Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Stworzenie świata (wydzielone z MaPysk)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wiwo
Mediator



Dołączył: 26 Sty 2008
Posty: 1029
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Pon 13:12, 02 Lis 2009    Temat postu:

barycki napisał:

Jak na razie wszystko się zgadza z nauką, ale nic za darmo. Napiszę dalszą naukową interpretację biblii i nakopie do d… każdemu kto zwątpi w interpretację naukową, ale wuju zbóju musisz najpierw nakopać wiwo do d… i zakazać temu cenzorskiemu szaleńcowi mnie cenzurować. Ponadto muszę otrzymać immunitet, który pozwoli mi skląć każdego, kogo mi się tylko zachce. Inaczej biblia pozostanie w mrokach zabobonu.

Adam Barycki


Kontynuuj na forum "Gwiezdne Wojny". Otrzymasz tam immunitet, sklniesz kogo zechcesz.

Imperator.


Ostatnio zmieniony przez wiwo dnia Pon 13:14, 02 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
juki




Dołączył: 08 Gru 2005
Posty: 186
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 23:56, 02 Lis 2009    Temat postu:

Ponieważ uważam w dlaszym ciągu, że z ateistami nie można dyskutować o Biblii, a sam rozpętałem tę dyskusję, więc aby uniknąć posądzenia o brak konsekwencji wklejam interpretację 1 Rozdziału Biblii zgodnego z moimi przekonaniami. I na tym kończę dyskusję na ten temat:

Jeśli pominiemy słowa, że BÓG stworzył, to otrzymamy całkiem naukową hipotezę powstania życia na Ziemi.

Po pierwsze: "Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię" świadczy, że gwiazdy w tym Słońce i Ziemia powstały w bliżej nieokreślonej przeszłości. Naukowy fakt – Wszechświat ma początek.
Ziemia była długo ciemna, mimo istniejącego Słońca, bo np. "pokryta wodami" i promienie słoneczne nie przedostawały się do ziemi. Albo też dopiero tworzył się porządek w Drodze Mlecznej, a układ słoneczny znajdował się w tej części Galaktyki, że promienie słoneczne nie docierały do Ziemi.

Potem opisuje się 6 etapów stwarzania na planecie Ziemia, których zapoczątkowane zostały procesy, które mogły trwać przez kilka „dni”. To też potwierdza nauka, że życie pojawiało się etapami, stopniowo, w ciągu pewnych odcinków czasu.

Dzień pierwszy (zapewne nie 24-godzinny, są na to argumenty – Rodz 2:4; 1:5) Światło słoneczne zaczęło docierać do Ziemi, bo albo bariera wodna zaczęła stopniowo zanikać i rozproszone światło zaczęło przedostawać się przez nią, albo Układ Słoneczny przemieścił się w inne rejony galaktyki i do planety Ziemia stopniowo zaczęło docierać światło; „światło nazwał Dniem, a ciemność Nocą” - słowo dzień użyto w innym znaczeniu niż 24h.

Dzień drugi, to powstanie „przestworza” albo „rozpostarcia” między wodami w górze i wodami na dole. Tworzy się atmosfera. Światło coraz lepiej przebija się do wód na dole. „Bóg zaczął nazywać przestworze Niebem” - użyto więc słowa w innym znaczeniu niż w Rodz 1:1.

Dzień trzeci: Wyłaniają się lądy. Powstają rośliny rozmnażające się w/g rodzaju swego. Światła coraz więcej, aż...

Nastaje dzień czwarty: I w atmosferze ("rozpostarciu") ukazują się gwiazdy, Księżyc i Słońce: „Niech w przestworzu niebios powstaną (użyto innego słowa niż w 1:1, gdzie użyto słowa bara) źródła światła”. W czwartym „dniu” po prostu atmosfera tak dalece się oczyściła, że „w przestworzu niebios” pojawiły się – czyli stały się widoczne z Ziemi – Słońce i Księżyc.

Dzień piąty: Zaczynają się pojawiać zwierzęta wodne i latające. W języku hebrajskim określenie to może odnosić się do owadów oraz zwierząt wyposażonych w błony lotne. Proces ten mógł trwać do szóstego dnia, bo o szóstym dniu czytamy w Rodz 2: 19: Bóg nadal „kształtował z ziemi wszelkie dzikie zwierzę polne i wszelkie latające stworzenia niebios”.

Dzień szósty: To głównie zwierzęta lądowe rozmnażające się według rodzaju swego. I na końcu człowiek, który ma się rozradzać i napełniać Ziemię, panować nad całym światem zwierząt i roślin.

Tak więc Mojżesz w Księdze Rodzaju napisał, że wszechświat miał początek i że życie pojawiało się etapami, w pewnej kolejności, stopniowo.
Skąd Mojżesz dając ten opis czerpał wiadomości, które doskonale potwierdza paleontologia? Trzeba przy tym wziąć pod uwagę, że mówił te słowa do całego narodu, to nic dziwnego, że używał nie współczesnych nam określeń, ale słów zrozumiałych dla przeciętnego Izraelity. Nie da się tego sprawozdania żadną miarą porównać opowieściami babilońskimi czy egipskimi.
TAK PRZEDSTAWIONA INTERPRETACJA SŁÓW MOJŻESZA JEST CAŁKOWICIE WERYFIKOWALNA, A WIĘC CHYBA I NAUKOWA.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Budyy




Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 0:34, 03 Lis 2009    Temat postu:

Juki.
Twoja interpretacja to już nawet nie pseudonauka ale fantastyka pseudonaukowa. Ale ok. Przejdźmy od początku twoje wypociny.

Cytat:
Po pierwsze: "Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię" świadczy, że gwiazdy w tym Słońce i Ziemia powstały w bliżej nieokreślonej przeszłości.
To nie świadczy o żadnym horyzoncie czasowym. To nie świadczy również o stworzeniu słońca o którym mówi się dopiero w dniu 4. Więc nie pleć dyrdymałów o słońcu którego nie było. To że jakiś Juki i cała rzesza porąbanych chrześcijan tak sobie chce interpretować aby się zgadzało to nie jest dowód na cokolwiek.
Cytat:
Naukowy fakt – Wszechświat ma początek.
Nie znam takich faktów. Jest to co najwyżej hipoteza do której można podpiąć kilka hipotez o tym, że wszechświat początku nie ma.

Cytat:
Ziemia była długo ciemna, mimo istniejącego Słońca, bo np. "pokryta wodami" i promienie słoneczne nie przedostawały się do ziemi.
Ale to najwyraźniej nie przeszkodziło roślinom wzrastać. No cóż. Jak się robi tak aby pasowało to czasami wychodzą z tego potworki.

Cytat:
Albo też dopiero tworzył się porządek w Drodze Mlecznej, a układ słoneczny znajdował się w tej części Galaktyki, że promienie słoneczne nie docierały do Ziemi.
Nazwanie tego bełkotem to byłby zaszczyt dla tego opisu. Czyli co? Słońce wałęsało się miliony lat świetlnych od Ziemi a biedna ziemia tak sama włóczyła się po wszechświecie? Czy ty rozumiesz pojęcie galaktyka?

Cytat:
Potem opisuje się 6 etapów stwarzania na planecie Ziemia, których zapoczątkowane zostały procesy, które mogły trwać przez kilka „dni”. To też potwierdza nauka, że życie pojawiało się etapami, stopniowo, w ciągu pewnych odcinków czasu.
To była synku ewolucja, która wcale nie potrzebuje bozi do działania. To że Mojrzeszowi po wyjaraniu staffu coś się wydawało to nie znaczy, że to coś to już odkrycie ewolucji. Naprawdę trzeba wykazać się dużą dozą ignorancji aby stwierdzić, że opis z KR to opis zgodny z tym co zna nauka. Stosując Twoją metodę intepretacji łatwo udowodnię ci naukowość powstania świata przez Majów, Inków i Aborygenów.

Cytat:
Dzień drugi, to powstanie „przestworza” albo „rozpostarcia” między wodami w górze i wodami na dole. Tworzy się atmosfera. Światło coraz lepiej przebija się do wód na dole. „Bóg zaczął nazywać przestworze Niebem” - użyto więc słowa w innym znaczeniu niż w Rodz 1:1.

Czyżbyś znał hebrajski tekst? No i skoro bóg nazwał to przestworze niebem to co? Nazwać coś może i przedszkolak. Tworzy się atmosfera? A to co wcześniej niby przesłaniało te niby słońce, którego ciągle jeszcze nie ma to co jak nie atmosfera. Różowe chmurki?

Dalej już mi się nie chce. Wysiadam z tego szalonego pociągu. Jak ktoś tworzy fantastykę to naukowo z nim gadać się po prostu nie da. Powinieneś Juki z takimi rewelacjami do przedszkola się udać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
barycki/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 4203
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 9:21, 03 Lis 2009    Temat postu:

Budyy:
Cytat:
Nazwanie tego bełkotem to byłby zaszczyt dla tego opisu.


Gdybyś przeczytał co wuj zbój napisał, to wszystko byłoby dla ciebie zrozumiałe i byś nie robił z siebie pośmiewiska pisząc to co napisałeś, ignorancie.

Historia wszechświata jest taką, jaką nadaje jej świadomość, a czy barani łbie Abraham miał świadomość mechaniki kwantowej, czy teorii względności, że nie wspomnę o ewolucji, sam teraz widzisz jakiś durny. Wtedy, kiedy pisano biblię istniał wszechświat z taką historią, jaka jest zapisana w biblii, a teraz, kiedy już znamy współczesną fizykę jest inny wszechświat z inna historią. Dlatego zarzucanie biblii nieprawdziwego opisu jest idiotyzmem wynikającym z nieuctwa.

Wuju zbóju przytoczcie no jakie argumenta, bo ja już nie mam sił do tych matołów i zaraz szlag mnie trafi.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Budyy




Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 9:43, 03 Lis 2009    Temat postu:

No tak. świadomość zmienia rzeczywistość. Że też na to nie wpadłem. Jakie to proste że przed Kopernikiem to jednak była prawda, że Słońce krąży wokół Ziemi. A ten Kopernik to pewnie jakiś mutant skoro miał inną świadomość i do tego udało mu się uświadomić cały świat.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
barycki/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 4203
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 10:22, 03 Lis 2009    Temat postu:

Budyy:
Cytat:
przed Kopernikiem to jednak była prawda, że Słońce krąży wokół Ziemi.


Otóż to, toć właśnie wyjaśnia nam to wszystko przepięknie w swoim elaboracie wuj zbój, to dzięki niemu rozświetlają się przed nami wszystkie mroki tajemnic. Wystarczy dokładnie przeczytać co wuj zbój napisał i wszystko staje się zrozumiałe. I nie radzę ci w to powątpiewać, bo natychmiast wiwo zabierze się za leczenie twojej niezdrowej psychiki w więzieniu.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
juki




Dołączył: 08 Gru 2005
Posty: 186
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Wto 10:26, 03 Lis 2009    Temat postu:

Budyy!
Twoja analiza mojej iterpretacji sama świadczy o Tobie.
A tak na marginesie: Nie wiedzieć wszystkiego, to nie jest wstyd. A nie wiedzieć i nie pytać, i udawać eksperta, to jest dopiero hańba.
Mam nadzieję, że się zastanowisz i zaczniesz czytać teksty niezgodne z Twoim chceniem uważnie, cierpliwie, do końca. Bo, jak napisał Salomon: "Kto odpowiada, pierwej niż wysłucha, głupstwo to jego i zelżywość." (Przypowieści 18:13, BG).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
barycki/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 4203
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 11:24, 03 Lis 2009    Temat postu:

juki:
Cytat:
zaczniesz czytać teksty niezgodne z Twoim chceniem uważnie, cierpliwie, do końca. Bo, jak napisał Salomon: "Kto odpowiada, pierwej niż wysłucha, głupstwo to jego i zelżywość."


A dlaczego to ty rybeńko nie czytasz moich tekstów uważnie, cierpliwie i do końca, ha? A dlaczego mnie lżysz i na pośmiewisko głupotę swoją wystawiasz? A przecież sam król Salomon każe ci mnie pierwej wysłuchać, pierwej, a więc informuje ciebie, że to, co mówię ja jest najpierwsze. Dlaczego w takim razie drwiny sobie urządzasz z króla Salomona robiąc mu na przekór i mnie nie słuchasz?

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Budyy




Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Wto 13:37, 03 Lis 2009    Temat postu:

juki napisał:
Budyy!
Twoja analiza mojej iterpretacji sama świadczy o Tobie.
A tak na marginesie: Nie wiedzieć wszystkiego, to nie jest wstyd. A nie wiedzieć i nie pytać, i udawać eksperta, to jest dopiero hańba.
Mam nadzieję, że się zastanowisz i zaczniesz czytać teksty niezgodne z Twoim chceniem uważnie, cierpliwie, do końca. Bo, jak napisał Salomon: "Kto odpowiada, pierwej niż wysłucha, głupstwo to jego i zelżywość." (Przypowieści 18:13, BG).


A wiec użyj odrobiny logiki i wykaż gdzie moje rozumowanie jest błędne. Ja wykazuję Ci to na każdym kroku a ty dalej swoje. No cóż, twoja interpretacja może i troszkę pasuje ale jest pozbawiona kszty logiki. W ten sposób to i ja mogę wyłożyć Ci dlaczego bajka o Rzepce Jana Brzechwy idelanie zgadza się z naukowym powstawaniem świata. I co zaczniesz uważać za natchnione wiersze Brzechwy i włączysz je do katechizmu.


Swoje odgłosy politowania zostaw dla siebie. Jestem świadomy tego czego nie wiem bardziej niż ty swojej ignorancji ale nie muszę na siłę dopasowywać teorii do faktów. Lepiej być cierpliwym i szukać logicznego i sensownego wyjaśnienia a nie powtarzać przygłupie interpretacje rodem z forum Onetu.

Spójrz na jedno zdanie:
Cytat:
Nastaje dzień czwarty: I w atmosferze ("rozpostarciu") ukazują się gwiazdy, Księżyc i Słońce: „Niech w przestworzu niebios powstaną (użyto innego słowa niż w 1:1, gdzie użyto słowa bara) źródła światła”. W czwartym „dniu” po prostu atmosfera tak dalece się oczyściła, że „w przestworzu niebios” pojawiły się – czyli stały się widoczne z Ziemi – Słońce i Księżyc.
Skoro według ciebie słońce powstało pierwszego dnia albo i wcześniej to gdzie tu mowa o procesie stwarzania? To zwykły mechanizm klimatyczny do którego bozia jest zupełnie niepotrzebna. Więc po co ta bajka o dniach stwarzania skoro STWARZANIE poza dniem 1 nie występuje. Wychodzi że bozia stworzyła wszystko na raz a potem gapiła się co z tego będzie i nadawała nazwy. Zabawa całkiem fajna, jak byłem mały też wymyślałem różne nazwy dla róznych rzeczy.

Ilość niespójności w twojej interpretacji zgodności KR z Nauką jest tak ogromna że nie wiem czy starczyłobymi miesiąca aby wszystkie je dokładnie opisać. A udało Ci się spłodzić zaledwie 1 stronę A4. Może zamiast tworzyć takie bajeczki powinieneś wziąć podręcznik logiki i zacząc od podstaw.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
barycki/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 4203
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 16:18, 03 Lis 2009    Temat postu:

Budyy:
Cytat:
wziąć podręcznik logiki i zacząc


Logika jest stworzona przez ludzi niedoskonałych, więc sama jest też niedoskonała. A kto może zagwarantować, że w tworzeniu logiki nie pomagał diabeł na pohybel panu bogu dobremu? Widzisz teraz jak nielogiczna jest twoja propozycja.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25261
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:40, 04 Lis 2009    Temat postu:

barycki napisał:
Budyy:
Cytat:
wziąć podręcznik logiki i zacząc


Logika jest stworzona przez ludzi niedoskonałych, więc sama jest też niedoskonała. A kto może zagwarantować, że w tworzeniu logiki nie pomagał diabeł na pohybel panu bogu dobremu? Widzisz teraz jak nielogiczna jest twoja propozycja.

Adam Barycki

Zgadzam sie że dzisiejsza logika to wytwór czlowieka napisany pod natchnieniem diabła.

... co jest warta dzisiejsza logika w oczach wykładowcy logiki mozna poczytac sobie tu:
[link widoczny dla zalogowanych]

Na pytanie studenta do czego mu sie przyda ta piątka z logiki po 5 latach studiowania, szczera odpowiedź wykładowcy jest taka:

... absolutnie do niczego

Zdecydowanie lepiej dyskutowac o logice bez dzisiejszych podręczników logiki, bo wtedy każdy człowiek od 5-cio latka po starca posługuje sie piękną, symboliczna algebrą Boole'a (patrz podpis) :grin:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
barycki/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 4203
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:59, 04 Lis 2009    Temat postu:

rafal3006:
Cytat:
... co jest warta dzisiejsza logika w oczach wykładowcy logiki mozna poczytac sobie tu:
[link widoczny dla zalogowanych]


Jaki koń jest każdy widzi, ale co robi tu ta druga morda?

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
rafal3006
Opiekun Forum Kubusia



Dołączył: 30 Kwi 2006
Posty: 25261
Przeczytał: 22 tematy

Skąd: z innego Wszechświata
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 16:46, 04 Lis 2009    Temat postu:

barycki napisał:
rafal3006:
Cytat:
... co jest warta dzisiejsza logika w oczach wykładowcy logiki mozna poczytac sobie tu:
[link widoczny dla zalogowanych]


Jaki koń jest każdy widzi, ale co robi tu ta druga morda?

Adam Barycki

Ta druga morda to Kubuś, wirtualny Internetowy Miś, wysłannik obcej cywilizacji, którego zadaniem było przekazanie ludziom banalnej prawdy o implikacji (podpis), której ludzie kompletnie nie rozumieją i myla implikację z równoważnością choćby w tym:
1.
Prawo kontrapozycji jest poprawne w równoważności i fałszywe w implikacji
2.
Peawa Kubusia są poprawne w implikacji i fałszywe w równoważności

... o drugim dzisiejsi matematycy nie maja pojęcia, natomiast co do pierwszego sa w fundamentalnym błędzie sądząc że prawo kontrapozycji jest prawdziwe zarówno w równowazności jak i w implikacji. To oczywista matematyczna bzdura (dowód w podpisie).

P.S.
To jest wątek Abi i nie zamierzam jej wiecej śmiecić ..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2682
Przeczytał: 24 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:19, 04 Lis 2009    Temat postu:

juki napisał:
z ateistami nie można dyskutować o Biblii

A z nie-faszystami o Mein Kampf, a z nie-komunistami o Krotkim Kursie WKP(b). Sekciarzu lecz sie, bo mozg masz niezle wyprany.


Ostatnio zmieniony przez mat dnia Śro 17:19, 04 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
juki




Dołączył: 08 Gru 2005
Posty: 186
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 19:01, 04 Lis 2009    Temat postu:

Budyy!
Gdybyś najpierw przeczytał do końca, pomyślał, to zrozumiałbyś logikę mojej interpretacji TEKSTU BIBLIJNEGO. Ale Ty zamiast przeczytać do końca zacząłeś imputować mi inne interpretacje. To widać gołym okiem, żę do tekstu biblijnego nie zajrzałeś.
Niestety, my - Polacy umiemy więcej mówić, niż słuchac czy czytać ze zrozumieniem.
Nic więcej nie napiszę na ten temat, jak będziesz gołosłownie twierdził, że w zdaniu: Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię - nie można doczytać się stworzenia gwiazd, Słońca i planety Ziemia, i że późniejsze działanie ograrnicza się do istniejącej Ziemi i ma 6 twórczych etapów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
juki




Dołączył: 08 Gru 2005
Posty: 186
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 19:12, 04 Lis 2009    Temat postu:

Panie Barycki!
Nie do Pana kierowałem osobiście swoje uwagi o uważnym czytaniu, bo Pan raczej ograniczył się do przyjaznego faktorowania wykręcaniu moich słów przez Budyy.
Ale jeśli Pan tak uważnie przeczytał moją interpretacię 1.r Biblii, to proszę o fakty swiadczące o braku logiki w tym moim wywodzie skoro teraz zaczął pan kibicować Salomonowi.
W tym wywodzie znajdzie Pan również iterpretację stworzeń latających i kiedy mogły być stworzone ptaki. Ale tu jest potrzebna odrobina szacunku dla rozmówcy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
juki




Dołączył: 08 Gru 2005
Posty: 186
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Śro 19:20, 04 Lis 2009    Temat postu:

Panie Mat!
Ja rozmawiam z ateistami, ale nie na temat Biblii, bo uważam, że to bezowocna dyskusja.
Dlatego: najpierw pewność istnienia Boga, w oparciu o badanie i analizę faktów powszechnie uznanych, a potem dopiero zastanawianie się czy On do nas mówi. Taka jest moja ekonomia dyskusji.
A tak na marginesie nazywanie kogoś fanatykiem bez zapoznania się z jego poglądami i postwą...
Zawsze lubiłem dyskutować z ateistami, bardziej niż z ludźmi ślepo wierzącymi, więc niech Pan mnie nie zniechęca do siebie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Budyy




Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Śro 20:44, 04 Lis 2009    Temat postu:

Cytat:
Budyy!
Gdybyś najpierw przeczytał do końca, pomyślał, to zrozumiałbyś logikę mojej interpretacji TEKSTU BIBLIJNEGO. Ale Ty zamiast przeczytać do końca zacząłeś imputować mi inne interpretacje. To widać gołym okiem, żę do tekstu biblijnego nie zajrzałeś.

No pewnie, że nie zajrzałem. Mam zwyczaj z pamięci cytować księgę rodzaju. Proszę Cię juki nie błaznuj.


Cytat:
Niestety, my - Polacy umiemy więcej mówić, niż słuchac czy czytać ze zrozumieniem.

No właśnie, i coś mi się wydaje, że jesteś klasycznym przedstawicielem tej narodowości co wykazałem w poprzednim wpisie.

Cytat:
Nic więcej nie napiszę na ten temat, jak będziesz gołosłownie twierdził, że w zdaniu: Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię - nie można doczytać się stworzenia gwiazd, Słońca i planety Ziemia, i że późniejsze działanie ograrnicza się do istniejącej Ziemi i ma 6 twórczych etapów.
Nie można zjeść ciastka i je mieć. Jeżeli bóg stworzył Słońce dnia 1-szego to nie zrobił tego dnia 4-tego. Prawa logiki są nieubłagane. Skoro 4 tego dnia jej nie stworzył to jakie działanie stwórcze wykonał? Przejaśnił niebo? A był jakiś obserwator, który był w stanie określić, że niebo się przejaśniło? Co oznacza więc przejaśnienie się nieba? Było widać słońce z ziemi ze szczytów gór czy może spod wody? Żadnych z moich wątpliwości nie rozwiałeś ale raczyłeś użyć kilka złotych myśli w oderwaniu od tematu. Umiesz bronic swojej interpretacji czy tylko robisz copy paste z forum apologetycznego? Było już tu kilku mistrzów copy-paste, którzy samodzielnie nie potrafili napisać poprawnego zdania. (patrz starowier)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
barycki/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 4203
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:34, 04 Lis 2009    Temat postu:

Budyy:
Cytat:
Jeżeli bóg stworzył Słońce dnia 1-szego to nie zrobił tego dnia 4-tego. Prawa logiki są nieubłagane.


A prawa fizyki jeszcze bardziej. Skoro Gamow mógł tunelować elektron, to bóg mógł słońce. W opisie biblijnym wszystko się zgadza, słońce bóg stworzył dnia czwartego i dopiero wtedy tunelował je do dnia pierwszego, dlatego jest też i w dniu pierwszym, ale nie było go tam przed dniem czwartym, dopiero jest w dniu pierwszym od dnia czwartego. Jednak to nie jest warunkiem koniecznym, mogło sobie być już w dniu pierwszym przed powstaniem dnia czwartego, pomimo, że dopiero z czwartego było tunelowane do pierwszego.

Budyy:
Cytat:
Żadnych z moich wątpliwości nie rozwiałeś


Jak kto to powtórzy teraz, to da mu się w mordę.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
juki




Dołączył: 08 Gru 2005
Posty: 186
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 11:43, 05 Lis 2009    Temat postu:

Panie Barycki!
Jesteście wszyscy obezwładnieni przez tradycyjną interpretację. Pokażę teraz, że interpretacja o stworzeniu Slońca i gwiazd przed pierwszym "dniem" dla ziemi, jest w porządku.
Otóż pierwszego dnia musiło już istnieć Słońce, bo: "i Bóg oddzielił światło od ciemności. I Bóg zaczął nazywać światło Dniem, ciemność zaś nazwał Nocą".
Jak mogło by występować zjawisko dnia i nocy, gdyby nie świciła gwiazda?
Moja interpretacja słów: "Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię" jest więc logiczna i mieści się prostej interpretacji tekstu - Na początku stworzył (hebr słowo bara - stworzyć, występuje tu w przeciwieństwie do 4 dnia, gdzie jest asah - uczynić) gwiazdy, słońca i planetę Ziemia.
Poza tym kontekst historyczny popiera moje założenie, bo tekst musiał być zrozumiały i praktyczny dla słuchaczy Mojżesza, a więc ukazywać Boga, jako transcendentny Byt, poza widzialnym Światem w sposób zrozumiały człowiekowi ówczesnemu.
Panie Barycki! Niech pan nie da się zwieść prostocie języka. Jest on zrozumiały dla ludzi różnego pokroju, a jak się okazuje najtrudniej rozumieją go ludzie wykształceni. Może zbyt dużo o sobie mniemają? Coś musi być na rzeczy.
Oczywiście nie ja sam wymyśliłem całą tę interpretację, choć i moje przemyślenia tu się znalazły. Natomiast zarzucanie mi, że wklajam bezmyślnie obce źródła mija się z prawdą, bo ja wkleiłem ze swoich zasobów opracowanych wcześniej.


Ostatnio zmieniony przez juki dnia Czw 11:48, 05 Lis 2009, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
barycki/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 4203
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:57, 05 Lis 2009    Temat postu:

juki:
Cytat:
pierwszego dnia musiło już istnieć Słońce, bo: "i Bóg oddzielił światło od ciemności. I Bóg zaczął nazywać światło Dniem, ciemność zaś nazwał Nocą".
Jak mogło by występować zjawisko dnia i nocy, gdyby nie świciła gwiazda?

juki:
Cytat:
Panie Barycki!


Grzeszniku!

Światłość powstała w trzysta tysięcy lat po powstaniu wszechświata w erze rekombinacji. Powstałe atomy stały się przeźroczyste dla fotonów, ponieważ fotony prawie nie oddziałują z obojętnymi atomami i stała się światłość. Tyle mówi fizyka o staniu się światłości, oddzielona została energia od materii, światłość od ciemności. To wydaje się lepszą koncepcja od twojej, ale bez problemu można jeszcze wykombinować kilka innych. Ty natomiast uparłeś się wyjaśniać poczynania boga i z zarozumiałą pychą twierdzisz, że było tak jak ty uważasz, a przecież Jezus mówił wyraźnie: nie próbujcie zrozumieć boga, bo to jest niemożliwe. Więc pytam się ciebie grzeszniku: dlaczego uparcie pogrążasz sie w grzechu?

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Budyy




Dołączył: 04 Sty 2008
Posty: 1735
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Warszawa

PostWysłany: Czw 19:12, 05 Lis 2009    Temat postu:

juki napisał:
Panie Barycki!
Jesteście wszyscy obezwładnieni przez tradycyjną interpretację. Pokażę teraz, że interpretacja o stworzeniu Slońca i gwiazd przed pierwszym "dniem" dla ziemi, jest w porządku.

Dobrze, że zaczynasz zauważać, że jest to Twoja interpretacja a nie fakt naukowy. U was religiantów te pojęcia bardzo często się mieszają.
Czy jest w porządku? Jako naukowe wyjaśnienie faktów na pewno nie, ale raczej też nie jako bajka dla dzieci. Obawiam się, że już 4 latek wyczułby nie konsekwencję w tej opowieści.

Cytat:
Otóż pierwszego dnia musiło już istnieć Słońce, bo: "i Bóg oddzielił światło od ciemności. I Bóg zaczął nazywać światło Dniem, ciemność zaś nazwał Nocą".

Z pewnością zgodnie z nauką musiało ale nie mieszajmy faktów do opowieści pastuchów sprzed 3 tys lat. Oni niekoniecznie zdawali sobie sprawę, że to słońce jest źródłem światła. Wszak nawet po zachodzie albo w pochmurny dzień jest jasno a słońca już nie ma. W wielu kulturach słońce było traktowane jako bożek który dodawał blasku dniowi.


Cytat:

Jak mogło by występować zjawisko dnia i nocy, gdyby nie świciła gwiazda?
Naukowo nie mogło ale to co jest jasne dla współczesnych nie było oczywiste dla żydów.

Cytat:
Moja interpretacja słów: "Na początku stworzył Bóg niebo i ziemię" jest więc logiczna i mieści się prostej interpretacji tekstu - Na początku stworzył (hebr słowo bara - stworzyć, występuje tu w przeciwieństwie do 4 dnia, gdzie jest asah - uczynić) gwiazdy, słońca i planetę Ziemia.

NIe mieszaj hebrajskiego bo te słowa które czytasz to pewnie z 100 kopia tekstu oryginalnego. Jakich słów użył autor nie możesz mieć żadnej pewności. Nawet tłumaczenia tekstów nie są precyzyjne. Zawsze przy tłumaczeniu słów bliskoznacznych napotykamy na mnóstwo problemów.


Cytat:
Poza tym kontekst historyczny popiera moje założenie, bo tekst musiał być zrozumiały i praktyczny dla słuchaczy Mojżesza, a więc ukazywać Boga, jako transcendentny Byt, poza widzialnym Światem w sposób zrozumiały człowiekowi ówczesnemu.

Ta opowieść nie przedstawia boga jako byt transcendentalny ale jak małego Jasia w piaskownicy bawiącego się zabawkami. Czy jest zrozumiała dla Żydów? Musi skoro to oni ją napisali. Trudno oczekiwać aby autorzy nie wiedzieli co chcieli napisać. Mylisz więc przyczynę i skutek. Ty twierdzisz że bozia natchnęła autora by napisał tekst natchniony i zrozumiały dla Żydów. Ja twierdzę, że jest on zrozumiały ponieważ powstał w swojej epoce i był napisany przez autochtonów. Co jest bardziej prawdopodobne i prostsze?

Cytat:
Panie Barycki! Niech pan nie da się zwieść prostocie języka. Jest on zrozumiały dla ludzi różnego pokroju, a jak się okazuje najtrudniej rozumieją go ludzie wykształceni. Może zbyt dużo o sobie mniemają? Coś musi być na rzeczy.

Sam wiesz jak trudno zrozumiały jest język małp. Czy wysokie mniemanie ma jakąś korelację z rozumieniem tekstu nie wiem ale skoro tak twierdzisz. Nie wiem jak inni ale ja rozumiem ten tekst i nie jest on niczym nadzwyczajnym i niespotykanym w tamtych czasach. Ot jeszcze inna interpretacja początków świata. Interpretacja nie twoja ale ówczesnych. Ty już mój drogi robisz interpretację interpretacji.

Cytat:
Oczywiście nie ja sam wymyśliłem całą tę interpretację, choć i moje przemyślenia tu się znalazły. Natomiast zarzucanie mi, że wklajam bezmyślnie obce źródła mija się z prawdą, bo ja wkleiłem ze swoich zasobów opracowanych wcześniej.
Może i ze swoich ale nadal nic nie robisz aby obronić swoje stanowisko. Nie wyjaśniłeś co się stało dnia 4, gdzie był ten akt stwórczy o którym mówi biblia. Jak mogły powstać rośliny skoro nie było słońca? Czy żuki to też owady latające czy może już zwierzęta lądowe.

PS. Ja też jestem bogiem bo umiem oddzielać światłość od ciemności. Po prostu zamykam drzwi do pokoju i już. Jeżeli tyle też dokonał bóg to niewielkie jego zasługi dla stworzenia świata.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
barycki/konto usunięte
Usunięcie na własną prośbę



Dołączył: 18 Paź 2009
Posty: 4203
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Konto usunięte na prośbę użytkownika. Patrz: przycisk WWW
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 20:58, 05 Lis 2009    Temat postu:

Budyy:
Cytat:
Jakich słów użył autor nie możesz mieć żadnej pewności. Nawet tłumaczenia tekstów nie są precyzyjne.


Znany jest taki zapis w metryce urodzin: urodzony kiedy Słońce było w znaku Barana, Mars w znaku Koziorożca, Jowisz - Raka, Wenus - Ryb, Saturn - Wagi, a Księżyc w znaku Bliźniąt.

To daje się wyliczyć i wychodzi 6 grudnia 7560 p.n.e.
Jebane pastuchy, dziesięć tysięcy lat temu sobie z nudów coś bazgroliły.

Budyy:
Cytat:
opowieści pastuchów sprzed 3 tys lat. Oni niekoniecznie zdawali sobie sprawę, że to słońce jest źródłem światła.


Osada w Banpo około 4000 roku p.n.e. była położona w ten sposób, że pokrywała się z punktem kulminacji gwiazdozbioru Yingshi (część dzisiejszego Pegaza), wkrótce po przesileniu zimowym. Uważa się to za początek orientowania domów tak, aby uzyskać jak najwięcej promieni słonecznych.

A te jebane pastuchy myślały pewnie, że światło to złudzenie optyczne.

Adam Barycki
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
juki




Dołączył: 08 Gru 2005
Posty: 186
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 21:13, 05 Lis 2009    Temat postu:

Budyy!
Ja napisałem wyraźnie, że każdy dzień mógł być początkiem nowego procesu stwarzania, bądź to warunków nowych, bądź rodzajów. Ten proces mogł trwać przez następne dni.
Wyraźnie też napisałem, że stwarzać, to nie to samo, co uczynić. Marks bardzo często myli te dwa procesy.
Kiedy Ty, odwołujesz się do rzekomej niedokładności w zrozumieniu słów hebrajskich, to jest to gołosłowne. Badający język hebrajski mają inne zdanie. Nie chcę wchodzić w dyskusję na ten temat. Twoje stanowisko jest mi zrozumiałe, ale potwierdza moją opinię, że o Biblii, na poważnie, można tylko z kimś, kto choćby dopuszcza do siebie myśl, że Ten, który dał nam mowę, też do nas może mówić.
Znam stan serca ateisty, ponieważ w swoim czasie uważałem się za bardziej konsekwentnego ateistę od wszystkich komunistow.
No cóż... czasy młodości zawsze są trudne.
Myślę, że daliśmy pokaz tego, jak bez wspólnego punktu wyjścia i chęci dalszych kroków w nieznane, choćby wbrew swym oczekiwaniom - możemy tylko się wzajemnie ranić.
Dlatego uznaję tę naszą rozmowę za jałową.
Może w innym temacie, w innych okolicznościach...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
juki




Dołączył: 08 Gru 2005
Posty: 186
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 21:43, 05 Lis 2009    Temat postu:

Panie Barycki!
W tym temacie znalazłem się przypadkowo. Temat sam się rozwinął, wbrew moim chęciom.
Ponieważ Pan, Panie Barcki daje pokaz kawiarnianej dyskusji, pelnej żartów, więc i ja
powiem Panu, że przyciągnęła mnie wiadomość, iż w kawiarni jakaś ładna dziewczyna się często negliżuje. Niestety okazało się to nieprawdą, to Pan ma takiego eleganckiego avatara.

Przepraszam, że ja tak pół żartem, pół serio, ale ja nie dorównam Panu w teoriach fizyki współczesnej. Dlatego zadałem tylko pytanie w czym uchybiłem logice, próbując wykazać duże prawdopodobieństwo zgodności opisu biblijnego z wiedzą, jaką mamy o genezie i historii Wszechświata i powstaniu życia na Ziemi. Śmiem takie pytanie postawić ośmielony fantastycznymi opowieściami ewolucjonistów, którzy przemycają niejawnie tezę o samoewolucji. Przymomina mi to Marksa i Engelsa i ich termin: samostwarzanie.
Oczywiście jestem mały i nie śmię krytykować Pana hipotezy, dlatego tylko pytam.
Myślę, że nie obraziłem Pana swoją śmiałością.
Jeśli spotkam gdzieś Pana wypowiedzi - potraktuję je z należytą estymą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Kawiarnia Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 2 z 5

 
Skocz do:  
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin