Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Luzika wątek apetyczny
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 48, 49, 50 ... 53, 54, 55  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11781
Przeczytał: 28 tematów

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 5:40, 28 Lis 2015    Temat postu:

kurwa mać! ale bym dał czadu gdyby mi się urodziło dziecko z młódką. Numer Życiowy bym wykręcił!!!
https://www.youtube.com/watch?v=uU5UxBtQ_1E
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 9:22, 28 Lis 2015    Temat postu:

krowa napisał:
kurwa mać! ale bym dał czadu gdyby mi się urodziło dziecko z młódką. Numer Życiowy bym wykręcił!!!
https://www.youtube.com/watch?v=uU5UxBtQ_1E


Numer to jest jak stara rodzi. Zaś w naszej kulturze związek i jego owoce starego z młodą to nic niezwyklego.

----------------------------
"Ojciec zawsze nieznany"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JaKrów Fiurer
Gość






PostWysłany: Sob 10:31, 28 Lis 2015    Temat postu:

luzik napisał:
krowa napisał:
kurwa mać! ale bym dał czadu gdyby mi się urodziło dziecko z młódką. Numer Życiowy bym wykręcił!!!


Numer to jest jak stara rodzi. Zaś w naszej kulturze związek i jego owoce starego z młodą to nic niezwyklego.

----------------------------
"Ojciec zawsze nieznany"


Ja już mówiłem Patrycji jak miała 16 lat, że jak będzie gotowa to jej powiem coś ważnego. Jeszcze wtedy jak szła z tornistrem do szkoły wyglądała na dziecko. Ale to tylko pozory. Rok temu jak przywiozłem drzewo, to nie wiedzieć jak zaraz się pokazała i dalej przechadzać kołysząc biodrami. Ona wiele razy wychodziła aby się zaprezentować mi.
Co jej tam po głowie chodzi nikt nie wie, nawet ona sama. Dopiero z kimś takim jak ja będzie wiedzieć.
Synowi nowemu to dałbym całą szkołę. Starym synom porozdawałem to i nowemu dam.
Nie wyobrażam sobie abym wkrótce umarł. To raczej niemożliwe. Za dwadzieścia lat też nie umrę. Może za trzydzieści? Wtedy mój syn już by kręcił na własne kopyto.

Ale tymczasem, Luzik, dobry ten płaszcz kupiłem?
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 14:11, 28 Lis 2015    Temat postu:

JaKrów Fiurer napisał:

Ale tymczasem, Luzik, dobry ten płaszcz kupiłem?


Będziesz ciekawym ojcem :)
Płaszcz mi utknął gdzieś był.
A niech Ci będzie głupia.


Wyrażam zgodę na Twoje rozmnożenie się, jakby co ;).
------------------------------
„Gdy z naturą niezwykłą i wybitną połączy się jakieś wykształcenie naukowe, wówczas zwykle powstaje coś wspaniałego i osobliwego”


Ostatnio zmieniony przez luzik dnia Sob 14:16, 28 Lis 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11781
Przeczytał: 28 tematów

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:25, 28 Lis 2015    Temat postu:

no czy dobry ten płaszcz dla 18-tki [link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:50, 28 Lis 2015    Temat postu:

krowa napisał:
no czy dobry ten płaszcz dla 18-tki [link widoczny dla zalogowanych]



nie wiem
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11781
Przeczytał: 28 tematów

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 7:20, 29 Lis 2015    Temat postu:

https://www.youtube.com/watch?v=ui813qLkkpA

Wcora (wczoraj) a może dziś? Posedem się przejść w gumofilcach i mnie nogi same poniosły do Patrycji.
W obejściu tatuś jejo robił kole drzewa, co je ściął pikne drzewo, na które, ponad które Patrycja patrzyła przez okno.
- Co tam widzisz? spytałem
Nie odpowiedziała wtedy.
Wszedłem w sień a tam gruba matka gotowała zacierke.
- Zjesz zacierkę z ziemniakami.
- A daj.
Jadłem te zacierkę, ma się rozumieć mleko z zacierkami i się jak zawdy zastanawiałem czy gryźć czy połykać. Było kole pirsej godziny na zegarze a na pokojach cicho. Nikto się nie rusoł. No w końcu wysed brat Patrycji cobym mu nie pozycył sto pińdziesiąt złotyk.
- Tę szafkę mi przyniesiesz.
Mamusia onej Patrysi ugodziła się na zamianę szafek, ze ja jej dom elegancko szafke zamykano na buty a ona mi da te co ma wiejsko bielono z drążkami.
- Kiedy idziesz do pracy? spytołek braciszka.
- W poniedziałek.
- Robisz na zmiany?
- Tak.
- Siedzicie w pakamerze?
- No.
- Jak pracowałem na autostradzie to miałem pakamery łączone. Ciepło?
- Dmuchawa jest ale się wyłącza co godzinę.
- Suche powietrze robi. Syf. W mieście syf.
- Kraków śmierdzi.
Matka gruba dodała coś o pieniądzach, że ich nie ma choć się pracuje. I po co się młodzi uczą, jak z pracy i tak nic nima, o ile w ogóle znajdą pracę.
Poglądałem ja przez szpare na pokoje, bo musi Patrysia w pokoju siedziała jak mysa. Nie wysła mi, musi cosik się stało że coś jej do riozumu weszło i wyjść ni moze. Cuć było ścięte drzewo, piniondze i jesce cóś.
No nie jest tak dobrze ze wszystkim co mam na myśli, czyli jest chujowo aże swędzi cipa.

Jakem wracał to już w gości do mnie przyjechalo subaru z żonom. Zapali się w piecu i puszczem im Zakopauer.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11781
Przeczytał: 28 tematów

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 12:03, 29 Lis 2015    Temat postu:

Dzisiaj rzeczywiście dzisiaj, jakąś godzinę temu położyłem się pod koc. Mimo żem napalił w piecach węglem i że słońce wesoło spoglądało w okna, było mi zimno. Cóż, nieruchawość. Nawet mi nie pomogło wcześniejsze rąbanie drzewa w szopie. Tak samo kot się zachowywał. Przespał całą noc co zawsze spędzał na dworze i tylko by jadł i jadł smakołyki.
Nawet jak przygrzewałem mu kurczątko z lodówki, to wskoczył na szafkę co ją dostałem od matki Patrycji i przypalił sierść na kuchence gazowej. Trochę tylko, że poczułem swąd spalonych włosów.
Zimno i utropek. Jak w takich warunkach o dziecku małym myśleć?

Położyłem się pod wojskowy koc, było z pól godziny i patrzę na zegar - jest dziewsięć po jedenastej. Zerwałem się na to i wyszedłem na spotkanie Patrycji, co zapewne udawała się do kościoła. No i była.
Stała z babcią Landrynki i żoną sąsiada. Wysoka jak strzała. Oglądnąłem kją sobie od stóp do głów, to znaczy odwrotnie, najpierw twarz.

- Coś taka smutna? - zagadnąłem.
- Wydaje się panu.

Nie mogła lepiej mi odpowiedzieć. A więc nogi, ze nie mogły być dłuższe już. Krótka kurteczka ze sztucznego materiału, ledwie w talii.

- Gości pan miał wczoraj... - zagadnęła babcia Landrynki - Żona pewnie nieprzyzwyczajona do zimna.
- E tam. Gruba jest. - odparłem atak babci Landrynkowej.

A na końcu nóg u Patrycji mocne buty sznurowane, skórzane.

- ŁAdne masz te buty.

Ona na to uśmiechnęła się i tyle. A i kot mój pojawił się, więc o kocie babcia Landrynki rozprawiała, o tych szczurach jego, pieskach ziemnych, gilach i wiewiórach.

Wróciłem do mojej szkoły i co? Skojarzyłem uśmiech Patrycji i jej buty z piosenką o osobą Alizee. https://www.youtube.com/watch?v=NVjL9V_1rm0
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 13:38, 29 Lis 2015    Temat postu:

umieszczam, bo ... urocze?

Pewnego ranka Pułkownik Wieniawa-Długoszowski przesłał znajomej Damie bukiet kwiatów. W załączonym liściku napisał:
„Szanowna Pani! Zeszłej nocy śniła mi się Pani w taki sposób, że poczułem się zobowiązany.”
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11781
Przeczytał: 28 tematów

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:31, 29 Lis 2015    Temat postu:

Znów się położyłem leżeć pod kocem. Znów jak nów. Nów jak odnowić się.
No to leżę, dygotam z zimna dalej, a skóra mnie swędzi jakbym liniał.
Dwa miesiące już się odnawiam, dygotam, podłapuję przyrodzenie z krzykiem uniesienia.
Z kotem to samo - niby zdrów a śpi jeno i się odnawia.

Wcześniej jednak poszedłem się przespacerować. Może mnie zawiał wiater, może nie. Ide.
Do Patrysi się idzie pod górke nieduzom, w najlepse słonecko. Ona w kościele a ja u niej w dom wchodzę bez pochwalenia Pana Boga i kłade cukierki na szafke z butami. Oczywiście matka jej potwór jest z krzywymi nogami i straśno dupo.
A to se wyjde do ojca co się na pewno kręci w obejściu. I tak, przywitołek się z nim.
- To jest ręka nie od parady - rzekem.
- Od roboty wyrobiona.
- Moja prawie taka sama. Ale już twój syn takiej nie ma.
- Bolą mnie ręce że nie mogę w nocy spać.
- Ja też. Teraz nie pracuję w szkole za wiele, ale przedtem to aż mnie łokcie bolały. Trzeba spowolnić.
- Drzewo muszę pociąć, połupać.
- Ja dzisiaj pierwszy raz paliłem węglem. Masz kalesony?
- Mam. Na rowerze nie dał bym rady bez kaleson do roboty jechać.

Dobrze żem pogadał z ojcem Patrycji. A teraz gdym się zerwał z wyra na nogi, bez sensu żadnego, bez celu, bez niczego na świecie, zjadłem śledzia i puściłem se muzyke o miłości. https://www.youtube.com/watch?v=7kHLd2w5GiU
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11781
Przeczytał: 28 tematów

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:33, 30 Lis 2015    Temat postu:

Dzisiaj zajmowałem się oklejaniem dużej niby ryciny, ale malowanej jako gwasz. Zrobiłem to w tekturze z dużego pudła pakunkowego. Wzmocniłem po brzegach pasami tektury przyklejanymi klejem z rozrobionej mąki z wodą. Taki klej robiono w dawnych zakładach introligatorskich.
No i najważniejsze: nadeszła przesyłka dla mnie, którą zamówiłem razem z płaszczem skórzanym dla Patrycji P. A więc dziecko moje dostało nieoczekiwane coś.
Konkretnie to dopiero dostanie jak przyjdzie ze szkoły za jakąś godzinę.
Tak ze zabawa moja w nowe życie posuwa się do przodu.

jeszcze tylko powiesiłem wełniane makatki w kuchni i jest teraz bardzo przyjemnie, o ile nie brać pod uwagę zimna. Ale w pokojach ciepło jest. Węgiel nie ma sobie równych pod względem energetycznym.

Co by tu zagrać na tę okoliczność? Może Peszek... https://www.youtube.com/watch?v=wowIHujMb8k
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11781
Przeczytał: 28 tematów

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 15:44, 30 Lis 2015    Temat postu:

e no, nie da się sluchać w kuchni Fisza.
to niech będzie; https://www.youtube.com/watch?v=MtDFT34JGN8&list=RDMtDFT34JGN8#t=2
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 23:41, 20 Gru 2015    Temat postu:

Kupilam sobie drugiego Mercedesa. Czuje się dziwnie bo lubię klasyki a ten jest za nowoczesny jak dla mnie, za elegancki, jakiś taki za kobiecy. Zachowalam się jak Krowa, małolata pod swoj dach wprowadzilam, a ze starym to chyba rozwod wezme, bo co będę starucha w domu trzymać.

P.S.
Wiem, ze Mercedes to kobieta, ale moje Merce facetami są.

P.S.
A starego kocham i dlatego mi dziwnie, glupio i zle po prostu
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JaKrów z Nogą
Gość






PostWysłany: Wto 7:35, 22 Gru 2015    Temat postu:

Zastanawiałem się nad wyrażeniem "stroić się w piórka".
Oczywiście (naocznie) w internecie przeważa określenie "stroić się w cudze piórka". Natomiast w polskiej encyklopedii (o ile można wyróżnić polską encyklopedię, skoro encyklopedia pochodzi z łaciny) tak więc w polskich źródłach nie istnieje wyrażenie "stroić się w cudze piórka" tylko "stroić się w piórka".
Strojenie w piórka pochodzi z podglądania przyrody. Mianowicie to samce stroją się w piórka wobec samic. Najwidoczniej samicom wystarczy że kręcą kuprem.

Współcześnie widać, że wśród ludzi przeważa strojenie się samic. Jest to powiedziałbym "nienaturalne" co się przekłada na słowo "feministyczne" w znaczeniu niedobrym.
Ostatecznie napiszę, że współczesne kobiety są niedobre.
Są niedobre, bo "stroją się w cudze piórka". A czyje? No takie jakie wymyślili mężczyźni. Wszystkie znaczniejsze piórka tworzą męscy projektanci od odzieży, fryzur, bibelotów, gadżetów, biżuterii a też mebli i innego wyposażenia. Nawet słowo wyposażenie pochodzi od posagu, czyli wyprawki małżeńskiej dla kobiet strojnych w cudze piórka.

Kobieta powinna być jak kura domowa lub nawet dzika, dajmy na to kaczka. To kogut ma się stroić w piórka lub kaczor. I on się ma stroić we własne piórka.

jakie to są własne piórka? Ano takie które się samemu wytworzy. Nie powinno się stroić w cudze piórka, na przykład w piórka kupione w sklepie lub internecie.

Niestety. Ja również grzeszyłem i nadal grzeszę strojąc się w cudze piórka. Nie jest strojeniem się w piórka nabycie przeze mnie szkoły, gdyż wkładam dużo pracy własnej aby tę szkołę przysposobić na inny użytek niż szkolny. Nie myślę też o tej szkole aby miała być stroikiem, aby wyglądała estetycznie, ładnie, z ozdóbkami jakimiś. Ona ma być nadal stara, nie przerabiam jej na ozdóbkową modłę, czyli na modę strojenia się w cudze piórka.
Niemniej jednak kupuję dużo obrazów, a nie maluję ich sam. I to podchodzi pod strojenie w cudze piórka. Ale aby oddać sprawiedliwość dodam, że kupuję tylko takie obrazy, które są zgodne z moim patrzeniem na świat, które oddają w jakiejś części mnie, mnie niedopowiedzianego, mnie samotnego, mnie nie kochanego.

Jeśli znajdzie się osoba która mnie pokocha, to oddam jej i te obrazy i tą szkołę starą w nagrodę, chociaż może lepiej abym pozbył się tej szkoły i porwał ukochaną gdzie indziej, gdzie pieprz rośnie.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Wto 10:04, 22 Gru 2015    Temat postu:

Cytat:
Jeśli znajdzie się osoba która mnie pokocha, to oddam jej i te obrazy i tą szkołę starą w nagrodę, chociaż może lepiej abym pozbył się tej szkoły i porwał ukochaną gdzie indziej, gdzie pieprz rośnie.
:*
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:36, 01 Sty 2017    Temat postu:

2017
Kupilam kolejnego mercedesa, tym razem klasycznie W124 w kolorze czarna satyna.
Pierwotny, samczy, masywny... idealnie pasuje do mojego dziecka.
Z nowości to w tym roku nie odchudzam się. Wiek, liczne choroby (jak to zawsze Mirek o sobie pisał) spowodowaly, że musialam porzucić rozpasanie, tak więc wyschnięcie czy tam sfilcowanioe i tak mnie dopadnie w 2017
Z postanowien noworocznych to chcialabym nauczyć się szyć no i czas chyba uporządkować swoje zycie jakoś ... niewykluczone, że pomoże mi w tym moj ukochany Rząd
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1899
Przeczytał: 27 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 12:15, 03 Sty 2017    Temat postu:

Ja natomiast m.in. zamierzam się ciut odchudzić i mam na to sposób...otóż z uwagi na to, że wedle tegorocznych noworocznych postanowień zamierzam być pożytecznym stworzeniem, po pierwsze nie będę jadła, gdy nie zasłużę na strawę ;), po drugie nie będę jadła, gdy nie będę głodna, po trzecie wieczorną kolację jeśli będzie później niż o 19-ej przełożę na rano i nawet gdyby kiszki marsza grały :nie: :nie: .......do tego poprawię kondycję z zachowaniem umiaru oczywiście ;P ....Już mi nieźle idzie >>> najpierw (na czczo) umyłam 3 okna dachowe z framugami dokładniutenieńko :) nagimnastykowałam się przy tym nieźle i zasłużyłam tym na niedużą porcję flaczków ...... a w sprawie szycia mogę z osobistą przyjemnością pomóc Pani Luzik i ten pomysł właśnie mnie skłonił do napisania tu w niemoim wątku o swoich prywatnych sprawach :*
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11781
Przeczytał: 28 tematów

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:24, 03 Sty 2017    Temat postu:

Ja nie mam żadnych postanowień noworocznych.
Nie istnieje dla mnie nowy rok, za wyjątkiem tego, że będę musiał zapłacić podatek od nieruchomości, właśnie na rok 2017.

Ja naprawdę mam wszystko w dupie. Mam w dupie Polskę, mam w dupie rodzinę, w dupie mam wszystkie wiadomości ze świata i tzw. choroby.

Przestałem być jednym z ludzi. Nie mam szacunku do ani jednego człowieka, który wierzy w cokolwiek. Ja nie wierzę kompletnie w Nic, z wyjątkiem ogromnej wiary w siebie.....

....właśnie przypomniałem sobie, że wierzę też mojemu kotu, który coraz bardziej zachowuje się tak jak ja.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
luzik
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 11 Kwi 2010
Posty: 7704
Przeczytał: 1 temat

Skąd: Polska
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 18:56, 03 Sty 2017    Temat postu:

JanelleL. napisał:
...... a w sprawie szycia mogę z osobistą przyjemnością pomóc Pani Luzik i ten pomysł właśnie mnie skłonił do napisania tu w niemoim wątku o swoich prywatnych sprawach :*


Zawsze fascynowala mnie sztuka użytkowa.
Mam potrzebę wytwarzania piękna i otulania się nim.
Gdzie mogę znaleźć jakies materialy na ten temat? Pomysly rozne mam, ale nie mam warsztatu :(
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JaKrów
Gość






PostWysłany: Wto 19:32, 03 Sty 2017    Temat postu:

luzik napisał:
JanelleL. napisał:
...... a w sprawie szycia mogę z osobistą przyjemnością pomóc Pani Luzik


Zawsze fascynowala mnie sztuka użytkowa.
Mam potrzebę wytwarzania piękna i otulania się nim.
Gdzie mogę znaleźć jakies materialy na ten temat? Pomysly rozne mam, ale nie mam warsztatu :(


Warsztat....

Ja nabyłem "warsztat" typu stolarski. Myślałem, że mi będzie łatwiej dociąć deskę czy balika. Ale nie. Jakoś tak się składa, ze docinam na stołku trzymając butem i ręką.
Kupiłem sobie też imadło, żeby jakieś żelazo przytwierdzić do piłowania, obrabiania. Ale gdzie tam! Gwoździe prostuję w rękach, albo młotkiem w kucki na podłodze.

I zdaje się być to pewne, że tam gdzie warsztat, tam gdzie specjalne narzędzia i pomoce, tam sztuka prawdziwa się kończy.

Nauczyłem się gotować zupy. "Bez warsztatu" kucharskiego, bez przygotowania i bez przepisu. W kucki obieram warzywa jak leci, zwyczajnie nożem, bez ucierania na tarce, broń Boże bez miksera i innych udogodnień.

Dzisiaj na przykład, taki sosręb góralski, to znaczy rzeźbioną belkę sufitową umieściłem jednym końcem na szafie, a drugi na słupie robaczywym. Słup przybiłem gwoździami do futryny okiennej.
Belka ta była na 5 metrów długa i ją taszczyłem na paskach do spodni. Sam się sobie dziwię, że daję radę z takimi ciężarami.

Nakupiłem w ostatnich 2 latach jakieś 200 różnych "dzieł sztuki". Obrazy, rzeźby, inne przedmioty. I już wiem, że im bardziej jest "profesjonalny i warsztatowy artysta, tym mniej w tym jest sztuki, a więcej pokazówki dla szerokiej, masowej publiki.

Najwartościowsze są rzeczy proste, ręcznej roboty, nie wyszukane, nie stylizowane. Ot zwyczajne.

Komponuję do nabywanych dzieł sztuki nowe znaczenie mi odpowiadające. Na przykład do obrazu życzę sobie sukienki, jak kto ma, albo jeszcze czegoś innego. A potem sam od siebie mieszam w tym, zestawiam, odstawiam, przenoszę, wynoszę, zmieniam.
Zmieniam w zależności od nastroju rzekłbym chwili.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1899
Przeczytał: 27 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 7:12, 04 Sty 2017    Temat postu:

W szyciu najważniejszy jest pomysł i od tego właśnie są pomysłodawcy, czyli inaczej kreatorzy ;-P , że Krowa tryska pomysłami, to każdy wie i Pani Luzik zadeklarowała, że ma :brawo: jak do tego i do tej fascynacji ma też trochę cierpliwości, to w sumie najważniejsze już jest ...Prostota ponad wszystko, ale nawet listek figowy, dobrze jak się solidnie trzyma, no więc warsztat jakiś musi być. Materiałów na ten temat jest sporo, ale po co daleko szukać w świecie, skoro wszystko może być tu pod ręką :)
Krowa niech może wymyśli jakiś nowy temat ;-P i będziem razem szyć!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 11781
Przeczytał: 28 tematów

Skąd: Łękawa świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 8:14, 04 Sty 2017    Temat postu:

W życiu najważniejszy jest PRZYPADEK.

Nie jest to SPADEK po doświadczonym rodzicu. Nie jest to też "ślepy los" ten przypadek.

W jezyku polskim jest ukryte znaczenie przypadku. Mianowicie RZECZOWNIK odmienia się przez przypadki. Tym rzeczownikiem jestem JA.
To ja mam się odmieniać przez przypadki poniekąd z namysłem takim, aby prowokować sytuacje przypadkowe.

A więc to ja mam być kreatorem sytuacji przypadkowych, a nie jakiś tam z bożej łaski projektant, obcy i naumyślny rzeczoznawca.


Jeśli nabyłem dwa lata temu belkę sosrębową w stylu góralskim, to ja podjąłem wyzwanie dla siebie. Belka owa była dana jako ślepy los, ale dla mni9e kreacja nastąpiła dwa lata później, gdym tą belkę przypadkowo powiesił na szafie.
Oto kreacja, mieć belkę nieomal nad głową, można na mniej wyeksponować inne rzeczy, które będzie można nie tylko łatwo zdejmować i dotykać ale przemieniać zestawienie. A inna rzecz tpo powiesić na tej belce perski dywan, który będzie oddzielał pomieszczenia, pięknie wyglądał i zmieniał akustykę wnętrza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gość







PostWysłany: Śro 8:24, 04 Sty 2017    Temat postu:

JanelleL. napisał:
Prostota ponad wszystko, ale nawet listek figowy, dobrze jak się solidnie trzyma, no więc warsztat jakiś musi być.
będziem razem szyć!


A szyjcie sobie niewiasty. I tak z tego nic nie będzie. Wy zawsze zrobicie wszystko odwrotnie. Bo listek figowy najlepiej mieć byle jaki, a i używać jak najmniej techniki.
Powrót do góry
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1899
Przeczytał: 27 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:01, 04 Sty 2017    Temat postu:

Anonymous napisał:
JanelleL. napisał:
Prostota ponad wszystko, ale nawet listek figowy, dobrze jak się solidnie trzyma, no więc warsztat jakiś musi być.
będziem razem szyć!


A szyjcie sobie niewiasty. I tak z tego nic nie będzie. Wy zawsze zrobicie wszystko odwrotnie. Bo listek figowy najlepiej mieć byle jaki, a i używać jak najmniej techniki.


No dobra ;-P niech sobie będzie ten listek byle jaki ..ale tylko listek i nic więcej :nie: a będzie z tego, co ma być i już!


Ostatnio zmieniony przez JanelleL. dnia Śro 11:42, 04 Sty 2017, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adam Barycki
Gość






PostWysłany: Śro 16:22, 04 Sty 2017    Temat postu:

Jak byłem młody, to szyłem, oj, jak ja szyłem.

Adam Barycki
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 48, 49, 50 ... 53, 54, 55  Następny
Strona 49 z 55

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin