Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czym jest wiara ,czym zalozenie naukowe?
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauka a światopogląd
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Wto 17:46, 28 Mar 2006    Temat postu: Czym jest wiara ,czym zalozenie naukowe?

Idzie o nowy popisowy pomysl Olessa. Twierdzi on, ze zalozenie naukowe to to samo co wiara :D .

Definicja wiary-

Hbr 11:1 Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy.

Naukowcy nie kieruja sie takim nienaukowym tokiem myslenia, gdy stawiaja zalozenia. Zalozenia naukowe to tylko propozycje/przypuszczenia cos ,co nalezy dopiero sprawdzic i wytestowac. Jesli zalozenie okaze sie sluszne naukowiec wowczas wie nie wierzy .


pzdr.


--------------------------------------------------------
Cos dla sssakow!
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Gregorio




Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 134
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 1 raz
Skąd: trojmiasto :)

PostWysłany: Wto 21:38, 28 Mar 2006    Temat postu:

Nastepny co z choinki sie urwal.
Oczywscie, ze nauka posluguje sie intersubiektywna wiedza, a nie wiara- tyle ze za bardzo nie wiem, co chcesz przez to, co napisales- osiagNAC.
Nauka posluguje sie jedynie opisem, ktory daje sie przekazywac w intersubiektywny sposob i na tym konczy sie jej kompetencja.
A wiec jesli zaczynasz sie wypowiadac o rzeczy samej w sobie nie uprawiasz juz nauki tylko METAFIZYKE, ktora badz co badz musisz oprzec na wierze.
Krotko mowiac bez wiary sie nie da, chociazby dlatego, ze zaden swiatopoglad nie jest w swej subiektywnej ,,prawdziwosci" dowodliwy.
Praw logiki drogi kolego nie zlamiesz, a wiec nie wiem po co byl ci ten post.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Pan Gąsienica
Mediator na urlopie



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1184
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 6 razy
Skąd: Szczecin

PostWysłany: Wto 22:18, 28 Mar 2006    Temat postu: Re: Czym jest wiara ,czym zalozenie naukowe?

maynard napisał:

Definicja wiary-

Hbr 11:1 Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy.



Nie nazwałbym tego definicją, to raczej literacki opis pewnych własności wiary (w tym szczególnym przypadku wiary religijnej).

Ja tam wolę definicję: "wiara - przyjmowanie twierdzenia za prawdziwe bez dowodu".


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2135
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 25 razy
Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:18, 28 Mar 2006    Temat postu:

He he :mrgreen:
Ale jaja maynard przeszedł samego siebie :D

A było to tak ( Tutaj )
Cytat:
Oless napisał:
Co do wieloswiata napisałem że wymaga to wiary.

maynard napisał:
A ja Ci napisalem ,ze kazede zalozenie naukowe-NIE MYLIC Z WIARA!-jest alternatywa na zalozenie istnienia kreacji i to wystarczy zeby Kreatora, czy inna kreature wyrugowac ze sfery rzeczowej dyskusji.

Oless napisał:
Czymże jest założenie jak nie wiarą? Jak inaczej nazwiesz ptasią grypę np. słodka lady to bedzie ona mniej śmiertelna?
Tym bardziej jeśli załozenie to jest nieweryfikowalne naukowo (większość koncepcji wieloświatów).
Twój problem polega na tym że jak da się wysunąc jakąkolwiek alternatywę dla kreacji to już uważasz ateistyczne stanowisko za satysfakcjonujące. Ale przy dobrej woli każdy , dokładnie każdy projekt w swiecie dałoby się ominąć. Dla chcącego (niewierzącego) nic trudnego głosi powiedzenie.

W Waszym scjentycznym obrazie świata (mówię tu o Ateistach którzy jako pogląd obierają postawę scjentyczną) macie mnóstwo zastrzezeń wobec wierzacych którzy próbują pogodzić Stwórcę z naturalistyczną wersją ewolucji jaka jest neodarwinizm ale wy robicie w astrofizyce dokładnie to samo tyle że w drugą stronę. Skąd ta niekonsekwencja..


Chodziło więc o zwykły fakt że rozwiązanie zagadnienia tzw. zasady antropicznej odkrytej w ciągu ostatnich 40 lat w astrofizyce wymaga odwołania się do nieudowodnionego rozwiązania niezależnie czy będzie to Dawca praw natury czy koncepcja wieloświata albo wiara że przyszłe badania dadzą rozsądne wyjaśnienie.
Wszystkie te wyjścia są równoważne , niezależnie czy nazwiemy je wiarą czy założeniem.

Ale maynard juz musiał podzielić się z nami jedną ze swoich popisowych mądrości i przekłamać że ktoś tam twierdzi, niejaki Oless, że wszystkie założenia w nauce są równoważne z wiarą religijną ;P

Jednocześnie odpowiadanie na inne posty w postaci oddzielnego wątku (to nie jedyny przypadek , pod spodem jest drugi o wyjatkowości człowieka) to symptom tego że maynard nadal nie może wyjść z narcyzmu i zachowania "rozwydrzonego małolata". Nie chodzi przecież o to by dyskutować ale siać zamieszanie.
Inne osoby o ateistycznych przekonaniach jak anbo czy danbog dyskutują normalnie (choć ostro a jakże).


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Śro 7:58, 29 Mar 2006    Temat postu:

Gregorio napisał:
Nastepny co z choinki sie urwal.
Oczywscie, ze nauka posluguje sie intersubiektywna wiedza, a nie wiara- tyle ze za bardzo nie wiem, co chcesz przez to, co napisales- osiagNAC.
Nauka posluguje sie jedynie opisem, ktory daje sie przekazywac w intersubiektywny sposob i na tym konczy sie jej kompetencja.
A wiec jesli zaczynasz sie wypowiadac o rzeczy samej w sobie nie uprawiasz juz nauki tylko METAFIZYKE, ktora badz co badz musisz oprzec na wierze.
Krotko mowiac bez wiary sie nie da, chociazby dlatego, ze zaden swiatopoglad nie jest w swej subiektywnej ,,prawdziwosci" dowodliwy.
Praw logiki drogi kolego nie zlamiesz, a wiec nie wiem po co byl ci ten post.


Belkot. Wiedza naukowa opiera sie na empirycznie dowiedzinonych faktach i wowczas wlasnie mowimy o wiedzy i prawach naukowych. Nauka zaczyna sie gdy dochodzimy prawdy stawiajac hipotezy/zalozenia. Nie jest to zadna wiara tylko gdybanie! Pozniej jak sie gdybanie potwierdzi jest wiedza. Naukowiec wcale nie musi kierowac sie wiara testujac owe hipotezy. Moze je sprawdzac na wszelki wypadek jako wiele z mozliwych opcji i tyle, droga czysto darwinowskiej selekcji :D .
Pokazalem wam jak wiare okresla/definiuje Biblia, zeby wam pokazac ,ze myslenie naukowe nie ma nic wspolnego z wiara religijna. To porownanie ma sie jak porownanie zywego czlowieka do trupa.
Nawet jesli naukowiec ma nadzieje ,iz jego hipoteza sie potwierdzi i jest o tym w jakis sposob przekonany to takie przekonanie wynika z innych przeslanen naukowych i nie ma tu zadnej pewnosci jak w przypadku wiary religijnej. Pewnosc sie zaczyna jak pojawia sie dowody , a wiec wrecz przeciwnie do slepej wiary, ktora dowodow nie potrzebuje!

pzdr.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Śro 8:09, 29 Mar 2006    Temat postu:

do Oless-


Cytat:
W Waszym scjentycznym obrazie świata (mówię tu o Ateistach którzy jako pogląd obierają postawę scjentyczną) macie mnóstwo zastrzezeń wobec wierzacych którzy próbują pogodzić Stwórcę z naturalistyczną wersją ewolucji jaka jest neodarwinizm ale wy robicie w astrofizyce dokładnie to samo tyle że w drugą stronę. Skąd ta niekonsekwencja..

Chodziło więc o zwykły fakt że rozwiązanie zagadnienia tzw. zasady antropicznej odkrytej w ciągu ostatnich 40 lat w astrofizyce wymaga odwołania się do nieudowodnionego rozwiązania niezależnie czy będzie to Dawca praw natury czy koncepcja wieloświata albo wiara że przyszłe badania dadzą rozsądne wyjaśnienie.
Wszystkie te wyjścia są równoważne , niezależnie czy nazwiemy je wiarą czy założeniem.


W dawce praw to wy sobie mozecie wierzyc, nauka nie wierzy ani w dawce praw, ani w koncepcje wieloswiatow. Nauka zaklada takie mozliwosci i skupia sie na tej drugiej ,poniewaz jest racjonalna i bardziej prawdopodobna biorac pod uwage doswiadczenie naukowe. Doswiadczenie owo polega na tym ,iz hipoteza kreatora nie znalazla potwierdzenia w biologii. Nieodarwinizm , ktory zostal potwierdzony jak prawo grawitacji, wyrugowal kreatora ze sfery rzeczowej dyskusji na terenie biologii. Jesli wiec kreacjonizm okazal sie mitomanski na tym polu, a na polu fizyki odkrylismy juz wiele naturalistycznych praw powodujacych ewolucje wszechswiata, nie ma wiec ZADNYCH PODSTAW aby odwolywac sie do teorii kreatora. Po prostu nauka nie ma najmniejszej przeslanki zeby sie do takiej hipotezy odwolywac, jak i do hipotezy dobrych wrozek.
Ty facet mieszasz rozne pojecia i robisz ludziom wode z mozgu m. in. dlatego ten motyw wywleklem i pokazalem czym sie rozni slepa wiara od zalozen naukowych. I szczerze mowiac wiedzialem ,ze bedziesz szedl w zaparte: ARGUMENT OSLA.

pzdr.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Śro 8:12, 29 Mar 2006    Temat postu: Re: Czym jest wiara ,czym zalozenie naukowe?

Pan Gąsienica napisał:
maynard napisał:

Definicja wiary-

Hbr 11:1 Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy.



Nie nazwałbym tego definicją, to raczej literacki opis pewnych własności wiary (w tym szczególnym przypadku wiary religijnej).

Ja tam wolę definicję: "wiara - przyjmowanie twierdzenia za prawdziwe bez dowodu".


Na jedno wychodzi :D .


pzdr.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2135
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 25 razy
Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:39, 29 Mar 2006    Temat postu:

maynard napisał:

W dawce praw to wy sobie mozecie wierzyc, nauka nie wierzy ani w dawce praw, ani w koncepcje wieloswiatow. Nauka zaklada takie mozliwosci i skupia sie na tej drugiej ,poniewaz jest racjonalna i bardziej prawdopodobna biorac pod uwage doswiadczenie naukowe.

Stary jak świat argument z rozwoju nauki. Zupełnie błędny bo do tej pory w ogóle nie rozważano w nauce podobnego zagadnienia do antropicznego pytania dlaczego stałe są takie a nie inne i ponadto niepoważny (bo bardziej filozoficzny niż empiryczny).

Cytat:
Doswiadczenie owo polega na tym ,iz hipoteza kreatora nie znalazla potwierdzenia w biologii. Nieodarwinizm , ktory zostal potwierdzony jak prawo grawitacji, wyrugowal kreatora ze sfery rzeczowej dyskusji na terenie biologii.

He he pomijając już że neodarwinizm ma własne problemy to daleko mu do prawa grawitacji czy choćby teorii względności. (false analogy po raz kolejny)

maynard napisał:
Jesli wiec kreacjonizm okazal sie mitomanski na tym polu, a na polu fizyki odkrylismy juz wiele naturalistycznych praw powodujacych ewolucje wszechswiata, nie ma wiec ZADNYCH PODSTAW aby odwolywac sie do teorii kreatora. Po prostu nauka nie ma najmniejszej przeslanki zeby sie do takiej hipotezy odwolywac, jak i do hipotezy dobrych wrozek.

Tak to sobie szeregowi ateiści wyobrażają. W rzeczywistości można znaleźć przy odpowiedniej dawce przekory i chęci podstawy do rugowania naturalizmu przez naukę. W średniowieczu i później wyobrażano sobie że życie powstaje spontanicznie z materii nieożywionej (robaki z brudnej wody, wszy z kurzu); Naukowcy w XIX wieku wykazali że że życie nie powstaje spontanicznie z materii nieożywionej, chociaż jeszcze długo po Darwinie próbowano znaleźć dowód na biogenezę. Dzisiaj wiemy że jest to niemożliwe a początek życia odsuwamy do prahistorii naszej planety i poszukujemy jak mogło się to stać w laboratoriach.
Podobnie wszystkie materialistyczne filozofie XIX wieku zakładały wieczność wszechświata, obecnie doswiadczalnie wykazaliśmy że wszechswiat jednak miał swój początek i rozważamy jak ze stanu zerowej energii doszło do "wybuchu".
Wystarczy przytoczyć jedną wypowiedź by pokazać bezzasadność Twoich wyobrażeń:
Charles Hard Townes - "Im więcej wiemy o kosmosie i ewolucyjnej biologii, tym bardziej wydają się one niewytłumaczalne bez jakiegoś aspektu projektu. A w moim przypadku jest to natchnieniem dla wiary." (Science, Vol. 277, 15 sierpnia 1997)

Cytat:
Ty facet mieszasz rozne pojecia i robisz ludziom wode z mozgu m. in. dlatego ten motyw wywleklem i pokazalem czym sie rozni slepa wiara od zalozen naukowych.

Nie robię nikomu wody z mózgu , nie histeryzuj facet ;P
Po drugie wbij sobie wreszcie do małej główki że nikt tu nie myli ślepej wiary z założeniem naukowym. Dyskutujesz z wiatrakami i iluzjami własnych majaczeń. Stosują się do Ciebie doskonale Twoje własne słowa:

" I szczerze mowiac wiedzialem ,ze bedziesz szedl w zaparte: ARGUMENT OSLA."


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Śro 12:08, 29 Mar 2006    Temat postu:

do Oless-


W dawce praw to wy sobie mozecie wierzyc, nauka nie wierzy ani w dawce praw, ani w koncepcje wieloswiatow. Nauka zaklada takie mozliwosci i skupia sie na tej drugiej ,poniewaz jest racjonalna i bardziej prawdopodobna biorac pod uwage doswiadczenie naukowe. [/quote]


Cytat:
Stary jak świat argument z rozwoju nauki. Zupełnie błędny bo do tej pory w ogóle nie rozważano w nauce podobnego zagadnienia do antropicznego pytania dlaczego stałe są takie a nie inne i ponadto niepoważny (bo bardziej filozoficzny niż empiryczny).


Klamiesz jak z nut. Sam mi dawales linka gdzie sa rozwazane alternatywne-do kreacjonizmu- wyjasnienia tego problemu.



"Autor tekstu: Jerzy Sikorski; Oryginał: [link widoczny dla zalogowanych]
Rozwój nauk przyrodniczych, zwłaszcza w ostatnich stuleciach, stopniowo wypierał mitologię zastępując ją opisami praw bazującymi na empirii oraz ujętymi w ilościowe związki przy pomocy równań matematycznych. Coraz mniej miejsca pozostawało w tym zakresie religiom, które broniły jeszcze swego stanu posiadania na obszarach nie spenetrowanych dotąd przez naukę"



"Nauka nie mogła tak całkiem zignorować otrzymanego rezultatu. Jakoś należało się do tego ustosunkować. Próbowano oszacować czysto przypadkowego doboru takiego zestawu stałych fizycznych, który warunkuje znaną nam postać świata. Niezależnie od podejścia do tych oszacowań otrzymywano prawdopodobieństwo tak absurdalnie małe (rzędu 10-230) , że praktycznie nie nadające się do żadnych sensownych rozważań. Innym wybiegiem zastosowanym zwłaszcza w kosmologii były koncepcje wielu światów. Powstało wiele wariantów tych koncepcji, których wspólnym mianownikiem była myśl, że obserwowany przez nas wszechświat nie jest jedynym możliwym i istniejącym. W każdym z nich (a może ich być w zasadzie nieskończenie wiele) może realizować się inna fizyka z innymi prawami i stałymi fundamentalnymi. Modele kosmologiczne opisujące najwcześniejsze fazy tzw. Wielkiego Wybuchu zawierają w sobie, przynajmniej teoretycznie, takie możliwości. Nie chcę tu opisywać szerzej wszystkich pomysłów związanych z multiversum, trochę więcej na ten temat znaleźć można np. w tekście M. Kaku - "Co było przed wielkim wybuchem" zamieszczonym w niniejszym serwisie a także w jego książce "Hiperprzestrzeń"."


"Kolejną alternatywą było odwoływanie się do, nieukończonej jeszcze, lecz usilnie rozpracowywanej teorii superunifikacji wraz z kosmologią kwantową. Niektórzy fizycy widzą w tzw. teorii strun kandydatkę na taką teorię wszystkiego. Teoria taka, jak mają nadzieję jej entuzjaści, powinna określić także wartości liczbowe stałych fizycznych. W ten sposób przestałyby one mieć charakter swobodnych parametrów, którymi można dowolnie operować. Zostałyby zdeterminowane wewnątrz samej teorii. Gdyby jednak tak miało być, to teoria taka miałaby charakter niemal metafizyczny. Jak zauważył żartobliwie jeden z fizyków, w tej sytuacji nawet Bóg nie miałby żadnego wyboru przy stwarzaniu świata. Teoria ta byłaby sama czymś zewnętrznym wobec wszechświata, byłaby czymś w rodzaju pierwotnego Logosu, słowa, które staje się ciałem - wszechświatem."

"Najwięcej miejsca chciałbym poświęcić koncepcji, która w moim czysto subiektywnym odczuciu wydaje się niezwykle obiecująca. Jej autorem jest wybitny amerykański fizyk teoretyk Lee Smolin. Nosi ona nazwę kosmologiczny dobór naturalny. Jest to również pewien wariant koncepcji wielu światów, lecz nie zakłada on czysto losowego kształtowania się praw i stałych fizycznych w każdym wszechświecie lecz odwołuje się do pewnej analogii ze znanym z teorii ewolucji biologicznej efektem doboru naturalnego"

ITD



Doswiadczenie owo polega na tym ,iz hipoteza kreatora nie znalazla potwierdzenia w biologii. Nieodarwinizm , ktory zostal potwierdzony jak prawo grawitacji, wyrugowal kreatora ze sfery rzeczowej dyskusji na terenie biologii.


Cytat:
He he pomijając już że neodarwinizm ma własne problemy to daleko mu do prawa grawitacji czy choćby teorii względności. (false analogy po raz kolejny)


Bzdura na kolkach. Latwo mogles sie przekonac ,ze ogromna islosc obserwacji poparla wczesniejsze zalozenia darwinizmu jak i neodarwinizmu! Pisalem o tym duzo i nie widzialem zebys w merytoryczny sposob probowal dyskutowac z tymi faktami-poza glupim wymadrzaniem w tematach o ktorych nie masz zielonego pojecia. Sprawdzily sie co do joty. Owszem neodarwinizm nie wyjasnil wszystkiego i nigdy nie wyjasni, niemniej kartki jakie juz sa w naszym posiadaniu pozwalaja z cala pewnoscia stwierdzic :EWOLUCJA NEODARWINOWSKA ZASZLA. I zaden glupek kreacjonista nie jest w stanie tego podwazyc! Kreacjonisci kieruja sie "logika" jak w przypadku dyskutowanego na plb King Konga. Napisalem wowczas:

[link widoczny dla zalogowanych]
...ja uwazam ,ze jego najwieksza bolaczka jest nieumiejetnosc wyciagania
logicznych wnioskow. Ten czlowiek nie potrafi, albo swiadomie unika,
przeprowadzania syntezy wiedzy jaka ma na koncie. Jego myslenie mozna
zilustrowac tak: paragrafy A,B,C,D,E,.,.,H,.,.,K potwierdzaja zalozenia
ewolucjonistow. Jednak dostepna wiedza nie pozwala obecnie na przeprowadzenie
dowodu co do paragrafow F,G,I,J. Wiec KK wyciaga z tego nieuprawniony
wniosek, ze F,G,I i J podwazaja prawdziwosc A,B,C,D,E,H i K i usiluje je
dopasowac do wlasnych przekonan religijnych. I wowczas wlasnie robi sie
zadyma, poniewaz nikt myslacy nie jest w stanie zaakceptowac takiej "logiki".
Swoja droga to mam nazwe na taki, i inne "argumenty" kreoli: argument z
bialych plam na mapie nauki. I w te dziury kreacjonisci pakuja swojego
Kreatora.


q-b
Ten blad logiczny ma juz nazwe: to specyficzna odmiana
argumentum ad ignorantiam
[ en.wikipedia.org/wiki/Argument_from_ignorance ] - "Bog zapchajdziura"
[ en.wikipedia.org/wiki/God_of_the_gaps ].


Poza tym teoria grawitacji tez jest niepelna-jak i przy okazji teoria wzglednosci. Przeciez do jej kompletnosci nalezy jeszcze odkryc fale grawitacyjne!


Jesli wiec kreacjonizm okazal sie mitomanski na tym polu, a na polu fizyki odkrylismy juz wiele naturalistycznych praw powodujacych ewolucje wszechswiata, nie ma wiec ZADNYCH PODSTAW aby odwolywac sie do teorii kreatora. Po prostu nauka nie ma najmniejszej przeslanki zeby sie do takiej hipotezy odwolywac, jak i do hipotezy dobrych wrozek.


Cytat:
Tak to sobie szeregowi ateiści wyobrażają. W rzeczywistości można znaleźć przy odpowiedniej dawce przekory i chęci podstawy do rugowania naturalizmu przez naukę. W średniowieczu i później wyobrażano sobie że życie powstaje spontanicznie z materii nieożywionej (robaki z brudnej wody, wszy z kurzu); Naukowcy w XIX wieku wykazali że że życie nie powstaje spontanicznie z materii nieożywionej, chociaż jeszcze długo po Darwinie próbowano znaleźć dowód na biogenezę. Dzisiaj wiemy że jest to niemożliwe a początek życia odsuwamy do prahistorii naszej planety i poszukujemy jak mogło się to stać w laboratoriach.



Argumen z bialych plam na mapie nauki Kreator zapchajdziura. Kolego to ,ze nie dysponujemy kopletna wiedza dotyczaca spontanicznej syntezy zycia nie oznacza odrazu ,ze abiogeneza nie zaszla! Juz dzisiaj laboratoryjnie-ale skad Ty mozesz o tym wiedziec, przeciez w katechizmie nie napisano- potwierdzono wiele etapow biogenezy! Szerzej pisalem o tym tutaj:

[link widoczny dla zalogowanych]

A jeszcze szerzej poczytasz o tym tutaj:

[link widoczny dla zalogowanych]

Poza tym zawsze mozna zalozyc ,ze zycie jest odwieczne w jakiejs tam postaci infekuje sprzyjajace planety i pozniej zachodzi ewolucja. Jak Bog mogl byc odwieczny dlaczego nie zycie?


Cytat:
Podobnie wszystkie materialistyczne filozofie XIX wieku zakładały wieczność wszechświata, obecnie doswiadczalnie wykazaliśmy że wszechswiat jednak miał swój początek i rozważamy jak ze stanu zerowej energii doszło do "wybuchu".



Bzdura, nic tu nie zostalo udowodnione. Masz facet ewidentne braki w wyksztalceniu.

Charles H. Lineweaver i Tamara M. Davis Nieporozumienia wokol Wielkiego Wybuchu Swiat Nauki 2005 nr: 5

[link widoczny dla zalogowanych]



Cytat:
Wystarczy przytoczyć jedną wypowiedź by pokazać bezzasadność Twoich wyobrażeń:
Charles Hard Townes - "Im więcej wiemy o kosmosie i ewolucyjnej biologii, tym bardziej wydają się one niewytłumaczalne bez jakiegoś aspektu projektu. A w moim przypadku jest to natchnieniem dla wiary." (Science, Vol. 277, 15 sierpnia 1997)


Nastepny IDiota. Poza tym guzik mnie obchodza prywatne wycieczki kontestatorow. Jak chcesz zemna gadac to nie posilkuj sie cytatami tylko dyskutuj na gruncie nauk przyrodniczych przy odwolywaniu sie do konkretnych zjawisk przyrodniczych.

Ty facet mieszasz rozne pojecia i robisz ludziom wode z mozgu m. in. dlatego ten motyw wywleklem i pokazalem czym sie rozni slepa wiara od zalozen naukowych.

Cytat:
Nie robię nikomu wody z mózgu , nie histeryzuj facet ;P
Po drugie wbij sobie wreszcie do małej główki że nikt tu nie myli ślepej wiary z założeniem naukowym. Dyskutujesz z wiatrakami i iluzjami własnych majaczeń. Stosują się do Ciebie doskonale Twoje własne słowa:


Teraz nie mylisz, poniewaz maynard Cie kolejny raz z rzedu zyczliwie oswiecil.

I szczerze mowiac wiedzialem ,ze bedziesz szedl w zaparte: ARGUMENT OSLA.

pzdr.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Oless




Dołączył: 05 Sty 2006
Posty: 2135
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 25 razy
Skąd: Łódź
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:22, 29 Mar 2006    Temat postu:

Spróbuję najkrócej jak się da.
maynard napisał:

Cytat:
Stary jak świat argument z rozwoju nauki. Zupełnie błędny bo do tej pory w ogóle nie rozważano w nauce podobnego zagadnienia do antropicznego pytania dlaczego stałe są takie a nie inne i ponadto niepoważny (bo bardziej filozoficzny niż empiryczny).

Sam mi dawales linka gdzie sa rozwazane alternatywne-do kreacjonizmu- wyjasnienia tego problemu.


Pomijając już tak prostą sprawę że gadasz nie na temat , ja o jednym a ty odpowiadasz na co innego.. :D :cry: (już chyba ci się miesza o co w ogóle chodzi albo masz problemy z czytaniem tekstu ze zrozumieniem)
To już tłumaczyłem że alternatywne rozwiązania są równoważnymi możliwościami. Niezależnie w którym pokładasz nadzieję.

Cytat:
...Sprawdzily sie co do joty. Owszem neodarwinizm nie wyjasnil wszystkiego i nigdy nie wyjasni, niemniej kartki jakie juz sa w naszym posiadaniu pozwalaja z cala pewnoscia stwierdzic :EWOLUCJA NEODARWINOWSKA ZASZLA. I zaden glupek kreacjonista nie jest w stanie tego podwazyc!

Jeśli gadasz takie frazesy to moim zdaniem jesteś już zupełnie skreślony na samym początku i nie ma o czym z Tobą rozmawiać.
Wystarczy przytoczyć wypowiedź jednego ewolucjonisty (cytowanie podręcznika nie zrobiło na tobie żadnego wrażenia bo jesteś przemądrzały więc spróbuję inaczej) żeby osądzić Twój idyllyczny obraz neodarwinizmu:
Rasowy uczony , ewolucyjny genetyk Arthur Wallace w 1997 odważył się zauważyć że "obecna ewolucyjna teoria, bazująca na doborze
naturalnym i adaptacjach w obecnych liniach rodowych jest co najmniej niekompletna”,
skutkiem czego pojawia się „uczucie niezadowolenia, jakie
wielu rozwojowych biologów odczuwa w związku z neodarwinizmem”.

Albo ewolucjonista Scott Gilbert w 1996 wynik badań w których brał udział wyraził w słowach:
"Od początku lat 70. ubiegłego wieku wielu biologów zaczęło kwestionować jego [neodarwinizmu]
adekwatność w wyjaśnianiu ewolucji. Genetyka może być adekwatna do
wyjaśniania mikroewolucji, ale mikroewolucyjne zmiany w częstości genów nie wydają się być w stanie zamienić gada w ssaka lub rybę w płaza. Mikroewolucja bada adaptacje, które dotyczą przetrwania najlepiej przystosowanego, a nie powstania najlepiej przystosowanego. Jak zauważył Goodwin: „Powstawanie gatunków — problem Darwina
— pozostaje nierozwiązany” ".

Zeby dotrzeć do tych faktów należy włożyć trochę wysiłku z przebiciem się przez wnioski podawane dla opinii publicznej które służą walce z politycznie niepoprawnym kreacjonizmem. Między sobą naukowcy są o wiele bardziej szczerzy. EWOLUCJA ZASZŁA to fakt. Czy zaszła na sposób neodarwinizmu? To dominująca hipoteza a nie empiryczny fakt.

Cytat:
Poza tym teoria grawitacji tez jest niepelna-jak i przy okazji teoria wzglednosci. Przeciez do jej kompletnosci nalezy jeszcze odkryc fale grawitacyjne!

Tak akurat to się zgadza, bystry jesteś, nie wątpię w to. Ale jest to tylko problem sposobu zaobserwowania tych fal , zaś nie tworzą one problemów w opisie tego co się "dzieje". Mechanizmy neodarwinizmu są nie tyle nieobserwowalne co niekiedy nawet niepotwierdzone.

Cytat:
Cytat:
Tak to sobie szeregowi ateiści wyobrażają. W rzeczywistości można znaleźć przy odpowiedniej dawce przekory i chęci podstawy do rugowania naturalizmu przez naukę. W średniowieczu i później wyobrażano sobie że życie powstaje spontanicznie z materii nieożywionej (robaki z brudnej wody, wszy z kurzu); Naukowcy w XIX wieku wykazali że że życie nie powstaje spontanicznie z materii nieożywionej, chociaż jeszcze długo po Darwinie próbowano znaleźć dowód na biogenezę. Dzisiaj wiemy że jest to niemożliwe a początek życia odsuwamy do prahistorii naszej planety i poszukujemy jak mogło się to stać w laboratoriach.

Argumen z bialych plam na mapie nauki

Nie. Argument jak nauka cofnęła wcześniejsze wyjaśnienia naturalistyczne.

Cytat:
Juz dzisiaj laboratoryjnie-ale skad Ty mozesz o tym wiedziec, przeciez w katechizmie nie napisano- potwierdzono wiele etapow biogenezy!

Sorry ale co to jest katechizm?
Co do etapów biogenezy to niezależnie jak wybielasz to co osiągnięto zwróc uwagę na historię biogenezy. Miller też wykazał jak racemiczne aminokwasy powstają w odpowiednich warunkach. I co z tego jak atmosfera pierwotnej Ziemi okazała się nieadekwatna do warunków doświadczenia. Te spekulacje którymi tak się zachwycamy dzisiaj jutro mogą stać się tym samym co 13 aminokwasów Ureya.


Cytat:
Poza tym zawsze mozna zalozyc ,ze zycie jest odwieczne w jakiejs tam postaci infekuje sprzyjajace planety i pozniej zachodzi ewolucja. Jak Bog mogl byc odwieczny dlaczego nie zycie?

Wierzyć można we wszystko.
Czy ja twierdziłem że jest inaczej..

Cytat:
Cytat:
Podobnie wszystkie materialistyczne filozofie XIX wieku zakładały wieczność wszechświata, obecnie doswiadczalnie wykazaliśmy że wszechswiat jednak miał swój początek i rozważamy jak ze stanu zerowej energii doszło do "wybuchu".

Bzdura, nic tu nie zostalo udowodnione. Masz facet ewidentne braki w wyksztalceniu.
Charles H. Lineweaver i Tamara M. Davis Nieporozumienia wokol Wielkiego Wybuchu Swiat Nauki 2005 nr: 5
[link widoczny dla zalogowanych]

Żaden brak (ciekawe że jak piszesz bzdura przeważnie okazuje się że sam sobie coś ubzdurałeś) znam sprzeciw wobec dzisiejszych koncepcji inflacji itd..
Niemniej Big Bang nadal jest standardowym modelem , nawet w podanym przez Ciebie artykule ze Świata Nauki czytamy:
"Model Wielkiego Wybuchu opiera się na obserwacjach ekspansji, promieniowania reliktowego, chemicznego składu Wszechświata oraz sposobu, w jaki materia grupuje się we Wszechświecie. Model ten, podobnie jak inne teorie naukowe, może kiedyś zostać odrzucony, ale w obecnej chwili to właśnie on najlepiej wyjaśnia dane, którymi dysponujemy."
Więc w sumie co niby chciałeś wyrazić ?

Cytat:
Cytat:
Wystarczy przytoczyć jedną wypowiedź by pokazać bezzasadność Twoich wyobrażeń:
Charles Hard Townes - "Im więcej wiemy o kosmosie i ewolucyjnej biologii, tym bardziej wydają się one niewytłumaczalne bez jakiegoś aspektu projektu. A w moim przypadku jest to natchnieniem dla wiary." (Science, Vol. 277, 15 sierpnia 1997)

Nastepny IDiota. Poza tym guzik mnie obchodza prywatne wycieczki kontestatorow. Jak chcesz zemna gadac to nie posilkuj sie cytatami tylko dyskutuj na gruncie nauk przyrodniczych przy odwolywaniu sie do konkretnych zjawisk przyrodniczych.

Hihi. Dla ciebie każdy będzie IDiotą jeśli tylko ma odmienne zdanie niż ty, nawet jeśli będzie to noblista. Ten typ tak ma.
Natomiast nie rozumiem czemu mam się nie posiłkować cytatami , przecież one właśnie dotyczą konkretnej rzeczywistości przyrodniczej i o niej mówią.

Cytat:
Cytat:
Nie robię nikomu wody z mózgu , nie histeryzuj facet ;P
Po drugie wbij sobie wreszcie do małej główki że nikt tu nie myli ślepej wiary z założeniem naukowym. Dyskutujesz z wiatrakami i iluzjami własnych majaczeń. Stosują się do Ciebie doskonale Twoje własne słowa:

Teraz nie mylisz, poniewaz maynard Cie kolejny raz z rzedu zyczliwie oswiecil.

O rzesz! Teraz toś mnie zastrzelił :shock:
Taki jeden galilejczyk mawiał , a wyjmij belkę z własnego oka zanim zabierzesz się za wyciaganie dzrzazgi z oka brata swego :mrgreen:

Tłumaczenia nie działają bo ciągle jak sam piszesz robisz tak:
Cytat:
I szczerze mowiac wiedzialem ,ze bedziesz szedl w zaparte: ARGUMENT OSLA.


Dodatkowo pojawiła się argumentacja maynarda z histerii (czyli można się pośmiać ale odpowiadać nie trzeba):

maynard napisał:
Klamiesz jak z nut

...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
neko




Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 817
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Skąd: PL, D

PostWysłany: Śro 18:14, 29 Mar 2006    Temat postu:

maynard napisał:
Poza tym teoria grawitacji tez jest niepelna-jak i przy okazji teoria wzglednosci. Przeciez do jej kompletnosci nalezy jeszcze odkryc fale grawitacyjne!

Otoz fale grawitacyjne zostaly juz odkryte.
Dwa obiekty krazace naokolo siebie wypromieniowuja energie w postaci fal grawitacyjnych - ktore sa jakby zmarszczeniami w czaso-przestrzeni. Te fale zabieraja energie z systemu z szybkoscia, ktora moze byc bardzo precyzyjnie wyliczona wg. teorii Einsteina. Pomiary, wykonywane przez okres 20 lat dla pewnego podwojnego ukladu gwiazd neutronowych (podwojnego pulsara) zgadzaja sie z teoria z dokladnoscia 10 do potegi minus czternastej(!!). Ogolna teoria wzglednosci jest przez to najdokladniejsza teoria w nauce w ogole (przynajmniej dotychczas). (za: R. Penrose, "The Large, the Small and the Human Mind").
Mozna jeszcze dodac, ze teoria grawitacji zostala opracowana przez Einsteina jako teoria czysto matematyczna, bez uzywania zadnych danych doswiadczalnych. Dopiero po jej sformulowaniu okazalo sie, ze znakomicie tlumaczy zjawiska, ktorych przedtem nie dawalo sie wyjasnic (pewne osobliwosci w ruchu Merkurego po orbicie) oraz przepowiada z duza dokladnoscia nowe, nieznane jeszcze zjawiska (m.in. spowolnienie zegarow w polu grawitacyjnym, zakrzywienie promieni swietlnych w polu grawitacyjnym Slonca) (z tego samego xrodla).
To tlumaczy, nawiasem mowiac, dlaczego matematycy sa platonikami.
Natomiast porownanie
maynard napisał:
Nieodarwinizm , ktory zostal potwierdzony jak prawo grawitacji,

nie wydaje sie przylegac do rzeczywistosci.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
motek




Dołączył: 07 Mar 2006
Posty: 565
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Wrocław

PostWysłany: Czw 10:02, 30 Mar 2006    Temat postu: Re: Czym jest wiara ,czym zalozenie naukowe?

maynard napisał:
Idzie o nowy popisowy pomysl Olessa. Twierdzi on, ze zalozenie naukowe to to samo co wiara :D .

Definicja wiary-

Hbr 11:1 Wiara zaś jest poręką tych dóbr, których się spodziewamy, dowodem tych rzeczywistości, których nie widzimy.

Naukowcy nie kieruja sie takim nienaukowym tokiem myslenia, gdy stawiaja zalozenia. Zalozenia naukowe to tylko propozycje/przypuszczenia cos ,co nalezy dopiero sprawdzic i wytestowac. Jesli zalozenie okaze sie sluszne naukowiec wowczas wie nie wierzy .


nauka opiera sie na załozeniu PRZYJMOWANYM NA WIARĘ
a brzmi ono:

nasze wrażenia zmysłowe są odbiciem rzeczywistości

tylko dzięki temu założeniu narzędzia nauki (obserwacja, dowiadczenia) mają jakikolwiek sens


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Czw 12:23, 30 Mar 2006    Temat postu:

do Oless-

Wczesniejsze wypociny pomijam, nie mam zamiaru ustosunkowywac sie do jawnych kretactw.

...Sprawdzily sie co do joty. Owszem neodarwinizm nie wyjasnil wszystkiego i nigdy nie wyjasni, niemniej kartki jakie juz sa w naszym posiadaniu pozwalaja z cala pewnoscia stwierdzic :EWOLUCJA NEODARWINOWSKA ZASZLA. I zaden glupek kreacjonista nie jest w stanie tego podwazyc!


Cytat:
Jeśli gadasz takie frazesy to moim zdaniem jesteś już zupełnie skreślony na samym początku i nie ma o czym z Tobą rozmawiać.
Wystarczy przytoczyć wypowiedź jednego ewolucjonisty (cytowanie podręcznika nie zrobiło na tobie żadnego wrażenia bo jesteś przemądrzały więc spróbuję inaczej) żeby osądzić Twój idyllyczny obraz neodarwinizmu:
Rasowy uczony , ewolucyjny genetyk Arthur Wallace w 1997 odważył się zauważyć że "obecna ewolucyjna teoria, bazująca na doborze
naturalnym i adaptacjach w obecnych liniach rodowych jest co najmniej niekompletna”,
skutkiem czego pojawia się „uczucie niezadowolenia, jakie
wielu rozwojowych biologów odczuwa w związku z neodarwinizmem”.


No i ja o tym pisze! Neodarwinizm jest NIEKOMPLETNY I NIGDY NIE BEDZIE KOMPLETNY. Wiemy duzo, co pozwala wyciagnac ostateczne wnioski co do prawdziwoasci STE. Bedziemy wiedziec wiecej, co jeszcze umocni nasze przekonanie. Poki co rozwoj nauki dostarcza nam coraz wiecej argumentow za prawdziwoscia neodarwinizmu. Oczywiscie chcialoby sie wiecej! Chcielibysmy zsekwencjonowac wszystkie genomy i odkopac wszelkie formy przejsciowe, co by nam pozwolilo odtworzyc cale drzewo rodowe organizmow zywych. To niestety jest AMOZEBNE! Powodow jest kilka: nigdy nie odnajdziemy wszystkich form przejsciowych i nigdy nie zsekwencjonujemy i nie porownamy genomow organizmow wymarlych. Niemniej nie stanowi to zadnego problemu dla STE. Obserwacje czynione na dostepnym materiale, kopalnym jak i molekularnym, pozwalaja z porazajaca pewnoscia zawyrokowac: ewolucja neodarwinowska to fakt, prawda, rzeczywistosc! Jakbys przestal sie posilkowac wypowiedziami naukowcow i zaczal sam sie uczyc, a namiarow na ciekawe materialy dalem bez liku, to bys na wlasnej skorze doswiadczyl prawdziwosci moich slow i slow calego liczacego sie swiata nauki, ktory stoi za Syntetyczna Teoria Ewolucji! Nie wiem kto to ten Artur Wallace i mnie to guzik obchodzi, niemniej niegdzie autorytatywnie go nie cytowano, przynajmniej nic o tym nie wiem. Jego nazwisko figuruje wogole na liscie Filadelfijskiej? Poza tym wypowiedz pochodzi z 1997 roku, jeszcze w 1992 ruku znalismy tylko jakis 5 przykladow kopalnych obrazujacych przejscie gatunku w gatunek, dzis znamy TYSIACE form laczacych rozne taksony! W 1997 roku prace nad porownaniami molekularnymi byly jeszcze w powijakach, przeprowadzono jeszcze niewiele badan pod tym kontem. Biologia molekularna przezyla swoj rozwoj w ostatnich dziesieciu latach, pojawily sie tez nowe odkrycia paleontologiczne porazajaco korelujace z ustaleniami genetykow ewolucyjnych. Facet robisz z siebie glupka obierajac ta prymitywna strategie, a w dodatku taniego i demagoga! Moze mi zaczniesz cytowac rasowego ewolucjoniste Malickiego, nauczyciela biologii z Wachocka, ktorego wypowiedzi pochodza z 1969 roku? :D

Cytat:
Albo ewolucjonista Scott Gilbert w 1996 wynik badań w których brał udział wyraził w słowach:
"Od początku lat 70. ubiegłego wieku wielu biologów zaczęło kwestionować jego [neodarwinizmu


J.W.

Cytat:
Zeby dotrzeć do tych faktów należy włożyć trochę wysiłku z przebiciem się przez wnioski podawane dla opinii publicznej które służą walce z politycznie niepoprawnym kreacjonizmem. Między sobą naukowcy są o wiele bardziej szczerzy. EWOLUCJA ZASZŁA to fakt. Czy zaszła na sposób neodarwinizmu? To dominująca hipoteza a nie empiryczny fakt.


TAK ZASZLA NA SPOSOB NEODARWINOWSKI i to jest przeszywajacy fakt na ktorego slusznosc dowody sa przytlaczajace i powszechnie dostepne! W TEN FAKT WATPIA TYLKO NIEUKI, TEPAKI, FANATYCY RELIGIJNI I POMYLENCY!

W tym dokladnie tonie wypowiedzial sie Dawkins i mial swieta racje!


Poza tym teoria grawitacji tez jest niepelna-jak i przy okazji teoria wzglednosci. Przeciez do jej kompletnosci nalezy jeszcze odkryc fale grawitacyjne!


Cytat:
Tak akurat to się zgadza, bystry jesteś, nie wątpię w to. Ale jest to tylko problem sposobu zaobserwowania tych fal , zaś nie tworzą one problemów w opisie tego co się "dzieje". Mechanizmy neodarwinizmu są nie tyle nieobserwowalne co niekiedy nawet niepotwierdzone.


Bzdura, oszustwo: mechanizmy NEODARWINOWSKIE SA OBSERWOWANE, ZIDENTYFIKOWANE I POTWIERDZONE NAWET LABORATORYJNIE! W miare rozwoju wiedzy odkrywamy ich coraz wiecej, ewolucje neodarwinowska niejednokrotnie obserwujemy w akcji. Slepy jestes ,czy nie czytaty? Nie czytales np. o tych rybach jaskiniowych?

Chcesz dam Ci namiary na darmowe teksty gdzie opisano eksperymenty z mutageneza kierowana i szczeka Ci opadnie jak zobaczysz co uzyskano droga ewolucji neodarwinowskiej w laboratorich. Dam Ci namiary na eksperymety, gdzie na drodze aktywnosci retrotranspozonow-jeden z mechanizmow ewolucji-GEN NABYWA NOWEGO PROMOTORA!.
Poczytasz jak delecja-inny mechanizm ewolucji-spowodowala hipermutacje, polegajaca na zmianie ramki odczytu i utworzyla calkowicie nowy, funkcjonalny adaptacyjnie gen. Facety wykup sobie Nature i inne biologiczne strony edukacyjne, poniewaz wiedza kosztuje. Ja nie mam zamiaru Ci tych tysiecy przykladow opisywac, zwlaszcza ze jestes bezczelny typ i masz niewyparzona gebe! Wykup sobie ,a ja bede Ci serwowal linki.

Juz dzisiaj laboratoryjnie-ale skad Ty mozesz o tym wiedziec, przeciez w katechizmie nie napisano- potwierdzono wiele etapow biogenezy!


Cytat:
Sorry ale co to jest katechizm?
Co do etapów biogenezy to niezależnie jak wybielasz to co osiągnięto zwróc uwagę na historię biogenezy. Miller też wykazał jak racemiczne aminokwasy powstają w odpowiednich warunkach. I co z tego jak atmosfera pierwotnej Ziemi okazała się nieadekwatna do warunków doświadczenia. Te spekulacje którymi tak się zachwycamy dzisiaj jutro mogą stać się tym samym co 13 aminokwasów Ureya.


Facet dostales namiary na zarypista pozycje, zamias poczytac i pozniej sie wypowiadac Ty dalej strugasz fachowca. Eksperymenty Millera nie sa bez znaczenia, jednak dzisiaj prace w tym kierunku posunely sie dalej. Nie jestes tez na biezaco, obecnie sie uwaza, ze pierwotna atmosfera sprzyjala biogenezie i potwierdzaja to nowoczesne symulacje komputerowe! Nawiazujac do owych nowych prac to bardzo wazne sa doswiadczenia m. in. Szostaka, ktory czystoewolucyjnymi metodami uzyskal rybozym odpowiadajacy polimerazie DNA! Pozniej tymi samymi metodami uzyskal inne rybozymi, w tym ligaze! Potwierdza to koncepcje Swiata RNA.
Powiedz dlaczego robisz z siebie takie posmiewisko? Ja na Twoim miejscu bylbym wdzieczny za namiary, zaczal gorliwie analizowac literature, staral sie ja przegryzc i zrozumiec, a pozniej dopiero otwieral gebe. I to nie po to zeby sie tanio wymadrzac, ale zeby zdobyc wiecej wiedzy. Pozniej osmielilbym sie poddawac ja weryfikacji!


Poza tym zawsze mozna zalozyc ,ze zycie jest odwieczne w jakiejs tam postaci infekuje sprzyjajace planety i pozniej zachodzi ewolucja. Jak Bog mogl byc odwieczny dlaczego nie zycie?

Cytat:
Wierzyć można we wszystko.
Czy ja twierdziłem że jest inaczej..


Ja wiem czy to wiara, zycie materialne istnieje i jakos trzeba poprzec jego istnienie, wiec mozna zalozyc ,ze jak i cala materia jest odwieczne. Oczywiscie jesli sie kiedys udowodni, ze nie moglo sie z owej materii samo zorganizowac. Boga nikt nigdy nie widzial i nie zbadal, wiec akceptacja jego istnienia opiera sie na slepej nieuzasadnionej najmniejsza przeslanka wierze!

Cytat:
Podobnie wszystkie materialistyczne filozofie XIX wieku zakładały wieczność wszechświata, obecnie doswiadczalnie wykazaliśmy że wszechswiat jednak miał swój początek i rozważamy jak ze stanu zerowej energii doszło do "wybuchu".


Bzdura, nic tu nie zostalo udowodnione. Masz facet ewidentne braki w wyksztalceniu.
Charles H. Lineweaver i Tamara M. Davis Nieporozumienia wokol Wielkiego Wybuchu Swiat Nauki 2005 nr: 5
[link widoczny dla zalogowanych]


Cytat:
Żaden brak (ciekawe że jak piszesz bzdura przeważnie okazuje się że sam sobie coś ubzdurałeś) znam sprzeciw wobec dzisiejszych koncepcji inflacji itd..
Niemniej Big Bang nadal jest standardowym modelem , nawet w podanym przez Ciebie artykule ze Świata Nauki czytamy:


Co nie znaczy ,ze jest prawdziwy. Same, coraz wieksze, watpliwosci wobec koncepcji prawybuchu pozwalaja rozpatrywac inne mozliwosci. Ja przyjmuje mozliwosc odwiecznosci materii i wszechswiatow rownoleglych. Moje przekonania sa podobne do przekonac stacjonarystow. Hoyle do konca nie zaakceptowal Teorii Wielkiego Wybuchu ,a naukowosci mu chyba nie odmowisz co? A ekspansje mozna sobie tlumaczyc na wiele innych niestandardowych sposobow.
Pomyslow jest bardzo wiele i kazdy ruguje kreature ze sfery rzeczowej dyskusji :D .

A teraz propozycja Olessie. A wlasciwie ultimatum! Albo przestaniesz strugac fachowaca i madrale i zaczniesz rzetelnie dyskutowac po przeanalizowaniu materialow do jakich Cie odnosze i sie do nich merytorycznie odnosic ,albo konczymy nasze dyskusje. Z mojej strony moge Ci pomoc, lopatologicznie wytlumaczyc, jakies zlozone problemy przyrodnicze i odniesc do ciekawych materialow. Jak sie pojawi Pawel Poreba niewatpliwie pomoze zrozumiec Ci wiecej .Ostrzegam jednak uczciwie, jesli Twoj sposob dyskusji z Pawlem bedzie przypominal ten w jaki zemna dyskutujesz czarno Cie widze!


pzdr.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
REGMEN




Dołączył: 09 Gru 2005
Posty: 398
Przeczytał: 8 tematów

Pomógł: 4 razy
Skąd: Kraków

PostWysłany: Czw 15:47, 30 Mar 2006    Temat postu:

Maynard napisał
Cytat:
Nawet jesli naukowiec ma nadzieje ,iz jego hipoteza sie potwierdzi i jest o tym w jakis sposob przekonany to takie przekonanie wynika z innych przeslanen naukowych i nie ma tu zadnej pewnosci jak w przypadku wiary religijnej. Pewnosc sie zaczyna jak pojawia sie dowody , a wiec wrecz przeciwnie do slepej wiary, ktora dowodow nie potrzebuje!


No tu Maynard napisał coś, co mi zaimponowało!!! :brawo:
Tylko mam takie pytanko uzupełniające do autora powyższych słów.
Czy NADZIEJA naukowca jest tak samo ślepa jak WIARA (mająca rodowód biblijny), a może ma, choć jedno oko?
Mam nadzieję...iż nie będziesz gdybał tylko przywołasz konkretne dowody potwierdzające Twoją (hipo) tezę.

Pzdr.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Czw 17:21, 30 Mar 2006    Temat postu:

REGMEN napisał:
Maynard napisał
Cytat:
Nawet jesli naukowiec ma nadzieje ,iz jego hipoteza sie potwierdzi i jest o tym w jakis sposob przekonany to takie przekonanie wynika z innych przeslanen naukowych i nie ma tu zadnej pewnosci jak w przypadku wiary religijnej. Pewnosc sie zaczyna jak pojawia sie dowody , a wiec wrecz przeciwnie do slepej wiary, ktora dowodow nie potrzebuje!


No tu Maynard napisał coś, co mi zaimponowało!!! :brawo:
Tylko mam takie pytanko uzupełniające do autora powyższych słów.
Czy NADZIEJA naukowca jest tak samo ślepa jak WIARA (mająca rodowód biblijny), a może ma, choć jedno oko?
Mam nadzieję...iż nie będziesz gdybał tylko przywołasz konkretne dowody potwierdzające Twoją (hipo) tezę.

Pzdr.


Nastepny co myli pojecia. Pisalem tutaj o "przekonaniu do jakiegos stopnia" ,a nie nadziei. Owo przekonanie moze wynikac z roznych przeslanek. Np. jakas hipoteza moze korelowac z innymi ustaleniami naukowymi, lecz wnioski, do chwili przeprowadzenia ostatecznego dowodu, moga bys dwoznaczne. Wowczas uczony moze zywic osobiste przekonanie, do jakiegos rozsadnego stopnia, ze dokonal wlasciwego odkrycia. Pewnosc zaczyna sie dopiero w chwili przeprowadzenia ostatecznego dowodu! Jesli idzie o nadzieje to uczony moze takowa osobiscie miec, zwlaszcza jak ma w perspektywie zgarnac niezla sumke za swoje odkrycie :D . Niemniej to tylko jego prywatne subiektywne odczucie i napewno swoich doznan nie przeleje na karty oficjalnych pism naukowych, jak to sie dzieje w przypadku ludzi wiary, ktorzy takowe doznania ,w formie tzw. doswiadczen, przelewaja na karty katechizmow :D .

pzdr.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Czw 17:34, 30 Mar 2006    Temat postu:

do neko-

Poza tym teoria grawitacji tez jest niepelna-jak i przy okazji teoria wzglednosci. Przeciez do jej kompletnosci nalezy jeszcze odkryc fale grawitacyjne!


neko-
Cytat:
Otoz fale grawitacyjne zostaly juz odkryte.


Widzisz ja w przeciwnienstwie do was nie robie z siebie fachowca w dziedzinach, ktore sa odlegle od moich kompetencji. Pofatygowalem sie wiec i zapuscilem ten watek na pl.sci.fizyka coby zobaczyc jak fachowcy sie do tego ustosunkuja. Masz tu probke dyskusji reszta pod linkiem:


[link widoczny dla zalogowanych]
> "Otoz fale grawitacyjne zostaly juz odkryte.
> Dwa obiekty krazace naokolo siebie wypromieniowuja energie w postaci fal
> grawitacyjnych - ktore sa jakby zmarszczeniami w czaso-przestrzeni. Te
> fale zabieraja energie z systemu z szybkoscia, ktora moze byc bardzo
> precyzyjnie wyliczona wg. teorii Einsteina. Pomiary, wykonywane przez
> okres 20 lat dla pewnego podwojnego ukladu gwiazd neutronowych
> (podwojnego pulsara) zgadzaja sie z teoria z dokladnoscia 10 do potegi
> minus czternastej(!!). Ogolna teoria wzglednosci jest przez to
> najdokladniejsza teoria w nauce w ogole (przynajmniej dotychczas). (za:
> R. Penrose, "The Large, the Small and the Human Mind").

To jest dowod posredni. Widzimy, ze uklad traci energie. OTW podaje
mozliwe wyjasnienie tego efektu, ale _odkrycie_ fal grawitacyjnych
wymagalo by _bezposredniego_ ich wykrycia/zmierzenia przez instrument
pomiarowy. Sposoby detekcji takich fal sa znane. Niestety energia jaka
niosa te fale jest na tyle mala (zwlaszcza ta oddzialujaca bezposrednio z
detektorem), ze efekt jest ledwie mierzalny i to stanowi chyba podstawowy
problem by moc potwierdzic istnienie fal grawitacyjnych w bezposrednim
eksperymencie. Innymi slowy, nadal pozostaje mozliwosc, ze uklad wcale
nie wytraca energii na skutek 'promieniowania' grawitacyjnego.


pzdr.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
neko




Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 817
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Skąd: PL, D

PostWysłany: Czw 18:36, 30 Mar 2006    Temat postu:

alez maynard, w ten sposob weryfikujesz wypowiedz jednego z najwybitniejszych fachowcow chodzacych po tej pieknej ziemi poprzez wypowiedzi studentow! Jeden z nich zreszta napisal:
Delfino napisał:
Tak, aczkolwiek jest to posredni dowod. Na bezposrednie potwierdzenie
detekcji samych fal musimy jeszcze poczekac, ale chyba niedlugo.

Inny napisal, ze to wydaje mu sie w ogole bzdurne.
Ogolnie jesli wynik doswiadczenia z wielka dokladnoscia zgadza sie z tym, co przepowiada teoria, to przyjmuje sie, ze to doswiadczenie teorie potwierdza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Czw 19:27, 30 Mar 2006    Temat postu:

do neko-

Cytat:
alez maynard, w ten sposob weryfikujesz wypowiedz jednego z najwybitniejszych fachowcow chodzacych po tej pieknej ziemi poprzez wypowiedzi studentow!



Skad wiesz ,ze to studenci? Napisz do niech osobiscie i powiedz im w oczy, ze na pl.sci.fizyka pisza SAMI STUDENCI :D .

Zajedz tego linka do tego tekstu, podaj nazwisko autora i ,wraz z Twoimi wnioskami, wyslemy wszystko na pl.sci.fizyka.
Oless wlasnie przeprowadza inwazje na pl.sci.biologia :D .

[link widoczny dla zalogowanych]

Cytat:
Jeden z nich zreszta napisal:
Tak, aczkolwiek jest to posredni dowod. Na bezposrednie potwierdzenie
detekcji samych fal musimy jeszcze poczekac, ale chyba niedlugo.
Inny napisal, ze to wydaje mu sie w ogole bzdurne.
Ogolnie jesli wynik doswiadczenia z wielka dokladnoscia zgadza sie z tym, co przepowiada teoria, to przyjmuje sie, ze to doswiadczenie teorie potwierdza.


Jesli posrednie dowody sa dla Ciebie potwierdzeniem slusznosci calej teorii dlaczego w takim razie nie akceptujesz bez oporow Teorii Ewolucji, skoro potwierdzaja ja m. in. dowody bezposrednie?
Co kurna wiara zabrania?

pzdr.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
neko




Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 817
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Skąd: PL, D

PostWysłany: Czw 20:00, 30 Mar 2006    Temat postu:

maynard napisał:
Skad wiesz ,ze to studenci? Napisz do niech osobiscie i powiedz im w oczy, ze na pl.sci.fizyka pisza SAMI STUDENCI. Zajedz tego linka do tego tekstu, podaj nazwisko autora i ,wraz z Twoimi wnioskami, wyslemy wszystko na pl.sci.fizyka.

Jesli o mnie chodzi, to mozesz wyslac. Ja nie wiem, czy tam pisza SAMI studenci; na pewno nie, na przyklad nastepujaca, tez stamtad zaczerpnieta wypowiedz (dotyczaca pulsaru i pomiaru energii, przypominam), pochodzi raczej od ucznia, ktory dal dwie plamy, nie wiem, ktora wieksza:
Cytat:
jeżeli ktoś
twierdzi że na tej podstawie plam na przyrządzie pomiarowym można dokładnie
obliczyć cokolwiek związanego z obiektami oddalonymi o miliony kilometrów - to
ja stwierdzam że ma bujną wyobraźnię)MC

Natomiast nie wykluczam, ze niektore inne cytaty (np. ten przytoczony przez Ciebie) moga pochodzic od studentow lat wyzszych lub od mlodych pracownikow naukowych. Niemniej upieram sie, ze to Roger Penrose moze (jesli nie wrecz: powinien) byc autorytetem dla nich, a nie odwrotnie.
Nie wiem tez, o jakim "linku do tego tekstu" mowisz. Informacji o Penrosie mozesz poszukac w wikipedii, jesli nie wierzysz mi, ze jest to jeden z najwiekszych fachowcow w dziedzinie fizyki teoretycznej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
neko




Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 817
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Skąd: PL, D

PostWysłany: Czw 20:16, 30 Mar 2006    Temat postu:

PS
maynard napisał:
dlaczego w takim razie nie akceptujesz bez oporow Teorii Ewolucji
,
Maynard, ja AKCEPTUJE teorie ewolucji (tak samo, jak Oless, Drizzt, motek i wszyscy inni na tym forum, i nie tylko). AKCEPTUJE bez oporow, tak, jak mnie w szkole tego nauczono. Nie akceptuje redukcjonizmu, ale pomiedzy redukcjonizmem a TE nie ma znaku rownosci.
Nie uwazam tez, zeby byla to teoria rownie pelna i kompletna jak teorie fizyczne (np. ogolna teoria grawitacji) - ale przeciez Ty sam (i to z nieporownanie wieksza kompetencja) twierdzisz w dyskusjach z Olessem to samo?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Czw 20:29, 30 Mar 2006    Temat postu:

do neko-

Skad wiesz ,ze to studenci? Napisz do niech osobiscie i powiedz im w oczy, ze na pl.sci.fizyka pisza SAMI STUDENCI. Zajedz tego linka do tego tekstu, podaj nazwisko autora i ,wraz z Twoimi wnioskami, wyslemy wszystko na pl.sci.fizyka.


Cytat:
Jesli o mnie chodzi, to mozesz wyslac. Ja nie wiem, czy tam pisza SAMI studenci; na pewno nie, na przyklad nastepujaca, tez stamtad zaczerpnieta wypowiedz (dotyczaca pulsaru i pomiaru energii, przypominam), pochodzi raczej od ucznia, ktory dal dwie plamy, nie wiem, ktora wieksza:
jeżeli ktoś
twierdzi że na tej podstawie plam na przyrządzie pomiarowym można dokładnie
obliczyć cokolwiek związanego z obiektami oddalonymi o miliony kilometrów - to
ja stwierdzam że ma bujną wyobraźnię)MC


Znam akurat MC, jest on matematykiem. Jesli idzie o mnie to prosilem o wyjasnienie fachowcow fizykow.

Cytat:
Nie wiem tez, o jakim "linku do tego tekstu" mowisz. Informacji o Penrosie mozesz poszukac w wikipedii, jesli nie wierzysz mi, ze jest to jeden z najwiekszych fachowcow w dziedzinie fizyki teoretycznej.



Chce linka/konkretne namiary do publikacji popierajacej Twoje wnioski i zamieszczonej w renomowanym czasopismie naukowym.

pzdr.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Czw 20:43, 30 Mar 2006    Temat postu:

do neko-


dlaczego w takim razie nie akceptujesz bez oporow Teorii Ewolucji


Cytat:
Maynard, ja AKCEPTUJE teorie ewolucji (tak samo, jak Oless, Drizzt, motek i wszyscy inni na tym forum, i nie tylko). AKCEPTUJE bez oporow, tak, jak mnie w szkole tego nauczono. Nie akceptuje redukcjonizmu, ale pomiedzy redukcjonizmem a TE nie ma znaku rownosci.


A mozesz napisac jak Ty wogole rozumiesz pojecie redukcjonizm?

Cytat:
Nie uwazam tez, zeby byla to teoria rownie pelna i kompletna jak teorie fizyczne (np. ogolna teoria grawitacji) - ale przeciez Ty sam (i to z nieporownanie wieksza kompetencja) twierdzisz w dyskusjach z Olessem to samo?


Z neodarwinizmem jest dokladnie jak z teoriami fizycznymi. W jednym miejscu jest dobrze potwierdzony w innych slabo jeszcze w innych calkiem nic nie wiemy. Jednak nie ma tu analogii stricto, poniewaz nauki biologiczne i fizyczne, oraz narzedzia jakich uzywawaja fachowcy obu dziedzin, sa tak rozne, ze przegieciem jest szukanie tutaj doslownej analogii. Z neodarwiniozmem jest nak z prawami Mendla, czy teoria komorkowa. Nie wiemy jeszcze wszystkiego o zmianach w wystepowaniu alleli, wszystkich schematow matematycznych np. dla alleli wielokrotnych. Nie znamy wszystkich mechanizmow molekularnych rzadzacych funkcjonowaniem komorki eukariotycznej, czy to znaczy ,ze Mendel nie mial racji? Albo, ze nie istnieja komorki?

pzdr.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Xenotym




Dołączył: 23 Mar 2006
Posty: 87
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: Silesia

PostWysłany: Czw 21:29, 30 Mar 2006    Temat postu:

maynard napisał:
Z neodarwinizmem jest dokladnie jak z teoriami fizycznymi. W jednym miejscu jest dobrze potwierdzony w innych slabo jeszcze w innych calkiem nic nie wiemy.

Sorki Maynardzie ale to znowu ja - dyletant i nieuk. Nie pasi ci TWW, za to STE pasi aż nadmiarowo. Sporo jeszcze wody upłynie by człowiek mógł stwierdzić cokolwiek ponad wszelką wątpliwość. Odrobinę rezerwy w oddawaniu czci autorytetom polecam - wystarczy elementarny szacunek dla ich twórczych wysiłków.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
neko




Dołączył: 15 Sty 2006
Posty: 817
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 17 razy
Skąd: PL, D

PostWysłany: Czw 22:18, 30 Mar 2006    Temat postu:

maynard napisał:
Znam akurat MC, jest on matematykiem. Jesli idzie o mnie to prosilem o wyjasnienie fachowcow fizykow.

Jak widac, odpowiedzieli Ci nie tylko fachowcy i nie tylko fizycy.
maynard napisał:
Chce linka/konkretne namiary do publikacji popierajacej Twoje wnioski i zamieszczonej w renomowanym czasopismie naukowym.

Zartujesz? Przeciez moj caly tekst zostal pracowicie przeze mnie przetlumaczony (z niewielkimi skrotami), z ksiazki, ktorej tytul i autora mozesz znalezc w moim poscie (zreszta: R. Penrose, "The Large, the Small and the Human Mind", wyd. Cambridge University Press, str. 23). W tym poscie nie ma zadnych moich wlasnych wnioskow - poza jednym, ze teoria ewolucji w szczegolach nie jest rownie dobrze potwierdzona przez doswiadczenie, jak ogolna teoria wzglednosci - ale jak sam zauwazasz, porownywanie tych zupelnie roznych teorii nie jest sensowne, z przyczyn, ktore sam wyluszczasz.

Aha, jesli chodziloby Ci o przepisany od Penrosa "wniosek" o tym, ze fale grawitacyjne sa juz odkryte, to pomysl sam: jest teoria (ogolna teoria grawitacji), ktora wyjasnia bezposrednio i z duza dokladnoscia zjawiska niewyjasnialne przed jej powstaniem; wyjasnia bezposrednio i z duza dokladnoscia zjawiska, ktorych istnienie sama trafnie przewiduje; wyjasnia posrednio i z duza dokladnoscia inne zjawisko, ktore sama przewiduje (czyli wlasnie fale grawitacyjne; przyklady bezposrednio wyjasnionych przez nia zjawisk sa w moim pierwszym poscie na ten temat). Jakie mamy powody, by watpic, ze to posrednio potwierdzone zjawisko, kwantytatywnie doskonale zgadzajace sie z teoria, jest czyms innym, niz to, o czym mowi owa teoria ?

maynard napisał:
A mozesz napisac jak Ty wogole rozumiesz pojecie redukcjonizm?

Wg. definicji (wikipedia): postawa naukowo-teoretyczna, zakladajaca sprowadzalnosc teorii, pojec i in. zjawisk [do ich prostszych skladnikow].
Na potrzeby obecnej dyskusji: nieuznawanie, ze swiadomosc jest nowa (emergentna) jakoscia w rozwoju zycia i proby PELNEGO jej wyjasnienia przy odwolywaniu sie wylacznie do procesow ewolucyjnych. NIE jest to rownowazne z przyjeciem Kreatora, wiec stanowisko antyredukcjonistyczne otwarte jest dla ludzi o roznych swiatopogladach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maynard




Dołączył: 06 Lut 2006
Posty: 335
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: szczecin

PostWysłany: Pią 1:14, 31 Mar 2006    Temat postu:

do neko-

Znam akurat MC, jest on matematykiem. Jesli idzie o mnie to prosilem o wyjasnienie fachowcow fizykow.

Cytat:
Jak widac, odpowiedzieli Ci nie tylko fachowcy i nie tylko fizycy.
[quote="maynard"]Chce linka/konkretne namiary do publikacji popierajacej Twoje wnioski i zamieszczonej w renomowanym czasopismie naukowym.



No i co to zmienia w argumentacji fachowcow fizykow? Grupa psf jest niemoderowana kazdy moze tam wrzucac co mu sie zywnie podoba.


Cytat:
Zartujesz? Przeciez moj caly tekst zostal pracowicie przeze mnie przetlumaczony (z niewielkimi skrotami), z ksiazki, ktorej tytul i autora mozesz znalezc w moim poscie (zreszta: R. Penrose, "The Large, the Small and the Human Mind", wyd. Cambridge University Press, str. 23). W tym poscie nie ma zadnych moich wlasnych wnioskow - poza jednym, ze teoria ewolucji w szczegolach nie jest rownie dobrze potwierdzona przez doswiadczenie, jak ogolna teoria wzglednosci - ale jak sam zauwazasz, porownywanie tych zupelnie roznych teorii nie jest sensowne, z przyczyn, ktore sam wyluszczasz.


Ksiazki popularnonaukowe i zawarte w nich rewelacje nie stanowia autorytatywnej platwormy do wyprowadzania takich wnioskow. Do tego sluza zaakceptowane przez ogol uczonych i recenzowane czasopisma naukowe. Inne rewelacje, nawet napisane przez tytanow w danej dziedzinie, o kant dupy rozbic!

Cytat:
Aha, jesli chodziloby Ci o przepisany od Penrosa "wniosek" o tym, ze fale grawitacyjne sa juz odkryte, to pomysl sam: jest teoria (ogolna teoria grawitacji), ktora wyjasnia bezposrednio i z duza dokladnoscia zjawiska niewyjasnialne przed jej powstaniem; wyjasnia bezposrednio i z duza dokladnoscia zjawiska, ktorych istnienie sama trafnie przewiduje; wyjasnia posrednio i z duza dokladnoscia inne zjawisko, ktore sama przewiduje (czyli wlasnie fale grawitacyjne; przyklady bezposrednio wyjasnionych przez nia zjawisk sa w moim pierwszym poscie na ten temat). Jakie mamy powody, by watpic, ze to posrednio potwierdzone zjawisko, kwantytatywnie doskonale zgadzajace sie z teoria, jest czyms innym, niz to, o czym mowi owa teoria ?


Poki co, o czym mogles sie przekonac, nie ma tu zadnego ostatecznego wyjasnienia. Ot dowod posredni, ktory moze okazac sie mylnym tropem. Jesli ktos bezposrednio stwierdzi istnienie fal grawitacyjnych napisze sie o tym we wpomnianych pismach naukowych i obdaruje odkrywce Noblem!

pzdr.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauka a światopogląd Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 1 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin