Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czy natura jest uzasadnieniem istnienia człowieka?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 708
Przeczytał: 26 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 1:27, 18 Sie 2019    Temat postu: Czy natura jest uzasadnieniem istnienia człowieka?

Setki tysięcy lat temu na afrykańskiej sawannie ludzie pierwotni rozwinęli w sobie unikalne cechy naszego gatunku, tj. zdolność do wykrywania zagrożeń lub odczytywania sygnałów od potencjalnego partnera, które bezspornie ułatwiały przetrwanie.

Póki co, wszystko się zgadza. Ale przecież ludzki mózg jest w stanie zrobić znacznie więcej. Może przeprowadzać kalkulacje, stawiać hipotezy metafizyczne, komponować muzykę, ma zdolność poznawania głębokiej struktury świata, zdolność tworzenia symboli matematycznych, ma zdolność do zachwytu nad pięknem, zdolność do głębokiej refleksji nad moralnością, własnym życiem i istnieniem. Żadna z powyższych umiejętności nie jest w najmniejszym stopniu przydatna w kontekście przetrwania, a już na pewno nie była setki tysięcy lat temu, kiedy główny cel życia umysłowego sprowadzał się do obmyślania sposobów obrony przed byciem zjedzonym. Czy nasz mózg – jak upierają się neodarwiniści – mógł rozwinąć i zachować takie nieadaptacyjne umiejętności w efekcie prób i błędów procesu doboru naturalnego? Czy może być to przynajmniej przesłanka/ wskazówka, że NIE JESTEŚMY po prostu tworami bezrozumnej natury?..
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raino




Dołączył: 07 Lip 2019
Posty: 108
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 3:19, 18 Sie 2019    Temat postu:

Cytat:
Żadna z tych rzeczy nie jest przydatna w procesie przetrwania


To oczywiście nieprawda, większość z tych zdolności jest bardzo przydatna albo ludzie są w nich beznadziejni i widać wyraźnie że to efekt wyuczenia, nie coś wrodzonego.

Np. muzyka, którą postrzegasz jako bezwartościową dla przetrwania. W rzeczywistości spełnia olbrzymią liczbę funkcji społecznych:
- koordynacja czynności - ludzie śpiewający to samo mogą np. wiosłować w tym samym tempie. Na podobnej zasadzie działały bębny.
- zdolność grania muzyki to sygnał dla kobiet "mam tyle zasobów, że mogę tak marnować czas"
- jest to dość łatwa do wspólnego wykonywania czynność, co exploituje cechę wszystkich ssaków stadnych, że wspólne robienie rzeczy buduje wiezi

A tak w ogóle pomyśl o tym tak: Gdyby akt kreacji był jednorazowy- to skąd się biorą niewyedukowani ludzie? Skąd biorą się ludzie którzy nie kumają różnicy między marksizmem i feminizmem albo między różnicą a różniczką?

Czyżby mogli się rozmnażać bez używania tych zdolności? Dlaczego uczymy się tego w maksymalnie nienaturalny sposób- siedząc i zakuwając teorię w szkolnych ławach? Nie muszę zakuwać jak kogoś zapłodnić, nie muszę zakuwać jak się żuje. Dlaczego muszę zakuwać żeby zrozumieć cykl przemian rozpadu pierwiastków promieniotwórczych?
Also- zrozumienie "powyższych zdolnośći" HORRENDALNIE podnosi twoje zdolności przetrwania w feudalnym albo kapitalistycznym społeczeństwie.

Człowiek jest po prostu najwyżej rozwiniętym zwierzęciem. Zauważ, że im zwierzę jest inteligentniejsze, tym ma więcej zdolności. Tak samo człowiek. I nie widzę powodu, by natura miała tworzyć jakis organizm i wyposażac go w cechy jedynie pozwalające mu przetrwać. Skąd taka teoria? I dlaczego według Ciebie jest to dowód na to, że człowiek jest czymś więcej jak tylko zwierzęciem? Poza tym nawet zwierzęta potrafią się bawić, robić ciekawe rzeczy w swoim życiu, nie tylko bezmyślnie zabijać
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
decir




Dołączył: 04 Cze 2017
Posty: 369
Przeczytał: 17 tematów

Skąd: kasztel
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 6:08, 18 Sie 2019    Temat postu:

Katolikus napisał:

Setki tysięcy lat temu na afrykańskiej sawannie ludzie pierwotni rozwinęli w sobie unikalne cechy naszego gatunku, tj. zdolność do wykrywania zagrożeń lub odczytywania sygnałów od potencjalnego partnera, które bezspornie ułatwiały przetrwanie.


Unikalne ?! Zdolność wykrywania zagrożeń , posiadają już organizmy jednokomórkowe . Można wręcz uznać , że biologiczny wyścig zbrojeń to jedno z głównych kół napędowych ewolucji biologicznej .


Katolikus napisał:

Póki co, wszystko się zgadza. Ale przecież ludzki mózg jest w stanie zrobić znacznie więcej. Może przeprowadzać kalkulacje, stawiać hipotezy metafizyczne, komponować muzykę, ma zdolność poznawania głębokiej struktury świata, zdolność tworzenia symboli matematycznych, ma zdolność do zachwytu nad pięknem, zdolność do głębokiej refleksji nad moralnością, własnym życiem i istnieniem.
Żadna z powyższych umiejętności nie jest w najmniejszym stopniu przydatna w kontekście przetrwania, a już na pewno nie była setki tysięcy lat temu, kiedy główny cel życia umysłowego sprowadzał się do obmyślania sposobów obrony przed byciem zjedzonym.


Cały dowcip polega na tym ,że w mniejszym lub większym stopniu , do tego co wypisałeś zdolne są też zwierzęta .Nawet do autorefleksji .

Oczywiście "podium" zdolności okupują głównie ssaki ,ale gdy zgłębić temat to zdolności ptaków , gadów ,płazów ,ryb a nawet głowonogów (owady itd... już pominę) potrafią zadziwić .
Polecam np. Tygodnik Powszechny w numerze "Zwierzenia zwierząt" .


Zatem odpowiadając .

Katolikus napisał:

Czy nasz mózg – jak upierają się neodarwiniści – mógł rozwinąć i zachować takie nieadaptacyjne umiejętności w efekcie prób i błędów procesu doboru naturalnego?


Tak . Mógł i to zrobił .
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 708
Przeczytał: 26 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:11, 18 Sie 2019    Temat postu:

Ok. Rzeczywiście, kilka rzeczy celnie wypunktowaliście. Dzięki.

Cytat:
To oczywiście nieprawda, większość z tych zdolności jest bardzo przydatna


No, ale na razie nie widzę nic tu prócz nieweryfikowalnej deklaracji, że po prostu „większość z tych zdolności jest bardzo przydatna”. Wystarczy spojrzeć na inne gatunki zwierząt, które świetnie sobie radzą w przetrwaniu. Do czego potrzebne jest w kontekście przetrwania stawianie hipotez metafizycznych, albo zdolność do głębokiej refleksji nad moralnością, własnym życiem i istnieniem? Poznawanie świata struktury świata na taką skale jak robi to człowiek też jest przydatne w kontekście przetrwania?

Cytat:
albo ludzie są w nich beznadziejni i widać wyraźnie że to efekt wyuczenia, nie coś wrodzonego.


To nic, że niektórzy są w tym „beznadziejni”. Ja mówię ogólnie o niezaprzeczalnym fakcie, że w człowieku od tysiąc leci dostrzega się zdolność do wychodzenia poza własną cielesność, że to tak nazwę. Pokaż mi, które gatunki zwierząt są zdolne do stworzenia tak bogatej literatury i filozofii nad naturą ludzką itp. jak człowiek. I udowodnij, że to jest bardzo potrzebne w kontekście przetrwania. Pokaż, który gatunek zwierząt potrafi postawić sobie świadomie pytania o szczęście, kim są dla mnie inni, jakimi w życiu kierować się wartościami, co zrobić, aby być lepszym itp.. A nawet gdyby i takie cechy/ zdolności zaistniały u jakiś gatunków zwierząt to niczego negatywnego w tym dla swojego światopoglądu nie widzę. Sam fakt, że u jakiegokolwiek gatunku zwierząt możliwe są cechy/ zdolności które służą do pojawienia się szeroko rozumianego rozwoju duchowego jest silną wskazówką, że fundamentalnie podstawą wszelkiego istnienia nie jest bezrozumna natura.

Cytat:
Tak . Mógł i to zrobił .


I wcale nie wynika z tego, że fundamentalnie odpowiedzialna za całość tego złożonego systemu procesów i praw jest bezrozumna natura.

Dostrzegamy, że człowiek jest wyposażony w możliwości i cechy, które nie znajdzie nigdzie indziej w królestwie zwierząt. Sam fakt, że doszło do procesu w ramach, którego u jakiegokolwiek gatunku zwierząt (tu akurat padło na człowieka) powstała unikatowa zdolność do rozwoju duchowego (zdolność do głębokiej refleksji nad moralnością, własnym życiem i istnieniem: zdolność do stawiania i obrabiania świadomie pytań o szczęście, o to kim są dla mnie inni, jakimi w życiu kierować się wartościami, co zrobić, aby być lepszym, czym jest świat/rzeczywistość itp..) jest dla mnie silną wskazówką, że fundamentalnie podstawą uzasadnienia istnienia nie jest bezrozumna natura.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 705
Przeczytał: 34 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:40, 18 Sie 2019    Temat postu:

Cytat:
świetnie sobie radzą w przetrwaniu

Znacznie gorzej niż ludzie.

Cytat:
do czego jest potrzebne stawianie hipotez metafizycznych.


Efekt uboczny ludzkiej inteligencji.
Cytat:

zdolność do głębokiej refleksji nad moralnością, życiem i istnieniem


Pomaga w relacjach społecznych. Tak serio, ludzie z zaburzonym wglądem w moralność i własne emocje gorzej radzą sobie z rozumieniem innych ludzi, a nawet u szympansów opisano że złe dogadywanie się z innymi osobnikami grupy często kończy się śmiertelnie.

Cytat:
poznawanie struktury świata

Ogólnie to dopiero ostatnie stulecie to okres kiedy niektóre gałęzie nauki przestały zaspokajać ludzkie potrzeby.

Cytat:
jest silną wskazówką, że fundamentalnie podstawą wszelkiego istnienia nie jest bezrozumna natura


no fajny wniosek, taki niezbyt uzasadniony

Zauważ, że wymagasz od kogoś udowodnienia, że "jest to bardzo potrzebne w kontekście przetrwania". Taki dowód nie jest tu do niczego potrzebny, a jego brak nie wspiera Twojej konkluzji. Nie wysunąłeś nawet konkurencyjnego wyjaśnienia - zaproponowałeś jedynie swój oderwany od przesłanek wniosek. Zdobądź się na przedstawienie tej sugestii w formie przesłanek i wniosku, a gwarantuję Ci, że sam sie zasmiejesz.,

Poza tym myślę, że w to, co opisałeś, wyposażyła nas czarodziejska wróżka - podrasowywaczaka mózgów, która kilkaset tysięcy lat temu sobie tylko znanym zaklęciem obdarzyła nas tymi niesamowitymi umiejętnościami.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 697
Przeczytał: 73 tematy


PostWysłany: Nie 17:53, 18 Sie 2019    Temat postu: Re: Czy natura jest uzasadnieniem istnienia człowieka?

Katolikus napisał:

Póki co, wszystko się zgadza. Ale przecież ludzki mózg jest w stanie zrobić znacznie więcej. Może przeprowadzać kalkulacje, stawiać hipotezy metafizyczne, komponować muzykę, ma zdolność poznawania głębokiej struktury świata, zdolność tworzenia symboli matematycznych, ma zdolność do zachwytu nad pięknem, zdolność do głębokiej refleksji nad moralnością, własnym życiem i istnieniem. Żadna z powyższych umiejętności nie jest w najmniejszym stopniu przydatna w kontekście przetrwania, a już na pewno nie była setki tysięcy lat temu, kiedy główny cel życia umysłowego sprowadzał się do obmyślania sposobów obrony przed byciem zjedzonym. Czy nasz mózg – jak upierają się neodarwiniści – mógł rozwinąć i zachować takie nieadaptacyjne umiejętności w efekcie prób i błędów procesu doboru naturalnego? Czy może być to przynajmniej przesłanka/ wskazówka, że NIE JESTEŚMY po prostu tworami bezrozumnej natury?..

Sama inteligencja zdecydowanie przetrwanie ułatwia, a u człowieka wykształcił się rozum, zdolność abstrakcyjnego myślenia (specyficzny rodzaj inteligencji), która bezpośrednio ułatwia zrozumienie świata, a pośrednio wspomaga nasze zdolności przetrwania, np. dzięki naszemu rozumowi możemy zbudować system diagnozowania i leczenia chorób, a tym samym przedłużać nasze życia i poprawiać ich jakość. Cały rozwój technologiczny przynajmniej w zamierzeniu ma nam pomóc, uczynić nasz gatunek silniejszym.

Jeśli natomiast chodzi o tę ludzką refleksyjność i samoświadomość to sprawy zaczynają się komplikować. Z jednej strony bardzo nam to umila życie. Tak naprawdę my żyjemy subiektywnie po to, żeby przeżywać piękno, doświadczać świata na głębokim poziomie, tworzyć związki z innymi ludźmi, rozmyślać o świecie etc., więc można to rozumieć jako dodatkową motywację do przetrwania, ale z drugiej strony ta sama zdolność może nas pokierować do zakwestionowania w ogóle sensu życia, zbuntowania się przeciwko tej walce o przetrwanie, może nas doprowadzić do cierpienia, depresji, myśli samobójczych, co jeśli chcemy to spróbować wytłumaczyć bez odwoływania się do argumentów religijnych, każe mi raczej przypuszczać, że akurat ten nasz wymiar intelektualny jest takim efektem ubocznym rozwoju intelektualnego, pewnym naszym handicapem, bez którego moglibyśmy bez problemu przetrwać, ale nawet posiadając ten handicap potrafimy przetrwać, ponieważ korzystamy z niego zwykle w sposób, który nie stoi w sprzeczności z naszym biologicznym celem. Tak we wszystkich religiach życie ludzkie jest święte, nie zabijamy nikogo bez potrzeby, religie próbują nadać sens naszemu cierpieniu, motywując nas, żeby walczyć, trwać pomimo trudności i obiecują jakąś formę kontynuacji pośmiertnej, żeby załagodzić świadomość swojej śmiertelności.


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Nie 17:54, 18 Sie 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raino




Dołączył: 07 Lip 2019
Posty: 108
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 2:25, 19 Sie 2019    Temat postu:

Ewolucja naszego gatunku jest badana od dawna i naprawdę solidnie skomentowana naukowo. Jeśli ktoś chce poznać najbardziej prawdopodobne hipotezy, to literatury jest mnóstwo.

Żaden projektant nie musiał obdarzać człowieka tymi wszystkimi cechami, które teraz ma. Wykształciły się same: najpierw były przypadkowe mutacje, reszty dokonała selekcja na drodze do przetrwania tych najsprawniejszych, którzy eliminowali mniej sprawnych.

umiejętnosc opisu rzeczywistości nie jest potrzebna do przetrwania?
Większość zwierząt, a napewno ssaków przeprowadza kalkulacje, stawia hipotezy, czy tworzy proste reguły moralne, tylko, że podświadomie.

Różnica między człowiekiem a reszta zwierząt jest różnicą jakości, a nie rodzaju.

Te trzy rzeczy, które wyżej wymieniłem są konieczne do przetrwania kiedy żyjesz w grupie.

A komponowanie muzyki, odkrywanie świata, zdolność tworzenia symboli matematycznych, zdolność do refleksji nad moralnością, własnym życiem i istnieniem, jest konsekwencją tego.

Mózg człowieka w procesie ewolucji wykształcił swego rodzaju błąd poznawczy weldug którego pewne wzorce w naturze są w naszym odczuciu bezpieczne i przyjemne, a drugie niebezpieczne, stąd na przykład lęk przed nieznanym i nagłym, jak powyginana twarz, albo grzmot pioruna, ale stąd też rytm w muzyce i zachwyt nad nim, stąd piękny obraz, stąd matematyka opisująca świat itd.

A co z moralnością, własnym życiem i istnieniem?

Moralność również wykształacała się wraz z powiększeniem się mózgu i pojawieniu się nowych jego obszarów.
Geneza altruizmu jest bardzo dobrze poznana i najkrócej mówiąc jest wynikiem życia w społeczeństwie.

A życie i istnienie, jest jak wyżej, wynikiem patrzenia na świat przez pryzmat wzorców.
Ludzie widzieli, że umierają, że czas przemija i się starzeją, było to dla nich smutne, tak jak smutne jest dla innych zwierząt, to dało powód do myślenia, że może to życie to nie koniec, a to wszystko okraszone antropomorfizacją natur dodało tylko temu wiarygodności
Bo może dobrzy ludzi będą nagrodzeni przez naturę i wcale nie umierają a idą do jakiegoś dobrego miejsca, a tylko źli powinni być ukarani, bo tak by było sprawiedliwie.
Bo skoro za życia natura nagradzała nas za dobre uczynki, to dlaczego nie po śmierci?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 708
Przeczytał: 26 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:16, 19 Sie 2019    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
no fajny wniosek, taki niezbyt uzasadniony


A czego oczekujesz w kwestiach światopoglądowych? Niezbitych dowodów? Tego rodzaju - światopoglądowe - dylematy rozwiązuje się w oparciu o własne zapatrywanie, przeświadczenia, poczucie sensu i zgodności z własnym rozumieniem postaci rzeczy, człowieczej natury. A w naturalistyczne w nioski trudno bowiem uwierzyć w ramach, których bezrozumna natura istnieje sama z siebie, że sama z siebie zawiera takie właściwości, że umożliwia pojawienie się istot rozumnych z potencjałem do rozwoju duchowego.

Raino napisał:
Większość zwierząt, a napewno ssaków przeprowadza kalkulacje, stawia hipotezy, czy tworzy proste reguły moralne, tylko, że podświadomie.


A człowiek tworzy świadomie. Konstruuje, modeluje, jest wielkim wizjonerem, myślicielem, jest obdarzony wielkim umysłem, w swoim umyśle człowiek jest wstanie stworzyć konstrukcje literackie, udowodnić nowe twierdzenia matematyczne, sformułować nowe teorie. Człowiek potrafi stworzyć w przestrzeni swoich myśli drugi wszechświat, mieniący się znaczeniami, opcjami, odniesieniami. Pokaż mi jakiekolwiek zwierze, które może równać się z umysłem tego gościa: [link widoczny dla zalogowanych]

A zresztą to nie istotne to jest jeżeli u innych gatunków zwierząt pojawiłyby się takie zdolności. Chodzi mi w tym wszystkim o coś innego. W naszym świecie doświadczamy i obserwujemy istnienie stworzenia zdolnego do głębokich przemyśleń, wyciągania wniosków, doskonalenia duchowego (pytania o JESTESTWO, miejsce człowieka względem innych istot myślących i czujących, pytania o spójność pragnień, obrazu świata, zagadnień wiary, czy warto kochać, poświęcać się, przebaczać itp.). A więc wszechświat ma w sobie wpisane jakieś „prawo” na mocy, którego jest możliwe zaistnienie takich stworzeń. Człowiek rozumny w miarę odkrywania niezwykłości własnego człowieczeństwa, którym się zdumiewa traci wiarę, że bezrozumna natura istnieje sama z siebie, że sama z siebie wytworzyła takie właściwości w taki sposób, że umożliwia to pojawienie się istot rozumnych z potencjałem do rozwoju duchowego.

Cytat:
Moralność również wykształacała się wraz z powiększeniem się mózgu i pojawieniu się nowych jego obszarów.
Geneza altruizmu jest bardzo dobrze poznana i najkrócej mówiąc jest wynikiem życia w społeczeństwie.


Ale ja roboczo mogę nawet z twoimi wierzeniami się zgodzić. To w ogóle nie osłabia mojej koncepcji. Nie ma dowodu, że bezrozumna natura istnieje sama z siebie, że sama z siebie wytworzyła takie właściwości w taki sposób, że umożliwia pojawienie się istot takich jak np. rozumni ludzie z potencjałem do rozwoju duchowego. Nie ma dowodu na to, że świat jest ontologicznie samowystarczający. W naturalistyczne wnioski jest bowiem trudno uwierzyć. Żeby było jasne – ja nie twierdzę, że człowiek ze swoimi zdolnościami nie powstał w ramach drogi ewolucji, mutacji, selekcji itp. Ja tylko twierdzę, że nie ma dowodu najmniejszego na to, że OSTATECZNĄ RACJĄ stojącą za tym kosmicznym spektaklem jest ontologicznie samowystarczająca bezrozumna substancja.


Ostatnio zmieniony przez Katolikus dnia Pon 17:20, 19 Sie 2019, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Arystoteles




Dołączył: 28 Gru 2018
Posty: 143
Przeczytał: 8 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:25, 19 Sie 2019    Temat postu:

katolikus napisał:
A czego oczekujesz w kwestiach światopoglądowych? Niezbitych dowodów?


Ja np. oczekuję jakiegoś jasnego argumentu, w którym konkluzja wynika z przesłanek - napisz, dlaczego uważasz, że takie wyjaśnienie jest w jakimkolwiek sensie lepsze od wyjaśnień konkurencyjnych. Wtedy można będzie dyskutować o czymś konkretnym. Na razie to, co moznawyczytać z Twoich wypowiedzi to zwykły non sequitur i pozostaje mi zgadywanie, w którym miejscu Twoja intuicja zrobiła nieuzasadniony skok.

Mi znacznie łatwiej byłoby "uwierzyć w naturalistyczne wnioski" niż w te teistyczne. Twoje podejście do omawianego tematu widzę tak - wybierasz jakąś własność jednego bytu w świecie i uznajesz ją za tak wyjątkową i unikatową, że ten zachwyt pozwala Ci na przeskok do metafizycznych konkluzji na temat fundamentalnej natury wszechświata. Takie rozumowanie nosi znamiona nieusystematyzowanego, pozbawionego rygoru intuicyjnego szukania "najlepszego wyjaśnienia", gdzie "najlepsze" to po prostu takie, które najłatwiej jest przełknąć egotystycznemu myślicielowi. Kiedy zajrzysz pod przyjemną oczom, znajomą pokrywkę teizmu, odsłonisz wnętrze pełne wijących się robaków - masę nagich faktów, problemów teologicznych albo, jak to niektórzy wolą nazywać, "tajemnic". Być może Twoja satysfakcja z przyjęcia teistycznej hipotezy wynika właśnie z tego, że nie porównałeś jej z hipotezą naturalistyczną (albo jakąkolwiek inną) na najbardziej fundamentalnym poziomie analizy.

Twoja konkluzja została do tej pory poparta jedynie pytaniem o to, czego od Ciebie ktoś niby oczekuje i sugestią, że Twoje poczucie sensu jest adekwatnym narzędziem do wydawania wyroków w tej kwestii. W tym rzecz, że prawdopodobnie nie jest - przeciętna ludzka intuicja nie ma żadnego doświadczenia, ani tym bardziej potwierdzonej skuteczności, w rozstrzyganiu kwestii metafizycznych i nie powinno się na niej polegać bez usystematyzowania kryteriów i obrania odpowiedniego rygoru intelektualnego. A jeśli naprawdę chcesz już iść za taką surową intuicją, to rozwiń i rozbij ją chociaż na części składowe tak, żeby można było się im przyjrzeć i poddać je krytyce.


Ostatnio zmieniony przez Arystoteles dnia Pon 17:27, 19 Sie 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Kruchy04




Dołączył: 25 Sie 2016
Posty: 705
Przeczytał: 34 tematy


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 17:35, 19 Sie 2019    Temat postu:

Katolikus napisał:
A w naturalistyczne w nioski trudno bowiem uwierzyć w ramach, których bezrozumna natura istnieje sama z siebie, że sama z siebie zawiera takie właściwości, że umożliwia pojawienie się istot rozumnych z potencjałem do rozwoju duchowego.


Dużo łatwiej uwierzyć w jednego Ducha w Trzech Osobach, piszącego nieudolną książkę, z której nikt nie jest wstanie wyczytać, co tam jest tak naprawdę, bawiącego się w chowanego ale zachęcającego do relacji, a jak nie to piekło.

dowodu na to, że coś więcej niż natura stoi za tym wszystkim tes nie ma.

W obecnym świecie, póki co jesteśmy w stanie wyjaśnić wszystko za pomocą naturalizmu metodologicznego.
Wszystko co znamy, wszystko co istnieje nie wychodzi poza ramy naturalizmu, więc być może stoi za tym jakiś programista czy coś w tym rodzaju, ale taki postulat tylko przesuwa pytanie dalej.
Bo wtedy musimy zapytać, jak to możliwe, że istnieje o tyle doskonalszy programista, który stworzył to wszystko.
Jeśli on sam z siebie jest możliwy, to tym bardziej prostszy wszechświat z wszystkimi swoimi prawami i bytami w nim.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 2234
Przeczytał: 115 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 16:25, 02 Wrz 2019    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
W obecnym świecie, póki co jesteśmy w stanie wyjaśnić wszystko za pomocą naturalizmu metodologicznego


I co takiego niby "wyjaśniłeś" w ramach naturalizmu metodologicznego?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele




Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 6063
Przeczytał: 99 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 6:00, 03 Wrz 2019    Temat postu:

Katolikus
Cytat:
rozumieniem postaci rzeczy, człowieczej natury. A w naturalistyczne wnioski trudno bowiem uwierzyć w ramach, których bezrozumna natura istnieje sama z siebie, że sama z siebie zawiera takie właściwości , że tworzy człowieka z potencjalem do rozwoju duchowego


Czy człowiek jest faktycznie takim cudem?

Spojrz na całokształt.....czy mimo tego, ze jest otoczony technologicznym bogactwem nadal nie zachowuje się moze nawet gorzej niż dziki zwierzak.

Kultura a w tym religia ma go wznieść na wyżyny duchowe...

Jak jest?


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Wto 6:06, 03 Wrz 2019, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Raino




Dołączył: 07 Lip 2019
Posty: 108
Przeczytał: 9 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:51, 03 Wrz 2019    Temat postu:

Cytat:
Czy człowiek jest faktycznie takim cudem?


A, co miałoby wskazywać, se jest? Czy możliwość poszukiwania wyższego absolutu czyni nas ludźmi? Czy zwierzęta nie mają tej możliwości nie myślą o niewidzialnym Bogu a my tak?

Zwierzętom też przytrafia się ten sam schemat działania - zależność (myślenie) magiczna.
[link widoczny dla zalogowanych]żność_magiczna

Jesteśmy tylko biologicznymi automatami. Myśli nie przychodzą znikąd. Produkuje je w podświadomości mózg, świadomość tylko "ubiera w słowa", a programowani jesteśmy przez otoczenie.

Megalomańskie jest wyobrażenie, że "inteligencja" jest czymś niezwykłym, bo zwierzęta też planują, działają celowo, przeżywają itp.


Ostatnio zmieniony przez Raino dnia Wto 19:51, 03 Wrz 2019, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin