Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Ojczyzna wzywa... - chodzi o pobór do wojska
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 24434
Przeczytał: 48 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:38, 13 Lut 2022    Temat postu: Ojczyzna wzywa... - chodzi o pobór do wojska

Pobór do wojska jest określany jako "służba dla ojczyzny" i "obywatelski obowiązek". Od czasów wojny w Wietnamie Amerykanie mają traumę i stałą wątpliwość: czy to aby na pewno jakaś ojczyzna wezwała młodych mężczyzn do zabijania i bycia zabijanym?...
A może cała ta wojenna "impreza" jest w interesie jakichś korporacji?
A może chodzi o chore ambicje generałów?
Może młody człowiek pójdzie poświęcać życie właściwie dlatego, że jakiś bogacz wylobbował sobie tę wojnę, bo ma wrogów w kraju, do którego władze zamierzając posłać wojska?...

Jak widzę slogan "ojczyzna wzywa", to jakoś dziwnie mi się on w umyśle zamienia w "w umyśle jakiegoś ambitnego psychopaty powstał pomysł mordowania ludzi z powodu jego chęci poszerzenia swojej władzy". To nie ojczyzna wezwała, tylko chore ambicje nieodpowiedzialnych ludzi.
Chociaż...
Jeśliby tak rzeczywiście była sytuacja, w której państwo, w jakim mieszkamy zostało napadnięte, to może i należałoby do wojska iść. Może... :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 4553
Przeczytał: 55 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 18:43, 13 Lut 2022    Temat postu: Re: Ojczyzna wzywa... - chodzi o pobór do wojska

Michał Dyszyński napisał:

Jeśliby tak rzeczywiście była sytuacja, w której państwo, w jakim mieszkamy zostało napadnięte, to może i należałoby do wojska iść. Może... :think:

I od czego by zależało, czy należałoby iść w takiej sytuacji do wojska czy nie?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 2899
Przeczytał: 53 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:49, 13 Lut 2022    Temat postu:

Ja bronię siebie i swojej chałupy, a nie jakiejś tam urojonej "ojczyzny".

A na armię płacę w podatkach.
Nawet jeśli ktoś PIT-u nie płaci, to nadal płaci VAT, itd. Armię na pewno opłaca każdy.
Nawet bezdomny opłaca armię, bo gdyby nie było bezdomnych, to nikt by im nie kupował jedzenia. A więc pieniądze zamiast wydawać na jedzenie dla bezdomnych, chowałby do skarpety.
A tak to kupi bezdomnemu bułkę i państwo już ma kabzę z VATu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 2899
Przeczytał: 53 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:55, 13 Lut 2022    Temat postu:

Nawet moje koty płacą na armię, bo gdyby nie one, to państwo nie dostałoby VAT-u z Whiskasa. A na Whiskasa nie obniżyli VAT-u do 0%, chamy jedne.

A na front do obrony ojczyzny najlepiej wysłać Pelikana. Może w końcu się do czegoś przyda społeczeństwu. Dziwi mnie, że sama się tam nie pcha.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 6452
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 20:01, 13 Lut 2022    Temat postu:

nie tak dawno narzekaleś, że w przypadku podatku katastralnego będziesz musiał dom rozbierać ... i jego kawałkami ten podatek płacić

a teraz narzekasz, że utrzymujesz armię? a kto ci gwarantuje prawo własności tego domu, jesli nie państwo polskie ? jeśli, Polska zostanie przyłaczona do IV Rzeszy, może się okazać, że to mienie wypędzonych ... a jeśli nawet nie to i tak za gehennę wypędzonych powinieneś zapłacić, nie wspominając już o smutnym losie żołnierzy niemieckich z dala od domu, nawet w święta, o których zdaje się pamietać jedynie Gazeta Wyborcza, Trzaskowski i inni folksdojcze ...

co do bezdomnego, to ten, rzeczywiście nie powinien płacić podatku dochodowego itp. bo państwo nie wiele mu gwarantuje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 2899
Przeczytał: 53 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:07, 13 Lut 2022    Temat postu:

Nie narzekam, że utrzymuję armię. Źle mnie zrozumiałeś.
Stwierdzam tylko fakt. Utrzymuję armię, więc domagam się ze strony armii ochrony.

Bezdomny nie płaci podatku dochodowego, ale płaci VAT. :)
Dasz bezdomnemu 10 zł z litości, to i tak 8 zł państwo mu zabierze.
Ja nie mówię, że to jest źle. Ja tylko stwierdzam fakty.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 6452
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 20:19, 13 Lut 2022    Temat postu:

nieszkodzi, że źle zrozumiałem, każda okazja dobra aby przypomnieć o smutnym losie wypędzonych i osamotnieniu żołnierzy wojsk okupacyjnych niosących cywilizację europejską na dziki, nieucywilizowany wschód
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 2899
Przeczytał: 53 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:27, 13 Lut 2022    Temat postu:

Nie popieram wysiedleń cywilów.
Oczywiście, co się stało, to się stało. Z tego też wynika, że nie można nikomu oddać ich własności, bo by się to wiązało z odebraniem tej własności obecnym właścicielom - minęło już zbyt dużo czasu.

Ja jestem zwolennikiem świętości prawa własności, ALE uznaję też własność samoistną przez zasiedzenie na równi z własnością formalną, o ile nie była realizowana w złej wierze.

A więc wypędzenia niemieckiej ludności nie powinny się były zdarzyć. Jednak obecnie również nie można oddawać nieruchomości Niemcom, z tego samego powodu.
Państwo nie powinno mieć prawa zabierać ludziom ich domów, żeby zbudować na ich miejscu lotnisko.
Kamienice są własnością mieszkających w nich od dziesiątek lat ludzi, a nie jakichś tam spadkobierców oryginalnych właścicieli sprzed wojny.

W przypadkach niejednoznacznych, własność powinna się należeć temu, kto emocjonalnie więcej by stracił gdyby został jej pozbawiony.
Jakoś sobie nie mogę wyobrazić, żeby ktokolwiek stracił emocjonalnie na tym, że nie zrównano lucka chałupy z ziemią pod budowę lotniska, bardziej niż lucek na tym, że mu chałupe zburzyli.


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Nie 20:31, 13 Lut 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 24434
Przeczytał: 48 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:36, 13 Lut 2022    Temat postu: Re: Ojczyzna wzywa... - chodzi o pobór do wojska

towarzyski.pelikan napisał:
Michał Dyszyński napisał:

Jeśliby tak rzeczywiście była sytuacja, w której państwo, w jakim mieszkamy zostało napadnięte, to może i należałoby do wojska iść. Może... :think:

I od czego by zależało, czy należałoby iść w takiej sytuacji do wojska czy nie?


Dla mnie jako tako ustabilizowana tutaj racja odnosi się raczej do sytuacji, kiedy na pewno należałoby się bronić od pójścia do armii. Kiedy należałoby pójść, to właściwie mam same wątpliwości. Ale UNIKAĆ WOJSKA należałoby wg mnie w następujących sytuacjach:
1. rząd państwa jest niedemokratycznie wybrany
2. rząd państwa się skompromitował, jest skorumpowany (może na początku nawet był demokratyczny, ale się sytuacja zmieniła), do władz doszli ludzie jawnie ignorujący zasady sprawiedliwego, uczciwego państwa (myślę o drastycznych uchybieniach, a nie drobnych wpadkach, które u każdego rządu się zdarzą).
3. rząd głosi imperialne hasła, widać że chce użyć armii do wojny zaborczej
4. armia dostała się pod wpływ sił czyniących zło (nie muszą to być siły z własnego państwa, mogą być "sojusznicze") - wyraźnie przygotowuje agresję, tłumi wolność itp.
5. armia jest fatalnie zarządzana, źle się w niej dzieje.

A w ogóle w gronie ochotników do armii raczej się nie znajdę...
Nie wykluczałbym jednak swojego uczestnictwa W PRZEDSIĘWZIĘCIACH z udziałem wojska - takich, które uznałbym za służące dobru. Dobrym przykładem byłoby pomoc w usuwaniu skutków klęsk żywiołowych, czy w przedsięwzięciach, w których armia ewidentnie czyni dobre rzeczy - np. współpracuje w rozwijaniu nauki, techniki, buduje coś dla ludności, zaprowadza porządek na obszarach opanowanych przez terrorystów, mafię etc.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 6452
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 20:46, 13 Lut 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Nie popieram wysiedleń cywilów.
Oczywiście, co się stało, to się stało. Z tego też wynika, że nie można nikomu oddać ich własności, bo by się to wiązało z odebraniem tej własności obecnym właścicielom - minęło już zbyt dużo czasu.

Ja jestem zwolennikiem świętości prawa własności, ALE uznaję też własność samoistną przez zasiedzenie na równi z własnością formalną, o ile nie była realizowana w złej wierze.

A więc wypędzenia niemieckiej ludności nie powinny się były zdarzyć. Jednak obecnie również nie można oddawać nieruchomości Niemcom, z tego samego powodu.
Państwo nie powinno mieć prawa zabierać ludziom ich domów, żeby zbudować na ich miejscu lotnisko.
Kamienice są własnością mieszkających w nich od dziesiątek lat ludzi, a nie jakichś tam spadkobierców oryginalnych właścicieli sprzed wojny.

W przypadkach niejednoznacznych, własność powinna się należeć temu, kto emocjonalnie więcej by stracił gdyby został jej pozbawiony.
Jakoś sobie nie mogę wyobrazić, żeby ktokolwiek stracił emocjonalnie na tym, że nie zrównano lucka chałupy z ziemią pod budowę lotniska, bardziej niż lucek na tym, że mu chałupe zburzyli.


"wypędzenie" to przede wszystkim narracja niemiecka, co do powojennych granic Polska nie wiele miała do powiedzenia ....

jesli chodzi o zrównanie pod lotnisko to nie ma sprawy, pod warunkiem otrzymania uczciwego odszkodowania .... ziemia, zresztą o której wiadomo, że w niedługim czasie planowane są tego typu inwestycje, w normalnych państwach jest zazwyczaj chodliwym towarem ... w Polsce nie interesowałem się tym, coś mi się obiło o uszy, ale nie wiem, czy odszkodowania są za niskie rzeczywiście, czy ludzie chcieli by więcej ... takie odszkodowanie powinno nie tylko odpowiadać wartości rynkowej nieruchomości, ale również uwzględniać fakt, że nie koniecznie ludzie mają ochotę zmieniać miejsce swojego zamieszkania lub warunki, otoczenie .... w końcu stać chyba to "spłeczeństwo" na adekwatne odszkodowanie, gdy wbrew kogoś woli się go wysiedla.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 2899
Przeczytał: 53 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:53, 13 Lut 2022    Temat postu:

lucek napisał:
"wypędzenie" to przede wszystkim narracja niemiecka, co do powojennych granic Polska nie wiele miała do powiedzenia

Nie mówię o tym, kto wypędził, bo nie jestem historykiem.
Wypędzenie to wypędzenie. Zostali wywłaszczeni i kazano im się wynieść z własnych domów. Inaczej jak wypędzeniem tego nazwać nie mogę.

lucek napisał:
jesli chodzi o zrównanie pod lotnisko to nie ma sprawy, pod warunkiem otrzymania uczciwego odszkodowania

Dla niektórych ludzi nie ma takiej kwoty, która mogłaby im zadośćuczynić utratę swoich domów.
Dom to nie tylko pieniądze. To też emocje, wspomnienia, sentymenty. To nie ma przeliczenia na dolary, złotówki, ani euro.
W moim przypadku, nawet gdybyś mi proponował miliard dolarów za mój dom, żeby postawić w jego miejscu lotnisko, to wolałbym się wysadzić razem z Tobą pukającym do mych drzwi, niż oddać co moje.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 4553
Przeczytał: 55 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 20:53, 13 Lut 2022    Temat postu: Re: Ojczyzna wzywa... - chodzi o pobór do wojska

Michał Dyszyński napisał:

A w ogóle w gronie ochotników do armii raczej się nie znajdę...
Nie wykluczałbym jednak swojego uczestnictwa W PRZEDSIĘWZIĘCIACH z udziałem wojska - takich, które uznałbym za służące dobru. Dobrym przykładem byłoby pomoc w usuwaniu skutków klęsk żywiołowych, czy w przedsięwzięciach, w których armia ewidentnie czyni dobre rzeczy - np. współpracuje w rozwijaniu nauki, techniki, buduje coś dla ludności, zaprowadza porządek na obszarach opanowanych przez terrorystów, mafię etc.

No i założmy, że obie armie organizują tego typu przedwsięwięcia, dajmy na to: polska i niemiecka. Której będziesz chciał służyć?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 6452
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 21:04, 13 Lut 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
lucek napisał:
"wypędzenie" to przede wszystkim narracja niemiecka, co do powojennych granic Polska nie wiele miała do powiedzenia

Nie mówię o tym, kto wypędził, bo nie jestem historykiem.
Wypędzenie to wypędzenie. Zostali wywłaszczeni i kazano im się wynieść z własnych domów. Inaczej jak wypędzeniem tego nazwać nie mogę.

zdaje się, że szefowa związku wypędzonych, jako dziwczynka, córka oficera, została wypędzona z domu, który w 39 stał się jej domem rodzinnym ... od pewnego czasu, jakoś cicho o związku wypedzonych i też mogłem coś pomieszać ...

Cytat:
lucek napisał:
jesli chodzi o zrównanie pod lotnisko to nie ma sprawy, pod warunkiem otrzymania uczciwego odszkodowania

Dla niektórych ludzi nie ma takiej kwoty, która mogłaby im zadośćuczynić utratę swoich domów.
Dom to nie tylko pieniądze. To też emocje, wspomnienia, sentymenty. To nie ma przeliczenia na dolary, złotówki, ani euro.
W moim przypadku, nawet gdybyś mi proponował miliard dolarów za mój dom, żeby postawić w jego miejscu lotnisko, to wolałbym się wysadzić razem z Tobą pukającym do mych drzwi, niż oddać co moje.


to też pisałem, że odszkodowanie to nie tylko wartość rynkowa ale i zadośćuczynienie ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 2899
Przeczytał: 53 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:11, 13 Lut 2022    Temat postu:

Zadośćuczynienie jest takim tylko wtedy, gdy osoba, której się "zadośćuczynia", to "zadośćuczynienie" za takie uznaje.
Natomiast Ty próbujesz narzucić komuś, co on powinien uznać za zadośćuczynienie.
To bardzo podobny tok rozumowania, jaki prezentuje Pelikan ze swoją lewacką ideologią społeczną.
Ty twierdzisz, że lepiej ode mnie wiesz, jaką wartość ma dla mnie moja własność i jak bardzo ja nie chcę się z niej wynieść.

No więc ja Ci mówię. Wartość to ma dla mnie taką, żebym siebie i Ciebie wysadził w powietrze. Zgadzasz się na takie zadośćuczynienie?
Oddam Ci chałupę pod lotnisko, ale pod warunkiem, że wysadzisz się tu razem ze mną.


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Nie 21:12, 13 Lut 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 6452
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Nie 21:16, 13 Lut 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
Zadośćuczynienie jest takim tylko wtedy, gdy osoba, której się "zadośćuczynia", to "zadośćuczynienie" za takie uznaje.
Natomiast Ty próbujesz narzucić komuś, co on powinien uznać za zadośćuczynienie.
To bardzo podobny tok rozumowania, jaki prezentuje Pelikan ze swoją lewacką ideologią społeczną.
Ty twierdzisz, że lepiej ode mnie wiesz, jaką wartość ma dla mnie moja własność i jak bardzo ja nie chcę się z niej wynieść.

No więc ja Ci mówię. Wartość to ma dla mnie taką, żebym siebie i Ciebie wysadził w powietrze. Zgadzasz się na takie zadośćuczynienie?
Oddam Ci chałupę pod lotnisko, ale pod warunkiem, że wysadzisz się tu razem ze mną.

nic nie próbuję, nawet nie wiem jak wygląda sprawa odszkodowań w przypadku wywłaszczenia, natomiast zdaje się sobie sprawę, że i w druga stronę, ludzie potrafią być roszczeniowi i za szopę, do której z dziada pradziada są emocjonalnie przywiązani, mogą oczekiwać pałacu .... ale nie wiem jak sprawa wygląda
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 2899
Przeczytał: 53 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:21, 13 Lut 2022    Temat postu:

Należy rozróżnić między emocjonalnym przywiązaniem, a próbą naciągnięcia kogoś na kasę.

Jeśli są skłonni zamienić taką szopę na pałac, to raczej nie są do niej emocjonalnie przywiązani.
Emocjonalne przywiązanie nie ma ceny.

Ja bym swojej chałupy na pałac nie zamienił.
No chyba że postawisz mi ten pałac dokładnie w tym samym miejscu.

Oglądałeś "Kapuśniak"?

https://youtu.be/sHPJV7I8jwE?t=70


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Nie 21:34, 13 Lut 2022, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Aurelka Bocianek
Mediator



Dołączył: 06 Mar 2007
Posty: 574
Przeczytał: 45 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 20:31, 14 Lut 2022    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
I od czego by zależało, czy należałoby iść w takiej sytuacji do wojska czy nie?

Mnie się podoba to rozwiązanie:

"Wypowiedzenie wojny powinno być czymś w rodzaju ludowego pikniku, z biletami wstępu i muzyką, podobnie jak walki byków.
Potem na arenę powinni wyjść, ubrani w kąpielówki i uzbrojeni w kije, ministrowie oraz generałowie obu krajów i nacierać na siebie.
Kto zostałby na placu, tego kraj by zwyciężył. Było by to bardziej proste i lepsze od tego tutaj, gdzie walczą ze sobą niewłaściwi ludzie."


Erich Maria Remarque, Na Zachodzie bez zmian

A dla tych, którzy uparcie chcą wojny organizowałabym turnusy w zamkniętych, strzeżonych ośrodkach, taki paintball na ostro.
I nie ma, że jeden z drugą chcą wracać.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 24434
Przeczytał: 48 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:39, 14 Lut 2022    Temat postu: Re: Ojczyzna wzywa... - chodzi o pobór do wojska

towarzyski.pelikan napisał:
Michał Dyszyński napisał:

A w ogóle w gronie ochotników do armii raczej się nie znajdę...
Nie wykluczałbym jednak swojego uczestnictwa W PRZEDSIĘWZIĘCIACH z udziałem wojska - takich, które uznałbym za służące dobru. Dobrym przykładem byłoby pomoc w usuwaniu skutków klęsk żywiołowych, czy w przedsięwzięciach, w których armia ewidentnie czyni dobre rzeczy - np. współpracuje w rozwijaniu nauki, techniki, buduje coś dla ludności, zaprowadza porządek na obszarach opanowanych przez terrorystów, mafię etc.

No i założmy, że obie armie organizują tego typu przedwsięwięcia, dajmy na to: polska i niemiecka. Której będziesz chciał służyć?

Nie tylko o przedsięwzięcia oczywiście chodzi. Pewnie miałbym sentyment - przechył w stronę polskiej armii. Ale nie jakiś absolutny i ortodoksyjny.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 24434
Przeczytał: 48 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:53, 14 Lut 2022    Temat postu:

MaluśnaOwieczka napisał:
lucek napisał:
"wypędzenie" to przede wszystkim narracja niemiecka, co do powojennych granic Polska nie wiele miała do powiedzenia

Nie mówię o tym, kto wypędził, bo nie jestem historykiem.
Wypędzenie to wypędzenie. Zostali wywłaszczeni i kazano im się wynieść z własnych domów. Inaczej jak wypędzeniem tego nazwać nie mogę.

Tu jest dość ciekawa sytuacja z myśleniem plemiennym.
Myślenie plemienne właściwie ZNOSI SUMIENIE I EMPATIĘ.
Jak ktoś ma w głowie paradygmat główny "zawsze bronię swoich", to gotów jest całkowicie odczłowieczyć różnych obcych, kłamać w żywe oczy, naciągać totalnie fakty do swojego chciejstwa. Byle tylko wyszło, że "swoich bronię, a obcych nie popieram.". Hitlerowcom udało się odczłowieczyć Żydów na tyle, że strzelali do dzieci, kobiet. Bo "tak trzeba" było... Straszne... :cry:
Właściwie to kto wie, czy nie to jest dla mnie jednak głównym aspektem, dla którego nieraz o nacjonalizmie myślę ze swego rodzaju "moralnym wstrętem". Bo aby "uczciwie" (?... - na ile słowo "uczciwość" tu pasuje to osobna sprawa) miałbym być np. nacjonalistą, to musiałbym być jednocześnie totalnym kłamcą wobec swojego sumienia i empatii.
Nie da się pogodzić jakiejś ogólnej miłości bliźniego, szczerości uczuć empatycznych przykazania miłości i poszanowania dla prawdy, z paradygmatem "ale jednak nasi muszą zawsze być górą". Tego się nie da uczciwie zrobić!
Tu można jedynie kręcić, robić sobie wodę z mózgu, udawać przed sobą i światem, że czarne jest białe, a białe jest czarne.
Niewątpliwie da się tę nieuczciwość też racjonalizować w nieskończoność. Da się. Po prostu wprowadza się twardy rygor mentalny, twarde "osobiste przykazanie": znajdź sobie zawsze jakieś wytłumaczenie, aby swoim zapewnić preferencję, a obcych poniżyć, i a potem pretekst zawsze się jakiś znajdzie. W ostateczności można użyć uniwersalnego argumentu "a przecież tak do końca to nic nie wiadomo".
Ale to właśnie jest według mnie jakiś upadek człowieczeństwa w nas. Jak prawdę już tak bardzo da się zapędzić do potwierdzania sobie założeń mentalnych i pragnienia identyfikacji z grupą, to owa prawda naprawdę przestała być prawdą. Zrobiły się właściwie kpiny z prawdy, z uczciwości, z człowieczeństwa, z Boga.
:(
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 2899
Przeczytał: 53 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:05, 14 Lut 2022    Temat postu:

Mnie ciekawi co innego, jeśli chodzi o wypędzenia.

Jeśli wypędzą "naszych" obcy, to jest to straszna zbrodnia. A jeśli wypędzą "naszych" nasi, to jest to interes społeczny. :)

Spod Berlina ostatnio przecież wypędzili ludzi z dwóch wiosek. Zrównali je z ziemią i zrobili lotnisko. Nikt nie miał nic do gadania. W Polsce niedługo będzie to samo.

Michał Dyszyński napisał:
Hitlerowcom udało się odczłowieczyć Żydów na tyle, że strzelali do dzieci, kobiet.

A co, do chłopów to można?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 4553
Przeczytał: 55 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:07, 14 Lut 2022    Temat postu:

Aurelka Bocianek napisał:
towarzyski.pelikan napisał:
I od czego by zależało, czy należałoby iść w takiej sytuacji do wojska czy nie?

Mnie się podoba to rozwiązanie:

"Wypowiedzenie wojny powinno być czymś w rodzaju ludowego pikniku, z biletami wstępu i muzyką, podobnie jak walki byków.
Potem na arenę powinni wyjść, ubrani w kąpielówki i uzbrojeni w kije, ministrowie oraz generałowie obu krajów i nacierać na siebie.
Kto zostałby na placu, tego kraj by zwyciężył. Było by to bardziej proste i lepsze od tego tutaj, gdzie walczą ze sobą niewłaściwi ludzie."


Erich Maria Remarque, Na Zachodzie bez zmian

A dla tych, którzy uparcie chcą wojny organizowałabym turnusy w zamkniętych, strzeżonych ośrodkach, taki paintball na ostro.
I nie ma, że jeden z drugą chcą wracać.

Jest jeszcze coś takiego jak wojna obronna, kiedy my jesteśmy napadani. Mądre powiedzenie brzmi "Chcesz pokoju, szykuj się do wojny". Naiwność pacyfisty polega na tym, że on z faktu, że nie chce wojen wyciąga wniosek, że swoim chiejstwem sprawi,że wojen nie będzie. Dlatego rozbroi państwo, uczyni je totalnie bezbronnym wobec potencjalnego wroga. I jak już ten wróg wkroczy na jego teren, to co zrobi? Podda się bez walki i już nawet niezależnie czy wtedy będzie tego chciał, nie będzie miał innego wyjścia. I jego pacyfizm pójdzie się chędożyć, bo dzięki jemu poddaństwu imperialista któremu obce są pacyfistyczne idee jeszcze bardziej rozszerzy swoją sferę wpływu. Czyli świat stanie się mniej pokojowy. Stąd, pacyfizm jest chorobą umysłową.


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Pon 21:07, 14 Lut 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 2899
Przeczytał: 53 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:15, 14 Lut 2022    Temat postu:

Państwo powinno się zbroić, ale nie mną.

A Ty czemu jeszcze nie poszłaś na kurs wojskowy? Pacyfistko.
Z kałacha byś się chociaż nauczyła strzelać, jak na prawdziwą patriotkę przystało.

Ale najważniejsze to rzucać się w błoto na żądanie narcystycznych oficerów.


Ostatnio zmieniony przez MaluśnaOwieczka dnia Pon 21:17, 14 Lut 2022, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 4553
Przeczytał: 55 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:18, 14 Lut 2022    Temat postu: Re: Ojczyzna wzywa... - chodzi o pobór do wojska

Michał Dyszyński napisał:
towarzyski.pelikan napisał:
Michał Dyszyński napisał:

A w ogóle w gronie ochotników do armii raczej się nie znajdę...
Nie wykluczałbym jednak swojego uczestnictwa W PRZEDSIĘWZIĘCIACH z udziałem wojska - takich, które uznałbym za służące dobru. Dobrym przykładem byłoby pomoc w usuwaniu skutków klęsk żywiołowych, czy w przedsięwzięciach, w których armia ewidentnie czyni dobre rzeczy - np. współpracuje w rozwijaniu nauki, techniki, buduje coś dla ludności, zaprowadza porządek na obszarach opanowanych przez terrorystów, mafię etc.

No i założmy, że obie armie organizują tego typu przedwsięwięcia, dajmy na to: polska i niemiecka. Której będziesz chciał służyć?

Nie tylko o przedsięwzięcia oczywiście chodzi. Pewnie miałbym sentyment - przechył w stronę polskiej armii. Ale nie jakiś absolutny i ortodoksyjny.

Twój przykład jest świetnym argumentem za państwem narodowym, w którym trzeba w miarę możliwości ograniczać element narodowo obcy - czyli mniejszości narodowe i kosmpolitów. Dlaczego? Ponieważ w razie wojny i nie tylko zresztą (też w czasie pokoju) nie ma solidnych przesłanek za tym, że taki człowiek będzie działał w interesie narodu, a jednocześnie będzie beneficjentem dobra wspólnego wypracowanego przez naród gospodarza. Czytaj: naród wyhoduje sobie żmije na własnym łonie.
Jakimś możliwym rozwiązaniem tymczasowym (póki mamy w Polsce sporo elementów obcych) byłoby ograniczenie takim osobom wpływu na państwo. Nie muszą być częścią narodu, ale to sie wiąże z tym, że np. nie mogą uczestniczyć w wyborach, ani biernie ani aktywnie czy sprawować ważnych funkcji publicznych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
MaluśnaOwieczka




Dołączył: 28 Gru 2020
Posty: 2899
Przeczytał: 53 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 21:23, 14 Lut 2022    Temat postu:

Państwa narodowe to wymysł nowych czasów.
Kiedyś nic takiego nie istniało. Państwa były wielonarodowe.
W ogóle pojęcie narodu wtedy nie funkcjonowało.

Podziały jeśli były, to według religii, ale nie narodowości.
Do dzisiaj muzułmanie uznają się za naród.
Podobnie ma się sytuacja Holendrów i Flamandów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 4553
Przeczytał: 55 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 21:27, 14 Lut 2022    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
MaluśnaOwieczka napisał:
lucek napisał:
"wypędzenie" to przede wszystkim narracja niemiecka, co do powojennych granic Polska nie wiele miała do powiedzenia

Nie mówię o tym, kto wypędził, bo nie jestem historykiem.
Wypędzenie to wypędzenie. Zostali wywłaszczeni i kazano im się wynieść z własnych domów. Inaczej jak wypędzeniem tego nazwać nie mogę.

Tu jest dość ciekawa sytuacja z myśleniem plemiennym.
Myślenie plemienne właściwie ZNOSI SUMIENIE I EMPATIĘ.
Jak ktoś ma w głowie paradygmat główny "zawsze bronię swoich", to gotów jest całkowicie odczłowieczyć różnych obcych, kłamać w żywe oczy, naciągać totalnie fakty do swojego chciejstwa. Byle tylko wyszło, że "swoich bronię, a obcych nie popieram.". Hitlerowcom udało się odczłowieczyć Żydów na tyle, że strzelali do dzieci, kobiet. Bo "tak trzeba" było... Straszne... :cry:
Właściwie to kto wie, czy nie to jest dla mnie jednak głównym aspektem, dla którego nieraz o nacjonalizmie myślę ze swego rodzaju "moralnym wstrętem". Bo aby "uczciwie" (?... - na ile słowo "uczciwość" tu pasuje to osobna sprawa) miałbym być np. nacjonalistą, to musiałbym być jednocześnie totalnym kłamcą wobec swojego sumienia i empatii.
Nie da się pogodzić jakiejś ogólnej miłości bliźniego, szczerości uczuć empatycznych przykazania miłości i poszanowania dla prawdy, z paradygmatem "ale jednak nasi muszą zawsze być górą". Tego się nie da uczciwie zrobić!
Tu można jedynie kręcić, robić sobie wodę z mózgu, udawać przed sobą i światem, że czarne jest białe, a białe jest czarne.
Niewątpliwie da się tę nieuczciwość też racjonalizować w nieskończoność. Da się. Po prostu wprowadza się twardy rygor mentalny, twarde "osobiste przykazanie": znajdź sobie zawsze jakieś wytłumaczenie, aby swoim zapewnić preferencję, a obcych poniżyć, i a potem pretekst zawsze się jakiś znajdzie. W ostateczności można użyć uniwersalnego argumentu "a przecież tak do końca to nic nie wiadomo".
Ale to właśnie jest według mnie jakiś upadek człowieczeństwa w nas. Jak prawdę już tak bardzo da się zapędzić do potwierdzania sobie założeń mentalnych i pragnienia identyfikacji z grupą, to owa prawda naprawdę przestała być prawdą. Zrobiły się właściwie kpiny z prawdy, z uczciwości, z człowieczeństwa, z Boga.
:(

Zachowanie hitlerowców jest niewątpliwie godne potępienia, ale to nie nacjonalizm kazał im odczłowieczyć ludzi, do którch strzelali, tylko bezwzględne posłuszeństwo wobec autorytetów, poczucie że tak trzeba, nie ma innego wyjścia, wojna się rządzi swoimi prawami.

Czyli wypisz wymaluj ten sam mechanizm, za pomocą którego tłumaczysz zbrodniarzy, którzy w tej chwili dzierżą władzę w Polsce, zmuszają ludzi do eksperymentów medycznych, skazują ludzi na śmierć, choroby decyzjami politycznymi, niszczą tkanke społeczną, rujnują psychikę dzieci. Gdzie się podziała Twoja empatia? Naprawdę zawsze "nasi muszą być górą"? Jakie jeszcze racjonalizacje wymyślisz, żeby te podłe łachudry usprawiedlwiiśc i bić im brawo?

Słusznie boisz się hitlerka, tylko widzisz go nie tam gdzie trzeba. Dlatego będziesz mu służył, niczego nieświadomy, tak jak ci żołnierze odczłowieczający ludzi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Nauki społeczne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 1 z 5

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin