Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Założenie podstawowe dowolnej dyskusji
Idź do strony 1, 2  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16951
Przeczytał: 97 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 18:05, 11 Cze 2020    Temat postu: Założenie podstawowe dowolnej dyskusji

Uważam, że dyskutując z kimkolwiek należy uznać, przyjąć, stosować następujące założenie:
Wszystko to co przedstawiamy w dyskusji każdy traktuje jako SWOJE PRZEKONANIE o danej rzeczy, a co za tym idzie autor wypowiedzi w żadnym momencie nie aspiruje do wypowiadania się w imieniu jakiejkolwiek prawdy absolutnej, czy obiektywizmu absolutnego.

Przekonanie przeciwne - czyli de facto nadanie sobie jakiegoś wyróżnionego statusu w dyskusji - oznacza bowiem, że traktujemy siebie jako:
A. Nadczłowieka - kogoś, kto z góry może się uznać za wyżej stojącego w poszukiwaniu prawdy, niż jakikolwiek inny człowiek
B. Nawiedzonego przez nieznaną siłę o nadludzkiej wiedzy i pojmowaniu, a jednocześnie zabraniu możliwości uznania takiego samego statusu u innej osoby. Można by tu określić tę opcję, że ktoś nadaje sobie STATUS PROROKA
C. Uznanie opcji solipsystycznej, a jednocześnie solipsystycznej w sposób szczególny - tzn. że inne osoby, będące projekcją umysłu owego solipsysty są upośledzone epistemologicznie.

Z tego założenia podstawowego - nazwijmy je POSTULATEM RÓWNOŚCI W DYSKUSJI - wynika cały szereg ciekawych wniosków, także epistemologicznych w kontekście konsensualnej koncepcji prawdy [link widoczny dla zalogowanych]

Kto postulatu równości w dyskusji nie przyjmuje powinien rozważyć chyba na jakiej zasadzie go odrzuca. Ciekaw jestem głosów na ten temat


Ostatnio zmieniony przez Michał Dyszyński dnia Czw 18:11, 11 Cze 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4105
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 0:00, 12 Cze 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
C. Uznanie opcji solipsystycznej, a jednocześnie solipsystycznej w sposób szczególny - tzn. że inne osoby, będące projekcją umysłu owego solipsysty są upośledzone epistemologicznie.

Sam jesteś upośledzony jeżeli sądzisz, że może być inaczej :) ... nie Ty jeden, ale ty szczególnie, bo co innego ktoś, kto nad tym się nie zastanawia, a co innego ktoś, kto wypiera oczywistości :)


PS
Cytat:
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start

do tej pory wszyscy głosujący opowiedzieli się za powyższym, ciekawe czy Ty też?
- jeśli tak, to znów pewnie nie zauważyłeś swojej "arbitralność na start"


Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Pią 0:04, 12 Cze 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 1006
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 3:10, 12 Cze 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
Kto postulatu równości w dyskusji nie przyjmuje powinien rozważyć chyba na jakiej zasadzie go odrzuca. Ciekaw jestem głosów na ten temat


Zasada jest prosta - ludzie nie są równi i to jest oczywiste, że różnimy się inteligencją, wiedzą, doświadczeniem, problemami z jakimi musieliśmy się zmierzyć. Jeżeli, ktoś harował na to, aby uczciwie zdobyć tytuł profesorski i zostać ekspertem w jakiejś dziedzinie to ja taki smark bez tej drogi, którą przeszedł ten drugi, muszę uczciwie przyznać, że nie ma między nami równości i ten, co przeszedł żmudny proces kształcenia się, jest tym lepszym od tego, co tej dziedziny nawet nie liznął, a więc może w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4105
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 5:21, 12 Cze 2020    Temat postu:

Katolikus napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Kto postulatu równości w dyskusji nie przyjmuje powinien rozważyć chyba na jakiej zasadzie go odrzuca. Ciekaw jestem głosów na ten temat


Zasada jest prosta - ludzie nie są równi i to jest oczywiste, że różnimy się inteligencją, wiedzą, doświadczeniem, problemami z jakimi musieliśmy się zmierzyć. Jeżeli, ktoś harował na to, aby uczciwie zdobyć tytuł profesorski i zostać ekspertem w jakiejś dziedzinie to ja taki smark bez tej drogi, którą przeszedł ten drugi, muszę uczciwie przyznać, że nie ma między nami równości i ten, co przeszedł żmudny proces kształcenia się, jest tym lepszym od tego, co tej dziedziny nawet nie liznął, a więc może w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu.

raczej będzie miał przewagę w dyskusji i nie potrzebuje specjalnych względów... poza tym tytuł profesorski świadczy o pewnych cechach charakteru, nie koniecznie o inteligencji

pracowałem kiedyś w firmie, której właściciel żadnych tytułów nie miał, prezesi, dyryktorzy się zmieniali.... ale o tym zazwyczaj ostatni się dowiadywali... trafił się też prezes z tytułem profesora - był równie bystry jak pozostali....


Ostatnio zmieniony przez lucek dnia Pią 5:38, 12 Cze 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9433
Przeczytał: 94 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 5:49, 12 Cze 2020    Temat postu:

Katolikus napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Kto postulatu równości w dyskusji nie przyjmuje powinien rozważyć chyba na jakiej zasadzie go odrzuca. Ciekaw jestem głosów na ten temat


Zasada jest prosta - ludzie nie są równi i to jest oczywiste, że różnimy się inteligencją, wiedzą, doświadczeniem, problemami z jakimi musieliśmy się zmierzyć. Jeżeli, ktoś harował na to, aby uczciwie zdobyć tytuł profesorski i zostać ekspertem w jakiejś dziedzinie to ja taki smark bez tej drogi, którą przeszedł ten drugi, muszę uczciwie przyznać, że nie ma między nami równości i ten, co przeszedł żmudny proces kształcenia się, jest tym lepszym od tego, co tej dziedziny nawet nie liznął, a więc może w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu.


Czy na tym forum wiemy kto JEST profesorem?
Czy chcemy i powinniśmy wiedzieć? Wiem, że Michał i wuj są fizykami i na pewno maja jakąś wiedzę z tej dziedzinimy. Dyskutując z nimi na pewno to uwzglednie. Czy wuj JEST filozofem, nie wiem. Mógł zdawać egzamin z filozofii robiąc doktorat.
Dyskurs JEST jakąś specjalistka od HR z amerykanskim doktoratem. Akurat ona często powołuje się na swoją wiedzę psychologiczną.
Uważam, ze na forum jesteśmy równi.
Forum jest bez cenzury
więc możemy pisac dowolne bzdury.


:wink: :)

Co wydatnie wykorzystuje krowa. Nie wszystko co pisze JEST bzdurą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4105
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 6:31, 12 Cze 2020    Temat postu:

Cytat:
Co wydatnie wykorzystuje krowa. Nie wszystko co pisze JEST bzdurą.

bzdurą nie, ale banałem przynajmniej dla niektórych :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9433
Przeczytał: 94 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 7:13, 12 Cze 2020    Temat postu:

lucek napisał:
Cytat:
Co wydatnie wykorzystuje krowa. Nie wszystko co pisze JEST bzdurą.

bzdurą nie, ale banałem przynajmniej dla niektórych :wink:


Myślę, że każdy pogląd JEST do strawienia na forum bez cenzury jeżeli nie towarzyszya mu inwektywy.
Przecież NIE musisz akceptować mojego ateizmu ale z tego powodu używać słów stara baba (piotrek).
Zarzucać betonizm (wuj) lub skrajnie[....]a tu sobie sam dopisz wraz z krową. Chociaż ostatnio na krzykniku fajnie komentujecie...

Kazdy JEST najbardziej wyczulony na swoim punkcie.
Co do stopni naukowych....
Nie pomogą doktoraty jeśli człowiek chamowaty....
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4105
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 7:21, 12 Cze 2020    Temat postu:

Cytat:
Myślę, że każdy pogląd JEST do strawienia na forum bez cenzury jeżeli nie towarzyszya mu inwektywy.

przede wszystkim wciskanie komuś poglądów, których nie posiada, granie na emocjach ... to coś znacznie bardziej podłego niż inwektywy :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9433
Przeczytał: 94 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 7:31, 12 Cze 2020    Temat postu:

lucek napisał:
Cytat:
Myślę, że każdy pogląd JEST do strawienia na forum bez cenzury jeżeli nie towarzyszya mu inwektywy.

przede wszystkim wciskanie komuś poglądów, których nie posiada, granie na emocjach ... to coś znacznie bardziej podłego niż inwektywy :D


Też tak uważam. Jeśli uważasz, że ja coś takiego robiłam to piszę szczerze, często Ciebie nie rozumiem ale chcę zrozumieć. Więc moim zdaniem trzeba sobie wyjaśniać i pisać jak najbardziej zrozumiałym językiem. Ty się STARASZ, ale myślę, że całkiem naturalne JEST, że mimo wszystko nie dociera do mnie. Jednak niekoniecznie z powodu niedorozwoju :-) :-) :-).
Wuj JEST teoretycznie cierpliwy ale nie stara się pisać zrozumiale. Napisalabym, ze wręcz odwrotnie. Może dlatego, ze JEST filozofem (a JEST?).
Michał tak leje wodę, że nieczęsto czytam. Zdarzają mu się lepsze kawałki.
Dyskurs to mistrzostwo swiata...

Pozostali piszą jasno....unikają także inwektyw.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4105
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 7:36, 12 Cze 2020    Temat postu:

Semele napisał:
lucek napisał:
Cytat:
Myślę, że każdy pogląd JEST do strawienia na forum bez cenzury jeżeli nie towarzyszya mu inwektywy.

przede wszystkim wciskanie komuś poglądów, których nie posiada, granie na emocjach ... to coś znacznie bardziej podłego niż inwektywy :D


Też tak uważam. Jeśli uważasz, że ja coś takiego robiłam to piszę szczerze, często Ciebie nie rozumiem ale chcę zrozumieć. Więc moim zdaniem trzeba sobie wyjaśniać i pisać jak najbardziej zrozumiałym językiem. Ty się STARASZ, ale myślę, że całkiem naturalne JEST, że mimo wszystko nie dociera do mnie. Jednak niekoniecznie z powodu niedorozwoju :-) :-) :-).
Wuj JEST teoretycznie cierpliwy ale nie stara się pisać zrozumiale. Napisalabym, ze wręcz odwrotnie. Może dlatego, ze JEST filozofem (a JEST?).
Michał tak leje wodę, że nieczęsto czytam. Zdarzają mu się lepsze kawałki.
Dyskurs to mistrzostwo swiata...

Pozostali piszą jasno....unikają także inwektyw.


zwykle złodziej najgłośniej krzyczy łapaj złodzieja

tak jak Michał broni "uczciwości intelektualnej", "równości dyskutantów i ich poglądów na start" ... tak ty Semele jesteś najbardziej tu pokrzywdzona :D

a mi to rura :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9433
Przeczytał: 94 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 7:56, 12 Cze 2020    Temat postu:

Ok lucek. Reaguję jak kobiety. Kibiety są bardziej wrażliwe. :-):-)W więzieniu JEST więcej pokrzywdzonych :-) :-) :-)
Po tej wymianie zdań po prostu ja będę się starała Ciebie bardziej zrozumieć. Doceń, że ostatnio raczej unikam dyskusji z Tobą. Czytam z uwagą. Miłego Piąteczku. Wybieram się nad morze.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16951
Przeczytał: 97 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 7:59, 12 Cze 2020    Temat postu:

lucek napisał:
Michał Dyszyński napisał:
C. Uznanie opcji solipsystycznej, a jednocześnie solipsystycznej w sposób szczególny - tzn. że inne osoby, będące projekcją umysłu owego solipsysty są upośledzone epistemologicznie.

Sam jesteś upośledzony jeżeli sądzisz, że może być inaczej :) ... nie Ty jeden, ale ty szczególnie, bo co innego ktoś, kto nad tym się nie zastanawia, a co innego ktoś, kto wypiera oczywistości :)


PS
Cytat:
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start

do tej pory wszyscy głosujący opowiedzieli się za powyższym, ciekawe czy Ty też?
- jeśli tak, to znów pewnie nie zauważyłeś swojej "arbitralność na start"

Przed chwilą oddałem swój głos. Na opcję 1, równościową.

Mój główny argument, dlaczego uważam, że inaczej dyskusja się rozwali, będzie nieproduktywna jest oparty o pewne założenia:
1. Zakładam w miarę rozsądną dyskusję - w której oczywiste jest, że poszukujemy pewnego meritum, a nie gadamy o byle czym.
2. zakładam, że istnieje pewien minimalny system klasyfikacji do dyskusji, który jakichś absolutnych idiotów odsieje (np. na sfinii ktoś dostanie bana na działy merytoryczne)
3. dodaję do tego pewną sumę życiowych doświadczeń.

Moje doświadczenia i refleksje na temat autorytetów w kontekście naukowym
Po pierwsze uważam, że tytuł naukowy rzeczywiście jest pewną formą minimalnego wskazania na jakąś tam erudycję posiadacza, na jego zdolność do wypełnienia wymogów stworzenia pracy przynajmniej udającej naukową (z wyjątkiem rzadkich przypadków ewidentnej protekcji, napisania pracy za kogoś). Jak ktoś tytuł naukowy posiada, to wypełnił pewne normy, ktoś sprawdził jego zdolność pisania takich prac. Także uważam, że ŚREDNIO w populacji osoby z tytułami naukowymi posiadają wyższą wiedzę i inteligencję niż reszta. Nie oznacza to jednak, że każda wybrana osoba z tytułem, certyfikatami, a nawet celebryckim naukowym sznytem będzie bardziej kompetentna w jakieś sprawie niż losowo wybrana osoba bez tytułu. Niestety, ale tak już jest, że nawet niezbyt rozgarnięte osoby, dzięki pracy, uporowi, pomocy osób postronnych, są w stanie zdobywać tytuły naukowe, nawet profesorskie. Wśród moich znajomych znany jest przypadek pani profesor, której wiedza na temat dziedziny, w której "wykłada" jest na poziomie wiedzy co najwyżej studenta (nie wiem, czy wciąż żyje ta osoba, ale jeszcze parę lat temu była o niej nieraz dyskusja). Owa pani profesor miała jednak bardzo silną protekcję w postaci męża profesora na owej uczelni. Tenże mąż był w stanie zrobić wszystko za swoją ukochaną żonę, załatwić jej pobłażliwe traktowanie na obronach prac, praktycznie wszystko robił za nią. Ostatecznie się udało - system przepuścił do tytułu profesorskiego osobę o bardzo niskich kwalifikacjach. To jest oczywiście przypadek dość skrajny, zapewne rzadki. Ale jakoś tam znamienny.
Z drugiej strony układu mamy bardzo zdolnych ludzi, czasem geniuszy, którzy z racji na dość niesforną osobowość po prostu nie chcą się angażować w zdobywanie formalnych tytułów. Stefan Banach, matematyk genialny, zdobył tytuł doktora dzięki podstępowi ze strony kolegów. Ponieważ nie chciał robić doktoratu, bronić go, to koledzy tak zaaranżowali spotkanie z komisją, że Banach nie wiedział, iż przedmiotem dyskusji jest obrona jego tytułu doktorskiego... Wielcy inżynierowi - np. Edison, Tesla - zajmowali się raczej swoimi wynalazkami, a nie kompletowaniem tytułów profesorskich. W ogóle spełnienie wymogów formalnych bycia naukowcem samo w sobie jest dość żmudną pracą - trzeba dbać o publikacje (ich jakość może być drugorzędna), spełnić kilka kryteriów (bardziej upierdliwych, niż wymagających geniuszu), ogólnie włożyć wysiłek w samo budowanie swojej kariery kariery naukowej. To czasem będzie wręcz kolidowało z pracą autentycznie twórczą. Bo geniusz - twórca bardzo często pragnie pracować nad czymś, czego pozostali nie rozumieją. A więc na co nie ma grantów, co nie stanowi atrakcyjnego zadania w oczach innych członków gremium naukowego. Dlatego nieraz taki geniusz będzie nad swoimi niezrozumiałymi dla reszty zagadnieniami i wynalazkami pracował samotnie, bez wsparcia i docenienia. Czasem umrze w biedzie, a dopiero po iluś latach (może...) ktoś tam doceni jego wysiłek, uznając geniusz twórcy.
Tak więc uważam, że
1. tytuł naukowy NIE GWARANTUJE nam kompetencji posiadacza (choć niewątpliwie zwiększa szansę na to, że mamy od czynienia z osobą kompetentną)
2. brak tytułu NIE ŚWIADCZY o braku kompetencji (nawet wybitnych) danej osoby
3. NIE ZNAMY OSTATECZNEJ POSTACI PRAWDY, a więc istotne jest, aby ogólnie możliwie dużo ludzkich umysłów zajęło się sprawą. Warto jest, aby ZACHĘCIĆ WSZYSTKICH do pracy nad problemem. Dlatego jakiś kaganiec na wypowiedzi, zniechęcanie zdolnych umysłów do dyskusji poprzez skupianie się na tych uznanych, po prostu dobrej dyskusji nie służy.
W moim przekonaniu powinno być tak, że dyskutujemy w sposób egalitarny. Do spełnienia co najwyżej są wymogi związane z samym nie rozwalaniem dyskusji, czyli:
- kulturą wypowiedzi
- treściwością wypowiedzi (w tym nie spamowaniem zbędnymi dygresjami)
A jeśli chce zabrać głos ktoś nowy, "spoza układów", a wymogi powyższe spełnia?...
- to zapraszamy!
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4105
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 8:36, 12 Cze 2020    Temat postu:

Michał Dyszyński napisał:
lucek napisał:
Michał Dyszyński napisał:
C. Uznanie opcji solipsystycznej, a jednocześnie solipsystycznej w sposób szczególny - tzn. że inne osoby, będące projekcją umysłu owego solipsysty są upośledzone epistemologicznie.

Sam jesteś upośledzony jeżeli sądzisz, że może być inaczej :) ... nie Ty jeden, ale ty szczególnie, bo co innego ktoś, kto nad tym się nie zastanawia, a co innego ktoś, kto wypiera oczywistości :)


PS
Cytat:
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start

do tej pory wszyscy głosujący opowiedzieli się za powyższym, ciekawe czy Ty też?
- jeśli tak, to znów pewnie nie zauważyłeś swojej "arbitralność na start"

Przed chwilą oddałem swój głos. Na opcję 1, równościową.

Mój główny argument, dlaczego uważam, że inaczej dyskusja się rozwali, będzie nieproduktywna jest oparty o pewne założenia:
1. Zakładam w miarę rozsądną dyskusję - w której oczywiste jest, że poszukujemy pewnego meritum, a nie gadamy o byle czym.
2. zakładam, że istnieje pewien minimalny system klasyfikacji do dyskusji, który jakichś absolutnych idiotów odsieje (np. na sfinii ktoś dostanie bana na działy merytoryczne)
3. dodaję do tego pewną sumę życiowych doświadczeń.

Moje doświadczenia i refleksje na temat autorytetów w kontekście naukowym
Po pierwsze uważam, że tytuł naukowy rzeczywiście jest pewną formą minimalnego wskazania na jakąś tam erudycję posiadacza, na jego zdolność do wypełnienia wymogów stworzenia pracy przynajmniej udającej naukową (z wyjątkiem rzadkich przypadków ewidentnej protekcji, napisania pracy za kogoś). Jak ktoś tytuł naukowy posiada, to wypełnił pewne normy, ktoś sprawdził jego zdolność pisania takich prac. Także uważam, że ŚREDNIO w populacji osoby z tytułami naukowymi posiadają wyższą wiedzę i inteligencję niż reszta. Nie oznacza to jednak, że każda wybrana osoba z tytułem, certyfikatami, a nawet celebryckim naukowym sznytem będzie bardziej kompetentna w jakieś sprawie niż losowo wybrana osoba bez tytułu. Niestety, ale tak już jest, że nawet niezbyt rozgarnięte osoby, dzięki pracy, uporowi, pomocy osób postronnych, są w stanie zdobywać tytuły naukowe, nawet profesorskie. Wśród moich znajomych znany jest przypadek pani profesor, której wiedza na temat dziedziny, w której "wykłada" jest na poziomie wiedzy co najwyżej studenta (nie wiem, czy wciąż żyje ta osoba, ale jeszcze parę lat temu była o niej nieraz dyskusja). Owa pani profesor miała jednak bardzo silną protekcję w postaci męża profesora na owej uczelni. Tenże mąż był w stanie zrobić wszystko za swoją ukochaną żonę, załatwić jej pobłażliwe traktowanie na obronach prac, praktycznie wszystko robił za nią. Ostatecznie się udało - system przepuścił do tytułu profesorskiego osobę o bardzo niskich kwalifikacjach. To jest oczywiście przypadek dość skrajny, zapewne rzadki. Ale jakoś tam znamienny.
Z drugiej strony układu mamy bardzo zdolnych ludzi, czasem geniuszy, którzy z racji na dość niesforną osobowość po prostu nie chcą się angażować w zdobywanie formalnych tytułów. Stefan Banach, matematyk genialny, zdobył tytuł doktora dzięki podstępowi ze strony kolegów. Ponieważ nie chciał robić doktoratu, bronić go, to koledzy tak zaaranżowali spotkanie z komisją, że Banach nie wiedział, iż przedmiotem dyskusji jest obrona jego tytułu doktorskiego... Wielcy inżynierowi - np. Edison, Tesla - zajmowali się raczej swoimi wynalazkami, a nie kompletowaniem tytułów profesorskich. W ogóle spełnienie wymogów formalnych bycia naukowcem samo w sobie jest dość żmudną pracą - trzeba dbać o publikacje (ich jakość może być drugorzędna), spełnić kilka kryteriów (bardziej upierdliwych, niż wymagających geniuszu), ogólnie włożyć wysiłek w samo budowanie swojej kariery kariery naukowej. To czasem będzie wręcz kolidowało z pracą autentycznie twórczą. Bo geniusz - twórca bardzo często pragnie pracować nad czymś, czego pozostali nie rozumieją. A więc na co nie ma grantów, co nie stanowi atrakcyjnego zadania w oczach innych członków gremium naukowego. Dlatego nieraz taki geniusz będzie nad swoimi niezrozumiałymi dla reszty zagadnieniami i wynalazkami pracował samotnie, bez wsparcia i docenienia. Czasem umrze w biedzie, a dopiero po iluś latach (może...) ktoś tam doceni jego wysiłek, uznając geniusz twórcy.
Tak więc uważam, że
1. tytuł naukowy NIE GWARANTUJE nam kompetencji posiadacza (choć niewątpliwie zwiększa szansę na to, że mamy od czynienia z osobą kompetentną)
2. brak tytułu NIE ŚWIADCZY o braku kompetencji (nawet wybitnych) danej osoby
3. NIE ZNAMY OSTATECZNEJ POSTACI PRAWDY, a więc istotne jest, aby ogólnie możliwie dużo ludzkich umysłów zajęło się sprawą. Warto jest, aby ZACHĘCIĆ WSZYSTKICH do pracy nad problemem. Dlatego jakiś kaganiec na wypowiedzi, zniechęcanie zdolnych umysłów do dyskusji poprzez skupianie się na tych uznanych, po prostu dobrej dyskusji nie służy.
W moim przekonaniu powinno być tak, że dyskutujemy w sposób egalitarny. Do spełnienia co najwyżej są wymogi związane z samym nie rozwalaniem dyskusji, czyli:
- kulturą wypowiedzi
- treściwością wypowiedzi (w tym nie spamowaniem zbędnymi dygresjami)
A jeśli chce zabrać głos ktoś nowy, "spoza układów", a wymogi powyższe spełnia?...
- to zapraszamy!


Mam wrażenie, że po prostu, nie ważne o czym, byle rozmawiać nie dochodząc do żadnej konkluzji. Mnie taki dyskusja specjalnie nie interesuje.

Konkluzją może być również to, że mamy inne zdanie. Ale mielenie tego w kółko Macieja nudzi mnie i męczy :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2237
Przeczytał: 128 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 8:49, 12 Cze 2020    Temat postu:

Katolikus napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Kto postulatu równości w dyskusji nie przyjmuje powinien rozważyć chyba na jakiej zasadzie go odrzuca. Ciekaw jestem głosów na ten temat


Zasada jest prosta - ludzie nie są równi i to jest oczywiste, że różnimy się inteligencją, wiedzą, doświadczeniem, problemami z jakimi musieliśmy się zmierzyć. Jeżeli, ktoś harował na to, aby uczciwie zdobyć tytuł profesorski i zostać ekspertem w jakiejś dziedzinie to ja taki smark bez tej drogi, którą przeszedł ten drugi, muszę uczciwie przyznać, że nie ma między nami równości i ten, co przeszedł żmudny proces kształcenia się, jest tym lepszym od tego, co tej dziedziny nawet nie liznął, a więc może w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu.

Jeśli za tym tytułem eksperta idą rzeczywiste kompetencje, to nikt takiego eksperta nie musi sztucznie wyróżniać, jego eskpertyza się ujawni w argumentach ;)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16951
Przeczytał: 97 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 8:50, 12 Cze 2020    Temat postu:

lucek napisał:
Mam wrażenie, że po prostu, nie ważne o czym, byle rozmawiać nie dochodząc do żadnej konkluzji. Mnie taki dyskusja specjalnie nie interesuje.

Konkluzją może być również to, że mamy inne zdanie. Ale mielenie tego w kółko Macieja nudzi mnie i męczy :D

Ciekawy problem poruszyłeś z tą konkluzją. W jakimś stopniu się z postulatem dążenia do konkluzji zgadzam. Tylko co jest tą konkluzją?
A jeśli dyskutanci nie uzgodnili kształtu owej konkluzji, a każdy ma na jej temat inne wyobrażenie? :think:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4105
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 9:30, 12 Cze 2020    Temat postu:

Cytat:
A jeśli dyskutanci nie uzgodnili kształtu owej konkluzji, a każdy ma na jej temat inne wyobrażenie? :think:


jak dla mnie dyskutanci mają do uzgodnienia:

1. o czym mówią, język, model
2. wymienić argumenty, jeśli się w czymś różnią
3. zakończyć, zgadzając się lub nie ... ewentualnie dlaczego

i w tej kolejności :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16951
Przeczytał: 97 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 9:35, 12 Cze 2020    Temat postu:

lucek napisał:
Cytat:
A jeśli dyskutanci nie uzgodnili kształtu owej konkluzji, a każdy ma na jej temat inne wyobrażenie? :think:


jak dla mnie dyskutanci mają do uzgodnienia:

1. o czym mówią, język, model
2. wymienić argumenty, jeśli się w czymś różnią
3. zakończyć, zgadzając się lub nie ... ewentualnie dlaczego

i w tej kolejności :D

Wygląda mi to na całkiem niezły przepis na rzeczową dyskusję.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 1006
Przeczytał: 4 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 11:41, 12 Cze 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Katolikus napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Kto postulatu równości w dyskusji nie przyjmuje powinien rozważyć chyba na jakiej zasadzie go odrzuca. Ciekaw jestem głosów na ten temat


Zasada jest prosta - ludzie nie są równi i to jest oczywiste, że różnimy się inteligencją, wiedzą, doświadczeniem, problemami z jakimi musieliśmy się zmierzyć. Jeżeli, ktoś harował na to, aby uczciwie zdobyć tytuł profesorski i zostać ekspertem w jakiejś dziedzinie to ja taki smark bez tej drogi, którą przeszedł ten drugi, muszę uczciwie przyznać, że nie ma między nami równości i ten, co przeszedł żmudny proces kształcenia się, jest tym lepszym od tego, co tej dziedziny nawet nie liznął, a więc może w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu.

Jeśli za tym tytułem eksperta idą rzeczywiste kompetencje, to nikt takiego eksperta nie musi sztucznie wyróżniać, jego eskpertyza się ujawni w argumentach ;)


Nie neguje tego, że aspekt argumentów zamiast pozycji wyróżnionego autorytetu powinien stanowić prymat w dyskusjach, ale zwracam uwagę na pewną sytuację, gdzie np. jakiś laik po kilku nocnych filmach na youtube czuje się lepszym od np. jakiegoś profesora, który większość życia poświecił na badaniu jakiś kwestii i ciężką pracą doszedł do swojej pozycji. Tę sytuację świetnie widać po dyskusjach ateistów, którzy oceniając np. wykład/ publikacje (cokolwiek) jakiegoś biblisty na temat rozumienia pewnych fragmentów tekstu PŚ, zachowują się jakby rozumy pozjadali. Ja mając świadomość, ze ktoś został ekspertem w jakiejś dziedzinie (a ja w tej dziedzinie jestem laikiem) zawsze zapala mi się żółta lampeczka pokory, że jednak bardziej mogę mylić się ja.


Ostatnio zmieniony przez Katolikus dnia Pią 11:42, 12 Cze 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4105
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 11:57, 12 Cze 2020    Temat postu:

Katolikus napisał:
który większość życia poświecił na badaniu jakiś kwestii i ciężką pracą doszedł do swojej pozycji.

ja bym dał naszemu Rafałowi przynajmniej jakiś doktorat z obietnicy i groźby, toć on już z 3 razy skończyłby matematykę :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2237
Przeczytał: 128 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 12:31, 12 Cze 2020    Temat postu:

Katolikus napisał:

Nie neguje tego, że aspekt argumentów zamiast pozycji wyróżnionego autorytetu powinien stanowić prymat w dyskusjach, ale zwracam uwagę na pewną sytuację, gdzie np. jakiś laik po kilku nocnych filmach na youtube czuje się lepszym od np. jakiegoś profesora, który większość życia poświecił na badaniu jakiś kwestii i ciężką pracą doszedł do swojej pozycji. Tę sytuację świetnie widać po dyskusjach ateistów, którzy oceniając np. wykład/ publikacje (cokolwiek) jakiegoś biblisty na temat rozumienia pewnych fragmentów tekstu PŚ, zachowują się jakby rozumy pozjadali. Ja mając świadomość, ze ktoś został ekspertem w jakiejś dziedzinie (a ja w tej dziedzinie jestem laikiem) zawsze zapala mi się żółta lampeczka pokory, że jednak bardziej mogę mylić się ja.

Zgadzam się, przy czym taki epsert z pewnością jest w stanie w jakiś sposób udowodnić, że jest ekspertem, np. przedstawiając swój dorobek naukowy, powołując się na odpowiednią literaturę etc. albo można to samemu sprawdzić, bo jest to osoba publiczna.

Zdarzało mi się jednak czasem spotykać z takimi samozwańczymi ekspertami, którzy próbowali wygrać dyskusję samym tekstem, że od kilkunastu lat zajmują się jakimś tematem, więc chyba wiedzą lepiej albo mają formalne wykształcenie w danej dziedzinie, więc wiedzą lepiej czy przeczytali 100 książek, wiec wiedzą lepiej. Z czymś takim nie sposób dyskutować :)
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
blackSun




Dołączył: 25 Maj 2014
Posty: 547
Przeczytał: 12 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 12:53, 12 Cze 2020    Temat postu:

Gerald Massey napisał:

They must find it hard to take Truth for authority who have so long mistaken Authority for Truth.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
Michał Dyszyński
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 04 Gru 2005
Posty: 16951
Przeczytał: 97 tematów

Skąd: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 13:33, 12 Cze 2020    Temat postu:

blackSun napisał:
Gerald Massey napisał:

They must find it hard to take Truth for authority who have so long mistaken Authority for Truth.

Próbując najlepiej wychwycić myśl autora, wykombinowałem takie tłumaczenie na polski: Dotąd nie będą w stanie odnaleźć autorytetu prawdy, dopóki będą mylili prawdę z autorytarnością.
Ale może komuś tłumaczenie zręczniej wyjdzie. A sama myśl fajna jest. :brawo:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4105
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 13:55, 12 Cze 2020    Temat postu:

Może:

Ci co szukają prawdy dla autorytetu, nie rozumieją autorytetu prawdy.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9433
Przeczytał: 94 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 14:20, 12 Cze 2020    Temat postu:

Katolikus napisał:
towarzyski.pelikan napisał:
Katolikus napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Kto postulatu równości w dyskusji nie przyjmuje powinien rozważyć chyba na jakiej zasadzie go odrzuca. Ciekaw jestem głosów na ten temat


Zasada jest prosta - ludzie nie są równi i to jest oczywiste, że różnimy się inteligencją, wiedzą, doświadczeniem, problemami z jakimi musieliśmy się zmierzyć. Jeżeli, ktoś harował na to, aby uczciwie zdobyć tytuł profesorski i zostać ekspertem w jakiejś dziedzinie to ja taki smark bez tej drogi, którą przeszedł ten drugi, muszę uczciwie przyznać, że nie ma między nami równości i ten, co przeszedł żmudny proces kształcenia się, jest tym lepszym od tego, co tej dziedziny nawet nie liznął, a więc może w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu.

Jeśli za tym tytułem eksperta idą rzeczywiste kompetencje, to nikt takiego eksperta nie musi sztucznie wyróżniać, jego eskpertyza się ujawni w argumentach ;)


Nie neguje tego, że aspekt argumentów zamiast pozycji wyróżnionego autorytetu powinien stanowić prymat w dyskusjach, ale zwracam uwagę na pewną sytuację, gdzie np. jakiś laik po kilku nocnych filmach na youtube czuje się lepszym od np. jakiegoś profesora, który większość życia poświecił na badaniu jakiś kwestii i ciężką pracą doszedł do swojej pozycji. Tę sytuację świetnie widać po dyskusjach ateistów, którzy oceniając np. wykład/ publikacje (cokolwiek) jakiegoś biblisty na temat rozumienia pewnych fragmentów tekstu PŚ, zachowują się jakby rozumy pozjadali. Ja mając świadomość, ze ktoś został ekspertem w jakiejś dziedzinie (a ja w tej dziedzinie jestem laikiem) zawsze zapala mi się żółta lampeczka pokory, że jednak bardziej mogę mylić się ja.


Oczywiście. Znasz pojęcie krzywej ignorancji...
[link widoczny dla zalogowanych]

Tutaj JEST wyjaśnienie w kontekście biznesu. Ale dotyczy i innych dziedzin.
Ja na przykład znam Biblię na poziomie opowiesci biblijnych , Kosidowskiego no i z ilus tam kazań nie tylko w krk..

Ale anbo znał ja chyba znacznie lepiej. Był jednak ateistyczna małpka :-) :-) :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  

Czy przyjmujesz podczas dyskusji z innymi ludźmi, że w kwestii wyróżnienia osoby dyskutującego, a nie jego argumentów
wszyscy są równi, powinny decydować merytoryczne argumenty, a nie arbitralność osób na start
85%
 85%  [ 6 ]
naturalnym jest, że każdy uważa siebie za wyróżnionego, a także że głosi prawdy obiektywne, bo inaczej by w ogóle niczego nie głosił
0%
 0%  [ 0 ]
aspekt rywalizacji w dyskusji jest tym co wyłania prawdy, zatem każdy wręcz powinien uważać się za najmądrzejszego i bronić swojej opcji za wszelką cenę
0%
 0%  [ 0 ]
są ludzie lepsi od innych - np. posiadający tytuł profesorski - a oni mogą w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu
14%
 14%  [ 1 ]
nie mam zdania w tej kwestii
0%
 0%  [ 0 ]
Wszystkich Głosów : 7

Autor Wiadomość
lucek




Dołączył: 18 Lut 2011
Posty: 4105
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pią 15:05, 12 Cze 2020    Temat postu:

Semele napisał:
Katolikus napisał:
towarzyski.pelikan napisał:
Katolikus napisał:
Michał Dyszyński napisał:
Kto postulatu równości w dyskusji nie przyjmuje powinien rozważyć chyba na jakiej zasadzie go odrzuca. Ciekaw jestem głosów na ten temat


Zasada jest prosta - ludzie nie są równi i to jest oczywiste, że różnimy się inteligencją, wiedzą, doświadczeniem, problemami z jakimi musieliśmy się zmierzyć. Jeżeli, ktoś harował na to, aby uczciwie zdobyć tytuł profesorski i zostać ekspertem w jakiejś dziedzinie to ja taki smark bez tej drogi, którą przeszedł ten drugi, muszę uczciwie przyznać, że nie ma między nami równości i ten, co przeszedł żmudny proces kształcenia się, jest tym lepszym od tego, co tej dziedziny nawet nie liznął, a więc może w dyskusji występować z pozycji wyróżnionego autorytetu.

Jeśli za tym tytułem eksperta idą rzeczywiste kompetencje, to nikt takiego eksperta nie musi sztucznie wyróżniać, jego eskpertyza się ujawni w argumentach ;)


Nie neguje tego, że aspekt argumentów zamiast pozycji wyróżnionego autorytetu powinien stanowić prymat w dyskusjach, ale zwracam uwagę na pewną sytuację, gdzie np. jakiś laik po kilku nocnych filmach na youtube czuje się lepszym od np. jakiegoś profesora, który większość życia poświecił na badaniu jakiś kwestii i ciężką pracą doszedł do swojej pozycji. Tę sytuację świetnie widać po dyskusjach ateistów, którzy oceniając np. wykład/ publikacje (cokolwiek) jakiegoś biblisty na temat rozumienia pewnych fragmentów tekstu PŚ, zachowują się jakby rozumy pozjadali. Ja mając świadomość, ze ktoś został ekspertem w jakiejś dziedzinie (a ja w tej dziedzinie jestem laikiem) zawsze zapala mi się żółta lampeczka pokory, że jednak bardziej mogę mylić się ja.


Oczywiście. Znasz pojęcie krzywej ignorancji...
[link widoczny dla zalogowanych]

Tutaj JEST wyjaśnienie w kontekście biznesu. Ale dotyczy i innych dziedzin.
Ja na przykład znam Biblię na poziomie opowiesci biblijnych , Kosidowskiego no i z ilus tam kazań nie tylko w krk..

Ale anbo znał ja chyba znacznie lepiej. Był jednak ateistyczna małpka :-) :-) :wink:


Wiesz Semele ja, żeby nie kłamać, podkreślam, że wypowiadam się we własnym imieniu - co słyszałem, jak zrozumiałem, co uważam... jeśli coś uważam a jest to sprzeczne, z tym co inni mówią, to podaje swoje argumenty.... czy to właściwą postawa?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Rozbieranie irracjonalizmu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2  Następny
Strona 1 z 2

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin