Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dowody na istnienie Boga.
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 49, 50, 51, 52, 53  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10158
Przeczytał: 24 tematy

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 23:07, 25 Sie 2020    Temat postu:

Semele napisał:
wujzboj napisał:
Już przecież mi pisałaś, co to twoje "nie całkiem umrę" znaczy: najedzone robaczki, czyjaś pamięć, kwiatki zasilone naturalnym nawozem... Wiesz dobrze, że to to nie będziesz ty i kiedy cię o to zapytać, mówisz to otwarcie. Wiesz dobrze, że odrzucasz miraż wiecznego życia, wybierając miraż wiecznej śmierci. Ale unikasz jak ognia myślenia o tym, że to miraż i nawet myślenia o tym, że to śmierć! Jak musisz, to przepuszczasz to szybciutko przez mózg aby przeszło do klawiatury, a potem zamykasz to znów w skrzyni na cztery spusty, by przypadkiem się przed oczyma nie plątało...

Proszę odpowiedz OTWARCIE i pełną myślą: dlaczego odrzucasz miraż wiecznego życia na rzecz mirażu wiecznej śmierci?


_______
PS. Dyskurs, zrób mi proszę tę przyjemność i wybadaj KONTEKST wypowiedzi, który jako moją zacytowałaś, OK? Bo ze zmienionym kontekstem NIE JEST to już moja wypowiedź.
Robaczki nas jedzą już za życia. Pytam Ciebie ile będę miała lat w tym niby wiecznym życiu?
Wolę być pyłem gwiezdnym niż człowiekiem.. :wink:
Paradoks <->
[link widoczny dla zalogowanych]
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22619
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:05, 26 Sie 2020    Temat postu:

Kruchy04 napisał:
Porownanie rzeczywistosci ze snem jest bardzo nieadekwatne w dyskusji na temat jej prawdziwości. Jestem w stanie z łatwością odróżnić sen od jawy kiedy sie z niego wybudzam. Sny są nielogiczne, niespójne, abstrakcyjne, niechronologiczne, potrafią dziać się w nim wydarzenia sprzeczne z prawami fizyki albo ożywać postaci nieistniejące. Widzę w nich liczne błędy i sprzeczności czasem nawet jeszcze w samej fazie snu. Z rzeczywistością tak nie mam na zadnym polu, a kiedy ktos twierdzi, ze ma mozna mu zdiagnozować chorobę psychiczną. Otoczenie jest spojne, wydarzenia chronologiczne, prawa fizyki niezmienne, doznania tożsame. Czyni to rzeczywistość bardzo realną. Nie widzę powodu by powstrzymać ostrze brzytwy Ochama nad solipsyzmem.

Ano właśnie: "Jestem w stanie z łatwością odróżnić sen od jawy kiedy sie z niego wybudzam". _K_i_e_d_y_ się z niego _w_y_b_u_d_z_a_m. Wniosek a posteriori, w podobnych sytuacjach nazywany ironicznie wnioskiem post mortem. Bowiem nigdy nie wnioskujesz na bazie _p_r_z_y_s_z_ł_y_c_h_ danych! W momencie, kiedy śpisz, bywa po prostu różnie. Czasami śpiąc wiesz, że śpisz. Czasami jesteś przekonany, że to jawa. I wobec tego z przekonania, że to jawa, nie da się wywnioskować, że to nie jest sen. Obojętne, czy się wszystko z takimi czy innymi prawami zgadza.


Ostatnio zmieniony przez wujzboj dnia Śro 0:05, 26 Sie 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22619
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:10, 26 Sie 2020    Temat postu:

Dyskusj (cytując z pewnej publikacji) napisał:
Zidentyfikowaliśmy dwa alleliczne kosmidy genomowe z ludzkiego chromosomu
Dyskurs napisał:
"osoba", którą zdefiniowałam na bazie istniejących opublikowanych teorii naukowych

To jest w pełni nieadekwatne do tematu rozmowy. Nie rozmawiamy ani o psychologii, ani o biologii, ani o żadnej z nauk przyrodniczych, rozmawiamy o ontologii. Żadna z nauk przyrodniczych nie mówi nam niczego o swojej ontologicznej interpretacji. O ile nauka jest nauką, o tyle nie interpretuje siebie samej.

W ontologicznym kontekście tej dyskusji osoba to tyle, co subiektywna świadomość istnienia. Uszczypnij się, a zauważysz, że nie jesteś ani moją opinią, ani wykresem co go można zobaczyć na ekranie encefalografu.

Dyskurs napisał:
Najpierw "wiara w Boga" wymaga definicji roboczej.

O święty Jacku z pierogami, zlituj się nad nami grzesznymi, bo rynce opadywują :D. Ale proszę bardzo: wiara to przyjęcie jako prawdziwe bez posiadania dowodu prawdziwości, a Bóg to wszechmocny stworzyciel całej naszej rzeczywistości.

Dyskurs napisał:
Proszę ponownie o robocze definicje "mirażu wiecznego życia" i "mirażu wiecznej śmierci"

Skoro i to jest (nadal) niejasne, więc i tym razem proszę bardzo: "wieczne życie" oznacza, że twoje istnienie nie ma końca, a "wieczna śmierć" oznacza, że twoje istnienie kończy się w pewnym momencie, poza którym ciebie już nie ma i nie będzie.

Słówko "miraż", pożyczone tu od Semele, _d_l_a_ _s_y_m_e_t_r_i_i_ zostało przeze mnie użyte przy obu zwrotach, jako że świat doczesny daje nam i o możliwości zachodzenia jednego i o możliwości zachodzenia drugiego dokładnie tyle samo informacji: zero.

Dyskurs napisał:
brakuje jeszcze elementu przed poczęciem Semele

A on po co? To, co nie ma końca, nie musi zaraz nie mieć początku.

Dyskurs napisał:
W kontekście istnienia wiary w wielu bogów na naszym globie, o którego Boga nieistnienie konkretnie Ci chodzi?

A w kontekście istnienia wielu światopoglądów na naszym globie, o błędność którego konkretnie ci chodzi? Czy widzisz już problem z twoim pytaniem? Ateizm to każdy taki pogląd, który jako podstawę rzeczywistości przyjmuje aboga - cokolwiek, co nie da się sensownie traktować jako pasujące do konceptu Boga (a ostatecznym kryterium jest tu sam ateista: jeśli sam twierdzi, że w jego światopoglądzie nie ma Boga jako istniejącej osoby, to jest on ateistą). Teizm zaś to każdy pogląd odrzucający wszelki ateizm, czyli światopogląd w którym jest Bóg jako istniejąca osoba. Szczegóły są w ogólności nieistotne. Natomiast na potrzeby tej dyskusji (i każdej, w której ja mam bronić teizmu), Bogu przypisywana jest nie tylko wszechmoc, lecz także miłość (moim zdaniem wynika ona z wszechmocy, ale to uwaga na marginesie), czyli pragnienie dobra dla każdego. Dobro zaś sama znasz, bo dobre jest jeśli chce się w tym być i pozostać, a złe - jeśli chce się od tego uwolnić i tego unikać.

wuj napisał:
Każdy może żyć wyobrażając sobie, że wszystko wokół niego jest nierealne. Ale kto sobie coś takiego wyobraża? Ja nikogo takiego nie znam, nawet buddysta tak nie uważa.
Dyskurs napisał:
A co z paranoikiem i schizofrenikiem?

A co ma być?

wuj napisał:
Tutaj przejawia się istotne nieporozumienie! Każde doznanie jest jak najbardziej realne, żyjemy w jak najbardziej realnym świecie doznań - i niczego bardziej realnego niż doznania nie sposób w ogóle sobie wyobrazić. W tym się właśnie rzecz ma cała: świat _j_e_s_t_ dokładnie tym, co można z nim _r_e_a_l_n_i_e_ uczynić. Jabłko jest tym, co mogę z nim realnie uczynić: mogę je zjeść, mogę je pomalować na fioletowo, a jeśli nie jest zgniłe to do tego mogę nim nabić ci guza - i to wszystko jest świat _d_o_z_n_a_ń_ (nawet ten guz na twojej głowie, bo nie tylko ty go czujesz - czego ja tylko domyślać się mogę - lecz przede wszystkim ja ten guz widzę na twojej głowie). Ale jabłko nie jest tym, czemu nie da się nadać choćby śladu sensu. Nie jest jabłko wobec tego konstrukcją złożoną z "czegoś", co poprzedza wszelkie świadomości lub co mogłoby pozostać gdy wszelkie świadomości znikną - bo właśnie takie "coś" jest pozbawione treści, czyli "jest" wręcz _n_a_d_-_n_i_e_r_e_a_l_n_e, jako kompletna nicość, nicość pod każdym względem.
Dyskurs napisał:
Tu ciut "pokiełbasiłeś", bo w trakcie doznania gestalt (mózg najwyższy) nie potrzebujesz (a) trzymać/dotykać, (b) patrzeć na, (c) wąchać, (d) smakować, i (e) słuchać żadnego jabłka, żeby się w trakcie zmysłowej nieobecności tego jabłka realnie oślinić. :wink:

A co to ma wspólnego z zarzutem pokiełbaszenia? Doznanie pozostaje realne. Non sequitur.

wuj napisał:
Zawsze jest _d_z_i_s_i_a_j. Znaczenie ma zawsze to, co dzisiaj się dzieje. Kiedy planujemy na jutro, to robimy to oczekując jutra nadchodzącego jako dzisiaj, jako teraźniejszość. Kiedy mowa jest o szczęściu wiecznym, to znaczenie ma to wyłącznie jako dzisiejsza perspektywa; jako jutrzejsza też tylko dlatego, że oczekujemy jutra jako dnia dzisiejszego. Wniosek jest więc przeciwny do wyciągniętego przez ciebie: szczęście w życiu ma ogromne znaczenie.
Dyskurs napisał:
ten "czas" Wuja skomlikowany i dziwnie "poprzecinany". No tkwimy wedle Wuja w dzisiaj :wink:

Gdzie on skomplikowany? Tak, tkwimy w dzisiaj, tkwimy w teraźniejszości. Czy kiedykolwiek jesteś w przyszłości? Czy kiedykolwiek jesteś w przeszłości? Zawsze jesteś tu i teraz, nawet jeśli marzysz, wspominasz, czy śnisz. Zawsze jest teraźniejszość.

_____________
PS
wuj napisał:
Co to ma wspólnego z życiem wiecznym czy jego brakiem?
Dyskurs napisał:
Proszę zdefiniuj roboczo "to" w kontekście Twojej powyzszej odpowiedzi.

Jak zwyczaj w takich okolicznościach nakazuje, "to" jest skrótowym odnośnikiem do zacytowanych twoich słów, poprzedzających to zdanie.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22619
Przeczytał: 7 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 0:14, 26 Sie 2020    Temat postu:

Semele napisał:
Robaczki nas jedzą już za życia.

A co to ma do rzeczy? Twoje "nie całkiem umrę" oznacza "umrę w stu procentach i nie będzie mnie w ogóle". Wciąż nie odpowiedziałaś na pytanie postawione literami wielkimi jak woły: dlaczego odrzucasz miraż wiecznego życia na rzecz mirażu wiecznej śmierci.

Semele napisał:
Pytam Ciebie ile będę miała lat w tym niby wiecznym życiu

Nie tak dawno zadałaś mi już to pytanie w wątku o potrzebie Boga i otrzymałaś na nie _o_b_s_z_e_r_n_ą_ odpowiedź, którą ci potem skrótowo przypominałem. Także i teraz przypomnę więc ci, że to jest _ź_l_e_ _p_o_s_t_a_w_i_o_n_e_ pytanie. Ono błędnie zakłada, że ciało wiecznie żyjącego jest takie jak ciało doczesne, ciało podlegające prawom biologii, prawom fizyki. (Nie, nie odpisuj w tym momencie, czytaj proszę dalej, to jest koniec akapitu, a nie odpowiedzi.)

Ciało to własność polegająca na tym, że posiadający je może się komunikować z innymi posiadającymi ciała. Ciało wieczne i ciało doczesne to niby taka sama własność, ale zachodząca w kompletnie różnych warunkach, związana kompletnie innymi ograniczeniami. Ciało doczesne musi być takie, by jego powstanie i jego działanie dało się opisać prawami możliwymi do przyjęcia za prawdziwe także jeśli się w ogóle nie wierzy w Boga albo jeśli się wierzy w dowolnie rozumianego Boga. Dlatego ciało doczesne jest ograniczone prawami przyrody, jest kruche i śmiertelne.

Prawa przyrody wymagają, by ciało doczesne starzało się, chorowało, podlegało uszkodzeniom które bywają nieodwracalne. Ciało doczesne bywa niepełnosprawne, nieraz dostarcza właścicielowi więcej kłopotów niż radości. Swojego ciała doczesnego można nie lubić, można się martwić jego starzeniem się, jego chorobami, jego wadami. Można stresować się perspektywą utraty jego młodego czy dojrzałego piękna i sprawności. Można liczyć jego przydatność jak przydatność samochodu czy konserwy: w latach, które upłynęły od daty produkcji. Te wszystkie problemy z ciałem są konsekwencją _d_o_c_z_e_s_n_o_ś_c_i.

Ale co znaczy liczyć wiek ciała wiecznego? Nie dość, że nie wiadomo, jak życie wieczne będzie przebiegać (ważne jest tylko, że zawsze będzie ono dla żyjącego korzyścią, a nigdy - stratą), to znikną powody, dla których ciało jest tak ograniczone i nierzadko kłopotliwe. Będziesz więc miała w każdym momencie dokładnie tyle lat, ile w tym danym momencie minie od twoich narodzin, ale na ograniczenia ciała nie będzie się to przekładało. A na wygląd? Nie widzę specjalnego powodu, dla którego nie miałabyś wyglądać tak, jak to akurat jest potrzebne do właściwej komunikacji z aktualnym otoczeniem. Nie widzę powodu, dla którego na przykład nie mogłabyś pójść z prababcią na prywatkę z jej towarzystwem z czasu jej młodości, albo twoim z czasów twojej młodości, albo z towarzystwem twojego prawnuka, którego jeszcze nie masz - i żebyście wszyscy byli nastolatkami, bawiąc się tak, jak "wtedy". Tak samo jak nie widzę powodu, dla którego nie mogło by się to wydarzyć po tysiącu lub milionie lat od "narodzin" na nowym świecie, choć w międzyczasie codzienny wygląd twojego ciała może się zmienić nie do poznania - nie dlatego, że się ono zestarzało, lecz dlatego, że dojrzało potrzeb wywołanych przez zupełnie nowe doświadczenia, które przez ten cały czas zebrałaś. Jakie doświadczenia? A skąd ktokolwiek może to wiedzieć? Ale mówimy o świecie z Bogiem, więc jedno jest w tym przypadku jasne: będą to doświadczenia dobre i budujące.

Semele napisał:
Wolę być pyłem gwiezdnym niż człowiekiem.. :wink:

Ano właśnie: _i_d_e_n_t_y_f_i_k_u_j_e_s_z_ się z twoim _c_i_a_ł_e_m_ biologicznym (innego ciała wszak nie znasz), a że takie ciało bywa mocno kłopotliwe, mówisz że wolisz nie istnieć niż istnieć (pył gwiezdny to nie ty, pod żadnym względem, i dobrze o tym wiesz).

Tymczasem twoje ciało to nie ty. Podobnie jak twoja sukienka to nie ty!

Semele napisał:
w tym niby wiecznym życiu[

Przedtem "miraż", teraz "niby"... Tymi słówkami pokazujesz, że masz na drodze swoich myśli barierę schematu, od którego trudno ci się uwolnić. Traktuj proszę opcjonalne rozwiązania z otwartym umysłem. Tylko wtedy masz szansę porównać ich konsekwencje. I w efekcie tylko wtedy masz szansę wybrania tego rozwiązania, które ma największą wartość. Innymi słowy: tego, które _w_a_r_t_o_ uznać za prawdziwe, odrzucając przy tym inne, które są tego mniej warte.

______________
PS. No i znów nie wyrobiłem z odpowiedzią w na twoje pytanie w wukowym wątku... Przepraszam, postaram się jutro.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9463
Przeczytał: 101 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 0:15, 26 Sie 2020    Temat postu:

Dyskurs napisał:
Semele napisał:
wujzboj napisał:
Już przecież mi pisałaś, co to twoje "nie całkiem umrę" znaczy: najedzone robaczki, czyjaś pamięć, kwiatki zasilone naturalnym nawozem... Wiesz dobrze, że to to nie będziesz ty i kiedy cię o to zapytać, mówisz to otwarcie. Wiesz dobrze, że odrzucasz miraż wiecznego życia, wybierając miraż wiecznej śmierci. Ale unikasz jak ognia myślenia o tym, że to miraż i nawet myślenia o tym, że to śmierć! Jak musisz, to przepuszczasz to szybciutko przez mózg aby przeszło do klawiatury, a potem zamykasz to znów w skrzyni na cztery spusty, by przypadkiem się przed oczyma nie plątało...

Proszę odpowiedz OTWARCIE i pełną myślą: dlaczego odrzucasz miraż wiecznego życia na rzecz mirażu wiecznej śmierci?


_______
PS. Dyskurs, zrób mi proszę tę przyjemność i wybadaj KONTEKST wypowiedzi, który jako moją zacytowałaś, OK? Bo ze zmienionym kontekstem NIE JEST to już moja wypowiedź.
Robaczki nas jedzą już za życia. Pytam Ciebie ile będę miała lat w tym niby wiecznym życiu?
Wolę być pyłem gwiezdnym niż człowiekiem.. :wink:
Paradoks <->
[link widoczny dla zalogowanych]


@wuju

Nie potrafię Tobie udowodnić, że zmartwychwstane tak jak Ty mi, że będę żyć wiecznie.
To jest najważniejsza informacja. Życie wieczne wydaje mi się bardzo mało prawdopodobne w formie takiej jak w tej chwili.

Myślę, że nie ma w tym nic złego z mojej strony. Zapewne jest to też wynik mojego wychowania. Widzę, że moja mama bardzo boi się śmierci chociaż teoretycznie należy do Kościóła Zielonoświątkowego. Nieraz ma do mnie pretensje, że ja nie wierzę i uważa to za dziwactwo. Inni za nieprzyzwoitość :) :wink:

Twoj wywod dopiero teraz przeczytałam. Wiec jednak dusza....a o duszy nam się nie składa pisanie.Black Sun coś tam zaczął ale temat umarł. Wydaje mi się, że więcej już w tym względzie w dyskusji nie osiagniesz. Przyjmijmy jako konkluzje, ze ja pozostaję w swoim schemacie :)


Jeszcze mała uwaga. Dotąd pisałeś, ze rzeczy istnieją gdy są postrzegane. Zmieniłeś zdanie?


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 0:25, 26 Sie 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9463
Przeczytał: 101 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 11:59, 26 Sie 2020    Temat postu:

Bardzo fajna rozmowa Fjałkowskiego o dowodach. Szkoda, że naczelny apologeta jest tak niechętnie do gościa nastawiony.

https://youtu.be/zz3VmIJITmk

I .... trochę plotek..

https://youtu.be/ctze7uu9jWU

Na Jasnej Górze...

[link widoczny dla zalogowanych]

tu najciekawsze!!!ksiądz charyzmatyk. Co na to krk??

https://youtu.be/YRxExhlMBoU


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 12:08, 26 Sie 2020, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 3590
Przeczytał: 115 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 12:06, 26 Sie 2020    Temat postu:

Semele napisał:
Bardzo fajna rozmowa Fjałkowskiego o dowodach. Szkoda, że naczelny apologeta jest tak niechętnie do gościa nastawiony


Nowak zapytał się Fjałkowskiego czy wie cokolwiek. Fjałkowski odpowiedział, że nie wie kompletnie nic, nawet tego, która jest godzina. Na co Nowak zapytał: "to dlaczego przyszedłeś punktualnie?" Po czym Nowak dostał ataku śmiechu na wizji i nie mógł tego śmiechu długo opanować

Ot, cały "konsekwentny nihilizm" Fjałkowskiego w pigułce :rotfl:

http://www.sfinia.fora.pl/apologia-kontra-krytyka-teizmu,5/oczywistosci-nie-istnieja-zamiast-nich-sa-wiary,16741-75.html#542979
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10158
Przeczytał: 24 tematy

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:38, 26 Sie 2020    Temat postu:

wujzboj napisał:
Kruchy04 napisał:
Porownanie rzeczywistosci ze snem jest bardzo nieadekwatne w dyskusji na temat jej prawdziwości. Jestem w stanie z łatwością odróżnić sen od jawy kiedy sie z niego wybudzam. Sny są nielogiczne, niespójne, abstrakcyjne, niechronologiczne, potrafią dziać się w nim wydarzenia sprzeczne z prawami fizyki albo ożywać postaci nieistniejące. Widzę w nich liczne błędy i sprzeczności czasem nawet jeszcze w samej fazie snu. Z rzeczywistością tak nie mam na zadnym polu, a kiedy ktos twierdzi, ze ma mozna mu zdiagnozować chorobę psychiczną. Otoczenie jest spojne, wydarzenia chronologiczne, prawa fizyki niezmienne, doznania tożsame. Czyni to rzeczywistość bardzo realną. Nie widzę powodu by powstrzymać ostrze brzytwy Ochama nad solipsyzmem.

Ano właśnie: "Jestem w stanie z łatwością odróżnić sen od jawy kiedy sie z niego wybudzam". _K_i_e_d_y_ się z niego _w_y_b_u_d_z_a_m. Wniosek a posteriori, w podobnych sytuacjach nazywany ironicznie wnioskiem post mortem. Bowiem nigdy nie wnioskujesz na bazie _p_r_z_y_s_z_ł_y_c_h_ danych! W momencie, kiedy śpisz, bywa po prostu różnie. Czasami śpiąc wiesz, że śpisz. Czasami jesteś przekonany, że to jawa. I wobec tego z przekonania, że to jawa, nie da się wywnioskować, że to nie jest sen. Obojętne, czy się wszystko z takimi czy innymi prawami zgadza.
Jak śpiąc wiemy, że śpimy? Jak śpiąc jesteśmy przekonani, że to jawa?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9463
Przeczytał: 101 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 19:14, 26 Sie 2020    Temat postu:

Cytat:
[Semele napisał:Wolę być pyłem gwiezdnym niż człowiekiem.. 
Cytat:
Ano właśnie: _i_d_e_n_t_y_f_i_k_u_j_e_s_z_ się z twoim _c_i_a_ł_e_m_ biologicznym (innego ciała wszak nie znasz), a że takie ciało bywa mocno kłopotliwe, mówisz że wolisz nie istnieć niż istnieć (pył gwiezdny to nie ty, pod żadnym względem, i dobrze o tym wiesz).

Tymczasem twoje ciało to nie ty. Podobnie jak twoja sukienka to nie
ty!


Wuju w temacie wstęp do realizmu człowieka rozpoznajesz zgodnie z naukami przyrodniczymi..

Moje ciało to ja. Jestem tego pewna. Ale są jednostki, które nie identyfikują swego ciała...

Inne postaci agnozji to astereognozja, gdy chory nie rozpoznaje wziętych do ręki przedmiotów (może natomiast rozpoznać je, jeśli na nie popatrzy) oraz autotopagnozja, gdy chory nie potrafi prawidłowo rozpoznać (i nazwać) części własnego ciała lub ciała innych osób. Zwykle ten drugi objaw wchodzi w skład szerszego zespołu znanego jako zaburzenie schematu ciała.

Myślę, że prawdziwe zmartwychwstanie musi być z ciałem...


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 19:32, 26 Sie 2020, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 1008
Przeczytał: 7 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:38, 26 Sie 2020    Temat postu:

wujuzbuju, powiedz ile to już lat edukujesz semele?
Wchodzisz na forum i czytasz takiego kwiatka:

semele napisał:
W materię nie trzeba wierzyć. Ja słychać widać i czuć
http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/poprawne-postawienie-zagadnienia-wolnej-woli,17151-125.html#547987

Wuju, stań w prawdzie w oczy i przyjmij do wiadomości, że masz wyjątkowo nie kumatą uczennicę. Tyle lat na forum to już wałkujesz tej pani zagadnienia filozoficzne, a ona wciąż jest na poziomie piaskownicy. Albo jest filozoficznie upośledzona (nie każdy musi mieć smykałkę do filozofii, ja też nie bardzo mam) albo twój system edukacji nadaje się do reformy. :think:


Ostatnio zmieniony przez Katolikus dnia Śro 21:37, 26 Sie 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2242
Przeczytał: 133 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 20:46, 26 Sie 2020    Temat postu:

Katolikus napisał:
wujuzbuju, powiedz ile to już lat edukujesz semelele?
Wchodzisz na forum i czytasz takiego kwiatka:

semele napisał:
W materię nie trzeba wierzyć. Ja słychać widać i czuć
http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/poprawne-postawienie-zagadnienia-wolnej-woli,17151-125.html#547987

Wuju, stań w prawdzie w oczy i przyjmij do wiadomości, że masz wyjątkowo nie kumatą uczennicę. Tyle lat na forum to już wałkujesz tej pani zagadnienia filozoficzne, a ona wciąż jest na poziomie piaskownicy. Albo jest filozoficznie upośledzona (nie każdy musi mieć smykałkę do filozofii, ja też nie bardzo mam) albo twój system edukacji nadaje się do reformy. :think:

Albo znacznie bardziej kumatą od swojego "mistrza", stąd tak trudno ją zindoktrynować. Czego nie można powiedzieć o licznych osobnikach płci męskiej na tym forum, którym się filozofowanie pomyliło z bajdurzeniem albo powtarzaniem jak małpa za "mistrzem".


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Śro 20:47, 26 Sie 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 1008
Przeczytał: 7 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:58, 26 Sie 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Katolikus napisał:
wujuzbuju, powiedz ile to już lat edukujesz semelele?
Wchodzisz na forum i czytasz takiego kwiatka:

semele napisał:
W materię nie trzeba wierzyć. Ja słychać widać i czuć
http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/poprawne-postawienie-zagadnienia-wolnej-woli,17151-125.html#547987

Wuju, stań w prawdzie w oczy i przyjmij do wiadomości, że masz wyjątkowo nie kumatą uczennicę. Tyle lat na forum to już wałkujesz tej pani zagadnienia filozoficzne, a ona wciąż jest na poziomie piaskownicy. Albo jest filozoficznie upośledzona (nie każdy musi mieć smykałkę do filozofii, ja też nie bardzo mam) albo twój system edukacji nadaje się do reformy. :think:

Albo znacznie bardziej kumatą od swojego "mistrza", stąd tak trudno ją zindoktrynować.


Nie wiesz, co piszesz. Przecież ona sama lata za wujem i zadaje mu pytania, od kilku lat te same. Wuj jej przedstawia swoje rozumienie spraw, a ona za chwilę pyta o to samo tak jakby wuj w ogóle jej nie udzielał odpowiedzi.

Cytat:
Czego nie można powiedzieć o licznych osobnikach płci męskiej na tym forum, którym się filozofowanie pomyliło z bajdurzeniem albo powtarzaniem jak małpa za "mistrzem".


Jak ci się nie podoba to możesz forum opuścić. :wink:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2242
Przeczytał: 133 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:04, 26 Sie 2020    Temat postu:

Katolikus napisał:

Nie wiesz, co piszesz. Przecież ona sama lata za wujem i zadaje mu pytania, od kilku lat te same. Wuj jej przedstawia swoje rozumienie spraw, a ona za chwilę pyta o to samo tak jakby wuj w ogóle jej nie udzielał odpowiedzi.

Najwyraźniej odpowiedzi wuja jej nie przekonują, nie czynią jego stanowiska dość zrozumiałym, więc dalej pyta,
Cytat:
Cytat:
Czego nie można powiedzieć o licznych osobnikach płci męskiej na tym forum, którym się filozofowanie pomyliło z bajdurzeniem albo powtarzaniem jak małpa za "mistrzem".


Jak ci się nie podoba to możesz forum opuścić. :wink:

Ojoj, dopiero co się odezwałam i już jestem wypraszana? Chciałbyś, żebym opuściła. Zostanę Tobie na złość :)


Ostatnio zmieniony przez towarzyski.pelikan dnia Śro 21:05, 26 Sie 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
fedor




Dołączył: 04 Paź 2008
Posty: 3590
Przeczytał: 115 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:08, 26 Sie 2020    Temat postu:

Katolikus napisał:
wujuzbuju, powiedz ile to już lat edukujesz semelele?
Wchodzisz na forum i czytasz takiego kwiatka:

semele napisał:
W materię nie trzeba wierzyć. Ja słychać widać i czuć
http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/poprawne-postawienie-zagadnienia-wolnej-woli,17151-125.html#547987

Wuju, stań w prawdzie w oczy i przyjmij do wiadomości, że masz wyjątkowo nie kumatą uczennicę. Tyle lat na forum to już wałkujesz tej pani zagadnienia filozoficzne, a ona wciąż jest na poziomie piaskownicy. Albo jest filozoficznie upośledzona (nie każdy musi mieć smykałkę do filozofii, ja też nie bardzo mam) albo twój system edukacji nadaje się do reformy. :think:


W wątku "Istnienie" Jarek jej przez 70 stron tłumaczył. Na końcu dyskusji napisała, że nic nie zrozumiała. W tym wątku jest to samo. Trzeba mieć zacięcie :mrgreen:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10158
Przeczytał: 24 tematy

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:25, 26 Sie 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Katolikus napisał:

Nie wiesz, co piszesz. Przecież ona sama lata za wujem i zadaje mu pytania, od kilku lat te same. Wuj jej przedstawia swoje rozumienie spraw, a ona za chwilę pyta o to samo tak jakby wuj w ogóle jej nie udzielał odpowiedzi.

Najwyraźniej odpowiedzi wuja jej nie przekonują, nie czynią jego stanowiska dość zrozumiałym, więc dalej pyta,
Cytat:
Cytat:
Czego nie można powiedzieć o licznych osobnikach płci męskiej na tym forum, którym się filozofowanie pomyliło z bajdurzeniem albo powtarzaniem jak małpa za "mistrzem".


Jak ci się nie podoba to możesz forum opuścić. :wink:

Ojoj, dopiero co się odezwałam i już jestem wypraszana? Chciałbyś, żebym opuściła. Zostanę Tobie na złość :)
Ja też zostanę. Będziemy w parze. Nie na
Cytat:
dobre i na złe
ale na dobrą energię Feng Shui.

Dowiezli już dla tych dwoch mężczyzn "podpaski" z testosteronem czy z powodu pandemii jest opóźnienie? :rotfl:
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 1008
Przeczytał: 7 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 21:36, 26 Sie 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Najwyraźniej odpowiedzi wuja jej nie przekonują, nie czynią jego stanowiska dość zrozumiałym, więc dalej pyta,


ale ona nawet często nie stara się ustosunkowywać do odpowiedzi wuja. Wuj jej jedno, a semele drugie (znaczy o czym innym). Nie zauważyłaś tego? Wuj ma bardzo unaukowiony język i to moze być przeszkodą w komunikacji, ale semele też kumatością się nie wykazuje. Zresztą to już wuja sprawa, choć jestem ciekaw, jak on to widzi.

Cytat:
Ojoj, dopiero co się odezwałam i już jestem wypraszana? Chciałbyś, żebym opuściła. Zostanę Tobie na złość :)


Kto cię wyprasza? Wcale nie chcę. Tworzysz inspirujące tematy (przynajmniej kilka takich wyłapałem) i dzięki tobie też jest kilka fajnych dyskusji. To z twojej wypowiedzi wybrzmiało jakbyś w pogardzie miała pewnych tutejszych dyskutantów, a ja tylko mówię, że jak komuś nie pasuje to.. To wiesz :wink:

fedor napisał:
W wątku "Istnienie" Jarek jej przez 70 stron tłumaczył. Na końcu dyskusji napisała, że nic nie zrozumiała.


to i tak dobrze, że nie wstrzymywała się z napisaniem tego do np. 185 strony. Trzeba wiedzieć, kiedy ze sceny trzeba zejść ; d

Ale ja ogólnie lubię semele. Wnosi do tego forum trochę radości i można się pośmiać. Tylko żeby tak nie spamowała w bardzo w wątkach stricte filozoficznych/religijnych.


Ostatnio zmieniony przez Katolikus dnia Śro 21:37, 26 Sie 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2242
Przeczytał: 133 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 21:53, 26 Sie 2020    Temat postu:

Katolikus napisał:

ale ona nawet często nie stara się ustosunkowywać do odpowiedzi wuja. Wuj jej jedno, a semele drugie (znaczy o czym innym). Nie zauważyłaś tego? Wuj ma bardzo unaukowiony język i to moze być przeszkodą w komunikacji, ale semele też kumatością się nie wykazuje. Zresztą to już wuja sprawa, choć jestem ciekaw, jak on to widzi.

Semele lubi myśleć w bok (lateralnie), co jest cechą ludzi kreatywnych. Nie bierzesz pod uwagę, że to nie ona pisze o czym innym, tylko Ty nie widzisz związku.
Cytat:

Cytat:
Ojoj, dopiero co się odezwałam i już jestem wypraszana? Chciałbyś, żebym opuściła. Zostanę Tobie na złość :)


Kto cię wyprasza? Wcale nie chcę. Tworzysz inspirujące tematy (przynajmniej kilka takich wyłapałem) i dzięki tobie też jest kilka fajnych dyskusji. To z twojej wypowiedzi wybrzmiało jakbyś w pogardzie miała pewnych tutejszych dyskutantów, a ja tylko mówię, że jak komuś nie pasuje to.. To wiesz :wink:

Mam alergię na przerośnięte ego i bufonadę i tak potraktuj mój poprzedni wpis. Nie ludźmi gardzę, tylko ich postawą.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Katolikus




Dołączył: 16 Lis 2016
Posty: 1008
Przeczytał: 7 tematów


Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:04, 26 Sie 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Semele lubi myśleć w bok (lateralnie), co jest cechą ludzi kreatywnych. Nie bierzesz pod uwagę, że to nie ona pisze o czym innym, tylko Ty nie widzisz związku.


Czyli tak naprawdę Semele to chodząca fontanna filozoficznej kreatywności i tylko ty to widzisz, a inni się mylą, że ona po prostu ma ciężko zrozumieć zagadnienia filozoficzne? I dodatkowo mylą się, że nie potrafi trzymać się ściśle poruszanych zagadnień tylko jej umysł wędruje luźno to tu to tam i w zasadzie rozmowa z nią to jak pijanym tylko, że na trzeźwo :)

Cytat:
Mam alergię na przerośnięte ego i bufonadę i tak potraktuj mój poprzedni wpis. Nie ludźmi gardzę, tylko ich postawą.


Alergie trzeba leczyć. Nie leczona staje się uprzykrzeniem nie tylko dla osoby chorej ale i osób postronnych.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9463
Przeczytał: 101 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:25, 26 Sie 2020    Temat postu:

Katolikus napisał:
wujuzbuju, powiedz ile to już lat edukujesz semele?
Wchodzisz na forum i czytasz takiego kwiatka:

semele napisał:
W materię nie trzeba wierzyć. Ja słychać widać i czuć
http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/poprawne-postawienie-zagadnienia-wolnej-woli,17151-125.html#547987

Wuju, stań w prawdzie w oczy i przyjmij do wiadomości, że masz wyjątkowo niekumatą uczennicę. Tyle lat na forum to już wałkujesz tej pani zagadnienia filozoficzne, a ona wciąż jest na poziomie piaskownicy. Albo jest filozoficznie upośledzona (nie każdy musi mieć smykałkę do filozofii, ja też nie bardzo mam) albo twój system edukacji nadaje się do reformy. :think:


Jesli rozumiesz to co pisze wuj i jego wuizm chętnie poczytam Twojego wyjaśnienia

Nie tylko ja mam wątpliwości. Dlatego cieszę się z tematu z wukiem w roli głównej.
Mam też prośbę nie pisz o mnie w trzeciej osobie. Możesz to napisać do mnie.
Nawet fedor kiedyś napisał, że wuj przyjął wadliwe założenia. Co mnie zaskoczyło.
Może Ty masz smykalke do tlumaczenia.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9463
Przeczytał: 101 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:35, 26 Sie 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Katolikus napisał:

Nie wiesz, co piszesz. Przecież ona sama lata za wujem i zadaje mu pytania, od kilku lat te same. Wuj jej przedstawia swoje rozumienie spraw, a ona za chwilę pyta o to samo tak jakby wuj w ogóle jej nie udzielał odpowiedzi.

Najwyraźniej odpowiedzi wuja jej nie przekonują, nie czynią jego stanowiska dość zrozumiałym, więc dalej pyta,
Cytat:
Cytat:
Czego nie można powiedzieć o licznych osobnikach płci męskiej na tym forum, którym się filozofowanie pomyliło z bajdurzeniem albo powtarzaniem jak małpa za "mistrzem".


Jak ci się nie podoba to możesz forum opuścić. :wink:

Ojoj, dopiero co się odezwałam i już jestem wypraszana? Chciałbyś, żebym opuściła. Zostanę Tobie na złość :)


Tak wuj mnie nie przekonuje. Uważam , że nie dąży tak naprawdę do wyjaśnienia.
W zasadzie w tym temacie doszlismy już do konkluzji.
Nie da się udowodnić ani istnienia ani nieistnienia Boga. Co do życia wiecznego jest podobnie.

Poprosilam go aby dołączył do tematu wuk vs wuj ale zapewne nie ma czasu. Poczekam.

Z drugiej strony o materii nie jest moim zdaniem błędna, chociaż problem jest strywializowany...

[link widoczny dla zalogowanych]

Dobrze, ze się przyznajesz katolikusie, że tez nie jesteś filozoficznym tuzem.
Jednak sprobuj wyjaśnić mi jak rozumiesz system wuja tzw wuizm.
Chętnie bardzo poczytam😘


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 22:53, 26 Sie 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9463
Przeczytał: 101 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:37, 26 Sie 2020    Temat postu:

fedor napisał:
Katolikus napisał:
wujuzbuju, powiedz ile to już lat edukujesz semelele?
Wchodzisz na forum i czytasz takiego kwiatka:

semele napisał:
W materię nie trzeba wierzyć. Ja słychać widać i czuć
http://www.sfinia.fora.pl/filozofia,4/poprawne-postawienie-zagadnienia-wolnej-woli,17151-125.html#547987

Wuju, stań w prawdzie w oczy i przyjmij do wiadomości, że masz wyjątkowo nie kumatą uczennicę. Tyle lat na forum to już wałkujesz tej pani zagadnienia filozoficzne, a ona wciąż jest na poziomie piaskownicy. Albo jest filozoficznie upośledzona (nie każdy musi mieć smykałkę do filozofii, ja też nie bardzo mam) albo twój system edukacji nadaje się do reformy. :think:




W wątku "Istnienie" Jarek jej przez 70 stron tłumaczył. Na końcu dyskusji napisała, że nic nie zrozumiała. W tym wątku jest to samo. Trzeba mieć zacięcie :mrgreen:


A pamietasz co napisałeś tam o założeniach wuja?😊


Ostatnio zmieniony przez Semele dnia Śro 22:56, 26 Sie 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2242
Przeczytał: 133 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:40, 26 Sie 2020    Temat postu:

Katolikus napisał:
Czyli tak naprawdę Semele to chodząca fontanna filozoficznej kreatywności i tylko ty to widzisz, a inni się mylą, że ona po prostu ma ciężko zrozumieć zagadnienia filozoficzne? I dodatkowo mylą się, że nie potrafi trzymać się ściśle poruszanych zagadnień tylko jej umysł wędruje luźno to tu to tam i w zasadzie rozmowa z nią to jak pijanym tylko, że na trzeźwo :).

Tak, bufonie. A mojej alergii nie będę leczyć, bo to objaw człowieczeństwa.
I jeszcze kiedyś mi za tę alergię podziękujesz.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Semele
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 09 Lis 2014
Posty: 9463
Przeczytał: 101 tematów


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 22:55, 26 Sie 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Katolikus napisał:
Czyli tak naprawdę Semele to chodząca fontanna filozoficznej kreatywności i tylko ty to widzisz, a inni się mylą, że ona po prostu ma ciężko zrozumieć zagadnienia filozoficzne? I dodatkowo mylą się, że nie potrafi trzymać się ściśle poruszanych zagadnień tylko jej umysł wędruje luźno to tu to tam i w zasadzie rozmowa z nią to jak pijanym tylko, że na trzeźwo :).

Tak, bufonie. A mojej alergii nie będę leczyć, bo to objaw człowieczeństwa.
I jeszcze kiedyś mi za tę alergię podziękujesz.


Myślę, ze katolikus to jeszcze bardzo łagodny tutejszy apologeta. Czekam katolikusie na wykładnię interpretację wuizmu
Do dzieła 🙂
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
towarzyski.pelikan




Dołączył: 19 Sie 2018
Posty: 2242
Przeczytał: 133 tematy


Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:10, 26 Sie 2020    Temat postu:

Semele napisał:
towarzyski.pelikan napisał:
Katolikus napisał:
Czyli tak naprawdę Semele to chodząca fontanna filozoficznej kreatywności i tylko ty to widzisz, a inni się mylą, że ona po prostu ma ciężko zrozumieć zagadnienia filozoficzne? I dodatkowo mylą się, że nie potrafi trzymać się ściśle poruszanych zagadnień tylko jej umysł wędruje luźno to tu to tam i w zasadzie rozmowa z nią to jak pijanym tylko, że na trzeźwo :).

Tak, bufonie. A mojej alergii nie będę leczyć, bo to objaw człowieczeństwa.
I jeszcze kiedyś mi za tę alergię podziękujesz.


Myślę, ze katolikus to jeszcze bardzo łagodny tutejszy apologeta. Czekam katolikusie na wykładnię interpretację wuizmu
Do dzieła 🙂

Sodówa mu zaczyna już uderzać, więc lepiej już teraz uderzyć z grubej rury, później już może być za późno ;)

Też chętnie zapoznam się z tym klarownym wyjaśnieniem wuizmu w wykonaniu Katolikusa.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Dyskurs
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Wrz 2015
Posty: 10158
Przeczytał: 24 tematy

Skąd: USA
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:24, 26 Sie 2020    Temat postu:

towarzyski.pelikan napisał:
Katolikus napisał:
Czyli tak naprawdę Semele to chodząca fontanna filozoficznej kreatywności i tylko ty to widzisz, a inni się mylą, że ona po prostu ma ciężko zrozumieć zagadnienia filozoficzne? I dodatkowo mylą się, że nie potrafi trzymać się ściśle poruszanych zagadnień tylko jej umysł wędruje luźno to tu to tam i w zasadzie rozmowa z nią to jak pijanym tylko, że na trzeźwo :).

Tak, bufonie. A mojej alergii nie będę leczyć, bo to objaw człowieczeństwa.
jeszcze kiedyś mi za tę alergię podziękujesz.
Zaprawdę powiadam, Ci, że to czas przyszły niedokonany i wątpię czy ma intencje się ewoluować :wink:

Ostatnio zmieniony przez Dyskurs dnia Śro 23:24, 26 Sie 2020, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3 ... 49, 50, 51, 52, 53  Następny
Strona 50 z 53

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin