Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Teizm naiwny
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2559
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 127 razy

PostWysłany: Pią 12:17, 09 Wrz 2016    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
No tak, jak już zabrakło mózgu, to za mózg robi wklejka

Widze, że to zadanie też ciebie przerasta.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2511
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 116 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:29, 09 Wrz 2016    Temat postu:

Czyli nadal za mózg robi u ciebie wklejka, jasna sprawa

Zresztą dowodu na twój mózg nie ma tak samo :mrgreen:


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Pią 12:30, 09 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 11152
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 793 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:49, 09 Wrz 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Banjankri napisał:
Każdy znany nam teizm jest naiwny.

Michał napisał:
Skoro tak autorytatywnie stwierdziłeś, to pozamiatane.

Pozamiatane jest dlatego, że nie możesz tego twierdzenia podważyć.

Mogę podważyć choćby na tej samej zasadzie, co Przedpisca głosi swoje tezy - arbitralnej, bez oparcia na czymkolwiek.
Mogę stwierdzić więc po prostu (podważyć): istnieją teizmy, które nie są naiwne.
Kropka. Czyli mamy równoprawność stron- sytuacja patowa, jako że żadna ze stron nie przedstawia argumentów, lecz JEDYNIE STWIERDZA, co po jej myśli.

Tu jednak mamy ciekawy aspekt sprawy - ukrytą WIARĘ
Stwierdzanie arbitralne ma moc argumentacyjną związaną właśnie z wiarą - mówiąc "każdy teizm jest naiwny" Przedpisca na co liczy, jako na potwierdzenie tego, co powiedział?...
- na tym, że mu UWIERZĄ. I, oczywiście, TYLKO NA TYM, bo nic innego nie jest w stanie przedstawić.
Tak więc nawet w tak prymitywnym, prostym przypadku jak upieranie się - czysto werbalne - stron przy swoim, mamy wyciągniętą na widelcu podstawową kategorię jakiegokolwiek rozumowania - WIARA, tutaj precyzyjniej oczekiwanie, że NAM UWIERZĄ.
To samo w sobie, przez fakt, że nie da się tego aspektu nijak uniknąć, potwierdza już strukturę myślenia teistycznego. Teizm - ten dojrzały - ma w swoich podstawach zapisany poprawny schemat myśli - UWIERZYĆ MUSISZ NA POCZATEK. Teizm, akcentując konieczność wiary, jest więc po prostu skonstruowany w zgodzie zasadami logiki.
Ateizm, próbując przeciwstawić się teizmowi, w tym przypadku wpadł w paradoks - żąda dowodu, w sprawach, w których nie ma wystarczającej ilości "wiary" - założeń początkowych, czyli tam gdzie nie ustanowiono mechanizmu, który pozwoliłby coś dowieść. Na dyskusję o tym, że dowodu z tego nie da się sklecić, bo dowód jest powołaniem się na coś (czego tutaj jeszcze nie ma, właśnie z braku wiary) reaguje tenże ateizm kluczeniem, robieniem głupich min, udawaniem, że on spełnić owych wymagań nie musi, tylko dalej będzie żądał dowodu. Sprzeczność.
Więc, jeśli już coś miałbym przedstawić jako względnie silny, intelektualny, argument to, że teizm jest INTELEKTUALNIE bardziej poprawny, to byłby to chyba właśnie ów aspekt sprawy - teizm, ustawiając wiarę na start po prostu UMOŻLIWIA LOGIKĘ ROZUMOWANIA, ateizm odrzucając ów poprawny porządek dla myśli, właściwie jest... w upieraniu się przy paradoksalnym modelu myśli, przede wszystkim śmieszny. :rotfl:


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pon 13:07, 12 Wrz 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2559
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 127 razy

PostWysłany: Pią 14:29, 09 Wrz 2016    Temat postu:

Cytat:
Stwierdzanie arbitralne ma moc argumentacyjną związaną właśnie z wiarą - mówiąc "każdy teizm jest naiwny" Przedpisca na co liczy, jako na potwierdzenie tego, co powiedział?...
- na tym, że mu UWIERZĄ. I, oczywiście, TYLKO NA TYM, bo nic innego nie jest w stanie przedstawić.

Co, mam ci przedstawiać fakty o nieistniejących bytach? Kpisz sobie? Właśnie o brak owych faktów oparte jest stwierdzenie, że każdy teizm jest naiwny, bo naiwność to wiara w coś niepotwierdzonego, tylko dlatego, że jest dla nas dobre.

Cytat:
Tak więc nawet w tak prymitywnym, prostym przypadku jak upieranie się - czysto werbalne - stron przy swoim, mamy wyciągniętą na widelcu podstawową kategorię jakiegokolwiek rozumowania - WIARA, tutaj precyzyjniej oczekiwanie, że NAM UWIERZĄ.

W brak dowodów nie trzeba wierzyć, żeby ich nie było. Nie próbuj sprowadzić dyskusji do sytuacji patowej, bo ona patowa nigdy nie była. Wiem, że dla ciebie to ostatnia linia obrony, którą zresztą bronicie jak Częstochowy.

Cytat:
UWIERZYĆ MUSISZ NA POCZATEK.

A potem co? Zobaczysz, zrozumiesz, poczujesz? Już ze 100x pytałem, o to co dalej i nic.. Wygląda, że sam siebie próbujesz okłamać.
Cytat:
Teizm, akcentując konieczność wiary, jest więc po prostu skonstruowany w zgodzie zasadami logiki.

Niczego to nie dowodzi.

Cytat:
żąda dowodu, w sprawch, w których nie ma wystarczającej ilości "wiary"

Chyba idę z tego forum, bo poziom debilizmu zaczyna być szkodliwy.

Cytat:
reaguje tenże ateizm kluczeniem, robieniem głupich min

Co to znaczy, że ateizm robi głupie miny???? To jest filozoficzna dyskusja? Kpina.
Cytat:
że on spełnić owych wymagań nie musi, tylko dalej będzie żądał dowodu.

Ateizm jest negacją, nie musi spełniać żadnych wymogów. Dowodzi się istnienia, a nie nieistnienia.

Cytat:
Więc, jeśli już coś miałbym przedstawić jako względnie silny, intelektualny, argument to, że teizm jest INTELEKTUALNIE bardziej poprawny

Wiara w wyimaginowany byt, nie znajdujący potwierdzenia w rzeczywistości jest intelektualnie poprawne? Było we wczesnym średniowieczu.

Cytat:
teizm, ustawiając wiarę na start po prostu UMOŻLIWIA LOGIKĘ ROZUMOWANIA

Na start i na koniec. Jakie logiczne rozumowanie umożliwia? Żadne.
Aż dziw bierze, że dorosły facet może tak prymitywnie myśleć. Wszystko trzeba tłumaczyć ci na nowo, co kawałek, bo bezpodstawnie odrzucasz wszystko tylko dlatego, że chcesz onanizować się myślą o kochającym ojcu w niebie. Twoje myślenie nie ma w ogóle ładu, ale ciebie to nie rusza, bo kierujesz się pragnieniem wyłącznie. Bóg opuścił już wszystkie obszary wiedzy, pozostał tylko nikim, w obszarze niewiedzy, a jego zwolennicy trzymając się kurczowo niemożliwości udowodnienia jego nieistnienia. To jest dzisiaj jego świątynią. Gdyby nie ateiści, to nad czym byś dzisiaj dumał w kwestiach religii? Jakiego koloru spódniczki mają anioły? Czy siedziałbyś pogrążony w różańcu? Modliłbyś się o ateistę, który dałby ci powody do myślenia, bo Bóg ci tego nie daje. Jest na tyle perfidnym tworem, że już w pierwszej księdze, dobitnie wzgardził wiedzą. Jest fantazją intelektualnych zwierzątek.

Wystarczająco dużo czasu straciłem na ten debilny temat. Nie spodziewaj się mojej dalszej partycypacji. Idź porozmawiaj sobie o bozi z Jankiem.


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez Banjankri dnia Pią 14:33, 09 Wrz 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5345
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 228 razy
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:28, 09 Wrz 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Cytat:
P. s.: Jak w ogóle wyobrażasz sobie życie, Banjankri, bez cnót teologalnych??

Jakie to są cnoty teologalne??
Te, informatyk- a to nie wiesz, że jest coś takiego, jak internet i tam możesz znaleźć większość definicji różnych pojęć, wiele odpowiedzi?? Zapytaj AI albo chociaż Wikipedii. ;-P

Lewandowski z Banjankrim chyba się kochają, bo nie mogą bez dokuczania sobie!.. :shock: :rotfl: :pidu:


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Pią 15:30, 09 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2559
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 127 razy

PostWysłany: Pią 15:38, 09 Wrz 2016    Temat postu:

Cytat:
Te, informatyk- a to nie wiesz, że jest coś takiego, jak internet i tam możesz znaleźć większość definicji różnych pojęć

A potem mam z internetem dyskutować? Nie chce ci się, to czemu mi się ma chcieć?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5345
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 228 razy
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:24, 09 Wrz 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Cytat:
Te, informatyk- a to nie wiesz, że jest coś takiego, jak internet i tam możesz znaleźć większość definicji różnych pojęć

A potem mam z internetem dyskutować? Nie chce ci się, to czemu mi się ma chcieć?
Nie rób z siebie pajaca.
A powinno ci się chcieć, bo inaczej o brodę będziesz się potykał.
:mrgreen: ;-P


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2559
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 127 razy

PostWysłany: Pią 16:25, 09 Wrz 2016    Temat postu:

Przynudzasz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5345
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 228 razy
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:28, 09 Wrz 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Przynudzasz.
:think:Pochwalony. :mrgreen: :brawo:

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 11152
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 793 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 17:43, 09 Wrz 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Ateizm jest negacją, nie musi spełniać żadnych wymogów.

Genialne!
Ja bym tego lepiej nie sformułował. I pięknie, że to zdanie wyszło spod klawiatury kogoś negującego teizm. :*
W ten sposób potwierdziłeś dokładnie i pięknie to, o czym od dłuższego czasu piszę - ateizm jest poglądem bez sensu, nie spełniającym wymogów intelektualnych, ani żadnych innych. Ale, oczywiście, on NIE MUSI SPEŁNIAĆ. Skoro jest negacją, to brak logiki i rozsądku mogą mu być wybaczone. :rotfl: No to wybaczam. Ale też i nie oczekuję sensu z tej strony.
Zaczynam Cię naprawdę lubić Banjankri. :*


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pią 17:46, 09 Wrz 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2559
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 127 razy

PostWysłany: Pią 19:26, 09 Wrz 2016    Temat postu:

Cytat:
Ja bym tego lepiej nie sformułował. I pięknie, że to zdanie wyszło spod klawiatury kogoś negującego teizm.

Ateizm, jak sama nazwa wskazuje, jest negacją teizmu. Nie wiem czym się tak ekscytujesz.
Cytat:
W ten sposób potwierdziłeś dokładnie i pięknie to, o czym od dłuższego czasu piszę - ateizm jest poglądem bez sensu, nie spełniającym wymogów intelektualnych

Negacja jest bardzo szanownym składnikiem aktu intelektualizacji.

Cytat:
Skoro jest negacją, to brak logiki i rozsądku mogą mu być wybaczone.

Negacja jest składnikiem logiki, nie może jej więc zawierać. To trzeba zrozumieć, a nie próbować wybaczyć.
Ateizm neguje teizm jako pogląd nie mający podstaw w rzeczywistości. Proste skasowanie teizmu, który jeżeli jest prawdziwy, odbuduje się poprzez fakty. Negacja jest więc zabiegiem, który generuje konkretny efekt. Tym efektem jest stworzenie przestrzeni dla argumentów za teizmem. Problem w tym, że nikt tej przestrzeni nie jest w stanie zapełnić, co świadczy o braku racjonalnych podstaw teizmu.

Jeżeli potraktujemy ateizm jako światopogląd, to automatycznie stanie się antyteizmem, który ma cel w wykazaniu błędności teizmu. I robi to skutecznie, ale teiści tak jak nie są w stanie przedstawić faktów potwierdzających teizm, tan nie są w stanie zaakceptować faktów go podważających. Tutaj na forum mamy tego wyraz, w krucjacie Lewego, który próbuje innym wmówić, że zupełnie nic nie jest faktem.
A dowodów obnażających nieprawdziwość teizmu jest wiele. Zaczynając od paradoksów w piśmie świętym, poprzez opisy nierzeczywiste, jak chodzenie po wodzie, niepokalane poczęcie, zmartwychwstania, wniebowzięcia itd, po tragiczne w skutkach implementacjie religii, jak krucjaty, czy Jihad.


Cytat:
Zaczynam Cię naprawdę lubić Banjankri.

No i już po radości.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 11152
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 793 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 21:47, 09 Wrz 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
Cytat:
Zaczynam Cię naprawdę lubić Banjankri.

No i już po radości.

Dalej Cię lubię, mimo że nie zrozumiałeś sensu moich wcześniejszych wywodów, albo teraz udajesz, że nie rozumiesz.
Sprawa jest prosta - ateizm - czy z tego powodu, że jest negacją, czy z innych powodów konstrukcyjnych tego światopoglądu, ma (przynajmniej w większości znanych mi implementacji) pewien grzech pierworodny - niewybaczalną wadę, w postaci NIELOGICZNOŚCI. Twoja retoryka zawierania się "w", czy zawierania od zewnątrz logiki nawet niewiele jest w stanie tutaj namotać. Bo sprawa jest prosta - aby coś dawało się dowodzić, potrzebne są wcześniejsze twierdzenia PEWNE, które w konstrukcji rozumowania stanowią bazę do dowodzenia. Takich twierdzeń pewnych nie da się uzyskać inaczej, jak je zakładając z góry - czyli wprowadzając elementy WIARY (bądź wywieźć je z innych elementów tego rodzaju). Ateizm, próbując nieporadnie dokopać teizmowi, wypiął się na ten element, bo na tym polega jego główna linia ataku, żeby teizmowi wytykać niedowodliwość.
Wychodzi jednak, że "przyganiał kocioł garnkowi", bo ateizm dystansując się od aspektu wiary sam nie jest w stanie dowieść NICZEGO, degraduje się intelektualnie, bo w ten sposób banuje nawet logikę (która sama tez jest założona i nie istnieje na nią żaden dowód).
Ty zgrabnie to ująłeś "Ateizm ... nie musi spełniać żadnych wymogów.". To, że coś nie musi spełniać wymogów (intelektualnych) jest zwyczajnie aktem intelektualnej kapitulacji. To nie jest nic innego, tylko wywieszenie białej flagi w dyskursie.
To trochę tak, jak by w obliczu nieuchronnego mata, który ma nastąpić w następnym posunięciu, szachista ogłosił, że jego król nie "nie musi spełniać wymogów gry w szachy" i przestawił tegoż króla w odległe miejsce na szachownicy. Niewątpliwie sędzia szachowy w takiej sytuacji ogłasza zwycięstwo tego gracza, który reguł przestrzega, a nie tego, któremu owe reguły zaczęły za bardzo uwierać.
I tak to jest z całym tym sporem światopoglądowym... :pidu:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2559
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 127 razy

PostWysłany: Sob 7:25, 10 Wrz 2016    Temat postu:

Cytat:
niewybaczalną wadę, w postaci NIELOGICZNOŚCI.

Negacja jest częścią logiki!

Nie wiem czemu ja w ogóle dyskutuję z teistami.... ok, dyskutowałem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2511
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 116 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 8:20, 10 Wrz 2016    Temat postu:

Banialuki napisał:
Ateizm neguje teizm jako pogląd nie mający podstaw w rzeczywistości.


Nawet gdyby ateizm był w stanie to uczynić (a nie jest) to wykazanie braku podstaw dla teizmu nie uzasadnia automatycznie ateizmu. Brak dowodu na jakąkolwiek tezę nie jest bowiem dowodem na tezę przeciwną. Brak dowodu nie jest dowodem na brak. Ateizm narusza tę zasadę i już na wstępie popełnia błąd logiczny Argumentum ad Ignorantiam. Mówiąc wprost ateizm uwala sam siebie na dzień dobry już na samym starcie. Prosta logika. Może kiedyś to skumasz, choć nie sądzę, obserwując twoją odporność na jakiekolwiek sensowne myślenie

Banialuki napisał:
Proste skasowanie teizmu, który jeżeli jest prawdziwy, odbuduje się poprzez fakty.


To pokaż nam gdzie to zdanie zawiera w sobie jakikolwiek element prawdziwości bo jak na razie to ono kasuje samo siebie na mocy samego siebie

Banialuki napisał:
Negacja jest więc zabiegiem, który generuje konkretny efekt. Tym efektem jest stworzenie przestrzeni dla argumentów za teizmem. Problem w tym, że nikt tej przestrzeni nie jest w stanie zapełnić, co świadczy o braku racjonalnych podstaw teizmu.


Czy argumenty za teizmem są racjonalne, czy nie, jest właśnie przedmiotem sporu, więc rozstrzygając to z góry i używając argumentu w sporze, który to argument sam jest przedmiotem sporu, robisz właśnie kolejne błędne kółeczko

Banialuki napisał:
Jeżeli potraktujemy ateizm jako światopogląd, to automatycznie stanie się antyteizmem, który ma cel w wykazaniu błędności teizmu. I robi to skutecznie,


Pokaż niby gdzie bo pierwsze słyszę

Banialuki napisał:
ale teiści tak jak nie są w stanie przedstawić faktów potwierdzających teizm,


Znowu błędne kółeczko pod tytułem używanie argumentu w sporze, który to argument sam jest przedmiotem sporu

Banialuki napisał:
tan nie są w stanie zaakceptować faktów go podważających.


Nie przedstawiłeś nigdy takiego "faktu"

Banialuki napisał:
Tutaj na forum mamy tego wyraz, w krucjacie Lewego, który próbuje innym wmówić, że zupełnie nic nie jest faktem.


Na razie poprzestańmy na tym, że w twoim bełkocie nic nie jest "faktem"

Banialuki napisał:
A dowodów obnażających nieprawdziwość teizmu jest wiele. Zaczynając od paradoksów w piśmie świętym,


Pustosłowie. W każdym razie po tym co jak na razie wybełkotałeś na temat Pisma Świętego na tym forum to wychodzi co najwyżej na to, że paradoksy są jedynie na poziomie twoich błędnych nadinterpretacji odnośnie tego co wyczytałeś w Piśmie

Banialuki napisał:
poprzez opisy nierzeczywiste, jak chodzenie po wodzie, niepokalane poczęcie, zmartwychwstania, wniebowzięcia itd,


Pokaż jak wykazałeś, że jest to "nierzeczywiste", bo jak na razie jedyne co zrobiłeś to błędne logicznie orzekanie o uniwersum na podstawie twojej wycinkowej percepcji, co można potraktować co najwyżej jako błędny przykład rozumowania indukcyjnego

Banialuki napisał:
po tragiczne w skutkach implementacjie religii, jak krucjaty, czy Jihad.


Gdyby nie krucjaty to dziś już żyłbyś w państwie islamskim więc znowu nie masz pojęcia o czym się wypowiadasz. W zasadzie cały twój post to jeden wielki kłębek bezsensów, błędów logicznych i nieporozumień. Taki klasyczny sztampowy manifest prymitywnego ateizmu internetowego w wykonaniu kogoś, kto zarazem udaje oświeconego mędrca, co daje na wyjściu przekomiczny efekt w postaci pokolorowanego klauna lub błazna (jak kto woli)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Sob 8:25, 10 Wrz 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Banjankri




Dołączył: 17 Kwi 2012
Posty: 2559
Przeczytał: 49 tematów

Pomógł: 127 razy

PostWysłany: Sob 9:21, 10 Wrz 2016    Temat postu:

Cytat:
Nie wiem czemu ja w ogóle dyskutuję z teistami.... ok, dyskutowałem.

@Lewy, nawet nie czytam tych twoich pierdół.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2511
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 116 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 9:50, 10 Wrz 2016    Temat postu:

Banjankri napisał:
nawet nie czytam


tak, wiemy, jesteś obdarzony natchnioną wszechwiedzą i nie musisz czytać nikogo poza sobą, a wszelkie spory wygrywasz jeszcze przed ich rozpoczęciem


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Sob 16:32, 10 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 11152
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 793 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:15, 10 Wrz 2016    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
Banjankri napisał:
nawet nie czytam


tak, wiemy, jesteś obdarzony natchnioną wszechwiedzą i nie musisz czytać nikogo poza sobą

Banjankri, jak na ateistycznie myślącego, i tak jest jeszcze jako tako ogarnięty. Choć w tej dyskusji się posypał. Już tylko udaje, że dyskutuje, nie będąc w stanie pisać o meritum sprawy, co najwyżej komentując kwestie formalne. Trochę szkoda, ale każdy kiedyś w końcu dochodzi do ściany swoich możliwości.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2511
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 116 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:11, 10 Wrz 2016    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Banjankri, jak na ateistycznie myślącego, i tak jest jeszcze jako tako ogarnięty


Nie zauważyłem. Przepisuje jedynie wyświechtane ateistyczne memy, które po zejściu z taśmy klonują się w głowach coraz to nowych idiotów. Można to znaleźć w niemal identycznej formie u Dawkinsa i na popularnych forach. Nie wychodzi to w sumie poza staroświecki naturalizm ontologiczny, tak prymitywny w swym prostactwie, że bez trudu obaliłby to nawet niedospany student I semestru zaocznej filozofii. Wyznaje też wulgarny scjentyzm, co widać choćby po jego ostatnich stwierdzeniach, że nauki przyrodnicze są w stanie orzekać o świadomości. Trochę to przymało jak na gościa, który próbuje tu pozować na oświeconego bramina, jaśniejącego od nadmiaru mistycznej wiedzy. Widzę, że niektórzy z was dali się trochę na to nabrać ale to jedynie kiczowaty blichtr, oparty wyłącznie na pustych treściowo ozdobnikach literackich


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Nie 6:33, 11 Wrz 2016, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Błażej




Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 534
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 81 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:00, 10 Wrz 2016    Temat postu:

teizm jest naiwny, bo naiwność to wiara w coś niepotwierdzonego

No, ale samoistne istnienie świata też jest niepotwierdzone, a do takiego poglądu przekonują ateiści. W sumie jak nie ma Boga to pozostaje tylko samoistne istnienie świata. Można być jeszcze agnostykiem i zawiesić swoją opinię, choć w życiu, przy dokonywaniu wyborów żyjemy albo jakby Bóg był, albo było samoistne istnienie świata. Dlatego nie można być konsekwentnym agnostykiem - życie na to nie pozwala.

Wiara w wyimaginowany byt, nie znajdujący potwierdzenia w rzeczywistości

No, ale samoistne istnienie świata jest potwierdzone w rzeczywistości ? Jeśli nie to czy ludzie odrzucający Boga nie są naiwni przyjmując inny niepotwierdzony pogląd ?


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Błażej




Dołączył: 13 Sie 2011
Posty: 534
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 81 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:22, 10 Wrz 2016    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Po prostu ideę teizmu należy przyjąć jako ODRZUCENIE PRYMATU NIEOSOBOWEJ WIZJI RZECZYWISTOSCI.


Ładnie sformułowane :brawo: My wierzymy w Boga, ateiści w nieosobową wizję rzeczywistości.
Tak sobie myślę, bo ateiści stawiają znak równości pomiędzy Bogiem, a np. krasnoludkami i tym podobnym. Każdy argument, jaki przytoczy się na istnienie Boga np. Kalam, to twierdzą, że zamiast Boga, wstawmy "potwora spaghetti"/ tatę Muminka/ Odyna... Nie widzą żadnej różnicy pomiędzy Bogiem,a tymi konceptami. Dlaczego akurat na tle różnych osobowych konceptów wyróżniamy jeden. Niestety podobnej analogii nie da się zastosować wobec bytu nieosobowego. My teiści mamy więcej do roboty, bo musimy uczciwie przekonać, że Bóg jest postacią wyjątkową. Jeśli skontruje jakiś logiczny argument na rzecz Boga np. Kalam w prostej wersji: jeśli świat miał początek to został stworzony. Sam siebie stworzyć nie mógł, bo to jest bez sensu. Zatem został stworzony przez coś/kogoś istniejącego POZA światem. Musimy jeszcze pokazać, że taki argument może tylko i wyłącznie wskazywać na Boga, a na "tatę Muminka" już absolutnie wcale.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Błażej dnia Sob 20:24, 10 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5345
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 228 razy
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:17, 10 Wrz 2016    Temat postu:

Jan Lewandowski napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Banjankri, jak na ateistycznie myślącego, i tak jest jeszcze jako tako ogarnięty


Nie zauważyłem. Przepisuje jedynie wyświechtane ateistyczne memy, które po zejściu z taśmy klonują się w głowach coraz to nowych idiotów. Można to znaleźć w niemal identycznej formie u Dawkinsa i na popularnych forach. Nie wychodzi to w sumie poza staroświecki naturalizm ontologiczny, tak prymitywny w swym prostactwie, że bez trudu obaliłby to nawet niedospany student I semestru zaocznej filozofii. Wyznaje też wulgarny scjentyzm co widać choćby po jego ostatnich stwierdzeniach, że nauki przyrodnicze są w stanie orzekać o świadomości. Trochę to przymało jak na gościa, który próbuje tu pozować na oświeconego bramina, jaśniejącego od nadmiaru mistycznej wiedzy. Widzę, że niektórzy z was dali się trochę na to nabrać ale to jedynie kiczowaty blichtr, oparty wyłącznie na pustych treściowo ozdobnikach literackich
Ja tam dalej wierzę w Banjankriego- np. w to, że może się spełniać, jako dziadek leśny. Bo do sadhu, to mu trochę daleko- zbyt nerwowy jest. ;-P

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Piotr Rokubungi




Dołączył: 31 Maj 2014
Posty: 5345
Przeczytał: 4 tematy

Pomógł: 228 razy
Skąd: Polska, Pomorze Zachodnie
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:32, 10 Wrz 2016    Temat postu:

Błażej napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Po prostu ideę teizmu należy przyjąć jako ODRZUCENIE PRYMATU NIEOSOBOWEJ WIZJI RZECZYWISTOSCI.


Ładnie sformułowane :brawo: My wierzymy w Boga, ateiści w nieosobową wizję rzeczywistości.
Tak sobie myślę, bo ateiści stawiają znak równości pomiędzy Bogiem, a np. krasnoludkami i tym podobnym. Każdy argument, jaki przytoczy się na istnienie Boga np. Kalam, to twierdzą, że zamiast Boga, wstawmy "potwora spaghetti"/ tatę Muminka/ Odyna... Nie widzą żadnej różnicy pomiędzy Bogiem,a tymi konceptami. Dlaczego akurat na tle różnych osobowych konceptów wyróżniamy jeden. Niestety podobnej analogii nie da się zastosować wobec bytu nieosobowego. My teiści mamy więcej do roboty, bo musimy uczciwie przekonać, że Bóg jest postacią wyjątkową. Jeśli skontruje jakiś logiczny argument na rzecz Boga np. Kalam w prostej wersji: jeśli świat miał początek to został stworzony. Sam siebie stworzyć nie mógł, bo to jest bez sensu. Zatem został stworzony przez coś/kogoś istniejącego POZA światem. Musimy jeszcze pokazać, że taki argument może tylko i wyłącznie wskazywać na Boga, a na "tatę Muminka" już absolutnie wcale.
Taki argument- aczkolwiek słuszny, choć też nie ma pewności co do tego- może wskazywać nie tylko na Boga, ale na jakąkolwiek siłę [sprawczą] "spoza" Natury. Ja tak to postrzegam i nazywam ją Wolą. Jest jeszcze teoria kreacji spontanicznej, ale ta wydaje się mieć wiele wad i niedopowiedzeń- chociaż z wieloma tezami S. Hawkinga się raczej zgadzam...

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Piotr Rokubungi dnia Sob 21:37, 10 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 11152
Przeczytał: 61 tematów

Pomógł: 793 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:15, 10 Wrz 2016    Temat postu:

Piotr Rokubungi napisał:
Ja tam dalej wierzę w Banjankriego- np. w to, że może się spełniać, jako dziadek leśny. Bo do sadhu, to mu trochę daleko- zbyt nerwowy jest. ;-P

Nerwowość, czy - w tym wypadku - myślowa niecierpliwość generuje postawę, w której nic chce się dokładanie przyjrzeć poglądom przeciwnej strony. W zamian ustawia sobie przed umysłem ATRAPĘ OWYCH POGLĄDÓW. Ta atrapa uosabia głupotę i słabości poglądu nieakceptowanego, a że jest uproszczona, właśnie, że jest tylko atrapą, to łatwo ją skrytykować. Wtedy ma się wrażenie łatwej wygranej. I tak najwyraźniej myśli Banjankri - widzi naiwny teizm, jako ten jedyny. Tego poprawnego nie ma ochoty rozważyć, bo to ma przynajmniej dwie negatywne strony:
- wymaga wysiłku, czasem krytycznego spojrzenia na swoją dotychczasową koncepcję tego, co myśli strona przeciwna. A człowiek jest leniwy z natury, więc łatwo mu się uznaje, że nie ma nic do roboty, nic do myślenia, bo wiadomo, że już poznał wszystko co trzeba w danej materii
- lęk przed przegraną, przed tym, że ostatecznie w dyskusji okaże się, że stoi się po tej gorszej stronie powoduje, że "na wszelki wypadek" ludzie wolą nie szukać dziur w swoich poglądach zbyt uczciwie...

W przypadku teizmu dość łatwo jest uznać, że teiści sa mało rozsądni, bo - faktycznie - jest sporo mało rozsądnych ludzi mianujących się teistami. Rozróżnienie teizmu naiwnego i przemyślanego wymaga dodatkowo pewnej postaci nadziei i wiary w to, że trud szukania na nowo w tej materii się opłaci, tzn. że w ogóle coś takiego jak nie naiwny teizm istnieje.


Post został pochwalony 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2511
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 116 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 7:38, 11 Wrz 2016    Temat postu:

Błażej napisał:
Tak sobie myślę, bo ateiści stawiają znak równości pomiędzy Bogiem, a np. krasnoludkami i tym podobnym. Każdy argument, jaki przytoczy się na istnienie Boga np. Kalam, to twierdzą, że zamiast Boga, wstawmy "potwora spaghetti"/ tatę Muminka/ Odyna... Nie widzą żadnej różnicy pomiędzy Bogiem,a tymi konceptami


Co jest świadectwem wyłącznie tego jak płytko pojmują oni sam teizm, nie zaś świadectwem tego jaki teizm jest w ogóle. I właśnie dlatego są ateistami, że myślą płytko, a nie dlatego, że teizm jest płytki. Przykłady z tatą muminkiem czy krasnalami pokazują nie jaki jest Bóg ale właśnie jak dziecinnie myślą ateiści. Są ateistami bo nigdy nie zrozumieli teizmu powyżej poziomu rozumowania dziecięcego. Zarzuty jakie formułują wobec teizmu też są na poziomie rozumowania dziecka. Twierdzą, że wiara w Boga jest jak wiara w krasnoludki bo sami tak wierzyli. Dojrzale i konsekwentnie myślący niewierzący, rozumujący już na poziomie człowieka dorosłego, przyjmuje agnostycyzm a nie ateizm


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Nie 14:14, 11 Wrz 2016, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Jan Lewandowski




Dołączył: 12 Gru 2005
Posty: 2511
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 116 razy

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:43, 11 Wrz 2016    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
myślowa niecierpliwość generuje postawę, w której nic chce się dokładanie przyjrzeć poglądom przeciwnej strony. W zamian ustawia sobie przed umysłem ATRAPĘ OWYCH POGLĄDÓW. Ta atrapa uosabia głupotę i słabości poglądu nieakceptowanego, a że jest uproszczona, właśnie, że jest tylko atrapą, to łatwo ją skrytykować. Wtedy ma się wrażenie łatwej wygranej. (...)- wymaga wysiłku


Z myśleniem jest generalnie taki problem, że większość ludzi po prostu nie nadaje się do myślenia. Sprzyja temu niestety system edukacji, który jest nastawiony na kształtowanie nawyku odtwarzania wiedzy encyklopedycznej, zamiast na wytwarzanie zupełnie nowej jakości wiedzy w duchu nieschematycznego i kreatywnego myślenia. Nic dziwnego, że większość klonuje potem jedynie pomysły innych, zamiast wytwarzać swoje. Tych co chcą myśleć jest dużo więcej niż tych co umieją myśleć. Większość więc ogranicza się wyłącznie do wchłaniania a następnie powielania informacji jako produktu gotowego i myli im się to z prawdziwym myśleniem. Jeszcze więcej jest tych co nie lubią ani nie chcą myśleć ale czasem życie zmusza ich do zajęcia stanowiska w jakiejś sprawie, na przykład w sprawie religii. Myślenie kojarzy im się z męką lat szkolnych. Nudzi ich. Atrapa o jakiej wspomniałeś to ateistyczny strawman, który daje złudne poczucie gotowego rozwiązania nie wymagającego wysiłku myślenia. Można porównać to do relacji między popcornem a realną kukurydzą. Dużo łatwiej i szybciej jest nabyć i skonsumować popcorn jako produkt gotowy. Dlatego mamy do czynienia z popcornizacją teizmu wśród jego przeciwników, którzy zwalczają atrapę teizmu a nie sam teizm. Zwalczają uproszczoną do bólu karykaturę czegoś co ma niewiele wspólnego z pierwowzorem. Teizm wymaga wysiłku, religia jeszcze większego. Wszystko co pachnie wysiłkiem od początku ma w sobie coś odstręczającego. W takim wypadku akt negacji i karykaturyzacji tego co się odrzuca jest wygodnym wyjściem. Wgłębienie się w coś wymaga wysiłku i często lat przemyśleń. To może męczyć a nie każdy lubi się męczyć i nie każdy chce/umie myśleć. Akt negacji jawi się tu więc jako łatwe i wygodne wyjście. Powiedzieć "odrzucam to bo nie ma na to wystarczających dowodów" jest banalnie proste. Nie kosztuje to nic i umie to zrobić nawet obszczymur. Uwalnia to od wnikania w cokolwiek, w tym w to co ewentualnie będzie po śmierci. Wizja skończenia po śmierci jedynie jako nawóz też jest wygodna. Wszystko to jest pójściem na łatwiznę i eskapizmem. Ludzi, którzy odrzucili coś po gruntownym przemyśleniu argumentów obu stron jest promil. W zasadzie nie znam chyba nawet takich osób


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Jan Lewandowski dnia Nie 14:21, 11 Wrz 2016, w całości zmieniany 9 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Religie i wyznania Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3  Następny
Strona 2 z 3

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin