Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wiedza, przekonania potoczne, nauka - pytanie o definicje
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13541
Przeczytał: 88 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:34, 05 Lis 2019    Temat postu:

anbo napisał:
Michał Dyszyński napisał:

Pewną intuicję tego, czym jest natchnienie Bibili posiadam, ale nie wystarczające (w mojej opinii) aby go użyć do obrony w dyskusji. MI wystarcza, ale nic poza tym.

Żeby mieć przekonanie, że akurat Biblia jest słowem Bożym, trzeba było czegoś, co uznałeś, że o tym świadczy. Wniosek doniosły w kwestii posiadania określonych przekonań religijnych, tymczasem wyraziłeś brak zaufania do słowa jako takiego. Mocno to niespójne.

Przekręcasz. To co ja pisałem, a to co Ty z tego zrozumiałeś, to znacząco różne myśli.
Oczywiście taki efekt zawsze MUSI wystąpić - przy każdej komunikacji. Bo zawsze tak jest, że słowa opisujące (i tak nieprecyzyjnie) jakiś stan przekonań nadawcy komunikatu muszą paść na stan świadomości odbiorcy komunikatu RÓŻNIĄCY SIĘ od tego, co ma głowie nadawca. Jednak w Twoim przypadku mam wrażenie, że różnica pomiędzy tym co Ty sobie wyinterpretowałeś z moich słów, a tym co ja pragnąłem w nich zawrzeć jest szczególnie duża. W pewnym sensie jak czytam, co zrozumiałeś to kompletnie "nie poznaję swoich myśli". Inaczej mówiąc - niesłychanie silnie ŚCIĄGASZ to co ja piszę do WŁASNEGO MODELU POJMOWANIA RZECZY. Tak silnie, że po tym ściągnięciu z pierwotnego znaczenia właściwie prawie nic nie pozostaje.
Jeszcze inaczej mówiąc SKRAJNIE NADINTERPRETUJESZ moje słowa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3021
Przeczytał: 50 tematów


PostWysłany: Śro 9:08, 06 Lis 2019    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
anbo napisał:
Michał Dyszyński napisał:

Pewną intuicję tego, czym jest natchnienie Bibili posiadam, ale nie wystarczające (w mojej opinii) aby go użyć do obrony w dyskusji. MI wystarcza, ale nic poza tym.

Żeby mieć przekonanie, że akurat Biblia jest słowem Bożym, trzeba było czegoś, co uznałeś, że o tym świadczy. Wniosek doniosły w kwestii posiadania określonych przekonań religijnych, tymczasem wyraziłeś brak zaufania do słowa jako takiego. Mocno to niespójne.

Przekręcasz. To co ja pisałem, a to co Ty z tego zrozumiałeś, to znacząco różne myśli.

Nie przekręcam, tylko interpretuję. Najwyżej błędnie, ale nie sądzę. Przypomnę:
"- są [słowa] niejednoznaczne (ZAWSZE)
- mogą być niezrozumiałe dla kogoś, albo zostać zrozumiane nieprawidłowo (czyli niezgodnie z intencją twórcy słów)
- operują na KONKRETNYM POZIOMIE MODELOWANIA (domyślnych znaczeniach w danej kulturze, czyli celują gdzieś w W ŚREDNI poziom intelektu, umiejętności przekształcania owych słów na ZNACZENIA)
- w ogóle są tworzone przez UŁOMNYCH LUDZI (i odbierane przez takich ułomnych ludzi)."
Oraz:
"Mówią [teksty biblijne] o faktach, ale wg mnie chodzi w tym wszystkim o coś ZNAAAACZNIE większego i ważniejszego niż dowiedzenie się owych faktów."
Moje wnioski są jak najbardziej zasadne.
Michał Dyszyński napisał:

Oczywiście taki efekt zawsze MUSI wystąpić - przy każdej komunikacji. Bo zawsze tak jest, że słowa opisujące (i tak nieprecyzyjnie) jakiś stan przekonań nadawcy komunikatu muszą paść na stan świadomości odbiorcy komunikatu RÓŻNIĄCY SIĘ od tego, co ma głowie nadawca. Jednak w Twoim przypadku mam wrażenie, że różnica pomiędzy tym co Ty sobie wyinterpretowałeś z moich słów, a tym co ja pragnąłem w nich zawrzeć jest szczególnie duża. W pewnym sensie jak czytam, co zrozumiałeś to kompletnie "nie poznaję swoich myśli". Inaczej mówiąc - niesłychanie silnie ŚCIĄGASZ to co ja piszę do WŁASNEGO MODELU POJMOWANIA RZECZY. Tak silnie, że po tym ściągnięciu z pierwotnego znaczenia właściwie prawie nic nie pozostaje.
Jeszcze inaczej mówiąc SKRAJNIE NADINTERPRETUJESZ moje słowa.

Tak tak, krowa to piękny ptak ;)
Według mnie próbujesz wycofywać się z tego, co ci się wymsknęło, a winę zwalasz na mnie.
Faktem jest, że kroisz Boga na swoją miarę (stosując odpowiednie kryteria, bynajmniej nie opierasz wiedzy o Bogu na Biblii, ale przede wszystkim na swoich subiektywnych odczuciach). Robisz to nieustannie. W zasadzie każdy tak robi, ale ty w sposób, jaki nawet na śfini zadziwia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Michał Dyszyński




Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 13541
Przeczytał: 88 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 13:51, 06 Lis 2019    Temat postu:

anbo napisał:
Faktem jest, że kroisz Boga na swoją miarę (stosując odpowiednie kryteria, bynajmniej nie opierasz wiedzy o Bogu na Biblii, ale przede wszystkim na swoich subiektywnych odczuciach). Robisz to nieustannie. W zasadzie każdy tak robi, ale ty w sposób, jaki nawet na śfini zadziwia.

Tu już jesteś bliżej. Tak - kroję Boga na swoją miarę. I wszyscy tak robią! Zgoda!
Nawet więcej! Ja twierdzę, że na tym to właśnie polega!

Czy robię to bardziej niż inni? - Tu bym polemizował. Ja robię to bardziej ŚWIADOMIE.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 3021
Przeczytał: 50 tematów


PostWysłany: Śro 14:39, 06 Lis 2019    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
anbo napisał:
Faktem jest, że kroisz Boga na swoją miarę (stosując odpowiednie kryteria, bynajmniej nie opierasz wiedzy o Bogu na Biblii, ale przede wszystkim na swoich subiektywnych odczuciach). Robisz to nieustannie. W zasadzie każdy tak robi, ale ty w sposób, jaki nawet na śfini zadziwia.

Tu już jesteś bliżej. Tak - kroję Boga na swoją miarę. I wszyscy tak robią! Zgoda!
Nawet więcej! Ja twierdzę, że na tym to właśnie polega!

Czyli w praktyce na wymyślaniu takiego Boga, który dobrze zrobi twojej psychice ;)
Michał Dyszyński napisał:

Czy robię to bardziej niż inni? - Tu bym polemizował. Ja robię to bardziej ŚWIADOMIE.

Ty robisz to celowo, więc siłą rzeczy bardziej niż inni, którzy jedynie np. na swój indywidualny sposób rozumieją takie pojęcia jak miłość, dobroć, zło...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin