przepisałeś wszystko z polskiej edycji wikipedii. Nie czytałeś artykułów źródłowych, z których brano te informacje i to jest już twój a nie mój problem.
Wiem o tym też dodatkowo z lektury postu użytkownika szatkowskiego wątku na tym forum, z którego nawiałeś jak już wszystko wyszło na wierzch:
[link widoczny dla zalogowanych]

A co do sędziego Jonesa to już pękasz? Czyżbyś nie czytał w ogóle transkryptu z rozprawy dostępnego jedynie w oryginalnej wersji językowej? :)

PS. Nie odpisuje od razu, bo chwilowo czasu nie mam dla anonimowej ksywki, która mi przepisuje wikipedię.


Ostatnio zmieniony przez BigMac dnia Śro 18:48, 13 Kwi 2011, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rutus




Dołączył: 04 Mar 2011
Posty: 91
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 19:04, 13 Kwi 2011    Temat postu:

BigMac napisał:
Wiem o tym też dodatkowo z lektury postu użytkownika szatkowskiego wątku na tym forum, z którego nawiałeś jak już wszystko wyszło na wierzch:
Nie "zwiałem" tylko mnie wyrzucili, jak tylko poczuli, że "wygrywają merytorycznie" w dyskusji.
Czyżby użytkownik "szatkowski" to Pan? Użytkownik "szatkowski" bał się odnieść do zarzutów oszustw tych dwóch "naukowców" (uciekał od odpowiedzi jak tylko mógł najdalej), może Pan będzie łaskaw?

BigMac napisał:
Nawet nie wiesz kto dokładnie sformułował te zarzuty
1. Dembski sam odmówił zaprzysiężenia, nie musiał mu nikt "formułować" tego czynu.
2. Behe sam pod przysięgą przyznał, że fałszował wyniki badań (dokładniej: je zatajał), nikt mu tego nie formułował.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BigMac
Mediator



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 319
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z Zachodu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:10, 13 Kwi 2011    Temat postu:

Rutus napisał:
Czyżby użytkownik "szatkowski" to Pan?
Nie, jednak tak samo jak on oleje wasze tłumaczenia w stylu "przypominam polski jest póki co językiem urzędowy", po których wyśmianiu nawialiście z tego forum - tak wynika z lektury tamtejszych postów.

Rutus napisał:
2. Behe sam pod przysięgą przyznał, że fałszował wyniki badań (dokładniej: je zatajał), nikt mu tego nie formułował.
To podaj mi cytat bezpośrednio z zapisu rozprawy a nie przepisuj z wikipedii.

Ostatnio zmieniony przez BigMac dnia Czw 1:26, 14 Kwi 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22402
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:02, 13 Kwi 2011    Temat postu:

Komputerowy model nie miał nic wspólnego z wicią. Szczegóły można przeczytać w protokole: [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Rutus




Dołączył: 04 Mar 2011
Posty: 91
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:24, 15 Kwi 2011    Temat postu:

wujzboj napisał:
Komputerowy model nie miał nic wspólnego z wicią
Rzeczywiście, mowa jest po prostu o złożonych białkach, cała reszta (włącznie z późniejszym zatajeniem wyników i prezentowaniem niezgodnych z tymi danymi własnych poglądów jako wyników badań) się zgadza. Czy to oznacza, że "ewolucja kłamie"? Tylko pod jednym warunkiem - prof. Behe ma na drugie "Ewolucja".

BigMac napisał:
Nie, jednak tak samo jak on oleje wasze tłumaczenia w stylu "przypominam polski jest póki co językiem urzędowy"
Nie używam słownictwa w stylu "oleję", ale proszę zajrzeć do Konstytucji.

wujzboj napisał:
http://www.talkorigins.org/faqs/dover/day12am.html
W podanym źródle - w innym odnośniku - znajdują się "rewelacje" dotyczące pojemności arki Noego, co potwierdza moje opisy dotyczące podskórnego wykorzystywania pojęcia hiperewolucji przez kreacjonistów. Mamy tam np. "informację naukową" o pojemności arki przeliczoną na liczbę gatunków, które zostały na nią wzięte (dobrze, że rozsądnie pominięto wzmianki o zapasach żywności na rok!), podano: 15764 zwierząt ogółem (po parze zwierząt "zwykłych" i po 7 par "czystych" o ile pamiętam).
Samych nicieni mamy na Ziemi ok. 40000 gatunków. Ssaków ponad 40000 gatunków, o owadach miłosiernie nie wspomnę (ryby, płazy, gady i ptaki to tylko ewolucjonistyczne brednie i chciejstwo bez pokrycia, bo czy ktoś udowodnił takiego np. żółwia? nie, nie jego "istnienie" tylko samo zwierzę). To wszystko wyewoluowało (wedle ideologii kreacjonistycznej) z cirke 15800/2=7900 gatunków (zwierzęta "czyste" po 7 par pomijam) i to w ciągu 4000 lat! Takiego tempa nie przewiduje nawet ta wredna i "nikomu niepotrzebna" teoria ewolucji.
I po co kreacjoniści psioczą na ewolucję, skoro tylko ona, i to z rozdmuchanymi do niewiarygodnych rozmiarów parametrami, pomaga przemycić mity pierwotnych ludów pasterskich do kręgu naukowego?
Pytanie - skoro inne wątki tej strony (bo "rewelacje" o datowaniu radiometrycznym już rozbroiłem i to na tym forum) są równie wiarygodne z naukowego punktu widzenia co ten o pojemności arki, to czy powyższy traktujący o relacji sądowej jest w pełni wiarygodny? A może wyłącznie on?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11756
Przeczytał: 32 tematy

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:43, 15 Kwi 2011    Temat postu:

wykasowano

Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Sob 23:05, 30 Kwi 2011, w całości zmieniany 13 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BigMac
Mediator



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 319
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z Zachodu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:39, 31 Maj 2011    Temat postu:

O manipulacjach Rutusa, jawnych i to w biały dzień
__________________________________________________________________________________

wujzbój napisał:
Komputerowy model nie miał nic wspólnego z wicią. Szczegóły można przeczytać w protokole: [link widoczny dla zalogowanych]
Rutus napisał:
W podanym źródle - w innym odnośniku - znajdują się "rewelacje" dotyczące pojemności arki Noego, co potwierdza moje opisy dotyczące podskórnego wykorzystywania pojęcia hiperewolucji przez kreacjonistów. Mamy tam np. "informację naukową" o pojemności arki przeliczoną na liczbę gatunków, które zostały na nią wzięte (dobrze, że rozsądnie pominięto wzmianki o zapasach żywności na rok!), podano: 15764 zwierząt ogółem (po parze zwierząt "zwykłych" i po 7 par "czystych" o ile pamiętam).
Samych nicieni mamy na Ziemi ok. 40000 gatunków. Ssaków ponad 40000 gatunków, o owadach miłosiernie nie wspomnę (ryby, płazy, gady i ptaki to tylko ewolucjonistyczne brednie i chciejstwo bez pokrycia, bo czy ktoś udowodnił takiego np. żółwia? nie, nie jego "istnienie" tylko samo zwierzę). To wszystko wyewoluowało (wedle ideologii kreacjonistycznej) z cirke 15800/2=7900 gatunków (zwierzęta "czyste" po 7 par pomijam) i to w ciągu 4000 lat! Takiego tempa nie przewiduje nawet ta wredna i "nikomu niepotrzebna" teoria ewolucji
Tym razem Rutusie zostałeś złapany za rękę na twoich manipulacjach. Strona podana przez Wuja zbója [link widoczny dla zalogowanych] jest znaną stronką BRONIĄCĄ Teorii Ewolucji. To świadczy o tym, że nawet na tę stronę nie zajrzałeś, bo tam jasno stoi jaką treść zawiera i czyich poglądów broni (nawet można spojrzeć na ten przykładowy artykuł zamieszczony w tym serwisie, który krytycznie odnosi się do idei globalnego potopu jak i możliwości zbudowania Arki Noego [link widoczny dla zalogowanych]):
Cytat:
Talk.origins is a Usenet newsgroup devoted to the discussion and debate of biological and physical origins. Most discussions in the newsgroup center on the creation/evolution controversy, but other topics of discussion include the origin of life, geology, biology, catastrophism, cosmology and theology.
The TalkOrigins Archive is a collection of articles and essays, most of which have appeared in talk.origins at one time or another. The primary reason for this archive's existence is to provide mainstream scientific responses to the many frequently asked questions (FAQs) that appear in the talk.origins newsgroup and the frequently rebutted assertions of those advocating intelligent design or other creationist pseudosciences.
Czy teraz przyznasz się uczciwie, że zwyczajnie skłamałeś na temat tego co zawiera strona talkorigins.org i w ogóle nie sprawdziłeś jej zawartości?

Cytat:
Pytanie - skoro inne wątki tej strony (bo "rewelacje" o datowaniu radiometrycznym już rozbroiłem i to na tym forum) są równie wiarygodne z naukowego punktu widzenia co ten o pojemności arki, to czy powyższy traktujący o relacji sądowej jest w pełni wiarygodny?

Gdybyś był w pełni uczciwy to byś przyznał, że w tym momencie zwyczajnie ZMYŚLASZ, bo na podaną stronę w ogóle nie zajrzałeś a tę śpiewkę o Arce Noego stworzyłeś na potrzebę chwili - nie ma tam takiego tekstu jaki nam tutaj ładnie prezentujesz.
A tekst relacji sądowej jest skopiowany ze strony internetowej Sądu Dystryktowego USA dla Środkowego Dystryktu Pensylwanii gdzie toczyła się owa rozprawa, więc jest w pełni wiarygodny: [link widoczny dla zalogowanych]

PS. Chętnie zobaczę te twoje "rozbrajanie" rewelacji datowań radiometrycznych i okraszę je jeszcze odpowiednim komentarzem w oparciu o papiery naukowe a nie insynuacje.


Ostatnio zmieniony przez BigMac dnia Śro 10:53, 01 Cze 2011, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
monitor/konto_usuniete
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 07 Lut 2008
Posty: 656
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Śro 11:31, 01 Cze 2011    Temat postu:

BigMac;

Nie ma tutaj żadnej manipulacji: po prostu gość niezna angielskiego, nie rozumie podstaw biologii ,więc za każdym razem musi strzelać w ciemno.... Wuj natomiast zna angielski ,ale nie rozumie ,co po angielsku jest napisane o biologii i też musi strzelać w ciemno...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
monitor/konto_usuniete
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 07 Lut 2008
Posty: 656
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Śro 11:33, 01 Cze 2011    Temat postu:

BigMac

A co do tematu przewodniego , to nie tylko amerykańscy nauczyciele biologii się stawiają. Robią to nawet nauczyciele biologii w ojczyznie Darwina:-).

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Cytat:

Uczyć kreacjonizmu w szkołach? No problem
— filed under: Edukacja

Dobra nowina z ojczyzny Darwina: Prawie jedna trzecia brytyjskich nauczycieli nauk przyrodniczych nie ma nic przeciwko uczeniu kreacjonizmu, jako naukowej alternatywy dla ewolucji.

Zgodnie z wynikami sondażu przeprowadzonego pomiędzy 5 listopada i 10 grudnia 2008 r. przez Ipsos/Mori wśród 923 nauczycieli nauk przyrodniczych w szkołach podstawowych i średnich 29% z nich zgodziło się z następującym stwierdzeniem: "pośród teorii ewolucji i wielkiego wybuchu, kreacjonizm powinien być nauczany na lekcjach nauk przyrodniczych". [1]

65% nauczycieli nauk przyrodniczych nie zgodziło się z tym stwierdzeniem. Spytani, czy kreacjonizm winien być "dyskutowany" na lekcjach nauk przyrodniczych 73% nauczycieli zgodziło się z takim postawieniem sprawy. Co jeszcze bardziej zaskakujące, tylko 26% wszystkich nauczycieli i 46% nauczycieli przedmiotów przyrodniczych zgodziło się z opinią, że "jedyny powód wspominania kreacjonizmu w szkołach to umożliwienie nauczycielom zademonstrowania, że idea ta to naukowy nonsens".

Sondaż przeprowadzono tylko wśród nauczycieli finansowanych przez państwo szkół, pomijając prywatne.

Tak duży procent nauczycieli nauk przyrodniczych w ojczyźnie Darwina bez problemu widzących siebie nauczających kreacjonizmu jako właściwej alternatywy dla teorii ewolucji zaszokował prominentnych darwinistów. Richard Dawkins ogłosił, że wynik tego sondażu to "narodowa hańba". A Steve Jones dorzucił, że dla niego osobiście wyniki te są "bardzo depresyjne". "Jeśli 29% nauczycieli - wściekał się w swoim stylu Rysio Dawkins - faktycznie sądzi, że kreacjonizm powinien być nauczany jako prawidłowa alternatywa dla ewolucji, to mamy w rękach narodową hańbę, wołającą o szybką reakcję w edukacji nauczycieli nauk przyrodniczych. Nasza powinność wobec dzieci załamuje się, jeśli kierujemy do pracy w szkołach nauczycieli, którzy są takimi ignorantami - lub takimi głupkami". [2] Mało stylowe, ale czegóż można spodziewać się po patologicznym darwiniście?

Dla kreacjonistów z kolei, wyniki te to wielka zachęta do dalszej pracy. Jeśli w kraju stawianym nam za wzór laickości i postępu, przy prawie całkowitym monopolu darwinistów w publicznej edukacji i w mediach głównego nurtu, po 150 latach od publikacji O powstawaniu gatunków blisko jedna trzecia nauczycieli nauk przyrodniczych sądzi, że kreacjonizm może być nauczany jako właściwa naukowa alternatywa dla ewolucjonizmu znaczy to, że darwiniści faktycznie mogą poczuć się "bardzo depresyjnie".


[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
BigMac
Mediator



Dołączył: 18 Maj 2010
Posty: 319
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: z Zachodu
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:57, 01 Cze 2011    Temat postu:

Monitor napisał:
Nie ma tutaj żadnej manipulacji: po prostu gość niezna angielskiego,

Ale skłamał, że na tę stronę zaglądał i potem jeszcze coś insynuuje, że od razu transkrypt z przewodu sądowego zamieszczony na tej stronie jest z automatu nieważny.

Monitor napisał:
Wuj natomiast zna angielski ,ale nie rozumie ,co po angielsku jest napisane o biologii i też musi strzelać w ciemno...
Porównywanie Rutusa z Wujem zbójem uważam nie na miejscu. To kompletnie inna jakość prowadzonej dyskusji !
Wuj zbój otwarcie przyznał w rozmowie ze mną, że nie jest ekspertem w dziedzinie abiogenezy a tym bardziej chemii organicznej - ja w pełni to rozumiem, bo jego kariera naukowa nigdy tych zagadnień nie dotyczyła - nie ma specjalisty od wszystkiego - jakby mnie zaczął wypytywać o zagadnienia, którymi zajmuje się w trakcie prowadzonych przez niego prac badawczych też bym powiedział, że nie jest to moja działka.

Dlatego też specjalnie postaram się zmienić nieco formułę dyskusji pod zagadnienia, które dobrze zna jako, że nasze polemiki czyta choć wcale nie musi.

_____________________________________________________________


Ostatnio zmieniony przez BigMac dnia Śro 19:42, 01 Cze 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
monitor/konto_usuniete
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 07 Lut 2008
Posty: 656
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW

PostWysłany: Śro 12:16, 01 Cze 2011    Temat postu:

BigMac

Cytat:
Porównywanie Rutusa z Wujem zbójem uważam nie na miejscu. To kompletnie inna jakość prowadzonej dyskusji !


Moje porównianie dotyczy wiedzy w pewnej dziedzinie ,a nie całkowitego utozsamiania.


Cytat:
Wuj zbój otwarcie przyznał w rozmowie ze mną, że nie jest ekspertem w dziedzinie abiogenezy a tym bardziej chemii organicznej - ja w pełni to rozumiem, bo jego kariera naukowa nigdy tych zagadnień nie dotyczyła - nie ma specjalisty od wszystkiego - jakby mnie zaczął wypytywać o zagadnienia, którymi zajmuje się w trakcie prowadzonych przez niego prac badawczych też bym powiedział, że nie jest to moja działka.


Co nie hamuje wuja przed zarzucaniem komuś braku obycia z nauką (mnie coś takiego zasugerował) i przypisywanie sobie tego obycia. Co nie przeszkadza wujowi w "kompetentnym" wypowiadaniu się na temat IP i TE. Na temat abiogenezy przeprowadziłem z wujem wiele dyskusji dawniej na tym forum i jakoś nie był taki pokorny (to znaczy świadom swoich ograniczeń), jak w Waszej rozmowie. Pisało tutaj kiedyś kilka ciekawych osób. Oni mieli obycie z biologią ,np. Oless. I oni byli tego samego zdania na temat wujowych kompetencji i opinii co ja.

Tutaj wuj pisał na temat abiogenezy:


http://www.sfinia.fora.pl/genesis,36/o-nie-prawdopodobienstwie-powstania-zycia,2981.html

Miał bardzo dużo do powiedzenia. Niech napisze coś tutaj:

http://www.sfinia.fora.pl/genesis,36/abiogeneza-w-prawdziwym-zwierciadle,5682.html

Kończę dyskusję w tym watku. Mam nadzieję ze wyjasniłem na jakiej podstawie opieram swoje wnioskowanie (a to jeszcze nie wszystko).

pozdrawiam;


Ostatnio zmieniony przez monitor/konto_usuniete dnia Śro 12:19, 01 Cze 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Genesis Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin