Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Jezusa proroctwo końca świata
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 13, 14, 15  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Święte Księgi
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
szaryobywatel




Dołączył: 21 Wrz 2016
Posty: 1981
Przeczytał: 76 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:42, 12 Lut 2021    Temat postu:

fedor napisał:
szaryobywatel napisał:

Jasiu, jeżeli co są dla Ciebie wyssane z palca hieroglify to nie mam jak Ci niczego pokazać


Miałeś pokazać gdzie matematyka tak twierdzi w kwestii systemów formalnych. Nie interesują mnie twoje wyssane z palca ściemy. Każdy debil może sobie wstawić takie znaczki i wmawiać innym, że to jest oficjalne stanowisko matematyki. Nawet nie wykazałeś, że cokolwiek rozumiesz z tego zapisu. Jesteś tylko publicznym oszustem ale to już wiadomo od dawna

szaruś napisał:
To twierdzenie "mówi" znacznie więcej, jest ogólne, Ty po prostu jesteś na to za głupi


To jest czysty bełkot i nic nie masz, żadnego konkretu poza opisem swego wodogłowia przy pomocy jakichś wyssanych z palca hieroglifów

szaruś napisał:
Powiedz mi Jasiu, ile jest wart w dyskusji ktoś kto wygłasza tezy które gdzieś wyczytał i których nie rozumie? No nic. Sklejasz do kupy słowa których nie rozumiesz i myślisz że zadziała jako argument. To taki Twój kult cargo, gdzieś coś podpatrzysz, nie zrozumiesz, i potem myślisz że z patyków zrobisz radiostację. Przecież to Twoje szczekanie i wypieranie się konsekwencji własnych założeń jest śmieszne :D


Pustosłowie. W swej impotencji mentalnej już od ponad tygodnia nie jesteś w stanie odpowiedzieć nawet na tak elementarne pytanie jak to, skąd wiesz, że cokolwiek poprawnie rozumiesz więc twoje stwierdzenia o czyimś "nierozumieniu" to tylko zbitek znaczków pozbawionych jakiegokolwiek sensownego znaczenia


Jasiu, ja nic nie poradzę na to że Ty taki głupi jesteś. Znudziłeś mi się w tym temacie, poszukam Cię gdzie indziej


Ostatnio zmieniony przez szaryobywatel dnia Pią 23:45, 12 Lut 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4556
Przeczytał: 81 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 0:43, 13 Lut 2021    Temat postu:

szaruś napisał:
fedor napisał:
szaryobywatel napisał:

Jasiu, jeżeli co są dla Ciebie wyssane z palca hieroglify to nie mam jak Ci niczego pokazać


Miałeś pokazać gdzie matematyka tak twierdzi w kwestii systemów formalnych. Nie interesują mnie twoje wyssane z palca ściemy. Każdy debil może sobie wstawić takie znaczki i wmawiać innym, że to jest oficjalne stanowisko matematyki. Nawet nie wykazałeś, że cokolwiek rozumiesz z tego zapisu. Jesteś tylko publicznym oszustem ale to już wiadomo od dawna

szaruś napisał:
To twierdzenie "mówi" znacznie więcej, jest ogólne, Ty po prostu jesteś na to za głupi


To jest czysty bełkot i nic nie masz, żadnego konkretu poza opisem swego wodogłowia przy pomocy jakichś wyssanych z palca hieroglifów

szaruś napisał:
Powiedz mi Jasiu, ile jest wart w dyskusji ktoś kto wygłasza tezy które gdzieś wyczytał i których nie rozumie? No nic. Sklejasz do kupy słowa których nie rozumiesz i myślisz że zadziała jako argument. To taki Twój kult cargo, gdzieś coś podpatrzysz, nie zrozumiesz, i potem myślisz że z patyków zrobisz radiostację. Przecież to Twoje szczekanie i wypieranie się konsekwencji własnych założeń jest śmieszne :D


Pustosłowie. W swej impotencji mentalnej już od ponad tygodnia nie jesteś w stanie odpowiedzieć nawet na tak elementarne pytanie jak to, skąd wiesz, że cokolwiek poprawnie rozumiesz więc twoje stwierdzenia o czyimś "nierozumieniu" to tylko zbitek znaczków pozbawionych jakiegokolwiek sensownego znaczenia


głupi jesteś


Super "argument"

szaruś napisał:
Znudziłeś mi się w tym temacie


Splajtowałeś mentalnie i tyle, ateuszu. Nie jesteś w stanie nawet odpowiedzieć na pytanie o to skąd wiesz, że cokolwiek wiesz poprawnie. Reszta wyżej i w moich poprzednich postach


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Nie 10:31, 14 Lut 2021, w całości zmieniany 6 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4556
Przeczytał: 81 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 2:39, 13 Lut 2021    Temat postu:

O.K. napisał:
fedor napisał:
...


Czy warto w ogóle tracić siły na użeranie się z jednym idiotą, który twierdzi że 2+2=5?

To co napisali Flawiusz, Tacyt, Swetoniusz, czy inni, jest powszechnie znane, i nie ma co gadać o rzeczach oczywistych dla wszystkich.


Troll musi być kontrowany bo inaczej będzie roznosił zarazki swego idiotyzmu. Ten troll jest akurat wyjątkowo tępy, co nie oznacza, że nieszkodliwy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raino




Dołączył: 07 Lip 2019
Posty: 549
Przeczytał: 10 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 11:32, 13 Lut 2021    Temat postu:

Cytat:
Raino napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
fedor napisał:
Tacyt jak najbardziej pisał o Jezusie


Jak z dzieckiem :)
Podaj jeden cytat Tacyta w którym pada imię Jezus.


Imię "Jezus" nie jest jedynym możliwym określeniem założyciela chrześcijaństwa więc od początku grasz przegraną kartą. Tacyt mówi, że ruch chrześcijan zapoczątkował Chrystus, który został przez Piłata skazany na śmierć krzyżową za czasów panowania Tyberiusza (Tacyt, "Roczniki", XV, 44). Według ciebie nie ma tu mowy o Jezusie więc pewnie jest tu mowa o Myszce Miki. Idź sobie walnij baranka


O Janie Chrystusie - założycielu licznej sekty chrześcijan (żydów wierzących w moczenie w wodach Jordanu) wspomina Flawiusz.


Pogrążasz się do reszty i tylko jeszcze bardziej potwierdzasz swoją indolencję historyczną. Flawiusz nigdzie nie nazywa Jana Chrzciciela "Chrystusem". Nie ma u niego nigdzie takiego stwierdzenia. A jak jest to pokaż (nie znajdziesz bo i tak nie ma). Będzie ubaw


Flawiusz nie był członkiem sekty chrześcijan wierzących w moczenie w Jordanie.
Chrystusem, Mesjaszem, Zbawicielem nazywali swojego guru tylko wyznawcy.
"Przez wielu swoich słuchaczy uznawany był za Mesjasza. "
[link widoczny dla zalogowanych]
Pisz czego jeszcze chcesz się ode mnie dowiedzieć.


Pytałem gdzie Flawiusz nazywa Chrzciciela "Mesjaszem" i nadal nie wskazałeś (Flawiusz za to nazywa Jezusa Mesajszem i to dwa razy, ale to już jest dla ciebie nie do przełknięcia). Wikipedia to nie Flawiusz, coś ci się najwyraźniej pomyliło. Domysły Wikipedii to nie jest starożytny tekst źródłowy. Nawet takie elementarne sprawy ci się mieszają


Flawiusz był Żydem, więc nie mógł pisać ani o Jezusie, ani o Janie jako o Mesjaszu.


Zaprzeczasz sam sobie. Wyżej pisałeś, że Flawiusz pisał o "Janie Chrystusie". Jak okazało się, że nie pisał to nagle obudziłeś się, że Flawiusz "nie mógł" napisać o Janie jako Mesjaszu. A przecież na początku twierdziłeś, że pisał. Plączesz się już tylko o własne nogi. Co do Jezusa to nie ma żadnej przeszkody aby Flawiusz napisał o Nim jako o Mesjaszu. Flawiusz pisze o Jezusie jako mesjaszu w czasie przeszłym (co oznacza, że dla Flawiusza Jezus był tylko jednym z wielu mesjaszy i tym samym mógł tak o Jezusie napisać). W innym miejscu pisze, że Jezus był "zwany Chrystusem". Słowo "mesjasz" było dla Żydów bardzo wieloznaczne więc nie ma żadnej przeszkody aby Flawiusz napisał o Jezusie jako o mesjaszu. Dla Flawiusza nawet cezar Wespazjan wypełniał proroctwa mesjańskie. Mało jeszcze wiesz i mało widziałeś

Raino napisał:
Flawiusz nic nie wiedział o Jezusie, więc nie nazywał go Mesjaszem. Testimonium Flavianum to fałszywka katolicka wstawiona niedbale w tekst dopiero w IV wieku


Powtarzasz już tylko nieaktualną propagandę sprzed 100 lat i nie masz żadnego argumentu w tej kwestii. Odparcie tej propagandy jest choćby tutaj:

[link widoczny dla zalogowanych]

A po angielsku tutaj:

[link widoczny dla zalogowanych]

Raino napisał:
O to, gdzie Flawiusz nazywał Jana Chrystusem możesz zapytać samego siebie skoro uważasz, że potrafisz wmawiać ludziom, że Tacyt pisał o Jezusie, choć ten nawet nie wspominał o człowieku o takim imieniu.


Ale to ty pisałeś, że Flawiusz nazwał Jana Chrystusem (jest to też wyżej w cytacie) więc ja pytam ciebie bo ja tego nie stwierdziłem. Nie będę się pytał siebie o twoje bzdury. Coś ci się już do reszty pomieszało. Walnąłeś się, że Flawiusz nazwał Jana Chrzciciela mesjaszem więc teraz mamy już tylko festiwal absurdów z twojej strony w tym temacie. Zawsze tak jest gdy gimboateista się zakapućka. Natomiast co do Tacyta to pisze on, że ruch chrześcijan zapoczątkował Chrystus, który został skazany na śmierć krzyżową przez Piłata za rządów Tuberiusza. To samo twierdzą Ewangelie więc w kwestii Tacyta też się zakapućkałeś


Widzę, że nawet z sobą nie możesz się dogadać


Jest jeszcze gorzej. Potykasz się już tylko o własne giry i sam sobie zaprzeczasz post za postem

Raino napisał:
Flawiuszowi przypisujesz, że pisał o Jezusie (choć jest to kłamstwo, bo tekst jest o Chrystusie),


Flawiusz pisze o Jezusie i Chrystusie. Używa obu określeń. Tu jest tekst grecki i można sobie sprawdzić:

[link widoczny dla zalogowanych]

Po raz kolejny więc kłamiesz i łatwo to sprawdzić. Jesteś zakręcony jak świńska dupa w kapuście

Raino napisał:
a gdy ja przywołuję, że Flawiusz pisał o Janie (uznanym przez wyznawców za Chrystusa), to masz jakieś obiekcje.


Z tym, że Flawiusz pisał o Janie Chrzcicielu nikt nie polemizuje. Moje obiekcje dotyczą tego, że kłamałeś, iż Flawiusz nazywa Jana Chrystusem. Nie nazywa, on nawet nie pisze, że go za takiego uważano. Walnąłeś się i tyle. Piszesz od rzeczy i nawet nie sprawdzasz tego co piszesz. Aż tak leniwy jesteś. Jak się coś pisze o antycznych tekstach źródłowych to się sprawdza co mówią. Tego właśnie nie robisz

Raino napisał:
Kościoł Katolicki kreuje bratobójcę na Chrystusa i nawet zaprasza go do świątyń by z ołtarza obrażał opozycję. Jeśli napiszę "Jarosław Chrystus", to popełnię jakiś błąd według Ciebie?
Jeśli napiszę "Jarosław Zbawiciel" to też będzie to błędem?


Majaczysz nie na temat

Raino napisał:
Tutaj masz fakty na temat fałszywki jaką jest Testimonium Flavianum - to nie jest strona ludzi myślących, tylko bardziej wierzących:
[link widoczny dla zalogowanych]


Ten gniot jest obalony w komentarzach pod nim i tutaj:

[link widoczny dla zalogowanych]

Znajdź sobie coś lepszego

Raino napisał:
Flawiusz pisze, że ruch chrześcijan zapoczątkował Jan, a nie Jezus.


Znowu kłamiesz i znowu nie sprawdziłeś. Co krok się wykładasz na tym, że nie sprawdzasz źródeł i paplasz jakieś głupoty, których w tych źródłach nie ma. Pokaż gdzie Flawiusz tak pisze


Złapałeś mnie na błędzie


Nie było to trudne. Popełniasz więcej błędów niż liter

Raino napisał:
zamiast Tacyt napisałem Flawiusz w zdaniu:
Flawiuszowi przypisujesz, że pisał o Jezusie (choć jest to kłamstwo, bo tekst jest o Chrystusie), a gdy ja przywołuję, że Flawiusz pisał o Janie (uznanym przez wyznawców za Chrystusa), to masz jakieś obiekcje.
Przepraszam, zdarza mi się popełniać błędy.


Robisz to non stop

Raino napisał:
Ty natomiast kłamiesz.


Nigdzie tego nie wykazałeś. Za to ja wykazałem, że ty kłamiesz non stop. Wyżej jest bogaty zapis tego

Raino napisał:
Gdyby syn boga Jahwe istniał naprawdę, to mówiłby o nieznanych współczesnym ludziom rzeczach, pomagał w rozwoju technologicznym i w medycynie. Dlaczego Jezus nie powiedział jak uzyskać antybiotyk z Penicillium notatum, jak zrobić telegraf, czy cokolwiek innego, co ułatwiłoby im życie i jednocześnie dało mu sławę?
Jedyną odpowiedzią dlaczego Jezus nic takiego ludziom nie mówił jest fakt, że był równie prymitywny jak ci, którzy go wymyślili.


Zmieniłeś temat i tym samym poddałeś poprzednie zagadnienia. A co do tego co napisałeś teraz to czemu Jezus miałby spełniać twoje zachcianki? Nie masz na to żadnego argumentu poza swoim arbitralnym chciejstwem

Kłamałeś, że Tacyt pisał o czarodzieju o imieniu Jezus.


To ty kłamałeś, że nie pisał. Imię "Jezus" nie jest jedynym określeniem Zbawiciela więc nawet gdyby Tacyt użył imienia "Jezus" to i tak byś się przywalił, że to za mało (Flawiusz używa imienia "Jezus" i odrzucasz to i tak). Tacyt napisał więc dużo bardziej precyzyjnie, a mianowicie, że początek chrześcijaństwu dał Chrystus, który został skazany na śmierć przez Piłata w czasach Tyberiusza (Tacyt, Roczniki, XV, 44). To samo twierdzą Ewangeliści więc nie wiesz co z tym fantem zrobić i tym samym kłamałeś, że Ewangelie to jedyne źródło o założycielu chrześcijaństwa

No i Jan Chrystus - założyciel sekty znanej później jako chrześcijanie został skazany na śmierć.
Tak więc Tacyt pisał o Janie Chrystusie, a nie o Jezusie Chrystusie.


To już tylko twoje wyssane z palca bzdury bo Jan nie został skazany przez Piłata. Zarówno Ewangelie jak i Flawiusz zgodnie twierdzą, że Jan Chrzciciel został skazany na śmierć wyłącznie przez Heroda. Chrzcicel nie był też nazywany w źródłach "chrystusem" (za to Flawiusz nazywa Jezusa Chrystusem i to aż dwa razy). Tak więc Tacyt nie pisze o Chrzcicielu. Staczasz się już tylko w coraz większe absurdy


To są Twoje wyssane z palca bzdury jakoby Tacyt pisał o człowieku o imieniu Jezus.


A ten dalej bezmyślnie bełkocze to samo. Było wielu Jezusów w tym czasie, to bardzo pospolite imię w Palestynie w tamtym okresie, więc nawet gdyby Tacyt napisał o "Jezusie" to nic by z tego nie wynikało i wtedy dopiero byłyby wątpliwości o kogo chodzi. Też byś się wtedy przywalił właśnie o to. Tacyt napisał więc o Chrystusie, który zapoczątkował ruch chrześcijan i został skazany na śmierć przez Piłata w czasach Tyberiusza. I w tym momencie nie ma wątpliwości, że Tacyt mówi o tej samej osobie co Nowy Testament. Jego świadectwo jest tak precyzyjne, że nie wiesz co z tym zrobić i dlatego już tylko na okrągło bełkoczesz jedną i tę sama śpiewkę, jak zacięty gramofon


Tacyt gdy pisał (jeśli to on pisał) te słowa w 117 roku nie napisał skąd się o tym Chrystusie dowiedział, a (jak już pisałem) nie istnieją żadne dokumenty historyczne z połowy I wieku opisujące cuda człowieka o imieniu Jezus.
Nie istnieją też żadne dokumenty historyczne opisujące tysiące chrześcijan.


Ostatnio zmieniony przez Raino dnia Sob 11:33, 13 Lut 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 4032
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Sob 12:13, 13 Lut 2021    Temat postu:

fedor napisał:
O.K. napisał:
fedor napisał:
...


Czy warto w ogóle tracić siły na użeranie się z jednym idiotą, który twierdzi że 2+2=5?

To co napisali Flawiusz, Tacyt, Swetoniusz, czy inni, jest powszechnie znane, i nie ma co gadać o rzeczach oczywistych dla wszystkich.


Troll musi być kontrowany bo inaczej będzie roznosił zarazki swego idiotyzmu. Ten troll jest akurat wyjątkowo tępy, co nie oznacza, że nieszkodliwy

O trollowaniu za wikipedią:
polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników poprzez ich ośmieszenie lub kierowane pod ich adresem wyzwisk, co z kolei, ma prowadzić do wywołania kłótni. Stosowane obecnie metody, opierają się na wysyłaniu napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów na dany temat czy też poprzez stosowanie różnego rodzaju zabiegów erystycznych.

Bez komentarza.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 10911
Przeczytał: 73 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 12:54, 13 Lut 2021    Temat postu:

anbo napisał:
fedor napisał:
O.K. napisał:
fedor napisał:
...


Czy warto w ogóle tracić siły na użeranie się z jednym idiotą, który twierdzi że 2+2=5?

To co napisali Flawiusz, Tacyt, Swetoniusz, czy inni, jest powszechnie znane, i nie ma co gadać o rzeczach oczywistych dla wszystkich.


Troll musi być kontrowany bo inaczej będzie roznosił zarazki swego idiotyzmu. Ten troll jest akurat wyjątkowo tępy, co nie oznacza, że nieszkodliwy

O trollowaniu za wikipedią:
polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników poprzez ich ośmieszenie lub kierowane pod ich adresem wyzwisk, co z kolei, ma prowadzić do wywołania kłótni. Stosowane obecnie metody, opierają się na wysyłaniu napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów na dany temat czy też poprzez stosowanie różnego rodzaju zabiegów erystycznych.

Bez komentarza.


Mnie rozśmiesza ten temat z tymi wężami bez krowy. Nieskończone cytowania. Robi się to coraz węższe. Trudno przeczytać.

Chyba tylko na tym forum jest przywiązanie do cytowania całych wypowiedzi.

A do tego takich długaśnych :-) :-) :-)


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Sob 14:56, 13 Lut 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4556
Przeczytał: 81 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:48, 13 Lut 2021    Temat postu:

Raino czyli Kruchy04 trollujący z drugiego konta napisał:
Cytat:
Raino napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
fedor napisał:
Raino napisał:
fedor napisał:
Tacyt jak najbardziej pisał o Jezusie


Jak z dzieckiem :)
Podaj jeden cytat Tacyta w którym pada imię Jezus.


Imię "Jezus" nie jest jedynym możliwym określeniem założyciela chrześcijaństwa więc od początku grasz przegraną kartą. Tacyt mówi, że ruch chrześcijan zapoczątkował Chrystus, który został przez Piłata skazany na śmierć krzyżową za czasów panowania Tyberiusza (Tacyt, "Roczniki", XV, 44). Według ciebie nie ma tu mowy o Jezusie więc pewnie jest tu mowa o Myszce Miki. Idź sobie walnij baranka


O Janie Chrystusie - założycielu licznej sekty chrześcijan (żydów wierzących w moczenie w wodach Jordanu) wspomina Flawiusz.


Pogrążasz się do reszty i tylko jeszcze bardziej potwierdzasz swoją indolencję historyczną. Flawiusz nigdzie nie nazywa Jana Chrzciciela "Chrystusem". Nie ma u niego nigdzie takiego stwierdzenia. A jak jest to pokaż (nie znajdziesz bo i tak nie ma). Będzie ubaw


Flawiusz nie był członkiem sekty chrześcijan wierzących w moczenie w Jordanie.
Chrystusem, Mesjaszem, Zbawicielem nazywali swojego guru tylko wyznawcy.
"Przez wielu swoich słuchaczy uznawany był za Mesjasza. "
[link widoczny dla zalogowanych]
Pisz czego jeszcze chcesz się ode mnie dowiedzieć.


Pytałem gdzie Flawiusz nazywa Chrzciciela "Mesjaszem" i nadal nie wskazałeś (Flawiusz za to nazywa Jezusa Mesajszem i to dwa razy, ale to już jest dla ciebie nie do przełknięcia). Wikipedia to nie Flawiusz, coś ci się najwyraźniej pomyliło. Domysły Wikipedii to nie jest starożytny tekst źródłowy. Nawet takie elementarne sprawy ci się mieszają


Flawiusz był Żydem, więc nie mógł pisać ani o Jezusie, ani o Janie jako o Mesjaszu.


Zaprzeczasz sam sobie. Wyżej pisałeś, że Flawiusz pisał o "Janie Chrystusie". Jak okazało się, że nie pisał to nagle obudziłeś się, że Flawiusz "nie mógł" napisać o Janie jako Mesjaszu. A przecież na początku twierdziłeś, że pisał. Plączesz się już tylko o własne nogi. Co do Jezusa to nie ma żadnej przeszkody aby Flawiusz napisał o Nim jako o Mesjaszu. Flawiusz pisze o Jezusie jako mesjaszu w czasie przeszłym (co oznacza, że dla Flawiusza Jezus był tylko jednym z wielu mesjaszy i tym samym mógł tak o Jezusie napisać). W innym miejscu pisze, że Jezus był "zwany Chrystusem". Słowo "mesjasz" było dla Żydów bardzo wieloznaczne więc nie ma żadnej przeszkody aby Flawiusz napisał o Jezusie jako o mesjaszu. Dla Flawiusza nawet cezar Wespazjan wypełniał proroctwa mesjańskie. Mało jeszcze wiesz i mało widziałeś

Raino napisał:
Flawiusz nic nie wiedział o Jezusie, więc nie nazywał go Mesjaszem. Testimonium Flavianum to fałszywka katolicka wstawiona niedbale w tekst dopiero w IV wieku


Powtarzasz już tylko nieaktualną propagandę sprzed 100 lat i nie masz żadnego argumentu w tej kwestii. Odparcie tej propagandy jest choćby tutaj:

[link widoczny dla zalogowanych]

A po angielsku tutaj:

[link widoczny dla zalogowanych]

Raino napisał:
O to, gdzie Flawiusz nazywał Jana Chrystusem możesz zapytać samego siebie skoro uważasz, że potrafisz wmawiać ludziom, że Tacyt pisał o Jezusie, choć ten nawet nie wspominał o człowieku o takim imieniu.


Ale to ty pisałeś, że Flawiusz nazwał Jana Chrystusem (jest to też wyżej w cytacie) więc ja pytam ciebie bo ja tego nie stwierdziłem. Nie będę się pytał siebie o twoje bzdury. Coś ci się już do reszty pomieszało. Walnąłeś się, że Flawiusz nazwał Jana Chrzciciela mesjaszem więc teraz mamy już tylko festiwal absurdów z twojej strony w tym temacie. Zawsze tak jest gdy gimboateista się zakapućka. Natomiast co do Tacyta to pisze on, że ruch chrześcijan zapoczątkował Chrystus, który został skazany na śmierć krzyżową przez Piłata za rządów Tuberiusza. To samo twierdzą Ewangelie więc w kwestii Tacyta też się zakapućkałeś


Widzę, że nawet z sobą nie możesz się dogadać


Jest jeszcze gorzej. Potykasz się już tylko o własne giry i sam sobie zaprzeczasz post za postem

Raino napisał:
Flawiuszowi przypisujesz, że pisał o Jezusie (choć jest to kłamstwo, bo tekst jest o Chrystusie),


Flawiusz pisze o Jezusie i Chrystusie. Używa obu określeń. Tu jest tekst grecki i można sobie sprawdzić:

[link widoczny dla zalogowanych]

Po raz kolejny więc kłamiesz i łatwo to sprawdzić. Jesteś zakręcony jak świńska dupa w kapuście

Raino napisał:
a gdy ja przywołuję, że Flawiusz pisał o Janie (uznanym przez wyznawców za Chrystusa), to masz jakieś obiekcje.


Z tym, że Flawiusz pisał o Janie Chrzcicielu nikt nie polemizuje. Moje obiekcje dotyczą tego, że kłamałeś, iż Flawiusz nazywa Jana Chrystusem. Nie nazywa, on nawet nie pisze, że go za takiego uważano. Walnąłeś się i tyle. Piszesz od rzeczy i nawet nie sprawdzasz tego co piszesz. Aż tak leniwy jesteś. Jak się coś pisze o antycznych tekstach źródłowych to się sprawdza co mówią. Tego właśnie nie robisz

Raino napisał:
Kościoł Katolicki kreuje bratobójcę na Chrystusa i nawet zaprasza go do świątyń by z ołtarza obrażał opozycję. Jeśli napiszę "Jarosław Chrystus", to popełnię jakiś błąd według Ciebie?
Jeśli napiszę "Jarosław Zbawiciel" to też będzie to błędem?


Majaczysz nie na temat

Raino napisał:
Tutaj masz fakty na temat fałszywki jaką jest Testimonium Flavianum - to nie jest strona ludzi myślących, tylko bardziej wierzących:
[link widoczny dla zalogowanych]


Ten gniot jest obalony w komentarzach pod nim i tutaj:

[link widoczny dla zalogowanych]

Znajdź sobie coś lepszego

Raino napisał:
Flawiusz pisze, że ruch chrześcijan zapoczątkował Jan, a nie Jezus.


Znowu kłamiesz i znowu nie sprawdziłeś. Co krok się wykładasz na tym, że nie sprawdzasz źródeł i paplasz jakieś głupoty, których w tych źródłach nie ma. Pokaż gdzie Flawiusz tak pisze


Złapałeś mnie na błędzie


Nie było to trudne. Popełniasz więcej błędów niż liter

Raino napisał:
zamiast Tacyt napisałem Flawiusz w zdaniu:
Flawiuszowi przypisujesz, że pisał o Jezusie (choć jest to kłamstwo, bo tekst jest o Chrystusie), a gdy ja przywołuję, że Flawiusz pisał o Janie (uznanym przez wyznawców za Chrystusa), to masz jakieś obiekcje.
Przepraszam, zdarza mi się popełniać błędy.


Robisz to non stop

Raino napisał:
Ty natomiast kłamiesz.


Nigdzie tego nie wykazałeś. Za to ja wykazałem, że ty kłamiesz non stop. Wyżej jest bogaty zapis tego

Raino napisał:
Gdyby syn boga Jahwe istniał naprawdę, to mówiłby o nieznanych współczesnym ludziom rzeczach, pomagał w rozwoju technologicznym i w medycynie. Dlaczego Jezus nie powiedział jak uzyskać antybiotyk z Penicillium notatum, jak zrobić telegraf, czy cokolwiek innego, co ułatwiłoby im życie i jednocześnie dało mu sławę?
Jedyną odpowiedzią dlaczego Jezus nic takiego ludziom nie mówił jest fakt, że był równie prymitywny jak ci, którzy go wymyślili.


Zmieniłeś temat i tym samym poddałeś poprzednie zagadnienia. A co do tego co napisałeś teraz to czemu Jezus miałby spełniać twoje zachcianki? Nie masz na to żadnego argumentu poza swoim arbitralnym chciejstwem

Kłamałeś, że Tacyt pisał o czarodzieju o imieniu Jezus.


To ty kłamałeś, że nie pisał. Imię "Jezus" nie jest jedynym określeniem Zbawiciela więc nawet gdyby Tacyt użył imienia "Jezus" to i tak byś się przywalił, że to za mało (Flawiusz używa imienia "Jezus" i odrzucasz to i tak). Tacyt napisał więc dużo bardziej precyzyjnie, a mianowicie, że początek chrześcijaństwu dał Chrystus, który został skazany na śmierć przez Piłata w czasach Tyberiusza (Tacyt, Roczniki, XV, 44). To samo twierdzą Ewangeliści więc nie wiesz co z tym fantem zrobić i tym samym kłamałeś, że Ewangelie to jedyne źródło o założycielu chrześcijaństwa

No i Jan Chrystus - założyciel sekty znanej później jako chrześcijanie został skazany na śmierć.
Tak więc Tacyt pisał o Janie Chrystusie, a nie o Jezusie Chrystusie.


To już tylko twoje wyssane z palca bzdury bo Jan nie został skazany przez Piłata. Zarówno Ewangelie jak i Flawiusz zgodnie twierdzą, że Jan Chrzciciel został skazany na śmierć wyłącznie przez Heroda. Chrzcicel nie był też nazywany w źródłach "chrystusem" (za to Flawiusz nazywa Jezusa Chrystusem i to aż dwa razy). Tak więc Tacyt nie pisze o Chrzcicielu. Staczasz się już tylko w coraz większe absurdy


To są Twoje wyssane z palca bzdury jakoby Tacyt pisał o człowieku o imieniu Jezus.


A ten dalej bezmyślnie bełkocze to samo. Było wielu Jezusów w tym czasie, to bardzo pospolite imię w Palestynie w tamtym okresie, więc nawet gdyby Tacyt napisał o "Jezusie" to nic by z tego nie wynikało i wtedy dopiero byłyby wątpliwości o kogo chodzi. Też byś się wtedy przywalił właśnie o to. Tacyt napisał więc o Chrystusie, który zapoczątkował ruch chrześcijan i został skazany na śmierć przez Piłata w czasach Tyberiusza. I w tym momencie nie ma wątpliwości, że Tacyt mówi o tej samej osobie co Nowy Testament. Jego świadectwo jest tak precyzyjne, że nie wiesz co z tym zrobić i dlatego już tylko na okrągło bełkoczesz jedną i tę sama śpiewkę, jak zacięty gramofon


Tacyt gdy pisał (jeśli to on pisał) te słowa w 117 roku nie napisał skąd się o tym Chrystusie dowiedział,


Nie wiesz skąd się dowiedział więc niczego nie możesz wykluczyć. I nie urodził się dopiero w 117 roku, gdy o Chrystusie pisał, bo żył już wcześniej, w tym samym czasie co autorzy Nowego Testamentu (urodził się w 55 roku n.e.). Kłamałeś więc, że poza autorami NT nikt o Jezusie nie pisał w tym czasie

Cytat:
a (jak już pisałem) nie istnieją żadne dokumenty historyczne z połowy I wieku opisujące cuda człowieka o imieniu Jezus.
Nie istnieją też żadne dokumenty historyczne opisujące tysiące chrześcijan.


Jak najbardziej istnieją, pisze o tym choćby Flawiusz:

[link widoczny dla zalogowanych]

I nie wiesz co z tym zrobić więc po prostu już tylko to wyparłeś


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Nie 10:34, 14 Lut 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
O.K.




Dołączył: 05 Maj 2012
Posty: 2076
Przeczytał: 55 tematów


PostWysłany: Sob 14:16, 13 Lut 2021    Temat postu:

fedor napisał:
O.K. napisał:
fedor napisał:
...


Czy warto w ogóle tracić siły na użeranie się z jednym idiotą, który twierdzi że 2+2=5?

To co napisali Flawiusz, Tacyt, Swetoniusz, czy inni, jest powszechnie znane, i nie ma co gadać o rzeczach oczywistych dla wszystkich.


Troll musi być kontrowany bo inaczej będzie roznosił zarazki swego idiotyzmu. Ten troll jest akurat wyjątkowo tępy, co nie oznacza, że nieszkodliwy


Największą szkodą jest tu zupełnie idiotyczne przeciąganie liny z jakimś pojedynczym pajacem, którego nikt i tak nie będzie słuchał. Marnowanie czasu i energii, którą można spożytkować w bardziej pożyteczny sposób.

Moja rada: odpuść sobie. To on też odpuści, nawet jeśli w swoim zadufaniu będzie uważał to za swój triumf. Który tak naprawdę nic nie znaczy: co napisał Tacyt, wszystkim chyba wiadomo. Albo każ mu samemu to zacytować. Naprawdę szkoda czasu na zupełnych kretynów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2787
Przeczytał: 15 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:31, 19 Lut 2021    Temat postu:

anbo napisał:
W książce ks. Mariusza Rosika... "Obraz wyłaniający się z przeprowadzonych w niniejszej pracy analiz jest następujący: w gminie korynckiej znalazła się przynajmniej grupa wyznawców odrzucających fizyczne zmartwychwstanie umarłych i przyjmujących dualizm antropologiczny, według którego dusza ludzka po śmierci zostaje uwolniona od ciała i zaczyna egzystować jako nieśmiertelna w innym, duchowym wymiarze rzeczywistości. "

To ciekawe, ze w pracach ksiezy katolickich mozna przeczytac bardzo rzetelne analizy. Ponizej kolejny przykład w temacie zmartwychwstania.
Roger Haight S.J. (amerykanski teolog jezuicki, były prezes Katolickiego Towarzystwa Teologicznego w Ameryce) w ksiazce Jesus Symbol of God, 2000 o zmartwychwstaniu Jezusa „symboliczne doświadczenie, historycznie zapośredniczone” (s. 131), to „rzeczywistość transcendentna, którą można docenić tylko dzięki wierze i nadziei” (s. 126) (wypisz wymaluj doświadczenie Pawła i pięciuset).
Ponadto nieskomplikowana a umykająca wielu konkluzja, ze „historyczność opowieści o pustym grobie nie jest niezbędna do wiary i nadziei w zmartwychwstanie” (s. 147). I oczywiste dla każdego kto nie naciaga ewangelicznych opowiesci pod kronikarskie relacje, ze są one „raczej sposobami wyrażania i nauczania treści wiary już ukształtowanej” (s. 145).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4556
Przeczytał: 81 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 15:48, 19 Lut 2021    Temat postu:

mat napisał:
To ciekawe, ze w pracach ksiezy katolickich mozna przeczytac bardzo rzetelne analizy. Ponizej kolejny przykład w temacie zmartwychwstania.
Roger Haight S.J. (amerykanski teolog jezuicki, były prezes Katolickiego Towarzystwa Teologicznego w Ameryce) w ksiazce Jesus Symbol of God, 2000 o zmartwychwstaniu Jezusa „symboliczne doświadczenie, historycznie zapośredniczone” (s. 131), to „rzeczywistość transcendentna, którą można docenić tylko dzięki wierze i nadziei” (s. 126) (wypisz wymaluj doświadczenie Pawła i pięciuset).
Ponadto nieskomplikowana a umykająca wielu konkluzja, ze „historyczność opowieści o pustym grobie nie jest niezbędna do wiary i nadziei w zmartwychwstanie” (s. 147). I oczywiste dla każdego kto nie naciaga ewangelicznych opowiesci pod kronikarskie relacje, ze są one „raczej sposobami wyrażania i nauczania treści wiary już ukształtowanej” (s. 145).


To tylko kolejna subiektywna opinia kościelnego wykolejeńca z pogranicza marginesu, nic to kompletnie nie wnosi poza opisem jego ślepych domniemań. Pisząc coś takiego sam się już właściwie automatycznie ekskomunikował z Kościoła. A tak w ogóle to niestety ale jezuici już dawno stoczyli się na dno. I tylko pomyśleć, że kiedyś był to taki walecznie broniący wiary zakon


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Sob 6:46, 20 Lut 2021, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
mat




Dołączył: 28 Maj 2007
Posty: 2787
Przeczytał: 15 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:46, 20 Lut 2021    Temat postu:

Na szczescie kosciol kat. to nie sami wykolejency. Istnieja nawet tacy z lepszymi mozliwosciami od Jezuska. Ks. John Bashobora, wskrzesił 27 zmarlych, sa tacy, ktorzy podaja, ze nawet 40. I jak tu sie dziwic, ze 2 tys lat temu byli tacy co wierzyli w zmartwychwstania.

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4556
Przeczytał: 81 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:04, 20 Lut 2021    Temat postu:

mat napisał:
Na szczescie kosciol kat. to nie sami wykolejency. Istnieja nawet tacy z lepszymi mozliwosciami od Jezuska. Ks. John Bashobora, wskrzesił 27 zmarlych, sa tacy, ktorzy podaja, ze nawet 40. I jak tu sie dziwic, ze 2 tys lat temu byli tacy co wierzyli w zmartwychwstania.

[link widoczny dla zalogowanych]


On twierdzi, że sam z siebie i bez "Jezuska" by ich nie wskrzesił. Ja nie mam z tym problemu ale ciebie ogranicza już dogmatyczny naturalizm:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4556
Przeczytał: 81 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:46, 20 Lut 2021    Temat postu:

O.K. napisał:
fedor napisał:
O.K. napisał:
fedor napisał:
...


Czy warto w ogóle tracić siły na użeranie się z jednym idiotą, który twierdzi że 2+2=5?

To co napisali Flawiusz, Tacyt, Swetoniusz, czy inni, jest powszechnie znane, i nie ma co gadać o rzeczach oczywistych dla wszystkich.


Troll musi być kontrowany bo inaczej będzie roznosił zarazki swego idiotyzmu. Ten troll jest akurat wyjątkowo tępy, co nie oznacza, że nieszkodliwy


Największą szkodą jest tu zupełnie idiotyczne przeciąganie liny z jakimś pojedynczym pajacem, którego nikt i tak nie będzie słuchał. Marnowanie czasu i energii, którą można spożytkować w bardziej pożyteczny sposób.

Moja rada: odpuść sobie. To on też odpuści, nawet jeśli w swoim zadufaniu będzie uważał to za swój triumf. Który tak naprawdę nic nie znaczy: co napisał Tacyt, wszystkim chyba wiadomo. Albo każ mu samemu to zacytować. Naprawdę szkoda czasu na zupełnych kretynów.


Nie odpuści sobie, przynajmniej nieprędko. "Marnowanie czasu" na Rainusia vel Kruchutki? Tylko kilka sekund zajmuje odpisanie mu. Nie przesadzajmy


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Sob 14:47, 20 Lut 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 4032
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Śro 15:51, 03 Mar 2021    Temat postu:

fedor napisał:
mat napisał:
To ciekawe, ze w pracach ksiezy katolickich mozna przeczytac bardzo rzetelne analizy. Ponizej kolejny przykład w temacie zmartwychwstania.
Roger Haight S.J. (amerykanski teolog jezuicki, były prezes Katolickiego Towarzystwa Teologicznego w Ameryce) w ksiazce Jesus Symbol of God, 2000 o zmartwychwstaniu Jezusa „symboliczne doświadczenie, historycznie zapośredniczone” (s. 131), to „rzeczywistość transcendentna, którą można docenić tylko dzięki wierze i nadziei” (s. 126) (wypisz wymaluj doświadczenie Pawła i pięciuset).
Ponadto nieskomplikowana a umykająca wielu konkluzja, ze „historyczność opowieści o pustym grobie nie jest niezbędna do wiary i nadziei w zmartwychwstanie” (s. 147). I oczywiste dla każdego kto nie naciaga ewangelicznych opowiesci pod kronikarskie relacje, ze są one „raczej sposobami wyrażania i nauczania treści wiary już ukształtowanej” (s. 145).


To tylko kolejna subiektywna opinia kościelnego wykolejeńca z pogranicza marginesu, nic to kompletnie nie wnosi poza opisem jego ślepych domniemań. Pisząc coś takiego sam się już właściwie automatycznie ekskomunikował z Kościoła. A tak w ogóle to niestety ale jezuici już dawno stoczyli się na dno. I tylko pomyśleć, że kiedyś był to taki walecznie broniący wiary zakon

Niestrudzony rycerz fedor odrzuca wszystko, co godzi w jego wiarę. Na szczęście niektórzy badacze - w tym katoliccy - wybierają prawdę i jakoś godzą ją ze swoją wiarą. Widocznie wolą być "wykolejeńcami" niż uchodzić za nieuków tkwiących w ortodoksji biblijnej.
Zdaje się, że Kruchy (jeśli dobrze pamiętam) postawił problem, jak to się stało, że po jakimś czasie wersję zmartwychwstania nie-cielesnego (nie w ziemskim ciele) zastąpiono wersją zmartwychwstania cielesnego (wskrzeszenia ziemskiego ciała) z pustym grobem Jezusa. James Tabor wyjaśnia to tym, że wskutek zarzutów, że widzenia Jezusa były iluzją pojawiła się wersja, która miała odeprzeć tego typu ataki, czyli wersja z pustym grobem i ciałem, które było widziane i dotykane. (Wsparcie dla takiej koncepcji apologeci chrześcijańscy niewątpliwie znaleźli w ST.)
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]

Mój tekst będący aneksem do wczęsniejszego tekstu o zmartwychwstaniu Jezusa, czeka w kolejce. Wkrótce - jeśli nic się nie zmieni - ukaże się na Testimonia. (Młyny Testimonia są jak watykańskie - mielą wolno.) Będzie tam między innymi o tym, co w ST napisano o zmartwychwstaniu umarłych i jak to się ma do tego, co potem napisał Paweł, a jeszcze później autorzy ewangelii.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4556
Przeczytał: 81 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:49, 03 Mar 2021    Temat postu:

Anbuś wciąż pisze swój "ostatni post" z sierpnia w marcu

anbo napisał:
fedor napisał:
mat napisał:
To ciekawe, ze w pracach ksiezy katolickich mozna przeczytac bardzo rzetelne analizy. Ponizej kolejny przykład w temacie zmartwychwstania.
Roger Haight S.J. (amerykanski teolog jezuicki, były prezes Katolickiego Towarzystwa Teologicznego w Ameryce) w ksiazce Jesus Symbol of God, 2000 o zmartwychwstaniu Jezusa „symboliczne doświadczenie, historycznie zapośredniczone” (s. 131), to „rzeczywistość transcendentna, którą można docenić tylko dzięki wierze i nadziei” (s. 126) (wypisz wymaluj doświadczenie Pawła i pięciuset).
Ponadto nieskomplikowana a umykająca wielu konkluzja, ze „historyczność opowieści o pustym grobie nie jest niezbędna do wiary i nadziei w zmartwychwstanie” (s. 147). I oczywiste dla każdego kto nie naciaga ewangelicznych opowiesci pod kronikarskie relacje, ze są one „raczej sposobami wyrażania i nauczania treści wiary już ukształtowanej” (s. 145).


To tylko kolejna subiektywna opinia kościelnego wykolejeńca z pogranicza marginesu, nic to kompletnie nie wnosi poza opisem jego ślepych domniemań. Pisząc coś takiego sam się już właściwie automatycznie ekskomunikował z Kościoła. A tak w ogóle to niestety ale jezuici już dawno stoczyli się na dno. I tylko pomyśleć, że kiedyś był to taki walecznie broniący wiary zakon

Niestrudzony rycerz fedor odrzuca wszystko, co godzi w jego wiarę


Moja wiara nie ma tu nic do rzeczy. Za to twoje manipulowanie tekstami jak najbardziej i dlatego to komentuję

anbo napisał:
Na szczęście niektórzy badacze - w tym katoliccy - wybierają prawdę i jakoś godzą ją ze swoją wiarą. Widocznie wolą być "wykolejeńcami" niż uchodzić za nieuków tkwiących w ortodoksji biblijnej.


Nie masz zielonego pojęcia co to jest "prawda". Wybrałeś swe fantazjowanie żeby tylko z powodu swych uprzedzeń wyprzeć to co najstarsze przekazy wczesnochrześcijańskie mówią wprost

A co do wspomnianych przeze mnie wykolejeńców to wybrali poklask świata, a nie "prawdę". Publicznie wyparli się Jezusa dla swej krótkoterminowej chwały otrzymanej od świata. Jezus nie przyzna się więc do nich w dniu sądu, zgodnie z tym co zapowiedział, nawet jak pokażą mu swoje koloratki (Łk 12,9)

anbo napisał:
Zdaje się, że Kruchy (jeśli dobrze pamiętam) postawił problem, jak to się stało, że po jakimś czasie wersję zmartwychwstania nie-cielesnego (nie w ziemskim ciele) zastąpiono wersją zmartwychwstania cielesnego (wskrzeszenia ziemskiego ciała) z pustym grobem Jezusa. James Tabor wyjaśnia to tym, że wskutek zarzutów, że widzenia Jezusa były iluzją pojawiła się wersja, która miała odeprzeć tego typu ataki, czyli wersja z pustym grobem i ciałem, które było widziane i dotykane. (Wsparcie dla takiej koncepcji apologeci chrześcijańscy niewątpliwie znaleźli w ST.)
[link widoczny dla zalogowanych]
[link widoczny dla zalogowanych]


To czyste wymysły i fantazje wyssane z palca. Nie było żadnej zamiany "niecielesnego" zmartwychwstania na cielesne. To tylko wasze bajki wzięte z sufitu i nie potwierdza tego żaden tekst starożytny. Nie potwierdza tego nic poza waszymi imaginacjami

anbo napisał:
Mój tekst będący aneksem do wczęsniejszego tekstu o zmartwychwstaniu Jezusa, czeka w kolejce. Wkrótce - jeśli nic się nie zmieni - ukaże się na Testimonia. (Młyny Testimonia są jak watykańskie - mielą wolno.) Będzie tam między innymi o tym, co w ST napisano o zmartwychwstaniu umarłych i jak to się ma do tego, co potem napisał Paweł, a jeszcze później autorzy ewangelii.


Wstaw, po raz kolejny dostaniesz łomot, tak jak dostałeś już wiele razy:

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych]

[link widoczny dla zalogowanych] (sekcja komentarze)


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Śro 17:52, 03 Mar 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 4032
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Czw 9:41, 04 Mar 2021    Temat postu:

Dowód na zmianę stanowiska na temat zmartwychwstania jest bardzo prosty, wystarczy przedstawić opis zmartwychwstałego Jezusa w ewangeliach i dywagacje Pawła na temat zmartwychwstałych ciał. Stanowisko ewangelistów jest spójne z tym, co można przeczytać w ST:
Ożyją Twoi umarli, zmartwychwstaną ich trupy, obudzą się i krzykną z radości spoczywający w prochu, bo rosa Twoja jest rosą światłości, a ziemia wyda cienie zmarłych. (Iz 26, 19)
Lecz ja wiem: Wybawca mój żyje, na ziemi wystąpi jako ostatni. Potem me szczątki skórą odzieje, i ciałem swym Boga zobaczę. To właśnie ja Go zobaczę, moje oczy ujrzą, nie kto inny; moje nerki już mdleją z tęsknoty (Hi 19,23-27).
Oraz Ez 37, 1-8, może nawet wymowniejszy tekst od zacytowanych.

Fragmentów opisujących jak zmartwychwstały Jezus je i pije, a jego ran można dotknąć, nie trzeba przypominać, są wystarczająco dobrze znane.

Stanowisko Pawła zdecydowanie nie jest z tym spójne bo Paweł mówi wprost, że ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Niebieskiego. Dywagacje nad naturą ciał zmartwychwstałych ludzi podsumowuje w 15-tym rozdz. I listu do Koryntian właśnie tym przytoczonym stwierdzeniem.
Ten 15-ty rozdz. jest bardzo wazny, bo mówi też o tym, że w czasach Pawła spodziewano się (także on sam) rychlego powrotu Jezusa z wszystkimi tego konsekwencjami:
50 Zapewniam was, bracia, że ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Bożego, i że to, co zniszczalne, nie może mieć dziedzictwa w tym, co niezniszczalne. 51 Oto ogłaszam wam tajemnicę: nie wszyscy pomrzemy, lecz wszyscy będziemy odmienieni. 52 W jednym momencie, w mgnieniu oka, na dźwięk ostatniej trąby - zabrzmi bowiem trąba - umarli powstaną nienaruszeni, a my będziemy odmienieni. 53 Trzeba, ażeby to, co zniszczalne, przyodziało się w niezniszczalność, a to, co śmiertelne, przyodziało się w nieśmiertelność.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 2452
Przeczytał: 114 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 10:46, 04 Mar 2021    Temat postu:

anbo napisał:
Stanowisko Pawła zdecydowanie nie jest z tym spójne bo Paweł mówi wprost, że ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Niebieskiego.


Jakie masz argumenty za tym, że "ciało i krew" znaczy u Pawła to, co Ty myślisz, że znaczy? Fedor, gdzieś wykazywał, że to jest semicki idiom? Nie pamiętam. Ale chyba się wtedy nie odniosłeś do tego.


Ostatnio zmieniony przez Kruchy04 dnia Czw 10:46, 04 Mar 2021, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 4032
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Czw 11:00, 04 Mar 2021    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
anbo napisał:
Stanowisko Pawła zdecydowanie nie jest z tym spójne bo Paweł mówi wprost, że ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Niebieskiego.


Jakie masz argumenty za tym, że "ciało i krew" znaczy u Pawła to, co Ty myślisz, że znaczy? Fedor, gdzieś wykazywał, że to jest semicki idiom? Nie pamiętam. Ale chyba się wtedy nie odniosłeś do tego.

Zbyt często pisałem dlaczego nie rozmawiam z fedorem, żeby znowu to wyjaśniać. W zasadzie już dzisiaj napisałem, dlaczego "ciało i krew" oznaczają w 15 rozdz. 1 Kor to, co napisałem: wynika to z kontekstu. Od 35 wersu Paweł dywaguje nad naturą zmartwychwstałych ciał (o dziwo nie robi tego korzystając z przykładów Jezusa i świętych od Mateusza, co byłoby najprostrze i najwiarygodniejsze), wers 50 jest niejako podsumowaniem tych dywagacji. Tak więc co Paweł miał na myśli to wyjaśnia kontekst użycia tego zwrotu.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 4032
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Czw 11:16, 04 Mar 2021    Temat postu:

Chyba już cytowałem ks. Rosika, ale przypomnę:
„Paweł zapewnia Koryntian, że przy zmartwychwstaniu nie chodzi przecież o ożywienie naturalnego, ludzkiego ciała, lecz że ciało po zmartwychwstaniu posiadać będzie inną naturę niż fizyczne, ziemskie ciało.”
Ks. Mariusz Rosik, „W Chrystusie wszyscy będą ożywieni” (1 Kor 15, 22B) Rola Cytatów w Pawłowej Argumentacji zmartwychwstania
Tymczasem zmartwychstwanie Jezusa jest opisane w ewangeliach jako właśnie (jak w cytatach z ST) ożywienie ludzkiego ciała.
Jeżeli ktoś zgadza się z tym, że w 15tym rozdz. Paweł tak właśnie opisuje ciała zmartwychwstałych (nie ożywienie ziemskiego ciała, ale nowe niebiańskie ciało) to 1) musi się zgodzić z tym, że mamy do czynienia ze zmianą stanowiska przez wyznawców Jezusa skoro potem w ewangeliach Jezus zmartwychwstaje w ziemskim ciele, 2) pozostaje kwestia tego, czy fragment z "krew i ciało" jest podsumowaniem tych dywagacji, czy nową myślą (według mnie to kontynuacja, soiste podsumowanie).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4556
Przeczytał: 81 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 14:49, 04 Mar 2021    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
anbo napisał:
Stanowisko Pawła zdecydowanie nie jest z tym spójne bo Paweł mówi wprost, że ciało i krew nie mogą posiąść królestwa Niebieskiego.


Jakie masz argumenty za tym, że "ciało i krew" znaczy u Pawła to, co Ty myślisz, że znaczy? Fedor, gdzieś wykazywał, że to jest semicki idiom? Nie pamiętam. Ale chyba się wtedy nie odniosłeś do tego.


Oczywiście, że się do tego nie odniósł bo wykazałem, że manipuluje Pismem. Wystarczy przejrzeć leksykony idiomów semickich i nawet sposób używania wyrażenia "ciało i krew" w Piśmie aby zobaczyć, że nie ma to dosłownego znaczenia lecz przenośne znaczenie odnoszące się do grzesznej natury ludzkiej (np. J 1,13; Mt 16,17). Anbuś tego oczywiście nie kuma bo jest ignorantem w tych sprawach. A nawet jakby mógł to kumać to i tak nadal będzie udawał Greka bo przecież nie zaakceptuje czegoś, co wykazuje bałamutność jego manipulacji Pismem

anbo napisał:
Zbyt często pisałem dlaczego nie rozmawiam z fedorem, żeby znowu to wyjaśniać. W zasadzie już dzisiaj napisałem, dlaczego "ciało i krew" oznaczają w 15 rozdz. 1 Kor to, co napisałem: wynika to z kontekstu.


Stara anbusiowa ściema. Coś mu tajemniczo "wynika z kontekstu" bo nie jest w stanie wskazać gdzie jest o tym wprost w tekście. No więc zmyśla bajkę, że gdzieś ukrywa się to tajemniczo "w kontekście". Ale w kontekście tego oczywiście nie ma więc anbuś musi jak zwykle do tekstu wcisnąć swoje fantazje, po czym na pytanie gdzie znalazł to w tekście odpowiada, że konkretnego tekstu nie ma ale w cudowny i magiczny sposób wynika mu to niby "z kontekstu". Innym już jakoś nie wynika więc anbuś opisuje już tylko swoje fantazje w tym momencie

anbo napisał:
Od 35 wersu Paweł dywaguje nad naturą zmartwychwstałych ciał (o dziwo nie robi tego korzystając z przykładów Jezusa i świętych od Mateusza, co byłoby najprostrze i najwiarygodniejsze),


Paweł pisząc o naturze zmartwychwstałych ciał wcale nie musiał podawać przykładu Jezusa i świętych od Mateusza. Problemem jego adresatów nie było bowiem to, że tego nie znali lecz to, że odrzucali to z powodu filozofii greckiej. Było już to omawiane tutaj więc anbuś od nowa powtarza już tylko swoje wcześniejsze bzdury:

http://www.sfinia.fora.pl/swiete-ksiegi,41/jezusa-proroctwo-konca-swiata,3668-250.html#576835

anbo napisał:
wers 50 jest niejako podsumowaniem tych dywagacji. Tak więc co Paweł miał na myśli to wyjaśnia kontekst użycia tego zwrotu.


Twoje ucieczki "w kontekst" to tylko zasłona dymna dla tego, że nie masz ani jednego tekstu popierającego twe fantazyjne wymysły w kwestii tego co pisał Paweł

anbo napisał:
Chyba już cytowałem ks. Rosika, ale przypomnę:
„Paweł zapewnia Koryntian, że przy zmartwychwstaniu nie chodzi przecież o ożywienie naturalnego, ludzkiego ciała, lecz że ciało po zmartwychwstaniu posiadać będzie inną naturę niż fizyczne, ziemskie ciało.”


"Inna natura" nie oznacza, że nie będzie to nadal fizyczne ciało. Podejrzewam, że anbuś manipuluje także tym co pisze Rosik

anbo napisał:
Tymczasem zmartwychstwanie Jezusa jest opisane w ewangeliach jako właśnie (jak w cytatach z ST) ożywienie ludzkiego ciała.


No to masz pecha bo obala to z hukiem twoje przekręcanie Pisma w tym temacie

anbo napisał:
Jeżeli ktoś zgadza się z tym, że w 15tym rozdz. Paweł tak właśnie opisuje ciała zmartwychwstałych (nie ożywienie ziemskiego ciała, ale nowe niebiańskie ciało) to 1) musi się zgodzić z tym, że mamy do czynienia ze zmianą stanowiska przez wyznawców Jezusa skoro potem w ewangeliach Jezus zmartwychwstaje w ziemskim ciele,


Paweł w 1 Kor 15 nigdzie nie odbiega w swej nauce od tego co o zmartwychwstaniu uczą Ewangelie. To tylko ty i twoje przekręcanie Pisma odbiega nie tylko od tego co uczą w tym temacie Ewangelie ale i od tego co uczy o tym sam Paweł

anbo napisał:
2) pozostaje kwestia tego, czy fragment z "krew i ciało" jest podsumowaniem tych dywagacji, czy nową myślą (według mnie to kontynuacja, soiste podsumowanie).


Zwrot "ciało i krew" to semicki idiom i twoje dosłowne odczytywanie idiomów obnaża tylko skalę twojej ignorancji w temacie Biblii


Ostatnio zmieniony przez fedor dnia Czw 15:12, 04 Mar 2021, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 4032
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Czw 15:42, 04 Mar 2021    Temat postu:

Zasłanianie się idiomami nic tu apologetom nie da, bo kontekst jest jasny: śmiertelne (i grzeszne) ciało ziemskie nie może być ciałem zmartwychwstałych ludzi. Wystarczy przeczytać sobie całe rozmyślania Pawła nad naturą ciał zmartwychwstałych, żeby to zrozumieć. Ale apologeci wolą nie zwracać uwagi na kontekst i szukać ratunku w idiomach. Poprzez użycie wyrażenia ciało i krew - zależnie od kontekstu - biblijny autor wskazuje na grzeszność, ziemskość, czasami jest to przeciwstawianie ziemskiego niebiańskiemu (termin umowny) itp. i w niczym nie przeczy mojej interpretacji (ale nie tylko mojej, to interpretacja także wielu badaczy). Weźmy takie fragmenty:
„A Jezus odpowiadając, rzekł mu: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jonasza, bo nie ciało i krew objawiły ci to, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.” Mt 16, 17 - ewidentnie autor chce powiedziec, że objawienie ma od Boga, nie jest to wiedza pochodzenia ziemskiego.
Podobnie ma się sprawa w Ga 1, 16:
„żeby objawić mi Syna swego, abym go zwiastował między poganami, ani przez chwilę nie radziłem się ciała i krwi,”
Tak samo Paweł w 1 kor 15 używa zwrotu cialo i krew, żeby ciało zmartwychwstałych przeciwstawić ziemskiemu ciału człowieka. Takich przeciwstawień jest zresztą u Pawła więcej, podkreślają one różnice między ciałami ziemskimi i ciałami niebiańskimi: ziemski – niebieski, zmysłowy – duchowy, z prochu ziemi – z nieba. Ciało i krew reprezentują to, co ziemskie (a więc śmiertelne, grzeszne, z ziemskiej materii...). Paweł nie bardzo wie o czym mówi, ale wie jedno: ciała zmartwychwstałych nie będą ziemskie (pochodzenie i natura), stąd przeciwstawia je ciału i krwi (które są co do pochodzenia i natury ziemskie).
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4556
Przeczytał: 81 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 16:17, 04 Mar 2021    Temat postu:

Anbuś pisze swój "ostatni post" z sierpnia w marcu

anbo napisał:
Zasłanianie się idiomami nic tu apologetom nie da,


Jak najbardziej da bo pokazuje to, że odczytując idiomy dosłownie jesteś po prostu indolentem do kwadratu

anbo napisał:
bo kontekst jest jasny: śmiertelne (i grzeszne) ciało ziemskie nie może być ciałem zmartwychwstałych ludzi.


Jak najbardziej może. Jezus zmartwychwstał w tym samym ciele, w którym umarł. Poza tym kto mówi, że zmartwychwstałe ciało będzie grzeszne? Nie musi ono być grzeszne aby było nadal fizyczne. Będzie to odnowione ciało fizyczne lecz bezgrzeszne. Żaden problem pojąć to ale nie masz ducha Bożego i dlatego non stop się gubisz przy rozumieniu Pisma, o czym zresztą ten sam św. Paweł też wspominał, którego wywody ciągle przekręcasz. Dlatego wymyśliłeś sobie bajkę o astralnych duszkach żeby zanegować zmartwychwstanie. Astralne duszki jednak nie zmartwychwstają bo nigdy nie umarły więc jesteś sprzeczny nie tylko z Pismem ale nawet z logiką i językiem

anbo napisał:
Wystarczy przeczytać sobie całe rozmyślania Pawła nad naturą ciał zmartwychwstałych, żeby to zrozumieć..


Przeczytałem rozmyślania Pawła i twoich fantazji tam nie znalazłem

anbo napisał:
Ale apologeci wolą nie zwracać uwagi na kontekst i szukać ratunku w idiomach.


Tutaj ponownie wszystkim tłumaczę, że tajemniczy zwrot "kontekst" u anbusia to tylko taka ściema, która polega na tym, że anbuś nie ma tekstu, który poparłby jego fantazje, zmyśla więc bajeczkę o tym, że ów tajemniczy "kontekst" wyczarwouje mu jak z kapelusza coś, czego nie jest on już w stanie znaleźć w tekście

anbo napisał:
Poprzez użycie wyrażenia ciało i krew - zależnie od kontekstu - biblijny autor wskazuje na grzeszność, ziemskość, czasami jest to przeciwstawianie ziemskiego niebiańskiemu (termin umowny) itp. i w niczym nie przeczy mojej interpretacji (ale nie tylko mojej, to interpretacja także wielu badaczy). Weźmy takie fragmenty:
„A Jezus odpowiadając, rzekł mu: Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jonasza, bo nie ciało i krew objawiły ci to, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.” Mt 16, 17 - ewidentnie autor chce powiedziec, że objawienie ma od Boga, nie jest to wiedza pochodzenia ziemskiego.
Podobnie ma się sprawa w Ga 1, 16:
„żeby objawić mi Syna swego, abym go zwiastował między poganami, ani przez chwilę nie radziłem się ciała i krwi,”


Cieszę się, że do anbusia wreszcie dotarło, że semicki idiom "ciało i krew" oznacza "grzeszność, ziemskość, czasami jest to przeciwstawianie ziemskiego niebiańskiemu". Zaraz o tym zapomni

anbo napisał:
Tak samo Paweł w 1 kor 15 używa zwrotu cialo i krew, żeby ciało zmartwychwstałych przeciwstawić ziemskiemu ciału człowieka. Takich przeciwstawień jest zresztą u Pawła więcej, podkreślają one różnice między ciałami ziemskimi i ciałami niebiańskimi: ziemski – niebieski, zmysłowy – duchowy, z prochu ziemi – z nieba. Ciało i krew reprezentują to, co ziemskie (a więc śmiertelne, grzeszne, z ziemskiej materii...). Paweł nie bardzo wie o czym mówi, ale wie jedno: ciała zmartwychwstałych nie będą ziemskie (pochodzenie i natura), stąd przeciwstawia je ciału i krwi (które są co do pochodzenia i natury ziemskie).


Ciała zmartwychwstałych będą fizyczne lecz zarazem bezgrzeszne. Będą one ziemskie lecz uwielbione, tak jak ciało Jezusa, które było zarazem ziemskie i bezgrzeszne. I tym samym jedno nie wyklucza tu drugiego i Paweł mówi o tym samym co Ewangeliści, czego anbuś już nie może ogarnąć bo się dawno pogubił przy interpretowaniu tych tekstów. A co do "nieba" to jest to tylko bliżej nieokreślony stan i wcale nie musi mieć znaczenia potocznego w sensie lokalizacji geograficznej
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 4032
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Czw 16:51, 04 Mar 2021    Temat postu:

Przeciwstawiania tego co ziemskie temu co niebiańskie (w tym poprzez użycie zwrotu ciało i krew) Paweł cały czas dokonuje w kontekście dywagacji nad naturą ciał zmartwychwstałych - takie są fakty i apologeci tego nie zmienią choćby nie wiem ile słów wypocili. Jak napisał ks. Mirosław S. Wróbel w tekście "Faryzeusze i saduceusze wobez zmartwychwstania":
Według faryzeuszy ziemskie ciało podlega zniszczeniu i sprawiedliwi po śmierci otrzymują nowe, niezniszczalne ciało. Pewne paralele do tego poglądu znajdujemy w nauczaniu św. Pawła - dawnego gorliwego faryzeusza,
który rozróżnia pomiędzy ciałem zmysłowym (ziemskim,
słabym, niechwalebnym, zniszczalnym, śmiertelnym) [to reprezentuje zwrot ciało i krew] i ciałem duchowym (niebieskim, mocnym, chwalebnym,
niezniszczalnym, nieśmiertelnym) [z materialu nie ziemskiego, ale niebiańskiego].
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 4556
Przeczytał: 81 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 17:04, 04 Mar 2021    Temat postu:

Anbuś nadal pisze swój "ostatni post" z sierpnia w marcu

anbo napisał:
Przeciwstawiania tego co ziemskie temu co niebiańskie (w tym poprzez użycie zwrotu ciało i krew) Paweł cały czas dokonuje w kontekście dywagacji nad naturą ciał zmartwychwstałych - takie są fakty i apologeci tego nie zmienią choćby nie wiem ile słów wypocili.


To zdanie jest kompletnie puste i nie wynika z niego w żaden sposób, że ciała niebiańskie nie będą ziemskie. Takie było właśnie ciało Jezusa i Paweł nigdzie nie neguje tego faktu swoimi przeciwstawieniami. Przeciwstawień można dokonywać w różnym zakresie. Nic więc z tego nie wynika i anbuś tego nie zmieni, bez względu na to ile słów by nie wypocił. A mówiac wprost - anbuś po prostu kompletnie nie rozumie tego co Paweł pisze w 1 Kor 15

anbo napisał:
Jak napisał ks. Mirosław S. Wróbel w tekście "Faryzeusze i saduceusze wobez zmartwychwstania":
Według faryzeuszy ziemskie ciało podlega zniszczeniu i sprawiedliwi po śmierci otrzymują nowe, niezniszczalne ciało. Pewne paralele do tego poglądu znajdujemy w nauczaniu św. Pawła - dawnego gorliwego faryzeusza,
który rozróżnia pomiędzy ciałem zmysłowym (ziemskim,
słabym, niechwalebnym, zniszczalnym, śmiertelnym) [to reprezentuje zwrot ciało i krew] i ciałem duchowym (niebieskim, mocnym, chwalebnym,
niezniszczalnym, nieśmiertelnym) [z materialu nie ziemskiego, ale niebiańskiego].


I ciało Jezusa zostało też "zniszczone"? Nauka faryzejska więc chrześcijan nie obowiązuje. Nie jest zresztą ona logicznie sprzeczna z nauką chrześcijańską gdy odniesiemy ją do ciał, które rozpadły się już na atomy. Nauka faryzejska w żaden sposob nie przeczy temu, że zmartwychwstanie odbędzie się w odnowionych ciałach fizycznych. Anbuś nie tylko nie rozumie tego co pisze Paweł ale nie rozumie też teologów katolickich, których cytuje
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
anbo




Dołączył: 09 Lut 2006
Posty: 4032
Przeczytał: 36 tematów


PostWysłany: Czw 18:06, 04 Mar 2021    Temat postu:

W kwestii tego jak Paweł wyobrażał sobie ciała zmartwychwstałych przypomnę i to za ks. Rosikiem:
"Ciała zmartwychwstałe uczynione będą z „niebieskiej” materii, podczas gdy ciała naturalne powstały „z prochu ziemi”, a więc z materii „ziemskiej”. Paweł wierzy więc w istnienie jakiejś niebiańskiej substancji / materii, która posłuży do uformowania chwalebnych ciał po zmartwychwstaniu."

Mówiąc o zmartwychwstaniu Paweł podaje przykład Jezusa i dywagując nad ciałami zmartwychwstałych nigdzie nie zaznacza, że Jezusa nie dotyczą te jego dywagacje, więc należałoby się spodziewać spójności miedzy opisami zmartwychwstałego Jezusa ewangelistów, a tymi dywagacjami, a tej spójności zdecydowanie nie ma.

Jeszcze kilka uwag o ciele i krwi. W części pierwszej (wersy 35-49) Paweł pisząc o ciałach zmartwychwstałych opisuje je za pomocą przeciwieństw: niebieskie-ziemskie, zniszczalne-niezniszczalne. W części drugiej (ze zwrotem ciało i krew, wersy 50-53) mamy to samo przeciwstawianie niezniszczalności zniszczalności. To jest po prostu dalsza część tych samych dywagacji: o naturze ciał zmartwychwstałych, a pogląd Pawła jest taki, że te ciała nie będą zmysłowe, ziemskie, ciało i krew to jeszcze jeden sposób przeciwstawienia natury ciał ziemskich i niebiańskich (po zmartwychwstaniu), przeciwstawienie tego co ziemskie, temu co niebiańskie (inna materia i inna natura). A Jezus u ewangelistów zmartwychwstał w ziemskim ciele i miało ono jak najbardziej starą, ziemską naturę, jaką miało za życia Jezusa, skoro pił i jadł z uczniami i ci mogli dotknąć jego ran.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Święte Księgi Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... , 13, 14, 15  Następny
Strona 14 z 15

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin