Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nowy cud eucharystyczny w Meksyku?
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Błażej




Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 532
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 81 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:06, 11 Kwi 2016    Temat postu:

wujzboj napisał:
Bogu nie jest wszystko jedno. Bóg jest w każdym z nas i to Jego dotyczy osobiście wszystko, co się każdemu z nas przydarza.


Bardzo podoba mi się to twierdzenie i mówię to całkiem szczerze (jako osoba wierząca i mierząca się z pytaniem o istnienie Boga w tym "TRUDNYM" świecie), ale szkoda, że na Wujwe twierdzenie nie ma takich dowodów, jak dowody np. na istnienie tlenu czy wyspy na Pacyfiku, albo na dobór naturalny. :think:


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Błażej dnia Pon 0:10, 11 Kwi 2016, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 2702
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 27 razy

PostWysłany: Pon 8:20, 11 Kwi 2016    Temat postu:

wujzboj napisał:
Historyjka fajna, ale interpretacja przedstawia wiele do życzenia.

Nie dziwię się, że interpretacja wujowi się nie podoba ;)
Nie jestem pewien, czy analogia jest moja. Może gdzieś ją przeczytałem? Na przykład George Harrison uważał, że to on wymyślił melodię My Sweet Lord, a przecież przegrał proces o plagiat, przy czym nie sądzę, by popełnił go świadomie.

Może ktoś (ja spadam, jeszcze tylko odpowiem fedorowi) pociągnie to w nowym wątku? Pomysł jest rozwojowy. Na przykład: roślinka przejęta od kogoś, bo się spodobała, środki ochrony roślin, ogrodnicy (zawodowi i amatorzy), tworzenie środowiska sprzyjającego rozwojowi roślinki teistycznej (zysk z jej uprawiania, strata przy rezygnacji), szczepienie na odporność (straszenie piekłem, pochwała wiary na słowo i bez dowodów) ... ;) Tytuł wątku: Przepis na roślinkę ;)

I pamiętajcie: A kiedy już wyrośnie (bywa, że to chwast, którego nie można się pozbyć) to jak rozpoznać, czy to Bóg w was, czy jedynie idea odziedziczona i przez was wypielęgnowana, pod wasz gust poprzycinana?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2078
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 119 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 8:47, 11 Kwi 2016    Temat postu:

wujzboj napisał:
wuj był swojego czasu ateistą, i to ateistą "walczącym", całkiem ostro walczącym (niestety, było to jeszcze przed narodzinami internetu). Wuj wierzy w Boga, bo zastosował te same metody (i jedyne dopuszczalne teoriopoznawczo) weryfikacyjne do ateizmu i do teizmu i wyszło mu, że ateizm zdecydowanie przegrywa.

Chyba nie tak było. Wujzboj był ateistą ale doszło to tragedii osobistej, wujzbój niepogodzony z niesprawiedliwością świata realnego dla spokoju "duszy" zapragnął sprawiedliwości w pozaświatach. A więc powodem dojścia do teizmu nie był namysł ale emocje. Dopiero później na te emocje zostały nałożone niby "weryfikacje".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 2027
Przeczytał: 2 tematy

Pomógł: 56 razy

PostWysłany: Pon 9:34, 11 Kwi 2016    Temat postu:

mat, ja chyba nigdy nie byłem "ateistą", choć w "zaświaty", które myślę, że masz na myśli, nigdy nie wierzyłem lub nie miały znaczenia ... a mój "teizm", zawsze gdy potrzebowałem, przywracał mnie to stanu równowagi i spokoju ... wątpię, czy "ateizm" konsekwentny daje to samo ... płytki "ateizm" to niedorozwój, głęboki, musi być tym samym ...


anbo napisał:
I pamiętajcie: A kiedy już wyrośnie (bywa, że to chwast, którego nie można się pozbyć) to jak rozpoznać, czy to Bóg w was, czy jedynie idea odziedziczona i przez was wypielęgnowana, pod wasz gust poprzycinana?

... po spokoju ducha :wink:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 3316
Przeczytał: 80 tematów

Pomógł: 96 razy

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:04, 11 Kwi 2016    Temat postu:

mat napisał:
wujzboj napisał:
wuj był swojego czasu ateistą, i to ateistą "walczącym", całkiem ostro walczącym (niestety, było to jeszcze przed narodzinami internetu). Wuj wierzy w Boga, bo zastosował te same metody (i jedyne dopuszczalne teoriopoznawczo) weryfikacyjne do ateizmu i do teizmu i wyszło mu, że ateizm zdecydowanie przegrywa.

Chyba nie tak było. Wujzboj był ateistą ale doszło to tragedii osobistej, wujzbój niepogodzony z niesprawiedliwością świata realnego dla spokoju "duszy" zapragnął sprawiedliwości w pozaświatach. A więc powodem dojścia do teizmu nie był namysł ale emocje. Dopiero później na te emocje zostały nałożone niby "weryfikacje".


Był najpierw buddystą pisze gdzieś o tym na yahoo.
Czyli trochę rozumie buddystów. :wink:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Prosiak




Dołączył: 28 Lis 2015
Posty: 1128
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 72 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:09, 11 Kwi 2016    Temat postu:

mat napisał:
wujzboj napisał:
wuj był swojego czasu ateistą, i to ateistą "walczącym", całkiem ostro walczącym (niestety, było to jeszcze przed narodzinami internetu). Wuj wierzy w Boga, bo zastosował te same metody (i jedyne dopuszczalne teoriopoznawczo) weryfikacyjne do ateizmu i do teizmu i wyszło mu, że ateizm zdecydowanie przegrywa.

Chyba nie tak było. Wujzboj był ateistą ale doszło to tragedii osobistej, wujzbój niepogodzony z niesprawiedliwością świata realnego dla spokoju "duszy" zapragnął sprawiedliwości w pozaświatach. A więc powodem dojścia do teizmu nie był namysł ale emocje. Dopiero później na te emocje zostały nałożone niby "weryfikacje".


Czyli syndrom sztokholmski. Dziwne, bo logicznie myśląca osoba (a Wuj przecież jest dobry w te klocki) powinna w takiej sytuacji stwierdzić, że dobry, kochający Bóg nie stworzyłby takiego świata i takiej tragedii.

Dla mnie okropne są przykłady osób, które żyją np z ciężkim kalectwem i mówią, że chwalą Boga. Pokazuje się to niby jako świadectwa, a mnie chyba to najbardziej odstrasza od chrześcijaństwa. Gdybym znalazł się w takiej sytuacji to katolik chciałby odebrać mi prawo do eutanazji, bo "trzeba żyć i Bóg każe cierpieć, bo życie jest najważniejsze, a za cierpienie potem jest lepsze miejsce w niebie".

Cuda tego typu jak pojawienie się krwi na opłatku, to wg mnie manipulacja. Mało Kościół ma kasy żeby nie móc zrobić w takie rzeczy? Bóg by się w to nie bawił, podobnie jak nie uzdrawiałby pojedynczych osób, zostawiając jednocześnie innych cierpiących na pastwę losu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj




Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 21852
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 424 razy
Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:30, 11 Kwi 2016    Temat postu:

mat napisał:
Chyba nie tak było. Wujzboj był ateistą ale doszło to tragedii osobistej, wujzbój niepogodzony z niesprawiedliwością świata realnego dla spokoju "duszy" zapragnął sprawiedliwości w pozaświatach. A więc powodem dojścia do teizmu nie był namysł ale emocje. Dopiero później na te emocje zostały nałożone niby "weryfikacje".

Bynajmniej. Tragedia, do której doszło, nie wpłynęła na moje bycie ateistą, natomiast pomogła mi w otworzeniu umysłu na inne możliwości. Znaleziony przeze mnie potem "dowód" na nieistnienie Boga pomógł mi w tym otworzeniu dalej, bowiem "dowód" ten na mocy swojej konstrukcji wymagał, bym umysł miał otwarty. Skoro tak dobrze znasz moją biografię, to powinieneś ten dowód pamiętać: "Jeśli Bóg istnieje i jest taki, jak o nim mówisz, drogi Tadeuszu, to On sam udowodni mi swoje istnienie, jeśli tylko Mu na to pozwolę".

Prosiak napisał:
logicznie myśląca osoba (a Wuj przecież jest dobry w te klocki) powinna w takiej sytuacji stwierdzić, że dobry, kochający Bóg nie stworzyłby takiego świata i takiej tragedii.

Non sequitur. Patrz http://www.sfinia.fora.pl/apologia-teizmu,5/dowod-na-nieistnienie-z-milczenia-boga,8474-100.html#277098 (aby się tu nie powtarzać).

Prosiak napisał:
katolik chciałby odebrać mi prawo do eutanazji

Błąd nieuzasadnionego uogólnienia. Jestem katolikiem i nie odbierałbym ci w takiej sytuacji żadnego prawa do eutanazji.

Prosiak napisał:
Bóg by się w to nie bawił, podobnie jak nie uzdrawiałby pojedynczych osób, zostawiając jednocześnie innych cierpiących na pastwę losu.

Non sequitur. Bo pomijasz możliwość, że Bóg działa według indywidualnych potrzeb ludzi, a każdy z nas jest w wielu aspektach inny niż reszta. To indywidualne działanie Boga jest zresztą podkreślane przez teologów, więc niestety - fatalne pudło.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Pon 18:35, 11 Kwi 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Błażej




Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 532
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 81 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 17:22, 12 Kwi 2016    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Niestety, ale nie można wytłumaczyć wydarzenia przy mocy narzędzi naukowych. Mamy oficjalne papiery, że to cud :pidu: :serce:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2078
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 119 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:28, 13 Kwi 2016    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych].

Pałeczka krwawa – bo tak jest również nazywana bohaterka mojej historii – jest wszędobylska, bardzo rzadko bywa patogenna, zwykle tylko u osób z obniżoną odpornością. Nie ma natomiast ani odrobiny poszanowania dla ludzkich uczuć religijnych, bo regularnie kpi sobie, szczególnie z tych gorliwych wiernych, powodując cuda eucharystyczne, które cudami nie są.

[link widoczny dla zalogowanych]

Dzięki wytwarzaniu czerwonego pigmentu (prodigiozyny) oraz zdolności wzrostu na skrobi zawartej w chlebie, to właśnie ta bakteria mogła być odpowiedzialna za niektóre przypadki rzekomo będące cudami eucharystycznymi, polegającymi na pojawieniu się substancji przypominającej krew na hostii, szczególnie że ta przechowywana jest często w warunkach sprzyjających wzrostowi pałeczek.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez mat dnia Śro 21:36, 13 Kwi 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 3316
Przeczytał: 80 tematów

Pomógł: 96 razy

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:46, 14 Kwi 2016    Temat postu:

Co z tym aktualnym mięśniem sercowym??
Który może jest kropidlakiem?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 3316
Przeczytał: 80 tematów

Pomógł: 96 razy

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 10:49, 14 Kwi 2016    Temat postu:

[link widoczny dla zalogowanych]

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2078
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 119 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:35, 16 Kwi 2016    Temat postu:

Kościół zdaje sobie oczywiście sprawę z istnienia i działania pałeczki cudownej. Dlatego od dłuższego czasu podchodzi do takich „cudów eucharystycznych” z dużą ostrożnością i zwykle nie spieszy się z ogłaszaniem cudów. Zazwyczaj przed szereg wychodzą lokalni księża, dla których „cud” jest okazją do promocji własnej parafii i spragnieni sensacyjnych wydarzeń wierni.

[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Katolicyzm Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin