Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ego, narcyzm - czym są, jak się objawiają?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15645
Przeczytał: 115 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:39, 28 Kwi 2020    Temat postu: Ego, narcyzm - czym są, jak się objawiają?

Po czym rozpoznaje się narcyzów?
Oto moja (niekompletna) 3 punktowa lista:
1. Lubią mówić o sobie
2. Wciąż myślą o sobie, jacy to oni są wspaniali
3. Zawracają otoczeniu non stop uwagę na temat własnej osoby.

Narcyzowi trudno jest rozmawiać o czymś ogólnie, o zjawiskach, o rozumowaniach, funkcjonalnościach, właściwościach świata, aby wkrótce nie wpleść w rozmowę czegoś o sobie - oczywiście czegoś tę osobę wywyższającego, pochlebnego, świadczącego o wysokich wartościach owej osoby. Rozmowa o rzeczach zewnętrznych jest więc dla narcyza trudna tak w ogóle, tak emocjonalnie. Narcyz nie widzi w takiej rozmowie emocjonalnego sensu - po co mówić o czymś tak mało ciekawych, skoro tuż obok jest temat, który "wrzeszczy", aby się nim zająć - sama osoba narcyza!

Warto byłoby się zapytać: co jest powodem narcyzmu?
- Chyba pierwotna przyczyna jest bardzo naturalna, związana z samą naturą poznania. Poznanie (czegokolwiek) to nic innego, tylko nieustanne rozdzielanie aspektów - zewnętrznych i wewnętrznych, dalszych i bliższych, dających się opisać jakąś regułą i spełniających regułę inną. Ten mechanizm poznawania oczywiście wymusza na myślącej osobie, aby się zajmowała (także) sama sobą, aby wiedziała co jest jej, co jest zewnętrzne. Tylko wtedy jej się nie pomyli jedno z drugim, czyli np. własnych bardzo subiektywnych przekonań nie weźmie za obiektywne prawdy. Problem w tym, że
1. pomiędzy poświęcaniem uwagi rzeczom zewnętrznym i wewnętrznym powinna panować równowaga.
2. siebie też należy poznawać (w uczciwości!), a nie prowadzić na swój temat nieustanny wewnętrzny marketing.

Dlaczego nieustanne zainteresowanie sobą w kontekście takiego ciągłego reklamowania samego siebie samemu sobie (a często i innym) jest zagrożeniem dla umysłu?
- Przyczyna jest z grubsza taka, jaką wiążemy z większością przekazów marketingowych - że SĄ ZAFAŁSZOWANE, zwyczajnie KŁAMIĄ. Bo celem marketingu rzadko (wyjątki mogą się zdarzyć, ale będą sporadyczne) jest po prostu przekazanie prawdy o reklamowanym produkcie, aby ktoś wybrał ten produkt biorąc bezstronnie za i przeciw, lecz WYPROMOWANIE produktu, spowodowanie, że jego wady jakoś zostaną ukryte, a zalety wyolbrzymione. To samo dotyczy marketingu samego siebie - jest niestety kłamliwy, bo JEGO CELEM JEST bycie nieobiektywnym, a właśnie promującym i subiektywnym, fałszującym w stronę wywyższania siebie.
Jest takie przysłowie, związane z reklamami: dobrych produktów nie ma potrzeby reklamować. To przysłowie nie jest chyba do końca słuszne, jednak wyjąwszy sytuacje, gdy dobrych produktów jeszcze nikt nie poznał, to zwykle tak jest, że dobry produkt na rynku obroni się tym, że jest dobry. Podobnie jest z marketingiem osoby - jeśli ktoś jest wartościowy, czuje się (wystarczająco) wartościowy, to niekoniecznie zależy mu na reklamie swojej osoby. Czasem jest nawet tej reklamie przeciwny.
Dlaczego osoby wartościowe tak autentycznie i w prawdzie nie koniecznie chcą być promowane?
Powodów jest więcej niż jeden:
1. Po pierwsze zwykle te osoby zostały już rozpoznane w jakiejś grupie ludzi i ci ludzie owe osoby cenią, zabiegając o ich względy. Więc wartościowa osoba ma zapewne już grupę (kto wie, czy nie pewien nadmiar) fanów.
2. Marketing skrzywia przekaz - pewne aspekty wyolbrzymia, inne (te niby gorsze) pomija, lekceważy. Wartościowa osoba to bardzo często w pełni pogodzona ze sobą osoba i pokorna. Taka osoba nie ma problemu z przyznaniem się do słabości, nawet wad, bo po prostu ceni sobie prawdę, a sam fakt posiadania wad uznaje za na tyle powszechny, że nie dyskredytujący ostatecznie nikogo. Zaś fałsz przekazu jest, trudną do zaakceptowania wadą samą w sobie.
3. Z byciem autentycznie wartościowym związana jest najczęściej cecha szanowania innych, doceniania ich, dowartościowywania, cieszenia się, że ci inni są uznawani. Dlatego wartościowe osoby naturalnie chwalą innych ludzi, siebie trochę przy tym może i zaniedbując.

Poza tym narcyzm ma jeszcze jedną częstą cechę - ukryte głęboko kompleksy. Zakompleksiałemu nigdy nie jest dość pochwał, wszak on wciąż wątpi w siebie. Osoby pogodzone same ze sobą, w ogóle nie mają problemu z jakimś wątpieniem w siebie. Tzn. oczywiście nie oznacza to, że owe osoby uważają się za najwspanialsze i już idealne; ale raczej to, że jeśli w coś w kwestii swoich zdolności, cech miałyby wątpić, to owo wątpienie nie jest wewnętrznie jakoś silnie wartościujące, ono nie boli. To jest takie "wątpienie techniczne", czyli postawa na zasadzie: gdzie jestem na skali owej pożądanej cechy?...
- Niewysoko? Aha, może warto byłoby nad tym popracować. Jeśli tak, to wezmę się do roboty; jeśli nie, to po prostu uczciwie uznam tu swoją słabość. Mam inne cechy na wyższym poziomie, a tutaj akurat jest gorzej. Tak bywa, to żadna tragedia. Jakby ktoś stawiał tu problem, to wypada się do tej słabości przyznać. A jeśli nas nie zaakceptuje?...
- Trudno. Jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Wto 23:08, 28 Kwi 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 9982
Przeczytał: 79 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 21:56, 28 Kwi 2020    Temat postu: Re: Ego, narcyzm - czym są, jak się objawiają?

Michał Dyszyński napisał:
Po czym rozpoznaje się narcyzów?
Oto moja (niekompletna) 3 punktowa lista:
1. Lubią mówić o sobie
2. Wciąż myślą o sobie, jacy to oni są wspaniali
3. Zawracają otoczeniu non stop uwagę na temat własnej osoby.

Narcyzowi trudno jest rozmawiać o czymś ogólnie, o zjawiskach, o rozumowaniach, funkcjonalnościach, właściwościach świata, aby wkrótce nie wpleść w rozmowę czegoś o sobie - oczywiście czegoś tę osobę wywyższającego, pochlebnego, świadczącego o wysokich wartościach owej osoby. Rozmowa o rzeczach zewnętrznych jest więc dla narcyza trudna tak w ogóle, tak emocjonalnie. Narcyz nie za bardzo widzi w takiej rozmowie emocjonalnego sensu - po co mówić o czymś tak mało ciekawych, skoro tuż obok jest temat, który "wrzeszczy", aby się nim zająć - sama osoba narcyza!
Czym jest sens emocjonalny?

MD napisał:
Warto byłoby się zapytać: co jest powodem narcyzmu?
- Chyba pierwotna przyczyna jest bardzo naturalna, związana z samą naturą poznania. Poznanie (czegokolwiek) to nic innego, tylko nieustanne rozdzielanie aspektów - zewnętrznych i wewnętrznych, dalszych i bliższych, dających się opisać jakąś regułą i spełniających regułę inną. Ten mechanizm poznawania oczywiście wymusza na myślącej osobie, aby się zajmowała (także) sama sobą, aby wiedziała co jest jej, co jest zewnętrzne. Tylko wtedy jej się nie pomyli jedno z drugim, czyli np. własnych bardzo subiektywnych przekonań nie weźmie za [b]obiektywne prawdy.
Pomijajac juz fakt naukowy, ze zadnen czlowiek nie jest w stanie poznawac bez pomocy swojego punktu odniesienia doswiadczen zyciowych i jest to atut w naszym (w USA) andragogicznym stystemia naauczania, to czym jest "prawda obiektywna"?

MD napisał:
Problem w tym, że
1. pomiędzy poświęcaniem uwagi rzeczom zewnętrznym i wewnętrznym powinna panować równowaga.
I mamy to sobie mierzyc stoperem czy jakos inaczej?
MD napisał:
2. siebie też należy poznawać (w uczciwości!), a nie prowadzić na swój temat nieustanny wewnętrzny marketing.
Prosze opisz jak siebie poznajesz.

MD napisał:
Dlaczego nieustanne zainteresowanie sobą w kontekście takiego ciągłego reklamowania samego siebie samemu sobie (a często i innym) jest zagrożeniem dla umysłu?
W jaki konkretny sposob i dlaczego tylko umyslu i jak definiujesz umysl?

MD napisał:
- Przyczyna jest z grubsza taka, jaką wiążemy z większością przekazów marketingowych - że SĄ ZAFAŁSZOWANE, zwyczajnie KŁAMIĄ.
Czyli marketing uczelni wyzszj jak ten klamie? https://youtu.be/5m4Zza93c4k

MD napisał:
Bo celem marketingu rzadko (wyjątki mogą się zdarzyć, ale będą sporadyczne) jest po prostu przekazanie prawdy o reklamowanym produkcie, aby ktoś wybrał ten produkt biorąc bezstronnie za i przeciw, lecz WYPROMOWANIE produktu, spowodowanie, że jego wady jakoś zostaną ukryte, a zalety wyolbrzymione.
To zalezy od kontekstu kulturowego i przypuszczam, ze w kontekscie kultury Polski sie sprawdzi. U nas nadal reputation & goodwill to najwazniejsze srodki niedotykalne, wiec firmy dbajace o swoja reputacje nie reklamuja uslug i towarow wbrew ich cechom.

MD napisał:
To samo dotyczy marketingu samego siebie - jest niestety kłamliwy, bo JEGO CELEM JEST bycie nieobiektywnym, a właśnie promującym i subiektywnym, fałszującym w stronę wywyższania siebie.
Jest takie przysłowie, związane z reklamami: dobrych produktów nie ma potrzeby reklamować. To przysłowie nie jest chyba do końca słuszne, jednak wyjąwszy sytuacje, gdy dobrych produktów jeszcze nikt nie poznał, to zwykle tak jest, że dobry produkt na rynku obroni się tym, że jest dobry. Podobnie jest z marketingiem osoby - jeśli ktoś jest wartościowy, czuje się (wystarczająco) wartościowy, to niekoniecznie zależy mu na reklamie swojej osoby. Czasem jest nawet tej reklamie przeciwny.
Tutaj tez musze zwrocic uwage na kontekst kulturowy malego kraju jak Polska, gdzie jak ktos kichnie to kazdy wie. Wiec, osobe autentyczna w Poslce znalezc trzeba z porzekadlowa swieca, bo gdyby tak nie bylo to moglabym sie czuc na tym forum jak w przyslowiowym domu a ja sie tutaj czuje wygodnie, bo mam odwage do bycia soba. I rozbawia mnie do lez, ze ktos mnie obrzi a potem przeprasza przez poczte, zebym wyluzowala, bo to tylko forum. U nas nie ma sie osobowosci na forum, w realu, w sklepie, w pracy, na uczelni - jest sie zawsze soba - autentycznym soba z wszelkiego tego konsekwencjami.

MD napisał:
Dlaczego osoby wartościowe tak autentycznie i w prawdzie nie koniecznie chcą być promowane?
Powodów jest więcej niż jeden:
1. Po pierwsze zwykle te osoby zostały już rozpoznane w jakiejś grupie ludzi i ci ludzie owe osoby cenią, zabiegając o ich względy. Więc wartościowa osoba ma zapewne już grupę (kto wie, czy nie pewien nadmiar) fanów.
Od kiedy to wartosciowa osoab zabiega o czyjekolwiek wzgledy i po co?

MD napisał:
2. Marketing skrzywia przekaz - pewne aspekty wyolbrzymia, inne (te niby gorsze) pomija, lekceważy. Wartościowa osoba to bardzo często w pełni pogodzona ze sobą osoba i pokorna. Taka osoba nie ma problemu z przyznaniem się do słabości, nawet wad, bo po prostu ceni sobie prawdę, a sam fakt posiadania wad uznaje za na tyle powszechny, że nie dyskredytujący ostatecznie nikogo. Zaś fałsz przekazu jest, trudną do zaakceptowania wadą samą w sobie.
Masz skrzywione znaczenie marketingu - specyficzne kulturowo.

MD napisał:
3. Z byciem autentycznie wartościowym związana jest najczęściej cecha szanowania innych, doceniania ich, dowartościowywania, cieszenia się, że ci inni są uznawani. Dlatego wartościowe osoby naturalnie chwalą innych ludzi, siebie trochę przy tym może i zaniedbując.
Od kiedy szanowanie innych jest rownoczesnie dowartosciowywaniem innych? Szanowanie innych to u nas zachowanie sie po ludzku civility mimo roznicy opinii w mysl nie musimy sie zgadzac [ideologicznie] ale musimy razem godnie zyc.

MD napisał:
Poza tym narcyzm ma jeszcze jedną częstą cechę - ukryte głęboko kompleksy. Zakompleksiałemu nigdy nie jest dość pochwał, wszak on wciąż wątpi w siebie.
Tak watpi, ze sie sam nastawia na wiecej krytyki i hejtui dlatego ci krytykujacy i hejtujace nie moga sie od niego/jej odczepic - znowu wina przyslowiowych "ich".

MD napisał:
Osoby pogodzone same ze sobą, w ogóle nie mają problemu z jakimś wątpieniem w siebie.
Tutaj Ci sie ego urawlo z lancucha. Nie istnieje na swiecie ani jeden czlowiek ktory stale byloby pogodzony sam ze soba. Istnieje mnostwo ludzi ktorzy potrafia sie uniesc ze stanu niepokoju emocjonalnego relatywnie szybko i jestem jednym z nich.

MD napisał:
Tzn. oczywiście nie oznacza to, że owe osoby uważają się za najwspanialsze i już idealne; ale raczej to, że jeśli w coś w kwestii swoich zdolności, cech miałyby wątpić, to owo wątpienie nie jest wewnętrznie jakoś silnie wartościujące, ono nie boli. To jest takie "wątpienie techniczne", czyli postawa na zasadzie: gdzie jestem na skali owej pożądanej cechy?...
- Niewysoko? Aha, może warto byłoby nad tym popracować. Jeśli tak, to wezmę się do roboty; jeśli nie, to po prostu uczciwie uznam tu swoją słabość. Mam inne cechy na wyższym poziomie, a tutaj akurat jest gorzej. Tak bywa, to żadna tragedia. Jakby ktoś stawiał tu problem, to wypada się do tej słabości przyznać. A jeśli nas nie zaakceptuje?...
- Trudno. Jeszcze się taki nie urodził, który by wszystkim dogodził.
To autostrada do nerwicy. Pamietaj, ze kondycja ludzka to kontinuum i wlasnie koncze na ten temat rozdzial w grupowej ksiazce na bazie sceny z Ewangelii Jana i zachowania Jezusa przed swiatynia w Jeruzalem. Jak opiblikowana zostanie to nie omieszkam zalaczyc linku, i powoluje sie na model milosci moralnej Winston'a (2002) rozszerzony przez moj wlasny koncept dojrzalosci emocjonalnej bedacy podstawo suwerennosci emocjonalnej aby unosic wolna wole w celu myslenia i postepowania moralnego i altruistycznego.

Tu masz kliniczna definicje narcyzmu w kulturze poza Polska [w USA] gdzie nie istnieje socjalny ostracyzm i gdzie nie tworza sie faszystowskie grupko-k*pki, ktore to mialaby by byc wedlug Ciebie kustoszem godnosci innych.

Cytat:

1. Being overly boastful, exaggerating one’s own achievements.
2. Pretending to be superior to others.
3. Lack of empathy for others.
4. Looking down on others as inferior.
5. Monopolizing conversations.
6. Impatient, angry, unhappy, depressed or has mood swings when criticized.
7. Easily disappointed when expected importance is not given.
8. Always craves for “the best” in everything.
9. Has a very fragile self-esteem.

Tlumaczenie:
1. Bycie zbyt chełpliwym, wyolbrzymianie własnych osiągnięć.
2. Udawanie, że jest lepszy od innych. .
3. Brak empatii dla innych.
4. Patrzeć z góry na innych jako gorszych.
5. Rozmowy monopolizujące.
6. Niecierpliwy, zły, nieszczęśliwy, przygnębiony lub ma wahania nastroju, gdy jest krytykowany.
7. Łatwo rozczarowany, gdy nie podano oczekiwanego znaczenia.
8. Zawsze pragnie wszystkiego, co najlepsze.
9. Ma bardzo krucha samoocenę.
Ewidentnie jesli jest na tym forum osoba z zupelnie innej kultury, jak ja, i fenomen kultury narodowej USA to koncept, bo kazdy stan ma inna a duze stany wiele kultur, to trzeba wziac pod uwage, ze ktos moze byc zupelnie inny i zgodny kulturowo z wlasnym regionem. Trzeba byc otwartym i tolerancyjnym w mowie i czynie - i w Twoim przypadku zgodnym z nauka KrK by "milowac blizniego jak siebie samego" a nie wyciagac najsilniejsze dziala i sugerowac to co niedawno sugerowala towarzyskipeliknan, ze "odchylency" socjalni maja byc grupa decyzyjna w aspekcie tych innych, gorszych, slabszych, etc. To juz bylo przerabiane wielokrotnie w trakcie historii od powstania panstwa Polskiego w r. 966 wiec moze warto sie zastanowic nad madroscia
Albert Einstein napisał:
The definition of insanity is doing the same thing over and over again and expecting different results. - Definicja szalenstwa to czynienie tego samego w ten sam sposob i ocekiwanie innych rezultatow.


I dodatkowo przyswojenie sobie madrosci
George Santayana (1863-1952) napisał:
Those who cannot remember the past are condemned to repeat it. - Ci ktorzy nie pamietaja przeszlosci sa skazani na jej powtarzanie.


Wiec jesli chesz wiedziec [dziwie sie ze jeszcz nie wiesz] czym jest ego, to w kontekscie Twojego zapisu jest stanem Twojego umyslu i tym samym Twoim uprzednim stanym emocjonalnym ktory po skomunikowaniu Twoich emocji, uczuc, i mysli w strukturze lingwistycznej klasyfikuje grupe tych "lepszych" ktorzy maja osadzac kto jest egoistyczny i narcystyczny i tych ktorzy stana sie tych socjalnych oprawcow ofiarami.


Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Wto 22:57, 28 Kwi 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15645
Przeczytał: 115 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:05, 28 Kwi 2020    Temat postu: Re: Ego, narcyzm - czym są, jak się objawiają?

Dyskurs napisał:
...
9. Ma bardzo delikatną samoocenę. - Raczej niska i to tej jest epidemia w Polsce.

No i "cza" bylo zaczynac slizki temat zeby sie wiecej o wlasnej kulturze dowiedziec? :wink:

Sugerujesz, że narcyzi są tylko w Polsce?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 1417
Przeczytał: 166 tematów


PostWysłany: Wto 22:34, 28 Kwi 2020    Temat postu: Re: Ego, narcyzm - czym są, jak się objawiają?

Michał Dyszyński napisał:
Po czym rozpoznaje się narcyzów?
Oto moja (niekompletna) 3 punktowa lista:
1. Lubią mówić o sobie
2. Wciąż myślą o sobie, jacy to oni są wspaniali
3. Zawracają otoczeniu non stop uwagę na temat własnej osoby.

Narcyzowi trudno jest rozmawiać o czymś ogólnie, o zjawiskach, o rozumowaniach, funkcjonalnościach, właściwościach świata, aby wkrótce nie wpleść w rozmowę czegoś o sobie - oczywiście czegoś tę osobę wywyższającego, pochlebnego, świadczącego o wysokich wartościach owej osoby. Rozmowa o rzeczach zewnętrznych jest więc dla narcyza trudna tak w ogóle, tak emocjonalnie. Narcyz nie za bardzo widzi w takiej rozmowie emocjonalnego sensu - po co mówić o czymś tak mało ciekawych, skoro tuż obok jest temat, który "wrzeszczy", aby się nim zająć - sama osoba narcyza!

To pasuje, ale do tego najłatwiejszego do zidentyfikowania typu narcyza - narcyza jawnego (ekstrawertycznego).

Znacznie ciekawszy jest narcyz ukryty (introwertyczny), który w niektórych aspektach wręcz może się wydawać przeciwieństwem tego jawnego :D. Krótki i treściwy artykuł na ten temat:
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 9982
Przeczytał: 79 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 23:13, 28 Kwi 2020    Temat postu: Re: Ego, narcyzm - czym są, jak się objawiają?

Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
...
9. Ma bardzo delikatną samoocenę. - Raczej niska i to tej jest epidemia w Polsce.

No i "cza" bylo zaczynac slizki temat zeby sie wiecej o wlasnej kulturze dowiedziec? :wink:

Sugerujesz, że narcyzi są tylko w Polsce?
Alez skad a gdzie tak napisalam? :rotfl:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15645
Przeczytał: 115 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:43, 29 Kwi 2020    Temat postu: Re: Ego, narcyzm - czym są, jak się objawiają?

Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
...
9. Ma bardzo delikatną samoocenę. - Raczej niska i to tej jest epidemia w Polsce.

No i "cza" bylo zaczynac slizki temat zeby sie wiecej o wlasnej kulturze dowiedziec? :wink:

Sugerujesz, że narcyzi są tylko w Polsce?
Alez skad a gdzie tak napisalam? :rotfl:

To czemu właśnie na Polskę zwracasz tutaj uwagę? Tak całkiem przypadkowo?...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15645
Przeczytał: 115 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 1:12, 29 Kwi 2020    Temat postu: Re: Ego, narcyzm - czym są, jak się objawiają?

towarzyski.pelikan napisał:
To pasuje, ale do tego najłatwiejszego do zidentyfikowania typu narcyza - narcyza jawnego (ekstrawertycznego).

Znacznie ciekawszy jest narcyz ukryty (introwertyczny), który w niektórych aspektach wręcz może się wydawać przeciwieństwem tego jawnego :D. Krótki i treściwy artykuł na ten temat:
[link widoczny dla zalogowanych]

Ciekawy artykuł. Spodobało mi się szczególnie to (podaję polską wersję językową dla ułatwienia dyskusji większości forumowiczów):
Googlowe tłumaczenie na polski z artykułu napisał:
5. Bardzo wrażliwy

Psychiatra Glen Gabbard zauważa, że niektórzy introwertyczni narcyści są „wyjątkowo wrażliwi” (uwaga MD, chyba bardziej pasuje tu polskie słowo "przewrażliwieni"). Mają tendencję do obrażania się wszelkimi oznakami prawdziwych lub postrzeganych drobiazgów i źle radzą sobie z krytyką. W obliczu negatywnych opinii niektórzy introwertyczni narcyści będą bronić się ze zwiększonym poczuciem wyższości siebie i zwolnienia (walki), podczas gdy inni zareagują ponurym wycofaniem (ucieczką). Zazwyczaj nie pozwolą, by przeszkadzało im to negatywne doświadczenie, i zamiast tego wykorzystają swoją dobrze wyćwiczoną dystans, aby kontynuować swój schemat.

Oczywiście nie wszyscy bardzo wrażliwi ludzie są narcystyczni. To, co wyróżnia narcyza, to fałszywie skonstruowany kompleks wyższości.

Wyróżniłem to zdanie o kompleksie wyższości, bo jest wg mnie bardzo znamienne. Narcyzi mają się za absolutnie wyjątkowych.
W pewnych opracowaniach psychologicznych w ostatnich czasach stawia się prawie znak równości pomiędzy narcyzami, a psychopatami. Wg mnie to nie jest słuszne podejście. Psychopata jest nieempatyczny (z wyjątkiem empatii zimnej, czysto kalkulacyjnej), a narcyz może mieć nawet sporo empatii, lecz bardzo chaotycznej, kapryśnej.

W moim przekonaniu właśnie kapryśność charakteru jest tą cechą szczególną (nie wspomnianą w artykule) narcyzów. Narcyz nie jest w stanie opanować swojego egzystencjalnego lęku o samego siebie, o samoocenę jego osoby. Ten lęk ma wiele poziomów, ale jednym z ważniejszych jest LĘK PRZED ZDEMASKOWANIEM. Narcyz gdzieś tam w tle przeczuwa, że ta wyższość nad innymi, którą w sobie pielęgnuje, jest udawana, na wyrost, że z dużym prawdopodobieństwem nie oparłaby się rzetelnej weryfikacji. Narcyz, aby utrzymać to wywyższające zdanie o sobie (przede wszystkim we własnych oczach) musi wytworzyć sobie zestaw barier ochronnych. Kto wie czy nie najważniejszą wspólną własnością owych barier jest PRAWO DO NIEKONSEKWENCJI - w ocenach, w uznawaniu czegokolwiek. Narcyz nie może być konsekwentny, bo wtedy musiałby nieraz uznać, że jest słaby, popełnia błędy, jest często gorszy od innych. A do tego narcyz przyznać się emocjonalnie nie potrafi. Zatem musi mieć w odwodzie prawo (dane samemu sobie) do wycofywania w razie potrzeby dowolnej reguły, dowolnego rozpoznania, dowolnej uczciwej oceny. Jak coś miałoby samoocenie narcyza zagrozić, to ten będzie mógł zawsze powiedzieć sobie z mocą: to jest nieważne! albo "o tym nie rozmawiamy, bo to nie ma sensu!", albo po prostu zignorować trudny temat przenosząc swoją uwagę na coś przyjemniejszego. Aby mieć do tego prawo, narcyz prawem czyni ogólną swoją intelektualną kapryśność i nieodpowiedzialność, czyli stosowanie podwójnych standardów, lekceważenie arbitralne co się tam zechce, albo równie arbitralne nadawanie superważności czemuś banalnemu. Wtedy narcyz wie, że zawsze będzie w stanie wybronić siebie (sam przed sobą).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 9982
Przeczytał: 79 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:39, 29 Kwi 2020    Temat postu: Re: Ego, narcyzm - czym są, jak się objawiają?

Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
...
9. Ma bardzo delikatną samoocenę. - Raczej niska i to tej jest epidemia w Polsce.

No i "cza" bylo zaczynac slizki temat zeby sie wiecej o wlasnej kulturze dowiedziec? :wink:

Sugerujesz, że narcyzi są tylko w Polsce?
Alez skad a gdzie tak napisalam? :rotfl:

To czemu właśnie na Polskę zwracasz tutaj uwagę? Tak całkiem przypadkowo?...
Alez nie zwracam uwagi na Polske :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15645
Przeczytał: 115 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:24, 29 Kwi 2020    Temat postu: Re: Ego, narcyzm - czym są, jak się objawiają?

Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
...
9. Ma bardzo delikatną samoocenę. - Raczej niska i to tej jest epidemia w Polsce.

No i "cza" bylo zaczynac slizki temat zeby sie wiecej o wlasnej kulturze dowiedziec? :wink:

Sugerujesz, że narcyzi są tylko w Polsce?
Alez skad a gdzie tak napisalam? :rotfl:

To czemu właśnie na Polskę zwracasz tutaj uwagę? Tak całkiem przypadkowo?...
Alez nie zwracam uwagi na Polske :)

A w tym tekście wyżej, to owo wspomnienie o Polsce było nieświadome? Ono było poza Twoją uwagą? :shock:
Może bezwiednie Ci się pisze?...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 9982
Przeczytał: 79 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:31, 29 Kwi 2020    Temat postu: Re: Ego, narcyzm - czym są, jak się objawiają?

Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
...
9. Ma bardzo delikatną samoocenę. - Raczej niska i to tej jest epidemia w Polsce.

No i "cza" bylo zaczynac slizki temat zeby sie wiecej o wlasnej kulturze dowiedziec? :wink:

Sugerujesz, że narcyzi są tylko w Polsce?
Alez skad a gdzie tak napisalam? :rotfl:

To czemu właśnie na Polskę zwracasz tutaj uwagę? Tak całkiem przypadkowo?...
Alez nie zwracam uwagi na Polske :)

A w tym tekście wyżej, to owo wspomnienie o Polsce było nieświadome? Ono było poza Twoją uwagą? :shock:
W jakim tekscie wyzej?

MD napisał:
Może bezwiednie Ci się pisze?...
Moze w Twoim umysle i nierozwerwalnie Twojej fizjologii komorkowej
MD napisał:
bezwiednie Ci [Dyskurs] sie pisze
ale
Cytat:
Daj Ci Boze/najwyzszy instynkcie samopoznania zdrowie
ale najpierw rownowage emocjonalna abys stworzyl w sobie zdrowie psychiczne a nastepnie fizyczne i duchowe, bo bez rownowagi emocjonalnej ani rusz :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15645
Przeczytał: 115 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:34, 29 Kwi 2020    Temat postu: Re: Ego, narcyzm - czym są, jak się objawiają?

Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
...
9. Ma bardzo delikatną samoocenę. - Raczej niska i to tej jest epidemia w Polsce.

No i "cza" bylo zaczynac slizki temat zeby sie wiecej o wlasnej kulturze dowiedziec? :wink:

Sugerujesz, że narcyzi są tylko w Polsce?
Alez skad a gdzie tak napisalam? :rotfl:

To czemu właśnie na Polskę zwracasz tutaj uwagę? Tak całkiem przypadkowo?...
Alez nie zwracam uwagi na Polske :)

A w tym tekście wyżej, to owo wspomnienie o Polsce było nieświadome? Ono było poza Twoją uwagą? :shock:
W jakim tekscie wyzej?

MD napisał:
Może bezwiednie Ci się pisze?...
Moze w Twoim umysle i nierozwerwalnie Twojej fizjologii komorkowej
MD napisał:
bezwiednie Ci [Dyskurs] sie pisze
ale
Cytat:
Daj Ci Boze/najwyzszy instynkcie samopoznania zdrowie
ale najpierw rownowage emocjonalna abys stworzyl w sobie zdrowie psychiczne a nastepnie fizyczne i duchowe, bo bez rownowagi emocjonalnej ani rusz :wink:


Wyróżniłem wyżej tekst, o którym mowa.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Śro 22:35, 29 Kwi 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 9982
Przeczytał: 79 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:37, 29 Kwi 2020    Temat postu: Re: Ego, narcyzm - czym są, jak się objawiają?

Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
...
9. Ma bardzo delikatną samoocenę. - Raczej niska i to tej jest epidemia w Polsce.

No i "cza" bylo zaczynac slizki temat zeby sie wiecej o wlasnej kulturze dowiedziec? :wink:

Sugerujesz, że narcyzi są tylko w Polsce?
Alez skad a gdzie tak napisalam? :rotfl:

To czemu właśnie na Polskę zwracasz tutaj uwagę? Tak całkiem przypadkowo?...
Alez nie zwracam uwagi na Polske :)

A w tym tekście wyżej, to owo wspomnienie o Polsce było nieświadome? Ono było poza Twoją uwagą? :shock:
W jakim tekscie wyzej?

MD napisał:
Może bezwiednie Ci się pisze?...
Moze w Twoim umysle i nierozwerwalnie Twojej fizjologii komorkowej
MD napisał:
bezwiednie Ci [Dyskurs] sie pisze
ale
Cytat:
Daj Ci Boze/najwyzszy instynkcie samopoznania zdrowie
ale najpierw rownowage emocjonalna abys stworzyl w sobie zdrowie psychiczne a nastepnie fizyczne i duchowe, bo bez rownowagi emocjonalnej ani rusz :wink:


Wyróżniłem wyżej tekst, o którym mowa.
Prosze podaj link do mojego oryginalnego zapisu :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15645
Przeczytał: 115 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:44, 29 Kwi 2020    Temat postu: Re: Ego, narcyzm - czym są, jak się objawiają?

Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
...
9. Ma bardzo delikatną samoocenę. - Raczej niska i to tej jest epidemia w Polsce.

No i "cza" bylo zaczynac slizki temat zeby sie wiecej o wlasnej kulturze dowiedziec? :wink:

Sugerujesz, że narcyzi są tylko w Polsce?
Alez skad a gdzie tak napisalam? :rotfl:

To czemu właśnie na Polskę zwracasz tutaj uwagę? Tak całkiem przypadkowo?...
Alez nie zwracam uwagi na Polske :)

A w tym tekście wyżej, to owo wspomnienie o Polsce było nieświadome? Ono było poza Twoją uwagą? :shock:
W jakim tekscie wyzej?

MD napisał:
Może bezwiednie Ci się pisze?...
Moze w Twoim umysle i nierozwerwalnie Twojej fizjologii komorkowej
MD napisał:
bezwiednie Ci [Dyskurs] sie pisze
ale
Cytat:
Daj Ci Boze/najwyzszy instynkcie samopoznania zdrowie
ale najpierw rownowage emocjonalna abys stworzyl w sobie zdrowie psychiczne a nastepnie fizyczne i duchowe, bo bez rownowagi emocjonalnej ani rusz :wink:


Wyróżniłem wyżej tekst, o którym mowa.
Prosze podaj link do mojego oryginalnego zapisu :wink:

Post wyedytowany, więc już w oryginalnym miejscu tych fraz nie ma (możesz edytować, ale pod spodem jest zapis, że post został zmieniony). Są za to chwilę dalej - ciągną się przez ostatnich kilka postów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 9982
Przeczytał: 79 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:44, 29 Kwi 2020    Temat postu:

http://www.sfinia.fora.pl/blog-michal-dyszynski,67/michal-o-sobie,10095-25.html#521655

Co do Twojego zapisu to odczuwam podobnie z ta roznica, ze u mnie moje zaslugi/accomplishments sa zapracowane, bo jestem od malego milujaca prace i spiewajaca przy pracy. Wraz w osiaganiem kolejnych stopnii naukowych moja pokora poglebila sie do tego stopnia, ze jestem jednym z naukowcow i czuje sie tak samo wygodnie/swojsko w srodowisku naukowcow jak nie nie naukowcow, bo nauczylam sie wlasnie przez pokore zmieniac jezyk i przekaz aby zsynchronizowac z moja widownia.

Jakkolwiek jest druga strona medalu, ktora ma zwiazek z usilowaniem potraktownia mnie niesprawiedliwie usilujac obnizyc moja godnosc. Przykladem moze byc usilowanie pozyskania wskazowek aby przedstawiac je jako wlasne, zbierac laury, i w dalszym ciagu usilowac udawac sie do mnie w razie dodatkowych kwestii. Wyczuwam taka nieszczerosc na odleglosc tandemem neuronow lustrzanych interpretowanych przez moj dojelitowy system nerwowy, ktory przez mozg i serce dokonuje walidacji. Czasami jak mam kaprys, to przekaza jakas nieistotna wskazowke i wiem, ze osoba o nia proszaca sie na tym "powiesi" tracac u mnie jednorazowy kredy zaufania, ale niektorzy ucza sie opornie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 9982
Przeczytał: 79 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:47, 29 Kwi 2020    Temat postu: Re: Ego, narcyzm - czym są, jak się objawiają?

Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
...
9. Ma bardzo delikatną samoocenę. - Raczej niska i to tej jest epidemia w Polsce.

No i "cza" bylo zaczynac slizki temat zeby sie wiecej o wlasnej kulturze dowiedziec? :wink:

Sugerujesz, że narcyzi są tylko w Polsce?
Alez skad a gdzie tak napisalam? :rotfl:

To czemu właśnie na Polskę zwracasz tutaj uwagę? Tak całkiem przypadkowo?...
Alez nie zwracam uwagi na Polske :)

A w tym tekście wyżej, to owo wspomnienie o Polsce było nieświadome? Ono było poza Twoją uwagą? :shock:
W jakim tekscie wyzej?

MD napisał:
Może bezwiednie Ci się pisze?...
Moze w Twoim umysle i nierozwerwalnie Twojej fizjologii komorkowej
MD napisał:
bezwiednie Ci [Dyskurs] sie pisze
ale
Cytat:
Daj Ci Boze/najwyzszy instynkcie samopoznania zdrowie
ale najpierw rownowage emocjonalna abys stworzyl w sobie zdrowie psychiczne a nastepnie fizyczne i duchowe, bo bez rownowagi emocjonalnej ani rusz :wink:


Wyróżniłem wyżej tekst, o którym mowa.
Prosze podaj link do mojego oryginalnego zapisu :wink:

Post wyedytowany, więc już w oryginalnym miejscu tych fraz nie ma (możesz edytować, ale pod spodem jest zapis, że post został zmieniony).
Dziekuje, ze przypomniales mi o czym wie tutaj kazdy, ze
Cytat:
mozesz edytowac
.

MD napisał:
Są za to chwilę dalej - ciągną się przez ostatnich kilka postów.
Prosze podaj linki. :wink:

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Śro 22:48, 29 Kwi 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15645
Przeczytał: 115 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:59, 29 Kwi 2020    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Jakkolwiek jest druga strona medalu, ktora ma zwiazek z usilowaniem potraktownia mnie niesprawiedliwie usilujac obnizyc moja godnosc.


Z tym usiłowaniem obniżenia mojej godności ja mam po prostu zasadę - olewać równo, bądź ewentualnie krótko wskazać na bezsensowność całej takiej inicjatywy. A w każdym razie STARAĆ SIĘ O TYM NIE MYŚLEĆ.
Jest zasada "nie karmić troli". Poniżanie innych jest w większości przypadków bardzo bliskie trolowaniu - poniżający próbuje się jakoś dowartościować, gdy wzbudzi w drugiej stronie jakieś żywe emocje, zirytowanie, złość. Ja w duchu takiemu "mówię": niedoczekanie twoje! Po prostu zostaniesz zignorowany, bo nie spodziewam się, aby ze zwrócenia uwagi na to, co tu tworzysz mogło wyniknąć coś wartościowego, dającego korzyść. Trolowa treść i trolowa intencja została zaklasyfikowana jako śmieć. A śmieciom z zasady nie poświęca się wiele uwagi, tylko się je wyrzuca, zaś uwagę rezerwuje na coś bardziej obiecującego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 28 Wrz 2015
Posty: 9982
Przeczytał: 79 tematów

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:14, 29 Kwi 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Dyskurs napisał:
Jakkolwiek jest druga strona medalu, ktora ma zwiazek z usilowaniem potraktownia mnie niesprawiedliwie usilujac obnizyc moja godnosc.


[b]Z tym usiłowaniem obniżenia mojej godności ja mam po prostu zasadę - olewać równo, bądź ewentualnie krótko wskazać na bezsensowność całej takiej inicjatywy. A w każdym razie STARAĆ SIĘ O TYM NIE MYŚLEĆ.
Czyli "tumiwisizm"?

MD napisał:
Jest zasada "nie karmić troli".
Gdzie jest?

MD napisał:
Poniżanie innych jest w większości przypadków bardzo bliskie trolowaniu - poniżający próbuje się jakoś dowartościować, gdy wzbudzi w drugiej stronie jakieś żywe emocje, zirytowanie, złość. Ja w duchu takiemu "mówię": niedoczekanie twoje!
Hmm ... napewno?

MD napisał:
Po prostu zostaniesz zignorowany, bo nie spodziewam się, aby ze zwrócenia uwagi na to, co tu tworzysz mogło wyniknąć coś wartościowego, dającego korzyść. Trolowa treść i trolowa intencja została zaklasyfikowana jako śmieć. A śmieciom z zasady nie poświęca się wiele uwagi, tylko się je wyrzuca, zaś uwagę rezerwuje na coś bardziej obiecującego.
Czyli "tumiwisizm"?

OK, prosze wysluchaj uwaznie <-> Jaroslaw Gibas "Ignorancja i arogancja"
https://youtu.be/fBHSDkmQgGw
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 15645
Przeczytał: 115 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 23:42, 29 Kwi 2020    Temat postu:

Dyskurs napisał:
MD napisał:
Po prostu zostaniesz zignorowany, bo nie spodziewam się, aby ze zwrócenia uwagi na to, co tu tworzysz mogło wyniknąć coś wartościowego, dającego korzyść. Trolowa treść i trolowa intencja została zaklasyfikowana jako śmieć. A śmieciom z zasady nie poświęca się wiele uwagi, tylko się je wyrzuca, zaś uwagę rezerwuje na coś bardziej obiecującego.
Czyli "tumiwisizm"?

Nie mówię o takim traktowaniu każdej uwagi. Ale na pewno warto jednak przed trolami się chronić. Niech się sami mentalnie ogarną. Nikt za nich tego nie zrobi.


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Sob 10:45, 23 Maj 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Netlis




Dołączył: 18 Maj 2020
Posty: 134
Przeczytał: 113 tematy


PostWysłany: Sob 2:17, 23 Maj 2020    Temat postu:

Nie sądzę, że potrzeba poznania kieruje narcyzami. Prędzej podziwu czy coś takiego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin