Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

NAJDZIKSZE SNY
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Powitania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12257
Przeczytał: 31 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:06, 18 Sty 2019    Temat postu:

Dzisiaj byłem w mieście. Nawet porajdowałem w korkach, to znaczy gaz w rurę, zmiany pasów, przyspieszenia i hamowania. Bardzo to lubię, jak w życiu. A byłem odebrać dowód rejestracyjny, wyjaśnić podatek, kupić 10 żyrandoli i do tego zwiedziłem biuro syna, w którym nigdy nie byłem, oraz nadbudowaną kamienicę drugiego syna.
I wróciłem do siebie. Wróciłem do swojego zimna i kurzu. Tam nieomal brakowało mi powietrza i ciagle zaczepiałem o coś ostrego, o nowoczesną technologię kątów prostych, ostrych krawędzi i gładzi zwielokrotniającej do niemożliwości echo.

Napiłem się wódki, bo po miejskim jedzeniu rozbolał mnie brzuch i dostałem zgagi. Czekolady 30%, kabanosy w bułce, gulasz w barze z frytkami nasączonymi tłuszczem. Ciężko to mi strawić.

Napiłem się wspaniałego mleka teraz i zjadłem 2 suche kromki chleba.
I co?
Przez drogę myślałem o jakiejś kurewce na noc, ale gdzie tam. A w necie jest coś pięknego... tutaj > https://www.youtube.com/watch?v=4eakBRUoSjM
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12257
Przeczytał: 31 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:19, 18 Sty 2019    Temat postu:

nazywam się Janek

https://www.youtube.com/watch?v=BgzXkBUoAH4

nazywam się janek
raz nieomal wybiłem oko chłopakowi
martwiłem matkę głupimi pomysłami i wnerwiałem ojca
wyrodziłem się, wyrodziłem się i...
nienawidzę społeczenstwa

nienawidzę społeczeństwa

nienawidzę ludzi, ludków, krasnoludków, polityków, nienawidzę wszelkiej władzy

ja jestem samorodnym człowiekiem

może może kiedyś kiedyś .... "zagryzę ludzkościa"

! https://www.youtube.com/watch?v=BgzXkBUoAH4
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12257
Przeczytał: 31 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:20, 18 Sty 2019    Temat postu:

nie zagryzę ale pogrzebię ludzkościa
na Amen ! https://www.youtube.com/watch?v=BgzXkBUoAH4
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12257
Przeczytał: 31 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 0:33, 18 Sty 2019    Temat postu:

SOUND https://www.youtube.com/watch?v=IJmlRs-PU3w&list=RDIJmlRs-PU3w&start_radio=1&t=10
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1996
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 3:20, 30 Sty 2019    Temat postu:

Krowo, a czemu tu nie można nic zmieniać, ani usuwać? ..Wiesz Ty może? :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12257
Przeczytał: 31 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:15, 30 Sty 2019    Temat postu:

JanelleL. napisał:
Krowo


Kupiłem sobie manekin damski, chromowany [link widoczny dla zalogowanych]

Jestem samotnym mężczyzną; mam nadzieję że nim jestem. A może jestem krową? Być może, że dla niektórych "osobników" jestem akurat krową. Krową po TRANSFORMACJI.
Mam kota. Zdaje mi się, że ten kot jest KOTEM PO TRANSFORMACJI. A przed transformacją być może on jest Mną.

No i spotykamy się ja krowa z kotem, a nikt z nas nie wie, czy wobec drugiego występuje przed transformacją czy po transformacji, w każdym przypadku.

Mój kot pojawia się jako kot w odpowiednim momencie. Widziałem na przykład, jak wyglądał przez taką dziurę w murze, tak jak bym to ja oparty na oknie po transformacji patrzył przed transformacją na innego kota po transformacji, który po transformacji był na przykład starą babką Nadzi.

Tymczasem ja, zdaje mi się wtedy jak jadłem flaczki po transformacji, zauważyłem sarny na moim polu przed transformacją, bo po transformacji to nie było moje pole, tylko pole są siada, na które naszły po transformacji w sarny, trzy osoby, to jest Wiktoria, Alicja i ich matka chyba Barbara. One przed transformacją niestety nie mogą wychodzić na mój ogląd bo ojciec ogrodzenie przetransformował.


Wracam zatem do Manekinu Damskiego który sobie kupiłem. On jest po transformacji. Przed transformacją to była krowa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12257
Przeczytał: 31 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:27, 30 Sty 2019    Temat postu:

krowa napisał:
JanelleL. napisał:
Krowo


Kupiłem sobie manekin damski, chromowany [link widoczny dla zalogowanych]

Jestem samotnym mężczyzną; mam nadzieję że nim jestem.

Wracam zatem do Manekinu Damskiego który sobie kupiłem. On jest po transformacji. Przed transformacją to była krowa.


Nie klowa. Wole owce... https://www.youtube.com/watch?v=HNMq8XS4LhE
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1996
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:14, 31 Sty 2019    Temat postu:

Ja też mam manekina, takiego z lat 50-60-ych, i też wymaga transformacji... czy renowacji może ...:think: na razie stoi tylko połowa, od pasa w dół, dla przyzwoitości ubrana przez kogoś w spódniczkę...a korpus z głową, leży w starej szafie na stercie tekstyliów, ręce jeszcze gdzie indziej.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1996
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:22, 31 Sty 2019    Temat postu:

Przypomniałam sobie, za szafką mam obraz namalowany na płycie, nieoprawiony, a na nim też te same nogi, tylko bez spódniczki.. i ramki jakieś poustawiane nierówno.. i jakiś manekin niekompletny dziecięcy << tak piszę z pamięci, bo prawie o tym obrazie zapomniałam.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1996
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:30, 31 Sty 2019    Temat postu:

Sprawdziłam i prawie dobrze pamiętałam, nogi są różowe, a dziecko to jakby taka lalka, żółtawa bez włosów i prawej ręki. Namalowała jakaś Katarzyna K. jako grafikę nr III
Za szafką obok mam też duży obraz Św. Teresy od Dzieciątka Jezus, piękny stary oleodruk w podwójnej ramie..pamiątkowy, znad wezgłowia mojego Dziadka. Leży tam tymczasowo, bo ciągle nie wiem, gdzie by go godnie powiesić.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1996
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 12:39, 31 Sty 2019    Temat postu:

We śnie natomiast byłam dziś w szpitalu, dziecko też było niby w brzuchu, ale ten brzuch jak na taki brzuch to jakiś mały i nieforemny był..i matka moja gdzieś była z boku..i jakaś kobieta z noworodkiem na ręku zawiniętym w pieluszki, ze tylko głowę było widać.. A ja zupełnie jak zagubiona w tym szpitalu, bez potrzebnych rzeczy, bez badań i z niewiadomo czym w tym brzuchu...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12257
Przeczytał: 31 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:05, 31 Sty 2019    Temat postu:

JanelleL. napisał:
We śnie natomiast byłam dziś w szpitalu, dziecko też było niby w brzuchu, ale ten brzuch jak na taki brzuch to jakiś mały i nieforemny był..i matka moja gdzieś była z boku..i jakaś kobieta z noworodkiem na ręku zawiniętym w pieluszki, ze tylko głowę było widać.. A ja zupełnie jak zagubiona w tym szpitalu, bez potrzebnych rzeczy, bez badań i z niewiadomo czym w tym brzuchu...


To musi był kangur...

Cytat:
Kangury to zwierzęta z rodziny torbaczy występują w Australii, Tasmanii, Nowej Gwinei, Nowej Zelandii i okolicznych wyspach. Żyją na trawiastych równinach, w zaroślach, rzadkich lasach i w górach. Większe gatunki preferują otwarte przestrzenie. Zwierzęta te charakteryzują się długimi, silnie rozwiniętymi, skocznymi kończynami tylnymi zakończonymi długą, wąską stopą. Budowa tylnych kończyn umożliwia zwierzęciu pokonywanie dużych dystansów ze znaczną prędkością. Kończyny przednie, wyraźnie krótsze od tylnych, zakończone są pięciopalczastą dłonią. Długi i silny ogon jest gruby u nasady, owłosiony, ale nie jest chwytny. Wykorzystywany jest jako podpora w czasie spoczynku oraz jako narząd równowagi w czasie skoków. Układ rozrodczy samic składa się z dwóch jajowodów i dwu macic połączonych z dwiema pochwami uchodzącymi do steku. Występuje u nich dobrze rozwinięta, otwierająca się do przodu torba lęgowa osłaniająca 4 sutki. Kangury mają podwójne narządy płciowe! Kangurzyce mają nie tylko dwie pochwy, lecz także podwójną szyjkę macicy oraz dwie macice, a także dodatkową strukturę, która służy tylko i wyłącznie jako kanał rodny. Natura, by być sprawiedliwą, obdarzyła samców dwoma penisami, by mogły dopasować się w trakcie kopulacji do „dostępnych" rozmiarów sromu samic. Kangurowate osiągają dojrzałość płciową, w zależności od gatunku, pomiędzy pierwszym, a trzecim rokiem życia. Ciąża trwa około miesiąca (maksymalnie 35 dni). Samica rodzi zwykle jedno, rzadziej dwa młode, które o własnych siłach przedostają się do sutków osłoniętych torbą lęgową. Długość ciała nowo narodzonego kangura wynosi mniej niż 25 mm. Dzień lub dwa po porodzie samica może zostać ponownie zapłodniona, ale dopóki torba lęgowa jest zajmowana przez dojrzewającego potomka, zarodek pozostaje w stanie embrionalnej diapauzy. Młode przebywa w torbie matki przez 5-11 miesięcy. Po pierwszych 3-4 miesiącach, kiedy jego skóra pokryje się futrem, zaczyna opuszczać na krótko torbę i zapoznaje się z otoczeniem. Po kilku kolejnych miesiącach opuszcza torbę całkowicie, ale jeszcze przez jakiś czas -- różny w zależności od gatunku -- ssie mleko matki. W tym czasie samica rodzi kolejnego potomka, który przytwierdza się do drugiego sutka. Dopóki starszy z rodzeństwa ssie matkę, każdy z sutków produkuje mleko o innym składzie. Przy takiej strategii rozmnażania samica może mieć jednocześnie trzech potomków: najstarszego, który niedawno opuścił torbę i jest jeszcze dokarmiany mlekiem, średniego, przebywającego w torbie, oraz oczekujący na miejsce w torbie zarodek w stanie diapauzy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Adriatyk
Proszę oczyść posty w DR



Dołączył: 06 Mar 2016
Posty: 3004
Przeczytał: 0 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:55, 31 Sty 2019    Temat postu:

Ja też miałem straszny sen, śniło mi się, że Krowa namiętnie całował mnie w dupę. Na całe szczęście, kiedy już jego język zbliżał się tam, gdzie jest najintymniej, obudziłem się, co prawa, przerażony i zlany zimnym potem, aleć lepsze to, niż to, co miało za chwilę nastąpić we śnie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12257
Przeczytał: 31 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:19, 31 Sty 2019    Temat postu:

Adriatyk napisał:
Ja też miałem straszny sen, śniło mi się, że Krowa namiętnie całowała mnie w dupę. Na całe szczęście, kiedy już jego język zbliżał się tam, gdzie jest najintymniej, obudziłem się, co prawa, przerażony i zlany zimnym potem, aleć lepsze to, niż to, co miało za chwilę nastąpić we śnie.


Musiałem poprawić, żeby był to fakt autentyczny, zgodnie z Niebieskim Zeszytem Wittgensteina.
****
Ale mogło być przecież inaczej. Nie krowa, a evaj32.
Pomyślałem sobie że przecież pan mógłby się z wzajemnością zakochać w tej Ewie zamiast się tak wywnętrzać literacko.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1996
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 17:00, 01 Lut 2019    Temat postu:

krowa napisał:
To musi był kangur...


Pomysł z kangurem był dobry :) :* ..a wieczorem, niespodziewanie dostałam miniaturową Kangurzycę z Maleństwem, któremu tylko głowa wystaje z maminej torby ..taką z kinder niespodzianki >> No to ją sobie wzięłam i położyłam na półeczce wiszącej nad tym zimowym obrazkiem. I śnić to mi się dziś śniły cuda wianki :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12257
Przeczytał: 31 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:39, 01 Lut 2019    Temat postu:

JanelleL. napisał:
krowa napisał:
To musi był kangur...


Pomysł z kangurem był dobry :) :* ..a wieczorem, niespodziewanie dostałam miniaturową Kangurzycę z Maleństwem


"mówisz i masz"
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1996
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 13:25, 02 Lut 2019    Temat postu:

Dziś, to nawet strach pomyśleć... bo niczego nie słuchałam, niczego nie czytałam..a i tak się zaśniłO ...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12257
Przeczytał: 31 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:34, 02 Lut 2019    Temat postu:

Mnie się śniło coś z kolegami z dawnej pracy, ale w końcu wyklarowało mi się że szukam ubikacji. Szukam ubikacji czystej albo wygodnej, żebym miał czas, nie na chybcika, w estetycznych warunkach, szukałem po budynkach, po restauracjach, po urzędach, a wszędzie w męskich było zaszczane, zarzygane, więc szukałem damskich, a nie było dostępu. No więc się obudziłem, posmarowałem dwie kromki powidłami i poszedłem do swojej ubikacji.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1996
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 17:05, 02 Lut 2019    Temat postu:

W takiej sytuacji :think: powiem szczerze, jak na spowiedzi
Pierwszy raz Krowa...śnił mi się szmat czasu temu może nawet pięć lat do tyłu >> w jakimś namiocie ustawionym na ruchliwym chodniku.
Dwa kolejne razy mam gdzieś zapisane w notesie, w którym notuję sny..i leciało, że pukam do Krowy, a Krowy akurat nie ma, bo :shock: siedzi w ubikacji na górze, takiej, że po schodach z niej schodził. No i tak siedział i trzeba było czekać nań... i co było potem, to bym musiała odnaleźć wpisy.
Bo ostatni Krowi sen był taki, że siedział obok, a ja się bawiłam dużym kawałem plasteliny, która się ciągnęła jak guma do żucia...czyli jakby takim glutem, co się nimi teraz dzieci lubią bawić, ale to była plastelina, wyciągnięta z doniczki.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12257
Przeczytał: 31 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 8:27, 03 Lut 2019    Temat postu:

JanelleL. napisał:
W takiej sytuacji :think: powiem szczerze, jak na spowiedzi
Pierwszy raz Krowa...śnił mi się szmat czasu temu może nawet pięć lat do tyłu >> w jakimś namiocie ustawionym na ruchliwym chodniku..


https://www.youtube.com/watch?v=YDdO2vGtk28
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1996
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 14:43, 04 Lut 2019    Temat postu:

Dzisiaj była podróż :) ... najpierw stałam na peronie i pośród innych ludzi czekałam na pociąg. Czekałam też na Lulę, bo razem miałyśmy jechać i miałam też dla niej kupić bilet. W międzyczasie sprzątałam w swojej torebce i wyrzuciłam do kosza niepotrzebne śmieci: mnóstwo rachunków ze sklepów, jakieś inne papierki, opakowania po przekąskach. Kiedy podjechał pociąg zaczęłam szukać biletu, który powinien być w paczce po orzeszkach słonych. Wewnątrz opakowania, po srebrnej stronie miałam czyjąś jakby dedykację i podpis, dlatego to opakowanie zostawiłam. Kiedy nie mogłam go znaleźć, zaczęłam się denerwować, pomyślałam, że może pomyłkowo wyrzuciłam. Czasu było coraz mniej, podbiegłam do kosza i zaczęłąm w nim szukać i znalazłam.
Luli wciąż nie było i pomyślałam, że jej bilet przepadnie, ale kierowca powiedział, że ten co kupiłam jest przecież pojedynczy i jeśli ona tylko zdąży przed odjazdem, to bez problemu kupi u niego. Nie przyszła jednak. Ludzie zaczęli wchodzić i pociąg, który początkowo wydawał się pusty, okazał się być dosyć zapełniony. Ludzie, przeważnie młodzi mężczyźni spali leżąc na siedzeniach i nie było ich widać z peronu..dopiero kiedy zaczęli siadać, robiąc miejsce dla kolejnych pasażerów, pociąg się zapełnił.
Ławki były toporne, twarde...W pierwszych przedziałach dużo było ludzi wiozących używaną odzież, posegregowaną i starannie ułożoną w kostki, ktoś powiedział że to lumpeksiarze..poszłam dalej i usiadłam mając po prawej stronie swej młodego mężczyznę z owiniętą głową jakimś grubym szalikiem, czy kocem, półśpiącego na siedząco. Głowa jego przeszkadzała mi w patrzeniu przez okno i było mi z tego powodu dosyć niewygodnie. Pociąg ruszył...i dziwnie zaczął jechać, jakby do tyłu przez środek miasta. Mijaliśmy jakieś wesołe miasteczko oświetlone żółtym światłem i wyjęłam aparat ,aby zrobić zdjęcie... mężczyzna odwinął głowę, bo sam chciał popatrzeć i już nie zawinąl na nowo. Podróż już była wygodniejsza.
Potem znalazłam się na przyjęciu, zorganizowanym w plenerze. Przyjechałam później niż miałam przyjechać i milusińskie były odziane jako tako, czyli nieco od tradajca...Młodsza miała białe rajtuzki i też białą, robioną na szydełku jakby dla kogoś większego kamizelkę, która dla niej była na długość jak sukienka.. ażurowa, z dużymi rozetami na dole, rozcięta na przodzie, że biegając stale ją musiała poprawiać....
Nie wiem co to było za przyjęcie, z jakiej okazji, ale goście byli, jak to się mówi, wyśmienici ...siedziałam przy stole mając znowu po prawejj swej stronie tym razem samą królową Elżbietą II :O ..ale była ubrana dosyć skromnie, jak na królową, w coś ciemniejszego i raczej codziennego, jak normalny człowiek. Obok, w podobnym szyku siedział jej mąż Filip. Rozmowa była swobodna i w żartobliwym tonie. Ktoś zapytał jak przyjęcie, a ona na to, że wspaniałe, tylko komary nieco kąsają...i zaraz dodała radośnie...dzięki Bogu za komary! Przy stole tak miło się rozmawia, że nie wiedzieć kiedy i już kogoś można obgadać... ile to by się napaplało, gdyby nie te komary. Jakże one pożyteczne są!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
krowa
Areszt za spam, do odwołania



Dołączył: 18 Mar 2010
Posty: 12257
Przeczytał: 31 tematów

Skąd: z Łękawy
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:29, 04 Lut 2019    Temat postu:

Wstałem i odpaliłem komputer.
Wyświetliły mi się reklamy artykułów elektrycznych, między innymi transformatory, żarówki, kable, złącza, wtyki, gniazdka. Komputer zna mój problem, nakupiłem różnych lamp i muszę je odpalić, a nie znam się za dobrze na elektryce.

Poszedłem do klopa i zdałem sobie sprawę, że wszystko może zadziałać jeśli we łbie, w uzwojeniach mózgu jak w transformatorze pojawi się twórcza myśl, moja myśl. A czego ja tak naprawdę chcę?

Czy ja chcę odpalić lampy? Czy ja chcę oświetlić szkołę, tak oświetlić jak wymyślili elektrycy, energetycy? Nie.

Nie! ..... Ja chcę odżyć. Ja chcę odpalić siebie w nowe życie. A czego ja tak naprawdę chcę, czego chciałem? Czy ja chciałem mieć szkołę? Nie, Ja pragnę nowej kobiety. I muszę się zdecydować na którą.

>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>>

Zdecydowałem się na jedną.
Wziąłem sekator i obciąłem gałęzie małej pięknej choinki, żeby się przyjrzeć jaka może nastąpić zmiana w moim oglądzie. Dobra. Ta choinka zasłania mi widok na balkon, na którym pojawia się Ona.
Nie wytnę jednak tej młodej choinki, bo to jest ta druga młodsza kobieta, z której rezygnuję, ale dam jej żyć i uwolnię ją z otoczenia innych kobiet, przez które ona ma trudność w rozwoju; te inne zasłaniają jej światło. Ona ma pousychane pąki, pogmatwane gałęzie, marnieje.

Przesadziłem ją na wolne pole. Tam gdzie kiedyś rzucała zapalone zapałki na patyki, aby rozpalić ognisko. Dokładnie ustaliłem miejsce gdzie to było i tam ją umieściłem. Przewiozłem ją na wózku, dużą dziewczynę. Poprzycinałem pędy pomylone.... Rośnij moja ..... na widoku z kuchni, bo chciałem cię kochać ale to był zły pomysł.

https://www.youtube.com/watch?v=kmyoDqbitUc
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1996
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:53, 05 Lut 2019    Temat postu:

krowa napisał:

Przesadziłem ją na wolne pole. Tam gdzie kiedyś rzucała zapalone zapałki na patyki, aby rozpalić ognisko. Dokładnie ustaliłem miejsce gdzie to było i tam ją umieściłem. Przewiozłem ją na wózku, dużą dziewczynę. Poprzycinałem pędy pomylone.... Rośnij moja ..... na widoku z kuchni, bo chciałem cię kochać ale to był zły pomysł.


Śniło mi się dziś dużo wszystkiego, że nic z tego nie zapamiętałam....
Przed 11-ą ubrałam się do biegania, drugi raz tego przedwiośnia. Wzięłam przy okazji butelki na mleko i poszłam najpierw do sąsiadki. Droga była zmrożona i pole po lewej stronie nieco też. Stała tam kiedyś, pośrodku tego pola nieduża jabłonka, nie wiem ile mogła mieć lat.. Widać zawadzała w uprawach i mało z niej było jabłek, i ścięto ją jakiś rok temu. Pamiętam ten dzień, wybrałam się na wieczorny pejzaż, a tu jakiś dym z drugiej strony. Gałęzie na miejscu spalono, pozostawiając tylko goły pień. Kilka dni później zniknął i on razem z korzeniami. Nie zapytałam ich czemu tak.....
A dziś na podwórku u sąsiadki było pusto, wszelkie stworzenie drobne gdzieś się rozbiegło po opłotkach, pies tylko szczekał jak zawsze... a zza uchylonych wrót obory dobywał się nie zmieszany z niczym innym, ciepły i nebywale przyjemny zapach krowy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1996
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:07, 08 Lut 2019    Temat postu:

Nad ranem miałam dziś podróż w czasie :) Z góry, jakby z wysokiego budynku widziałam jakiś plac w centrum miasta. Znów mnóstwo ludzi, tłum.. jednak nie jednolity, a jak się to określa obecnie, multikulturowy, ale niedzisiejszo >> bo czasy międzywojenne. Każdy człowiek gnający w swoją stronę, ale wszyscy razem jakby w tę samą >> aby się podnieść z nędzy. W budynku z którego oglądałam ten widok była jakby drogeria, czy salon pielęgnacji urody, coś w tym stylu, bo oglądałam artykuły tego typu, szczotki do włosów, perfumy..ale atmosfera panująca tam przypominała taką jakby scenę w salonie fryzjerskim, ktoś opowiadał żarty, aby zabawiać kobiety w taki sposób jak na filmach ze starego kina. Wzięłam do ręki przejrzyste opakowanie, w którym znajdowały się fiolki z próbkami zapachów, ale nie takie jakie są teraz, ale takie jakby małe słoiczki, na jednym była przyklejona etykietka z napisem "Kobieciarz" i kiedy odkryłam denko oprócz znajomego zapachu wyświetliła mi się wewnątrz tego słoiczka głowa gadająca, paplająca coś w stylu tych opowiadanych właśnie żartów. Szybko zakryłam denko i obraz zniknął, jakbym tym zamknięciem wyłączyła projekcję.

No i co mi przyszło do głowy jak się już obudziłam ... ano wpisałam w google "amanci polskiego kina przedwojennego" i weszłam na taką stronę : [link widoczny dla zalogowanych] dalej po nazwiskach przeszukałam zdjęcia, aby znaleźć tę gadającą głowę, no i znalazłam, a wyglądała tak: [link widoczny dla zalogowanych]
a przy okazji poznałam bliżej wszystkich panów, niektórych to nawet pamiętam, ale o życiu ich, jak dotąd nie za wiele wiedziałam. Zatem przy okazji odkurzyłam pamięć o starych czasach :)

Co zaś do zapachu.... Kobieciarz
ano są takie słynne perfumy L'Aimant firmy Coty powstałe w 1927 >> są również inne z tego samego roku Arpege Lanvin << obydwa do siebie bardzo podobne ..a jedne i drugie mi osobiście przypominają zapach dosyć dostępnego od wielu lat dezzodorantu Impulse "Magic Moschus" którego używałam w wieku lat około 17-u
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
JanelleL.
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 16 Paź 2014
Posty: 1996
Przeczytał: 21 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 21:35, 08 Lut 2019    Temat postu:

Odkurzona pamięć o tamtych starych czasach... okazała się nie taka znowu wesoła jak żarty ze starego kina..:(
..zatem w jakim celu to...?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Powitania Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4  Następny
Strona 2 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin