Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Na upartego nie ma rady i system wag dla rozumowania

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 11137
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 787 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:19, 07 Gru 2018    Temat postu: Na upartego nie ma rady i system wag dla rozumowania

Chyba najczęstszym PRAKTYCZNYM typem epistemologii, jaki ludzie stosują, jest chyba EPISTEMOLOGIA UPIERANIA SIĘ, ŻE SIĘ MA RACJĘ.
Można różne argumenty przedstawiać, można czasem mieć dowody, wsparcie największych autorytetów, a i tak...
- ktoś wszystkie te argumenty może zlekceważyć
- ktoś przekonany, że ma rację, nawet nie spojrzy na owe argumenty
- a nawet jak argumenty dotrą, to znajdzie się tysiąc powodów, aby je czymś tam poniżyć
... w ostateczności po prostu na zasadzie, że twórca owych argumentów jakiś taki niefajny jest...

Piszę to wcale nie z myślą, aby kogoś stawiać pod ścianą, a siebie wywyższyć. Zdaję sobie sprawę, że liczne osoby oceniające moje teksty z argumentacją, też mają przeświadczenie, że ja właśnie tak postąpiłem, jak to, co tu krytykuję, tzn. zwyczajnie zignorowałem ich rozumowanie. Zastanawiam się, dlaczego tak jest?
- Bo z drugiej strony sam mam przeświadczenie, że jestem uczciwy intelektualnie, że jeśli nawet uważam czyjś argument za mało istoty, to wynika to z jakichś osobnych powodów, ważniejszych, niż to, co ktoś przedstawia. Ale druga strona będzie miała przeciwne zdanie na ów temat. Czyżbyśmy używali innej logiki?...

- W moim przekonaniu odpowiedź jest inna - kluczem jest SYSTEM WAG jaki mamy dla różnych aspektów rozumowania. Tymi wagami, czyli arbitralnie przypisywanymi przez osobę znaczeniami - wartościami dla argumentów można osiągnąć efekt niemal dowolnej aprecjacji, jak i deprecjacji poglądu.
WArto by się było temu systemowi przyjrzeć. Chyba każdy ma ten system trochę inny. Ale są pewne wspólne elementy.
Na pewno na szczycie gdzieś się musi uplasować zasada: nie jestem szalony. Bo jeśli ją odrzucimy, to od tego momentu i tak niczego nie będziemy mogli stwierdzić, to nawet zgadzając się z przeciwnikiem w dyskusji, się z nim... NIE zgadzamy, bo szalony ma tak samo głupi pogląd - niezależnie, czy jest on na plus czy na minus danego stwierdzenia.
To jest dodatkowym argumentem na to, że nie powinno się dyskutować ad personam. Jesli ktoś poniża współdyskutanta, w ogóle nazywając go debilem, czy jakoś podobnie, to odbiera mu prawo do akceptacji tego, co sam powiedział. Zatem działa sprzecznie - oto mówi do kogoś, z góry mając przeświadczenie, że owa osoba nie jest w stanie przyjąć sensownie tego, co jest mówione. To po co w ogóle to mówi?... :shock:

Wracając zaś do systemu wag. Widać np. dość dobrze działanie tego systemu w dyskusjach na linii ateizm - teizm, gdzie jedna strona akcentuje aspekt oderwania rozumowania od subiektywnych osądów, a druga właśnie konieczność tego subiektywizmu uwzględnienia. Argumenty są za obiema postawami, a dla konkretnego problemu oczywiście "diabeł tkwi w szczegółach", tzn. poprawność rozumowania raz wskaże na ważność aspektów obiektywnych, a za następnym razem subiektywnych. I nie ma oczywistej metody, która by to rozsądziła. Dlatego każda ze stron sporu może sobie dowolnie ustawić znaczenie na osi obiektywizm vs subiektywizm. Argumenty za tym ustawieniem będą. Ocenimy je... ... właśnie też własnym systemem wag. I kółko się zamyka. :think:


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 11137
Przeczytał: 59 tematów

Pomógł: 787 razy
Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:30, 07 Gru 2018    Temat postu: Re: Na upartego nie ma rady i system wag dla rozumowania

Zastanawiałem się, jakie warunki w dyskusji mogłyby doprowadzić do szansy na dogadanie się w takich dyskusjach, jak tu na sfinii. Jest tu bardzo dużo sporów na linii ateizm vs teizm. I chyba z tym jest spory problem, bo znając światopogląd piszącego, wiele osób już z góry zakłada, do czego miałby posłużyć argument drugiej strony. Zakłada, a więc przygotowuje kontrę. Gdy kontrę wyprowadzi, dostaje rekontrę i znowu dyskusja zaczyna się skupiać na walce, a nie na uzgodnieniach.
Jedyna szansa na jakieś dogadanie wystąpiłaby pewnie, gdyby na jakiś... zabronić poruszać kwestie sporu religia vs ateizm, a po prostu porozmawiać o OGÓLNYCH ZASADACH rozumowania. Tylko, że utrzymać się z dala od wchodzenia w koleiny światopoglądowych sporów, większości jest trudno. :think:

W każdym razie ja odczuwam znaczący dyskomfort, poczucie niemożności skomunikowania się, wynikające właściwie głównie z tego, że ktoś moje słowa traktuje z góry jako oręż w walce światopoglądowej, skrzywiając w ten sposób moją intencję, budując w swojej głowie fałszywy obraz tego, co chciałbym przekazać. A potem nie ma już jak tego odkręcić, bo druga strona okopuje się na jakichś stanowiskach (których wcale nie miałem zamiaru atakować) i uważa, że teraz "wygra", bo tym razem się uprze przy swoim mocniej niż poprzednio... :shock:

Jestem przekonany, że wiele spraw dałoby się wyjaśnić, gdyby zastanowić się nad rozumowaniem tak w ogóle. Chodzi o oderwanie się od takich, czy innych sporów, a ustawienie sobie pewnych podstawowych konstrukcji opisujących to JAK MYŚLIMY. Dopiero mając to uporządkowane, warto byłoby zająć się kwestia potencjalnych błędów ujęcia zagadnień światopoglądowych. To jednak pewnie by nie przeszło z większością sfinskich dyskutantów, bo będą oni "czuli podstęp", mający - pod pozorem ogólnych rozważań - wprowadzić do rozumowania tendencje, których ktoś się obawia. Więc zwykle wygrywa opcja: a ja się wpatrzę mentalnie jeszcze wyraziściej w to, co do tej pory uważałem, a wtedy jeszcze bardziej mi się to potwierdzi, co będzie wystarczającym powodem, aby zignorować wszystko to, co wykracza poza mój paradygmat myślowy. I dogadać się nie będzie jak. :(


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Pią 14:03, 07 Gru 2018, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin