Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Mówią, że zmartwychwstał - czy im wierzyć?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22133
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:48, 22 Mar 2010    Temat postu:

Ucz się więc, Bolku. Jak już będziesz wiedział, to się zgłoś.

Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Pon 11:48, 22 Mar 2010, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:51, 22 Mar 2010    Temat postu:

wujzboj napisał:
A wiesz już, co to presupozycja?

Pozycja presury? :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:04, 22 Mar 2010    Temat postu:

[quote="bol999"]
wujzboj napisał:
A wiesz już, co to presupozycja?

Pozycja presury? :)
czy pozycja pod presją np ostrzeżenia? :rotfl:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 10766
Przeczytał: 28 tematów

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 12:50, 22 Mar 2010    Temat postu:

wykasowano

Ostatnio zmieniony przez krowa dnia Nie 4:36, 12 Wrz 2010, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:57, 22 Mar 2010    Temat postu:

krowa napisał:
jeżeli zostanie pomyślnie przeprowadzony temat zainicjowany przeze mnie to każda zagadka do rozwiązania może być rozwiązana

Ja mam inną zagadkę;
Jak Ty krowa, to czy święta? czy może z innej parafii?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ptr




Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 1505
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:48, 04 Wrz 2011    Temat postu:

Będę chciał w tym wątku zadać dwa pytania wg mnie kluczowe w połowie tygodnia.
Gdyby Levis, Oless zechcieli odpowiedzieć przy jakiejś okazji, byłbym zobowiązany.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 2:31, 05 Wrz 2011    Temat postu:

PTRqwerty napisał:
Będę chciał w tym wątku zadać dwa pytania wg mnie kluczowe w połowie tygodnia..

Daj namiary w którym tygodniu bedziesz pisał i w którym roku.
Zapiszę w kalendarzu.
:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ptr




Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 1505
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:45, 05 Wrz 2011    Temat postu:

bol999 napisał:
PTRqwerty napisał:
Będę chciał w tym wątku zadać dwa pytania wg mnie kluczowe w połowie tygodnia..

Daj namiary w którym tygodniu bedziesz pisał i w którym roku.
Zapiszę w kalendarzu.
:)

No stary rezerwuj drugą połowę Tygodnia 36 br. Urlop bierz z tej okazji ;)
Faktycznie głupio to napisałem, ale Oless i ten drugi od ponad roku nie są gośćmi tego forum, więc pomyślałem, że gdyby akurat się pojawili... ;)
Ale racja, to bezsensu ;)


Ostatnio zmieniony przez ptr dnia Pon 19:45, 05 Wrz 2011, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
levis




Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 1066
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 13:40, 13 Lis 2011    Temat postu:

Hej PTR, akurat znalazłem chwilkę na odsapnięcie i chętnie Ci pomogę, jeśli jestem w stanie odpowiedzieć na Twoje pytania:)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22133
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 1:44, 19 Lis 2011    Temat postu:

I w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz :P
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
ptr




Dołączył: 05 Gru 2005
Posty: 1505
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:45, 16 Maj 2012    Temat postu:

levis napisał:
Hej PTR, akurat znalazłem chwilkę na odsapnięcie i chętnie Ci pomogę, jeśli jestem w stanie odpowiedzieć na Twoje pytania:)


Może na początek --- czy nadal sądzisz, że można drogą wskazaną w tym wątku dowodzić boskości tego Żyda? Jeśli tak, to daj znać.

Nie przedłużając jednak --- apostołowie widzieli jak ich nauczyciel został zmasakrowany, po czym zaczęli nauczać że zmartwychwstał i większość z nich została po dziesięcioleciach zaciukana za tą "prawdę", choć samo wycofanie się z tego mogło uratować ich żywoty.

Zastanawia mnie levisie czy zastanawiałaś się czy gdzieś kiedyś miało coś takiego miejsce. Wydaje mi się, że często to ma miejsce. Można umrzeć za swego wodza, przywódcę, lidera partii politycznej nawet, za jakiegoś zbrodniarza można umrzeć, przywódcę mafii. Historia chrześcijaństwa pokazuje dodatkowo że zdarzali się ludzie, którzy oddawali życie za wiarę mimo że Jezusa na oczy nie widzieli. Umierali tylko w imię wiary. Czemu więc czyn apostołów ma uwiarygadniać chrześcijaństwo, skoro akty poświęcenia życia w imię wiary późniejszych wyznawców godzą w wiarygodność tej religii?


Ostatnio zmieniony przez ptr dnia Śro 13:02, 16 Maj 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:31, 16 Maj 2012    Temat postu:

wujzboj napisał:
I w tym cały jest ambaras, żeby dwoje chciało na raz :P

Gdy dwoje chce naraz, to trzecie w drodze?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
levis




Dołączył: 23 Gru 2005
Posty: 1066
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 21:27, 12 Lip 2012    Temat postu:

Witam forumowiczów:) miło wrócić na stare śmieci:)

PTRqwerty napisał:
Zastanawia mnie levisie czy zastanawiałaś się czy gdzieś kiedyś miało coś takiego miejsce. Wydaje mi się, że często to ma miejsce. Można umrzeć za swego wodza, przywódcę, lidera partii politycznej nawet, za jakiegoś zbrodniarza można umrzeć, przywódcę mafii. Historia chrześcijaństwa pokazuje dodatkowo że zdarzali się ludzie, którzy oddawali życie za wiarę mimo że Jezusa na oczy nie widzieli. Umierali tylko w imię wiary. Czemu więc czyn apostołów ma uwiarygadniać chrześcijaństwo, skoro akty poświęcenia życia w imię wiary późniejszych wyznawców godzą w wiarygodność tej religii?


Apostołowie po śmierci Jezusa byli załamani. Wyobrażali sobie, m.in. że będzie on przywódcą politycznym, który oswobodzi ich spod niewoli rzymskiej. A on zginął z ręki rzymian śmiercią haniebną, śmiercią osób przeklętych zgodnie z nauką Pięcioksięgu. Nawet Piotr zaparł się go trzy razy. Z obawy o swe życie praktycznie nie wychodzili z ukrycia. Nagle dzieje się coś, co sprawia, że z niezwykłą odwagą i pełną świadomością zaczynają 50 dni po śmierci Jezusa głosić, że powstał on z martwych i jest Bogiem. To coś, co musiało się zdarzyć, spowodowało ich radykalną przemianę, dosłownie wlało w nich nowego ducha. Z prawdę o zmartwychwstaniu i boskości Jezusa chętnie ponieśli oni śmierć. Ponadto prawda bijąca z ich przekazu była na tyle jasna dla ludu Izraela, że w Jerozolimie powstała gmina, z której wyrósł obecnie ponad miliardowy Kościół. Musisz rozważyć, czy to coś, co się zdarzyło mogło wyniknąć z jakiegoś zbiorowego urojenia (co jest absurdem), z kłamstwa (za które nikt by nie oddał życia) czy też z cudu.

Jestem w stanie wyobrazić sobie, że wódz, zbrodniarz czy ktokolwiek owinie sobie wyznawców wokół palca do tego stopnia, że oddadzą oni swe życie za jego niego lub jego ideę. Ale jeżeli w Ewangelii widać jak na dłoni, że wizja osoby Jezusa i jego nauka w oczach Apostołach w jednej chwili legła w gruzach, to ich późniejsze zachowanie i oddanie życia za naukę o zmartwychwstaniu jest w tym kontekście co najmniej zastanawiające.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22133
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 23:20, 12 Lip 2012    Temat postu:

Siemalevis :)

Problem w tym, że nie ma bezpośrednich relacji z tego, co się w tych pierwszych dniach i latach działo. A nawet jeśli uznać, że Ewangelie, Dzieje Apostolskie i Listy są dostatecznie autentyczne, żeby na nich opierać analizę faktograficzną (co wcale nie jest oczywiste dla niewierzącego), to pozostaje prosta psychologicznie możliwość: ktoś miał wizję (rzecz ludzka, szczególnie w warunkach stressu), a że była ona bardzo podnosząca na duchu, to szybko została ona przyjęta i samo-potwierdzała się. Po paru latach nikt już nie wiedział, jak było naprawdę, całe środowisko żyło w świętym przekonaniu, że wydarzenia były takie, o jakich sobie opowiadano. Nawet bezpośredni bohaterowie tych opowiadań mogli być pewni, że są one prawdziwe.

Myślę, że z psychologii trudno wywieść prawdziwość faktów o Jezusie podanych w Nowym Testamencie...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Johnny99




Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 8:08, 13 Lip 2012    Temat postu:

Ogół historyków jest w tym momencie zgodny, że przynajmniej dwa zdarzenia są autentyczne: 1) Jezus za życia założył "ruch", któremu przewodniczył, 2) Jezus zginął na krzyżu, śmiercią, w oczach współczesnych mu ludzi, hańbiącą. To już jest jakaś podstawa do ostrożnych analiz psychologicznych. W tym sensie to, że pojawienie się rozczarowania i poczucia klęski u jego uczniów (naturalne i psychologicznie zrozumiałe) jest potwierdzane przez szereg tekstów NT (w tym najbardziej znany z Łk: "a myśmy myśleli..") tylko to uwiarygadnia. Nie budzi raczej wątpliwości, że po śmierci Jezusa jego uczniowie się rozproszyli (nikt nie przejął po Jezusie przewodnictwa w "ruchu", wskutek czego przestał on istnieć) i zapierali się go (opowieść o zaparciu się Piotra z pewnością obrazuje znacznie więcej tego rodzaju przypadków - są zresztą teorie, że miała ona na celu właśnie podniesienie na duchu tych wielu, którzy tak właśnie postąpili: "nie martwcie się, w końcu nawet sam Piotr też się zaparł"). Po jakimś czasie jednak (kilka lat) zebrali się/zostali zebrani na nowo i zaczęli się do ukrzyżowania swojego mistrza odnosić w zupełnie nowy sposób. Dlaczego? Oto pytanie.

Ostatnio zmieniony przez Johnny99 dnia Pią 8:11, 13 Lip 2012, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 11:52, 13 Lip 2012    Temat postu:

wujzboj napisał:



Myślę, że z psychologii trudno wywieść prawdziwość faktów o Jezusie podanych w Nowym Testamencie...

Psychiczny psychiatra to potrafi, czyli fanatyk. :)
Nawet w kałuży gnojówki objawi mu się portret Jezusa.


Ostatnio zmieniony przez bol999 dnia Pią 11:57, 13 Lip 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Isa_bel




Dołączył: 11 Maj 2010
Posty: 509
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 14:49, 13 Lip 2012    Temat postu:

Często pada pytanie, czy Jezus to postać rzeczywista, czy fikcyjna.
Fajnie, że jest ustalone, że był postacią rzeczywistą.
I faktycznie źródeł jest bardzo niewiele mówiących o jego działalności i chyba stąd wzięły się dwa obrazy Jezusa: biblijny i kościelny.
Mamy trudność w odczytywaniu Ewangelii, ponieważ każdy w chodzi w to, co zapisane słowa znaczą i mamy ewenement, natomiast obraz kościelny pokazuje wielkość Jezusa, Jego pozytywne ludzkie cechy i coś co jest ponad ludzkie.
Z tych obrazów rodzą sie pytania, a jednym jest czy Jezus zmartwychwstał.
Odpowiedź można dać prostą zważywszy na obraz kościelny.

Nie ma i nie można znaleźć wcześniejsze źródła o Jezusie, o powstaniu wiary chrześcijańskiej, bo jak mogły zaistnieć, skoro bez przerwy prześladowano i tępiono chrześcijan.
Z faktów historycznych wiemy, jak trudna była sytuacja, a więc nie było możliwości by kultywować to co w chrześcijaństwie było przekazane przez Jezusa, trudno też jednoznacznie określić kiedy powstało chrześcijaństwo.

Czy apostołowie widzieli zmartwychwstanie?
Ja nie ubierałbym teorii wielkości Jezusa i nie dopasowywałbym do sytuacji, że apostołowie w ten sposób chcieli zaznaczyć wielkość Jego, albo, że uknuli spisek umawiając się, że Go widzieli.
Do wielkości Jezusa przyczyniły się nauki wschodu, wiele można osiągnąć poprzez medytacje. Tu należy uznać czyny Jego jako niemożliwe i niewykonalne z punktu naszego ludzkiego widzenia, za możliwość, to można wykonać-niemożliwe jest wykonalne. On był jedynym, który potrafił, bo inni tego nie znali.
Zmartwychwstanie, to opis nie taki jak nam się wydaje, że zmarł i po trzech dniach wstał mając ludzkie ciało.
W moim wyobrażeniu zmartwychwstanie, to przyjście jako zmaterializowana energia...coś jak hologram. Energia może się zmaterializować i apostołowie taką widzieli.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Johnny99




Dołączył: 10 Wrz 2009
Posty: 592
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:10, 13 Lip 2012    Temat postu:

Isa_bel napisał:
Często pada pytanie, czy Jezus to postać rzeczywista, czy fikcyjna.


Oczywiście, poglądy o fikcyjności Jezusa nadal są i będą podtrzymywane, ale w tej chwili znajdują się już zdecydowanie poza głównym nurtem badań.

Cytat:
I faktycznie źródeł jest bardzo niewiele mówiących o jego działalności i chyba stąd wzięły się dwa obrazy Jezusa: biblijny i kościelny.


Obrazów Jezusa jest o wiele więcej :) Łatwiej byłoby chyba powiedzieć, za kogo nie bywał uważany..

Cytat:
Czy apostołowie widzieli zmartwychwstanie?


Coś się musiało takiego stać, że klęska została przekuta w zwycięstwo. Na dodatek pasuje założyć, że stało się to raczej szybko. Nawet kilka lat to wydaje się chyba zbyt długo. Uczniowie Jezusa byli prostymi ludźmi. Nie mieli czasu na zastanawianie się. Po jego śmierci musieli przecież wrócić do normalnego życia, które oznaczało ciężką pracę. Fałszywych mesjaszy wtedy nie brakowało. Wytłumaczenie, że oto po prostu i Jezus, i oni byli w błędzie powinno im się nasunąć samo: "trudno, widocznie to jeszcze nie ten". Po paru latach prawdopodobnie o wszystkim by już zapomnieli. Musiało się więc coś stać i to stać szybko - w ciągu miesięcy, jeśli nie dni. Zwłaszcza, że to nie jest tak, że od początku były prześladowania. Istotny jest np. fakt, że nie aresztowano uczniów Jezusa. Tym bardziej więc powinni się przede wszystkim cieszyć, że im się upiekło i lepiej już do tej sprawy nie wracać. Że co, że ja chodziłem z Jezusem? Człowieku, nie wiem, o czym mówisz! A jednak stało się zupełnie przeciwnie. Tylko CO się stało?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:17, 13 Lip 2012    Temat postu:

levis napisał:

Apostołowie po śmierci Jezusa byli załamani. Wyobrażali sobie, m.in. że będzie on przywódcą politycznym, który oswobodzi ich spod niewoli rzymskiej. A on zginął z ręki rzymian śmiercią haniebną, śmiercią osób przeklętych zgodnie z nauką Pięcioksięgu. Nawet Piotr zaparł się go trzy razy. Z obawy o swe życie praktycznie nie wychodzili z ukrycia. Nagle dzieje się coś, co sprawia, że z niezwykłą odwagą i pełną świadomością zaczynają 50 dni po śmierci Jezusa głosić, że powstał on z martwych i jest Bogiem. To coś, co musiało się zdarzyć, spowodowało ich radykalną przemianę, dosłownie wlało w nich nowego ducha. Z prawdę o zmartwychwstaniu i boskości Jezusa chętnie ponieśli oni śmierć. Ponadto prawda bijąca z ich przekazu była na tyle jasna dla ludu Izraela, że w Jerozolimie powstała gmina, z której wyrósł obecnie ponad miliardowy Kościół. Musisz rozważyć, czy to coś, co się zdarzyło mogło wyniknąć z jakiegoś zbiorowego urojenia (co jest absurdem), z kłamstwa (za które nikt by nie oddał życia) czy też z cudu.

Jestem w stanie wyobrazić sobie, że wódz, zbrodniarz czy ktokolwiek owinie sobie wyznawców wokół palca do tego stopnia, że oddadzą oni swe życie za jego niego lub jego ideę. Ale jeżeli w Ewangelii widać jak na dłoni, że wizja osoby Jezusa i jego nauka w oczach Apostołach w jednej chwili legła w gruzach, to ich późniejsze zachowanie i oddanie życia za naukę o zmartwychwstaniu jest w tym kontekście co najmniej zastanawiające.

Niewiarygodne prawda?
Więc patrz na sprawę z drugiej strony.
Jak jest możliwe, że miliardy islamistów wierzy na czekające na kążdego z nich 72 dziewice w raju i podobne bzdety? A jednak to fakty tak, jak miliardy much na gównie, dowodzące o smakowitości tegoż gówna.
Czyż to nie jakaś wieczna hipnoza, przechodząca genetycznie z pokolenia na pokolenie?
Jak by nie było, jednak największą głupotę, da się wmówić narodowi i będą obwieszać się bombami i z nimi wybuchać aby dorwać się w niebie do obiecanych dziewic.

A co araby myślą o naszym polskim katolicyźmie?
A właśnie naśmiewają się z nas identycznie jak my z nich z idiotyzmów, bzdetów, fantazji z wielce nabożnym bełkotem tych kapłanów na naszych ambonach w podobnym stylu co
w meczetach.
Prawda jest taka, że w każdym kraju czy społeczności opowiada się dzieciom od urodzenia inne historyjki nie tylko świeckie ale i religijne i tak zakorzenia się od urodzenia przekonania o autentyczności życia u nas Jezuska i Marysi u arabów Allaha,- a także; Buddy, Kriszny i tysiąca innych urojonych bóstw z Sierotką Marysią, Kopciuszkiem i Pinokio włącznie .
Nie istotne kto ten bezsens rozpoczął ale kto i kiedy ten oszołom zakończy.


Ostatnio zmieniony przez bol999 dnia Pią 15:21, 13 Lip 2012, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
abangel666
Opiekun Kawiarni



Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 3064
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: z Piekła

PostWysłany: Sob 1:49, 14 Lip 2012    Temat postu:

Mała uwaga [b]bol999, a nawet malutka uwaga[/b]:

Od swojego spisu bóstw odejmij Buddę. Buddę, co do którego nie ma wątpliwości, że istniał, i że nie kreował się na boga, i że buddyści traktują go jak oświeconego nauczyciela, a nie jakieś bóstwo.

Mało wiem o buddyzmie... ale zdaje się, że buddyści nie mają żadnego boga; a nauki Buddy są tylko drogą do udoskonalenia się.

Poza tym z całym Twoim tekstem zgadzam się.

Pozdrawiam Ciepło!
gabi

PS. Pisałam już tu, że są uzasadnione przesłanki, że egipska Izyda to była księżniczka Majów o imieniu Moo. To samo może być z Kriszną; ale to akurat mnie nie interesuje; mało wiem, no to i mądrzyć się w temacie Kriszny nie będę.... a nuż... siedzi tu gdzieś Jakub Krzewicki (polecałam mu ten portal) i mnie rozniesie argumentami....
;)


Ostatnio zmieniony przez abangel666 dnia Sob 1:51, 14 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
abangel666
Opiekun Kawiarni



Dołączył: 03 Lis 2006
Posty: 3064
Przeczytał: 10 tematów

Skąd: z Piekła

PostWysłany: Sob 1:52, 14 Lip 2012    Temat postu:

Mała uwaga bol999, a nawet malutka uwaga:

Od swojego spisu bóstw odejmij Buddę. Buddę, co do którego nie ma wątpliwości, że istniał, i że nie kreował się na boga, i że buddyści traktują go jak oświeconego nauczyciela, a nie jakieś bóstwo.

Mało wiem o buddyzmie... ale zdaje się, że buddyści nie mają żadnego boga; a nauki Buddy są tylko drogą do udoskonalenia się.

Poza tym z całym Twoim tekstem zgadzam się.

Pozdrawiam Ciepło!
gabi

PS. Pisałam już tu, że są uzasadnione przesłanki, że egipska Izyda to była księżniczka Majów o imieniu Moo. To samo może być z Kriszną; ale to akurat mnie nie interesuje; mało wiem, no to i mądrzyć się w temacie Kriszny nie będę.... a nuż... siedzi tu gdzieś Jakub Krzewicki (polecałam mu ten portal) i mnie rozniesie argumentami....
;)


Ostatnio zmieniony przez abangel666 dnia Sob 2:11, 14 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 3:01, 14 Lip 2012    Temat postu:

abangel666 napisał:
Mała uwaga bol999, a nawet malutka uwaga:

Od swojego spisu bóstw odejmij Buddę. Buddę, co do którego nie ma wątpliwości, że istniał, i że nie kreował się na boga, i że buddyści traktują go jak oświeconego nauczyciela, a nie jakieś bóstwo.

;)

Jezus też z krwi i kości jak i Maria, więc też Bogami nie są.
Czytaj Mahabharata a dowiesz się, że wszyscy bogowie Indyjscy też byli z krwi i kości z Kriszna włącznie, Ptah bóg Egipski też z krwi i kości jak i inni egipscy, Jahwe też przechadzał się po Edenie bo miał nogi z krwi i kości a nie tylko jego nogi były z krwi i kości.
O tym pisze nie tylko Biblia ale wszystkie święte księgi.
Wiem, katechizm o tym nie pisze ani klecha z ambony o tym nie gada.


Ostatnio zmieniony przez bol999 dnia Sob 3:04, 14 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 4:11, 14 Lip 2012    Temat postu:

Isa_bel napisał:
Często pada pytanie, czy Jezus to postać rzeczywista, czy fikcyjna.
Fajnie, że jest ustalone, że był postacią rzeczywistą.

Kościół ustalił , że Jezus jest postacią rzeczywistą a dokładniej tworem tegoż kościoła, gdyż przed powstaniem chrześcijaństwa czyli przed rokiem 325 ne nie znano imienia Jezus a Jahoszuja co oznacza chwalący Jahwe.
Po pierwsze imię Jahoszua było wówczas tak popularne jak u nas Wojtek i wielu nauczało identyczne nauki pochodzące od Essejczyków- (patrz zwoje Essejczyków z Qumrum w których nie znajdziesz ani jednego imienia boskiego, gdyż Bogów nie mieli ani ich nie wyznawali
Trzeba tu zauważyć, że w czasie życia Jezusa/ Jahoszua- jakkolwiek się zwał i istniał faktycznie czy był fantazją, to w tych czasach i miejscu byłi Faryzeusze, Sadyceusze i niewielka grupa około 4 tys osób Essejczycy
.Faryzeusze i Sadyceusze to dwie podobne ale wiecznie skłócone religie ale Essejczycy nie mieli ani Bogów ani religii a jedynie NAUKI stosowane każdego dnia i przestrzegane Jezus czy Jahoszua był pod tym względem podobny Essejczykom, gdyż NIGDY nie powiedział słowa BÓG ani nie wymienił żadnego imienia jakiegokolwiek Boga.
Poza tym kładł bardzo duży nacisk na przebaczanie, co należało do podstaw NAUK u Essejczyków.

Gdzie przebaczanie, tolerancja i miłość - nie ma zastosowania KARA, PIEKŁO, WIĘZIENIE, zniszczenie wieczne w ogniu itd.które używa tylko kościelny Jezus ale nigdy nie używali w swoich NAUKACH Essejczycy.
Poza tym Jahoszua co znaczy wyznawca czy chwalący Jahwe nie mogło być imieniem żadnego z Essejczyków.
Kościelny Jezus NIGDY nie był synem JAHWE ponieważ był przez Jahwe jedynie adaptowany i w dodatku 300 lat po swojej śmierci i to na mocy kaprysu Cesarza Konstantyna w roku 325 co jest odnotowane w aktach watykańskich.
Jezus zatem nie jest synem a pasierbem Jahwe a Jahwe ojczymem Jezusa ale nigdy rzeczywistym jego ojcem.

Na dodatek nauki Essejczyków sąszacowane na istniejące ponad 6 tys lat, podczas gdy Jahwe poznany był dopiero podczas exodusu żydów, czyli stosunkowo niewiele przed narodzeniem Jezusa i oczywiście .
Nauki Essejczyków znane już były przed panowaniem boga Ptah'a w Egipcie, spisaniem Tora, Talmud'u, pierwsza Biblia zwana Vulgata powstała w roku około 500 ne i Koran też w podobnym czasie a Nowy Testament w roku dopiero 1746ne jeśli się nie mylę w szczegółach.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Isa_bel




Dołączył: 11 Maj 2010
Posty: 509
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 8:51, 15 Lip 2012    Temat postu:

bol999 napisał:

Jezus też z krwi i kości jak i Maria, więc też Bogami nie są.
Czytaj Mahabharata a dowiesz się, że wszyscy bogowie Indyjscy też byli z krwi i kości z Kriszna włącznie, Ptah bóg Egipski też z krwi i kości jak i inni egipscy, Jahwe też przechadzał się po Edenie bo miał nogi z krwi i kości a nie tylko jego nogi były z krwi i kości.
O tym pisze nie tylko Biblia ale wszystkie święte księgi.
Wiem, katechizm o tym nie pisze ani klecha z ambony o tym nie gada.


No tak, ale w moim odczuciu pojmować należy inaczej.
Bóg jest jeden i czy nazwiesz Go Jahve, Allah, czy inaczej wg swego mniemania, to jest stale ten sam Bóg Jedyny.
Jego wyznawcy na różny sposób odczytują Boga i nauczali/ją ludzi jak kroczyć po ścieżce by dotrzeć/zbliżyć się do Boga.
Jezus i Kriszna i Inni takie mieli zadanie, a o wykonaniu tego zadania świadczy wiara ludzkości.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
bol999




Dołączył: 02 Maj 2008
Posty: 3306
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: PIEKŁO z klimatyzacja
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 9:04, 15 Lip 2012    Temat postu:

"Isa_bel"
Tobie może i starcza wiara ale ja wolę wiedzieć, także o Bogu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5, 6  Następny
Strona 4 z 6

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin