Forum ŚFiNiA Strona Główna ŚFiNiA
ŚFiNiA - Światopoglądowe, Filozoficzne, Naukowe i Artystyczne forum - bez cenzury, regulamin promuje racjonalną i rzeczową dyskusję i ułatwia ucinanie demagogii. Forum założone przez Wuja Zbója.
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy   GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Po co Bogu wiara?
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Pon 0:12, 19 Gru 2005    Temat postu:

Po prostu wciąż jestem przekonany, że materia istnieje, tylko narazie nie znam jakiś dobrych argumentów. Jak znajdę jakieś, to je napiszę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22564
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 0:24, 19 Gru 2005    Temat postu:

Masz prawo do tego przekonania, i nikt ci tego przekonania tu nie wytyka. Ja tylko po prostu prosze, zebys nie uzywal jako argumentu czegos, czego nie potrafisz udowodnic.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6917
Przeczytał: 30 tematów


PostWysłany: Pon 11:15, 19 Gru 2005    Temat postu:

wujzboj napisał:
Irbisolu, czyzby odpowiedz ta nie padala tu wielokrotnie? Od samego poczatku watku.
(...)
Bogu wiara nie jest potrzebna. Wiara potrzebna jest czlowiekowi.


Więc wiara nie jest zasługą (Taw)?
Wiara nie jest czymś wyjątkowym, bo co to za sztuka uznać coś na co ma się dowody (Crosis)?
Bogu jest wszystko jedno czy się w niego wierzy czy nie (KK coś wspominał o niemożliwości zbawienia poza .... - tu niespodzianki nie będzie - KK)?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Pon 14:28, 19 Gru 2005    Temat postu:

Wklejam tu kawałek tekstu podanego mi przez Tawa w innym wątku.
Taw napisał:
«Wy nie grzeszycie przeciwko wierze, bo sądzicie, że trwacie w Prawdzie. Gdy poznacie Prawdę, a nadal będziecie trwać w błędzie, wtedy zgrzeszycie. Podobnie też wiele rzeczy, które dla Izraelitów są grzechem, dla was nim nie są. Bo żadne prawo boskie wam tego nie zakazuje. Grzech jest [popełniany] wtedy, gdy ktoś świadomie buntuje się przeciwko porządkowi danemu przez Boga i mówi: “Wiem, że to, co robię, jest złe, a jednak chcę to uczynić”. Bóg jest sprawiedliwy. Nie może karać kogoś, kto popełnia zło w przekonaniu, że robi dobrze. Karze tego, kto – mając sposobność poznać Dobro i Zło – wybiera to ostatnie i w tym trwa.»

Wynka z tego, że niewiara nie potępia...

A więc po co Bogu wiara ? Nie wiem...
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taw




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Pon 17:29, 19 Gru 2005    Temat postu:

Irbisolu, chyba przeoczyles moja wczesniejsza odpowiedz:

Irbisol napisał:
Cytat:
To jest masło maślane - logiczne jest że skoro Bogu potrzebna jest wiara, to uznaje ją za zasługę.
Ale po co Bogu ta wiara?

Bogu nie jest potrzebna wiara czlowieka, ani nic innego, bo Bog Sobie Sam wystarcza. To czlowiekowi jest potrzebna wiara, aby zdobyc zasluge. Zasluga sa tez dobre czyny.

Cytat:
Bogu jest wszystko jedno czy się w niego wierzy czy nie

Nie jest Mu obojetne, wrecz przeciwnie. I kazdemu udziela daru wiary, jesli czlowiek szuka prawdy z odpowiednim usposobieniem (m.in. pokora).

Genkaku napisał:
Wynka z tego, że niewiara nie potępia...

Cytat:
[...]Karze tego, kto – mając sposobność poznać Dobro i Zło – wybiera to ostatnie i w tym trwa


Dobro to rowniez wlasciwa Wiara, Wiara w Boga, a nie np. wiara w samgo siebie. Zlo to brak checi, aby poznac Boga. Kazdy niech sobie odpowie sam, czy ma sposobnosc (mozliwosc), czy nie.

Konrado napisał:
A niezakładanie istnienia krasnoludków, elfów, różowych słoni, trollów, inteligentnych nożyczek, które wycięły wszechświat to też pycha?

Nie wiem, co chcesz osiagnac zadajac tego typu pytania.

Konrado napisał:
Pozatym wszelkie cuda, takie jak stygmaty są kiepskimi dowodami na istnienie Boga. Być może wszystkie cuda, które rzekomo udowadniają istnienie Boga da się wytłumaczyć naukowo.

Ale co TY o tych dowodach wiary wiesz, o ktorych napisalem? Zadales sobie trud, zeby sie przekonac, czy sa prawdziwe, czy nie? Chcesz naprawde poznac prawde, czy raczej stac niewzruszenie do konca zycia przy swoich pogladach, wbrew wszystkiemu? Takie dowody wiary sa wlasnie dla ludzi, ktorym trudno uwierzyc w Boga, ludziom przesiaknietym i ograniczajacym sie wylacznie do nauki. Po to Bog daje takie mocne argumenty, zeby nikt nie mogl powiedziec, ze nie dane mu bylo nic przekonujacego, aby w Niego uwierzyc.

Taw napisał:
Cytat:
Sugerujesz, ze Jezus nie wiedzial po co umiera?


Wuj napisał:
Stwierdzam, ze Jezus WIERZYL, po co umiera.

Jezus to wiedzial. Wszystkie wypowiedzi Jezusa na temat swojej misji sa zdecydowane i wyrazaja wiedze. Poza tym bedac Bogiem musial znac dokladnie swoja misje.
Cytat:
Nawet jeżeli Ja sam o sobie wydaję świadectwo, świadectwo moje jest prawdziwe, bo wiem skąd przyszedłem i dokąd idę.
"Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca."
"Piłat zatem powiedział do Niego: A więc jesteś królem? / Odpowiedział Jezus: / Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie.

Wiele jest tego typu slow Jezusa.


Ostatnio zmieniony przez Taw dnia Pon 18:27, 19 Gru 2005, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Pon 18:07, 19 Gru 2005    Temat postu:

Taw napisał:
Nie jest Mu obojetne,

Rozumiem wujazboja jeśli chce pisać Bóg z dużej litery, gdyż to ma być imię... ale "Mu" ? A co z "Im", "Nimi" ? Czy to nie przesada zakrawająca na błąd gramatyczno-językowo-cośtam ?
No, chyba, że moje nauczycielki od polskiego kłamały mówiąc mi, że z dużej litery zwraca się do kogoś ("Tobie", "Ty", "Wam") bezpośrednio w liście... Hehe.
Nevermind...

Taw napisał:
Dobro to rowniez wlasciwa Wiara, Wiara w Boga, a nie np. wiara w samgo siebie. Zlo to brak checi, aby poznac Boga. Kazdy niech sobie odpowie sam, czy ma sposobnosc (mozliwosc), czy nie.

Z tego tekstu jednoznacznie wynika, że niewiara w Jahwe nie jest potępiana, gdyż człowiekowi niewierzącemu "wydaje się", że tkwi w prawdzie.
Jezus napisał:
[...]Karze tego, kto – mając sposobność poznać Dobro i Zło – wybiera to ostatnie i w tym trwa
Zależy jak rozumieć "mieć sposobność", zakładając, że ktoś uważa, że poznanie dobra i zła nie leży tam gdzie uważają inni, że leży.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
wujzboj
Bloger na Kretowisku



Dołączył: 29 Lis 2005
Posty: 22564
Przeczytał: 6 tematów

Skąd: znad Odry
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:11, 19 Gru 2005    Temat postu:

Pisanie Nim, Jemu itp z duzej litery to wyraz szacunku dla Boga. Ciebie nie obowiazuje :D
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Pon 22:45, 19 Gru 2005    Temat postu:

Taw napisał:
Bogu nie jest potrzebna wiara czlowieka, ani nic innego, bo Bog Sobie Sam wystarcza. To czlowiekowi jest potrzebna wiara, aby zdobyc zasluge. Zasluga sa tez dobre czyny.

Chodzi mi o to, dlaczego potrzebna jest wiara człowiekowi, żeby zdobyć zasługę. Ja uważam, że prędzej zasługę zdobyć powinien człowiek, który poszukuje prawdy i nawet jak dojdzie do wniosku, że Bóg nie istnieje, to powinien mieć zasługę z tego powodu, że samodzielnie szuka prawdy.

Taw napisał:
Nie jest Mu obojetne, wrecz przeciwnie. I kazdemu udziela daru wiary, jesli czlowiek szuka prawdy z odpowiednim usposobieniem (m.in. pokora).

Czyli uważasz, że jak będę z pokorą szukał prawdy to dojdę do wniosku, że Bóg istnieje?
Taw napisał:
Konrado napisał:
A niezakładanie istnienia krasnoludków, elfów, różowych słoni, trollów, inteligentnych nożyczek, które wycięły wszechświat to też pycha?

Nie wiem, co chcesz osiagnac zadajac tego typu pytania.

Chciałem wykazać, że bezsensowne jest mówienie, że człowiek, który nie chce wierzyć w Boga, tylko samodzielnie szukać prawdy ma pychę, ponieważ wtedy to samo można byłoby powiedzieć o ludziach niewierzących w istnienie krasnoludków, elfów, różowych słoni, czarodzieji itp.

Taw napisał:
Ale co TY o tych dowodach wiary wiesz, o ktorych napisalem? Zadales sobie trud, zeby sie przekonac, czy sa prawdziwe, czy nie? Chcesz naprawde poznac prawde, czy raczej stac niewzruszenie do konca zycia przy swoich pogladach, wbrew wszystkiemu? Takie dowody wiary sa wlasnie dla ludzi, ktorym trudno uwierzyc w Boga, ludziom przesiaknietym i ograniczajacym sie wylacznie do nauki. Po to Bog daje takie mocne argumenty, zeby nikt nie mogl powiedziec, ze nie dane mu bylo nic przekonujacego, aby w Niego uwierzyc.

Na przykład stygmaty można wytłumaczyć wpływem jakiegoś szoku psychicznego, więc jednak nie są to takie mocne argumenty. A pozatym słyszałem o jakimś poceniu krwią. Nie wiem co to jest, ale wiem, że to coś powiązanego z wyjaśnieniem stygmatów.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6917
Przeczytał: 30 tematów


PostWysłany: Wto 10:57, 20 Gru 2005    Temat postu:

Taw napisał:
Irbisolu, chyba przeoczyles moja wczesniejsza odpowiedz:


Możliwe.

Taw napisał:
Bogu nie jest potrzebna wiara czlowieka, ani nic innego, bo Bog Sobie Sam wystarcza. To czlowiekowi jest potrzebna wiara, aby zdobyc zasluge.


Jeżeli X zdobywa zasługę u Y, to za coś, na czym Y zależy. Bogu nie zależy czy się w niego wierzy a jednak przypisuje za wiarę zasługę?

Taw napisał:
Nie jest Mu obojetne, wrecz przeciwnie.


Nie jest mu potrzebna, ale nie jest mu to obojętne - wyjaśnij tę subtelną różnicę.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Taw




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 83
Przeczytał: 0 tematów


PostWysłany: Czw 3:40, 22 Gru 2005    Temat postu:

Konrado napisał:
Chodzi mi o to, dlaczego potrzebna jest wiara człowiekowi, żeby zdobyć zasługę.

Bo wiara w Boga, czyli tego, ktory stworzyl nas z milosci i udziela nam Swojej milosci, jest wyrazem milosci czlowieka do Niego. U Boga zas zdobyc mozna zasluge tylko poprzez milosc.
Cytat:
Ja uważam, że prędzej zasługę zdobyć powinien człowiek, który poszukuje prawdy i nawet jak dojdzie do wniosku, że Bóg nie istnieje, to powinien mieć zasługę z tego powodu, że samodzielnie szuka prawdy.

Zalezy od tego, w jaki sposob, z jakim usposobieniem, czlowiek szukal prawdy. Bog docenia szczere wysilki czlowieka dazacego do prawdy i pomaga mu w tym.

Cytat:
Czyli uważasz, że jak będę z pokorą szukał prawdy to dojdę do wniosku, że Bóg istnieje?

Zostanie Ci na pewno udzielony dar Wiary, czyli przekonanie, ze Bog istnieje. Samemu nie mozna dojsc do Wiary, bo Wiara jest dawana, udzielana.

Cytat:
Na przykład stygmaty można wytłumaczyć wpływem jakiegoś szoku psychicznego, więc jednak nie są to takie mocne argumenty. A pozatym słyszałem o jakimś poceniu krwią. Nie wiem co to jest, ale wiem, że to coś powiązanego z wyjaśnieniem stygmatów.

Szok psychiczny trwajacy 50 lat? Wszystko mozna wytlumaczyc w inny sposob, tylko, czy takie wytlumaczenie jest zgodne z prawda?
Nie widze za bardzo zwiazku pocenia sie krwia ze stygmatami. Wydaje mi sie, ze jednak malo wiesz na ten temat - mam racje?
A co wiesz na temat cudow eucharystycznych? Jak to tlumaczysz?

Irbisol napisał:
Jeżeli X zdobywa zasługę u Y, to za coś, na czym Y zależy. Bogu nie zależy czy się w niego wierzy a jednak przypisuje za wiarę zasługę?

Bogu zalezy na tym, zeby czlowiek mial wiare, bo Bogu zalezy na czlowieku. Ja przeciez wczesniej odpowiedzialem Konradowi, ze wiara czlowieka nie jest Mu obojetna. Ale, ze Bogu zalezy, nie oznacza, ze Mu jest potrzebna, Jemu Samemu. Chodzi o to, ze Bog nie jest od nikogo, zadnego stworzenia czymkolwiek uzalezniony i stad nie ma zadnych potrzeb. Jednak Jego milosc do stworzenia sprawia, ze zalezy Mu na zbawieniu kazdego.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Irbisol




Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 6917
Przeczytał: 30 tematów


PostWysłany: Czw 14:39, 22 Gru 2005    Temat postu:

Taw napisał:
Bogu zalezy na tym, zeby czlowiek mial wiare, bo Bogu zalezy na czlowieku. (...)Jednak Jego milosc do stworzenia sprawia, ze zalezy Mu na zbawieniu kazdego.


Czyli człowiek bez wiary nie zostanie zbawiony i będzie mu z tym gorzej niż gdyby był zbawiony?
OK, a dlaczego zbawienie jest uzależnione od wiary? Skoro Bogu sam fakt wiary jest obojętny a zbawienie człowieka nie jest obojętne, to należałoby uniezależnić zbawienie od wiary.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Czw 18:05, 22 Gru 2005    Temat postu:

Taw napisał:
Bo wiara w Boga, czyli tego, ktory stworzyl nas z milosci i udziela nam Swojej milosci, jest wyrazem milosci czlowieka do Niego. U Boga zas zdobyc mozna zasluge tylko poprzez milosc.

Ale gdyby Bóg się ujawnił za pomocą doznań zmysłowych, tak jak ludzie to wciąż by to była wiara, ponieważ można byłoby kwestionować wiarygodność doznań. Nawet, gdyby Bóg udowodnił swoje istnienie, to też można byłoby kochać Boga. A pozatym co wiara ma wspólnego z miłością do Boga? Nie widzę żadnego związku? Prędzej moralne życie świadczy o miłości do Boga niż wiara. Dlaczego ludzie kochają innych ludzi, pomimo tego, że są przekonani, że udowodnione jest ich istnienie (są przekonani na podstawie doznań zmysłowych i uważają to za niezaprzeczalny dowód)? A pozatym czym się różni miłość do Boga od miłości do bohatera jakiejś powieści? Jaki to ma sens? Pozatym czy przed popełnieniem grzechu pierworodnego ludzie też musieli wierzyć w istnienie Boga? Z tego co wiem, to wiedzieli o jego istnieniu? Dlaczego teraz to nie jest możliwe? Dlaczego Bóg ukarał wszystkich ludzi za to, że ci pierwsi popełnili grzech? Skoro nie musiał ukarać Matki Bożej, to równie dobrze mógł nie ukarać innych ludzi.

Taw napisał:
Szok psychiczny trwajacy 50 lat? Wszystko mozna wytlumaczyc w inny sposob, tylko, czy takie wytlumaczenie jest zgodne z prawda?
Nie widze za bardzo zwiazku pocenia sie krwia ze stygmatami. Wydaje mi sie, ze jednak malo wiesz na ten temat - mam racje?
A co wiesz na temat cudow eucharystycznych? Jak to tlumaczysz?

Mało wiem na temat stygmatów i tym bardziej na temat cudów eucharystycznych. Ale to, że gdzieś pisze o tych cudach nie oznacza, że to prawda. Może ktoś sobie wymyślił te wszystkie cuda?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Genkaku
Mediator



Dołączył: 06 Gru 2005
Posty: 1397
Przeczytał: 0 tematów

Skąd: pochodzą te myśli?

PostWysłany: Pią 18:21, 23 Gru 2005    Temat postu:

konrado5 napisał:
Prędzej moralne życie świadczy o miłości do Boga niż wiara.

Zależy co rozumiesz przez "moralne życie". Dla religii moralne życie to postępowanie wg. zasad owej religii, a różne odmienne rzeczy są często traktowane jako "złe". Moralność indywidualna zwykle nie zgadza się z moralnością religijną. A więc co rozumiesz przez "moralne życie" ?
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
konrado5




Dołączył: 02 Gru 2005
Posty: 4911
Przeczytał: 3 tematy


PostWysłany: Pią 18:27, 23 Gru 2005    Temat postu:

Genkaku napisał:
Zależy co rozumiesz przez "moralne życie". Dla religii moralne życie to postępowanie wg. zasad owej religii, a różne odmienne rzeczy są często traktowane jako "złe". Moralność indywidualna zwykle nie zgadza się z moralnością religijną. A więc co rozumiesz przez "moralne życie" ?

Przez moralne życie rozumiem bycie dobrym dla innych ludzi. Robienie wszystkiego, żeby inni ludzie byli szczęśliwi.
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum ŚFiNiA Strona Główna -> Apologia kontra krytyka teizmu Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4
Strona 4 z 4

 
Skocz do:  
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach

fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001, 2005 phpBB Group
Regulamin